Nie jesteśmy z plasteliny - Barbara Fedyszak-Radziejowska
Maryla , czw., 19/04/2012 - 17:20 Niektórym marzy się meblowanie głów obywateli wedle własnego widzimisię. Mam wrażenie, że rozbieżność między tym, jacy jesteśmy, a tym, jak postrzegają i opisują nas „ważne” media, zaczyna przekraczać wszelkie granice przyzwoitości. Mogę zrozumieć, że tzw. dziennikarzom marzy się meblowanie głów obywateli wedle własnego widzimisię. Rozumiem też, że to meblowanie głów bardzo ułatwia rządzącym bezkolizyjne rządzenie.Jednak doświadczenia PRL uczą, że w nadmiernym rozziewie między realnym a medialnym światem tkwi niebezpieczeństwo poważnego kryzysu. Zwykle władza i tzw. dziennikarze ostatni dostrzegają objawy politycznego przesilenia. Kiedy jednak wydarzenia nabierają przyśpieszenia, zdarzają się rzeczy, których wszyscy chcielibyśmy uniknąć. Oczywiście możemy uspokajać się i przekonywać, że rotacyjne głodówki w sprawie naucza...