Lewicowe feministyczne loże wpływu w Polsce. Od Szczuki do Środy przez Bochniarz.
Maryla , pon., 12/09/2011 - 21:19 Klub 22 to absolutnie coś unikatowego. Im dłużej jesteśmy ze sobą, tym bardziej jesteśmy o tym przekonane. Spotykamy się już prawie siedemnaście lat. Mało instytucji przetrwało taki okres naszej transformacji, do tego bez żadnej formy prawnej, bez żadnych właściwie obowiązków poza comiesięcznymi spotkaniami. Jak się popatrzy na nasz skład, to grupa jest tak różna w swoich poglądach na prawie wszystko, że to jest niesamowite, że to się nie rozwaliło przez te lata, kiedy przytrafiały się różne zawieruchy. A są tu kobiety tkwiące bezpośrednio w polityce, dziennikarki reprezentujące różne media, z jednej strony jest Nina Terentiew, z drugiej Bożena Walter, i że mimo tych wszystkich różnic ciągle jest to takie żywe. To jest fascynujące: zobaczenie tak różnych kobiet, z tak różnym podejściem do różnych spraw, które od siedemnastu lat się spotykają, dyskutują, zapraszają gości; różnią się, ale to im nie przes...