Chleb powszedni Bartoszewskiego (Jerzy Terpiłowski)
Maryla , śr., 16/03/2011 - 16:44 Władysław Bartoszewski jest jak zabytkowy obiekt uformowany przez epoki i chroniony prawem. Wielu innych czcigodnych starców nie otaczano tak troskliwą opieką mimo (a może: dlatego), że objawiali większe wyczucie narodowego taktu. Ostatnio „Profesor” wsławił się stwierdzeniem, że kiedy podczas okupacji kupował „więcej chleba”, to bardziej obawiał się sąsiadów niż niemieckiego munduru. Zareagowała na to pani Marta Kaczyńska, wskazując delikatnie, że taka reminiscencja jest nieuzasadniona, a umieszczenie jej w wywiadzie dla niemieckiego czasopisma nie służy polskiej racji stanu. Burza, którą wyzwoliła ta uwaga, przerosła moje oczekiwania. Na internetowych forach mass mediów wielbiciele naszego politycznego długodystansowca naurągali autorce od ostatnich. Niejaki Nałęcz, używając pseudo-naukowej terminologii, nawymyślał jej w TVP od nieoczytanych smarkul. Jak przystało subtelnej kobiecie, nie dała s...