Andrzej Ż. podpalił się pod KPRM a Tusk nadal kłamał. Nadużycia były. Zostaną ukarane?
Maryla , czw., 12/01/2012 - 03:31 Do samopodpalenia doszło 23 września. 49-letni Andrzej Ż. podpalił się przed kancelarią premiera. Na ławce przykleił list adresowany do premiera, w którym wyjaśniał motywy swojego działania. Ogień kocami ugasili funkcjonariusze BOR, udzieli też desperatowi pierwszej pomocy. Ż. był ostatnio ochroniarzem w jednym z hipermarketów, wcześniej pracował w urzędzie skarbowym, a w 2006 r. został zwolniony z policji; służył m.in. w Centralnym Biurze Śledczym. Po tragedii Donald Tusk zapewniał,że w urzędzie skarbowym, w którym pracował Andrzej Ż., przeprowadzono liczne kontrole. Według Tuska nie wykazały one nadużyć, które uprawdopodabniałyby podejrzenia Andrzeja Ż. Fot. PAP/Tomasz Gzell Mężczyzna w piątek podpalił się przed kancelarią premier...