Agenci wpływu czy pożyteczni idioci Putina?
kokos26 , pt., 12/02/2016 - 10:52 W opublikowanym na łamach „Gazety Wyborczej” tekście zatytułowanym „Dżihadi John znad Wisły” Jacek Żakowski pisze: „Amerykański wywiad ma szukać kanałów, którymi płyną pieniądze, inspiracje i zamówienia Putina mające wspierać, stymulować, sterować osoby i organizacje rozbijające jedność Unii Europejskiej i NATO, hamujące powstanie systemu antyrakietowego, propagujące rezygnację z sankcji wobec Rosji, blokujące proces uniezależniania Zachodu od rosyjskich surowców. Dość dobrze widać, którzy politycy, publicyści, eksperci oraz które partie, środowiska, media od lat realizują cele Putina w Polsce. […] Jest głównie kwestią czasu, kiedy ich inspiracje zostaną ujawnione. Lepiej zwinąć interes zawczasu, niż czekać na egzekucję, która jest nieuchronna. Choć daty nie znamy, a nazwisk tylko się domyślamy”. Można śmiało zadedykować Żakowskiemu trzy znane powiedzenia: „Na złodzieju czapka gore”, „...