Lewicowe feministyczne loże wpływu w Polsce. Od Szczuki do Środy przez Bochniarz. Cz. II
47. porypane babiszony c.d. kłamstwo to ich drugie imię
W kolportowanych na ulicach Warszawy publikacjach feministki wyliczają, ile państwo rzekomo na niego wydaje.
Ich zdaniem Fundusz Kościelny rocznie przeznacza na składki na ubezpieczenia społeczne księży 224 mln zł. W rzeczywistości cały Fundusz wynosił w ubiegłym roku 89 mln zł, a finansowane są z niego również emerytury duchownych innych niż katolickie wyznań.
Jeszcze większy rozdźwięk występuje w przypadku danych dotyczących wynagrodzenia dla kapelanów – feministki wskazują, że państwo przeznacza na nie aż 21 mld zł rocznie, podczas gdy jest to kwota około 750 razy mniejsza i wynosi niecałe 30 mln zł.
Równie kuriozalnie wyglądają wyliczenia, ile w ciągu ostatnich 21 lat
państwo przekazało Kościołowi za pośrednictwem Komisji Majątkowej
(zwracającej majątek przejęty w czasach PRL). Według feministek
nieruchomości i rekompensaty to nawet 240 mld zł.
Nawet raport o finansach Kościoła serwisu money.pl, na który w swoich
materiałach powołują się feministki, podaje kwotę nieco ponad 5 mld zł.
Kwota 240 mld zł to pewna prowokacja, ale takie dane pojawiają się w Internecie, a skoro do tej pory nikt nie przedstawił wiarygodnych wyliczeń, to mamy prawo tak domniemywać – przekonuje w rozmowie z "Rz" Elżbieta Korolczuk z Porozumienia Kobiet 8 Marca.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- usuń
- edytuj
- odpowiedz
- opublikowany
48. Genderowa kuźnia kadr
Genderowa kuźnia kadr
Kuriozalne programy zajęć, zideologizowane tematy wykładów. Studia
genderowe przypominają bardziej pranie mózgów niż wyższą edukację
Marszałkini
Wanda Nowicka od dawna chciała uszczęśliwić miliony Polek. Dzięki
funkcji wicemarszałka Sejmu ma większe możliwości niż kiedykolwiek
wcześniej
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
49. kolejny mit pada?
Polska europejskim liderem równouprawnienia w wynagrodzeniach
Kobiety
w całej UE zarabiają średnio 16,4 proc. mniej niż mężczyźni, a w Polsce
ta różnica jest najmniejsza w całej Unii i wynosi około 2 proc. -
wynika z ostatnich danych opublikowanych przez Eurostat. W piątek
obchodzony jest Europejski Dzień Równej Płacy.»
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
50. Córka Holland robi coming
Córka Holland robi coming out
"Jak
można nienawidzić innego człowieka, bo jest Żydem czy gejem?- pyta
reżyserka Kasia Adamik, córka Agnieszki Holland. Adamik wyznaje, że jest
lesbijką. Ma oczywiście takie prawo. Czy jednak musi do tego mieszać
chrześcijaństwo?
Seksistowska Wikipedia i dyskryminowana prostytutka
Minister
(czy może raczej „ministra” Mucha) rozpętała prawdziwą batalię na
słowa. Feministki zachęcone żądaniem pani minister sportu domagają się
feminizacji nazw zawodów. Areną, na której może dojść do pierwszego
starcia lewackiej propagandy może być Wikipedia... .
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
51. Chodakiewicz: "Politycznie
Chodakiewicz: "Politycznie poprawna" eksterminacja kulturowa
-
W naturze niektórych ludzi jest uważać, że posiadają tajemną,
specjalną wiedzę, która powoduje, że czują się wybrani, i to upoważnia
ich do wskazywania kierunku rozwoju innym ludziom. A gdy inni nie
chcą słuchać namaszczonych gnostyków, należy ich przymusić do
posłuszeństwa – dla ich własnego dobra - mówi Marek Chodakiewicz.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
52. Rozpoczął się Sejmik Kobiet
Rozpoczął się Sejmik Kobiet Lewicy
Pięć tysięcy kobiet uczestnicy w sejmiku. Tematem spotkania jest przemoc wobec kobiet
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
53. Miller ściga się z Palikotem na antyklerykalizm
"Przemoc wobec kobiet ma czasem twarz rumianego proboszcza". Miller na sejmiku kobiet [ZDJĘCIA]
- Przemoc wobec kobiet niekoniecznie ma twarz brutalnego
prostaka. Bywa, że ma twarz biznesmena, polityka, albo rumianą i
dobrotliwą twarz proboszcza. Zwalczanie przemocy wobec kobiet jest
podstawowym obowiązkiem państwa - powiedział lider SLD Leszek Miller
podczas sejmiku kobiet lewicy. Uczestniczki spotkania przyjęły apel
wzywający KE m.in. do ogłoszenia roku 2014 Europejskim Rokiem przeciw
Przemocy Mężczyzn wobec Kobiet.
»
poseł SLD Grzegorz Napieralski (L) z żoną Małgorzatą Napieralską (2L) na
sejmiku kobiet lewicy "Stop przemocy wobec kobiet - współpraca na dziś i
jutro"
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
54. Bez kobiet gospodarka ponosi
Bez kobiet gospodarka ponosi straty
Okres
ochronny przed emeryturą trzeba skrócić o połowę – mówi Agnieszka
Kozłowska-Rajewicz, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania. Jej
zdaniem także zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn to
wyrównanie praw.»
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
55. Do Pani Maryli,
Szanowna Pani Marylo,
Jest jeszcze jedna, która proponuje swoista eutanazje ludzi starszych.
Tu w pełnej krasie
Ukłony moje najnizsze
Michał Stanisław de Zieleśkiewicz
56. lewacki Przekrój z feministkami z PRL-u
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
57. "Przetniemy pępowinę pomiędzy
"Przetniemy pępowinę pomiędzy państwem a Kościołem". Szczuka i Ruch Palikota łączą siły
Z okazji przypadającego w czwartek Dnia Kobiet Ruch
Palikota organizuje "Tydzień kobiet w Sejmie". Będzie debata o
parytetach i spotkanie z działaczkami z Bliskiego Wschodu. Działaczki
Ruchu Palikota wezmą też udział w warszawskiej Manifie.
»
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
58. Mam hasło
na manifę i dla wyborców PO też:
67 letnie dróżniczki zapewnią Wam pokój.
59. Oczywiście ,,pokój wieczny"
Oczywiście ,,pokój wieczny" ma Pani na myśli.
Ja przed chwilą usłyszałam w radio z ust fachowców, bo mówili maszyniści kolejowi,
że większość z nich jest po pięćdziesiątce.
Uważają,że to niedobrze, bo po tylu latach stresującej odpowiedzialności to niebezpieczne.
Obraźliwa ta okładka Przekroju. Wystarczy wyjść na ulicę, by zobaczyć ,jak bardzo.
Tak to przesada staje się swoją własną karykaturą.
60. @Beta
Tak. Bo to jest kierunek w stronę przepaści.
Żałosne ideologie w miejsce Prawdy. Wynaturzenia zamiast prawa natury.
Niefrasobliwość wszelkiego rodzaju w miejsce odpowiedzialności. Jakie
mogą być tego efekty, jaka przyszłość? 67-letnie przemęczone dróżniczki
wśród demograficznej zapaści i ogólnego chaosu. Symbol tego, co gotują
nam ludzie, którzy odrzucili podstawową instrukcję obsługi świata -
Dekalog.
61. NIEDŁUGO OBOWIĄZKOWO PRZESZCZEP PENISA
UE. Kobiety obowiązkowo w zarządach firm?- Polki zarabiają mniej od Polaków na tych samych stanowiskach - mówi pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania....
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
62. Bratkowska wie co dziś
Bratkowska wie co dziś potrzebne Kościołowi
- Politycy przyznają Kościołowi ogromne pieniądze, a kościelni
dostojnicy mają gigantyczny wpływ na prawodawstwo, na pewno większy niż
społeczeństwo. Pełnią przy tym rolę hamulcowego (...) Oczywiście wina
leży też po stronie polityków, którzy rozbestwili Kościół - mówi w
"Metrze" Katarzyna Bratkowska z Porozumienia 8 Marca i nawet wie jak to
zmienić.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
63. TUSK NA SPOTKANIU Z FEMINISTKAMI
Premier Tusk uznał spotkanie z Kongresem Kobiet w sprawie emerytur za
bardzo konstruktywne. Przypomniał, że środowisko Kongresu było od
pierwszych dni krytyczne, ale i pozytywnie nastawione do reformy
emerytalnej. Dodał, że propozycja rządu znalazła nie tylko zrozumienie,
ale została wzbogacona propozycjami, które zostaną wykorzystane przy
opracowaniu nowego projektu.
Powiedział też, że dzięki Kongresowi Kobiet jasno zostały określone
obawy podniesienia wieku emerytalnego. Podkreślił, że największą obawą
kobiet jest to, że wypadną z rynku pracy, albo nie będą mogły wykonywać
ciężkiej pracy w późniejszym wieku, czyli tuż przed emeryturą.
Wcześniejsza emerytura dla niektórych
Tusk chce dać gwarancję bezpieczeństwa tym, którzy nie będą mieli możliwości dopracować do 67 roku życia.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
64. feministki mnie nie reprezentują !
Tusk ws. emerytur: Nie chcemy imponować radykalizmem
PREMIER SPOTKAŁ SIĘ Z KONGRESEM KOBIET
|
|
- Usłyszałem dziś sensowne, gorzkie i twórcze uwagi. To, co dla nas najcenniejsze to jednak nie krytyczne rozumienie, a duża...czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
65. babom odbiło - parytety po bolszewicku i ta obsada :)
GABINET CIENI KONGRESU KOBIET:
Premierka - Danuta Hübner
Wicepremierka, Ministra Rozwoju Przedsiębiorczości i Innowacyjności - Henryka Bochniarz
Wicepremierka, Ministra Rozwoju Regionalnego i Spraw Wewnętrznych - Teresa Kamińska
Ministra ds. Równości Płci i Przeciwdziałania Dyskryminacji - Małgorzata Fuszara
Ministra Finansów - Maria Pasło-Wiśniewska
Ministra Spraw Zagranicznych - Jolanta Kwaśniewska
Ministra Edukacji, Nauki i Sportu - Magdalena Środa
Ministra Energii i Środowiska - Lena Kolarska-Bobińska
Ministra Rolnictwa –
Ministra Pracy i Spraw Socjalnych - Henryka Krzywonos-Strycharska (wiceministra - Anna Karaszewska)
Ministra Zdrowia – Olga Krzyżanowska
Ministra Infrastruktury - Solange Olszewska
Ministra Sprawiedliwości - Eleonora Zielińska
Ministra Kultury - Kazimiera Szczuka
Ministra Świeckości Państwa i Wielokulturowości - Barbara Labuda
Ministra Obrony - Danuta Waniek
Rzeczniczka – Dorota Warakomska
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
66. Bardzo ważna opinia
Bardzo
ważna opinia francuskiego filozofa: istnieje także mowa nienawiści w
stosunku do własnego narodu, jego historii i tradycji
To bardzo cenna uwaga. Tym bardziej, że mowy nienawiści tego drugiego
rodzaju - skierowanej przeciwko własnemu narodowi - np. w Polsce jest
znacznie więcej niż mowy nienawiści skierowanej do obcych.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
67. Grzegorz Schetyna w
Grzegorz Schetyna w Kontrwywiadzie RMF FM: Związki partnerskie - trzeba przez to przejść, a jeśli będzie większość, poprzeć
"Trzeba przez to przejść" - oto istota "konserwatyzmu" Platformy. Przez co jeszcze trzeba przejść?
Rys. Jerzy Wasiukiewicz
Poseł, który nazywa się Anna Grodzka postanowił dochodzić swoich praw kobiet przed sądem. Jak pisze Terlikowski:
Polityk Ruchu Palikota wytoczył mi proces. W pozwie domaga
się zakazania mi naruszania dóbr osobistych poprzez „używanie słów
określających ją rodzajem męskim”.Bo to co robi Anna Grodzka wytaczając proces Terlikowskiemu to
zwykła próba zastraszenia tych którzy jeszcze nie zwariowali do końca. Król jest nagi, a Grodzka jest facetem i nic tu nie zmienią jej nowe „szaty” i udowadnianie przed sądem, że jest wielbłądem.A to, że poseł Grodzka uważa, że nazywanie jej facetem to „naruszenie
poczucia własnej wartości u powódki”, a także „dyskomfort psychiczny”… A
ja się pytam co z dyskomfortem psychicznym tych osób, które w wyborach
swój głos oddały na Annę Grodzką sądząc, że za tym imieniem i nazwiskiem
stoi normalna kobieta posiadająca dwa chromosomy XX?Bo to co robi Anna Grodzka wytaczając proces Terlikowskiemu to
zwykła próba zastraszenia tych którzy jeszcze nie zwariowali do końca. Król jest nagi, a Grodzka jest facetem i nic tu nie zmienią jej nowe „szaty” i udowadnianie przed sądem, że jest wielbłądem.http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-jerzego-wasiukiewicza/24408-wasiu...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
68. Zapewne
nie bedę pierwsza, która to proponuje, ale wszystkie
semantyczne manipulatoryce informuję, że zgodnie z życzeniem kobiety z
ich grona zasiadające w Sejmie będę nazywać POŚLICE. O innych będę się
wyrażać po polsku.
Przemiawia przez te ministry i poślice komunistyczno-bolszewicka niechęć
do przepięknej formy Pan i Pani. Nienawiść do tych polskich słów
wyssały jak sądzę z mlekiem matek.
W Dniu Kobiet serdecznie dziekuję Panom, że nie domagają się by mówić o nich "osob" zamiast "osoba".
69. tv za przeproszeniem - publiczna
Nawet Dzień Kobiet wykorzystują do walenia w Kościół
Dziś
Dzień Kobiet. A więc dzień, gdzie można więcej rozmawiać w mediach o
problemach kobiet. TVP Info zaprosiło więc kobietę roku wszystkich
postępowców: Annę Grodzką. Dyskusja oczywiście zeszła na Kościół
katolicki.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
70. weź lupę i znajdź te 100 osób
Tegoroczna Manifa w Poznaniu była wyjątkowa, bo
stacjonarna. Uczestnicy protestowali przeciw przemocy wobec kobiet i
przemocy w rodzinie. Wczoraj wieczorem wokół Starego Marycha przy ulicy
Półwiejskiej spotkało się około stu osób. Część z nich przyniosła
lampiony i latarki.Głównym celem demonstracji było zebranie podpisów w
sprawie przyjęcia
przez Radę Europy konwencji przeciwko przemocy wobec kobiet.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
71. osoba Anna/Krzysztof o rodzeniu i wychowywaniu dzieci u Olejnik
"Nie życzę sobie, żeby atakowano Kościół pod hasłem jakiejś równości"
GRODZKA I WRÓBEL W "KROPCE NAD I"
|
|
- Nie życzę sobie, żeby atakowano Kościół pod hasłem jakiejś równości kobiet - zastrzegała w "Kropce nad i" posłanka Marzena...czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
72. bolszewickie nakazy?
Minister ds. równości ws. liczby kobiet w zarządach
zarządach firm, przedstawiła w piątek pełnomocnik rządu ds. równego
traktowania. Agnieszka Kozłowska-Rajewicz chciałaby m.in., aby firmy
informowały w sprawozdaniach o liczbie kobiet w organach decyzyjnych.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
73. OTO POZIOM LEWACKIEJ CIPY
„Warsztaty cipkowe” ruszają!
Porozumienie
Kobiet 8 Marca zorganizowało wczoraj konferencje prasową w kawiarni
MiTo w Warszawie. Feministki przebrały się za biskupów. W stroju
duchownego paradowała córka Stefana Bratkowskiego, Katarzyna.
Olsztyńskie feministki ze zdjęcia kapliczki usunęły Matkę Bożą,
podpisując: „Poszłam na manifę”. W tym roku manifa opiera się niestety
na jaskiniowym antyklerykalizmie. Feministki nawet sfałszowały dane na
temat finansowania przez państwo "klechów", bo im oficjalne nie pasowały
im do „narracji”. Za to mają „Warsztaty cipkowe” na Warmii i Mazurach.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
74. Ujawniamy! Rząd Tuska chce
Ujawniamy! Rząd Tuska chce wplątać polskie muzea w wojnę na rzecz promowania homoseksualizmu
Agresywna lewacka propaganda władz nabiera tempa. Rządzący
postanowili zdaje się skorzystać z doświadczeń PRLowskiego reżimu, który
do swoich politycznych praktyk formowania nowego człowieka chętnie
wykorzystywał kulturę.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
75. Gdynia: Prawicowcy kontra
Gdynia: Prawicowcy kontra feministki
Trójmiejskie
oddziały Obozu Narodowo-Radykalnego, Młodzieży Wszechpolskiej i Nowej
Prawicy zapowiedziały organizację Pikiety w obronie Kobiety, Rodziny i
Tradycji. Demonstracja będzie odpowiedzią na lewicowo-feministyczne
marsze, które odbędą się tego samego dnia, tj. 11 marca.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
76. Magdalena Dubrowska: Jakie
Magdalena Dubrowska: Jakie postulaty mieści hasło "Przecinamy pępowinę"?
Bogna Olszewska, studentka kulturoznawstwa i socjologii: Jesteśmy za tym, co jest zapisane w konstytucji: rozdziałem państwa od Kościoła.
Elżbieta Korolczuk, socjolożka, wykładowczyni na Gender Studies: Konsultacje dotyczące ważnych spraw, np. in vitro, nie są prowadzone z osobami, których to najbardziej dotyczy, tylko z biskupami. To niedemokratyczne! Tak samo jak przekazywanie na Kościół katolicki tak ogromnych sum. Nam się powtarza, że na sprawy kobiet - żłobki, przedszkola, edukację seksualną - nie ma pieniędzy. A na Kościół czy Euro 2012 pieniądze są. Priorytety są nie takie, jakbyśmy chciały.
Aleksandra Szymczyk, iranistka, tłumaczka z angielskiego i perskiego: Oto np. z powodów finansowych skraca się do pięciu godzin czas bezpłatnej opieki w przedszkolu. Pomijając to, że nie znam nikogo, kto na etacie pracowałby tak krótko, to jeszcze w trakcie tych pięciu opłacanych przez państwo godzin musi być religia, podczas gdy za rytmikę rodzic płaci z własnej kieszeni. Mam koleżanki, które musiały zrezygnować z dodatkowych zajęć dla dzieci, bo ich zwyczajnie nie stać.
B.O.: Zawsze chciałam mieć dziecko i widziałam się w roli matki, ale dorosłam, poszłam na studia, zobaczyłam, jak to wszystko naprawdę jest zorganizowane, i teraz nie wyobrażam sobie być matką w Polsce. Bo wtedy musiałabym całkowicie się poświęcić. Państwo nic mi nie oferuje, a nie chcę rezygnować z bycia kobietą, stając się matką. Nie wiem, jak to pogodzić.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11317376,Feministki___Nie_wyo...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
77. Unia narzuci nam homozwiązki i aborcję
Sporo kontrowersji wywołało sprawozdanie w sprawie równości kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej – 2011. Europoseł PiS Konrad Szymański, określił sprawozdanie mianem „feministycznej bigoterii”.
W głosowaniu końcowym sprawozdanie przyjęto przy 361 głosach za, 268 głosach przeciw i 70 głosach wstrzymujących się.
Kontrowersje wzbudziły paragrafy dotyczące uznania związków homoseksualnych we wszystkich państwach członkowskich UE, polityczny nacisk na legalizację aborcji oraz uznanie kontroli urodzin, w tym finansowania aborcji za kluczowy element polityki UE.
- [PE] zwraca się do Komisji i państw członkowskich o opracowanie wniosków dotyczących wzajemnego uznawania związków cywilnych i rodzin osób tej samej płci w całej Europie między państwami, które przyjęły już odpowiednie ustawodawstwo tak, aby zapewnić równe traktowanie względem pracy, swobodnego – czytamy w paragrafie 5 sprawozdania.
Słów krytyki pod adresem sprawozdania nie kryje europoseł PiS Konrad Szymański, który mówi wprost o „feministycznej bigoterii”.
- Traktaty europejskie nigdy nie dały Unii Europejskiej prawa do ingerowania w prawo rodzinne, prawo pracy, czy prawo ubezpieczeń społecznych państw członkowskich, szczególnie w kontekście wzajemnego uznania związków homoseksualnych. Presja na rzecz europejskiej legalizacji aborcji jest sprzeczna z prawem traktatowym. Przyjęte dziś sprawozdanie ogranicza zaufanie do procesu integracji europejskiej – oświadczył po dzisiejszym głosowaniu w Strasburgu Konrad Szymański.
http://niezalezna.pl/25148-unia-narzuci-nam-homozwiazki-i-aborcje
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
78. Maria Czubaszek - oto kim jest:
fragment Analizy Sprawy Operacyjnego Rozpracowania (lata 60-te) z Archiwum IPN:
/.../ – red. Czubaszkowa została natychmiast przyjęta na etat [do Polskiego Radia] przez dyr. Muszkowskiego, skoro tylko figurant poznał się na jej wdziękach. Obecnie Czubaszkowa szantażuje, w wypadku potrzeby, znajomością z figurantem, a będąc w stanie upojenia alkoholem (co zdarza się b. często), chwali się wzięciem u niego i opowiada erotyczne sceny.
http://lustratorpolski.salon24.pl/391039,maria-czubaszek-w-analizie-sprawy
79. Jeszcze o Czubaszek:
[ręcznie] Źródło „Sęk” przyjął Abramczyk
13.V.64
Doniesienie [na maszynie]
Dyr. Landau pełni funkcję Dyrektora Generalnego Radiokomitetu w sposób, do którego pracownicy mają od wielu lat poważne zastrzeżenia z punktu widzenia metod zarządzania, rozrzutnej i nie należycie kontrolowanej gospodarki finansowej oraz z punktu widzenia moralnego. Według opinii długoletnich pracowników Radia, dyr. Landau dzięki swojemu sprytowi i znajomościom, jako były dyrektor Biura Zatrudnienia i Płac Radiokomitetu przyczynił się do usunięcia ze stanowiska Dyrektora Generalnego Adama Ostrowskiego i zajął jego miejsce. Objąwszy to stanowisko, dyr. Landau nawiązał szczególnie ścisłą współpracę i kontakty towarzyskie z dyr. Biura Kadr Blanką Hakmanową, co pozwoliło mu zatrudniać w Radiu i TV wszystkie protegowane przez siebie osoby, szczególnie młode kobiety, z których wiele nie spełniało i nie spełnia wymagań stawianych normalnie pracownikowi. (...)
Jak powiedziano wyżej, wiele z osób protegowanych przez dyr. Landaua stanowią młode kobiety. Jak wynika z oświadczeń niektórych przyjaciółek lub eksprzyjaciółek Landaua, np. Marii Czubaszek z Biura Reklam, /wypowiedź w obecności red. red. Naumowskiego, Wojciechowskiego i Rutkowskiego/ Landau jest erotomanem o skłonnościach orgiastycznych. Drugą protegowaną Landaua, przyjętą do Biura Reklam mimo zastrzeżeń ówczesnego Dyrektora Biura Z. Kłopotowskiego jest (...)
[ręcznie] „Sęk”
http://lustratorpolski.salon24.pl/357824,portret-polskiego-radia-w-czasa...
80. palikmioty się zapłaczą
Przełomowe orzeczenie Trybunału w Strasburgu
Europejski
Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał, że zakaz adopcji przez
pary, żyjące w "związkach partnerskich", nie jest dyskryminujący.
Sędziowie orzekli również, iż w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka
nie ma prawa do zawarcia "małżeństwa" homoseksualnego.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
81. jak nie Hartman...
Teolog: Jezus był hermafrodytą
Dr
Susannah Cornwall, teolog (teolożka?)- feministka napisała w nowej
książce, że Jezus mógł być hermafrodytą. Oczywiście „wybitna” teza pani
teolog pojawiła się podczas dyskusji nad kapłaństwem kobiet w Kościele
anglikańskim. „Sekcja specjalna zawsze lojalna!”
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
82. Szczuka: Policzę się z panią
Szczuka: Policzę się z panią na korytarzu po audycji
W
programie "Sterniczki", emitowanym na antenie Polskiego Radia, doszło
do ciekawej debaty między posłanką PiS Krystyną Pawłowicz a publicystką
"Krytyki Politycznej" Kazimierą Szczuką. Tematem rozmowy była sprawa -
niewyjaśnionej jak dotąd - śmierci małej Madzi z Sosnowca. Nie zabrakło
konfrontacyjnych wypowiedzi...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
83. Ciekawy tekst o prof. Edwardzie Ciupaku
ojcu nawiedzonej Środy. O jego walce z Kosciołem i nawróceniu pod koniec życia.
http://gosc.pl/doc/1117137.Nawrocenie-ojca-Magdaleny-Srody
84. MARGINES SPOŁECZNY tym razem w Krakowie z występami
Kominiarki z włóczki, jaskrawe rajstopy i kolorowe
spódnice - w takim stroju dziewczyny z krakowskiego kolektywu
feministycznego protestowały dziś na Rynku przeciwko zatrzymaniu w Rosji
członkiń zespołu Pussy Riot. - Uwolnić Pussy Riot! Bogurodzico Dziewico
Maryjo, zostań feministką! - krzyczały pod pomnikiem Adama Mickiewicza.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114883,11462897.html?i=1
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
85. Dyktat agresywnego
Dyktat agresywnego feminizmu
Środowiska
feministyczne w Polsce są bardzo agresywne, ich narracja dominuje i nie
spotyka się z ripostą środowisk, którym bliska jest tradycja i wartości
rodzinne – uważa wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
86. ministerka Tuska ds równych i równiejszych
Wykorzenianie stereotypów zwiększa równość kobiet i mężczyzn, pozwala im na bardziej swobodne wybory osobiste i nie zagraża realizowaniu się w roli matek czy ojców - przekonuje pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.
"Dyskusja, jaka toczy się wokół Konwencji Rady Europy o zwalczaniu przemocy wobec kobiet, dotyczy m.in. treści art. 12, w którym jest zapis o obowiązku wykorzeniania uprzedzeń, zwyczajów, tradycji i wszelkich praktyk opartych na pojęciu niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn" - napisała Kozłowska-Rajewicz w oświadczeniu.
Jak dodała, te stereotypy to np. przekonania - w niektórych środowiskach - że "kobieta jest słabsza, że została zgwałcona, bo prowokowała - strojem, samotnym spacerem, że nadaje się głównie do przesolenia zupy i przewijania dzieci, a mężczyzna to pewny siebie osobnik, który głównie ma zarabiać pieniądze, a do wychowywania dzieci raczej się nie nadaje, o przewijaniu już nie mówiąc".
"Stereotypy to zgodnie ze słownikiem, przekonania oparte na fałszywych przesłankach. Wykorzenianie stereotypów zwiększa równość kobiet i mężczyzn, pozwala im na bardziej swobodne wybory osobiste i nie zagraża realizowaniu się w roli matek czy ojców. Rola ojca i męża nie wynika ze stereotypu, tylko z naszej biologii i kultury. Stereotypem zaś może być przekonanie, że ojciec, z powodu bycia mężczyzną, nie nadaje się do opieki nad dziećmi. Taki stereotyp powoduje często m.in. niesprawiedliwe decyzje w sądach rodzinnych" - podkreśliła pełnomocniczka.
Jej zdaniem równość nie zagraża rodzinie i nie jest sprzeczna z konstytucją. "W żadnym artykule ustawy nie ma mowy o wykorzenianiu tradycji ani promowaniu związków homoseksualnych, co sugerowano w niektórych publikacjach prasowych" - zaznaczyła.
Według wcześniejszych informacji, minister sprawiedliwości Jarosław Gowin i minister Kozłowska-Rajewicz inaczej rozumieją np. 12. artykuł Konwencji Rady Europy o zwalczaniu przemocy domowej i przemocy wobec kobiet. Chodzi o fragment artykułu, gdzie mowa o stereotypach. W interpretacji ministra sprawiedliwości zapis konwencji zagraża rodzinie, dlatego treść tego artykułu może oznaczać sprzeczność całej konwencji z konstytucją.
W swoim piśmie pełnomocniczka wskazała, że główna przeszkoda legislacyjna w podpisaniu i ratyfikowaniu konwencji to tryb ścigania za gwałt. "W Polsce jest to tryb wnioskowy - oprócz zawiadomienia policji ofiara musi złożyć odrębny wniosek, żeby postępowanie mogło być wszczęte. Dzieci powyżej 15 lat i osoby ubezwłasnowolnione muszą w tej sprawie polegać na swoich opiekunach" - zaznaczyła.
We wtorek resort sprawiedliwości przedstawił projekt dot. ścigania za gwałt. "Chcemy, aby do wszczęcia postępowania wystarczyło samo złożenie przez ofiarę zawiadomienia na policji o popełnieniu przestępstwa" - mówił minister sprawiedliwości Jarosława Gowin. Zaznaczył też, że zapewniona ma zostać lepsza ochrona ofiar gwałtów podczas postępowania sądowego.
Jak napisała Kozłowska-Rajewicz, sama zmiana trybu ścigania nie wyczerpuje listy zadań związanych z Konwencją. Podkreśliła, że konwencja nakłada na państwa strony takie obowiązki, jak: zapewnienie oficjalnej infolinii dla ofiar przemocy działającej 24 godziny na dobę oraz portalu z informacjami dla ofiar przemocy, a także odpowiedniej liczby schronisk dla ofiar oraz ośrodków wsparcia; przygotowanie procedur przesłuchań policyjnych chroniących przed wtórną wiktymizacją; monitorowanie, zbieranie danych na temat przestępstw z uwzględnieniem płci; prowadzenie akcji informacyjnych w zakresie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet, w tym szkoleń i informacji dla chłopców i mężczyzn.
Zwróciła uwagę, że konwencja nie tylko daje wytyczne, co mają robić państwa strony, aby lepiej chronić ofiary, ale także wskazuje, jak można zapobiegać przemocy, promując równe traktowanie kobiet i mężczyzn.
Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej została przedstawiona do podpisu w maju 2011 r. w Turcji. Do tej pory została podpisana przez 19 państw wchodzących w skład Unii Europejskiej i pozostających poza Wspólnotą, w tym Turcja, jako jedyne państwo, już ją ratyfikowała.
Na początku marca premier Donald Tusk mówił, że - choć będzie to jeszcze wymagało "trochę dyskusji" - konwencja ws. zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej niebawem zostanie przedstawiona do ratyfikacji.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kozlowska-rajewicz-wykorzenianie-stereoty...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
87. Zabijajmy dzieci,
Zabijajmy dzieci, upośledzonych i starców – proponuje belgijska eutanazistka
Ludzie z upośledzeniem intelektualnym, wszystkie dzieci oraz osoby z
demencją powinny mieć prawo do eutanazji – uważa Jacinta De Roeck,
przewodnicząca Belgijskiego Liberalnego Stowarzyszenia Humanistycznego.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
88. bredzenia Środy na 1 maja
Zmieńmy Święto Pracy w Święto Emancypacji
Magdalena Środa
2012-05-02, ostatnia aktualizacja 2012-05-02 12:45
[..]
Klasa robotnicza (która zresztą kurczy się i traci swój rewolucyjny
charakter) mogłaby dziś odgrywać rolę symboliczną. Jej święto mogłoby
być świętem wszystkich grup, które do takiego wyzwolenia dążą.
Dzień 1 Maja powinien być więc "dniem emancypacji", gdzie robotnicy
idą ramię w ramię z imigrantami, feministkami, gejami i innymi
wykluczonymi, krzycząc: "Chcemy równych praw! Chcemy równych szans i
możliwości!" lub: "Precz z dyskryminacją i opresją!", "Precz ze
stereotypami!", bo to one ograniczają nasze konstytucyjne prawa i realne
szanse. 3 Maja powinien być z kolei dniem ogólnonarodowego pojednania i
powszechnej solidarności "wszystkich stanów" oraz wszystkich
"wykluczonych".
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
89. Czubaszek: Patriotyzm jest
Czubaszek: Patriotyzm jest dramatem Polski
Maria
Czubaszek, idolka wszystkich aborcjonistów, zabrała głos w kolejnej
sprawie. Tym razem dzieli się z portalem naTemal.pl swoimi „opiniami” na
temat patriotyzmu i przekonuje, że „patriotyzm stał się dramatem
Polski”.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
90. Gabinet Cieni Kongresu Kobiet
Gabinet Cieni Kongresu Kobiet oraz organizacje zrzeszone w Koalicji na rzecz Równych Szans apelują do rządu o podpisanie Konwencji Rady Europy ws. zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.
Konwencja ma m.in. chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy oraz dyskryminacji. Nakłada na państwa takie obowiązki, jak zapewnienie oficjalnej infolinii dla ofiar przemocy działającej przez całą dobę, odpowiedniej liczby schronisk i ośrodków wsparcia.
Przygotowanie procedur przesłuchań chroniących przed wtórną wiktymizacją. Zbieranie danych na temat przestępstw z uwzględnieniem płci. Aby ratyfikować konwencję, Polska musi m.in. zmienić przepisy dotyczące trybu ścigania gwałtu, który obecnie ścigany jest na wniosek ofiary, a nie z urzędu.
Na tle konwencji doszło do sporu pomiędzy pełnomocniczką rządu ds. równego traktowania Agnieszką Kozłowską-Rajewicz, która uważa, że dokument należy jak najszybciej ratyfikować, a ministrem sprawiedliwości Jarosławem Gowinem, który widzi w nim wyraz ideologii feministycznej, służący zwalczaniu tradycyjnej roli rodziny i promowaniu związków homoseksualnych. Jego zdaniem niektóre zapisy konwencji są sprzeczne z konstytucją.
Opinie te wywołały oburzenie m.in. Gabinetu Cieni Kongresu Kobiet. Elementem godności każdego obywatela i każdej obywatelki jest wolność od przemocy. Prawem kobiet jest żądać aktywnej polityki państwa gwarantującej tę wolność - napisała w imieniu Gabinetu Cieni prof. Danuta Huebner.
Podkreśliła, że kobiety, które przeciwstawiają się przemocy jednostkowej i zbiorowej, oczekują od swojego państwa, że je wesprze w tych wysiłkach i nie będzie poprzez wypowiedzi najwyższych przedstawicieli rządu utrwalać nieprawdziwych stereotypów i oczekiwań na temat kobiet i ich osobistych ról społecznych.
Dodała, że przyjęcie konwencji jest niezbywalnym obowiązkiem prawnym i moralnym Polski. Przypomniała, że premier Donald Tusk w trakcie spotkania z Gabinetem Cieni 7 marca zadeklarował, że konwencja będzie podpisana.
Podpisanie Konwencji i jej wdrożenie w ramach przepisów państwa polskiego będzie stanowić jasną wskazówkę dla wszystkich organów państwa, że przemoc wobec kobiet musi być traktowana w każdym przypadku poważnie jako naruszenie praw obywatelskich i porządku wartości obowiązującego w sferze publicznej, które skutkuje interwencją odpowiednich instancji wymiaru sprawiedliwości - napisała Huebner.
Także Koalicja na rzecz Równych Szans skupiająca 45 organizacji pozarządowych działających na rzecz praw człowieka oraz równego traktowania (m.in. Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego, Helsińską Fundację Praw Człowieka, Amnesty International) wystosowała w piątek pismo w tej sprawie.
W liście do premiera Koalicja wyraziła oburzenie wypowiedziami Gowina oraz wiceministra sprawiedliwości Michała Królikowskiego podważającymi zasadność podpisania i ratyfikacji konwencji. Zdaniem podpisanych pod listem organizacji takie zachowanie może doprowadzić do bagatelizowania tematyki przeciwdziałania przemocy ze względu na płeć i - pośrednio - do legitymizowania tego zjawiska.
Zaniepokoiło nas głęboko, iż resort sprawiedliwości podważa tak fundamentalne kwestie jak równouprawnienie płci i walka ze szkodliwymi stereotypami, które są główną przyczyną nierówności prowadzących niejednokrotnie do przemocy (fizycznej, psychicznej, seksualnej i ekonomicznej) - czytamy w liście Koalicji.
Organizacje członkowskie Koalicji nie godzą się na wprowadzanie przez kierownictwo resortu sprawiedliwości opinii publicznej w błąd poprzez twierdzenie, że konwencja zobowiązuje Państwa Strony do walki z tradycyjną rodziną. Pragniemy podkreślić, że są to postanowienia, które wychodzą naprzeciw konieczności walki ze szkodliwymi stereotypami, które prowadzą do przemocy ze względu na płeć, a nie, jak twierdzi kierownictwo MS, do zwalczania tradycyjnego modelu rodziny - przekonuje Koalicja.
Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej została przedstawiona do podpisu w maju 2011 r. w Turcji. Do tej pory podpisało ją 19 państw, w tym Turcja, jako jedyne państwo, już ją ratyfikowała. Polska jeszcze nie podpisała konwencji.
W zeszłym tygodniu kobiety z organizacji katolickich zaapelowały do rządu, aby nie ratyfikował konwencji. Ich zdaniem zaproponowane w dokumencie środki godzą w tradycję i religię, antagonizują płcie i mogą wzmagać agresję.
Na początku marca premier Donald Tusk mówił, że - choć będzie to jeszcze wymagało trochę dyskusji - konwencja niebawem zostanie przedstawiona do ratyfikacji.
PAP
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
91. wczoraj Labuda w TVN24, dzisiaj Środa z Czerskiej
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
92. Środa i Nowicka atakują Tuska
Środa i Nowicka atakują Tuska i Gowina. "Jak się baby nie bije, to..."
Zapowiedź premiera, że powstanie raport ws. konwencji RE
dot. przemocy wobec kobiet, oznacza, że nie chce on ratyfikacji
dokumentu - uważa Wanda Nowicka (RP). Zdaniem Magdaleny Środy Donald
Tusk i szef MS Jarosław Gowin grają w tej sprawie dobrego i złego
policjanta.
»
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
93. Kiedy trzeba było bronić Ewy
Kiedy trzeba było bronić Ewy Stankiewicz przed damskim bokserem, polskie feministki schowały głowy w piasek
"Miały doskonałą okazję do zamanifestowania swojego sprzeciwu
przeciwko „samczemu” traktowaniu kobiet, do pokazania kobiecej
solidarności. Niestety nie wykorzystały jej doskonałej by zamanifestować
jedność".
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
94. lewaczki - tak nawet powiększa sie ten "przechył"
Dlaczego kibole wyzywają się od pedałów? "Polska ma przechył konserwatywny" [DEBATA]
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
95. Felietony Środy
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
96. Komorowska patronuje
Komorowska patronuje sekswystawie
"Kobieta w Wielkim Mieście"? Problem został już dostrzeżony w lokalnych mediach
i ma posmak skandalu. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że przedsięwzięciu
patronuje prezydentowa Anna Komorowska
Organizatorem imprezy, która odbędzie się w dniach 15-17 czerwca, są
Międzynarodowe Targi Łódzkie Spółka Targowa. "Kobieta w Wielkim Mieście" jest
jednym z g...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
97. LA STRADA: Prostytucji
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
98. Malinowska-Sempruch
Malinowska-Sempruch skomentowała ostatnie zamieszanie wokół Kory - jej deklarację, że pali marihuanę, oraz to, że policja zatrzymała ją za posiadanie trzech gramów narkotyku. - To absurd. W większości krajów Europy policja i prokuratura mają ważniejsze zadania niż trzy gramy marihuany - zaznacza rozmówczyni "Przekroju".
Podkreśla, że w Polsce trwa debata na temat zmiany ustawy narkotykowej, a taki "coming out" jak niedawny Kory jest formą włączenia się do debaty publicznej. - Ważne jest, aby osoby używające substancji psychoaktywnych mogły mówić o swoim doświadczeniu, bo te głosy są niezbędne w dyskusji nad racjonalną polityką - mówi Malinowska-Sempruch. - To w PRL tworzyło się prawo bez głosu obywateli. W demokracji ten głos jest niezbędny. Korze należy podziękować. Bo przecież mogłaby zamknąć się w swoim świecie i nie martwić się o to, jaki wpływ na życie szarego człowieka, studenta szarpanego przez policję ma istniejące prawo. Świetnie by było, aby za jej przykładem poszli inni - dodaje.
Koniec myślenia czarno-białego?
Dyrektorka Międzynarodowego Programu Polityki Narkotykowej w Open
Society Institute zauważa: - Biało-czarne myślenie, które polega tylko
na zadaniu sobie pytania: "Legalizować czy nie", upraszcza istotne
dylematy. Ważna jest szeroka dyskusja o substancjach psychoaktywnych -
odpowiedzenie sobie na podstawowe pytania: dlaczego ludzie biorą,
dlaczego zawsze brali i będą brać, a przede wszystkim - co można robić,
aby minimalizować szkody, aby zapobiegać uzależnieniom, a jeśli już
istnieją, to jak sensownie leczyć?
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,11955328,_Korze_nalezy_podziekowac__S...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
99. całą tę bandę w rakietę chińska i na Księżyc ...
Palikota Robert Biedroń postanowił walczyć z osobami, które wysyłają mu
wulgarne wiadomości. I nie przebiera w środkach. Na Facebooku
opublikował zdjęcie chłopca, najprawdopodobniej syna autora
homofobicznego maila. Poseł nawet nie starał się chronić prywatności
dziecka, które z całą sprawą nie ma nic wspólnego.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11980386,Biedron__walczy...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
100. Senyszyn jak katarynka gada w kółko te same brednie
Polskie głosy niehomomyślne
– Mnie to nie dotyczy – zastrzega, pytana o to, dlaczego
polscy eurodeputowani są najmniej „gay friendly". – Cały czas walczę w
Parlamencie Europejskim o prawa mniejszości seksualnych. – To
europosłowie z PO, PiS czy Solidarnej Polski są w zdecydowanej
większości homofobami. Ich brak tolerancji wynika z katolickiego
wychowania i zaściankowej moralności – dodaje.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
101. Dość chamstwa na
Dość chamstwa na antenie!
Pikieta pod radiem ESKA Rock, przeciwko słowom w audycji Michała Figurskiego i Kuby Wojewódzkiego.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
102. feministki z 'Przekroju" zachęcone przez Srodę DAJA ODPÓR
Marta Karaś, Ilona Witkowska w lewackim stylu
http://www.przekroj.pl/artykul/815910,906094-Taka--kurwa---konwencja.html
Wasza władza jest złudzeniem
Najgorsze nie jest nawet to, że Wojewódzki z Figurskim żenującym sucharem obrazili wymienione wyżej grupy raz jeszcze. Najbardziej nas wkurwił broniący tych dwóch frajerów front: goście w średnim wieku z zajebistym parciem na szkło, którzy gotowi są pierdolić farmazony o czymkolwiek, byleby ich pokazali w telewizorze. Ci ludzie uważają się za ukoronowanie stworzenia. Dlaczego?
Panowie! Jesteście zupełnie zwyczajni. Wasza władza jest złudzeniem, a kredyty faktem. Wasi widzowie natomiast z całą pewnością nie są od was głupsi i właśnie dali znać, że nie wykonujecie dobrze roboty, za którą wam płacą. Nie tylko nie musimy łykać waszych dowcipów sklejonych z gówna za pomocą ejakulatu, możemy wam też powiedzieć, że mamy was w dupie, jesteście do pizdy i wypierdalać.
Serio, zupełnie nie rozumiemy, na czym jeszcze wam zależy. Macie pieniądze, moglibyście już nigdy nie pracować. Po co słabo wykonujecie nikomu niepotrzebną robotę?
Kubo Wojewódzki, spójrz prawdzie w oczy: czasy świetności masz już dawno za sobą. Już naprawdę, kurwa, dość. Zostały ci miałkie gadki, suche żarty i aplauz na komendę. Obrażanie ludzi wykutymi na pamięć tekstami na nikim nie robi wrażenia. Ten typ rozrywki się skończył. Domorosłych stand- -upowców są na You Tube setki. Lepszych.
Przydupasie Wojewódzkiego: wróć w ten niebyt, z którego wyciągnął cię bardziej znany kolega. Zajmij się wychowywaniem córki. Ciesz się tym, że żona tak bardzo cię kocha, że wstawiła się za tobą w tej żenującej sytuacji.
Tomaszu Lisie, spodziewałyśmy się reakcji tego typu, chociaż miałyśmy nadzieję, że Wojewódzki i ten drugi pajac pojawią się z wypróbowanym już hasłem „Nie zabijajcie nas". „Gwałciciele" jest mocno na wyrost. Jeśli już iść w tym kierunku, to raczej pasowałoby „gnoje", „chamy" albo – niezbyt wyrafinowane, ale całkiem zgrabne – „mendy". Twoje stanowisko umotywowane jest najpewniej tym, że doskonale wiesz, co się robi z Ukrainkami, jeśli jest się nuworyszem zarabiającym pierdoleniem do kamery. Ciekawe, czy twoje córki są wystarczająco inteligentne, by zrozumieć, dlaczego opowieści o gwałceniu sprzątaczek są zabawne.
Profesorze Hartmanie, zatroskany o wolność słowa i biadający nad „retro standardami", jakie chce narzucić „ciemna masa tych jakichś urzędniczyn, pismaków i politykantów, (...) ćwicząc odruchy świętego gniewu i dławiącej się sama sobą hipokryzji". Cóż, jesteśmy elementem tej ciemnej masy i nie życzymy sobie, żeby obrażanie kobiet przysparzało kasy jakimś frajerom, którym się poprzewracało w dupach od przypadkowej sławy. Chcemy narzucić „retro standard", który wyklucza obrażanie słabszych i naśmiewanie się z nich.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
103. @ Maryla
Aż się zalogowałem ponownie... a miałem wychodzić, w końcu trzeba też zarabiać na utrzymanie...
Do rzeczy jednak...TO KURIOZUM... i mam nadzieję że w wyniku naszego
zaangażowania znikną z powierzchni medialnej raz na zawsze. Coraz
większe "BYDŁO" stara się zaistnieć, a ponieważ nie ma nic do
powiedzenia z ust wylewa szambo, i myśli w swoim mniemaniu, że
europejki są one - acz tylko pigmejki z nich wyszły.... NIE obrażając
Pigmejów, podejrzewam że w zestawieniu z tymi paniami to są na szczycie
cywilizacji i erudycji.
Goethe..."Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest...",JVG
104. Agnieszka Kublik Kobiety -
Agnieszka Kublik
Kobiety - Gowin 1:0. Czekamy na in vitro
Jeśli dotrzyma słowa, zakończy się niepotrzebna wojna ideologiczna, w którą gabinet Tuska wciągnął minister sprawiedliwości Jarosław Gowin.
Przez kilka miesięcy powtarzał bzdurną interpretację konwencji, że
została przeforsowana przez organizacje gejowskie, by umożliwić
małżeństwa homoseksualne oraz że zagrozi wartościom chrześcijańskim,
które promują tradycyjny model rodziny.
Tusk nie
posłuchał ani organizacji kobiecych, ani równościowych, ani broniących
praw człowieka. Nie przekonały go też jego "własne" ministry Joanna Mucha i Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.
Dopiero spotkanie z "babskim" rządem, na czele którego stoi
premier Danuta Huebner oraz dwie wicepremierki Teresa Kamińska i Henryka
Bochniarz, otworzyło mu oczy, że rząd wstrzymując się z tą ratyfikacją
kompromituje Polskę.
Środa dostała, co chciała i odpłaca Tuskowi
Magdalena Środa
Kaczyński zawsze chciał władzy
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
105. "Środa Popielcowa"...
... nadal na froncie walki z Kaczyńskim. Ale myliłby się
ktoś ograniczając to do personalnego urazu pani Środy. To walka na
całość, bo jeśli oczernia (bezpodstawnie) Kaczyńskich za początek
przemian, to tym samym całą prawicę patriotyczną w szczególności jako
rządną władzy i prywaty. To tak samo jak z komunistyczną propagandą na
temat księży... i ich pazerności i ich ukrytej zamożności. Nikt się na
nią powołać nie może bo to prywatna opinia, a treść i przekaz idzie w
lud. W takim tłoku i w takim świetle wszystko co złe i zrobione przez
agentów, aferałów z UW, PO, SLD, PSL...itd. automatycznie jest
przypisywane przeciwnikom.
A z plotką najtrudniej walczyć. W zasadzie jakakolwiek walka skazana
jest na porażkę i powoduje uwiarygodnienie pomówienia dokonanego w ten
sposób. Brak reakcji natomiast rozzuchwala, i tworzy bezkarność
oszczercy, potęgując i eskalując jego ataki. Czego dowodem wypowiedzi p.
Środy... i nie tylko.
Goethe..."Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest...",JVG
106. lena.kolarska-bobinska
http://www.tokfm.pl/blogi/blog-europoslanki/2012/07/bardzo_dobra_decyzja...
Polska podpisze Konwencję Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet. Premier Donald Tusk mówił o tym wczoraj w czasie spotkania z Gabinetem Cieni Kongresu Kobiet, w którym uczestniczyłam. Ta sama deklaracja padła również w wywiadzie Premiera dla "Polityki". To bardzo dobra decyzja!
LIST EUROPOSŁÓW DO PREMIERE DONALDA TUSKA
Piotr Borys, Arkadiusz Bratkowski, Jerzy Buzek, Małgorzata Handzlik,
Jolanta Hibner, Danuta Hübner, Danuta Jazłowiecka, Sidonia Jędrzejewska,
Filip Kaczmarek, Jarosław Kalinowski, Lena Kolarska-Bobińska, Jan
Kozłowski, Krzysztof Lisek, Elżbieta Łukacijewska, Czesław Siekierski,
Joanna Skrzydlewska, Róża Thun, Jarosław Wałęsa, Artur Zasada, Tadeusz
Zwiefka
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
107. stara pudernica po liftingu się rozgrzesza - SAMA
CO TO ZNACZY - LEPSZE - PRZECIEZ W OBU WYPADKACH TO WYRZUCENIE DZIECKA NA ŚMIETNIK.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
108. Lisowy organ promuje sodomię
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
109. no i gdzie te lwice lewicy? schowały sie przed Putinem?
w Moskwie wsadzają ich towarzyszki, a tę całą menażerię lewicowa w Polsce stać tylko na taką fotkę : A WRZESZCZĄ - CAŁY ŚWIAT!
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,12321579,Caly_swiat_kibi...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
110. paskuda atakuje - Bochniarz szarżuje na kobiety
"W piekle jest specjalne miejsce dla kobiet, które nie wspierają innych kobiet"
wśród drobniejszych przedsiębiorców, o których pisaliśmy w zeszłym tygodniu,
oraz osób zarządzających większymi firmami panie nadal stanowią
mniejszość. Jak łatwo zauważyć, w mass mediach zwykle sprawy
przedsiębiorczości komentują tłumy mężczyzn i garstka kobiet.
W
jakim miejscu znajdują się polskie kobiety, walczące o
równouprawnienie? Czy w życiu publicznym uczestniczyć będzie tylko tyle
pań, ile dziś? Ile zmian przyniósł – i ile jeszcze przyniesie Kongres
Kobiet? Wciąż często słychać pobłażliwe parskanie, które da się
sprowadzić do stwierdzenia: „wołano o kwoty, ale widać panie nie chcą
korzystać z oferowanych im możliwości”. Porównania do „Seksmisji” nadal
potrafią ośmieszać ambicje kobiet, podcinać skrzydła.
Cóż, w III RP szybko zdaliśmy sobie sprawę, że „w wolnej Polsce
kobieta nie jest jednostką ludzką, lecz «istotą rodzinną», która zamiast
polityką powinna zajmować się domem” – gorzko stwierdzała Maria Janion.
Stereotypy dotyczące ról społecznych na moment się zachwiały, ale wciąż
trzymają się krzepko. I nie tylko na tej najbardziej widocznej scenie –
w polityce.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
111. pani Bochniarz,lepiej by zamilkła
bo ile polskich Kobiet płacze przez nią i jej "prywatyzacje,restrukturyzacje i przekształcenia",to nikt nie zliczy.....
polskie kobiety,które były za młode na śmierć,a za stare do pracy....kłaniają się dawne lata
dziewięćdziesiąte....wtedy jakoś nie była solidarna ze
zwalnianymi,"restrukturyzowanymi", tracącymi prace,z dnia na dzień,a
innej nie było.....
nie było,bo rózne panie tego typu brały się za "Bysnesy"
gość z drogi
112. Ruch Kobiet w obronie Kory.
Ruch Kobiet w obronie Kory. "Nie wolno jej zamykać w klatce, kolorowe ptaki w klatkach giną!"
Ruch Kobiet - czyli sekcja kobieca Ruchu Palikota - przedstawił
protest w obronie Kory, oskarżonej o posiadanie marihuany. Wicemarszałek
Sejmu Wanda Nowicka (RP) poinformowała, że pod protestem podpisało się
kilkadziesiąt osób publicznych, m.in. Magdalena Środa.
Olga J.
(© FOT. MALGORZATA GENCA / POLSKAPRESSE)
"Protest dotyczy postawienia zarzutów karnych Korze za
posiadanie na własny użytek pewnej ilości marihuany. Sprawa Kory
pokazuje jak w soczewce absurd prawa karnego i ustawy narkotykowej,
która prowadzi do tego, że osobom za posiadanie na własny użytek
niewielkiej ilości marihuany można nie tylko postawić zarzuty karne, ale
można wsadzić (je) do więzienia nawet do 3 lat" - powiedziała Nowicka
na konferencji prasowej w Sejmie.
że pod przygotowanym przez Ruch Kobiet protestem podpisało się kilkadziesiąt osób, minn.Kinga Dunin, ManuelaGretkowska, Krzysztof Krauze, Kazimierz Kutz, Janusz Palikot, Sławomir Sierakowski, Kazimiera Szczuka czy Magdalena Środa.
Kwaśniewski broni Kory: Trzy gramy to nie sześćdziesiąt gramów? To nie powinno być karane
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
113. z naszych podatków finansujemy to barachło
Kongres Kobiet: trzeba obalić mit matki Polki
tylko wymagania, ma wyłącznie funkcję dyscyplinującą - przekonywały w
piątek uczestniczki jednego z paneli podczas IV Kongresu Kobiet w
Warszawie.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
114. Kongres Kobiet: Stereotypy
Kongres Kobiet: Stereotypy stale obecne w szkole, kulturze, mediach
Zdaniem feministek, w Polsce macierzyństwo i prace opiekuńcze, jakie
wykonują kobiety, są niedoceniane i pogardzane, o czym świadczyć może
np. wysokość zasiłków.
Historyczka sztuki Anda Rottenberg zwróciła uwagę na to, że w Polsce
kobiety jako jedne z pierwszych w Europie otrzymały prawo wyborcze w
1918 r., jednak po II wojnie światowej równouprawnienie sprowadzono
do równego prawa, a także obowiązku ciężkiej pracy fizycznej na równi z
mężczyznami bez ulgi w obowiązkach domowych.
W jej ocenie, w mediach dominuje stereotypowe pokazywanie kobiet jako
pięknych ciał, unika się natomiast pokazywania na okładkach czasopism
np. kobiet podczas zwykłych czynności domowych. Rottenberg dodała, że
postrzeganie tożsamości poprzez ciało jest złudne, ponieważ ciało jest
tylko rodzajem kostiumu; podkreśliła też, że płeć mózgu niezgodna z tym, jak zbudowane jest nasze ciało, wciąż stwarza problemy.
Pierwsza transseksualna posłanka w Polsce Anna Grodzka (Ruch Palikota) opowiadała o tym, jak zmieniła płeć. W jej ocenie ludzie tworzą stereotypy, abyśmy wszyscy się nimi posługiwali i przez nie postrzegali rzeczywistość. Dodała, że te stereotypy są wszechobecne w mediach i kulturze. Nasze życie zależy nie tylko od płci, ale od naszej aktywności, przedsiębiorczości, obecności w życiu społecznym - zaznaczyła i dodała, że mimo tego, iż przez wiele lat nie była sobą, miała dobre życie.
Jak opowiadała, z powodu stereotypów i otoczenia, które wmawiało jej,
że jest chłopcem, mimo tego, że już jako 11-latka nadała sobie imię
Anna i stworzyła w wyobraźni świat, w którym była dziewczynką, na co
dzień funkcjonowała jako chłopiec i tak weszła w dorosłe życie. Mówiła
także o tym, że jako niemowlę została oddana przez swoją biologiczną
matkę do adopcji, właśnie z powodu silnego wówczas stereotypu, że nie
mając męża nie można wrócić z dzieckiem do domu.
Pytana o to, czy w Sejmie również funkcjonują stereotypy, stwierdziła, że tak jak w społeczeństwie jest różnie; są tam zarówno wspaniali ludzie, jak i tacy, którzy właśnie z powodu stereotypów nie mówią jej dzień dobry.
Pisarka Krystyna Kofta także opowiadała o swoim dzieciństwie i
rodzinie, która próbowała wychować ją według stereotypu grzecznej,
dobrze ułożonej dziewczynki. Podawała także przykłady z późniejszego
etapu życia, gdy była już pisarką i spotykała się ze stereotypowymi
stwierdzeniami. - Pytano mnie, jak mogę wydawać poważne powieści i jednocześnie pisać felietony do pism kobiecych - mówiła.
Dodała, że ze stereotypami spotykała się także podczas swojej choroby. - Zaczęłam zauważać jak traktowane są chore kobiety, mówi się do nich w szczególny sposób, a trzeba zachowywać się normalnie - stwierdziła i przekonywała, że z chorobą można normalnie żyć i pracować.
Natomiast historyczka i krytyczka literatury Kazimiera Szczuka
przypomniała o stereotypie i micie matki Polki, jaki funkcjonuje w
naszej kulturze. W jej ocenie mit ten służy wykorzystywaniu kobiet.
Dodała, że w Polsce macierzyństwo i prace opiekuńcze, jakie wykonują
kobiety, są niedoceniane i pogardzane, o czym świadczyć może np.
wysokość zasiłków. Jednocześnie społeczeństwo chętnie piętnuje złe
matki.
Wicenaczelna magazynu lesbijsko-feministycznego Furia, która
będąc nauczycielką na łamach jednej z ogólnopolskich gazet ujawniła, że
jest lesbijką Marta Konarzewska mówiła z kolei, że szkoły tworzą bardzo
skostniałą przestrzeń, w której na każdym kroku funkcjonują stereotypy.
Podała przykład statutów, w których tylko uczennice są przestrzegane w
kwestii odpowiedniego stroju. - Podręczniki pisane są w rodzaju męskim do uczniów, a nie do uczniów i uczennic - stwierdziła.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
115. Pierwsza Dama wśród
Pierwsza Dama wśród kobiet.
"Mamy prawo do wyboru"
aspiracji kobiet. Mamy prawo do wyboru - powiedziała na IV Kongresie...
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
116. "Nie stać nas, by połowa
"Nie stać nas, by połowa populacji była tłamszona przez przepisy"
Listy wyborcze układane "metodą suwakową"?
Premier zapewnił, że postulaty wygłoszone podczas Kongresu Kobiet będą
uwzględniane i stopniowo spełniane. Mówił m.in., że chciałby, by na
listach wyborczych było więcej niż tylko 35 proc. kobiet. Dodał, że jest
zwolennikiem układania listy "metodą suwakową, czyli naprzemiennie".
- Będziemy pracować nad projektem parytetów w radach nadzorczych spółek skarbu państwa - zapowiedział.
Labuda laureatką KK
Barbara Labuda uczyła mnie - często w sporze - ile warte są konkrety.
Donald Tusk
Podczas IV Kongresu Kobiet premier wręczył nagrodę specjalną Barbarze
Labudzie. - Barbara uczyła mnie - często w sporze - ile warte są
konkrety - powiedział, wręczając nagrodę.
- W walce o prawa kobiet była konsekwentna, bezkompromisowa -
powiedziała z kolei o laureatce podczas laudacji Olga Krzyżanowska.
Labuda,
dziękując za nagrodę, powiedziała że jedną z największych wartości
Kongresu Kobiet jest przywództwo zbiorowe. - To nasza energia, oparta na
kompetencjach, inteligencji emocjonalnej, doświadczeniu - podkreśliła.
Labuda
była posłanką w latach 1989-1997, współzałożycielką Unii Demokratycznej
(późniejszej Unii Wolności), założycielką pierwszej Grupy
Parlamentarnej Kobiet. W latach 1996-2005 była sekretarzem stanu w
kancelarii ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, gdzie
kierowała biurem ds. społecznych, kultury i współpracy z organizacjami
pozarządowymi. W czasach PRL - działaczka opozycji związana z KOR, a
następnie z Solidarnością.
W Gabinecie Cieni Kongresu Kobiet Labuda jest ministrą świeckości państwa i wielokulturowości.
W
ubiegłych latach laureatkami Nagrody Specjalnej Kongresu Kobiet zostały
Olga Krzyżanowska, prof. Maria Janion i Henryka Krzywonos-Strycharska.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
117. sabat czarownic żąda
10 postulatów na koniec Kongresu
Na zakończenie prezes stowarzyszenia Kongres Kobiet Anna Karaszewska przedstawiła premierowi dziesięć postulatów.
Niektóre z nich to liberalizacja ustawy antyaborcyjnej, zapewnienie instytucjonalnej opieki dla małych dzieci, wprowadzenie parytetu i systemu przemienności płci na listach wyborczych oraz kwot we władzach spółek publicznych.
Kongres domaga się m.in. refundacji zapłodnienia in vitro, bezpłatnej antykoncepcji, edukacji seksualnej w szkołach.
- Domagamy się stworzenia i finansowania sieci wiejskich centrów edukacyjno-kulturalnych, instytucjonalnej opieki nad małymi dziećmi oraz promocji równego udziału obojga rodziców w opiece i wychowaniu - mówiła Karaszewska.
Kolejny postulat to "szybka i bez żadnych zastrzeżeń ratyfikacja Konwencji Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej".
Kongres chce również "szybkiego wprowadzenia parytetu i przemienności płci na listach wyborczych". - Domagamy się czterdziestoprocentowych kwot w zarządach i radach nadzorczych spółek publicznych, zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej - dodała Karaszewska. Kobiety domagają się też skutecznych działań, także legislacyjnych, na rzecz wyrównania płac kobiet i mężczyzn.
Chcą też eliminacji stereotypów płci w programach i podręcznikach oraz aktywizacji społecznej i równościowej dziewcząt.
Kolejny postulat dotyczy "szybkiego urzeczywistnienia zapisów konwencji o prawach osób niepełnosprawnych oraz przypisania zasiłku pielęgnacyjnego do osoby niepełnosprawnej, a nie do jej opiekuna".
Ostatni z postulatów to stworzenie programów aktywizacji zawodowej kobiet w związku z podniesieniem wieku emerytalnego.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
118. Do Pani Maryli,
Szanowna Pani Marylo.
W Antycznym Rzymie tłum skandował:
panem et circenses-chleba i igrzysk
Grodzkie i Nowickie, Bochniarzówny, Labudówny dają nam lewackie igrzyska, zapominając o chlebie.
Ukłony moje najniższe
Michał Stanisław de Zieleśkiewicz
119. ten cyrk był opłacony z naszych podatków
Premier: Nie stać nas, aby połowa populacji była tłamszona poprzez bariery, przepisy i złe obyczaje
Szef
rządu wziął udział we wręczeniu nagrody specjalnej Barbarze Labudzie,
laureatce IV Kongresu Kobiet. Tegoroczne spotkanie odbyło się pod
hasłem: Aktywność, Przedsiębiorczość, Niezależność.
W odbywającym się od piątku w Warszawie w Pałacu Kultury Kongresie
Kobiet wzięło udział kilka tysięcy uczestników, w tym goście z
zagranicy, m.in. z Afganistanu, Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu, Gruzji i
Ukrainy.
http://www.premier.gov.pl/zdjecia_i_filmy/galerie_zdjec/premier_na_kongr...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
120. podbudowane poparciem Tuska feministki ruszyły do ataku
w TVN24 u Moniki O. skrzecząca Senyszyn. Sabat czarownic przeciwko Terlikowskiemu.
Po inicjatywie rzeczniczki rzekomo do ds równości, która chce naruszyc
klauzulę sumienia lekarzy i farmaceutów, atak starych pudernic, które
już chyba antykoncepcji nie muszą stosować.
Ateizm... opium dla ludu
Zdaniem Stawrowskiego działania Fundacji Wolność od Religii
(organizator akcji billboardowej promującej ateizm i wymierzonej
przeciwko chrześcijanom) opierają się na karykaturalnym pojmowaniu
wolności. Prawdziwa wolność jest wolnością „do”, a nie „od”. Chodzi o
prawo do wykonywania pewnych czynności w oparciu o motywacje religijne,
prawo do swobodnego okazywania religijności w życiu publicznym.
Tymczasem fundacja chciałaby to prawo amputować. Z jednej strony
wypomina się Kościołowi działanie Inkwizycji, jako organu drastycznie
ograniczającego wolność, z drugiej organizuje współczesną inkwizycję
ateistyczną, która atakuje wszelkie przejawy publicznego okazywania
wiary.
Sama akcja billboardowa opiera się na haśle „Nie zabijam. Nie kradnę.
Nie wierzę”. Program jest zatem wyłącznie negatywny. Równie dobrze można
dodać np. „nie myślę” i uzyskalibyśmy obraz człowieka doskonale
negującego rzeczywistość. Pozostaje tylko postawić pytanie: co w takim
razie promuje kampania ateistów? Jakie pozytywne wartości? Łatwo jest
zanegować to, co głosi chrześcijaństwo, ale jaki program oferuje się w
zamian? Bo jeśli nie ma żadnych kontrpropozycji, to o czym w ogóle
chcemy dyskutować?
http://gosc.pl/doc/1294393.Ateizm-opium-dla-ludu
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
121. fakty przeciwko lewicowej propagandzie
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
122. IV kONGRES KOBIET LEWACKICH
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
123. Feminizm kulą w płot
Feminizm kulą w płot
W ostatnich wyborach do parlamentu feministki z Partii Kobiet
startowały z list SLD. Żadna nie weszła do Sejmu. Łącznie dla SLD
zdobyły 0,082 proc. głosów w skali kraju.
– Do kobiet ich hasła nie trafiają – tłumaczy dr Rafał Chwedoruk,
politolog. –Co prawda na poprzedniej Manifie poruszały kwestie płacowe
kobiet, ale większość ich haseł nie jest dla kobiet atrakcyjna, np.
kwestia politycznych parytetów – ocenia.
Toteż polskie kobiety mimo prób i wszechobecnej lewicowej propagandy
nie chcą masowo przyłączać się do feministycznego ruchu. Co więcej,
często deklarują, że nie uważają, by były w Polsce dyskryminowane i
ciemiężone. Wiele kobiet nie podziela też poczucia feministek, że za
niesprawiedliwości, jakie spotykają kobiety w ich życiu, odpowiedzialni
są źli mężczyźni i Kościół. „Kiedyś byli dyskryminowani Żydzi,
robotnicy, »obcy«, a nawet katolicy; kobiety były dyskryminowane zawsze.
I są. Więcej – ciągle żyją w poddaństwie i wyzysku. Feministki starają
się uświadomić to innym, również kobietom. Uświadomić, zrozumieć,
zmienić”. Te słowa prof. Magdaleny Środy, jednej z bardziej znanych
polskich feministek, doskonale oddają to, jak postrzegają one kobiety, a
także rolę, jaką ma do odegrania ruch feministyczny.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
124. Aborcja
Masturbacja? "To nie patologia", czyli nowa edukacja seksualna w polskich szkołach
Przy
dużym wsparciu Związku Nauczycielstwa Polskiego ruszył właśnie program
edukacyjny o antykoncepcji dla dzieci ze szkół ponadgimnazjalnych. Niby
nie ma być "promocją podejmowania współżycia i antykoncepcji", ale po
lekturze strony internetowej akcji odnieśliśmy zupełnie inne wrażenie.
Co więcej, "edukatorzy" zwyczajnie zakłamują rzeczywistość kiedy np.
twierdzą, że syndrom poaborcyjny to mit, a zakaz masturbacji wynika
jedynie z religijnych ograniczeń, które nie znajdują naukowego
wyjaśnienia.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
125. Prof. Aleksander Nalaskowski
Prof. Aleksander Nalaskowski alarmuje: To gwałt na młodzieży dokonywany przez chorych na seksualność tzw. „edukatorów”
"Gospodarczo mamy być kolonią taniej siły roboczej, a obyczajowo
europejską Tajlandią, w której trzeba tak przygotować młodzież aby nie
miała oporów przed zabawianiem się w seks o dowolnej orientacji".
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
126. BEZCZELNE KŁAMCZUCHY, A CO BYŁO Z MIN.FOTYGĄ?
Wyrażamy oburzenie i stanowczy sprzeciw
wobec tych polityków i niektórych mediów, które urządzają
bezprecedensową nagonkę na Joannę Muchę, Ministrę Sportu i Turystyki -
pisze w oświadczeniu "gabinet cieni" Kongresu Kobiet. W jego skład
wchodzą m.in. Danuta Huebner, Jolanta Kwaśniewska, Kazimiera Szczuka.
"Żadna z osób w
żadnym rządzie nie była przedmiotem tak ostrych i tak nieuzasadnionych
ataków. Ich agresywność obnaża głównie seksizm atakujących, a sytuacja, w
jakiej od wielu dni stawia się Joannę Muchę, obnaża dyskryminację i
opresję, w której znajdują się kobiety domagające się równego
traktowania i równego dostępu do władzy" - pisze Kongres Kobiet.
"Uważamy, że ministra Joanna Mucha jest dobrym ministrem, czego
nie można było powiedzieć o niektórych jej poprzednikach. A ataki na nią
związane są nie tyle z oceną jej kompetencji, a płcią" - piszą
członkinie "gabinetu cieni" Kongresu Kobiet oraz Stowarzyszenia Kongres
Kobiet.
Kto w "gabinceice cieni"?
- Chcemy być dodatkowym głosem społeczeństwa obywatelskiego, które jest ciągle bardzo słabe - mówiła w TOK FM o powołaniu "gabinetu cieni" przez Kongres Kobiet Danuta Huebner.
W skład gabinetu wchodzą: Danuta Huebner (premierka), Henryka Bochniarz (Ministra Rozwoju Przedsiębiorczości i Innowacyjności), Teresa Kamińska (Ministra Rozwoju Regionalnego i Spraw Wewnętrznych), Małgorzata Fuszara (Ministra ds. Równości Płci i Przeciwdziałania Dyskryminacji), Maria Pasło-Wiśniewska (Ministra Finansów), Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek (Ministra Skarbu), Jolanta Kwaśniewska (Ministra Spraw Zagranicznych), Magdalena Środa (Ministra Edukacji, Nauki i Sportu), Lena Kolarska-Bobińska (Ministra Energii i Środowiska), Katarzyna Duczkowska-Małysz (Ministra Rolnictwa), Henryka Krzywonos-Strycharska (Ministra Pracy i Spraw Socjalnych), Olga Krzyżanowska (Ministra Zdrowia), Solange Olszewska (Ministra Infrastruktury), Eleonora Zielińska
(Ministra Sprawiedliwości), Kazimiera Szczuka (Ministra Kultury),
Barbara Labuda (Ministra Świeckości Państwa i Wielokulturowości), Danuta Waniek (Ministra Obrony), Dorota Warakomska (Rzeczniczka).
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
127. Poznań. Wielkopolski Kongres Kobiet
300 osób wzięło udział w zorganizowanym w czwartek w
Poznaniu Wielkopolskim Kongresie Kobiet. Poświęcono go m.in. kwestiom
pracy dla kobiet i przedsiębiorczym kobietom Wielkopolski.
Wśród zaproszonych do dyskusji znalazły się m.in. Barbara Labuda,
minister Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Magdalena Środa i Henryka
Bochniarz.
"Wrześniowy Kongres Kobiet w Warszawie wyraźnie wskazał, że nadszedł czas na kobiety. Spotkania podobne do naszego organizowane są także w innych regionach kraju. Główny cel kongresu to wprowadzenie większej liczby kobiet do rad miast, sejmików wojewódzkich i Sejmu" - powiedziała PAP współorganizatorka poznańskiego spotkania Aleksandra Sołtysiak.
"W Poznaniu, tak jak w innych miastach Polski, mamy problem ze żłobkami, przedszkolami czy opieką świetlicową dla dzieci, ale także np. z drogą komunikacją miejską - to sprawy, które w dużej mierze dotykają głównie kobiet" - dodała.
Obecna na kongresie wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka podkreśliła, że wśród najważniejszych postulatów politycznych dotyczących kobiet jest m.in. ustawa parytetowa, zgodnie z którą na listach wyborczych połowę kandydatów stanowiłyby kobiety.
"Jest też potrzeba, żeby Polki cieszyły się nowoczesnymi rozwiązaniami prawnymi w kwestii aborcji, antykoncepcji, edukacji seksualnej - tak, jak wszystkie Europejki poza nami" - powiedziała.
W trakcie kongresu zorganizowano pięć paneli dyskusyjnych, poświęconych przedsiębiorczym kobietom Wielkopolski, postulatom Kongresu Kobiet, a także kobietom i ich wizji miasta. W programie znalazła się też dyskusja "Chcemy całej pensji i połowy władzy".
"Myślę, że kobiety w Wielkopolsce pewnie trochę górują nad pozostałymi, jeśli chodzi o przedsiębiorczość. Na pewno ciągle nam mało i chcemy więcej w kontekście równego traktowania, równych praw i zaistnienia na rynku pracy czy w życiu społecznym" - powiedziała PAP uczestniczka kongresu Justyna Lachor.
"Kongres ma za zadanie zgłaszać postulaty i propagować żądania kobiet, które niekoniecznie reprezentują opinie wszystkich kobiet w Polsce. Przyszłam tutaj, żeby przedstawić swoje zdanie, w wielu przypadkach odrębne od tego, co głoszą panie Środa, czy Kozłowska-Rajewicz. Jestem przeciwko aborcji, in vitro - tysiące kobiet myśli tak, jak ja" - powiedziała PAP przed rozpoczęciem kongresu, poznańska radna Ewa Jemielity.
Wielkopolski Kongres Kobiet zorganizowały: Stowarzyszenie Kongres Kobiet, Klub Kobiet Przedsiębiorczych, Wielkopolski Związek Pracodawców oraz Stowarzyszenie Kobiet Konsola.(PAP)
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114877,12741185,Poznan__Wielkop...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
128. Antydyskryminacyjna
Antydyskryminacyjna interwencja ministry Kozłowskiej-Rajewicz. Żąda wprowadzenia żeńskich nazw zawodów
Zamiast zajmować się dyskryminacją kobiet w ciąży czy wykluczeniem
społecznym coraz większej liczby osób, ministra będzie wyczekiwać na
zatwierdzenie żeńskich form do określenia takich zawodów, jak: kierowca,
żołnierz, drukarz, betoniarz, tapicer, latarnik czy obuwnik.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
129. Kurioza: "Co sąd chciał
Kurioza:
"Co sąd chciał osiągnąć? Zresocjalizować matkę, czy też ukarać nas
wszystkich kosztami jej aresztu, z dziećmi włącznie?"
Sąd sądzi, życie kule nosi. Ile dzieci wylądowało przez to w
żłobkach, tym idealnym miejscu, zdaniem lewicy i feministek. Żadna z
nich, doświadczona w wychowywaniu dzieci, nie zabrała głosu w sprawie
incydentu w żłobku.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
130. komuna w rozkwicie
Bruksela promuje kobiety w biznesie. Awantura w UE
Komisja Europejska przyjęła w środę budzącą ogromne
kontrowersje propozycję legislacyjną ws. promocji kobiet w biznesie.
KE...
czytaj dalej »
Wśród
krajów sprzeciwiających się są m.in. Wielka Brytania i Szwecja,
natomiast w kilku innych państwach UE - w tym we Francji, Włoszech,
Hiszpanii i Holandii - podobne krajowe kwoty już obowiązują.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
131. Marsz Równości Policji i
Marsz Równości Policji i Reporterów
Tegoroczny
poznański Marsz Równości po prostu się odbył. Po prostu towarzystwo
chyba traci parę – takie miałem już wcześniej wrażenie. Frekwencja ... czytaj »
Marsz Równości - niewielu uczestników i bez incydentów [ZDJĘCIA, FILM]
Kilkadziesiąt osób przeszło w sobotę w poznańskim Marszu Równości, który
krótko po godzinie 13 wyruszył z placu Mickiewicza. Tegoroczny pochód
odbył się pod hasłem "Marsz Równości ku godności". Samych maszerujących
było jednak mniej niż... ochraniających ich policjantów.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
132. partia, której nie ma, jest tylko szyld, parytetówy
Partia Kobiet ujawniła swoją strategię. "Równe szanse"
Na scenę polityczną chcemy wprowadzić harmonię i zgodę w miejsce sporów
i animozji - mówią przedstawicielki Partii Kobiet.
Konwent Partii Kobiet oraz Fundacji Polska Jest Kobietą odbył
się w Warszawie. Oprócz przedstawicielek organizacji wzięły w nim
udział m.in. członkini Rady Programowej Kongresu Kobiet prof. Magdalena
Środa, feministka i pisarka Agnieszka Graff.
- Nasza strategia, to strategia gospodarki, której rozwój jest
oparty na wiedzy, innowacjach oraz równych szansach kobiet i mężczyzn
- powiedziała przewodnicząca Partii Kobiet Iwona Piątek. Główne punkty
strategii to też wykorzystywanie doświadczeń krajów bogatych, potencjału
młodzieży, kobiet, integracja świata nauki, biznesu i polityki.
Piątek zaznaczyła, że nie liczy się tylko walka o władzę, ale także
oddziaływanie na politykę dla realizacji celów społecznych. Wprowadzamy na polską scenę polityczną porozumienie, harmonię, zgodę w miejsce wzajemnych sporów i animozji - dodała.
Prezes Fundacji Polska Jest Kobietą Aleksandra Popiereczna powiedziała, że organizacja będzie wspierać kobiety w sferach ekonomicznej, społecznej i politycznej. -
Otwieramy dwie akademie: Akademię Biznesu i Akademię Polityczną. W ich
ramach będą odbywać się szkolenia tematyczne, branżowe z zakresu
ekonomii, polityki. Będziemy przygotowywać profesjonalne kadry do
prowadzenia polityki i biznesu - powiedziała.
Przewodnicząca rady programowej fundacji Polska Jest Kobietą
prof. Barbara Dobiegała-Korona dodała, że celem jest pokonanie
dysproporcji wykorzystania potencjału kobiet i mężczyzn w życiu
politycznym, ekonomicznym, społecznym, w gospodarstwach domowych.
Zaznaczyła, że w polskiej rzeczywistości dominuje stereotyp kobiety
pracującej w domu oraz mężczyzny jako głowy rodziny.
- Stereotypowo kobiety mają predyspozycje do opieki nad innymi osobami i studiowania kierunków humanistycznych
- zaznaczyła. Podkreśliła, że przekłada się to na znacznie niższą ocenę
przystosowania kwalifikacji kobiet do zajmowanego stanowiska niż ocenę
mężczyzn. Dodała, że kobieta rozpoczynająca karierę zawodową otrzymuje
średnio o 400 zł mniej niż mężczyzna a zarobki kobiet są mniejsze od
zarobków mężczyzn od 9-25 proc. w zależności od branży.
Według Graff szkodliwy jest nie tylko stereotyp opiekuńczej kobiety, ale także nieopiekuńczego mężczyzny. -
Stereotyp mężczyzny jako osoby dyspozycyjnej, zaopatrzonego w zaplecze w
postaci kobiety, która zakrzątnie się, pozmywa, ugotuje, posprząta,
spędzi dowolną ilość czasu z dziećmi - dodała.
Jak mówiła, naukowe badania wskazują, że kobiety są bardziej opiekuńcze, ale nie wynika to z biologii. - Zajmowanie
się opieką powoduje, że człowiek staje opiekuńczy. Podobno są twarde
dowody na to, u osób które się opiekują, spada poziom testosteronu. To
dotyczy również mężczyzn. Uważam, że żyjemy w świecie, gdzie
testosteronu po męskiej stronie jest za dużo, dlatego możemy mężczyznom
pomóc w spadku tego szkodliwego hormonu - powiedziała.
- Sytuacja kobiet zależy nie tylko od ich aktywizacji zawodowej, ale od aktywizacji domowej mężczyzn - powiedziała. Dodała, że powstaje apel do rządu, by urlop ojcowski trwał sześć tygodni (obecnie dwa tygodnie).
Środa zachęcała do zaangażowania się w strategię edukacyjną i
medialną prowadzoną m.in. przez Kongres Kobiet na rzecz zwiększenia
liczby kobiet w parlamencie do 45 proc. (obecnie na listach wyborczych
do parlamentu 35 proc. miejsc muszą zajmować kobiety), we władzach
samorządowych do 60 proc., a w parlamencie europejskim do przynajmniej
50 proc. Podkreśliła, że celem jest, by kobiety, które wejdą np. do
Sejmu tworzyły tam niezależną siłę polityczną. - Celem jest tak ukształtować wolę polityczną, by równo rozkładała się między kobiety i mężczyzn - zaznaczyła.
Partia Kobiet powstała w 2007 roku; działa m.in. na rzecz wspierania
rodzicielstwa, walki z dyskryminacją kobiet, zwiększenia udziału kobiet w
polityce, świadomego rodzicielstwa - refundacji środków
antykoncepcyjnych i in vitro, liberalizacji ustawy antyaborcyjnej.
Fundacja Polska Jest Kobietą działa m.in. na rzecz poprawy
społeczno-gospodarczej sytuacji kobiet oraz zwiększanie ich szans na
aktywne uczestnictwo w życiu publicznym, zawodowym, kulturalnym i
społecznym
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
133. Pranie mozgow -metoda liberalna
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
134. jak walczyć o prawa rodziców
Trwa krytyka broszury o seksie dla uczniów: na plecach dzieci uprawia się politykę
–
Dzieci i młodzież życzą sobie modelu matka-ojciec-dziecko. Wszelkie
badania to pokazują – powiedziała w wywiadzie telewizyjnym Gudrun
Kugler, prawniczka i teolog ... c
Ministerstwo oświaty obiecało przerobić kontrowersyjną broszurę.
Rodzice zażyczyli sobie, żeby w prace nad przeróbką zostali włączeni
zewnętrzni eksperci oraz ojcowie i matki. Kluger zażądała przy okazji
usunięcia logo ministerstwa ze strony tytułowej broszury. Ponadto
wyraziła zdziwienie, że kontrowersyjna broszura nadal znajduje się na
stronie internetowej ministerstwa.
Jr3/kp
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
135. Feministki odebrały ludziom
Feministki
odebrały ludziom szczęście? Raport o zgubnych skutkach ideologii.
Młodzi Amerykanie nie chcą się żenić, bo „kobiety nie są już kobietami”
"Mężczyźni są zmęczeni. Zmęczeni tym, że mówi się im, że jest coś z
nimi nie tak i że to z ich winy kobiety nie są szczęśliwe".
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
136. Sroda atakuje za utrącenie "ikony"
Dlaczego Ruch Palikota zobaczył w tym korzyść? Czy dwudniowe brylowanie w mediach i obnoszenie się z oburzeniem moralnym jest wystarczającym zyskiem politycznym równoważącym stratę, jaką jest wyeliminowanie z gry Wandy Nowickiej?
PR-owcy zadecydowali widocznie, że opłaca się stos rozpalić: partia będzie w mediach i będzie miała okazję do pokazania moralistycznego, surowego oblicza, na które jakoś nie miała czasu przy innych okazjach i z powodu innych osób. Straty trzeba nadrabiać. W ten sposób wzrosną słupki poparcia. O dwa punkty? Trzy? To sporo. Tylko na ile?
Poza tym spalenie Nowickiej oznacza ruch nie tylko medialny, ale i wewnątrz partyjny; ktoś będzie awansował. Jest jakaś nadzieja. Myślę jednak że kalkulacje PR były wadliwe. Wraz z dymisją Wandy Nowickiej a zwłaszcza z urządzonym cynicznym spektaklem "moralnego oburzenia" Ruch Palikota traci dość poważne poparcie rzeszy aktywnych kobiet z całej Polski, jak i licznych organizacji i środowisk pozarządowych, dla których Wanda Nowicka była ikoną osoby walczącej od dziesięcioleci o prawa kobiet i które łudziły się, że jest w sejmie partia, która traktuje kobiety poważnie a nie jak pionki, paprotki czy kozły ofiarne.
Politycy są z reguły cyniczni i rzadko kiedy pryncypialni. Ruch Palikota powinien się zastanowić czy pryncypializm w tym przypadku nie był szczytem cynizmu. Szkodliwego nie tylko dla polityki ale i dla samego Ruchu.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13293852,Prof__Sroda__Po...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
137. kobiety zapłacą za politykę babiszonów
Kosztowne równouprawnienie. Kobiety zapłacą dużo więcej za polisy na życie
Podwyżki wahają się od kilku do kilkudziesięciu procent w zależności od ubezpieczyciela i produktu.»
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
138. Nowicka poskarżyła się RPD na
Nowicka poskarżyła się RPD na bp Pieronka
Wanda Nowicka poskarżyła się do Rzecznika Praw Dziecka na biskupa Tadeusza Pieronka. czytaj »
Chodzi o wypowiedź duchownego na temat pedofilii w
Kościele. „Benedykt XVI zmagał się z o wiele większymi tematami niż
pedofilia wśród duchownych. Dbał o to, żeby ludzie żyli zgodnie z
przykazaniami bożymi. (...) Żadna siła nie powstrzyma człowieka od tego,
żeby skorzystać z pewnych możliwości jakie daje człowiekowi wolna wola i
do czego pchają go namiętności. Przepraszam bardzo, świata nie
zmienimy” - stwierdził w rozmowie z TVN24 bp Pieronek.
A Nowickiej zapaliła się czerwona lampka. Jej
zdaniem, słowa biskupa nie mogą pozostać bez reakcji ze strony
insytucji, które czuwają nad przestrzeganiem praw dziecka. W związku z
tym, poprosiła RPD o pilną interwencję. Tekst swojego listu do Marka
Michalaka wicemarszałkini opublikowała na swoim blogu w Natemat.pl.
Pani Nowicka dopatrzyła się bowiem, że wypowiedź bp
Pieronka oznacza brak woli do podejmowania działań przez KEP ws.
duchownych, którzy dopuścili się przestępstw seksualnych. Doprawdy,
jakże odmiennych interpretacji (czy raczej nadinterpretacji) można
dokonać na podstawie czterech krótkich zdań.
- Twierdzenie, że działania mające na celu
identyfikację i ukaranie sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci, nie
mają większego znaczenia, odzwierciedla lekceważący stosunek hierarchów
Kościoła Katolickiego wobec cierpień ofiar molestowania seksualnego. A
przede wszystkim stanowi wyraz lekceważenia dla prawa, które w równym
stopniu zobowiązuje ludzi świeckich, jak i przedstawicieli
duchowieństwa, do zgłaszania organom ścigania popełnionych przestępstw –
napisała w liście do RPD Nowicka.
Pani wicemarszałkini ze stwierdzenia prostego faktu,
że OBOK pedofilii w Kościele, Benedykt XVI miał do rozwiązania wiele
innych, może nawet trudniejszych problemów, wysnuwa wniosek, że
molestowanie dzieci jest dla KK tożsame z wyrażaniem namiętności, które
po prostu są na świecie. A nawet więcej – i to jest najzwyklejsze w
świecie szpetne pomówienie – wypowiedź bp Pieronka jest deklaracją braku
woli, by zgłaszać organom ścigania przypadki pedofilii. Absolutny
nonsens.
- Słowa biskupa Pieronka mogą wprowadzać część
opinii publicznej w błąd, rozpowszechniając ocenę wykorzystywania
seksualnego dzieci jako mało szkodliwego zjawiska, które cieszy się
akceptacją przedstawicieli Kościoła Katolickiego – uważa Nowicka,
zarzucając duchownemu, że jego słowa mogą stanowić „moralne
usprawiedliwienie dla działań sprawców przestępstw pedofilskich”, a
świadków... zniechęcać do zgłaszania takich przypadków...
Jak na razie jednak, najbardziej w błąd jeszcze
większą część opinii publicznej wprowadza sama pani Nowicka... A ostatni
incydent z premiami jedynie po raz kolejny dowiódł, z jak zakłamaną
osobą mamy do czynienia...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
139. Kazimiera Szczuka: Polska nie
Czym jest dla Pani Kongres Kobiet?
Kazimiera Szczuka: Kongres działa na wielu poziomach. To
pokazanie naszej siły, symboliczna reprezentacja, integracja, budowanie
sieci i, przede wszystkim, przyjemność z poznawania ludzi. Po kilku
latach naszej pracy już nikomu nie musimy tłumaczyć, że męska dominacja
istnieje, bo to jest oczywiste - nawet dla mężczyzn. Mężczyźni zaczynają
rozumieć, że jeśli kobiety nie uczestniczą w życiu publicznym, to jest
to strata dla życia publicznego.
Jaki będzie kolejny kamień milowy polskich kobiet na drodze do równouprawnienia?
Kazimiera Szczuka: Kolejny krok to masa krytyczna - 30
procent naszej obecności w gremiach decyzyjnych. A to zdarzy się już
niedługo. Wtedy będziemy miały realny wpływ na stanowienie prawa i
będziemy mogły realizować swoje postulaty
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
140. Poseł PiS o Kongresie
Poseł
PiS o Kongresie Kobiet: "Nie wiedzą, czym żyją prawdziwe kobiety". A
rzeczywistość? 30 kongresów, 20 tys. uczestniczek w 20 miastach.
Dyskutujemy o aktywizacji zawodowej 50+, o
problemach związanych z macierzyństwem w Polsce, z brakiem miejsc w
żłobkach... - tłumaczy dr Karolina Wigura z "Kultury Liberalnej" i Rady
Programowej Kongresu Kobiet.
Czy poseł wie, jak wyglądają dyskusje na KK?
- W radzie Kongresu Kobiet jest miejsce na reprezentację bardzo
różnych poglądów. Są osoby bardziej lewicowe, są bardziej liberalne, tak
jak na przykład ja - tłumaczy w rozmowie z nami dr Karolina Wigura z
redakcji "Kultury Liberalnej" i Rady Programowej KK. - Są też kobiety w
wieku 50+, dzięki których doświadczeniu możemy dyskutować na przykład o
aktywizacji zawodowej osób w ich wieku. Są kobiety, które mierzą się z
problemami związanymi z macierzyństwem w Polsce, z brakiem miejsc w
żłobkach i przedszkolach - i tym też się zajmujemy - zapewnia. I dodaje:
- Tematy, o których jest najgłośniej po Kongresach Kobiet: równość
płac, aktywizacja kobiet po pięćdziesiątce, miejsca w żłobkach i
przedszkolach, dotyczą nie tylko warszawianek - tak naprawdę w znacznie
większym stopniu kobiet poza stolicą.
- Same kongresy
kobiet mają znaczenie w dużej mierze katarktyczne - wiele osób
przychodzi na nie, żeby mówić o tym, jakie mają problemy. Wiele
rozmawiamy o zagadnieniach związanych z polityką prorodzinną, różnicą
płac i zatrudnieniem kobiet 50+. Ale najważniejsza idea Kongresu, to
żeby to się nie kończyło na samym wypowiedzeniu problemów - mówi Wigura.
- Każda organizatorka panelu przygotowuje po danym spotkaniu wskazówki
dla władz, co mogą zrobić. Takie wskazówki przygotowywane są z
uczestniczkami i uczestnikami paneli, bardzo często także z
publicznością.
Reality check: kto wie więcej o kobietach?
A Kongres Kobiet? Do tej pory odbyły
się cztery ogólnopolskie Kongresy Kobiet. Piąty jest zaplanowany na 14 i
15 czerwca tego roku. Od początku 2012 roku (wtedy KK zyskał realne
struktury) odbyły się ponadto kongresy regionalne: m.in. III Kongres
Kobiet Lubelszczyzny, IV Lubuski Kongres Kobiet, Podlaski Kongres
Kobiet, Regionalny Kongres Kobiet w Pyrzycach, Wielkopolski Kongres
Kobiet, Koniński Kongres Kobiet, Kongres Kobiet Północnej Wielkopolski.
Organizatorki szacują, że na miejscach dla publiczności do tej pory
zasiadało 20 tys. kobiet, w ramach ogólnopolskich kongresów odbyło się
ponad 80 paneli i 20 sesji plenarnych.
"Okrzepły ruch społeczny"
- Legitymacja Kongresu Kobiet wynika przede wszystkim z tego, że
do Rady Programowej należy kilkadziesiąt osób reprezentujących bardzo
rożne środowiska - dodaje dr Wigura. - To np. przedsiębiorczynie,
wykładowczynie, dziennikarki; osoby mniej lub bardziej znane. Dzięki nim
i ich doświadczeniu - a pamiętajmy, że wiele z nich niesie z sobą
olbrzymie doświadczenie życiowe - w Kongresie panuje pluralizm poglądów.
Oprócz Rady w Kongresie istnieje też bardzo aktywne Stowarzyszenie.
Kongres Kobiet jest dziś okrzepłym ruchem społecznym - w pozytywnym
znaczeniu instytucjonalizacji i możliwości organizacji licznych
kongresów regionalnych. Trzeba pamiętać, że ten warszawski, największy,
to nie wszystko. Kongresy regionalne to coś niezwykłego - bo to nie
warszawskie działaczki, lecz właśnie osoby z regionów je organizują
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
141. V Sabat 14-15 czerwca pod hasłem "Partnerstwo Solidarność Różno
Kongres Kobiet zachowuje "rozważny dystans" wobec inicjatyw politycznych takich jak Europa Plus; jesteśmy zainteresowane miejscami na listach wyborczych, ale chcemy być traktowane po partnersku, a nie instrumentalnie - mówią przedstawicielki rady programowej Kongresu.
Dziś odbyło się spotkanie rady programowej Kongresu Kobiet. W oświadczeniu wydanym po posiedzeniu jej przedstawicielki zdystansowały się wobec projektu Europa Plus.
Trzy tygodnie temu Aleksander Kwaśniewski, Janusz Palikot i europoseł Marek Siwiec (kiedyś w SLD, dziś wspierający Ruch Palikota) ogłosili zamiar tworzenia w ramach projektu Europa Plus wspólnych lewicowych list w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Łącznikiem formacji ze środowiskami kobiecymi i równościowymi miał być Ryszard Kalisz (w środę zawieszony w prawach członka SLD w związku z zaangażowaniem w tę inicjatywę).
"Kongres Kobiet zachowuje rozważny dystans wobec różnych inicjatyw politycznych typu Europa Plus, których istota polega przede wszystkim na wprowadzeniu na listy wyborcze kilku prominentnych polityków. Kobiety w Polsce coraz bardziej świadomie odrzucają role dekoratywne, do których sprowadzają je politycy, coraz bardziej aktywnie i skutecznie domagają się udziału, na równych z mężczyznami prawach, w życiu społecznym i politycznym" - czytamy w oświadczeniu Kongresu Kobiet.
Przedstawicielki rady programowej podkreśliły, że w Polsce jest wiele kobiet gotowych podjąć polityczne wyzwania, dlatego to Kongres Kobiet zaprasza wszystkich polityków chętnych do podjęcia rozmów w sprawie parytetowego udziału kobiet na rożnych listach wyborczych.
- Niczego nie odrzucamy, jesteśmy zainteresowane miejscami na listach wyborczych, ale na partnerskich zasadach - powiedziała Magdalena Środa. Kazimiera Szczuka dodała, że Kongres Kobiet nie chce być traktowany instrumentalnie i nie pozwoli sobą manipulować.
Henryka Bochniarz zapowiedziała, że Kongres będzie wspierał wszelkie inicjatywy, dzięki którym jak najwięcej kobiet popierających jego postulaty może znaleźć się na listach wyborczych.
- My się bardzo wiele przez ostatnie pięć lat nauczyłyśmy, jednak wielu polityków najwyraźniej nie zauważyło, że świat się zmienia. Jednym z haseł tegorocznego kongresu jest partnerstwo. Zapraszamy panów, również polityków, żeby przyszli i nauczyli się, jak partnersko traktować kobiety. Również w polityce - powiedziała.
Tegoroczny, V Kongres Kobiet zaplanowany jest na 14-15 czerwca pod hasłem "Partnerstwo Solidarność Różnorodność".
W piątek przedstawicielki Gabinetu Cieni Kongresu Kobiet - jak poinformowano na spotkaniu - mają spotkać się z premierem. Tematem rozmowy będą bieżące sprawy, m.in. związki partnerskie i in vitro.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kongres-kobiet-z-dystansem-wobec-europy-p...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
142. lewactwo znów prowokuje i chce dostać odpór.
Warszawska Manifa 2013: "O Polkę niepodległą" i ku czci dziennikarki Anny Laszuk
Manifa rozpocznie się o godz. 12 na pl. Defilad i zakończy przed Sejmem.
W piątek organizatorki Manify przygotowały happening - posiniaczona
kobieta ubrana w białe płótno z namalowanymi kotwicami Polski Walczącej
miała symbolizować przemoc wobec kobiet. Jak podkreślają autorzy akcji,
plakat Manify przedstawia kotwicę Polski Walczącej wpisaną w ciało
kobiety. "Mamy nadzieję, że dzięki temu uda nam się powiedzieć cokolwiek
na temat realnych problemów kobiet. Wrogiem Polki jest państwo, które ją marginalizuje.
Polka nie jest niepodległa, dopóki skazana jest do życia w ciągłym
strachu o jutro i nie może decydować o swoim ciele" - powiedziała
Elżbieta Korolczuk z Porozumienia Kobiet 8 marca, współorganizatora
Manify.
"Polka niepodległa to jest mit. Politycy, którzy często mówią o tym,
że ważna jest nieodległość Polski, w ogóle nie interesują się realną
sytuacją kobiet. W jakich warunkach kobiety żyją, jakie są warunki,
jeśli chodzi o opiekę socjalną, o edukację, o kwestie związane z opieką
nad dziećmi, tego wszystkiego wciąż nam brakuje" - podkreśliła.
"Będziemy uczestniczyć w akcji +Nazywam się Miliard+ przeciwko przemocy wobec kobiet" - zapowiedziała Korolczuk. Akcja "One Billion Rising",
zorganizowana w Polsce pod hasłem "Nazywam się Miliard", ma poprzez
wspólny taniec zwrócić uwagę mieszkańców wielu miast na świecie na
problem przemocy wobec kobiet.
Demonstracje środowisk feministycznych odbędą się w weekend w wielu miastach, m.in. Gdańsku, Wrocławiu, Poznaniu i Krakowie.
Więcej informacji nt. Manify można znaleźć na stronie www.manifa.org oraz Facebooku: www.facebook.com/porozumieniekobiet8marca
Jak co roku w okolicach 8. marca w całej Polsce odbędą się Manify, czyli
uliczne demonstracje dotyczące praw kobiet. Podajemy znane nam miejsca i
terminy tegorocznych Manif:
8.03 (piątek):
POZNAŃ, godz. 17.30, ul. Półwiejska (przed wejściem do starego browaru)
Solidarne przeciw biedzie i wykluczeniu kobiet!
https://www.facebook.com/events/538257436214394/?ref=22
9.03 (sobota) :
ŁÓDŹ, godz. 14.00, Pasaż Shillera
10 LAT, ZERO ZMIAN
https://www.facebook.com/lodz.manifa?ref=ts&fref=ts
KRAKÓW, godz. 12.00, pl. Szczepański
Kraków potrzebuje feminizmu!
http://manifakrakow.blox.pl/html
10.03 (niedziela):
OLSZTYN, godz. 12.00, Most św. Jana
Wychowanie seksualne - twoje prawo naturalne
http://www.manifa.olsztyn.pl/
SZCZECIN, godz. 12.00, Pomnik Czynu Polaków
Manifa Równości
https://www.facebook.com/pages/Szczeci%C5%84ska-Manifa-R%C3%B3wno%C5%9Bci/247201358688135
WARSZAWA, godz. 12.00, Plac Defilad
O Polkę niepodległą!
www.manifa.org
GDAŃSK, godz. 12.00, spod Złotej Bramy
PRAWO WYBORU DOBREM OGÓŁU
https://www.facebook.com/events/428952867192852/?notif_t=plan_user_invited
WROCŁAW, godz. 14.00, Rynek pod Fredrą
ZA KRYZYS PŁACĄ KOBIETY
http://manifa.wroclaw.pl
Zapraszamy do wzięcia udziału!
BIAŁYSTOK
Projekt Dziew/czyny
czekamy na oficjalny program
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
143. promowanie lewactwa przynosi skutek odwrotny - coraz mniej
21:30
"Kobiety pracują, mężczyźni zarabiają". Manifestacja w Poznaniu
Około 100 osób wzięło udział w manifestacji Solidarnie
przeciw biedzie i wykluczeniu kobiet zorganizowanej w Poznaniu z
okazji...
czytaj dalej »
Manifa 2013 w Poznaniu: Bieda jest kobietą? Nie! [ZDJĘCIA, FILM]
Przyszłam, żeby pokazać, że społeczeństwo nie jest homogeniczne. Każdy
ma inne poglądy i ma do nich prawo - mówiła Beata, uczestniczka Manify.
Na Manifę przyszli też mężczyźni. - Moja dziewczyna niedługo skończy
studia. Nie ma szans na takie zarobki jak moje, choć mam niższe
wykształcenie niż ona - mówił Andrzej, który towarzyszył swojej
partnerce.
Każde uderzenie w garnek manifestantek, druzgotało mit matki Polki. -
Politycy uważają, że kobieta odpowiada za spłodzenie i wychowanie
dziecka - krzyczało Stowarzyszenie Kobiet Konsola. Od razu odpowiedziało same sobie, że tak nie jest.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
144. JAK W POZNANIU - MINIMALNE ZAINTERSOWANIE LEWACTWEM
Manifa w Krakowie: "Za kryzys płacą kobiety" [ZDJĘCIA]
W krakowskiej Manifie uczestniczyło około 200 osób, które zebrały
się na pl. Szczepańskim. Stąd po odczytaniu manifestu i odśpiewaniu
piosenki "Przerwijmy łańcuch" (Break the Chain) pochód ruszył do Collegium Novum UJ, a następnie na Rynek Główny.
Maszerujących prowadził zespół bębniarzy. Nieśli oni hasła: "Za
kryzys płacą kobiety", "Dość arogancji władz", "10 lat zero zmian",
"Jesteśmy obywatelkami, nie będziemy siedzieć cicho". Na Rynku
uczestniczki przemarszu odtańczyły układ taneczny z międzynarodowej
akcji "Nazywam się Miliard" nagłaśniającej problem przemocy wobec kobiet.
![Manifa w Krakowie: "Za kryzys płacą kobiety" [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/14/be/3d/513b43c6c6b28_p.jpg?1362838843)
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
145. kompromitacja lewactwa
ódzka Manifa przeszła ul. Piotrkowską. "Przecz z wyzyskiem kobiet" [ZDJĘCIA+FILM]
![Łódzka Manifa przeszła ul. Piotrkowską. "Przecz z wyzyskiem kobiet" [ZDJĘCIA+FILM]](http://d.polskatimes.pl/k/r/9/1c/c3/513b5b3e566da_p.jpg?1362851264)
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
146. Manifa w Kielcach. Gdzie te ponad 100 osób?
Manifa w Kielcach. Tematem dyskryminacja kobiet na rynku pracy
Ponad 100 osób wzięło udział w dzisiejszej III Kieleckiej Manifie.
Protestujących przeciw nierównemu traktowaniu pracujących kobiet i
mężczyzn, poprowadziła europosłanka Joanna Senyszyn (SLD).
Uczestnicy III Kieleckiej Manify, wśród których byli członkowie Forum Równych Szans i Praw Kobiet oraz Stowarzyszenia Polka Potrafi, a także spora grupa pań z Koła Gospodyń Wiejskich Ignatówka z powiatu jędrzejowskiego, po marszu byli gośćmi konferencji Kobieta na rynku pracy.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,13533151,Prof__Senyszyn___Nalezy_nam_sie_polowa_wszystkiego_.html#TRLokKielTxt
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
147. wreszcie dobra nazwa dla Manify -korowód ciot !
19:29
Korowód ciot przeszedł przez Połajewo
- Jedni mają karnawał w Rio, my mamy korowód ciot -
cieszy się Miłosława Nowicka z Gminnego Ośrodka Kultury w Połajewie
(woj....
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
148. Krakowska pikieta W Imieniu
149. Dzień podstarzałej cipki, czyli korowód ciot w Warszawie
"O Polkę Niepodległą" - Manifa w stolicy
czytaj dalej »
Mamy nadzieję, że dzięki temu uda nam się powiedzieć cokolwiek na temat
realnych problemów kobiet. Wrogiem Polki jest państwo, które ją
marginalizuje. Polka nie jest niepodległa, dopóki skazana jest do życia w
ciągłym strachu o jutro i nie może decydować o swoim ciele -
powiedziała Elżbieta Korolczuk z Porozumienia Kobiet 8 marca,
współorganizatora Manify.
GAZETA WYBORCZA MNOŻY UCZESTNIKÓW, WG tvn24 JEST "KILKASET"
Punktualnie o godz. 13 z platformy oficjalnie ogłoszono otwarcie manify.
- Chwilę wcześniej doszło do małego zamieszania, bo w tłumie pojawiły
się osoby z transparentami antyaborcyjnymi ze zdjęciami płodów oraz z
plakatem "Dość dyskryminacji patriotek". Tłum ustawił się tak, żeby
grupa znalazła się poza manifestacją. Protestujący postali chwilę z
boku, po czym policjanci poprosili ich o opuszczenie zgromadzenia -
relacjonuje nasza reporterka Magdalena Dubrowska.
Godz. 12.30
Początek Manify zaplanowano na godz.
12, ale sam wymarsz nastąpi znacznie później. Marsz przejdzie trasą od
pl. Defilad, przez Marszałkowską, Al. Jerozolimskimi, Al. Ujazdowskimi,
pod Sejm, gdzie ma dojść około godz. 15.
Na razie około
tysiąca osób bawi się na pl. Defilad, czekając na przemówienia. Słychać
głośną muzykę. Grupa ponad stu kobiet tańczy przeciw przemocy w ramach
ogólnoświatowej akcji "One Billion Rising". Na głównej platformie
wypatrzyliśmy transparenty: "Podatki na matki", "Jeszcze Polka nie
zginęła", "Biskup nie jest bogiem", "Macica pod zaborami".

Manifa 2013 w Warszawie: Kolorowy pochód ruszył pod Sejm. "Dość seksizmu i kapitalizmu" [ZDJĘCIA]
gdzie Sewek ???????????? to jego hasło !!!!!
![Manifa 2013 w Warszawie: Kolorowy pochód ruszył pod Sejm. "Dość seksizmu i kapitalizmu" [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/10/08/f8/513c7ef509e67_p.jpg?1362919782)
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
150. agresywne feministki napadły na pikietę antyaborcyjną
w Warszawie. To jest własnie GENDER! Agresywne, wrzaskliwe i roszczeniowe.
Gazeta Wyborcza o napaści na pikietę
Małe zamieszanie na warszawskiej manifie. "Transparenty antyaborcyjne" [RELACJA]
Chwilę wcześniej doszło do małego zamieszania, bo w tłumie pojawiły się
osoby z transparentami antyaborcyjnymi ze zdjęciami płodów oraz z
plakatem "Dość dyskryminacji patriotek".
W TVN24 pokazano to "małe zajście" kilkanaście
agresywnych feministek rzuciło sie na dwie osoby trzymające transparent,
wyrywając go i niszcząc.
Ok. 13.30 weszli na rondo de Gaulle'a, kilkanaście minut później
byli w okolicach ulicy Pięknej - relacjonował Marcin Gula, reporter
tvnwarszawa.pl. - Idą po jezdni. Gra muzyka z ciężarówek, uczestnicy
marszu skaczą w jej rytm, mają też transparenty. Całe wydarzenie
zabezpiecza policja - dodał.
Na trasie Manify występowały utrudnienia w ruchu. Po godz. 14 marsz dotarł przed gmach Sejmu na ul. Wiejską.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
151. "Lesby i geje, cała Polska z
"Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]
"Nasze związki nasza sprawa" i "Dobro wyboru, dobrem ogółu"- to dwa
główne hasła, pod jakimi w niedzielę ulicami Gdańska przeszła, dziewiąta
już manifa, z okazji Dnia Kobiet. Tegoroczny postulat? Legalizacja związków partnerskich dla par - zarówno heteroseksualnych, jak i homoseksualnych.
Pod pomnikiem Neptuna, na manifę czekała kontrmanifestacja,
niezalegalizowana, ale zwołana przez przedstawicieli m.in. Obozu
Narodowo-Radykalnego oraz Młodzieży Wszechpolskiej, która okrzykami
próbowała zagłuszyć pochód idący pod ratusz. By nie doszło do
konfrontacji, obie grupy oddzielała od siebie policja.
- Próbowaliśmy zarejestrować nasze zgromadzenie, ale uniemożliwiono
nam to, tłumacząc, że nasza manifestacja jest konfrontacyjna i że może
dojść do zagrożenia życia oraz zdrowia - wskazywał Jakub Albin z ONR -
Nie zamierzamy nikogo atakować, po prostu stoimy, całkowicie pokojowo.
Chcemy tylko pokazać, że jest jakiś opór wobec tego co się tam dzieje.
Występujemy z hasłami prorodzinnymi i prokatolickimi, a protestujemy
przeciwko propagandzie feministek i homoseksualistów. Przeszkadzają nam,
bo gwałcą prawa boże, narzucają innym swoje poglądy
5:29
Manifa przeszła przez Gdańsk.
Pod Neptunem czekali narodwcy
Ulicami Gdańska przeszła coroczna manifestacja z okazji
Dnia Kobiet. Wzięło w niej udział około 100 osób. Do przepychanek...
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
152. totalna klapa feministek. Jeszcze mniej, niż w 2012 r. Margines
HE HE I MNOŻA SIĘ JAK KRÓLIKI. W WARSZAWIE BYŁO KILKASET
OSÓB, WIDAĆ TĘ MAŁÓŚĆ, w innych miastach tez mniej niz podaja, co widac
na zdjęciach i filmach podlinkowanych wyżej.
Gazeta Wyborcza
Interwencje policji w czasie Manify w Olsztynie i Gdańsku
Manify organizowane są co roku przez środowiska feministyczne w
okolicach Dnia Kobiet i mają zwracać uwagę na problemy, z którymi
borykają się Polki. W tym roku manifestacje nie były zbyt liczne. Według
policji wszystkie demonstracje przebiegały bez większych zakłóceń,
niektórym z nich towarzyszyły kontrmanifestacje, ale obyło się bez
większych incydentów.
Podczas przemarszów środowiska
feministyczne domagały się poważnego traktowania potrzeb kobiet i
protestowały przeciwko podporządkowywaniu ich polityce. Organizatorki
zwracały uwagę na problemy na rynku pracy i brak możliwości decydowania o własnym ciele. Apelowano o uregulowanie sprawy związków partnerskich i in vitro. Podkreślano, że co roku hasła na transparentach są te same, bo w sytuacji kobiet niewiele się zmienia.
Przyszedł ONR, przydała się policja
Na gdańską Manifę przyszło ponad 100 osób.
W tym roku jej uczestnicy wzywali do wznowienia w Trójmieście debaty o
związkach partnerskich, nawoływali do walki z dyskryminacją, odnosząc
się do wypowiedzi Lecha Wałęsy na temat osób homoseksualnych.
Na drodze manifestantów pojawiały się kilkuosobowe grupki
narodowców, większa grupa czekała w miejscu, gdzie miał się zakończyć
przemarsz. Byli to członkowie Obozu Narodowo-Radykalnego.
Manifestujących musiała rozdzielić policja. Nie doszło do poważniejszych
incydentów.
Ok. 60 osób uczestniczyło w Manifie w Olsztynie
, która odbywała się pod hasłem "rzetelnej i wolnej od ideologii
edukacji seksualnej". Uczestnicy wzywali polityków i pracodawców, aby
zapewnili kobietom równe szanse w pracy i w życiu politycznym. W
miejscu, gdzie marsz się zakończył, zebrała się grupa przeciwników
manifestacji, ale policja nie dopuściła do konfrontacji.
"O Polkę niepodległą"
Największa Manifa odbyła się w niedzielę w Warszawie
pod hasłem "O Polkę niepodległą". Jej uczestnicy chcieli zwrócić uwagę
na fakt, że choć od ponad 20 lat mamy w Polsce niepodległość, wciąż
wiele spraw ważnych dla kobiet pozostało niezałatwionych - brakuje
żłobków, bezpiecznej i godnej pracy, prawa od decydowania o własnym
ciele, wciąż to kobiety w głównej mierze płacą za kryzys.
W organizację Manify po raz kolejny włączyły się związki zawodowe, głos
zabrały m.in. wiceprzewodnicząca OPZZ Wiesława Taranowska i
przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i
Położnych Iwona Borchulska.
Według szacunków
organizatorek w Manifie wzięło udział ok. 4 tys. osób. W tym roku nie
towarzyszyły jej kontrmanifestacje. Na początku miał miejsce jeden
incydent, kiedy to pojawiła się grupa ludzi z obraźliwym dla kobiet
transparentem.
"Kraków potrzebuje feminizmu"
Krakowska Manifa
odbyła się pod hasłem "Kraków potrzebuje feminizmu". Jej uczestnicy
zwracali uwagę na problemy, z którymi na co dzień borykają się
mieszkanki miasta; ich zdaniem władze wydają miliony złotych na
nieracjonalne inwestycje, takie jak centrum kongresowe, stadiony
piłkarskie, a zapominają o codziennych potrzebach ludzi tam
mieszkających, takich jak zapewnienie mieszkańcom bezpieczeństwa w
każdym zakątku miasta, miejsca dla dzieci w publicznych żłobkach i przedszkolach.
W krakowskiej Manifie uczestniczyło ok. 200 osób. Manifestacji
towarzyszyło kilku kontrmanifestantów, którzy mieli ze sobą transparenty
antyaborcyjne.
"10 lat, zero zmian".
W Manifie zorganizowanej w Łodzi
po raz 10. wzięło udział kilkadziesiąt osób. W tym roku manifestacja
odbywała się pod hasłem "10 lat, zero zmian". Organizatorzy zwracali
uwagę, że jeśli chodzi o problemy kobiet, w Polsce w ostatnich latach
niewiele się zmieniło i te same postulaty pojawiają się na
transparentach. Manifestacji towarzyszyła grupa kilkunastu młodych
ludzi, którzy reprezentowali sekcję kobiecą Ruchu Narodowego. Nieśli ze
sobą transparenty przedstawiające zdjęcia płodów po aborcji.
W kieleckiej Manifie wzięło udział ponad 100 osób, protestowały
przeciw nierównemu traktowaniu kobiet i mężczyzn na rynku pracy. We Wrocławiu manifestowano pod hasłem "Za kryzys płacą kobiety". W Szczecinie
organizatorzy planowali przemarsz głównymi ulicami miasta, ale
zrezygnowali z tego, ponieważ - ich zdaniem - przyszło zbyt mało
uczestników.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
153. Pikieta "W mieniu Dam" w Krakowie:
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
154. na wideo widać jak atakują ludzi z transparentem
a policja nie panuje nad tym atakiem lewactwa, a komentarz....
Incydent podczas Manify.
"Doszło do przepychanek"
Kilkanaście osób z zakrytymi twarzami zjawiło się na placu
Defilad. Rozłożyli transparenty, m.in. z napisem "Stop Dyskryminacji...
czytaj dalej »
Dziewczyny z organizacji "Kobiety dla Narodu" związanej z Ruchem
Narodowym zostały zaatakowane przez grupę agresywnych feministek.
Powodem takiego zachowania uczestniczek warszawskiej "Manify" był
transparent antyaborcyjny, który trzymały "Kobiety dla Narodu.
Transparent przedstawiał śmiertelne ofiary legalnych aborcji. Feministki
były wspierane przez zamaskowanych osobników, interweniowała policja.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
155. Zwolennicy aborcji biją
Zwolennicy
aborcji biją kobiety na Manifie. "Zanim policja zdążyła zareagować, na
dziewczęta z plakatem Fundacji Pro rzuciło się kilku sympatyków ruchu
feministycznego"
"Jak mówiła potem jedna z młodych kobiet trzymających plakat,
Jadwiga, w trakcie ataku na nie, starały się nie tylko uchronić plakat
przed zniszczeniem, ale też uniknąć skopania przez krewkich feministów".
Maja Narbutt
Czy wiedzą państwo, co to jest męski, przemocowy dyskurs? I co ma wspólnego z symbolem Polski Walczącej, Kotwicą?
Całemu towarzystwu udało się nie tylko zdekonstruować Kotwicę, ale,
mimochodem i przy okazji, język polski. Metafora obrazy, którą słychać,
jest niezwykle świeża i odkrywcza.
Relacja video: http://razem.tv/filmy/-/Przemoc-zamiast-dialogu-prawdziwa-twarz-Manify
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
156. rozzuchwalona bezkarnością lewacka dzicz atakuje posterunek
Demonstracja na Wilczej.
Policja strzegła komendy
Kordon policjantów strzegł wejścia do komisariatu przy Wilczej.
Przewieziono tam dwie osoby, które przy ulicy Pięknej, na...
c
Zatrzymani - chłopak i dziewczyna -
zostali przewiezieni do komisariatu przy ulicy Wilczej. W niedzielę
wieczorem zebrała się tam grupa około 30 osób.
Kordon policjantów strzegł wejścia do komisariatu przy
Wilczej. Przewieziono tam dwie osoby, które przy ulicy Pięknej, na
billboardzie wypisywały feministyczne hasła.
Hasła nawiązywały do Manify, która przeszła dzisiaj ulicami Warszawy.
Jednak policja twierdzi, że zatrzymanie nie ma związku z nią związku.
– Jest to zatrzymanie w związku z uszkodzeniem mienia. Doszło do
niego w miejscu innym niż przechodziła Manifa. Sam marsz odbył się bez
zakłóceń – powiedział Tomasz Oleszczuk z Komendy Stołecznej Policji.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
157. Zobacz jeszcze raz - klatka
Zobacz jeszcze raz - klatka po klatce - jak lewica obchodzi się z kobietami
Dzisiaj
portal Fronda.pl, powołując się na informacje Fundacji Pro - Prawo do
Życia, ujawnił skandaliczne zachowanie przedstawicieli środowisk
lewicowych podczas ... czytaj »
Zwolennicy aborcji biją kobiety na Manifie - zobacz video
Zanim
policja zdążyła zareagować, na dziewczęta z plakatem Fundacji Pro -
prawo do życia rzuciło się kilku mężczyzn, sympatyków ruchu
feministycznego. czytaj »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
158. ciotki rewolucji
Wanda Nowicka i Agnieszka Holland wśród laureatów "Okularów Równości"
Wanda Nowicka i Agnieszka Holland znalazły się wśród laureatów
"Okularów Równości" - nagród przyzywanych przez Fundację im. Izabeli
Jarugi-Nowackiej. Przyznano także antynagrody - "Skierowania do
okulisty"; otrzymała ją m.in. posłanka Krystyna Pawłowicz (PiS).
W kategorii Prawa Kobiet i
zwalczanie dyskryminacji z powodu płci nagrodzono wicemarszałek Sejmu
Wandę Nowicką "za długoletnie niezłomne działanie na rzecz praw kobiet
oraz podjęcie działań politycznych na rzecz samodzielności i
podmiotowości kobiet w sferze polityki;
Nominowane były również
Sylwia Chutnik za stworzenie Fundacji "MaMa", niesienie pomocy młodym
matkom oraz opisywanie historii kobiet polskich, Fundacja Edukacyjna
"Perspektywy" za akcję "Dziewczyny na Politechniki" zachęcającą kobiety
do podejmowania studiów technicznych, przyczyniająca się do
przełamywania stereotypów płci oraz Magdalena Środa za obronę kobiet
przed dyskryminacją, budowanie kobiecego przywództwa i wytrwałe
popularyzowanie problematyki praw kobiet oraz równego statusu płci.
W kategorii Prawa mniejszości i przeciwdziałanie dyskryminacji ze
względu na wiek, rasę, pochodzenie etniczne, religię, wiarę lub jej
brak, niepełnosprawność albo orientację seksualną nagrodzono Agnieszkę
Holland za "pokazanie swoim przykładem innego modelu Matki-Polki i
znakomity dowód, że można zmieniać i cywilizować debatę publiczną; za
wsparcie rodziców osób nieheteroseksualnych w ich walce o prawa i
poszanowanie godności każdego dziecka".
"Walka z homofobią, która stała się takim nowym polskim
antysemityzmem (...) jest ważna także dlatego, że homofobia nie
upośledza tylko tych, którzy padają jej ofiarą, ale całe społeczeństwa.
Walcząc z nią walczymy nie tylko o tych, którzy są nam bliscy, ale
walczymy o to, by nasz kraj był lepszy" - mówiła Holland.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
159. Sejmik Kobiet Lewicy: czas na
Sejmik Kobiet Lewicy: czas na kobiecą rewolucję
Nie dokończy się emancypacja kobiet, jeżeli lewica nie powróci do
władzy; pora na kobiecą rewolucję – takim przesłaniem rozpoczął się w
niedzielę w stołecznej Sali Kongresowej PKiN Sejmik Kobiet Lewicy.
Odbywa się on po hasłem: „Razem przeciwko kryzysowi”.
Niedzielne posiedzenie Sejmiku Kobiet Lewicy, w którym bierze udział
około 3 tysięcy działaczek, jest już drugim tego typu spotkaniem –
ubiegłoroczne poświęcone było przemocy wobec kobiet. Latem zeszłego roku
powstało stowarzyszenie o tej nazwie, którego szefową została b.
posłanka, wiceszefowa SLD Katarzyna Piekarska.
– Wreszcie trzeba krzyknąć: nic bez kobiet o Polsce. Zbyt długo tolerujemy stan, w którym decydentami w ośrodkach władzy, w firmach i instytucjach są prawie wyłącznie mężczyźni. No i jest skutek tych jednopłciowych rządów - mamy kryzys – powiedziała w niedzielę Piekarska, otwierając sejmik kobiet.
Piekarska wyraziła nadzieję, że głos kobiet lewicy będzie bardziej słyszalny, dotrze przede wszystkim do wyborców z bardzo ważnym przesłaniem.
– Nie dokończy się emancypacja kobiet, jeżeli lewica nie powróci do władzy. Tak więc pora na małą kobiecą rewolucję – oświadczyła Piekarska.
Podczas sejmiku zaplanowane jest wystąpienie gościa honorowego – przewodniczącej platformy kobiecej Partii Europejskich Socjalistów (PES Women), węgierskiej europosłanki Zity Gurmai. Wyemitowane zostało też specjalnie nagrane z okazji sejmiku wystąpienie wicemarszałek Sejmu Wandy Nowickiej, która kilka tygodni temu została wyrzucona z Ruchu Palikota i w Prezydium Sejmu zasiada jako osoba niezależna.
Podczas otwarcia sejmiku wręczone zostały także ustanowione w tym roku specjalne nagrody przewodniczącego SLD dla pań szczególnie zaangażowanych w działalność na rzecz kobiet i równouprawnienia, „stalowe goździki”. „Goździki” honorowe otrzymały: Gurmai i wiceszefowa OPZZ Wiesława Taranowska. Dwa pozostałe zostaną przyznane lokalnym działaczkom, społeczniczkom.
Uczestniczki mają przyjąć też deklarację programową 2. Sejmiku Kobiet Lewicy. W dokumencie znalazły się m.in. postulaty: „państwa przyjaznego wszystkim obywatelom”, dobrej edukacji publicznej, nowoczesnej edukacji seksualnej, skutecznej opieki zdrowotnej, zniesienia dyskryminacji i równości płac.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
160. gabinet cieni feministek stracił ministrę
Kwaśniewska w liście wysłanym ostatnio do swoich koleżanek z Kongresu tłumaczy, że z powodu natłoku pracy w fundacji nie będzie już w stanie brać udziału w działaniach feministek.
To oficjalna przyczyna rezygnacji Kwaśniewskiej, jednak "Rzeczpospolita" przytacza sugestie,
że była prezydentowa już od dawna ma trudności w porozumieniu się z
czołowymi działaczkami Kongresu, m.in. z Magdaleną Środą i Kazimierą
Szczuką. - Nie wiem, czy tak było, ale Jolanta faktycznie od pewnego
czasu dawała wyraz jakiemuś rozczarowaniu Kongresem - mówi dziennikowi
działaczka Kongresu Kobiet Danuta Waniek.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
161. Krzywonos odchodzi z Kongresu
Krzywonos odchodzi z Kongresu Kobiet
Legendarna tramwajarka rozstaje się z Kongresem – dowiedział
się „Wprost”. Wcześniej z ruchu odeszła była pierwsza dama Jolanta
Kwaśniewska. Czy najważniejszą kobiecą inicjatywę na polskiej scenie
politycznej czeka kryzys?
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
162. Kongres Kobiet bez żalu
Kongres Kobiet bez żalu rozstaje się z Kwaśniewską
To pierwszy taki rozwód. - Kongresowi nie zaszkodzi, Jolanta
Kwaśniewska od dawna nie miała dla nas czasu - mówi Kazimierza Szczuka.Liderki Kongresu Henryka Bochniarz i Magdalena Środa
chciały wyjaśnić, czy była prezydentowa jest z nimi, czy nie. - Im
nawet zależało, żeby odeszła sama, między nimi układało się coraz
gorzej. Kwaśniewska utrzymywała kontakt tylko z kilkoma kobietami z
Kongresu, z tą dwójką nie - opowiadają nam w Kongresie.
Pretekstem było kolejne posiedzenie gabinetu cieni i wizyta u premiera
Donalda Tuska - czwarta. Nie było jej na żadnym z tych spotkań. Dostała
więc list z pytaniem, czy jest nadal zainteresowana zasiadaniem w
rządzie kobiet.
Waniek: Krzywonos odchodzi? To Kongres ją wypromował
“Nikt
nie obiecywał, że będzie tylko ładnie i przyjemnie” - komentuje w
rozmowie z dziennik.pl Danuta Waniek odejście Jolanty Kwaśniewskiej i
Henryki Krzywonos.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
163. Kongres Kobiet ma coraz większy apetyt na władzę Renata Grochal
http://wyborcza.pl/1,75968,13681667,Kongres_Kobiet_ma_coraz_wiekszy_apet...
Poza tym Kongres Kobiet to nie - jakby chciała go widzieć prawica - kółko wzajemnej adoracji kilku pań z "warszawki", które osiągnęły sukces i spotykają się, żeby razem "zjeść bezę", ale ogólnopolski ruch społeczny. W ciągu kilku lat przekształcił się w sprawnie działające stowarzyszenie, przyciąga coraz więcej kobiet w całym kraju - zbudował oddziały w regionach, szkoli kobiety i zachęca do działalności publicznej.
Coraz bardziej widać, że to stowarzyszenie przestaje być już tylko
silnym społecznym lobby, a coraz bardziej zmierza w kierunku polityki.
Prof. Magdalena Środa, Wanda Nowicka czy Kazimiera Szczuka otwarcie
deklarują zainteresowanie startem w najbliższych wyborach
parlamentarnych. W sytuacji gdy Środa nazwała Europę Plus - nową
inicjatywę Janusza Palikota i Aleksandra Kwaśniewskiego - grupą oldboyów
walczących o stołki w Brukseli, była prezydentowa uznała to za dobry
pretekst do rozstania.
Romans Środy, Nowickiej i Szczuki z Ruchem Palikota nie wypalił. Start z
list SLD pod przywództwem szowinisty Leszka Millera byłby obciachem.
Dlatego liderki Kongresu myślą o utworzeniu nowego bytu politycznego
(nie o przekształceniu Kongresu w partię, ale o zbudowaniu czegoś obok
stowarzyszenia).
Jednak przykład Partii Kobiet, która okazała się niewypałem, jest dowodem, że ugrupowanie odwołujące się do jednej grupy społecznej, np. kobiet, nie ma szans. W dzisiejszej polityce partia, żeby wygrywać, musi mieć szeroką ofertę. Nawet PSL, które jest partią chłopską, walczy o poszerzenie elektoratu, zdając sobie sprawę, że może nie przeskoczyć progu w kolejnych wyborach.
Pytanie brzmi, czy udałoby się pogodzić w jednej partii liberałkę Henrykę Bochniarz z Magdaleną Środą i Kazimierą Szczuką, które mają poglądy lewicowe? Panie są przekonane, że tak. Programowo nowa partia miałaby sytuować się między PO a Ruchem Palikota. Od Palikota wzięłaby hasła obyczajowej modernizacji, a od Platformy część postulatów gospodarczych.
Jak słychać w Kongresie, testem szans nowego ugrupowania ma być najbliższy czerwcowy Kongres Kobiet, na którym liderki chcą porównać siatkę okręgów wyborczych ze strukturami stowarzyszenia, zorientować się, gdzie mają silne kandydatki, które mogłyby pociągnąć listy. Plan jest taki, by na początek wystawić własną reprezentację w wyborach samorządowych w 2014 roku. W terenie jest wiele kobiet, które chętnie zaangażowałyby się w działalność polityczną, ale nie chcą wyjeżdżać z domu, z czym wiązałby się start do parlamentu.
W samorządach nowa inicjatywa może odnieść sukces, wiele działaczek Kongresu jest znanych na szczeblu lokalnym. To może zaostrzyć apetyt liderek Kongresu na start w wyborach parlamentarnych.
Jednak własne listy nowej partii do Sejmu są mało prawdopodobne. System finansowania partii utrwala obecny kształt sceny politycznej, wspierając najsilniejsze ugrupowania sejmowe. Nowym partiom trudno wystartować. A Kongres Kobiet fortuną podobną do Palikota nie dysponuje.
Dzisiaj, gdy PO ciągle ma dość stabilne notowania, a Palikot własną reprezentację w Sejmie i europejskie plany, nowy projekt polityczny wydaje się mrzonką bez szans. Bardziej prawdopodobne, że kandydatki Kongresu wystartują z list innych partii.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
164. Kongresowa secesja: Henryka
Kongresowa secesja: Henryka Krzywonos rozlicza feministki
Nowym, ciekawym głosem w sprawie, który
potwierdza w znacznym stopniu prawdziwość większości stawianych
dotychczas hipotez, jest rozmowa Henryki Krzywonos-Strycharskiej z
"Polską Dziennikiem Bałtyckim". Z właściwą sobie szczerością była
opozycjonistka opowiada o tym, co przeszkadzało jej w działalności
organizacji. I tak wyznaje na przykład, że w Kongresie Kobiet nie
podobało jej się traktowanie niektórych pań, wśród nich Jolanty
Kwaśniewskiej. - W Kongresie Kobiet są panie równe i równiejsze - mówi.
Przyznaje też, że żona byłego prezydenta była w formacji
marginalizowana. Ostro wypowiada się o działalności organizacji, która
się radykalizuje. - Już się w tym pogubiłam - wyznaje. Ze zwykłą sobie
zwadą grzmi: Jolantę Kwaśniewską potraktowano niestosownie! Ale to nie
wszystko. - Nie znajduję wytłumaczenia. Jedyne, jakie przychodzi mi do
głowy, brzmi: Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść. Jola była jedną z
założycielek Kongresu Kobiet, dzięki swojej popularności przyciągała do
Kongresu wiele pań. Podczas pierwszego spotkania załatwiła na
przykład dla kobiet masę dobrych kosmetyków, pamiętam, jakie były
zachwycone. Cuda robiła! Nie tylko zresztą ona nie została doceniona. Inne panie także, nie wymienię ich nazwisk, choć mi się skarżyły.
Jolanta Kwaśniewska odchodzi w białych rękawiczkach, pisząc kulturalny list, w którym dziękuje działaczkom za współpracę i zapewnia, że nie ma żadnej z nich niczego za złe. Henryka Krzywonos- Strycharska podkreśla, że ze stowarzyszenia odeszła półtora roku temu, choć ze swoją decyzją się nie obnosiła. Dziś Kongres zamienia się w organizację lewicową i feministyczną, wylicza dalej. Z feministkami jej nie po drodze ani metaforycznie, ani dosłownie, bo jest z Gdańska i każda podróż zabiera bardzo wiele czasu.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
165. lwica lewicy o feministkach
Jakubowska: Feministki mają poprzewracane w głowie. Kongres Kobiet rodem z farsy
Feministki mają poprzewracane w głowie. Ich wieloletnia propaganda
doprowadziła do tego, że jak Obama powiedział o jakiejś pani, że jest
ładna, to wybuchła z tego powodu afera. Tak to jest z feminizmem, że jak
się powie o kobiecie "ładna", to się obrażają wszystkie brzydkie
feministki - mówi w obszernym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Aleksandra
Jakubowska, b. wiceminister i b. posłanka SLD. Jak podkreśla, nie
obraziło jej słynne określenie jej przez Leszka Millera jako
właścicielki "mężnego serca w kształtnej piersi". - Obrażone poczuły się
te, które nie mają kształtnych piersi - stwierdza.
Obrażanie się? Tragifarsa
Jej zdaniem ostatnie ruchy kadrowe w Kongresie Kobiet (wycofały
się Jolanta Kwaśniewska i Henryka Krzywonos - red.) to "tragifarsa". -
Wzajemne oskarżenia, wychodzenie z Kongresu, obrażanie się, skarżenie,
że się nie było docenionym, że lekceważyli - przecież to żenujący
spektakl - mówi Jakubowska w rozmowie z Robertem Mazurkiem. - Cały ten
Kongres Kobiet to instytucja rodem z farsy. Ledwo wiążące koniec z
końcem Polki są w nim reprezentowane przez panie, które nie mają
pojęcia, ile kosztuje bilet miejski. Szlag mnie trafia. Z kim te
poniewierane, bite przez mężów alkoholików kobiety mają się tam
utożsamiać? Z bizneswoman? Z zawodowymi feministkami - upiera się
Jakubowska.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
166. II Forum Kobiet Pomorza ??? zajmuje się deperawacją młodych?
Spotkanie II Forum Kobiet Pomorza poświęcone było polskiej polityce
narkotykowej. Zorganizował je w Gdyni poseł Robert Biedroń. Wzięli w nim
udział m.in. aktywiści Wolnych Konopi, terapeuci z Mrowiska oraz radcy
prawni. Ruch Palikota przygotował i złożył do laski marszałkowskiej dwa
projekty uchwał m.in. w sprawie depenalizacji marihuany.
Inny poseł Ruchu Palikota Andrzej Rozenek przekonywał, że Polska
powinna pójść śladem m.in. Czech i Portugalii, które dopuściły
posiadanie niewielkiej ilości marihuany i czerpią z tego realne
korzyści.
W sobotę po południu w Gdyni odbyła się druga edycja Forum Kobiet
Pomorza, które skupia lokalne organizacje genderowe i ekologiczne.
Spotkanie zorganizował Robert Biedroń, poseł Ruchu Palikota z okręgu
gdyńskiego, oraz Partia Kobiet i Zielony Instytut. Na imprezę została
zaproszona posłanka Anna Grodzka z Ruchu Palikota.
Impreza nie była szeroko reklamowana, ale informacja o niej rozeszła się
po Gdyni. Dwa dni przed spotkaniem ktoś rozrzucił w mieście ulotki i
porozklejał plakaty: "Gdynianie przeciwko dewiantom. Stop lewackiej
propagandzie! Nie pozwolimy im na to!".
W sobotę pod budynkiem, gdzie odbywało się forum, pojawiły się policyjne
wozy. Przed godz. 16 wejście do gmachu opanowało kilkudziesięciu
młodych mężczyzn ubranych na czarno, niektórzy w szalikach i bluzach ze
znakiem Arki.
Kiedy wśród kiboli gruchnęła wiadomość, że
Anna Grodzka czeka w kawiarni po drugiej stronie ulicy, natychmiast tam
się przenieśli. Na drzwiach lokalu próbowali zawiesić plakat "Zakaz
pedałowania", ale obsługa ich wyrzuciła.
Wtedy przeszli
pod salę obrad, gdzie poleciały wyzwiska. "Stop dewiantom" i "Kto nie
skacze, ten pedałem" - to najdelikatniejsze z nich.
Odpowiedzą przed sądem
Policja
wylegitymowała kilku z nich, jedna osoba trafiła do komisariatu.
Dopiero wtedy Anna Grodzka zabezpieczana przez funkcjonariuszy mogła
dojść na Forum Kobiet Pomorza.
- Osiem osób odpowie przed
sądem rejonowym za zakłócanie porządku. Grozi im do 5 tys. zł grzywny.
Nagraliśmy twarze innych osób, sprawa jest w toku - powiedział nam
aspirant sztabowy Sławomir Guz z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
A merdia GIEWAŁT!
Zamaskowani kibice Arki Gdynia zaatakowali posłów Ruchu Palikota [ZDJĘCIA, FILM]
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
167. pada na mózg tym babom
Kongres Kobiet chce obowiązkowych urlopów ojcowskich
Kongres Kobiet w liście otwartym do rządu apeluje o obowiązkowe urlopy dla ojców.
Kongres Kobiet w liście otwartym do rządu apeluje o
obowiązkowe urlopy dla ojców. Chodzi o włączenie ich w większym stopniu w
opiekę nad dziećmi - w przeciwnym razie wydłużenie urlopów rodzicielskich osłabi pozycję kobiet na rynku pracy.
Kongres Kobiet chce wprowadzenia korekt do projektowanej nowelizacji
projektu Kodeksu pracy wydłużającej do roku urlopy dla młodych rodziców.
- Ustawa powinna w dużo większym stopniu uwzględniać aspiracje
zawodowe kobiet, potrzeby opiekuńcze ojców i prawo dzieci do budowania
głębokich więzi z obojgiem rodziców. Powinna wzmocnić partnerski model
rodziny - mówiła w środę na konferencji prasowej Agnieszka Graff z Rady Programowej Kongresu Kobiet.
Podkreśliła, że w projektowanym kształcie ustawa umocni stereotypy zamykające kobiety w domu i osłabi ich pozycję na rynku pracy.
Kongres Kobiet zdecydowanie sprzeciwia się dyskryminacji ojców w sferze opiekuńczej
- podkreśliła Graff. Przekonywała, że roczny urlop rodzicielski bez
części zastrzeżonej tylko dla ojców i bez kampanii na rzecz aktywnego ojcostwa
w praktyce będzie rocznym urlopem macierzyńskim, a swoboda wyboru,
które z rodziców korzysta z urlopu, będzie fikcją w sytuacji, gdy
mężczyźni zarabiają przeciętnie 20 proc. więcej od kobiet, a szefowie
oczekują od nich pełnej dyspozycyjności.
W liście otwartym do rządu Kongres Kobiet domaga się m.in.
zarezerwowania czterech tygodni tylko dla ojców i przeprowadzenia
kampanii promującej aktywne ojcostwo i urlopy rodzicielskie dla mamy i
dla taty.
- Udomowienie kobiet nie jest - jak zdają się sądzić niektórzy
politycy - sposobem walki z kryzysem demograficznym. Jak wynika z wielu
analiz i porównań międzynarodowych, kobiety podejmują obecnie decyzje o
macierzyństwie dopiero wtedy, gdy spodziewają się, że nie zakłóci to ich
kariery zawodowej. Kluczowe dla decyzji rodziny o posiadaniu dzieci
jest poczucie bezpieczeństwa pracy kobiety - mówiła Graff.
- Obecnie wybór jest fikcją, istnieje presja, by to kobiety brały
urlopy, a obawy, że ich wydłużenie skutkować będzie +udomowieniem+
kobiet, są uzasadnione - dodał Jacek Kucharczyk, prezes Instytutu Spraw Publicznych, który wraz z Kongresem Kobiet i Gazetą Wyborczą prowadzi akcję promującą urlopy dla ojców.
Kucharczyk przekonywał, że potrzebne są zarówno zmiany społeczne, jak
i zmiany przepisów - prawo powinno być katalizatorem tych zmian.
Zwrócił uwagę, że postawy społeczne się zmieniają - według ostatnich
badań CBOS 46 proc. Polaków popiera partnerski model rodziny, ale tylko
27 proc. uważa swoją rodzinę za partnerską.
Podczas konferencji przedstawicielki Kongresu odniosły się także do
dokumentu bioetycznego, który w ub. tygodniu opublikował Episkopat.
Kongres ogłosił swój protest w tej sprawie. Magdalena Środa z Rady
Programowej Kongresu podkreśliła, że choć Kościół ma prawo wypowiadać
się w kwestiach moralnych i kierować swoje oceny nie tylko do wiernych,
ale wszystkich obywateli, powinien przestrzegać norm prawnych, w tym
zakazu dyskryminacji.
Kongres apeluje, aby przedstawiciele instytucji chroniących prawa człowieka, w tym dzieci, zabrali głos w tej sprawie.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
168. feministki atakują
"Męski 'kogucizm' szkodzi polskiej demokracji. Im więcej kobiet, tym wyższa jakość polityki" - dr Labuda dla TOK FM
Barbara Labuda na początku lat 90. była posłanką Komitetu
Obywatelskiego, Unii Demokratycznej i Unii Wolności. Tworzyła pierwszą
Parlamentarną Grupę Kobiet. Dziś zasiada w radzie programowej Kongresu
Kobiet. W środę swym wykładem zainaugurowała Akademię Feministyczną
Fundacji Feminoteka.
Krzysztof Lepczyński: Można wyróżnić dwie demokracje: męską i kobiecą?
- Kwintesencją świata męskiej demokracji są telewizyjne rozmowy, w
których uczestniczą tylko mężczyźni. Ten świat wykształca subkulturę,
którą nazywam kogucizmem. Przymusza do pokazywania negatywnych cech
kojarzonych z testosteronem: kłótliwości, agresji, rzucania się do
gardła, zamiast skupienia się na problemie. To wynika w dużej mierze z
braku kobiet w debacie publicznej, braku ich perspektywy. To szkodliwe
dla naszej demokracji i czasem jestem wściekła, gdy widzę debatę toczącą
się w ten kulawy, amputowany sposób.
Nie chodzi o
idealizowanie kobiet, ale w kobiecych skupiskach, które znam, jest
więcej szacunku, zaufania i merytoryki niż w środowiskach męskich. To
nie wynika z tego, że mężczyźni są z natury źli, to bzdury. Kobiety też
mają negatywne cechy.
Przykładanie
genderowego wzorca nie jest jednak zbytnim uproszczeniem? Świat
polityki został stworzony przez mężczyzn, jego fundamenty to cechy
typowo męskie. Kobiety, które do polityki wchodzą, nierzadko same stają
się osobnikami alfa. Renata Beger czy Krystyna Pawłowicz w swym
kogucizmie mogą zawstydzić wielu mężczyzn. (..)
Politycy mogą jeszcze do tego wrócić?
- Wierzę, że tak. Jednak ta genderowa zasada musi być spełniona.
Musi być więcej kobiet. Ich obecność sprawi, że kogucizm zostanie
ograniczony. Nie wyeliminowany, ale wróci do normy. Im więcej w polityce
kobiet, które nie konkurują, ale budują relacje, tym jej jakość będzie
lepsza. Bo mężczyźni też potrzebują zaufania, przyjaźni, serdeczności.
Mają te same potrzeby, są przecież istotami ludzkimi. Jeśli kobiety są
pojedyncze, to polityka zmienia kobiety, a nie kobiety politykę.
Polityka musi więc stać się kobietą?
- W przeciwnym razie będzie tylko powielać negatywne męskie wzorce.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
169. KTO FINANSUJE TE HUCPĘ?
Kongres Kobiet - w tym roku z udziałem mężczyzn
O roli kobiet we współczesnym świecie i znaczeniu Kongresu Kobiet
rozmawiali w piątek uczestnicy dwudniowego XXXVII sympozjum Współczesna
Gospodarka i Administracja Publiczna w Rytrze.
W sobotę - w drugim dniu sympozjum w Rytrze - przewodnim tematem obrad
będzie gospodarka. Zaplanowano dwa panele dyskusyjne Nowa polityka -
konkurencyjność, a klimat oraz Konkurencyjność polskiej gospodarki.
Jak zapowiedziała prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców
Prywatnych Lewiatan Henryka Bochniarz - członkini Rady Programowej
Kongresu Kobiet - na obrady Kongresu w czerwcu zaproszeni są też
mężczyźni. - Na Kongresie w Warszawie omawiane będą m.in. sprawy ważne
dla brzydkiej płci - powiedziała.
Poinformowała, że w tym roku panie będą obradować pod hasłem
Partnerstwo, Solidarność, Różnorodność. W trakcie obrad będą m.in.
panele poświęcone mężczyznom. Chcemy się dowiedzieć, czym mężczyzna się
od nas różni, jak myśli, jakie ma problemy. Będziemy mówić o przemocy
wobec nich - powiedziała Bochniarz.
Zdaniem Kazimiery Szczuki, członkini Rady Programowej Kongresu Kobiet, organizacja ta jest w Europie Środkowo-Wschodniej pewnego rodzaju fenomenem. Taka organizacja kobiet jest przykładem, że w Polsce istnieją elementy zorganizowanego społeczeństwa. Kongres Kobiet jest bardzo widoczną strukturą. Mogę powiedzieć, że jest podziwianą organizacją przez koleżanki z Czech, Słowacji, Węgier. Często pytają mnie jak u nas udało się ją stworzyć - powiedziała Szczuka.
Dwudniowe sympozjum w Rytrze zorganizowała m.in. katedra Gospodarki i Administracji Publicznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Patronat medialny nad sympozjum objęła Polska Agencja Prasowa.
Kongres Kobiet powstał jako ruch społeczny, aktywizujący kobiety w Polsce społecznie i politycznie. Podczas I Kongresu, w którym wzięło udział ponad 4 tys. kobiet z całego kraju, omawiano m.in. problemy wkładu i udziału kobiet w historii ostatniego 20-lecia w Polsce.
Obecnie Kongres Kobiet jest społeczną inicjatywą zrzeszającą osoby indywidualne, organizacje pozarządowe, przedstawicielki biznesu, polityki, świata nauki, sztuki, dziennikarstwa, związków zawodowych, związków pracodawców oraz wiele innych. Kongres skupia kobiety z całej Polski, o różnych poglądach, wywodzące się z różnych środowisk. Nie jest związany z żadną instytucją ani z żadną partią polityczną.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
170. W czerwcu Kongres Kobiet.
W czerwcu Kongres Kobiet. Będzie kobieca partia?
Warszawie Kongres Kobiet. Ma być powołana na nim rada polityczna, a
uczestniczki wypełnią ankietę dotyczącą ich wizji zaangażowania
politycznego ruchu. W grę wchodzi nawet powstanie nowej partii - czytamy
w "Rzeczpospolitej".
Kongresy każdego roku gromadzą około 4 tys.
kobiet, a brał w nich udział m.in. premier Donald Tusk. Po pierwszym
kongresie zadeklarował poparcie dla wprowadzenia parytetów, czyli
równego udziału kobiet i mężczyzn na listach wyborczych. W sejmowych
pracach próg z 50 proc. stopniał jednak do 35 proc. Rozczarowaniem
skończyła się też współpraca z Ruchem Palikota. Dlatego w kongresie
coraz częściej pojawiają się głosy, by zamiast współpracować z innymi
partiami, założyć własną.
- Postulat stworzenia
ugrupowania pojawił się w dyskusji. Jednak możliwości jest o wiele
więcej. W grę wchodzi też wspieranie kobiet na konkretnych listach albo
stworzenie węższej lub szerszej koalicji - powiedziała gazecie
rzeczniczka Kongresu Kobiet Dorota Warakomska.
Feministki jadą do Malezji. W 2015 roku chcą szczytu w Warszawie
Polskie
feministki wybierają się do Kuala Lumpur. Niestety nie na stałe, ale na
trzy dni by uczestniczyć w największej feministycznie ... czytaj »
Zacne grono jadących do Malezji "ekspertek" składać się będzie m.in.:
z trzech posłanek: Bożeny Szydłowskiej z PO, Beaty Kempy z SP, i w
Małgorzaty Sekuły-Szmajdzińskiej z SLD oraz wiceszefowej MSZ Beaty
Stelmach, prof. Magdaleny Środy, Henryki Bochniarz z Konfederacji
"Lewiatan" i byłej prezes Deni Cler, Katarzyny Niezgody. Nie zabraknie
również minister Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz. Obecna polska delegacja
jest jak dotąd najliczniejsza.
Z ramienia międzynarodowego, swą obecnością wydarzenie uświetnią szefowa PepsiCo Indra Nooyi i prezydent Kosowa Atifete Jahjaga.
Szczyt ma charakter głównie ekonomiczny i koncentruje się na kwestiach równouprawnienia w zatrudnieniu.
Uczestniczki starają się ściągnąć imprezę do Polski w 2015 roku, co
ich zdaniem mogłoby przyczynić się do efektywniejszy walki z tzw.
"szklanym sufitem" i stereotypami. Ponieważ na całym świecie odbywa się w
prestiżowych budynkach, w Polsce impreza miałaby mieć miejsce na
Stadionie Narodowym.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
171. Maria Piasecka-Łopuszańska (Kobiety dla Narodu, Ruch Narodowy) w
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
172. V Kongres Kobiet 14-15 czerwca 2013
Saudyjska księżna olśniewa urodą. Dziś spacerowała z Małgorzatą Tusk
zobacz więcej »
Żona
premiera Małgorzata Tusk spotkała się z saudyjską księżną Ameerą bint
Aidan bin Nayef Al-Taweel w Łazienkach Królewskich w Warszawie. Księżna
Ameera Al-Taweel przebywa w Warszawie w charakterze gościa honorowego 5.
Kongresu Kobiet. Premierowa i księżna rozmawiał m.in. o postępującym
procesie modernizacji w krajach Bliskiego Wschodu. Księżna kieruje
Fundacją Alwaleed Bin Talal Founadtions, która jest organizacją
dobroczynną o skali międzynarodowej typu non-profit, zajmującą się
wspieraniem programów walki z ubóstwem, pomocą ofiarom katastrof,
dialogiem międzycywilizacyjnym i religijnym oraz kwestią women
empowerment.
V Kongres Kobiet 14-15 czerwca 2013 // FAQ
14 i 15 czerwca 2013 roku w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie
odbędzie się V Kongres Kobiet. Hasłem tegorocznego Kongresu jest
"Partnerstwo, Solidarność, Różnorodność".
Kongres Kobiet to ruch, któremu udało się połączyć kobiety z
różnych środowisk, a na koncie ma takie sukcesy jak wprowadzenie kwot na
listach wyborczych. Ostatnio jednak o Kongresie częściej mówiło się w
kontekście spektakularnych rozstań niż osiągnięć. V Kongres Kobiet
zaczyna się w piątek.
Tegoroczne hasło to "Partnerstwo, solidarność,
różnorodność"; tematem będzie partnerstwo w różnych wymiarach, a
nowością będą sesje poświęcone mężczyznom, dlatego w tym roku
organizatorki szczególnie zapraszają do udziału panów.
Choć - jak zapewniają działaczki Kongresu - w ruchu dzieje się coraz więcej: więcej kobiet
przybywa niż ubywa, powstaje mnóstwo inicjatyw oddolnych, takich jak
kongresy lokalne, aktywny jest kongresowy Gabinet Cieni, to ostatnio
najgłośniej zrobiło się o Kongresie, gdy rozstały się z nim dwie znane,
choć - jak mówią obserwatorzy - niezbyt aktywne działaczki - Jolanta
Kwaśniewska i Henryka Krzywonos.
Kongres Kobiet zaczął działać jako ruch
oddolny, a te znane postacie, które miały do niego przyciągać, spełniły
już swoje zadanie. (...) Kongres zaczął żyć własnym życiem w różnych
miejscach w kraju. Być może zmienia formułę, ale na pewno rośnie w siłę -
ma coraz więcej członkiń i coraz większą siłę oddziaływania. A
najsilniejszy jest ruch tworzony oddolnie - uważa Małgorzata Druciarek z
Instytutu Spraw Publicznych.
Dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego,
podkreśla, że siłą Kongresu jest jego różnorodność, która sprawia, że
ruch ten coraz bardziej się liczy. "Kongres Kobiet jest pierwszą tego
rodzaju inicjatywą w Polsce. Potrafi skupić przedstawicielki różnych
środowisk i wypracować postulaty, które nie są przeciwko komuś, ale za -
w obronie interesów kobiet - uważa badaczka.
Kongres Kobiet powstał w czerwcu 2009 r. jako ruch społeczny,
aktywizujący kobiety społecznie i politycznie. Punktem wyjścia były
działania podjęte wokół organizacji I Kongresu, który miał podsumować
wkład kobiet w walkę o wolną Polskę i sformułować postulaty na
przyszłość.
- Mija 20 lat od rozpoczęcia transformacji, ale podczas obchodów tej
rocznicy w ogóle nie widać kobiet. Chciałyśmy przypomnieć, że w tym
procesie panie nie tylko parzyły herbatę - mówiła wtedy Bochniarz.
Od początku organizatorkom zależało, aby Kongres łączył kobiety z
różnych środowisk, o różnych poglądach, aby dotrzeć do kobiet z małych
ośrodków i pokazać, że Polska to nie tylko Warszawa. "Ma to być
spotkanie biznesu z radykalnym feminizmem, środowiska naukowego z
samorządem. Chcemy, żeby przy jednym stole usiadły kobiety z lewa,
prawa, ze wsi i z miasta" - mówiła Środa, od początku zaangażowana w
działania Kongresu.
I Kongres odbył się 20 i 21 czerwca 2009 r. Do Warszawy przyjechały 4
tys. kobiet z całego kraju. Sformułowano 135 postulatów m.in. w
obszarach polityki, rynku pracy, przedsiębiorczości, zdrowia, edukacji,
przemocy.
Działaczki Kongresu uznały, że najpilniejszą sprawą jest wprowadzenie
parytetów na listach wyborczych, bo gdy w parlamencie znajdzie się
więcej kobiet, łatwiej będzie zrealizować pozostałe postulaty. Z
inicjatywy Kongresu przygotowany został obywatelski projekt
ustawy przewidujący, że na listach wyborczych połowę muszą stanowić
kandydatki. Jesienią rozpoczęło się zbieranie podpisów, a w grudniu
projekt został złożony u Marszałka Sejmu. W lutym rozpoczęły się prace
parlamentarne.
Podczas II Kongresu Kobiet - 18 i 19 czerwca 2010 r. - prace nad projektem jeszcze trwały.
II Kongres odbywał się pod znakiem wyborów prezydenckich. Zorganizowano
m.in. debatę wyborczą z udziałem kandydatów na prezydenta oraz
prawybory. Podczas rozpoczęcia Kongresu pełniący obowiązki prezydenta
Bronisław Komorowski poinformował o podpisaniu nowelizacji ustawy o
przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, co było jednym z postulatów
poprzedniego Kongresu. Zadeklarował także, że jako prezydent podpisze
ustawę wprowadzającą parytety.
W drugim dniu zorganizowano sesję poświęconą pamięci Izabeli Jarugi-Nowackiej, która zginęła w katastrofie pod Smoleńskiem.
Pomiędzy II a III Kongresem - w styczniu 2011 r. - ukończone zostały
prace nad ustawą, jednak nie wprowadzono parytetów, a 35-procentowe
kwoty. Nie udało się też uchwalić jej przed wyborami samorządowymi.
Trzeci, tym razem Europejski Kongres Kobiet zorganizowany 17 i 18
września 2011 r., był jednym z wydarzeń wpisanych w kalendarz polskiego
przewodnictwa w Radzie UE. Wzięło w nim udział ok. 7 tys. osób.
W czasie Kongresu odbył się okrągły stół ministrów ds. równości płci i
zatrudnienia, na którym spotkali się przedstawiciele wszystkich krajów
UE oraz komisarz UE, wiceprzewodnicząca KE Viviane Reding.
Kongres był też okazją do tego, by kandydatki na posłanki zaprezentowały
swoje programy. Odbyła się również debata przedwyborcza z udziałem
przedstawicielek największych partii. Zorganizowano też prawybory.
Udział w Kongresie wziął również premier Donald Tusk.
Na IV Kongresie Kobiet spotkało się ok. 9,5 tys. uczestników. Obrady
zakończono przedstawieniem premierowi, który po raz kolejny był gościem
Kongresu, 10 postulatów, wśród których znalazły się parytet i system
przemienności płci na listach wyborczych, kwoty w zarządach i radach
nadzorczych spółek publicznych oraz szybka ratyfikacja Konwencji Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.
Obecnie Kongres Kobiet jest społeczną inicjatywą zrzeszającą osoby z
rozmaitych środowisk - biznesu, polityki, nauki, sztuki i wielu innych.
W styczniu 2010 r. ruch został sformalizowany i powstało Stowarzyszenie
Kongres Kobiet. W marcu 2011 r. powołano Gabinet Cieni złożony z kobiet
działających w Kongresie, który ma być "konstruktywną propozycją, a nie
opozycją, dla aktualnego i kolejnych rządów", ma monitorować działania
polityków i polecać ich uwadze obszary ważne dla kobiet.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/w-piatek-rozpoczyna-sie-v-kongres-kobiet,...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
173. mało im Partii Kobiet z Osiatyńskim ? :)))
Czy Kongres Kobiet powinien założyć partię polityczną?
Prawie dwie trzecie Polaków uważa, że Kongres Kobiet powinien być
ruchem społecznym. Tylko 12 proc. sądzi, że powinien założyć
To wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie Kongresu Kobiet, które
poznała "Gazeta". Zostaną zaprezentowane podczas V Kongresu Kobiet,
który rozpoczyna się dziś w Warszawie i potrwa do soboty.
Jego uczestniczki i uczestnicy wypełnią ankietę z pytaniem, czy
Kongres powinien utworzyć własną partię, co rozważały liderki Wanda
Nowicka i Magdalena Środa. Wejściu w politykę sprzyja kalendarz wyborczy
- poczynając od 2014 r. w Polsce w ciągu kilkunastu miesięcy odbędą się
wybory do Parlamentu Europejskiego, samorządowe, parlamentarne i
prezydenckie.To wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie Kongresu Kobiet, które
poznała "Gazeta". Zostaną zaprezentowane podczas V Kongresu Kobiet,
który rozpoczyna się dziś w Warszawie i potrwa do soboty.
Jego uczestniczki i uczestnicy wypełnią ankietę z pytaniem, czy
Kongres powinien utworzyć własną partię, co rozważały liderki Wanda
Nowicka i Magdalena Środa. Wejściu w politykę sprzyja kalendarz wyborczy
- poczynając od 2014 r. w Polsce w ciągu kilkunastu miesięcy odbędą się
wybory do Parlamentu Europejskiego, samorządowe, parlamentarne i
prezydenckie.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
174. Do Pani Maryli
Szanowna Pani Marylo,
W Blogmedia, większość to kobiety z Panią, Prezes na czele.
Po co nam partia.
Nawet za komuny nie było partii kobiet, tylko Liga kobiet.
Nie wiem , czy Panie Środa, Nowicka, Szczukówna coś reprezentyją.
Chyba nic. Nawet siebie
Poranne ukłony najniższe
Michał Stanisław de Zieleśkiewicz
175. Szanowny Panie Michale
one reprezentują neomarksizm czyli Gender. Na pewno nie reprezentują kobiet.
Anna i Bronisław Komorowscy otworzyli Kongres Kobiet
rozpoczął się w piątek w Sali Kongresowej. Tegoroczne hasło to
"Partnerstwo,...
czytaj dalej »
Anna Komorowska powiedziała, że jedno z haseł tegorocznego Kongresu -
partnerstwo - upoważniło ją do tego, by zaprosić także męża. Pierwsza
Dama podkreślała, że choć to partnerstwo będzie podczas Kongresu
odmieniane w różnych kontekstach, to warto zwrócić uwagę na partnerstwo w
życiu rodzinnym, mając na uwadze także relacje między małżonkami. Jak
mówiła, warto się zastanowić, skąd się biorą relacje niepartnerskie,
zastanowić nad tym, jak wychowujemy swoje dzieci do pełnienia przyszłych
ról w społeczeństwie.
Także prezydent podkreślał, że hasło o partnerstwie jest dobrą okazją
do prezentowania poglądu na to, co może sprzyjać partnerstwu.
Przypomniał, że w Kancelarii Prezydenta powstał niedawno program Dobry
Klimat dla Rodziny, a teraz wspólnym wysiłkiem można byłoby go uzupełnić
o program Dobry Klimat dla Kobiety. - Dobry klimat dla kobiet w Polsce
to także dobry klimat w polskich rodzinach - mówił prezydent.
Anna Komorowska dodawała, że V już Kongres to ogromny sukces, bo
wpływa na zmianę mentalności w Polsce, a z tym jest zawsze największy
problem.
Uczestniczki Kongresu to kobiety z całej Polski, większość z nich
przyjeżdża na Kongres w zorganizowanych grupach, reprezentujących
poszczególne regiony kraju, ale też grupy zawodowe, są na sali np.
przedstawicielki Służby Więziennej czy policjantki.
Podczas kongresu odbędzie się pięć sesji plenarnych, 25 paneli
równoległych, a także różnego rodzaju warsztaty. W kuluarach - jak co
roku - zorganizowany zostanie Park Kobiet, gdzie zaprezentuje się ponad
100 wystawców
http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,2593,para-prezydencka...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
176. Rozpoczął się V Kongres
Rozpoczął się V Kongres Kobiet. Saudyjska księżna gościem honorowym [ZDJĘCIA]
Zbuntowana arabska księżna. Wydaje miliardy męża na inne kobiety
zobacz więcej »
Dał żonie błogosławieństwo w promowaniu na świecie "wizerunku kobiety
arabskiej", choć sam unika deklaracji na temat zmian sytuacji kobiet na
Bliskim Wschodzie. - Jestem biznesmenem, nie politykiem - kwituje.Za
to żona podróżując po świecie oficjalnie lobbuje na rzecz praw
saudyjskich kobiet i procesu reform w swoim Królestwie i w regionie.
Anna Komorowska dodawała, że V już Kongres to ogromny sukces, bo pracuje
na zmianę mentalności w Polsce, a z tym jest zawsze największy problem.
Postulaty kobiet
Podczas sesji zatytułowanej "Gabinet Cieni Kongresu Kobiet o
polityce, Polsce i Europie" apelowano o zwrócenie większej uwagi na
równość w każdej dziedzinie życia.
Danuta Huebner, premier Gabinetu Cieni, wskazywała, że wciąż zbyt
małą wagę przywiązujemy do tego, jak ważne jest promowanie równości.
Natomiast Małgorzata Fuszara, minister ds. równości, dodała, że "są
kraje na świecie, które już dawno odkryły, że poprzez równość, poprzez
zagadnienia równości płci, można nie tylko wspomóc swoją gospodarkę, ale
wykreować te kraje na kraje nowoczesne".
Magdalena Środa, minister edukacji gabinetu cieni, zwróciła uwagę na
to, że konieczna jest reforma szkolnictwa. Jak mówiła, polskie dzieci
uczą się w szkole jak w skansenie, bo wiedzą, jak się rozmnaża
pantofelek, może umieją zbudować barykadę, być może będą wiedziały, jak
wziąć udział w powstaniu, ale nie potrafią założyć fundacji, niewiele
wiedzą o systemie podatkowym, życiu społecznym.
A Joanna Piotrowska
z Feminoteki i Piotr Pacewicz z "Gazety Wyborczej" podczas panelu
zatytułowanego "(Nie)równość w mediach" stwierdzili, że media
utwierdzają nas w przekonaniu, iż świat jest we władaniu mężczyzn i że
kobiet nie warto słuchać"
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
177. Gabinet cieni Kongresu
Gabinet cieni Kongresu Kobiet. Huebner premierem
Równość w każdej dziedzinie to dziś podstawa rozwoju nowoczesnych
społeczeństw - mówiły członkinie gabinetu podczas sesji otwierającej V
Kongres. Przedstawiły też swoją diagnozę sytuacji w Polsce oraz
propozycje reform.
Danuta Huebner, premier Gabinetu Cieni, wskazywała, że wciąż zbyt
małą wagę przywiązujemy do tego, jak ważne jest promowanie równości. -
Iluzją dzisiaj jest myślenie, że może powstać silne państwo, że może
powstać społeczeństwo szczęśliwych obywateli bez respektowania
różnorodności, bez respektowania praw mniejszości różnego typu, bez
etosu równości - mówiła Huebner.
- Emancypacja grup mniejszościowych, która ma miejsce w świecie, w
Europie nie jest niczyim kaprysem, nie jest chęcią zrobienia komuś na
złość, ale jest wynikiem bardzo głębokich przemian w strukturze
społecznej, w strukturze kulturowej społeczeństw - dodała.
Małgorzata Fuszara, minister ds. równości, dodawała, że są kraje
na świecie, które już dawno odkryły, że poprzez równość, poprzez
zagadnienia równości płci, można nie tylko wspomóc swoją gospodarkę, ale
wykreować kraje na kraje nowoczesne.
Fuszara zaprezentowała wyniki badań na temat postrzegania Kongresu
Kobiet w społeczeństwie. Wynika z nich m.in., że ponad połowa badanych o
Kongresie słyszała, a kojarzy się on przede wszystkim ze zwalczaniem
przemocy, tworzeniem żłobków i przedszkoli, walką o parytety oraz równe
płace. Na pytanie, z czym przede wszystkim Kongres się kojarzy, badani w
zdecydowanej większości odpowiadali, że jest to inicjatywa kobiet, które chcą działać na rzecz równości płci i praw wszystkich kobiet.
Czasami usiłuje się nam odebrać to prawo do reprezentowania wszystkich kobiet
- mówiła Fuszara, dodając, że myśli o politykach, bo - mówiła - jak
pokazuje badanie, zdecydowanie nie chce odebrać tego prawa
społeczeństwo.
Eleonora Zielińska, minister sprawiedliwości, mówiła, że prawo w
Polsce wciąż w wielu dziedzinach pozostaje instrumentem do wykluczania
kobiet, do ich represjonowania.
Obecnie rzadziej się to odbywa poprzez dyskryminację wprost,
aczkolwiek mamy jeszcze ciągle tego przykłady, jak choćby ustawa o
dopuszczalności przerywania ciąży, niezwykle restrykcyjna - mówiła
Zielińska. Dodała, że prawo do aborcji w Polsce nie ulega zmianie, choć,
jak pokazały badania CBOS-u, dotyczy ono nie jednostek, ale co trzeciej kobiety w Polsce, która musiała sobie z problemem niechcianej ciąży co najmniej raz w życiu radzić.
Minister sprawiedliwości podkreślała, że szef tego resortu, tworząc
rządowe projekty ustaw, powinien być szczególnie uwrażliwiony na wszelką
możliwą dyskryminację, szczególnie ze względu na płeć. Według
Zielińskiej tak się jednak nie dzieje, a b. minister sprawiedliwości Jarosław Gowin był wręcz uczulony na słowo płeć.
Magdalena Środa, minister edukacji gabinetu cieni, przedstawiła swój
pogląd na niezbędną reformę szkolnictwa. Jak mówiła, polskie dzieci
uczą się w szkole jak w skansenie, bo wiedzą, jak się rozmnaża
pantofelek, może umieją zbudować barykadę, być może będą wiedziały, jak
wziąć udział w powstaniu, ale nie potrafią założyć fundacji, niewiele
wiedzą o systemie podatkowym, życiu społecznym.
Środa podkreślała, że jej reforma nie wymaga dużych nakładów finansowych, nie zakłada
dodawania nowych przedmiotów czy likwidacji gimnazjów, ale zamiany
myślenia nauczycieli. Chodzi o to, żeby szkoła uczyła myślenia, selekcji
materiału, wnioskowania. Równość, różnorodność, rozumność - to hasła, które powinny zdaniem Środy definiować współczesne nauczanie.
Katarzyna Duczkowska-Małysz, minister rolnictwa, zwracała uwagę, że
na obszarach wiejskich kumulują się wszystkie problemy, o których jest
tu mowa. Bo dalej stamtąd do szkół, trudniej o miejsca pracy. Tam większe molestowanie, tam większe problemy patologiczne
- wyliczała. Na pytanie, czy można z tego wyjść, Duczkowska-Małysz
odpowiadała, że regiony wiejskie idą do przodu właśnie dzięki roli
kobiet.
Gabinet cieni Kongresu Kobiet powstał w marcu 2011 r.; jak same o
sobie mówią jego członkinie, jest konstruktywną propozycją, a nie
opozycją wobec rządu. Monitoruje działania polityków i zwraca ich uwagę
na sprawy szczególnie ważne dla kobiet.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
178. Kongres Kobiet: Gowin
Kongres Kobiet: Gowin "uczulony na płeć"
- Na wsi jest takie myślenie, że gdzie tam, żeby kobieta się do
polityki pchała. Jej miejsce jest przy garach i dzieciach. Jak do
polityki, to...
Na V Kongres Kobiet w Sali Kongresowej, którego hasłem jest "Partnerstwo, solidarność, różnorodność", przyszło 8,5 tys. zgłoszeń, głównie kobiet.
Pani Aneta z Rzeczyczy, małej miejscowości pod Łodzią mówiła w piątek
w Sali Kongresowej, że w sprawie równouprawnienia kobiet jest jeszcze w
Polsce wiele do zrobienia. - Kobiety ciągle mniej zarabiają od
mężczyzn, oprócz pracy muszą zajmować się domem, bo dzieci to ich
sprawa. Tak myśli większość ludzi, szczególnie na wsi - narzekała. Jej
zdaniem największe partie - PO czy PiS = nie walczą o sprawy kobiet. -
Gdyby było więcej żłobków czy przedszkoli, kobiety mogłyby zaangażować
się w działalność publiczną.
Równość, różnorodność, rozumność
Wśród uczestniczek coraz więcej jest wypowiedzi, że Kongres powinien mocniej wejść w politykę, może nawet utworzyć partię. - Kobiet jest za mało w Sejmie, dlatego kobiecy punkt widzenia nie jest reprezentowany. Gdyby Kongres założył partię, to mogłoby się zmienić - uważa Renata Krzysztopolska, która na Kongres przyjechała z koleżankami z Elbląga. W swoim mieście działają w stowarzyszeniu Liga Kobiet, które udziela kobietom porad prawnych, pomaga w sytuacjach przemocy w rodzinie. - Taka prof. Środa świetnie by się w Sejmie sprawdziła - mówiła.
Magdalena Środa z Rady Programowej Kongresu Kobiet, ministra ds. edukacji w gabinecie cieni, mówiła, że kluczem do zmiany społecznej mentalności jest edukacja.
- Dzisiaj w Polsce student, czy studentka są jak komoda z wieloma szufladami, w których poupychane są różne niepowiązane ze sobą informacje. Człowiek uczy się w szkole o mitozie, mejozie, może wziąć nawet udział w jakimś powstaniu. Ale nic nie wie o systemie podatkowym. Nie potrafiłby założyć fundacji, czy zorganizować zgodnie z prawem choćby zbiórki pieniędzy dla takiego Jana Rokity - dowodziła Środa, za co dostała oklaski od sali.
Zapowiedziała, że zaproponuje uczestniczkom Kongresu, by - tak jak politycy - zrzuciły się na pomoc dla Rokity.
Według Środy w Polsce konieczna jest reforma edukacji pod hasłem 3xR - równość, różnorodność, rozumność. - Szkoła powinna uczyć myślenia, łączenia faktów i wyciągania wniosków. Powinna być blisko społeczeństwa obywatelskiego, uczyć umiejętności współpracy, bez tego egalitaryzm jest niemożliwy - oceniła Środa.
Prof. Małgorzata Fuszara, ministra ds. równości w gabinecie cieni Kongresu dodała, że są kraje na świecie, które już dawno odkryły, iż poprzez równość można nie tylko wspomagać gospodarkę, ale także kreować nowoczesność w kraju.
Jej zadaniem myśleniu równościowemu sprzyja większy odsetek kobiet w parlamentach, które decydują o kształcie prawa. A to można osiągnąć dzięki kwotom na listach wyborczych. Fuszara przypomniała, że w 1997 r. było tylko 5 krajów, w których odsetek parlamentarzystek przekroczył 30 proc. (głównie kraje skandynawskie: Szwecja, Norwegia, Finlandia, Dania a także Holandia). Po pięciu latach od wprowadzenia kwot było ich dwa razy więcej - do wymienionych dołączyły Islandia, Niemcy, Nowa Zelandia, Argentyna i Mozambik.
W 2012 r. krajów, w których odsetek kobiet w parlamentach przekroczył 30 proc., było już 33 - m.in. Belgia, Hiszpania, Tanzania, Uganda, Nepal, Algieria i Gujana. W polskim Sejmie jest ich zaledwie 24 proc. - choć to i tak nasz krajowy rekord.
- Będziemy walczyć o to, by wprowadzić w Polsce parytet - zapowiedziała Fuszara, przypominając, że na razie za sprawą Kongresu wprowadzono 35-proc. kwoty na listach wyborczych.
Założą partię?
Prof. Eleonora Zielińska, ministra sprawiedliwości w gabinecie cieni, mówiła, że prawo w Polsce wciąż często jest instrumentem do wykluczania i represjonowania kobiet.
- Dziś rzadziej się to odbywa przez dyskryminację wprost, aczkolwiek mamy jeszcze ciągle tego przykłady, jak choćby ustawa o dopuszczalności przerywania ciąży, niezwykle restrykcyjna - oceniła Zielińska. Dodała, że prawo do aborcji w Polsce nie ulega zmianie, choć - jak pokazały badania CBOS - dotyczy ono co trzeciej kobiety w Polsce, która musiała sobie z problemem niechcianej ciąży "co najmniej raz w życiu radzić".
Według prof. Zielińskiej minister sprawiedliwości powinien być szczególnie uwrażliwiony na dyskryminację, szczególnie ze względu na płeć. Tak się jednak nie dzieje, a b. minister sprawiedliwości Jarosław Gowin był - jak mówiła Zielińska - wręcz "uczulony płeć".
- Gowin był uczulony na płeć, a przede wszystkim na jej wymiar kulturowy, czyli gender. To, że w ogóle doszło do podpisania konwencji Rady Europy ds. zwalczania przemocy wobec kobiet, to zasługa premiera Tuska i pełnomocniczki ds. równego traktowania Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz - przypomniała. Dostała oklaski.
Danuta Hubner, premier gabinetu cieni, mówiła, że wciąż zbyt małą wagę przywiązujemy do tego, jak ważne jest promowanie równości.
- Iluzją dzisiaj jest myślenie, że może powstać silne państwo, społeczeństwo szczęśliwych obywateli bez respektowania różnorodności, praw mniejszości różnego typu, bez etosu równości - mówiła Hubner. - Emancypacja grup mniejszościowych, która ma miejsce w świecie, w Europie, nie jest niczyim kaprysem, czy chęcią zrobienia komuś na złość, ale jest wynikiem bardzo głębokich przemian w strukturze społecznej, w strukturze kulturowej społeczeństw - dodała.
Kongres Kobiet, który zakończy się w sobotę, będzie dyskutował m.in. o przedsiębiorczości kobiet, zaangażowaniu ich w politykę i kryzysie w Europie.
Po raz pierwszy będzie też sesja poświęcona mężczyznom - "Mężczyzna, istota nieznana".
Uczestniczki Kongresu wypełnią też ankietę z pytaniem, czy Kongres Kobiet powinien utworzyć własną partię. Z badań przeprowadzonych na zlecenie stowarzyszenia wynika, że 63 proc. Polaków uważa, iż Kongres powinien pozostać silnym ruchem społecznym walczącym o interesy kobiet. Tylko 12 proc. sądzi, że powinien zbudować ugrupowanie.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
179. CÓRKA KOMUNISTYCZNEGO APARATCZYKA POUCZA POLAKÓW
Holland: PiS zarządzane przez Kaczyńskiego i Macierewicza to byłoby nieszczęście dla Polski
polityczną, to PiS zarządzane przez ludzi takich jak pan Jarosław...
czytaj dalej »
Pytana czy porzuciła ostatecznie głosowanie na PO (w poprzednich
wyborach poparła partię Donalda Tuska) Holland odparła, że do wyborów
"mamy jeszcze dwa lata".
- Ja nie powiedziałam w wywiadzie (dla
tygodnika "Newsweek" - red.), że nigdy nie zagłosuję na PO, to zostało
lekko zmanipulowane okładkowo. Trudno mi powiedzieć co będzie za dwa
lata i czym będzie PO. Wiele rzeczy, które dała Polsce Platforma bardzo
cenię, cenię również premiera. Ale jednocześnie mam wiele pretensji do
tej formacji - powiedziała reżyserka.Zaznaczyła, że od PO "nie oczekuje wzmożenia ideowego, ale tego, że
spełnia cele, które założyła". - Że stwarza przestrzeń dla obywateli, w
której oni mogą się realizować - powiedziała Agnieszka Holland.
Kongres, ale nie partia
W
piątek w Warszawie rozpoczął się Kongres Kobiet. Holland podkreśliła,
że "zalążek partii z Kongresu być może powstanie, bo jest to ogromny
ruch".
- Być może ta aktywizacja społeczna wygeneruje jakiś rodzaj
partii. Ale jeśli Kongres sam jako instytucja przekształciłby się w
partię polityczną, to myślę, że byłoby to ze szkodą dla tego ruchu. Jego
wielka zaleta polega właśnie na tym, że jest bardzo pluralistyczny i
nie musi stawiać wspólnych politycznych celów, że może zorganizować się
wokół celów, które są wspólne - oceniła Holland.
- Myślę, że
bardziej celowe jest, żeby Kongres Kobiet propagował, promował i
kształcił kobiety do przedstawicielstw obywatelskich i parlamentarnych.
Żeby były to kobiety różnych opcji politycznych, ale żeby jednocześnie
łączyła je pewna wspólnota wizji walki o prawa równościowe -
dodała.Holland odniosła się też do zamieszania wokół słów wicepremiera
Janusza
Piechocińskiego, który po wizycie na Kongresie Kobiet napisał na jednym z
portali społecznościowych: "No Panowie, wracam z Kongresu Kobiet. Z
tego, co o nas wysłuchałem wynika, że "facet to świnia" to bardzo
elegancka opinia o facetach". Słowa te wywołały liczne komentarze.
-
Myślę, że on ma problem, podobnie jak wielu innych polityków, ze
słuchaniem ludzi ze zrozumieniem. Partie powinny szkolić swoich
przedstawicieli w rozumieniu tego, co się do nich mówi - oceniła
Holland.
I dodała: - On miał sporo takich niemądrych wystąpień
ostatnio. To jest duże rozczarowanie personalne i polityczne, bo
wydawało się, że to jest człowiek, który wprowadzi nowy ton. I nagle
jakoś się pogubił i szkoda, bo mądrych, umiarkowanych i jednocześnie
empatycznych polityków bardzo nam potrzeba. Facet, który jest
wicepremierem polskiego rządu i pisze coś takiego i obraża parę tysięcy
kobiet - to jest przecież samobójcze - zaznaczyła.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
180. Piechociński zobaczył Koła Gospodyń Wiejskich deprawowane przez
feministki. Zwieziono po raz 3 setki kobicin autobusami,
ubrano w jednakowe bluzki i robiły za "człońkinie Zlotu Czarownic w
Pałacu im.Stalina.
Wicepremier krytykuje Kongres Kobiet. Środa: To jakbym poszła na zjazd PSL i powiedziała - same wsiochy
Słowa Piechocińskiego skomentowała też Małgorzata Kidawa-Błońska z
koalicyjnego PO. - Szkoda, że pan wicepremier był tak krótko na
Kongresie. Gdyby został na dyskusjach, to by posłuchał o czym rozmawiają
kobiety. Zobaczył by, że interesują je inne problemy. Takie
upraszczanie świadczy o tym, że chyba pan wicepremier trochę się Kongrsu
przestraszył - oceniła posłanka.
Wideo: tvn24 Kidawa: Pan wicepremier chyba przestraszył się Kongresu
Agnieszka
Hollad dodała: - On był chyba dokładnie w trakcie naszego panelu, wiec
dokładnie wiem, jakie wtedy słowa padały. Po prostu on ma kłopot ze
zrozumieniem tekstu, czyli właściwie to jest sprawa pierwszej klasy
szkoły podstawowej - powiedziała reżyserka.
I dodała: - Wiele osób
myślało, że jego wejście w dużą politykę będzie czymś modernizującym a
okazało się, że w nim są pokłady kompleksów i zahamowań - oceniła
Holland.
Wideo: tvn24 Holland: On ma problem z rozumieniem tekstu
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
181. Głos Rosji
Uczestnicy V Kongresu Kobiet porozmawiają o mężczyznach
W Warszawie odbywa się V Kongres Kobiet pod hasłem „Partnerstwo. Solidarność. Róż →
W
Warszawie odbywa się V Kongres Kobiet pod hasłem „Partnerstwo.
Solidarność. Różnorodność”. Udział w nim bierze dziesiątki tysięcy
kobiet oraz ich partnerzy z 32 krajów.
Specjalnymi
gośćmi kongresu w tym roku są księżniczka Arabii Saudyjskiej Amira
Al-Tawil oraz obrończynie praw człowieka z Afganistanu i Kuwejtu.
W
ramach forum odbędzie się 25 dyskusji, okrągłych stołów, warsztatów
oraz spotkań na szczeblu ministerialnym. Wśród tematów kongresu znalazła
się przyszłość Polski i Europy, przedsiębiorczość, rodzina,
różnorodność kulturowa, a nawet zdrowie mężczyzn.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
182. genderowa Czerska po kongresie
-
-
Feministko, wróć do domu
- Kwoty, parytety, wielki biznes to ważne dla polityki, mediów i
elit, ale dla większości kobiet w Polsce marginalne. Prawdziwy polski
patriarchat - to mężczyźni, którzy od wywiadówek, wycierania nosa
dzieciom, chodzenia do piaskownicy mają kobiety - pisze Aleksandra
Klich. -
Kongres Kobiet: zrzutka na Rokitę, atak na Gowina
- Na wsi jest takie myślenie, że gdzie tam kobieta do polityki. Jej
miejsce przy garach i dzieciach. Jak do polityki, to najwyżej po -
Wśród uczestniczek Kongresu coraz więcej osób jest za mocniejszym
wejściem w politykę, a nawet za utworzeniem własnej partii. - Kobiet
jest za mało w Sejmie, kobiecy punkt widzenia nie jest reprezentowany.
Gdyby Kongres założył partię, to mogłoby się zmienić - uważa Renata
Krzysztopolska, działaczka Ligi Kobiet z Elbląga.
Gabinet
cieni Kongresu przedstawił diagnozę sytuacji. Danuta Hübner, premier
cieni, mówiła, że wciąż zbyt małą wagę przywiązujemy do promowania
równości. - Iluzją jest myślenie, że możliwe jest silne państwo,
społeczeństwo szczęśliwych obywateli bez respektowania różnorodności,
praw mniejszości, bez etosu równości - podkreśliła.
Magdalena Środa, odpowiedzialna za edukację, postulowała reformę
edukacji 3 x R: równość, różnorodność, rozumność. - Dzisiaj student czy
studentka są jak komoda z wieloma szufladami, w których poupychane są
niepowiązane ze sobą informacje. Człowiek uczy się o mitozie, mejozie,
może wziąć nawet udział w jakimś powstaniu. Ale nic nie wie o systemie
podatkowym. Nie potrafiłby założyć fundacji czy zorganizować zgodnie z
prawem choćby zbiórki pieniędzy dla takiego Jana Rokity - dowodziła.
Zaproponowała, by uczestniczki Kongresu - tak jak politycy - zrzuciły
się na pomoc dla Rokity.
Prof. Małgorzata Fuszara,
ministra ds. równości, dodała, że myśleniu równościowemu sprzyja większy
odsetek kobiet w parlamentach. Fuszara przypomniała, że w 1997 r. było
tylko pięć krajów, w których odsetek parlamentarzystek przekroczył 30
proc. - głównie kraje skandynawskie i Holandia.
W 2012 r. takich krajów było już 33. W polskim Sejmie jest zaledwie 24
proc. kobiet, a i tak to najwięcej w historii. - Będziemy walczyć o
wprowadzenie w Polsce parytetu - zapowiedziała Fuszara, przypominając,
że za sprawą Kongresu już wprowadzono 35-proc. kwoty na listach
wyborczych.
Prof. Eleonora Zielińska, ministra
sprawiedliwości w gabinecie cieni, mówiła, że prawo w Polsce wciąż
często jest instrumentem do wykluczania i represjonowania kobiet.
Przykładem ustawa antyaborcyjna. - Prawo do aborcji w Polsce nie ulega
zmianie, choć - jak pokazały badania CBOS - dotyczy ono co trzeciej
kobiety w Polsce, która musiała sobie z problemem niechcianej ciąży co
najmniej raz w życiu radzić - mówiła Zielińska, dodając, że minister
sprawiedliwości powinien być szczególnie uwrażliwiony na dyskryminację,
szczególnie ze względu na płeć. Tymczasem b. minister sprawiedliwości
Jarosław Gowin był wręcz "uczulony na płeć". - A przede wszystkim na jej
wymiar kulturowy, czyli gender. To, że w ogóle doszło do podpisania
konwencji Rady Europy ds. zwalczania przemocy wobec kobiet, to zasługa
premiera Tuska i pełnomocniczki ds. równego traktowania Agnieszki
Kozłowskiej- Rajewicz - przypomniała profesor, za co dostała oklaski.
Po raz pierwszy na Kongresie była też sesja poświęcona
mężczyznom pt. "Mężczyzna, istota nieznana". Tomasz Szlendak, socjolog z
UMK w Toruniu,
podkreślał, że dziś coraz trudniej być mężczyzną, bo wymagania wobec
mężczyzn są coraz bardziej skrajne. - Kobiety oczekują od nas nowych
cech, których nie szukały jeszcze 30 lat temu: opiekuńczości,
zainteresowania dziećmi, poczucia humoru - wyliczał. Według psycholożki
Katarzyny Miller, to nie wina kobiet, że mężczyźni nie potrafią się
odnaleźć.
Dr Zbigniew Bochniarz, mąż Henryki Bochniarz,
jednej z liderek Kongresu, porównywał mężczyzn do ekonomicznego monopolu
- który jest przecież niedoskonałym rynkiem. - Gdy męskie monopole
zaczęły słabnąć, rynek płci się otworzył, wielu mężczyzn nie potrafiło
się odnaleźć. To jest wyzwanie, by imponować partnerce. Wtedy związek
jest stały - przekonywał.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
183. O. Jerzy Garda – Stanowcze
O. Jerzy Garda – Stanowcze “NIE” dla instrumentalnego
traktowania Eucharystii przez ludzi, których ewidentnym przykładem jest
pan prezydent RP
http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/06/14/o-jerzy-garda-sta...
"Trzeba jasno powiedzieć, że politycy, którzy publicznie opowiadają się za obłąkańczą ideologią genderowską i w jakikolwiek sposób ją czynnie lub biernie aprobują, mając możliwość sprzeciwu, wykluczają się ze społeczności wierzących katolików. Dla słabo zorientowanych – bo media publiczne i komercyjne o tym nie mówią – celem tej obłąkańczej ideologii jest po prostu wyeliminowanie Boga z życia jednostki i całego społeczeństwa; następnie – niszczenie rodziny, demoralizacja i deprawacja młodzieży i dzieci już od 4. roku życia poprzez tzw. edukację seksualną – negowanie biologicznej różnicy między kobietą i mężczyzną na korzyść tzw. płci kulturowej, związki homoseksualne, partnerskie, a ogólnie przewrócenie do góry nogami porządku ustalonego przez Stwórcę.(...)
Czas nagli, nie możemy dłużej czekać, więc wołamy zza grobu do Prymasa Tysiąclecia – kard. Wyszyńskiego: „Sługo Boży, Kardynale Stefanie, powiedz im: »Non possumus«. Nie możemy wam udzielać Chrystusowego Ciała, bo uczyniliście się publicznie nieprzyjaciółmi Boga, Kościoła, Narodu i Ojczyzny. Swoimi decyzjami czynnie i biernie niszczycie pojedynczego człowieka, rodziny, materialne podstawy państwa, prześladujecie Chrystusowy Kościół – wierny Lud Boży, kapłanów i pasterzy”. A do sług i szafarzy Eucharystii powiedz słowami Chrystusa: „Nie dawajcie psom tego, co święte, ani też nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami i obróciwszy się, was nie poszarpały” (Mt 7, 6).
Dożyliśmy czasów, gdzie trzeba walczyć o normalność, sfrustrowani materializmem ludzie, którzy odrzucili z życia indywidualnego i społecznego Pana Boga, nachalnie narzucają szatański styl życia, który ma na celu zniszczenie wszelkiej religijności, Kościoła, człowieka, rodziny i unicestwienie Narodu. Na usługach tej obłędnej ideologii są media tzw. mętnego nurtu. Owocem ich słuchania, oglądania i czytania są wyprane mózgi i niemożność samodzielnego myślenia. Czy chcesz za swoje pieniądze popierać tych, co walczą z tym, co Boże, polskie, normalne, szczęśliwe, co dyskryminują ludzi wierzących i normalnie myślących? (...)
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
184. feministki i funkcjonariuszki - to jest reprezentacja? kogo?
Czy kobiety utworzą partię? Jest już gabinet cieni
Danuta Huebner, premier Gabinetu Cieni, wskazywała, że wciąż zbyt
małą wagę przywiązujemy do tego, jak ważne jest promowanie równości.
Danuta Huebner, premier Gabinetu Cieni, wskazywała, że wciąż zbyt
małą wagę przywiązujemy do tego, jak ważne jest promowanie równości. -
Iluzją dzisiaj jest myślenie, że może powstać silne państwo, że może
powstać społeczeństwo szczęśliwych obywateli bez respektowania
różnorodności, bez respektowania praw mniejszości różnego typu, bez
etosu równości - mówiła Huebner.
- Emancypacja grup mniejszościowych, która ma miejsce w świecie, w
Europie nie jest niczyim kaprysem, nie jest chęcią zrobienia komuś na
złość, ale jest wynikiem bardzo głębokich przemian w strukturze
społecznej, w strukturze kulturowej społeczeństw - dodała.
Małgorzata Fuszara, minister ds. równości, dodawała, że są kraje
na świecie, które już dawno odkryły, że poprzez równość, poprzez
zagadnienia równości płci, można nie tylko wspomóc swoją gospodarkę, ale
wykreować kraje na kraje nowoczesne.
Fuszara zaprezentowała wyniki badań na temat postrzegania Kongresu
Kobiet w społeczeństwie. Wynika z nich m.in., że ponad połowa badanych o
Kongresie słyszała, a kojarzy się on przede wszystkim ze zwalczaniem
przemocy, tworzeniem żłobków i przedszkoli, walką o parytety oraz równe
płace. Na pytanie, z czym przede wszystkim Kongres się kojarzy, badani w
zdecydowanej większości odpowiadali, że jest to inicjatywa kobiet, które chcą działać na rzecz równości płci i praw wszystkich kobiet.
Czasami usiłuje się nam odebrać to prawo do reprezentowania wszystkich kobiet
- mówiła Fuszara, dodając, że myśli o politykach, bo - mówiła - jak
pokazuje badanie, zdecydowanie nie chce odebrać tego prawa
społeczeństwo.
Eleonora Zielińska, minister sprawiedliwości, mówiła, że prawo w
Polsce wciąż w wielu dziedzinach pozostaje instrumentem do wykluczania
kobiet, do ich represjonowania.
Obecnie rzadziej się to odbywa poprzez dyskryminację wprost,
aczkolwiek mamy jeszcze ciągle tego przykłady, jak choćby ustawa o
dopuszczalności przerywania ciąży, niezwykle restrykcyjna - mówiła
Zielińska. Dodała, że prawo do aborcji w Polsce nie ulega zmianie, choć,
jak pokazały badania CBOS-u, dotyczy ono nie jednostek, ale co trzeciej kobiety w Polsce, która musiała sobie z problemem niechcianej ciąży co najmniej raz w życiu radzić.
Minister sprawiedliwości podkreślała, że szef tego resortu, tworząc rządowe projekty
ustaw, powinien być szczególnie uwrażliwiony na wszelką możliwą
dyskryminację, szczególnie ze względu na płeć. Według Zielińskiej tak
się jednak nie dzieje, a b. minister sprawiedliwości Jarosław Gowin był wręcz uczulony na słowo płeć.
Magdalena Środa, minister edukacji gabinetu cieni, przedstawiła swój
pogląd na niezbędną reformę szkolnictwa. Jak mówiła, polskie dzieci
uczą się w szkole jak w skansenie, bo wiedzą, jak się rozmnaża
pantofelek, może umieją zbudować barykadę, być może będą wiedziały, jak
wziąć udział w powstaniu, ale nie potrafią założyć fundacji, niewiele
wiedzą o systemie podatkowym, życiu społecznym.
Środa podkreślała, że jej reforma nie wymaga dużych nakładów finansowych, nie zakłada
dodawania nowych przedmiotów czy likwidacji gimnazjów, ale zamiany
myślenia nauczycieli. Chodzi o to, żeby szkoła uczyła myślenia, selekcji
materiału, wnioskowania. Równość, różnorodność, rozumność - to hasła, które powinny zdaniem Środy definiować współczesne nauczanie.
Katarzyna Duczkowska-Małysz, minister rolnictwa, zwracała uwagę, że
na obszarach wiejskich kumulują się wszystkie problemy, o których jest
tu mowa. Bo dalej stamtąd do szkół, trudniej o miejsca pracy. Tam większe molestowanie, tam większe problemy patologiczne
- wyliczała. Na pytanie, czy można z tego wyjść, Duczkowska-Małysz
odpowiadała, że regiony wiejskie idą do przodu właśnie dzięki roli
kobiet.
Kongres Kobiet: Więcej funkcjonariuszek w służbach
Potrzebna jest wspólna platforma do wymiany doświadczeń "Kobiety na
rzecz bezpieczeństwa" - przekonywały funkcjonariuszki uczestniczące w V
Kongresie Kobiet.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
185. Dziś w Warszawie Parada
Dziś w Warszawie Parada Równości. Dołączą uczestniczki Kongresu Kobiet
Parada wyruszy sprzed Sejmu o godz. 15; mają do niej dołączyć uczestniczki Kongresu Kobiet odbywającego się w tym dniu w PKiN.
W tym roku trasa Parady Równości - corocznej
manifestacji środowisk LGBT (lesbijek, gejów, biseksualistów i osób
transseksualnych) oraz osób sprzeciwiających się homofobii i
dyskryminacji - liczy ok. 5 km. Uczestnicy przejdą ulicami: Wiejską,
Bracką, Nowogrodzką, Kruczą, Al. Jerozolimskimi, Emilii Plater, Twardą,
Grzybowską, Królewską, Kredytową, Jasną i Zgoda. Organizatorzy spodziewają się 5-7 tys. osób.
Grodzka, Biedroń, Kalisz, Płatek...
Patronat honorowy nad wydarzeniem sprawuje w tym roku
pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka
Kozłowska-Rajewicz. W komitecie honorowym Parady znaleźli się m.in. Anna
Grodzka, Robert Biedroń, Ryszard Kalisz, Monika Płatek, prof. Jan
Hartman, Magdalena Środa, Kazimiera Szczuka i burmistrz Ursynowa Piotr
Guział.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
186. Kongres Kobiet idzie do
Kongres Kobiet idzie do wyborów: "tylko niegrzeczne dziewczynki osiągną cel"
Na razie Kongres Kobiet powołał Radę Polityczną, która przygotuje
program. - Dziewictwo polityczne już straciłyśmy. Czas na własną
inicjatywę polityczną. Dziś w Sejmie feministki można policzyć na
palcach jednej ręki. Czekam na was - mówiła Wanda Nowicka, jedna z
liderów Kongresu. Ale większość uczestniczek nie chce budować nowej
partii.
- Startuję w wyborach, bo jestem niegrzeczną dziewczynką. Bo władza i
polityka są rodzaju żeńskiego i tam jest moje miejsce. Bo jestem
wykształcona i konsekwentna. Bo wiem, jak powinien wyglądać nowoczesny
region, kraj i Europa. Od dziś pokazuję wam gest Królowej Elżbiety, gest
władzy - machała ze sceny Halina Sobańska z Sosnowca, jedna z
kilkunastu liderek regionalnych Kongresu Kobiet, które w sobotę
zapowiedziały swój strat w przyszłorocznych wyborach.
Kongres Kobiet obradujący od piątku w Warszawie zdecydował, że chce
powalczyć władzę. Zamierza wystartować w nadchodzących wyborach do
parlamentu europejskiego, samorządowych i parlamentarnych. Wszystkie
odbędą się w ciągu 2,5 roku. Liderki Kongresu nie wiedzą jeszcze tylko,
który wybrać scenariusz: pozostać ruchem społecznym i umieścić swoje
przedstawicielki na listach innych partii czy zbudować własne
ugrupowanie polityczne.
Do europarlamentu, w zależności od okręgu, nie weszła żadna z kandydatek
albo weszły jedna lub dwie. Za rok na listach będzie musiało ich być
45-46 proc. Musimy zrobić wszystko, aby trafiło na nie jak najwięcej
przedstawicielek Kongresu i dostały jak najwyższe miejsca - mówiła prof.
Małgorzata Fuszera z Uniwersytetu Warszawskiego.
Za budową ugrupowania politycznego zdecydowanie opowiedziała się Wanda Nowicka, jedna z liderek Kongresu i wicemarszałkini Sejmu. - Działamy od pięciu lat. Nasze żądania to postulaty polityczne. Dziewictwo polityczne straciliśmy więc już dawno. Ja uważam, że jesteśmy gotowe do podjęcia inicjatywy politycznej. W Sejmie czuję się samotna. Feministki można policzyć na palcach jednej ręki. Chodźcie do mnie i razem zmieniajmy ten kraj - mówiła.
- Przed wejściem na scenę pokłóciłam się z Henryką Bochniarz, bo ja byłam gotowa ogłosić powstanie partii, a ona przypominała mi, że kobiecą cechą jest rozsądek - mówiła prof. Magdalena Środa. Na razie zapowiedziała powołanie Rady Politycznej, która przygotuje program wyborczy na rzecz kobiet, będzie zbierać pieniądze i prowadzić szkolenia kandydatek. - Nie chodzi nam o to, by odebrać mężczyznom władzę, choć rzeczywiście o władzę się nie prosi. Ale przede wszystkim zależy nam, aby w naszym kraju była równowaga i to jest nasz główny cel - mówiła Środa.
Liderki Kongresu zapowiadają, że decyzja dopiero zapadnie i wezmą pod uwagę opinie uczestniczek.
A te w ankiecie wypełnianej na miejscu zdecydowały, że Kongres powinien
zostać taki, jak jest. Opowiedział się za tym 48 proc. ankietowanych.
Budować partię polityczną chce 32 proc., a 19 uważa, że najlepszą
wyjściem jest przyłączenie się do innej partii.
Skończył się V Kongres Kobiet
Przed nami ciężkie dwa lata codziennej pracy w regionach. Przechodzimy na pracę międzykongresową, a nie od kongresu do kongresu.
Wręczono także nagrody - w tym roku, oprócz Fuszary, nagrodzono także
ambasadora Szwecji Stefana Herrstroma. W Kongresie wzięło udział ok. 8
tys. kobiet i mężczyzn z całej Polski. Do Warszawy przyjechały
przedstawicielki wszystkich grup społecznych, były lekarki, prawniczki,
sołtyski. Reprezentowały też różne organizacje, stowarzyszenia i firmy.
Jak mówiły, Kongres daje im siłę do walki o zmiany.
Na Kongresie nie zabrakło gości zagranicznych. W tzw. okrągłych
stołach uczestniczyli ministrowie i wiceministrowie ds. równouprawnienia
oraz przedstawiciele MSZ z kilkudziesięciu krajów europejskich.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
187. Ruch Narodowy wyrzucony z Kongresu Kobiet: Zostałyśmy potraktowa
Kongres Kobiet już wie, kogo poprze
To, czy Kongres przekształci się w niezależną siłę polityczną i
wystawi własne kandydatki, ma się rozstrzygnąć przed wyborami do Sejmu i
Senatu.
Nie jest tajemnicą, że jest wśród nas duża grupa, która chce, by
powstała taka inicjatywa polityczna. Ale jest też duża grupa kobiet,
która uważa, że Kongres, będąc ponadpartyjnym tworem, stał się bardzo
silną organizacją społeczną i pójście w stronę polityki może zmarnować
nasz pięcioletni dorobek - mówiła podczas środowej konferencji w
Warszawie przewodnicząca Rady Stowarzyszenia Kongres Kobiet Henryka
Bochniarz.
Według niej przed wyborami do PE i samorządowymi Kongres nie stanie się odrębną siłą polityczną. - Natomiast wydaje mi się, że wybory parlamentarne będą odpowiedzią na to pytanie. Więc na razie nie, natomiast na przyszłość nie mówimy zdecydowanie nie - podkreśliła Bochniarz.
Podczas konferencji ogłoszono powstanie Grupy Inicjatywnej Rady Politycznej Kongresu Kobiet, której głównym celem będzie promowanie kobiet na listach wyborczych. Na początek Grupa wystosuje listy do przewodniczących klubów parlamentarnych i prezesów partii politycznych, w którym prosi o spotkanie, by dowiedzieć się, jakie strategie dotyczące kwestii promocji kobiet na listach wyborczych ma dane ugrupowanie.
Ponadto Grupa zapowiada szkolenia dla kobiet, chcących wystartować w najbliższych wyborach. - Chcemy zająć się przygotowaniem tych kobiet, ich szkoleniem, promocją, tym wszystkim, co spowoduje, że rzeczywiście kobiety, które dotychczas w życiu politycznym niezbyt chętnie uczestniczyły po pierwsze: będą miały na to większą ochotę, a po drugie: będą miały też zdecydowanie większe szanse - mówiła Bochniarz.
Prof. Małgorzata Fuszara podkreślała, że udział kobiet w polityce był od początku ważną sprawą dla Kongresu Kobiet. A ponieważ zbliżają się kolejne wybory, stąd przyspieszenie w sprawie realizacji tych naszych postulatów - dodała.
Zachęcała wszystkie kobiety, które podzielają idee Kongresu Kobiet, by zgłaszały się po wsparcie. W sierpniu ruszy Letnia Akademia Kongresu Kobiet. Weźmie w niej udział 50 kobiet z całej Polski. Tematy warsztatów to m.in. kobiety a polityka, prawa reprodukcyjne, prawo i płeć, autoprezentacja.
Rzeczniczka Kongresu Kobiet Dorota Warakomska powiedziała, że Kongres Kobiet wzywa przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji do prowadzenia monitoringu obecności kobiet w mediach. - Chodzi o to, żeby KRRiT wydała polecenie wszystkim mediom, żeby sprawdzały, ile wśród zaproszonych gości jest gościń, czyli kobiet, na ile kobiety są obecne w mediach, w różnych programach - zarówno publicystycznych, jak i informacyjnych - powiedziała Warakomska.
Pisma uczulające na problem obecności kobiet w mediach otrzymali też redaktorzy naczelni głównych mediów w Polsce.
Grupę Inicjatywną Kongresu Kobiet tworzą: Henryka Bochniarz, prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz, prof. Małgorzata Fuszara, Agnieszka Graff, Anna Gwoińska, Barbara Labuda, Magdalena Środa, prof. Eleonora Zielińska.
Rada Polityczna Kongresu Kobiet powstała w czerwcu podczas V Kongresu
Kobiet. Jej zadaniem jest m.in.: wprowadzenie jak największej liczby
kobiet do władz samorządowych i krajowych, zbudowanie na bazie
postulatów Kongresu programu politycznego, który artykułowałby potrzeby
kobiet, rodziny i społeczeństwa obywatelskiego, prowadzenie szkoleń dla
kandydujących w wyborach kobiet, prowadzenie rozmów z ugrupowaniami
promującymi kobiety na listach wyborczych.
Koalicja 9 państw UE przeciwko kwocie dla kobiet w koncernach
inicjatywy Komisji Europejskiej w sprawie wprowadzenia 40-proc. kwoty
dla kobiet w radach nadzorczych spółek notowanych na giełdach - podał w
niedzielę niemiecki dziennik "Welt am Sonntag".
A dlaczego minister nie może mieć 20-letniego doradcy?
Na młodego doradcę ministra Sienkiewicza należy spojrzeć oczyma
entuzjastów powstania warszawskiego. Przecież zrobili je
dwudziestolatkowie.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
188. bezczelna Sroda ważniejsza od Wałęsy, od wszystkich
Zawłaszczanie "Solidarności"
Solidarność to rodzaj więzi, która powstaje w sferze publicznej dla
wyartykułowania ważnych wartości i interesów. Jej polityczna
skuteczność...
Chyba jedyne, co pozostało z solidarności, to solidarność płci. Dostaję
właśnie zaproszenia na różne obchody rocznicowe; większość skierowana
jest do "Szanownego Pana" i - w rzeczy samej - do święta panów się
odnosi. Tak jakby rocznica "Solidarności" była - zupełnie jawnie -
celebrą patriarchatu. To mężczyźni zrobili strajki, to oni wywalczyli
niepodległość, oni się sami żywili, oni cierpieli, ukrywali się w stanie
wojennym, oni drukowali, dowodzili, kolportowali, a jednocześnie
siedzieli "na dołkach", w więzieniach i "internacie". No i to oni
założyli państwo podziemne, a potem - niepodległe. Uf. Jest co święcić,
mimo że bohaterowie potwornie skłóceni.
Kobiety? Jakie
kobiety?! Była Krzywonos i było kilka pań, które wstrzymały strajki 16
sierpnia, rozpoczynając ich drugi, ważniejszy etap. To wszystko. Paniom -
dla ich bezpieczeństwa (mężczyźni mogą gwałcić!) - zabroniono
wchodzenia na teren stoczni po godz. 22. O Krzywonos nikt przez lata nie
pamiętał, upomniał się o nią dopiero Kongres Kobiet. Pienkowska
funkcjonowała jako "żona Borusewicza", o Helenie Łuczywo mawiano, że
jest genialną redaktorką. Bohaterem był Michnik. Czy ktoś pamięta
Agnieszkę Maciejowską, Irenę Bieńkowską, Małgosię Tarasiewicz i tysiące
kobiet, które solidarnie, bez rozgłosu pracowały na rzecz
niepodległości, organizując państwo podziemne, wydawnictwa, kolportaż i
niezliczone mieszkania dla ukrywających się bardzo-ważnych-bohaterów tamtych wydarzeń?
Na uroczystościach rocznicowych nie ma kobiet, nie ma ich też w
historyczno-martyrologicznej narracji narodowej. Nie było ich przy
Okrągłym Stole, nie dzieliły się władzą. Przeciwnie - im bardziej Polska
stawała się wolna, tym bardziej ograniczano ich prawa, co nazywano
powrotem do świętej tradycji. Jest rzeczą znamienną, że już w 1991 r.
zlikwidowano Sekcję Kobiet NSZZ "Solidarność" i do kwestii praw kobiet i
ich zasług nigdy nie wrócono. Dopiero niedawno "coś drgnęło". Ewa
Kondratowicz wydała książkę "Szminka na sztandarze" (2001), wydawnictwo
W.A.B. - biografię Aliny Pienkowskiej; pojawiły się "Niewidzialne
kobiety Solidarności" Sanji Iveković, Marta Dzido nakręciła właśnie film
"Solidarność według kobiet", a marszałkini Wanda Nowicka organizuje w
Sejmie 29 sierpnia spotkanie kobiet "Solidarności". Trzeba przywrócić
historyczną pamięć o kobietach i zrównoważyć ich zasługi. Nie może być
tak, że w sierpniowych uroczystościach jedyną kobietą jest Matka Boska.
Też zresztą zawłaszczona przez mężczyzn. Jak "Solidarność".
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
189. Środa czuje się osaczona :)
Polska prawicą stoi
Mamy jej w bród! Od lewa – by tak rzec – do prawa. Są w niej
nacjonaliści, którzy wielbią Wielką Czystą Polskę wolną od gejów,
liberałów, demokratów, Murzynów, feministek, lewaków i wszystkiego,
czego nie lubią narodowi przywódcy (po sensacjach z WikiLeaks nie lubią
również siebie wzajem). Są kibole – bardzo radykalni i bardzo
bogoojczyźniani, którzy patriotyzm traktują jako formę dominacji panów
nad chamami, a politykę jako umiejętność obrażania i stosowania
przemocy; są ksenofobiczni słuchacze Radia Maryja, którzy zrobią
wszystko, by ich guru, ojciec Rydzyk, wzbogacił się i zwiększył zasięg
prania mózgów swoich słuchaczy; są pielgrzymi, dla których Jasna Góra
stała się miejscem kultywowania nienawiści do rządu i wszystkiego, co
wódz, czyli Jarosław Kaczyński, zdefiniuje jako wrogie mitowi potęgi
własnego brata i „winy smoleńskiej”; są cyniczni wojownicy partii PiS
(mistrz Hofman może służyć jako wzorzec z Sèvres), jak również
zdeterminowani miłośnicy wielkiego szeryfa Zbigniewa Ziobry, który
obiecuje, że jak wróci, to zrobi porządek (znając jego poprzednie
dokonania, jest się czego bać).
Na prawicy znajduje się również szef kanapowej partii Polska Jest
Najważniejsza Paweł Kowal, który uważa, że cuda stanowią element dziejów
i Matka Boska była i jest zawsze z Polakami (nie wiem, na ile tezy te
przyjmują się w Europie, ale też nie słyszałam, by odwaga posła Kowala
w ich głoszeniu przekraczała granice polskiego zaścianka). To z prawej
strony świeci też gwiazda posła Godsona, który polityczną energię
czerpie z niechęci do gejów. To na prawicy rozpościera swój pawi ogon
największy narcyz polskiej polityki poseł Gowin, który swój marsz
do wielkiej polityki zainicjował obwieszczeniem o słyszanym przez niego
„krzyku zarodków” i który dziś przybiera różne maski obrońcy
„tradycyjnych wartości”.
Na tak zwane tradycyjne wartości czy
tradycję tout court powołują się zresztą wszyscy konserwatyści, choć
konia z rzędem temu, kto wyłuska wśród owych wartości coś więcej niż
stereotypy, zwykłą ignorancję i prywatne ambicje. W sumie bardzo łatwo
być prawicowcem. Nie trzeba przygotowania, programu, wykształcenia,
wielkiego namysłu, wystarczy chwytliwy pomysł medialny. Czy ktoś
na przykład słyszał o senatorze Marku Martynowskim? Skąd! I oto nagle
jest! Wystarczyło, że powiedział, że koncert Marii Peszek jest „hańbiący
i bluźnierczy”, by jego nazwisko (zapewne nie bez pomocy kilku
usłużnych i polujących na sensację dziennikarzy) obiegło media. Metoda,
która zastosował senator Martynowski, można nazwać metodą „na Tomczaka”.
Tomczak był eurodeputowanym, który uszkodził w Zachęcie rzeźbę papieża
przygniecionego meteorem. I zrobił na tym karierę. Niejeden już „obrońca
wartości” wzrósł na ignorancji estetycznej (liczni krytycy Nieznalskiej
czy Kozyry). Metoda ta znacznie jednak wykracza poza sprawy estetyczne.
Ignorancja dotyczy również nauki, ekonomii, wiedzy o świecie
współczesnym czy znajomości etyki. Można powiedzieć, że „na Tomczaka”
to jedna z najpowszechniejszych metod wśród prawicowych gwiazd.
Wykorzystuje ją zarówno prof. Longchamps de Bérier, jak i poseł Żalek (o
hierarchach kościelnych nie wspominając). Przypadek Żalka jest
wzorcowy. Przez lata pan poseł nie przejawiał żadnej aktywności
politycznej, spokojnie działając jako wiceprzewodniczący parlamentarnego
zespołu na rzecz ochrony życia oraz parlamentarnej grupy
polsko-singapurskiej. I nagle jego gwiazda rozbłysła! Wystarczyła
determinacja, traf i odrobina szaleństwa. Poseł Żalek objawił się światu
jako radykalny przeciwnik in vitro, związków partnerskich, handlu
w niedzielę, sprzedaży środków antykoncepcyjnych przez farmaceutów oraz
jako wielki zwolennik posła Gowina. Bardzo to prosty program polityczny,
ale przede wszystkim nośny medialnie. Metodą „na Żalka” wzrośnie
zapewne jeszcze wielu prawicowych polityków. I tak Polska prawicą stoi
i stać zapewne będzie. Światła w tunelu jakoś nie widać. Mimo że Europa
tak blisko. ■
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
190. między Palikotem a Millerem, baby się żrą
Palikot a "środowiska feministyczne"
Co rusz w prasie dowiaduję się o istnieniu tajemniczych "środowisk
feministycznych". Na przykład Eliza Olczyk z "Rzeczpospolitej" po
rozmowie z feministką Agnieszką Grzybek napisała, że "środowiska
feministyczne" twierdzą, iż Canossa Palikota (przeproszenie Wandy
Nowickiej i zaproszenie jej do współpracy) się nie udała. Tak sądzi
szefowa partii Zielonych.
Osobiście znam przynajmniej kilka feministek, które w tej i w innych
sprawach myślą inaczej. By więc odpowiedzialnie używać terminu
"środowiska feministyczne", trzeba wiedzieć, czym są oraz że nie mają
swojej reprezentacji.
Niektórzy utożsamiają "środowiska
feministyczne" z Kongresem Kobiet (Eliza Olczyk raz pisze "środowiska
feministyczne", raz "panie z Kongresu"). Tymczasem Kongres to
kilkadziesiąt tysięcy osób (w samej Radzie Kongresu jest kilkaset), i to
nie tylko pań, ale też panów o niesłychanie zróżnicowanych poglądach. A
feministek jest tam jak na lekarstwo, bo trudno różnym polityczkom,
pierwszym damom, kobietom biznesu, naukowczyniom czy "kobietom domowym"
przypisać słowo "feminizm", chyba że będzie się je rozumiało dokładnie
tak jak słowo "demokracja".
Być może więc "środowiska feministyczne" to "środowiska demokratyczne",
czyli troszczące się o wolność i równość wszystkich, w tym kobiet. W
naszym bogobojnym kraju, gdzie partie prawicowe pęcznieją w tempie tylko
nieco wolniejszym niż ruch egzorcystów, gdzie cudów przybywa szybciej
niż dróg i gdzie premier jak diabeł święconej wody boi się "rewolucji
obyczajowej", "środowiska feministyczne" mogą się wydawać równie
kuriozalne jak "środowiska demokratyczne". A przecież przy ofensywie
jednolitych środowisk prawicowych bardzo nam potrzeba i demokratów, i
feministek.
A wracając do sprawy Palikota. Jedne
feministki mówią: "nie!", inne: "tak trzeba". Opinii "pań z Kongresu"
nie zna nikt, bo trzeba by zrobić badania poglądów dziesiątek tysięcy
kobiet.
W mojej opinii Palikot ma pewne zasługi, których
nie ma nikt w dotychczasowej polityce: odważnie wprowadził do Sejmu
Nowicką, Biedronia i Grodzką; wprowadził również - na wszystkich listach
wyborczych - parytety w systemie suwakowym, które będą obowiązywać w
najbliższych wyborach. Nie ma tego żadne ugrupowanie. Palikot ma w
swojej partii silny ruch kobiet, lekceważony przez jego biznesowych
bonzów i partyjnych cyników. Każda partia ma biznesowych bonzów i
cyników, ale ruch kobiet ma tylko Ruch Palikota.
Palikot
jest szaleńcem - to prawda. Ale jego szaleństwo jest mniej groźne niż
szaleństwo Kaczyńskiego czy Macierewicza. Jest klaunem. Fakt. A Hofman,
Czarnecki, Pawłowicz - kim są? Mężami stanu? Palikot bywa cyniczny, ale
jego cynizm jest niczym przy cynizmie i wyrachowaniu Gowina czy
Brudzińskiego. Jest nieprzewidywalny i chaotyczny. Fakt, ale czasem wolę
jego nieprzewidywalność od przewidywalności i bezruchu Tuska. Kalkuluje
i nie dotrzymuje obietnic. A kto w polityce nie kalkuluje i kto
dotrzymuje obietnic?! Nie ma programu. Akurat ma, choć jest on bez
znaczenia, dokładnie tak jak w innych partiach, które - mimo programu -
dostosowują się na bieżąco do żądań wyborców, związkowców i biskupów.
Hipokryzja? Nie, to się nazywa polityczny realizm.
Na
polskiej scenie politycznej nie ma partii, która poważnie traktowałaby
prawa kobiet, troskę o równość ich szans i możliwości. Prawica je
zagania do domów, lewica - wyklucza z życia politycznego, PSL głosem
swojego obecnego szefa nabija się z postulatów kobiecych, bo "chłopem, a
nie babą" jego partia stoi. Na dziś Palikot może być jedyną propozycją
dla kobiet, które chcą wejść w politykę. Zwłaszcza że nowe ugrupowanie
ma się uwolnić od jego nazwiska. Trzeba sobie powiedzieć: "na bezrybiu i
rak ryba". Nie jest to jednak opinia środowisk feministycznych, lecz
moja własna.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
191. Kongres kobiet o problematyce
Kongres kobiet o problematyce gender w strategiach województw
O równości płci, priorytetach zawodowych i życiowych kobiet
dyskutowano dzisiaj w czasie II Podlaskiego Kongresu Kobiet w
Białymstoku.
O równości płci, priorytetach
zawodowych i życiowych kobiet dyskutowano dzisiaj w czasie II
Podlaskiego Kongresu Kobiet w Białymstoku. Jedną z uczestniczek dyskusji
była minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka.
Obrady przeprowadzono w Wyższej Szkole Administracji Publicznej w Białymstoku, a głównym hasłem były słowa Quo vadis femina? (dokąd zmierzasz kobieto?). Organizatorem było Podlaskie Stowarzyszenie Właścicielek Firm Klub Kobiet Biznesu, współorganizatorem - Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego.
Barbara Kudrycka mówiła na konferencji
prasowej, wszystkie fundusze unijne przyznawane przez jej resort w tej
perspektywie budżetowej były przyznawane zgodnie z podstawowym
kryterium: równego dostępu do nich kobiet i mężczyzn, bez względu na to,
czy dotyczyło to projektów badawczych, czy edukacyjnych.
- To nie jest wymysł nasz, ministerstwa,
to są wymogi Komisji Europejskiej i jednocześnie regulacji ministerstwa
rozwoju regionalnego. Jestem przekonana, że podobne zasady będą
obowiązywały w kolejnej perspektywie finansowej, która zaczyna się 2014
roku - dodała Kudrycka.
Pytana, czy chciałaby być tytułowana ministrą lub ministerką
i zgodziłaby się na takie tytułowanie, Barbara Kudrycka odpowiedziała,
że w pracy tytułowana jest stopniem naukowym - profesorem. Zaznaczyła,
że wybiera profesora a nie profesorkę, ale dodała, że rodzaj żeński by jej nie przeszkadzał.
- Z mojego punktu widzenia, my mamy w
języku polskim naprawdę to, czego nie ma w innych językach. My mamy pani
i pan, i to jest rozróżnienie płci. Jeśli ktoś mówi "pani sędzio", to
zwraca się do kobiety, która jest sędzią, jeśli "panie sędzio" - do
mężczyzny - mówiła minister.
Jednym z tematów kongresu była problematyka
gender w strategiach rozwoju (gender - termin z jęz. angielskiego na
określenie zespołu zachowań, norm i wartości przypisanych przez kulturę
do każdej z płci).
Urszula Arter z Urzędu Marszałkowskiego w
Białymstoku mówiła dziennikarzom, że strategia rozwoju województwa
podlaskiego została przygotowana zgodnie z zasadą równości kobiet i
mężczyzn. Być może w strategii nie znajdziemy ani słowa gender, ani
zdań o tym, że będziemy wspierać kobiety czy mężczyzn, ale główną
bolączką naszego województwa jest przedsiębiorczość i temu jest
strategia przede wszystkim poświęcona. A przedsiębiorczość nie ma płci - powiedziała.
Dr Ewa Rumińska-Zimny, ekspert ONZ i UE ds.
gender zwracała jednak uwagę, że w wielu krajach bierze się pod uwagę,
przy formach wspierania przedsiębiorczości np. to, iż kobieta prowadząca
firmę zwykle musi to godzić z obowiązkami rodzinnymi. Jak mówiła, tam
od kosztów prowadzenia małych i mikro- przedsiębiorstw odejmowane są
koszty opieki nad dziećmi.
- Wartość różnorodności, w tym m.in.
perspektywy gender, równości kobiet i mężczyzn w rozwoju gospodarczym,
jest istotnym czynnikiem rozwoju danego regionu - mówiła
Rumińska-Zimny. Przywoływała badania naukowe, z których wynika, że wtedy
rosną w przedsiębiorstwie zyski i cały region rozwija się lepiej.
Mówiła też, że z grupą uczestniczek Kongresu Kobiet dokonała oceny strategii ośmiu województw. Mamy dość jasne wnioski z tego: tam tej perspektywy (gender) nie ma
- powiedziała. Podała przykład ujmowania w programach operacyjnych
(tworzonych na bazie strategii) problematyki tworzenia miejsc pracy,
gdzie mowa jest ogólnie o wzroście zatrudnienia, bez podziału na kobiety
i mężczyzn.
Podała przykład krajów skandynawskich, które - jak to ujęła - są dużo bardziej wrażliwe i już na starcie tworzenia strategii mają szerokie konsultacje na ten temat problematyki równościowej.
Dr Agnieszka Graff - pisarka, feministka zwróciła uwagę także na konieczność edukacji genderowej i antyprzemocowej, a także edukacji ku różnorodności. -
Myślę, że zwłaszcza w Białymstoku, gdzie ostatnio w Polsce wiele
słychać, że w tym regionie źle się dzieje jeśli chodzi o tolerancję i
różnorodność, takie inicjatywy edukacyjne, ze wsparciem władz, bardzo by
się przydały - powiedziała.
"To jest tsunami. Za tym stoją miliardy Unii Europejskiej, ONZ,
najwyższej finansjery. I nie będzie żadnych nisz. To jest fałszywa
nadzieja, że chrześcijanie schowają się na jakiejś wysepce, na której
przeżyją. Takiej wysepki nie będzie."
Kongres Kobiet popiera prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz
Pod oświadczeniem podpisało się 35 przedstawicielek Rady Programowej
Kongresu Kobiet, m.in. Danuta Huebner, Wanda Nowicka, Agnieszka
Kozłowska-Rajewicz, Olga Lipińska, Lena Kolarska-Bobińska, Barbara
Labuda.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
192. "Nietolerancyjny i nieróżnorodny region" (!)
Bez żadnych obiekcji wykorzystały haniebny wyrok.
Nie ma przypadków.
193. Trwa nagonka na "ideologię
Trwa nagonka na "ideologię gender"
Nagonka na kobiety i inicjatywy społeczne podejrzane o związki z
"ideologią gender" trwa od kilku miesięcy i nie sądzę, by jej
inicjatorami byli przypadkowi samorządowcy czy dziennikarze.
Rzecznik Praw Obywatelskich prosi policję o zajęcie się sprawą lokalu "Zakątek" z homofobicznym znakiem "zakaz pedałowania".
"Symbol 'zakaz pedałowania' jest nośnikiem określonych poglądów i
stanowi bulwersującą formę ich wyrażania odnośnie określonej grupy
społecznej. Umieszczenie tego symbolu w miejscu publicznym może zostać
ocenione jako działanie mające na celu naruszenie godności, poniżenie i
upokorzenie osób homoseksualnych, a także może stanowić przejaw
dyskryminacji ze względu na orientację seksualną" - czytamy w piśmie z
biura RPO do Dariusza Działo, komendanta stołecznej policji.
Sprawę "Gazeta" opisała w zeszłym tygodniu. Chodzi o pub "Zakątek" przy Chmielnej 5. Przy barze wisiał znak "zakaz pedałowania" używany przez nacjonalistyczne Narodowe Odrodzenie Polski. Zapytany o niego barman, stwierdził: - Jest wolność słowa, znak jest prawnie dozwolony. Mi nie przeszkadza. A jak komuś przeszkadza, to w Warszawie jest dużo innych klubów. Mówił, że " osoby homoseksualne mogą sobie iść gdzie indziej. Nikt ich tu nie zapraszał".
Według podpisanego pod pismem do komendanta Mirosława Wróblerwskiego z biura RPO, symbol "zakaz pedałowania" może naruszać art. 141 kodeksu wykroczeń. Przepis ten stanowi, że "kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1,5 tys. zł albo karze nagany".
W podobnym tonie wypowiedziała się w 2011 roku Elżbieta Kurek z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Do sądu wpłynął wtedy wniosek NOP o rejestrację m.in. "zakazu pedałowania" jako oficjalnego symbolu tej organizacji. Pani prokurator również powołała się na art. 141 kodeksu wykroczeń. Napisała: "Rysunek <> jest nie tylko obraźliwy i upokarzający, ale podsyca nienawiść do osób o innej orientacji seksualnej" i "propaguje społecznie szkodliwą homofobię".
Wszystko można?
RPO zwróciła się do komendanta policji o zbadanie sprawy, "rozważenie zastosowania odpowiednich środków prawnych i przedłożenie wyników podjętych czynności".
- Ustosunkujemy się do tej prośby, jak tylko dostaniemy pismo z biura RPO - zapowiada Mariusz Mrozek, rzecznik KSP.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
194. Wrocław: Dolnośląski Kongres
Wrocław: Dolnośląski Kongres Kobiet chce więcej pań na stanowiskach decyzyjnych
Należy dążyć do zrównoważenia roli wychowawczej oraz pracy zawodowej
kobiet i mężczyzn, a także do zwiększenia liczby kobiet na decyzyjnych
stanowiskach – to postulaty uczestniczek Pierwszego Dolnośląskiego
Kongresu Kobiet, który odbył się w sobotę we Wrocławiu.
Wśród najważniejszych tematów spotkania odbywającego się pod hasłem
„Świat kobiet - szanse, zagrożenia, dążenia", znalazły się m.in.
przeciwdziałanie przemocy domowej oraz zrównanie ról kobiet i mężczyzn w
trakcie wychowania dzieci.
Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Dolnośląskiego Kongresu Kobiet
Katarzyna Lubiniecka, uczestniczki spotkania rozmawiały także o
dofinansowaniu opieki nad dziećmi i ludźmi w podeszłym wieku oraz
odzyskaniu pełni praw reprodukcyjnych.
Ważnym postulatem było również dążenie do zwiększenia liczby kobiet na stanowiskach decyzyjnych.
"Stereotypowe postrzeganie roli kobiety w społeczeństwie sprawia, że nadal potencjał wielu wykształconych i twórczych kobiet nie jest w pełni wykorzystany. Chcemy to zmienić" - dodała Lubiniecka.
Na Kongresie spotkały się mieszkanki Dolnego Śląska, jak też zaproszeni goście z całego kraju. W gronie przedstawicielek różnych środowisk kobiecych rozmawiano o aktualnej sytuacji kobiet w Polsce, a szczególnie na Dolnym Śląsku.
Kongres Kobiet to ogólnopolski ruch społeczny zainicjowany przez grupę znanych działaczek na rzecz praw kobiet, m.in. prof. Magdalenę Środę, Henrykę Bochniarz i Kazimierę Szczukę. Obecnie zrzesza osoby indywidualne, organizacje pozarządowe, przedstawicielki biznesu, polityki, świata nauki, sztuki, dziennikarstwa, związków zawodowych oraz związków pracodawców. Kongres skupia kobiety z całej Polski, o różnych poglądach, wywodzące się z różnych środowisk. Nie jest związany z żadną instytucją, ani partią polityczną.
"Kongres Kobiet stara się aktywizować kobiety we wszystkich dziedzinach życia: zawodowej, społecznej i politycznej. Dzięki determinacji udało się częściowo zrealizować jeden z podstawowych postulatów, jakim jest parytet ma listach wyborczych" - twierdzi Lubiniecka.
I Dolnośląski Kongres Kobiet we Wrocławiu zorganizowało Stowarzyszenie Dolnośląski Kongres Kobiet przy współpracy z Dolnośląską Szkołą Wyższą, Fundacją na Rzecz Równości oraz wałbrzyskim portalem Kobiecanki.pl.
Patronat Honorowy nad I DKK objął marszałek województwa dolnośląskiego Rafał Jurkowlaniec. (PAP)
był tam też Palikot
Palikot we Wrocławiu: Działalność ministra Nowaka powinna zbadać NIK
Lider TR zapowiedział, że jego partia chce zwiększyć wysokość środków
przeznaczanych na kulturę do 1 proc. budżetu. Oświadczył, że posłowie TR
złożą stosowne poprawki w czasie debaty budżetowej.
Jak mówił, kultura jest tak samo ważna jak armia, również z punktu widzenia polityki bezpieczeństwa narodowego. "Niestety nakłady na kulturę mieszczą się w granicach 1 mld zł, czyli jedynie 0,5 proc. budżetu państwa". Tymczasem, jak podkreślił, na armię wydajemy ponad 30 mld zł, a przecież odpowiedź na to, "czy to armia czy kultura pozwoliła zachować naszą tożsamość narodową i społeczną, nie jest wcale jednoznaczna".
„Te burdy i awantury, które widzieliśmy 11 listopada, w dużym stopniu
wynikają z tego, że zaniedbywana kultura nie spełnia wszystkich
funkcji, które powinna spełniać. Chodzi o to, żebyśmy w takich
sytuacjach nie myśleli o pałkach i kominiarkach, ale o tym, co poprzez
kulturę możemy zmienić w naszych relacjach wewnętrznych” - przekonywał
Palikot. (PAP)
W odpowiedzi prof. Środzie
Gender to ideologia
szalenie niebezpieczna, prowadząca cywilizacje do zagłady – stwierdził
ks. abp Marek Jędraszewski podczas spotkania z młodzieżą w Pabianicach.
Odniósł się do wypowiedzi Magdaleny Środy na Wielkopolskim Kongresie
Kobiet, mówiąc: „Nie potrafię docenić genialności pani profesor Środy,
która twierdzi, że Jezus był pierwszym rzecznikiem gender”.
W
piątek wieczorem ksiądz arcybiskup w kościele Najświętszej Maryi Panny
Różańcowej w Pabianicach wygłosił wykład na temat ateizmu oraz relacji
między wiarą i nauką. Odpowiadał też na pytania młodzieży. Jedno z nich
dotyczyło właśnie gender. – Gender to ideologia, która od kilkunastu lat
jest coraz bardziej modna, a nawet w ramach poprawności politycznej
jest obowiązującą doktryną – powiedział ks. abp Jędraszewski. Zauważył,
że podstawy tego nurtu zawierają się w filozofii Fryderyka Engelsa,
który twierdził, że „jedną z gorszych opresji, które musi znieść
człowiek, jest to, że jest kobietą lub mężczyzną”, a żeby być wolnym,
trzeba zakwestionować biologię człowieka. Metropolita łódzki podkreślił,
że to zjawisko uderza przede wszystkim w tożsamość człowieka, bo
konsekwencją gender jest obrócenie się przeciwko rodzinie i posiadaniu
dzieci. – Praktycznie jest to ideologia szalenie niebezpieczna, która
prowadzi do śmierci danej cywilizacji. Jest to też teoria coraz bardziej
przyjmowana czy może nawet narzucana w Europie i Stanach Zjednoczonych –
mówił ksiądz arcybiskup. – Mogę sobie łatwo wyobrazić, że za jakiś czas
– mam nadzieję, że sam tego nie dożyję – w roku 2050 nieliczni biali
będą pokazywani innym rasom ludzkim, tu, na terenie Europy, tak jak
Indianie są pokazywani w Stanach Zjednoczonych w rezerwatach –
stwierdził metropolita łódzki. Jak podkreślił ks. abp Jędraszewski, za
ideologią gender kryje się negacja Pana Boga, który stworzył człowieka
jako kobietę i mężczyznę, powołał ich do wspólnego życia, do tego, żeby
żyli w małżeństwach, żeby rodzili dzieci, żeby czynili sobie ziemię
poddaną. – Dzisiaj chodzi o to, żeby się bawić (…) przy kwestionowaniu
najbardziej – wydawałoby się – dotychczas niepodważalnych zasad
racjonalności, że ktoś jest kobietą lub mężczyzną – krytykował gender
metropolita łódzki.
Ksiądz arcybiskup Jędraszewski odniósł się też
do wypowiedzi prof. Magdaleny Środy, która podczas Wielkopolskiego
Kongresu Kobiet stwierdziła, że gender wymyślił Jezus Chrystus. – Nie
potrafię docenić genialności pani profesor Środy, która twierdzi, że
Jezus był pierwszym rzecznikiem gender. Ale to już być może jej jakaś
szczególna interpretacja tego zjawiska – powiedział. – Proszę mi
wytłumaczyć, bo być może ja jestem za głupi, żeby to zrozumieć – znając
Ewangelię – w jakiej mierze Chrystus jest pierwszym twórcą czy
zwolennikiem gender? Ja tego nie potrafię, ale być może jestem
ograniczony – ironizował metropolita łódzki.
-----------------------------------------------------------------------
Kongres Kobiet wystosował list do papieża Franciszka, w którym wyraża
zaniepokojenie atakami hierarchów kościelnych na równość i gender. - To,
co się ostatnio dzieje, to nawoływanie do nienawiści. (...) W liście
piszemy, że jesteśmy zbulwersowane i bezradne w obliczu tego rozpętanego
szaleństwa nienawiści, że nie zgadzamy się na to - mówiła rzeczniczka
Kongresu Dorota Warakomska.
Dzisiaj, w dniu 95. rocznicy uzyskania praw wyborczych przez Polki,
przedstawicielki Kongresu Kobiet zorganizowały konferencję prasową, na
której tłumaczyły m.in. dlaczego zdecydowały się napisać do Franciszka.
To, co obserwujemy dzisiaj, to coraz ostrzejszy atak przeciwników
emancypacji kobiet i demokratycznej równości, to bezprecedensowe ataki
na gender, na równość, na to wszystko, co się z równymi prawami kobiet i
mężczyzn wiąże - powiedziała Warakomska.
Jak podkreśliła, przedstawicielki Kongresu zdecydowały się wystosować list do papieża Franciszka, rozumiejąc, że jako zwierzchnik Kościoła katolickiego będzie mógł i będzie chciał zająć się tą sprawą, i sprawić, "aby księża, biskupi, arcybiskupi i kardynałowie w Polsce wzięli sobie do serca to, że trzeba szanować prawa i poglądy innych osób".
Dodała, że w liście jest prośba o spotkanie i rozmowę oraz wspólne zastanowienie się, jak można przeciwdziałać tym bardzo niedobrym tendencjom.
- W liście piszemy, że jesteśmy zbulwersowane i bezradne w obliczu tego rozpętanego szaleństwa nienawiści, że nie zgadzamy się na to. Uważamy, że to, co księża i katecheci czynią w tej chwili, jest bardzo szkodliwe dla całej Polski. Tu nie chodzi tylko o uderzenie w ruch społeczny Kongres Kobiet, nie chodzi o uderzenie w kobiety czy wszystkie osoby, którym bliska jest idea równości, ale to jest uderzenie w całe społeczeństwo i jego podstawy - podkreśliła Warakomska.
- Jesteśmy dumne, że w tym liście możemy także zacytować słowa Jana Pawła II, który nie tylko podziwiał kobiety, które walczyły o podstawowe prawa społeczne, polityczne i ekonomiczne, ale także wiedział, jak ważna jest walka z przemocą wobec kobiet. Tym samym chcemy również zaapelować, aby Kościół przestał sprzeciwiać się ratyfikowaniu Konwencji ws. przemocy wobec kobiet - dodała.
Dyrektorka ISNS UW prof. Małgorzata Fuszara przyznała, że jako osoba, która zakładała Gender Studies - Studia nad Społeczną i Kulturową Tożsamością Płci, jest niezwykle poruszona tym, że obecnie słowo gender jest w takim stopniu zmanipulowane i obciążane wszelkim złem.
- Kiedy zaczęłyśmy osiągać pewien stopień równości i głos kobiet jest lepiej słyszalny, to zaczął się silniejszy atak na kobiece środowiska - mówiła.
- Trzeba coś zrobić, żeby się temu przeciwstawić, żebyśmy się nie zaczęli cofać jako społeczeństwo, bo byłby to wstyd także przed naszymi prababkami, które wywalczyły dla nas prawa wyborcze - przekonywała prof. Fuszara.
Przypomniała, że w tej nagonce nie chodzi o drobiazgi, porównuje się ideologię gender do nazizmu czy marksizmu, próbując ją zdyskredytować, oskarża się o najcięższe zbrodnie.
Kazimiera Szczuka, członkini Gabinetu Cieni Kongresu Kobiet i wykładowczyni na Gender Studies, uznała za bardzo dziwne, że musimy w dzisiejszych czasach przypominać "instytucji powołanej do nauczania o dobru i złu oraz szerzenia wartości chrześcijańskiej, że nie należy wzniecać wrogości i nienawiści wśród ludzi niedoinformowanych, nieświadomych, niemających dostatecznych informacji, co to słowo kryje".
Podczas konferencji Warakomska poinformowała również, że Kongres Kobiet wystosował apel do marszałek Sejmu Ewy Kopacz o nazwanie jednej z sal sejmowych imieniem Zofii Moraczewskiej - jednej z ośmiu kobiet, które weszły do parlamentu po tym, gdy Polkom przyznano prawa wyborcze.
Przedstawicielki Kongresu Kobiet zaapelowały również o ponowne podjęcie prac nad ustawą wprowadzającą parytety na listach wyborczych oraz system suwakowy. Fuszara przekonywała, że tylko taki sposób układania list może doprowadzić do rzeczywistego zwiększenia liczby kobiet w parlamencie.
Warakomska przypomniała, że dokładnie 95 lat temu, 28 listopada 1918 r. marszałek Józef Piłsudski podpisał dekret, na mocy którego Polki uzyskały prawa wyborcze.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kongres-kobiet-pisze-do-papieza-ws-atakow...
Kongres Kobiet pisze do papieża. Jego członkinie zbulwersowane "szaleństwem nienawiści"
puścić go na nowe tory. Takiej mocy sprawczej u niej nie widzę - tak w
rozmowie z Onetem biskup Tadeusz Pieronek mówi o liście, który prof.
Magdalena Środa pisze do papieża Franciszka.
Bp Tadeusz Pieronek: …jestem ciekawy, co z tego wyniknie.
Czy faktycznie może coś z tego wyniknąć?
Być może jakaś odpowiedź.
Ksiądz biskup spodziewa się, że papież odpowie?
Może. Ale nie spodziewam się, żeby prof. Magdalena
Środa mogła ruszyć świat i puścić go na nowe tory. Takiej mocy sprawczej
u niej nie widzę.
Jak ksiądz biskup ocenia fakt, że taka
osoba - kojarzona z lewicą - pisze do głowy Kościoła Katolickiego? To
chyba nie jest sytuacja codzienna?
Niecodzienną atmosferę do tego stworzył papież
Franciszek. Nie widzę w tym naruszenia żadnych reguł i podstawowych
praw. Jeżeli papież przyjmuje listy od wszystkich, to także od niej.
Ten list dotyczy gender. Prof. Środa,
mówiąc o nim, stwierdziła: - Jesteśmy absolutnie bezradne, a ponieważ
znamy nauczanie Franciszka i wiemy jak bardzo pragnie on zmienić Kościół
na służący Ewangelii przede wszystkim, czyli zasadzie miłości
bliźniego, więc zdecydowałyśmy się napisać ten list. Kobiety wierzące
chciały, aby ten list powstał. A potem Dorota Warakomska (rzeczniczka
Kongresu Kobiet) wtórowała, mówiąc o "krucjacie nienawiści" i "kampanii
przeciwko tak zwanej ideologii gender, czyli po prostu przeciwko nauce,
która mówi o płci społecznej".
Naukowy pogląd na świat znam od wielu dziesiątków
lat. Ciekawe, że ni stąd ni zowąd rodzą się jak na pustyni jakieś
naukowe poglądy, które przeczą całemu dotychczasowemu doświadczeniu
cywilizacji ludzkiej.
Niechże ta pani będzie troszkę bardziej pokorna i
niech nie podszywa się pod naukę. Jak chce się o coś zapytać, to niech
pyta. A nie stawia tezy: ja, oto tutaj, nauka, chce odpowiedzi od
biskupa Rzymu, aby mnie nie napastowali i nie mówili, że ja jestem
ideolożką. Bo jest. Z całą pewnością z każdej dziury "gender" wypływa
wniosek, że jest to ideologia.
A w ocenie księdza biskupa aktualnie ma miejsce "krucjata nienawiści" przeciwko tzw. ideologii gender?
Jeżeli u nas się o czymś mówi negatywnie, to jest
to "krucjata". A jak się bez przerwy mówi, że Kościół, to tylko
sprowadzanie ludzi na manowce, to jest to już "czysta krytyka naukowa".
Ja jestem już wiekowy i nie dam się nabrać na różnego rodzaju gierki
ludzi, którym poplątało się w głowie.
Prof. Magdalena Środa stwierdziła niedawno, że pierwszym ideologiem gender był Jezus, bo uważał, że ludzie są równi.
Tak też mówili komuniści: - pierwszym komunistą był Jezus Chrystus. To jest typowe - odwrócić kota ogonem i jest nowa ideologia.
Z całą pokorą i z całą stanowczością nie widzę w
tej nowej nauce żadnego zbawczego nurtu. Żadnego. Jeśli ktoś mówi, że
chodzi o społeczną płeć, no to niech ona sobie będzie, ale cóż to za
wielkie odkrycie? Nie o to chodzi.
Chodzi o cały kompleks myślenia, wartościowania
człowieka i świata, który się rozpoczyna od założenia, że jesteśmy
ludźmi wolnymi i możemy sobie wymyślać, co chcemy. Czyli jest to wolność
pojmowana jako absolutnie niezależna od czegokolwiek.
A jeżeli ktoś mówi "wolność - tak, ale z
odpowiedzialnością", to okazuje się, że już jest przeciwko wolności. A
skoro przeciwko takiej wolności - nieograniczonej i nieodpowiedzialnej -
jest Bóg, to odsuwa się go na margines.
Przeciwko tak pojmowanej wolności jest też prawo
natury, to się mówi, że nie ma prawa natury. Przeciwko takiej wolności
jest każdy trwały związek międzyludzki, to się mówi, że nie ma takich
związków.
Ona będzie mi mówić, że to jest tylko dążność do
tego, aby wskazać na istnienie płci społecznej? Niech nie opowiada
banialuk. Kropka.
Jezus był ideologiem gender?
Całkowita bzdura. W ogóle nie był ideologiem.
Religia to nie ideologia, tak jak ideologia nie jest religią. Religia ma
charakter objawiony. A każda ideologia jest pomysłem ludzkim i to
zazwyczaj pomysłem na całość życia.
Mówienie o takich rzeczach w stosunku do Chrystusa, to szarża ułańska, nieodpowiedzialność i brak szacunku.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
195. Minister nauki w gender nie
„Zasady polityki równościowej stanowią istotne ogniwo tych
programów, a ich odrzucenie eliminowałoby polskich uczonych z możliwości
korzystania ze środków unijnych, które są znaczące”. Jest kasa, trzeba
robić...
Fot. Andrew Hillman/Wikipedia.org na lic. CC BY-SA 3.0
Lena Kolarska-Bobińska nie widzi zdaje się nic niepokojącego w coraz agresywniejszej promocji ideologii gender. W
wydanym oświadczeniu minister nauki popiera studia gender i ludzi
zajmujących się tą dziedziną. Nawet słowem nie wspomina o zagrożeniach
płynących z ideologii. Wskazuje natomiast, że jej odrzucenie spowoduje
brak możliwości uzyskania środków z Unii.
Publikujemy oświadczenie MNiSW:
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego stoi na stanowisku
poszanowania wolności badań i pracy naukowej. Minister nauki i
szkolnictwa wyższego opowiada się za otwartością badań naukowych i
dociekań, zostawiając pełną swobodę krytyki naukowej powstających
teorii. Pozwala to bowiem na nieskrępowany rozwój myśli nad istotnymi zjawiskami społecznymi.Minister jest zobowiązany do poszanowania Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej. Artykuł 33 Konstytucji mówi, że kobiety i
mężczyźni mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i
gospodarczym. Mają też równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i
awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do
zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia
funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń.Badania nad gender, jako interdyscyplinarnym obszarem badawczym,
podejmowane są w obrębie wielu dyscyplin akademickich, m.in. w
socjologii, filozofii, historii, psychologii, antropologii kultury,
literaturoznawstwie, historii sztuki, ekonomii, prawa i in. Prowadzone
są w świecie od lat 50-tych XX wieku. Ich wynikiem są publikacje zarówno
w formie artykułów, jak i monografii czy nawet encyklopedii gender.Gender studies, które rozwinęły się w ramach nauk
społecznych, socjologii i antropologii kulturowej, odnoszą się do
zjawisk społecznych i kulturowych, a nie biologicznych. Barierę przed ideologizacją nauki stanowi metodologia, sprawdzalność stawianych tez oraz ocena niezależnych środowisk naukowych.MNiSW będzie wspierać wszystkie elementy polityki równości płci, do
których odwołują się europejskie programy operacyjne i nowy program
ramowy Horyzont 2020. Zasady polityki równościowej stanowią
istotne ogniwo tych programów, a ich odrzucenie eliminowałoby polskich
uczonych z możliwości korzystania ze środków unijnych, które są
znaczące. W samym tylko Horyzoncie 2020 fundusze dla bloku tematycznego
poświęconego wyzwaniom społecznym sięgają 30 mld euro. Obok
projektów poświęconych problematyce zdrowia, bezpieczeństwa
żywnościowego, klimatu i energii spodziewane jest realizowanie projektów
z zakresu walki z wszelkimi wykluczeniami, a także projektów
dotyczących ochrony wolności obywatelskich. Zasadą unifikującą wszelkie
programy europejskie jest zapewnienie równości płci w panelach
oceniających, grupach doradczych, eksperckich i badawczych.prof. Lena Kolarska-Bobińska
Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Jak widać sprawa dla Kolarskiej-Bobińskiej jest jasna. Jest
kasa, więc warto po nią sięgnąć. Są teorie i badania, służące promocji
radykalnej lewackiej ideologii niszczącej człowieka, ale to nic. Trzeba
drenować polskie społeczeństwo. Można udawać, że się tego nie widzi.
Oświadczenie Leny Kolarskiej-Bobińskiej warto zapamiętać. Minister
szybko weszła na drogę promocji lewicowej pseudonauki. Treść dokumentu
warto mieć w pamięci również z innego powodu.
Jak pisała Kolarska-Bobińska:
Minister nauki i szkolnictwa wyższego opowiada się za otwartością
badań naukowych i dociekań, zostawiając pełną swobodę krytyki naukowej
powstających teorii. Pozwala to bowiem na nieskrępowany rozwój myśli nad
istotnymi zjawiskami społecznymi.
Czyli oficjalne poparcie minister Kolarskiej-Bobińskiej dla
niezależnych badań naukowców zajmujących się przyczynami katastrofy
smoleńskiej jest kwestią czasu? To będzie kolejny test dla nowej minister. Obecny oblała...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
196. „Gazeta Polska” lustruje
„Gazeta Polska” lustruje feministki. Na liście: Środa, Graff, Bratkowska, Władyka…
Jak ustalił Marosz, brat dziadka Agnieszki Graff był zastępcą naczelnego prokuratora wojskowego w czasach stalinowskich.
Fot. wPolityce.pl
Inkubatorami propagandy gender w Polsce stały się ośrodki
Gender Studies przy Instytucie Badań Literackich PAN w Warszawie oraz
przy Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie
Warszawskim
- pisze w „Gazecie Polskiej” Maciej Marosz, jeden z autorów książki
„Resortowe dzieci. Media”. Dziennikarz przybliża powiązania rodzin kilku
naczelnych feministek z systemem PRL.
Prof. Magdalena Środa to córka prof. Edwarda Ciupaka,
zarejestrowanego jako kontakt informacyjny „Gabriel”. Feministka
Agnieszka Graff to rodzina zastępcy stalinowskiego naczelnego
prokuratora wojskowego Kazimierza Graffa. Katarzyna Bratkowska, która
chciała zabić swoje dziecko w Wigilię, jest córką Stefana Bratkowskiego,
członka egzekutywy PZPR w Związku Literatów Polskich. Feministka
Katarzyna Władyka to córka Wiesława Władyki z „Polityki”, a wcześniej
komunistycznego pisma „Tu i teraz”
Jak ustalił Marosz, brat dziadka Agnieszki Graff był zastępcą naczelnego prokuratora wojskowego w czasach stalinowskich. W tekście pojawiają się cytaty z facebookowego profilu feministki, m.in.:
Ósmy marca to na Ukrainie dzień wolny od pracy (…), ale mimo wciąż
żywego skojarzenia z Klarą Zetkin i Róża Luksemburg nie jest to święto
walki o prawa kobiet.
Przypominając wypowiedzi prof. Magdaleny Środy, w których ta
twierdziła, że Biblia zawiera treści nawołujące do przemocy czy chwalące
Ewę Kopacz za działanie po katastrofie smoleńskiej, Marosz stwierdza:
Córka tylko kontynuuje dzieło ojca. Ojciec Środy prof. Edward Ciupak,
gdy formowała się jego świadomość, był marksistowskim socjologiem,
który poświęcił Zycie walce z Kościołem. Wszystko, co robił ów aktywista
Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli (…) było walką z przejawami
wiary w imię ideologii komunistycznej dyktatury.
Dodaje też, że Ciupak był zarejestrowany przez wywiad PRL
jako kontakt informacyjny „Gabriel”. Według dokumentów IPN miał donosić
m.in. na księży polskich we Francji.
Zaznacza jednak, że przed śmiercią nawrócił się i modlił o to samo dla córki.
Więcej w „Gazecie Polskiej”
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
197. Maciej Marosz Prof.
Prof. Magdalena Środa to córka prof. Edwarda Ciupaka,
zarejestrowanego jako kontakt informacyjny „Gabriel”. Feministka
Agnieszka Graff to rodzina zastępcy stalinowskiego naczelnego
prokuratora wojskowego Kazimierza Graffa. Katarzyna Bratkowska, która
chciała zabić swoje dziecko w Wigilię, jest córką Stefana Bratkowskiego,
członka egzekutywy PZPR w Związku Literatów Polskich. Feministka
Katarzyna Władyka to córka Wiesława Władyki z „Polityki”, a wcześniej
komunistycznego pisma „Tu i teraz”
Inkubatorami propagandy gender w Polsce stały się ośrodki Gender
Studies przy Instytucie Badań Literackich PAN w Warszawie oraz przy
Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim.
Córka tego Bratkowskiego
Katarzyna Bratkowska zajmuje się edukacją młodzieży w jednym z
warszawskich liceów. Do 2009 r. prowadziła wykłady w ramach
podyplomowych Gender Studies IBL PAN.
Przed świętami Bożego Narodzenia Bratkowska w jednej z telewizji
ogłosiła, że chce dokonać aborcji i zamierza to zrobić w Wigilię.
Później dodała, że właśnie wtedy, by „było weselej”. „Jestem komunistką,
bo wierzę, że to najbardziej proludzki, humanitarny ustrój na świecie” –
mówiła na łamach „Rz” Bratkowska.
Jej rodzicami jest para znanych dziennikarzy – Stefan Bratkowski i Roma
Przybyłowska-Bratkowska. Przypomnijmy, że Stefan Bratkowski był
członkiem egzekutywy PZPR w Związku Literatów Polskich. W PZPR działał
od 1954 r. do 1981 r., gdy usunięto go z partii. W 1980 r. został szefem
Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, zdelegalizowanego w stanie
wojennym, a w 1989 r. uczestniczył w Okrągłym Stole. Należał do
współtwórców „Gazety Wyborczej”. W 2011 r. opublikował artykuł
porównujący działalność Jarosława Kaczyńskiego i Adolfa Hitlera.
Płużański: Graff jest winny zbrodni sądowych na żołnierzach AK
Agnieszka Graff, feministka publikująca w „GW”, w niedawnym tekście
zamieszczonym w „Krytyce Politycznej” stwierdziła, że nagonka na gender
jest przejawem porozumienia między nową prawicą nacjonalistyczną a
hierarchią Kościoła katolickiego.
Feministka ta w 2011 r. obwieściła światu, że Jolanta Kwaśniewska to
„ikona kobiet”. Graff zasłynęła również jako admiratorka Janusza
Palikota i jego ruchu. W 2011 r. w TOK FM narzekała, że Kościół ma
„totalną władzę w kwestiach reprodukcyjnych”, a Palikot to pierwszy
polityk, który ma szansę się temu przeciwstawiać. Graff uwypukla
marksistowskie korzenie feminizmu.
W tej sytuacji postanowiliśmy sprawdzić informacje z publikacji
internetowych o związkach rodzinnych feministki z płk. Kazimierzem
Graffem, zastępcą naczelnego prokuratora wojskowego w czasach
stalinowskich. „Winny wielu zbrodni sądowych na żołnierzach AK i
działaczach niepodległościowych, bezkarny w III RP” – pisał o nim
Tadeusz Płużański w książce „Bestie”.
– Agnieszka to moja bliska rodzina – powiedziała nam prawnik Krystyna
Izdebska-Graff, córka Kazimierza Graffa. To wnuczka brata mego ojca –
dodała.
Nic dziwnego, że na facebookowym profilu Agnieszki Graff pojawiło się
takie stwierdzenie: „Ósmy marca to na Ukrainie dzień wolny od pracy (…),
ale mimo wciąż żywego skojarzenia z Klarą Zetkin i Różą Luksemburg nie
jest to święto walki o prawa kobiet”. Bardziej zrozumiałe stają się w
jej ustach cytaty: „Kołtuństwo jest potencjałem drzemiącym w polskim
społeczeństwie” czy „Antysemityzm to nie jest gafa – to symptom choroby
tego społeczeństwa”.
Pojawianie się w mediach tematu wyjaśniania katastrofy z 10 kwietnia
2010 r. Graff nazywa zaś „paraliżem smoleńskim”. Twierdzi, że czuje się
obco wobec „histerii smoleńskiej”.
Córka publicysty „Polityki”
Feministka Katarzyna Władyka pełni funkcję koordynatorki Podyplomowych
Studiów Gender Studies ISNS UW. Sama ukończyła wcześniej te studia.
Przedtem zdobyła też wykształcenie na wydziale swojego ojca – prof.
Wiesława Władyki, wykładowcy Uniwersytetu Warszawskiego. Władyka to
publicysta postkomunistycznego tygodnika „Polityka”. W stanie wojennym
publikował w tygodniku „Tu i teraz”. Dowodził na jego łamach, że
„konflikt o kształt socjalizmu, który dotychczas zwykło się uważać za
przejaw słabości systemu politycznego, może być przesłanką reformy, a w
konsekwencji umacniać cały system”.
Jego córka jest też radną Ursynowa z ugrupowania Piotra Guziała. Na
swoim profilu facebookowym dzieli się z sympatykami sentymentem do
komunizmu, umieszczając swoje fotografie z Moskwy podczas pochodu
komunistów lub na tle pomników Lenina, Marksa czy pamiątek po Stalinie.
Darcie Biblii
Wśród hałaśliwych promotorek pseudoteorii gender jest jeszcze
najgłośniejsza z nich prof. Magdalena Środa, wykładowca etyki z
Uniwersytetu Warszawskiego. Jak powiedziała jednemu z dzienników w 2011
r.: „Osobiście nieraz też mam ochotę podrzeć Biblię za pełne agresywnych
i nawołujących do przemocy treści”.
Niedługo po katastrofie smoleńskiej nie mogła się nachwalić w „Gazecie
Wyborczej” ówczesnej minister zdrowia rządu Tuska. „Póki w polityce są
takie kobiety jak Ewa Kopacz, pozostaje cień nadziei, że może mieć ona
ludzką twarz. To znaczy twarz zwróconą w kierunku tego, co naprawdę
ważne, choć niemedialne” – lukrowała Środa.
Córka tylko kontynuuje dzieło ojca. Ojciec Środy prof. Edward Ciupak,
gdy formowała się jej świadomość, był marksistowskim socjologiem, który
poświęcił życie walce z Kościołem. Wszystko, co robił ów aktywista
Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli, publicysta „Argumentów” –
pisma Towarzystwa Krzewienia Kultury Świeckiej czy wykładowca kuźni
socjalistycznych kadr – Wieczorowym Uniwersytecie
Marksistowsko-Leninowskim, było walką z przejawami wiary w imię
ideologii komunistycznej dyktatury.
Ciupak zarejestrowany był też przez wywiad PRL jako kontakt
informacyjny „Gabriel”. Jak wynika z akt IPN, miał on donosić m.in. na
księży polskich działających we Francji w środowiskach emigracyjnych.
Prof. Ciupak w ostatniej fazie życia przeżył jednak nawrócenie. Jak
pisał „Gość Niedzielny”, przed śmiercią miał się modlić o nawrócenie
córki.
Wanda Nowicka: wprowadzenie religii do szkół było naruszeniem konstytucji
Polityk podkreśla, że lekcje te obciążają rocznie budżet kwotą 1,3 mld złotych.
Bardzo
nam jest daleko od świeckiej szkoły i nie wiem, czy bardzo bym się
myliła, gdybym stwierdziła, że oddalamy się i od tej wizji i od
konstytucyjnie zapisanego rozdziału państwa od Kościoła - powiedziała
Nowicka, która na wysłuchanie obywatelskie pt. Świecka Szkoła do Sejmu
zaprosiła m.in. przedstawicieli Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów.
Wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka otworzyła w Sejmie konferencję Świecka Szkoła. Jak mówiła, religia w szkołach obciąża rocznie budżet kwotą - 1,3 mld zł.
Lekcje religii katolickiej w polskich
szkołach - jak mówiła Nowicka - są obecne od ponad 20 lat, ale ich
wprowadzenie nazwała wielką pomyłką. - Ten błąd, czyli wprowadzenie
religii do szkół, a zatem naruszenie podstawowej zasady neutralności
światopoglądowej państwa, został popełniony - mówiła Nowicka,
zwracając przy tym uwagę, że w polskich szkołach nadal króluje jedna
religia, mimo istnienia przepisów, które powinny tę sytuację
neutralizować. Mam na myśli kwestię prawie całkowitego braku zajęć z etyki w szkole - wyjaśniła.
Nowicka podkreśliła też, że lekcje religii w szkołach są bardzo kosztowne. - Rocznie wydaje się na to z budżetu państwa ok. 1,3 mld zł. To są naprawdę kwoty niebagatelne - oceniła.
Dodała też, że katecheza w szkołach prowadzona jest bez żadnej kontroli państwa nad treściami programowymi. - Wiemy, że religia w szkołach bardzo często jest wykorzystywana jako platforma do szerzenia konkretnego światopoglądu - mówiła Nowicka. Dodała, że nie ma również kontroli państwa nad metodologią i sposobem prowadzenia lekcji religii. -
Nie raz słyszymy o bardzo poważnych naruszeniach prawa w tym zakresie,
łamaniu praw uczniów, niestosownych zachowaniach katechetów i katechetek - tłumaczyła.
Podsumowując, Nowicka powiedziała, że wprowadzenie religii do szkół odbyło się z bardzo poważnym naruszeniem konstytucji polskiej i wyraziła nadzieję, że prędzej czy później religia ze szkół zostanie wycofana.
Zgodnie z przepisami prawa oświatowego
rodzice mogą wybrać czy dziecko będzie chodzić na lekcje etyki, religii,
czy nie będzie uczestniczyć ani w jednych, ani w drugich. Zarówno
lekcje etyki, jak i religii organizowane są na wniosek rodziców.
Przepisy te dotyczą wszystkich Kościołów i związków wyznaniowych.
Uczniowie mają dwie godziny lekcji religii tygodniowo; liczba godzin
może być zmieniona jedynie za zgodą biskupa. O wymiarze liczby lekcji z
etyki decyduje dyrektor szkoły.
Z danych Systemu Informacji Oświatowej
przekazanych przez MEN wynika, że w roku szkolnym 2012/2013 lekcje
religii organizowane były w 26 391 szkołach, a etyki w 1 276; w 1 381
placówkach nie było ani lekcji religii, ani lekcji etyki. Religii uczyło
29 449 osób, a etyki - 1 173 osoby (kwalifikacje do nauczania etyki
miało 1 769 osób).
Resort edukacji nie dysponuje danymi na
temat liczby uczniów uczestniczących w lekcjach religii lub etyki, zaś
dane dotyczące organizacji lekcji religii i etyki w roku szkolnym
2013/2014 są jeszcze w fazie opracowania.
"Trybunał Konstytucyjny, uznał, że wprowadzenie nauczania religii
do szkół nie koliduje z konstytucją III Rzeczypospolitej, która kieruje
się aksjologią inną niż władze komunistyczne. W tym przypadku ta pani
trzyma się jeszcze ideologii komunistycznej."
1 marca 2014
Pierwsza Dama do uczestników Pierwszego Małopolskiego Kongresu Kobiet
Nagranie Pierwszej Damy skierowane do uczestników Pierwszego Małopolskiego Kongresu Kobiet
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
198. Spotkanie premiera z
Spotkanie premiera z przedstawicielkami Kongresu Kobiet
Premier Tusk spotkał się w środę z przedstawicielkami Kongresu Kobiet.

Wśród tematów rozmów znalazły się aktualna sytuacja na Ukrainie
oraz przygotowania do VI Kongresu Kobiet. Rozmawiano także o czerwcowym
Światowym Szczycie Kobiet w Paryżu.
Ze strony Kongresu Kobiet w spotkaniu uczestniczyły: Danuta Hübner,
Magdalena Środa, Dorota Warakomska, Henryka Bochniarz, Teresa Kamińska,
Małgorzata Fuszara, Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, Anna
Karaszewska oraz Kazimiera Szczuka.
https://www.premier.gov.pl/wydarzenia/aktualnosci/spotkanie-premiera-z-p...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
199. Kongres Kobiet w pułapce
Kongres Kobiet w pułapce
W piątek w Warszawie rozpoczyna się VI Kongres Kobiet.
Jak co roku przyjedzie kilka tysięcy kobiet. Jednak jest coraz większy
problem z tym, by...
W piątek w Warszawie rozpoczyna się VI Kongres Kobiet. Jak co roku
przyjedzie kilka tysięcy kobiet. Jednak jest coraz większy problem z
tym, by powiedzieć, w jaką stronę on zmierza. Poza zbiorem ważnych
ogólników w stylu: wspólnota, równość, odpowiedzialność (hasła
tegoroczne), trudno określić priorytety Kongresu.
Tegoroczna impreza oprócz promowania kandydatek do Parlamentu
Europejskiego zajmie się głównie gender oraz podsumowaniem z kobiecej
perspektywy 25 lat wolnej Polski i 10 lat w Unii.
Gdy Kongres startował, jego priorytety były jasne: parytety dla kobiet na listach wyborczych, tak by mogły walczyć o swoje interesy w parlamencie czy samorządach, zrównanie pensji kobiet i mężczyzn, walka z przemocą, liberalizacja aborcji, wychowanie seksualne w...
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,15912466,Kongres_Kobiet_w_pulapce.html#ixzz30...
Gdzie jest Danuta Hübner?
Trzeba było zorganizować Kongres Kobiet, dziś największy
ruch społeczny w kraju, by Polacy dostrzegli rolę kobiet w okresie
transformacji. Pięć...
Trzeba było zorganizować Kongres Kobiet, dziś największy ruch
społeczny w kraju, by Polacy dostrzegli rolę kobiet w okresie
transformacji. Pięć lat temu, podczas celebrowania 20-lecia zmian
ustrojowych, na rozlicznych uroczystościach, w filmach, w miejscach
uznawania zasług i dawania orderów widoczni byli wyłącznie mężczyźni.
Kongres przywrócił (i przywraca) pamięć o kobietach, które swoją aktywnością, wiedzą,.
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,15912743,Gdzie_jest_Danuta_Hubner_.html
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
200. Anna Komorowska na Kongresie
Anna Komorowska na Kongresie Kobiet
W
Sali Kongresowej w Warszawie rozpoczął się 6. Kongres Kobiet. W
dwudniowych obradach ma wziąć udział ponad 9 tysięcy osób. Dziś gościem
jest pierwsza dama Anna Komorowska, jutro na Kongresie będzie premier
Donald Tusk. Na Kongresie Kobiet są obecne także, między innymi,
prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, wicemarszałek Sejmu Wanda
Nowicka, minister nauki i szkolnictwa wyższego Lena Kolarska-Bobińska,
europarlamentarzystka Danuta Huebner, prof. Magdalena Środa i Henryka
Bochniarz.
Tegoroczna impreza odbywa się pod hasłem "Wspólnota, równość, odpowiedzialność". Nie może być innego hasła w roku 25-lecia transformacji i 10-lecia wejścia do Unii Europejskiej, ale także w roku, w którym odbywają się wybory do Europarlamentu i wybory samorządowe - podkreśla prezes Stowarzyszenia Kongres Kobiet Dorota Warakomska.
Dodaje, że paneliści będą wzywać kobiety i uczestników Kongresu do udziału w kampanii wyborczej i w wyborach, by wziąć odpowiedzialność we własne ręce.
Spotkanie rozpoczęło się od odtańczenia przez uczestników tańca przeciwko przemocy.
Dziś odbędzie się m.in. sesja plenarna poświęcona sytuacji na Ukrainie, znaczeniu Polski w Europie i Europy w Polsce. Zaplanowano również debatę pod hasłem "Wszystko, co chcesz wiedzieć o gender".
"Obecny Kongres Kobiet w roku 25-lecia Wolności"
Tegoroczny Kongres Kobiet przypada w roku szczególnym: 25-lecia
naszej Wolności. Ta rocznica jest okazją do refleksji również nad tym,
co się zmieniło z kobiecego punktu widzenia – podkreśliła Anna
Komorowska podczas VI Kongresu Kobiet.
W imieniu swoim i męża życzyła powodzenia kobietom startującym ze
wszystkich list do Parlamentu Europejskiego. Przypomniała także o
jesiennych wyborach samorządowych. - Chcę zachęcić, abyśmy brali udział
w wyborach (…), byśmy mogli mieć poczucie, że nic o nas nie jest
decydowane bez naszego udziału - mówiła.
Małżonka Prezydenta RP podkreśliła, że tak rozumie trzeci człon hasła
tegorocznego kongresu: odpowiedzialność. - Odpowiedzialność to też
aktywność w procesach wyborczych - dodała.
Anna Komorowska zapewniła, że prezydent Bronisław Komorowski bardzo
chciał być z nią na Kongresie, jednak „zatrzymało go spotkanie z
kandydatem na prezydenta Ukrainy”. Pozdrowiła uczestniczki i uczestników
Kongresu w imieniu męża.
Kongres Kobiet: równość to największe wyzwanie dla Europy
Spotkanie zorganizowane zostało pod hasłem Wspólnota, równość, odpowiedzialność.
--------------------
Kozłowska-Rajewicz: równość płci to jedna z fundamentalnych zasad UE
mężczyzn zajmie nam 70 lat - mówiła w piątek na Kongresie Kobiet
pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka
Kozłowska-Rajewicz. Jak przypomniała, równość płci to jedna z
fundamentalnych zasad UE.
Panie opanowały stolicę i dyskutują. Trwa VI Kongres Kobiet
Prawa kobiet na Ukrainie, gender oraz zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego znalazły...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
201. KTO PŁACI ZA TĘ HUCPĘ? Pan płaci, pani płaci...
Premier zapewnia Kongres Kobiet: Macie we mnie sojusznika
stał się jednym z najskuteczniejszych lobby w polskim życiu...
czytaj dalej »
Kongres Kobiet już
dawno przestał być forum dyskusji, a stał się jednym z
najskuteczniejszych lobby w polskim życiu publicznym. I to w dobrym tego
słowa znaczeniu - mówił Donald Tusk podczas drugiego dnia VI Kongresu
Kobiet, który odbywa się w Warszawie. W jego opinii szanse na realizację
kolejnych postulatów Kongresu rosną z czasem.
- Jeśli jest tak, że wiele rzeczy udało
wam się zmienić w ciągu tych kilku lat, a ciągle nie jesteście
zadowolone, bo wielu spraw jeszcze nie udało się załatwić, to jest to
wystarczający powód, żeby Kongres Kobiet trwał. Rok, dwa, pięć, bo
zdajemy sobie sprawę, że wiele rzeczy w Polsce będzie podlegało zmianom
ewolucyjnym, a nie rewolucyjnym - mówił premier w Sali Kongresowej w
Pałacu Kultury i Nauki.
Tusk o związkach partnerskich: Postęp jest bardzo wyraźny
Mówiąc
o koncepcji "suwaka", czyli umieszczenia na listach wyborczych kobiet
i mężczyzn na przemian, Tusk powiedział, że na listach PO jest to
"praktycznie rozstrzygnięte".
Tusk uważa też, że widać zmiany w
kwestii związków partnerskich. Przypomniał, że parlament już się
zajmował projektem w tej sprawie i w głosowaniu odrzucił go. - Postęp
jest bardzo wyraźny, ale prawdopodobnie będziemy potrzebowali jeszcze
trochę czasu na znalezienie większości w parlamencie - mówił Tusk. -
Jednak fala wywołana kilka lat temu podnosi się coraz wyżej i czuję, że
może zmyć niektórych polityków - mówił szef rządu.
Wyrażał
również przekonanie, że siła kobiet rośnie i w końcu doprowadzą one do
realizacji swoich postulatów. - Macie we mnie sojusznika - dodał.
"W przygniatającej większości przypadków miałyście panie rację"
Przed
uczestniczkami Kongresu premier przyznał, że nie ze wszystkimi
postulatami zgadza się w stu procentach. Tłumaczył jednak, że różnice
wynikają z rozbieżności poglądów, a nie z różnicy płci.
-
Każde z nas, kobieta, mężczyzna, ma swój własny zestaw poglądów i
dlatego również tak często się spieramy o niektóre szczegółowe
rozwiązania. Ale chcę powiedzieć, że w przygniatającej większości
przypadków miałyście panie rację, nawet jeśli nie wszyscy faceci mieli
wystarczająco dużo refleksu, żeby w odpowiednim czasie, odpowiednim
momencie te racje zrozumieć - mówił Donald Tusk.
Kongres Kobiet po raz szósty
VI
Kongres Kobiet odbywa się w tym roku pod hasłem "Wspólnota, równość,
odpowiedzialność". Zarejestrowało się na niego 9,3 tys. osób, w tym
wielu mężczyzn, których co roku jest na Kongresie więcej. Oprócz
indywidualnych uczestników są też grupy zorganizowane z całej Polski
oraz delegacje z kilkunastu krajów – Ukrainy, Estonii, Litwy, Łotwy,
Czech, Niemiec, Francji, Finlandii, Norwegii, Szwecji, Bułgarii, a także
ze Stanów Zjednoczonych oraz Indii.
-------------------------------------
http://www.kongreskobiet.pl/pl-PL/
-------------------------------------------------
Nierówne traktowanie organizacji pozarządowych. Premier Tusk konsultuje swoje projekty tylko z wybranymi podmiotami
Pan Premier spotkał się w ostatnim czasie
dwukrotnie z przedstawicielkami stowarzyszenia Kongres Kobiet i
wysłuchał ich opinii m.in. na temat Konwencji Rady Europy o zapobieganiu
i zwalczaniu przemocy domowej. Niestety nasze prośby o spotkanie z
Panem Premierem nie zyskały pozytywnej odpowiedzi.
Pan Premier spotkał się w ostatnim czasie
dwukrotnie z przedstawicielkami stowarzyszenia Kongres Kobiet i
wysłuchał ich opinii m.in. na temat Konwencji Rady Europy o
zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.
Jako przedstawiciele ponad stu organizacji prorodzinnych
wystąpiliśmy do Pana Premiera z prośbą o spotkanie przed podpisaniem
przez rząd tej Konwencji, a następnie ponownie przed decyzją o
skierowaniu jej do ratyfikacji. Niestety nasze prośby o spotkanie z
Panem Premierem nie zyskały pozytywnej odpowiedzi.
Taka sytuacja świadczy o nierównym traktowaniu organizacji
pozarządowych i konsultacji swoich projektów tylko z wybranymi
podmiotami, które nie są reprezentatywne dla obszaru związanego z
szeroko pojęta polityka społeczną.
W imieniu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia
Paweł Wosicki – Prezes
Polska Federacja Ruchów Obrony Życia zrzesza ponad 100 organizacji prorodzinnych. W 2012 roku Federacja za swoją działalność została nagrodzona Europejską Nagrodą Obywatelską.
Słaba partia! - krzyczy Kazimiera Szczuka. Kongres Kobiet chłodno przyjął Tuska. Premier zaskoczonyCo
trzeba obciąć mężczyźnie, żeby bardziej przypominał kobietę? 20 procent
zarobków. To był jeden ze spotów puszczonych przez Kongres Kobiet
premierowi Donaldowi Tuskowi, który odwiedził imprezę.
Tusk, jak co roku, w drugim dniu Kongresu Kobiet odbywającego się w
warszawskiej sali Kongresowej, składał raport z tego, które z postulatów
Kongresu udało się zrealizować.
Kazimiera Szczuka krzyczy: Słaba partia!
- Suwak jest praktycznie rozstrzygnięty - mówił premier, nawiązując do tego, że w czwartek...
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,15938226,Slaba_partia____krzyczy_Kazimiera_Sz...
Anna Grodzka krytykuje Kongres Kobiet: Nie lubi tematu biedy. I pewne kwestie zamiata pod dywan
Według posłanki Anny Grodzkiej na Kongresie Kobiet za mało mówi się o
sytuacji kobiet żyjących w biedzie. - A wartości, o które Kongres się
upomina, są w tych środowiskach jeszcze bardziej aktualne - zaznaczyła. I
dodała, że Kongres nie udziela głosu środowiskom LGBT. - W tym roku
Kongres musi zmieścić bardzo dużo treści - broniła prof. Małgorzata
Fuszara
VI Kongres Kobiet trwa w Warszawie od piątku. "Tegoroczna impreza oprócz
promowania kandydatek do Parlamentu Europejskiego zajmie się głównie
gender oraz podsumowaniem z kobiecej perspektywy 25 lat wolnej Polski i
10 lat w Unii" - .
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,15937693,Anna_Grodzka_krytykuje_Kongres_Kobie...
ixzz31KDGbxJQ
Kongres Kobiet - dzień drugi. Koncert Rusłany i wizyta premiera Tuska [ZDJĘCIA]
Gośćmi w drugim dniu Kongresu byli też m.in. premier Donald Tusk oraz marszałek Sejmu Ewa Kopacz.
Kopacz zadeklarowała, że w eurowyborach będzie głosować na kobiety;
nie dlatego, że są kobietami, ale dlatego, że są dobre w tym co robią.
Mówiła także, że będzie wspierała kandydatki, które będą chciały
zaistnieć w najbliższych wyborach samorządowych i parlamentarnych.
Przekonywała, że kobiety nie chcą postawić świata do góry nogami, ale
chcą sprawiedliwości. Zachęcała, by nie obawiały się wkraczać do świata
polityki.
Premier nazwał Kongres Kobiet jednym z najbardziej skutecznych lobby
w polskim życiu publicznym. Wyznał, że choć co roku jest gościem Kongresu,
to za każdym razem ma coraz większą tremę. - Na pewno możemy mieć
wspólną satysfakcję, że jednak raz do roku jakąś kwestię możemy uznać za
załatwioną dzięki przede wszystkim kobietom w Sejmie - zaznaczył,
wskazując na projekt ustawy wprowadzającej "suwak", czyli umieszczanie
na listach wyborczych kobiet i mężczyzn na przemian. Tusk powiedział, że
ta kwestia "praktycznie jest rozstrzygnięta". Prace nad projektem
kończy sejmowa komisja.
Premier zjawił się na scenie po ogłoszeniu laureatki nagrody
Kongresu Kobiet, którą w tym roku została Danuta Huebner, w kongresowym
Gabinecie Cieni pełniąca funkcję premiera.
Huebner odczytała premierowi postulaty będące efektem obrad. - Wiele
z tych postulatów powtarza się od pierwszego Kongresu, ale co roku
dajemy panu szansę - powiedziała.
Wśród postulatów znalazły się m.in. wprowadzenie "suwaka" na listach
wyborczych, szybka ratyfikacja Konwencji Rady Europy o zapobieganiu
przemocy wobec kobiet
i przemocy domowej, równa płaca za tę samą pracę, poprawa ściągalności
alimentów, uchwalenie ustawy o związkach partnerskich, przywrócenie praw
do kontrolowania własnej rozrodczości w tym prawa do edukacji
seksualnej od szkoły podstawowej, pełne wdrożenie unijnej dyrektywy o
prawach pacjenta w transgranicznej opiece zdrowotnej.
Tusk zaznaczył, że nie ze wszystkimi postulatami Kongresu zgadza się
w 100 proc., ale jest to - jak mówił - kwestia różnicy poglądów, a nie
różnicy płci.
Premier dostał tablicę z argumentami przemawiającymi za konwencją. -
Gdyby pan jeszcze musiał kogoś przekonywać - powiedziała Huebner.
![Kongres Kobiet - dzień drugi. Koncert Rusłany i wizyta premiera Tuska [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/1/99/86/536e4a80db37e_p.jpg?1399737420)
----------------------------------------------------
Kongres Kobiet tolerancję ograniczył jedynie do kobiet o takich samych poglądach
Kilkadziesiąt godzin, czyli parę dni trwał kongres szumnie
zwany Kongresem Kobiet. Nawiedzili go wielcy tego świata, najwyżsi
przedstawiciele władz państwowych. Telewizyjne informacje były pełne
zachwytu. Parę tysięcy przecież zebrało się razem. Różne stroje, różne
tańce, a wszędzie obowiązkowe uśmiechy i zachwyt nad perspektywami
dotyczącymi przyszłości kobiet w takim wydaniu.
Nie obyło się bez przemówień. Panie w togach profesorskich (w
domyśle: wykształcone) zabierały głos, wyrażając współczucie tym
kobietom, które nie zdołały dotrzeć na tego rodzaju szczyty. I cieszą
się dziećmi, rodziną i młodzieżą.
Z tego powodu wydaje się, że czegoś w tym kongresie brakowało.
Czegoś, a może lepiej powiedzieć – kogoś, bardzo ważnego. Brakowało
pełnej reprezentacji kobiet.
Nie słyszałem nic o geniuszu kobiety, tak wspaniale upowszechnianym
przez św. Jana Pawła II. Nic nie mówiono o macierzyństwie zwyczajnym
albo małżeństwie normalnym. Omijano też tematykę domu rodzinnego,
atmosfery rodzinnej. Zabrakło poważniejszych głosów o kobietach
opiekujących się chorymi domownikami.
Nikt nie zabrał głosu w obronie kobiety, która od dwóch lat przebywa w
więzieniu w Kanadzie – Mary Wagner, mającej 38 lat. Jej rzekomą winą ma
być to, że broniła życia. Chce bronić nadal. Mając także to na uwadze,
czy można głosić, że w Warszawie odbył się Kongres Kobiet? Chyba nie
można i chyba nie wypada, aby nie obrażać wszystkich kobiet.
Bo cóż to za kobiety, które nie lubią małżeństwa, nie chcą zrozumieć
wartości rodziny; takiej, jaką Pan Bóg powołał do istnienia. Nie widzą
perspektywy dla miłości?
Co więcej, to był kongres, który tolerancję ograniczał jedynie do
kobiet o takich samych poglądach, czyli nie tylko miłości, a nawet
tolerancji chyba tam nie było, tolerancji dla wszystkich kobiet. Mało
tego, zachowaniem swoim, wypowiedziami robiono wrażenie, że pojęcie
kobiety ograniczać należy tylko do takich osób, jakie były na kongresie.
Bogu niech będą dzięki, że tak nie jest. Czekamy na Kongres Kobiet
otwartych na miłość, na rodzinę, na małżeństwo, na dom, na pracę, na
wiedzę; ale i na szczęście, szlachetność, na macierzyństwo. Takich
kobiet potrzebuje Sejm, Parlament Europejski, administracja rządowa
wszystkich szczebli, uniwersyteckie togi, a zwłaszcza dzieci, dom i
cudowny klimat nasycony geniuszem kobiecym. Na takie kobiety czeka nasza
Ojczyzna! Jak to dobrze, że mamy maj. Pieśń bowiem „Chwalcie łąki
umajone” kieruje nasze umysły i serca ku jakże prawdziwej i jakże
bliskiej Kobiecie!
Bochniarz broni premiera: „jest głębokim patriotą”
„Naprawdę nie zaprzepaściliśmy szansy!” - mówi zachwycona polską transformacją.
Jak się okazuje, w sprawach fatalnych decyzji dla Polaków Bochniarz i Tusk się zgadzają. „Rząd wprowadził wiele dobrych rozwiązań: ustawę antykryzysową, podniesienie wieku emerytalnego, ograniczenie emerytur pomostowych. Natomiast zdecydowanie rozeszliśmy się w ocenie reformy systemu emerytalnego. Narzucenie narracji, że OFE to samo zło i na dodatek poprzez zakaz reklamy niedopuszczenie, by oskarżony mógł się bronić, uważam za nadużycie. To może się obrócić przeciw obecnej władzy, bo przyjdzie kolejna i powie: tylko OFE, a ZUS zły, i także zakaże dyskusji” - przekonuje.
I murem staje za decyzjami podjętymi w czasie transformacji. „Uważam, że zrobiliśmy to, co można było zrobić w okolicznościach, w jakich się znaleźliśmy po 1989 r. Naprawdę nie zaprzepaściliśmy szansy!” - przekonuje Henryka Bochniarz.
A następnie modelowo odwraca kota ogonem. Krytyków pyta: „gdzie jest ta oaza szczęśliwości, do której podobno nie udało nam się trafić?!” „Popatrzmy, co się stało w Hiszpanii, w Grecji. W niektórych krajach Europy bezrobocie młodych sięga 50 proc. A u nas jest wyraźnie mniejsze i nierówności mamy na poziomie europejskiej średniej. Tych nierówności nie można lekceważyć, ale dane statystyczne wyraźnie pokazują, że to nie jest dominujący obraz polskiej rzeczywistości” - twierdzi Bochniarz.
Jak widać obrońcy premiera Tuska podobnie, jak on sam bujają często w obłokach...
Zapowiedziała aborcję w Wigilię. Teraz przygotowuje operę Kim Ir Sena
Katarzyna
Bratkowska, feministka i nauczycielka, która zasłynęła m.in. tym
że zapowiedziała dokonanie aborcji w Wigilię, przygotowuje pełną
inscenizację opery, której libretto stworzył dyktator Korei Północnej
Kim Ir Sen. O sprawie napisała TV Republika.
libretto stworzył dyktator Korei Północnej Kim Ir Sen. O sprawie napisała TV Republika.
Na stronie Facebook zapraszającej na inscenizację czytamy: „W ramach 8.
turnieju piłkarskiego kobiety kobietom "Amatorski Front Operowy”
zaprezentuje pierwszy (jeszcze surowy) pokaz wybranych fragmentów
z "Morza krwi”". Pokaz współorganizuje Katarzyna Bratkowska.
Inicjatywę Bratkowskiej oprotestowały środowiska lewicowe na swojej
stronie na Facebooku. Zwróciły uwagę, że autorem tekstu opery jest
zmarły w 1994 r. dyktator północnokoreański Kim Ir Sen, a na próbach
pojawiali się notable z Korei Północnej o agenturalnej przeszłości.
W odpowiedzi na list środowisk lewicowych Bratkowska na Facebooku
napisała, że jego autorzy to "kretyni, którym wszystko myli się ze
wszystkim, bo wolą burzę w szklance wody”, a ich list nazywała
"smrodliwą sprawą”. Z kolejnych postów feministki dowiadujemy się, że co
prawda Korea Północna "jest totalitarna, ale zarazem bardzo ciekawa
i nie jest złem wcielonym. Mają bardzo ciekawe rozwiązania w wielu
sprawach”.
TV Republika
Gender w natarciu
Małgorzata Fuszara, promotorka ideologii gender, została pełnomocnikiem rządu ds. równego traktowania.
Znana wieloletnia promotorka gender zostanie nowym
pełnomocnikiem rządu do spraw równego traktowania. Małgorzata Fuszara
zastąpi na tym stanowisku Agnieszkę Kozłowską-Rajewicz, która w wyborach
do Parlamentu Europejskiego otrzymała mandat deputowanej.
Front antychrześcijański w polskim rządzie nabiera tempa. Zgłębiając
życiorys nowego pełnomocnika rządu, można odnieść wrażenie, że jej
powołanie na to stanowisko jest niejako nagrodą za całokształt
wieloletniej indoktrynacji. Kieruje ona Ośrodkiem Badań
Społeczno-Prawnych nad Sytuacją Kobiet oraz Gender Studies –
Podyplomowymi Studiami nad Społeczną i Kulturową Tożsamością Płci.
– Wybór Fuszary potwierdza, że obecny układ polityczny w Polsce jest
świadomy, iż zbliża się jego koniec. Nie mam wątpliwości, że otrzymał on
międzynarodowe poparcie, aby wdrożyć w Polsce różne ideologiczne
programy, w tym m.in. gender. Mam wrażenie, że wypełniają niejako pewien
„rozkaz”, aby na tej ostatniej prostej swoich rządów uczynić jak
najwięcej zła Polakom – mówi w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl etyk
prof. dr hab. Piotr Jaroszyński.
Przemoc władzy
O walce z Kościołem prowadzonej przez centrolewicowy rząd Tuska PISZE dr Tomasz M. Korczyński.
Dla uchronienia i zachowania swojej władzy dla samej władzy
Tusk zaczął stosować metody byłego premiera Hiszpanii José Luisa
Rodrígueza Zapatero. Stosuje przemoc ideologiczną i wypowiedział wojnę
katolicyzmowi. To się oczywiście bardzo podoba na lewej stronie sceny
polityczno-ideologicznej. Jedyna pociecha, że taktyka ta jest
krótkowzroczna. Zapatero po licznych kompromitacjach nareszcie zniknął i
nikt w Hiszpanii nie chce jego powrotu. Przedtem jednak
socjalista-libertyn wykonał swoje brukselskie zadanie. W katolickiej
Hiszpanii zdeptał rodzinę, zdeprawował dzieci i młodzież, dopuścił do
niekontrolowanych aborcji i masowych rozwodów. Polskę pod sztandarem
centrolewicy Donalda „José” Tuska czeka ten sam los, o ile Polacy w porę
się nie przebudzą.
Mianowanie nowego pełnomocnika ds. równego traktowania, feministki i
ideologa gender prof. Małgorzaty Fuszary, zbiega się dramatycznie z
dymisją prof. Bogdana Chazana, dyrektora Szpitala im. Świętej Rodziny.
Ratusz pod przewodem pseudokatoliczki Hanny Gronkiewicz-Waltz wręcza
wybitnemu specjaliście, społecznikowi i humaniście wypowiedzenie, do
rządu w tym samym czasie na miejsce feministki Agnieszki
Kozłowskiej-Rajewicz przychodzi kolejny ideolog feministyczny, który ma
zadanie zniszczyć rodzinę i pognębić prawa kobiet w imię sloganów
garstki lewicowej ekstremy (niemającej nic wspólnego z walką o prawa
kobiet).
Władze centrolewu pokazują jasno i dobitnie, że władza i pieniądz to
jedyne wartości, jakimi się kierują w uprawianiu swojej
postmodernistycznej polityki. Tusk łapie ostatni dech, dlatego szuka
pomocy. Dzięki rzucaniu ochłapów feministkom liczy na ich poparcie.
Profesor Środa (od niedawna ekspert od liczenia łosi: zob. TUTAJ)
wykrzyknęła w euforii w jednej ze stacji lewicowych: „Chapeau bas dla
Tuska!”. Widać, że jako prawdziwa feministka nosi kapelusze, które rzuca
pod nogi Umiłowanego Słońca Peru. Brakuje obdarowania Tuska cygarami z
Kuby. Niestety, kobieta ta w swojej ideologicznej malignie nie zauważyła
dotąd, że znów została wykorzystana z zimną krwią przez libertyńskiego
mizogina.
W konfrontacji z rosnącą w siłę prawicą dla Tuska każdy głos jest
teraz ważny. W ciągu najbliższego roku będzie szczególnie kokieteryjny
dla wielu środowisk, które mu przysporzą głosów. Dlatego zdecydował się
na wywołanie tragicznej w skutkach wojny ideologicznej, która może się
skończyć legalizacją dzikiej aborcji na życzenie (Fuszara jest jej
zwolenniczką), związków jednopłciowych (Fuszara jest ich zwolenniczką), w
dalszej konsekwencji adopcją dzieci przez homoukłady (Fuszara jest ich
zwolenniczką) i innych aberracji, które ateistyczne środowisko, w jakim
się obracają politycy PO, wspiera i finansuje. Zapłodnienie metodą in
vitro już zbiera swoje mordercze żniwo, bo rząd dopłaca do produkowania
dzieci (eks-SLD-owiec Arłukowicz zapowiedział już ustawę), resort
zdrowia atakuje sumienie katolickich lekarzy, następca ministra
Zdrojewskiego, minister kultury i dziedzictwa narodowego głosi peany na
cześć bluźnierczego spektaklu Garcii (pseudoartysty od „Golgota
Picnic”), a mainstremowe i prorządowe media bezkarnie i codziennie
uderzają w największe świętości chrześcijańskie, deprecjonując autorytet
Kościoła w oczach Polaków, zachęcając młode pokolenie do
antychrześcijańskich postaw.
Wojnę tę koalicja PO – PSL finalnie przegra, ale straty na froncie
walki z rodziną, normalnością, dziećmi, młodzieżą, Kościołem będziemy
odczuwać jeszcze przez wiele dekad po zmierzchu małego dyktatora Tuska.
Idą ciężkie czasy dla rodzin i dzieci w naszym kraju. Świadomi
zagrożeń katoliccy rodzice muszą zacząć przemyśliwać alternatywny system
ochrony swoich dzieci. Kościół musi nam w tym pomóc.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
202. Narodziny laickiego
Narodziny laickiego totalitaryzmu
O dyktaturze relatywizmu pod sztandarem PO - PSL PISZE dr Tomasz M. Korczyński
Środowiska liberalno-lewicowe poczuły krew. Mało im, że prof.
Bogdan Chazan został zwolniony ze stanowiska dyrektora Szpitala im.
Świętej Rodziny, szpitala, który zawdzięcza jego osobie i zespołowi
profesora świetność i profesjonalizm. Władze Warszawy od dawna szykowały
się na przejęcie intratnego ośrodka zdrowia, który nie tylko nie miał
długów, ale przynosił dochód.
Gdyby kontrole (nielegalnie i bezprawnie działające, bo aż cztery
naraz) wykazały nieprawidłowości, profesor zostałby zwolniony
dyscyplinarnie. Ponieważ nie udało się niczego odkryć, prof. Chazan
został zwolniony „tradycyjnie”, z trzymiesięcznym wypowiedzeniem. Do
zwolnienia doszłoby wcześniej, ale nie było pretekstu. Tygodnik „Wprost”
rzucił ten pretekst politykom centrolewu, a oni wyruszyli na żer.
Tygodnik wykorzystał życie i zdrowie niewinnego, chorego dziecka, aby
mieć „temat”, zaś władze stołecznego miasta Warszawy, zwolnieniem
szlachetnego człowieka, który bronił życia, za jednym zamachem rozegrały
kilka spraw.
Ugrały z lewicą batalię o zwycięstwo i utrzymanie władzy w stolicy,
przejęły bardzo dobrze funkcjonujący szpital, który zostanie zagarnięty
przez „swoich”. Pierwsze zabójstwo dziecka w Szpitalu im. Świętej
Rodziny wskazuje także, w jakim kierunku będzie prowadzony placówka
mokotowska, po pacyfikacji i zastraszeniu jej personelu. Lobby
aborcyjno-in vitro także zwietrzyło swoją szansę. Otrzymując
dofinansowanie z budżetu państwa, będzie teraz przejmować szpital po
szpitalu, klinikę po klinice, aby prowadzić swój brudny proceder.
Żadnych konsekwencji za produkcję chorych dzieci wytworzonych na
zlecenie nie poniesie. Winny jest prof. Chazan, a nie system zdrowia
(zarządzany przez karierowicza Arłukowicza), nie kliniki, które
wyprodukowały chorego człowieka.
Błędy będą teraz szybciej i ciszej naprawiane. Kolejne dzieci w
szpitalach im. Herodów z PO - PSL po prostu się nie urodzą. Przecież
zastraszani lekarze, widząc, co się stało z prof. Chazanem, nie będą
ryzykować. Media mainstreamowe rozprawią się z każdym, kto będzie się
wychylać. A broniący życia prolajferzy, media katolickie, naukowcy,
publicyści, dziennikarze, politycy, ludzie sztuki i kultury, którzy
ośmielą się wyrazić swoje poparcie dla godnej naśladowania postawy
Chazana, zostaną zaklasyfikowani do szuflady z napisem „fundamentalizm
katolicki”. Wierzę, że w naszej Ojczyźnie jest jeszcze wielu ludzi,
którzy są gotowi ponieść ofiarę w wyniku antykatolickiego terroru, jaki
wprowadza jakobińskie środowisko Donalda Tuska i jego ekipy od „afery
taśmowej”.
Proceder mordowania dzieci będzie się nasilać. Jednak lewackim hordom
te ostatnie zwycięstwa nie wystarczają, mało jest im tej niewinnej
krwi. Chcą całkowicie wymazać z przestrzeni publicznej głos sumienia,
zdeprecjonować Kościół i jego liderów. „Gazeta Wyborcza” już
przygotowuje kolejne napastliwe ataki i podsyca nienawiść w Polsce.
Redakcji na Czerskiej nie odpowiada, że „ultrakonserwatyści znaleźli się
na liście rzeczoznawców ds. podręczników do wychowania do życia w
rodzinie”. Na liście ekspertów MEN, którzy recenzują podręczniki, jest
m.in. prof. Bogdan Chazan, co wciąż doprowadza do furii lewaków z
„Wyborczej”.
Świadomość, że jest od nich mądrzejszy, szlachetniejszy, powszechnie
szanowany i broniony, doprowadza ich do szału. Bo kim w konfrontacji z
prof. Chazanem i lekarzami sumienia jest ekipa z Czerskiej? Codziennie
wydają o sobie świadectwo, w każdej publikacji, w każdym komentarzu, w
każdym pyrrusowym zwycięstwie, bo dobijającym naszą Ojczyznę, naszą
przyszłość, nasze morale.
Jednak nie tylko prof. Chazan stoi kością w gardle dziennikarzom
Michnika. Na celowniku znaleźli się m.in. dr Dorota Kornas-Biela,
pracownik Instytutu Pedagogiki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
Jana Pawła II, prof. Aleksander Nalaskowski, pracownik Wydziału Nauk
Pedagogicznych UMK w Toruniu, dr Urszula Dudziak, pracownik Katolickiego
Uniwersytetu Lubelskiego, i inni naukowcy z takich ośrodków naukowych w
Polsce jak PAN, Polskie Towarzystwo Psychologiczne, Uniwersytet
Wrocławski, Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Gdański i inne.
Tym samym „GW” demaskuje się. Pokazuje, jakiej edukacji seksualnej
chce dla naszych dzieci, jaką formę deprawacji najmłodszych popiera.
Scenariusze-gotowce są powszechnie dostępne z Wielkiej Brytanii,
Hiszpanii, Francji, Holandii, Belgii, Szwajcarii, państw skandynawskich,
jest więc w czym wybierać. Na drodze fanatycznej centrolewicy stoją
tacy ludzie jak prof. Chazan. Wyeliminowanie go z życia publicznego,
wymazanie z historii jest celem samym w sobie.
Wciąż jednak w Polsce są środowiska, które nie ulegają atakom i
histerii feministek. Oto Medicover oznajmił, że nie zamierza zwalniać z
Rady Naukowej prof. Chazana. E-maile nienawiści słane przez feministki
nic nie wskórały. Z kolei dziekan Wydziału Nauk Medycznych Uniwersytetu
Warmińsko-Mazurskiego prof. Wojciech Maksymowicz stanął publicznie w
obronie prof. Bogdana Chazana i stwierdził, że widziałby tego fachowca
na swoim wydziale jako pracownika.
Nienawiść do ludzi sumienia odczuwana przez ludzi bez sumienia jest
potężna. Sprawa jest bowiem głębsza, walczącym ateistom nie tyle
przeszkadza klauzula sumienia czy Deklaracja Wiary lekarzy katolickich,
im przeszkadza Dekalog w ogóle, osoba Jezusa Chrystusa, który nie zniósł
zawartego w Dekalogu prawa naturalnego, ale je wypełnił, a także
Kościół katolicki reprezentujący Chrystusa na ziemi. Chcą zatem
zaproponować w ich miejsce alternatywny projekt liberalno-lewicowy,
który niesiony jest w Unii Europejskiej przez ekstremalną mniejszość
tworzącą na naszych oczach laicki totalitaryzm.
To potomkowie Lenina, Hitlera, Mao, Kim Ir Sena, spadkobiercy RAF-u,
Czerwonych Brygad, pokolenia '68 i innych patologii, jaką jest wiara w
utopię bez Boga. Taką próbą jest na przykład Karta Praw Podstawowych w
ramach Unii Europejskiej, zaś na obszarze Organizacji Narodów
Zjednoczonych tak zwana Karta Ziemi, mają one zastąpić Dziesięć
Przykazań. Szczególnie ta ostatnia jest wyrosłą na gruncie dyktatury
relatywizmu aberracją intelektualną. Karta Ziemi zaaprobowana w 2000
roku dzięki inicjatywie Maurice’a Stronga, byłego sekretarza generalnego
Konferencji Narodów Zjednoczonych „Środowisko i Rozwój”, łączy w sobie
pierwiastki religijne, ekologiczne i pogańskie. Jak pisze w swojej
książce „Dyktatura relatywizmu” prof. Roberto De Mattei, w kreowanej
przez nią wizji „istota ludzka jest zredukowana do poziomu przedmiotu
interesów i pragnień i staje się częścią wszechobecnej czysto
materialnej i podlegającej ciągłej ewolucji rzeczywistości”. Jest to
ideologia panteistycznego neopogaństwa, które w swoim zasadniczym celu
ma prowadzić do kultu Ziemi, człowiek jest w niej tylko produktem
ewolucji, który pewnego dnia może po prostu zniknąć.
Nadal możemy odmienić los naszej Ojczyzny. Nie jesteśmy wcale skazani
na porażkę. Dużo zależy od samoświadomych katolików, którzy zaczęliby
aktywniej współdziałać w przestrzeni publicznej, ratując honor i
sumienie naszego kraju. Jeszcze tego sumienia i honoru nie straciliśmy.
Czy Polska powinna wypowiedzieć konkordat?
28 lipca wypadła
rocznica podpisania przez Polskę konkordatu z Watykanem. Powinniśmy
wypowiedzieć konkordat - stwierdził w wywiadzie udzielonym tygodnikowi
"Newsweek" prof. Wiktor Osiatyński. Do tego pomysłu odnieśli się w
studiu Tak Jest Kazimiera Szczuka i Marcin Przeciszewski z KAI.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
203. sabat czarownic
Kongres Kobiet: Ważą się losy tysięcy ofiar. Odłóżcie wyborcze kalkulacje
Panowie i Panie
Posłowie! Odłóżcie wyborcze kalkulacje, zapomnijcie o partyjnych
interesach i lojalnościach. Apelujemy do waszej wrażliwości, rozsądku
i sumień - pisze Kongres Kobiet.
na jutro posiedzenie ws. Konwencji Rady Europy zostało jednak przełożone
na październik.
"Apelujemy o głosowanie za ratyfikacją Konwencji Rady Europy
o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy
domowej! Każde państwo musi chronić słabych przed przemocą. Narażone
na nią są przede wszystkim kobiety i dzieci. Dzięki ratyfikacji
Konwencji państwo będzie miało więcej środków, które zapewnią prewencję,
bezpieczeństwo i pomoc ofiarom. Każdy cywilizowany człowiek powinien
to rozumieć. Odrzucenie Konwencji to barbarzyństwo i polityczna przemoc
użyte w imię ideologii, której rzekomym celem jest obrona tradycji.
Żadna tradycja oparta na przemocy nie jest warta obrony.
Panowie i Panie Posłowie! Odłóżcie wyborcze kalkulacje, zapomnijcie
o partyjnych interesach i lojalnościach. Apelujemy do waszej
wrażliwości, rozsądku i sumień. Ważą się losy setek tysięcy ofiar
domowej przemocy - bitych kobiet i dzieci. Pomóżcie im! Nie bądźcie
obojętni, nie słuchajcie bezrozumnych argumentów o "walce płci".
Nie ma żadnej walki - jest cierpienie, któremu trzeba przeciwdziałać.
To wasz obowiązek poselski i ludzki! Głosujcie za ratyfikacją!"
- napisał na swojej stronie Kongres Kobiet.
Choć PO, TR i SLD
poparły w środę projekt ustawy ratyfikacyjnej, to PiS, PSL i SP zgłosiły
szereg uwag i poprawek, wobec czego projekt został ponownie skierowany
do komisji. Wg Joanny Piotrowskiej z Feminoteki dwuletnie oczekiwanie
na przyjęcie dokumentu to efekt "cynicznej politycznej gry"
Polska podpisała Konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu
przemocy wobec kobiet i przemocy domowej w grudniu 2012 r. W kwietniu
br. Rada Ministrów podjęła uchwałę ws. przedłożenia jej do ratyfikacji
i przyjęła projekt odpowiedniej ustawy.
Konwencję krytykują
m.in. prezydium Episkopatu Polski oraz organizacje prawicowe. "Choć
Kościół jest przeciwny przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, to nie
może zaakceptować redefiniowania pojęcia płci, małżeństwa, rodziny"
- pisali hierarchowie. Biskupi nie zgadzają się również, aby w zapisach
były sformułowania, że m.in. religia jest źródłem przemocy wobec kobiet.
Ideologia przemocy
Tak zwana Konwencja przemocowa jest wyłącznie ideologicznym manifestem – OCENIA Małgorzata Sadurska
Zgłoszona przeze mnie poprawka jest bardzo krótka i dotyczy zamiany
sformułowania „Sejm wyraża zgodę na ratyfikację Konwencji” na zapis
„Sejm nie wyraża zgody na ratyfikację Konwencji” – powiedziała w audycji
„Aktualności dnia” w Radiu Maryja poseł Sadurska.
– Podczas wczorajszej debaty nad Konwencją oburzyło mnie podejście
przedstawicieli rządu, którzy całkowicie ignorują problemy wynikające z
wprowadzenia tej ustawy do polskiego porządku prawnego. Ten dokument nie
przyniesie nic dobrego. On ma tylko ładny tytuł – walka z przemocą
wobec kobiet i przemocą domową – natomiast tak naprawdę jest wyłącznie
ideologicznym manifestem – mówi Małgorzata Sadurska.
Jak wskazuje poseł PiS, ta ustawa nie likwiduje przemocy, a może
nawet doprowadzić do jej eskalacji. – To nie jest Konwencja do spraw
zwalczania przemocy, ale do spraw zwalczania małżeństwa, rodzicielstwa i
rodziny, przez co wywraca do góry nogami cały system społeczny. Chodzi w
niej jedynie o dokonanie rewolucji ideologicznej – dodaje.
Wokół tzw. Konwecji przemocowej nie można przejść obojętnie, gdyż jej
ratyfikacja będzie oznaczać redefinicję pojęcia płci i małżeństwa na
niezgodne z prawem natury i Kościoła. Nie możemy
dopuścić do ratyfikacji tej Konwencji, ponieważ jest ona zbędna,
ideologiczna, stawia za wzór kraje z największym stopniem przemocy,
pomija główne uwarunkowania przemocy, a także promuje przemoc. TUTAJ można podpisać petycję zawierającą apel do posłów o głosowanie za odrzuceniem tej ideologicznej ustawy.
NIE dla chorej ideologii!
przemocowej. NIE MOŻEMY DOPUŚCIĆ do ratyfikacji tej Konwencji!
90.800 osób podpisalo petycję.
http://www.citizengo.org/pl/stop-genderowej-konwencji-rady-europy?m=5&tc...
Legislacyjny potwór
Barbara Labuda: Polityka jest dla twardzielek. Ewa Kopacz da sobie radę
pod wodzą kobiety, Hanny Suchockiej. Teraz historia się powtarza,
premierem właśnie została Ewa Kopacz. Dlaczego musieliśmy czekać ponad
20 lat na kolejny kobiecy rząd?
Wydaje mi się, że powód jest bardzo prosty. Po prostu nie docenia się
polityczek, a także kobiet pełniących inne funkcje publiczne. Bardzo
wiele osób, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, nie ma zaufania do kobiet
zarządzających sprawami publicznymi. Owszem kobiety często są lubiane,
zauważane i szanowane, jednak nie jako osoby mogące mieć wpływ na
najważniejsze decyzje w państwie. Często głosuje się na mężczyzn właśnie
ze względu na płeć, idąc za stereotypem, który mocno zakorzenił się w
naszej podświadomości.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
204. Dziadzie na słuzbie feministek
Spotkanie Pary Prezydenckiej z kobietami kandydującymi w wyborach samorządowych
16 października 2014 roku (czwartek) o godz. 12.00 w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski z Małżonką weźmie udział w spotkaniu z kobietami kandydującymi w wyborach samorządowych. Spotkanie organizowane jest we współpracy ze Stowarzyszeniem Kongres Kobiet, Fundacją Szkoła Liderów, Fundacją Wspomagania Wsi, Fundacją im. Friedricha Eberta oraz Fundacją Przestrzenie Dialogu.
Spotkanie będzie transmitowane on-line na stronie www.prezydent.pl.
Obsługa medialna wyłącznie dla osób posiadających okresowe akredytacje prasowe oraz dla osób akredytowanych. Akredytacje przyjmowane są do 16 października 2014 roku (czwartek) do godz. 9.00 na stronie: https://www.prezydent.pl/dla-mediow/akredytacje-online/samorzad/
http://www.prezydent.pl/dla-mediow/zapowiedzi-prasowe/art,517.html
20-lecie polskiej sekcji Europejskiej Unii Kobiet
Przez 20 lat panie nauczyły się, jak wyrażać swoje opinie, jak
wprowadzać w życie to, co uważają za ważne - podkreślała Anna Komorowska
na wtorkowej uroczystości z okazji 20-lecia sekcji polskiej
Europejskiej Unii Kobiet.
Przypomnijmy sobie, jak wyglądała Polska i jaka była pozycja kobiet
20 lat temu, ile wiedziałyśmy. Przez te 20 lat nasze doświadczenia się
wzbogaciły. Panie w Polsce wiele się nauczyły - jak działać, jak wyrażać
swoje opinie, jak wprowadzać w życie to, co uważają za ważne -
podkreśliła Małżonka Prezydenta RP na uroczystości w Sejmie.
Jak zauważyła, "na szczęście odbywało się to nie tylko w dużych
miastach, ale aktywność kobiet dała się odczuć i w mniejszych
ośrodkach".
Według Anny Komorowskiej, zostało jednak jeszcze dużo do zrobienia. -
Ciągle rosnąca liczba pań aktywnych w życiu społecznym, politycznym, to
rezultat faktu, że zwrócono uwagę na perspektywę kobiecą - dodała.
- Przez 20 lat przybyło nam doświadczeń, ale i chęci do działania.
Coraz lepiej wiemy, jak rozwiązywać problemy, jak realizować zadania,
które sobie wyznaczamy - przekonywała Pierwsza Dama.
Wicemarszałek Sejmu Elżbieta Radziszewska (PO) podkreśliła, że w 1994
r., w środku rządów SLD, "kto myślał, co będzie za 5, 10, 15 lat". "A
panie pomyślały: zakładamy sekcję polską Europejskiej Unii Kobiet. Jak
one nowocześnie, perspektywicznie podeszły do rzeczywistości" - mówiła
Radziszewska. Zwróciła uwagę, po 20 latach nie ma drugiej tak licznej
organizacji kobiecej w Polsce.
Wiceprzewodnicząca Europejskiej Unii Kobiet (EUK) Margaret Hales
zaznaczyła natomiast, że Europejska Unia Kobiet zawsze zachęcała kobiety
do udziału w procedurach demokratycznych, by startowały w wyborach i
wygrywały je".
Podczas uroczystości przyznano odznaczenia EUK m.in. dla Anny Komorowskiej i Elżbiety Radziszewskiej.
Henryka Bochniarz odchodzi z Boeing International
Po ośmiu latach pracy na stanowisku prezesa Boeinga na
Europę Środkową i Wschodnią Henryka Bochniarz zakończyła współpracę z
amerykańskim koncernem - poinformowała w czwartek Konfederacja Lewiatan.
Henryka Bochniarz od 16 lat pełni społecznie funkcję prezydenta Konfederacji Lewiatan.
Cały tekst: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17227724,Henryka_Bochniarz_odchodzi_...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
205. gupie pindy, Kopaczowa juz im dała na Barbórkę
"Niezbędny jest dialog związków zawodowych i rządu"
Anna Komorowska oraz minister Irena Wóycicka spotkały się w
poniedziałek w Kancelarii Prezydenta z delegacją żon górników i
pracownic kopalni. Podczas rozmowy Anna Komorowska podkreślała, że
niezbędny jest dialog związków zawodowych i rządu.
Magdalena Ogórek jest kompletnie nikim w polityce. To kompromitacja i obniżenie rangi tych wyborów, ośmieszenie partii, to jest koniec SLD - oceniła profesor Magdalena Środa w Radiu ZET. - Brakowało tylko confetti - ironizowała.Pani Ogórek będzie tracić, bo choć trochę zyskuje na swojej urodzie, to więcej będzie traciła przez nieustawiony głos. Nie przez PR-owca, ale przez socjalizację dziewczynek. Nie uczy się ich mówić, nie trenują głosu, mają być cicho. Będzie musiała z tym głosem powalczyć - stwierdziła profesor.
- Największym błędem był brak confetti. PiS był pod tym względem fantastyczny - dodała Środa.
Magdalena Ogórek kandydatką SLD na prezydenta
Dr Magdalena Ogórek jest oficjalną kandydatką SLD w wyborach
prezydenckich. Jest ona historykiem Kościoła i doktorem nauk
humanistycznych.
Spotkanie Szefa KPRP z przedstawicielkami Kongresu Kobiet
Szef Kancelarii Prezydenta RP Jacek Michałowski spotkał się we
wtorek z przedstawicielkami Kongresu Kobiet Henryką Bochniarz i Dorotą
Warakomską. Spotkanie dotyczyło zaplanowanego na czerwiec 2016 Global
Summit of Women.
Global Summit of Women jest największym na świecie spotkaniem kobiet z
sektora publicznego, biznesu i organizacji pozarządowych. W tym roku
spotkanie obędzie się już 25. raz w Sao Paulo w Brazylii. Spotkanie w
2016 zaplanowane jest w Warszawie.
http://www.malopolskikongreskobiet.pl/wspolpraca
Małżonka Prezydenta RP Pani Anna Komorowska
Spotkanie z przedstawicielkami kół gospodyń wiejskich
Anna Komorowska spotkała się w czwartek w Pałacu Prezydenckim z
laureatkami konkursu Świętokrzyskie Koło Gospodyń Wiejskich 2014.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
206. Środa w kontekście
Środa w kontekście sylwestrowych wydarzeń w Niemczech wskazuje na prawdzie zagrożenie dla kobiet. To... polscy "kibole"!
"Mało kto zauważył, że sprawcami byli przede wszystkim mężczyźni, a nie tylko >uchodźcy<” - mówi feministka.
Kim popiera cenzurę ws. ataków islamskich imigrantów
„Rozumiem każdego dziennikarza, który zastanawia się 15 razy jak podać taką informację”.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
207. http://www.tvn24.pl/wideo/z-a
http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/dyskusja-o-polsce-w-ue-spiecie-w-prog...
Dyskusja o Polsce w UE. Spięcie w programie "Babilon" 16.01 | W środę Komisja Europejska postanowiła wszcząć wobec Polski unijną procedurę ochrony praworządności. Jej pierwszym etapem będzie zgromadzenie i ocena informacji dotyczących ewentualnych zagrożeń. Brukselę niepokoją przede wszystkim zmiany w Trybunale Konstytucyjnym wprowadzane przez PiS. Polska jest pierwszym krajem UE, wobec którego zastosowano taki krok. 19 stycznia w PE odbędzie się debata o Polsce. Na ten temat dyskutowali goście programu "Babilon".
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
208. Stowarzyszenie Kongres
Konferencja Gabinetu Cieni Kongresu Kobiet
8 marca, godz. 14.00 - zapraszamy na konferencję Gabinetu Cieni nt. Raportu dot. praw kobiet dziś w Polsce.
"Szkoła kodu i kujawiaka" - prof. Magdalena Środa na temat oświaty według PiS
"Jakiej oświaty chce PiS" - prof.
Magdalena Środa podsumowuje. Tekst w GW jest fragmentem Raportu na temat
"Praw kobiet pod rzadami PiS-u, który zaprezentujemy mediom 8 marca
(godz. 14, ul. Flory 2)
Stowarzyszenie Kongres Kobiet

Już
mamy i niebawem przekażemy dalej! Raport Kongresu Kobiet i
Stowarzyszenia Równość i Nowoczesność pt. "PRAWA KOBIET, PRAWA
OBYWATELSKIE POD RZĄDAMI PIS-u" zaprezentujemy jutro na konferencji
prasowej o godz. 14. Potem publikacja trafi na www.kongreskobiet.pl
A co w niej? Następujące rozdziały autorstwa naszych ekspertek: "Zmiany
ustrojowe w Polsce w okresie od listopada 2015 do lutego 2016"
(Małgorzata Dziewanowska), "Edukacja XXI wieku" (Magdalena Środa),
"Polityka społeczna rządu PIS: możliwe skutki, szanse i wyzwania" (Ewa
Rumińska-Zimny, Katarzyna Przyborowska), "Polityka w Polsce w
kontekście UE: prawa kobiet i prawa reprodukcyjne" (Wanda Nowicka). Od
jutra zachęcamy do lektury!
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
209. Środa: W Polsce szykuje się stan wojenny!
Kłamliwa histeria wśród elit III RP rozkręca się na dobre. Tym razem głos w sprawie rządów Prawa i Sprawiedliwości postanowiła zabrać Magdalena Środa. Pani profesor stwierdziła na Facebooku, że spodziewa się rychłego wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.
Listy preskrypcyjne są już zapewne gotowe. Kaczyński nigdy nie został internowany ale będzie internował. To też jakiś powód by znaleźć się na kartach historii
— czytamy w jej wpisie.
Nie chcę być złym prorokiem ale myślę, że w Polsce szykuje się stan wojenny
— czytamy.
Listy preskrypcyjne są już zapewne gotowe. Kaczyński nigdy nie został internowany ale będzie internował. To też jakiś powód by znaleźć się na kartach historii. On nie pójdzie na żaden kompromis, nigdy w niczym nie ustąpi. On nie uprawia polityki, on dokonuje rytualnego zawłaszczenia kraju
— ocenia lewicowa działaczka.
Relacje między nim a Polską mają być takie jak między nim a jego matką. Totalne, bez zapośredniczeń, ciało w ciało z matką. Bez pęknięć, bez szczelin, bez gadania. Polska to łono Kaczyńskiego…. i każdy kto tego nie rozumie będzie traktowany jak aborcjonista
— dodaje.
A może jednak nie chodzi o demokrację, ale sowite dotacje, subwencje i granty, jakie z przyjściem nowej władzy mogą odpłynąć daleko…?
http://wpolityce.pl/polityka/284942-histeria-czy-cyniczna-walka-o-odjezd...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
210. żałosny bełkot
Gniew kobiet: stać nas na paraliż kraju
Na zdjęciu organizatorki i
uczestniczki Marszu Godności, od lewej: Marta Lewandowska, Katarzyna
Skalska, Marta Lipecka, Marta Dyks, Marta Habior, Bożena Przyłuska, Ewa
Borguńska, Irina Ovcinicov. (ALBERT ZAWADA)
kobiet, które uznały, że muszą wreszcie coś zrobić. Nie chcemy dłużej
siedzieć cicho. Czuję w tej irytacji ogromny potencjał. - rozmowa z
Martą Habior
Kobiety w Polsce się wkurzyły. Nasze prawa są ciągle łamane, ale
projekt o całkowitym zakazie przerywania ciąży, projekt, który zagraża
zdrowiu i życiu kobiet, skazujący je na cierpienia, przeważył szalę
gniewu.
Kobiety, które nigdy wcześniej nie protestowały, postanowiły wyjść na ulicę. Co się zmieniło?
To jak z syndromem podgrzewanej żaby: jeśli włożysz ją do zimnej
wody i będziesz delikatnie podgrzewać, nawet nie zauważy, kiedy się
ugotuje. Projekt zaostrzający ustawę aborcyjną był wrzuceniem żaby do
wrzątku. To nawet dobrze. Żaba od razu wyskoczyła. Kobiety, które od lat
wkurzały się po cichu w domach, postanowiły wreszcie zaprotestować. Od
lat akceptujemy pełzającą próbę ograniczania nam praw. Już dosyć. Ten
projekt jest po prostu niehumanitarny i barbarzyński...
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,127763,20172509,gniew-kobie...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
211. Janina Paradowska nie żyje.
dziennikarką i publicystką, od lat związana z tygodnikiem "Polityka" i
radiem TOK FM. Informację podała stacja radiowa dzisiaj rano.
Donald Tusk wspomina Janinę Paradowską. "Nawet Twój bigos był najlepszy"
"Janka: najlepsze serce, umysł, teksty" - napisał były premier.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
212. Pogrzeb Janiny Paradowskiej.
Od pierwszego spotkania myślałem, że mam do czynienia z bohaterką filmu
Wajdy czy powieści Żeromskiego. Twarz inteligentki. Myślę, że w
przyszłości, gdy ktoś nie będzie widział, kim jest inteligent i zacznie
na ten temat szukać informacji, to w Wikipedii będzie pojawiało się jej
zdjęcie - mówił podczas pogrzebu Janiny Paradowskiej Donald Tusk. Prochy
dziennikarki zostały złożone na Cmentarzu Rakowickim.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
213. o zmarłych podobno nie wolno mówić żle,
więc zamilczę i tylko zmówię zdrowaśkę za jej duszę ...
gość z drogi
214. Władysław Kosiniak _ Kamysz powiedział na cmentarzu :
"Na Cmentarzu Rakowickim głos zabrał także,
poproszony o to przez rodzinę zmarłej, Władysław Kosiniak-Kamysz: -
Janina to wielka dama Krakowa i dziennikarstwa."
panie Kamysz moze Tak a moze Nie...a ten LOT na nasz koszt do Kulczyka,do Londynu...?
śp Pan Michał by powiedział,ze to jak widać nie była taka Wielka Dama....
wszystko przemija jak mówił pewien filozof i ona też przeminęła...a
tymczasem w zupełnej ciszy odszedł twórca Strony Internetowej
Wirtualna Polonia ,śp Włodzimierz Kuliński,zal ,serdeczny żal
niech Mu Ziemia Obca lekką będzie
gość z drogi
215. Magdalena Środa Ratujmy
Ratujmy kobiety
Tak się bowiem składa, że "obrońcy życia" są najczęściej zagorzałymi
patriotami, gotowymi zabijać "wrogów ojczyzny" (zewnętrznych i
wewnętrznych).
Barbara Nowacka, twarz komitetu "Ratujmy Kobiety" (Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta)
że "obrońcy życia" są najczęściej zagorzałymi patriotami, gotowymi
zabijać "wrogów ojczyzny" (zewnętrznych i wewnętrznych).
Syndrom profesor Fuszary
Dzisiejsza opozycja a kwestie światopoglądowe.
Pikieta na kilkaset metrów, osób obecnych - może ze trzy. Bezczelność tzw. KOD wciąż zaskakuje
Ten protest jest nadęty nawet bardziej niż ego jego liderów, co dotychczas wydawało się trudne do przebicia.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
216. Liberalne żale Magdaleny
Liberalne żale Magdaleny Środy: „Nie czuję się przez nikogo reprezentowana, a już na pewno…
A to dobre! Magdalena Środa jest rozczarowana Tuskiem, Schetyną i Petru.
Hołubiona przez Platformę Obywatelską i liberalnych polityków
Prof. Magdalena Środa nie zostawia na swoich piewcach suchej nitki.
Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru, a nawet Donald Tusk to, zdaniem
Środy, „prawicowcy”! A jeszcze niedawno mówiła, że z zachwytem wspomina
rządy Donalda Tuska!
Mówiąc w skrócie nie widzę żadnej siły, która mogłaby dziś w Polsce
przywrócić liberalizmowi należyte znaczenie i wartość. Na pewno nie
zrobi tego Platforma. Petru jako ukochany uczeń Balcerowicza – też nie.
Nawet takie mądre środowisko jak Krytyka Polityczna bez oporu kupiło
obraz liberalizmu wytworzony przez prawicową hegemonię. I jadą na nim,
jak na łysej kobyle.
– narzeka Magdalena Środa w wywiadzie dla „Krytyki politycznej”
„Caryca” liberalizmu nie odpuszcza także nawet Donaldowi Tuskowi,
który również miał się rzekomo wpisywać w prawicową narrację, porzucając
polityczne „centrum”
Tusk być może chciał być „centrowy”, ale ponieważ mamy
ruchome centrum, które ustawicznie dryfuje na prawo, to Tusk i jego
ekipa była prawicowa, poza kilkoma osobami i kilkoma ekscesami jak
konwencja antyprzemocową czy kwoty na listach wyborczych.
– wytyka Magdalena Środa i znów uderza w Grzegorza Schetynę.
Wiemy, że Schetyna chce być takim Machiavellim: skoro lud jest
prawicowy i rozmodlony to trzeba być takim, jak on. To znaczy lud.
Tu przecież nie chodzi o żadne prawicowe korzenie, ale o najbardziej
ordynarny populizm.
– Magdalena Środa „demaskuje” szefa PO.
Najwyraźniej Prof. Środa rozczarowała się dawnymi elitami i szuka nowych przyjaźni. Ten rynek kurczy się jednak bardzo szybko.
WB, Krytyka polityczna
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
217. nowe "Żarty się skończyły!".
"Żarty się skończyły!". Po dzisiejszym głosowaniu filmik z wkurzoną Barbarą Nowacką i zapowiedź demonstracji
Po odrzuceniu projektu liberalizującego ustawę antyaborcyjną inicjatywa
"Ratujmy Kobiety" zwołuje manifestację pod sejmem 1 października o
godzinie 13.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
218. Henryka Bochniarz będzie nową
Henryka Bochniarz będzie nową przewodniczącą RDS
Strona pracodawców wskazała na nową przewodniczącą Rady Dialogu
Społecznego prezydent Konfederacji Lewiatan Henrykę Bochniarz. To
najlepsza kandydatka na rok, w którym będzie trzeba uzgadniać z rządem
ważne ustawy wynikające z zamierzeń gospodarczych Rady Ministrów -
wskazano.
Środa w środę. Wypraszam sobie tytułowanie tej osoby „per” profesor
Magdalena Środa nie jest PROFESOREM.
Jest doktorem filozofii/etyki (sic). Habilitowanym. Nie posiada
naukowego tytułu profesora i używanie go jest zwykłym oszustwem
gawiedzi. Jeśli istotą nauki są właśnie profesorowie, to M. Środa jest
dla tejże nauki zaledwie czeladnikiem.
Wypraszam sobie
tytułowaniem tej osoby „per” profesor. Bo to oznacza, że niemal każdy
z ulicy może być profesorem (jak Stępień czy Bartoszewski) Wyjaśniam
po raz ostatni. Dr hab. Magdalena Środa osiągnęła najwyższy stopnień
awansowy w nauce (habilitację) ale nie uzyskała tytułu profesora
nadawanego (w jej czasach przez Kwaśniewskiego i Komorowskiego) przez
Prezydenta RP. Najwidoczniej i dla nich była zbyt słaba. Stąd zapewne próby dostania się do Panteonu Nauki kuchennymi schodami.
Dla wątpiących LINK
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
219. Kim naprawdę jest Henryka Bochniarz?
http://wielkiwodzapaczow.salon24.pl/733863,kim-naprawde-jest-henryka-boc...
W merdiach bryluje jakaś Henryka Bochniarz. Ostatnio wystąpiła na jakiejś Radzie Dialogu Społecznego, cokolwiek to jest, gdzie została określona jako "przedstawicielka pracodawców". Rzepa publikuje z nią wywiady traktując ją jako eksperta od wszystkiego.
Generalnie merdia piszą o niej jako o Wielkiej Businesswoman, Kobiecie
Sukcesu, która wspięła się na wyżyny Wielkiego Biznesu i jest tam - no
właściwie to nie wiadomo kim, ale jest.
Należy więc postawić pytanie: Kim tak właściwie jest ta Henryka
Bochniarz i z jakiego powodu uchodzi za tą Wielką Businesswoman za jaką
uchodzi?(...)
@Autor
http://www.bibula.com/?p=51400
W skrócie:
"Restrukturyzacja" zbrojeniówki.
"To była jedna z pierwszych głośnych afer III RP. W 1991 r. rząd Jana
Krzysztofa Bieleckiego postanowił, jak to się mówiło,
„zrestrukturyzować” jedną z najnowocześniejszych gałęzi polskiego
przemysłu – zbrojeniówkę.
Henryka Bochniarz, minister przemysłu, nie zleciła przygotowania planu
tej operacji żadnemu z setek podlegających jej urzędników, żadnemu
departamentowi czy Agencji Rozwoju Przemysłu. To strategiczne zlecenie
otrzymała dopiero co założona, nieznana, mała spółka z Krakowa, bez
żadnego doświadczenia czy dorobku, kierowana przez młodego absolwenta
UJ, Marka D. Można powiedzieć – spełnienie marzeń uczestnika programu
„Pierwsza praca”…
Wyłonienie firmy odbyło się bez żadnego konkursu czy przetargu. A według
NIK, także bez wiedzy UOP, odpowiedzialnego za ochronę kontrwywiadowczą
tego przemysłu.
Jak przyznał przesłuchiwany w Sejmie Marek D., po prostu dobrze znał
Bochniarz. I to stąd właśnie zlecenie za 15 mld zł. Według Jarosława
Jakimczyka z „Wprost”, nie było jednak w tym wyborze przypadkowości,
ojcem sukcesu Marka D. był bowiem Gromosław Czempiński, dzięki którego
„opiece” firma krzak mogła dostać tak lukratywne zlecenie od państwa."
TP SA
"Nicom już wkrótce dostał niezwykle korzystny kontrakt przy prywatyzacji
stulecia: miał planować i nadzorować sprywatyzowanie Telekomunikacji
Polskiej. Jak przebiegła ta kontrowersyjna operacja i ile straciła na
niej Polska, to temat na odrębne opowiadanie. W każdym razie, w jej
wyniku nastąpił transfer własności TP SA. Właścicielem jednej z
najważniejszych polskich firm stało się państwo francuskie zamiast
polskiego, co notabene raczej trudno nazwać prywatyzacją…"
Pani Bochniarz nie była zwykłą "biurwą".
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
220. Przewodnicząca RDS pisze list
Przewodnicząca RDS pisze list do premier Szydło ws. ustawy "Za życiem". "Projekt w ogóle nie został skierowany do Rady"
Pomijanie tej instytucji w kwestiach istotnych dla partnerów społecznych, podważa jej pozycję, ogranicza możliwość sprawczą.
Rząd nie skierował do Rady Dialogu Społecznego projektu ustawy „Za życiem”, co uniemożliwiło przeprowadzenie konsultacji - podkreśla w liście do premier Beaty Szydło przewodnicząca RDS Henryka Bochniarz. Według niej to kolejny sygnał naruszania zasad dialogu społecznego.
Ustawę
o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin „Za życiem” w piątek uchwalił Sejm,
Senat nie wprowadził do niej poprawek; teraz ustawa czeka na podpis
prezydenta. Przewiduje ona m.in., że z tytułu urodzenia ciężko chorego
dziecka przysługiwać
będzie jednorazowe świadczenie w wysokości 4 tys. zł, a dostępną pomoc
koordynować ma asystent rodziny. Wypłaty dla asystentów rodziny mają
pochodzić z Funduszu Pracy.
W liście skierowanym
do premier Szydło, Bochniarz przypomniała, że zgodnie z art. 5 ustawy
o Radzie Dialogu Społecznego, przygotowane przez rząd projekty założeń
projektów ustaw i projekty aktów prawnych, w sprawach leżących
w zakresie właściwości Rady, są kierowane do opinii strony pracowników
i strony pracodawców Rady. Termin do wyrażenia opinii nie może być
krótszy niż 30 dni od dnia przekazania projektu; termin może zostać skrócony do 21 dni ze względu na ważny interes publiczny.
Tymczasem
przedmiotowy projekt ustawy w ogóle nie został skierowany do Rady,
co uniemożliwiło przeprowadzenie konsultacji społecznych na jej forum
i wyrażenie opinii do projektu w sposób umożliwiający wpływ
na jego treść
— zaznaczyła w piśmie przewodnicząca Rady Dialogu Społecznego.
Według przewodniczącej projekt, skierowany w środę przez Radę
Ministrów do Sejmu, został przekazany z upoważnienia Marszałka Sejmu
i wpłynął do Biura Rady Dialogu Społecznego następnego dnia, w czwartek
(w piątek ustawę uchwalił Sejm).
Bochniarz napisała,
że z z niepokojem odbiera „kolejne sygnały naruszania zasad prowadzenia
dialogu społecznego, w tym naruszania przepisów o konsultowaniu
projektów aktów prawnych przez rząd”.
Za taki
sygnał przyjmuję informację na temat braku konsultacji społecznych
rządowego projektu ustawy o wsparciu kobiet w ciąży i ich
rodzin „Za życiem”
— dodaje.
Według
przewodniczącej Rady „pomijanie tej instytucji w kwestiach istotnych
dla partnerów społecznych, podważa jej pozycję, ogranicza możliwość
sprawczą, a tym samym motywację i zaangażowanie aktorów dialogu”.
W związku z tym, ponownie zwracam się do pani premier
z uprzejmą prośbą o zapewnienie przestrzegania przepisów prawa
nakładających obowiązek konsultacji projektów aktów prawnych z Radą
Dialogu Społecznego, organizacjami związków zawodowych
i organizacjami pracodawców
— podkreśliła Bochniarz.
W ocenie Bochniarz projekt procedowany był również z pominięciem przepisów o konsultowaniu projektów aktów prawnych znajdujących się w ustawie o związkach zawodowych oraz o organizacjach pracodawców. Jak podkreśla w liście szefowa Rady, odpowiednio
art. 19 i art. 16 wymienionych ustaw regulują procedurę przekazywania
do organizacji reprezentatywnych, w rozumieniu ustawy o Radzie Dialogu
Społecznego, założeń i projektów aktów prawnych w zakresie objętym
zadaniami związków zawodowych i organizacji pracodawców.
Nie
mam wątpliwości, że projekt ustawy o wsparciu kobiet w ciąży i ich
rodzin „Za życiem” mieści się w zakresie działania związków zawodowych
i organizacji pracodawców
— zaznaczyła.
Jak dodała, żadna z tych ustaw nie przewiduje możliwości odstąpienia od konsultacji z partnerami społecznymi.
Bochniarz ma przekazać list na ręce premier Beaty Szydło w poniedziałek.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
221. "Restrukturyzacja,czyli inaczej
"złodziejska prywatyzacja,po polsku " i nadal pozostaje pytanie, kim naprawdę jest ta "byzneumen"
poniedziałkowe pozdrowienia
gość z drogi
222. Eurosieroty z polskiego
Eurosieroty z polskiego babińca. Trwa walka o zachowanie systemu III RP, w którym żyło się im łatwo i…
One uważają się za wybranki poprawności politycznej, na dodatek za prawdziwe Europejki, nie jakieś tam zaściankowe konserwatystki, co to rządzą dziś Polską, przynosząc jej same szkody. Polityczki, dziennikarki, artystki i im podobne babsztyle uważają siebie za autorytety moralne i intelektualne, niestety.
Na fali protestu przeciwko nowej i wielce dla nich niewygodnej władzy pełno ich na portalach społecznościowych. różnych frejsbukach i twiterach. Ich walka, Ewy Kopacz, Agnieszki Holland, Krystyny Jandy, sióstr Młynarskich (córek tego Młynarskiego) i całej plejady byłych redaktorek radia i telewizji publicznej, to walka o przetrwanie, o zachowanie systemu III RP, w którym żyło się im łatwo i przyjemnie. Ale zrobiło się nieprzyjemnie i jakoś pusto dookoła, więc pora brylować na portalach, ratując resztki publicznej popularności. One uważają się za Europejki, bo prawdziwe Europejki są antypolskie, czego dowodem są antypolskie artykuły na łamach lewackich mediów zagranicznych. Lecz na tym europejskość tych „pań się kończy”. W mediach, a przede wszystkim w gremiach rządzących liberalną UE nie interesuje się nimi przysłowiowy „pies z kulawą nogą”.
Kobieta to brzmi dumnie, baba - durnie. Oto Paulina Młynarska zamieściła na Facebooku list jakiejś pańci, w którym używa ona określenia „Sieroty 500+”, porównując je do eurosierot, dzieci opuszczonych przez rodziców którzy w celach zarobkowych wyjechali na zmywak. Te sieroty 500+, to dzieci, które wylądowały w domach dziecka, zaniedbywane przez rodziców nadużywających alkoholu za pieniądze z tego niesłusznego programu społecznego. Z tego listu ma wynikać, że państwo nakłania prostych ludzi do alkoholizmu i lekceważenia własnych dzieci, po prostu do demoralizacji. Nie wystarczy jednak bycie celebrytką czy jak kto woli osobą publiczną, żeby wywołać oczekiwany efekt. Na Paulinę Młynarską użytkownicy Facebooka wylali potoki oburzenia i potępienia, nie zostawiając suchej nitki na dziennikarce TVN - u, co wywołało w niej coś w rodzaju konsternacji i zmusiło do gęstego tłumaczenia się z internetowej wpadki. Że to niby ona nie atakuje beneficjentów programu 500+, ona się zamartwia panującym w Polsce alkoholizmem, z którym państwo nie walczy tak jak trzeba.
Nikt nie mówi o wrzucaniu wszystkich beneficjentów 500+ do jednego worka z napisem „patologia”
— tłumaczy się Młynarska, osoba, o której można by powiedzieć, że pochodzi z dobrego domu, a pogardza ludźmi, który się nie powiodło jak jakiś dorobkiewicz z wiochy.
Dywagacje tej pani mają też swoją globalnie śmieszną stronę. „Newsweek” Tomasza Lisa zauważył, że według jakichś tam badań większość Polaków uważa treści zamieszczone w social mediach za”warte zaufania”. Jest tak źle i to po obu stronach oceanu, że w wyborze Trumpa na prezydenta USA pomógł internet, na co zwróciła uwagę gazeta „The Washington Post”, ta, w której publikuje żona Radka Sikorskiego, Anne Applebaum. No i co najgorsze, najbardziej wierzą w te media ludzie młodzi. No właśnie, wierzą, ale nie w publikacje lewactwa ale wręcz przeciwnie, w teksty oparte na faktach, a nie na przepełnionych hipokryzją krętactwach propagany sukcesu systemu lewacko - libralnego, który ma z liberalizmem tyle wspólnego, co pani Młynarska z Europą. To nie ciężko pracujący obywatele, którzy nieraz z trudem wiążą koniec końcem, są eurosierotami, lecz półintligentki z polskiego babińca, który przy okazji nazywa się feminizmem.
Powstaje pytanie: czy wierzyć wynurzeniom Młynarskiej na Facebooku, czy nie wierzyć? Trwa walka tego co było z dobrą zmianą, a nasze kobitki są używane za narzędzie w tej walce, lecz jest to tępe narzędzie i młode pokolenie nie da się na nie nabrać. Już nie.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
223. Gdzie w UE najszybciej
Polska, zaraz obok Rumunii, jest krajem, w którym jest największe
prawdopodobieństwo, że zostanie w nim zasypana luka w poziomie wynagrodzeń między mężczyznami a kobieta.
To dane raportu opublikowanego przez firmę Expert Market, która
zajmuje się badaniem rynku. Raport opiera się na danych Eurostatu i OECD
pochodzących z lat 2007 -14. Specjaliści Expert Market przeanalizowali
dotychczasowe tempo zrównywania wynagrodzeń kobiet i mężczyzn i
obliczyli rok, w którym ostatecznie sumy te się zrównają. Metoda ta
pokazuje, że liderem rankingu jest Polska.
W całej Unii Europejskiej kobiety zarabiają średni o 17 proc. mniej.
Wedle raportu luka we Francji i Niemczech zniknie około 2046 roku,
najgorzej sytuacja wygląda w Wielkiej Brytanii, Portugalii i na Węgrzech
– tam sytuacja ulegnie poprawie dopiero po 2060 r.
W Polsce już w 2017 r. w pewnych grupach nastąpi wyrównanie. Będą to
panie w wieku 45-54 lat i te zatrudnione na stanowiskach usługowych oraz
handlowych. W 2019 r. powinno nastąpić zrównanie w branży żywieniowej i
hotelowej.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
224. Konwencja niczym bat
Konwencja niczym bat
Delegacja Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia z
satysfakcją odnotowała, że rząd nie tylko utrzyma konwencję przemocową,
ale także „w pełni wprowadzi ją w życie”
Feministki, poganki, masonki
Kto tworzy żeńskie loże masońskie w Polsce? Jak niszczą one narodową tożsamość? – demaskuje dr Aldona Ciborowska
Środy nie ruszamy! – usłyszałam w 2011 r. z ust znanego tzw. prawicowego
publicysty, kiedy próbowałam scharakteryzować sposób działania i
myślenia osób związanych z ideą zachodniej rewolucji kulturowej, która
podtapia polską tradycję kulturową. W Polsce feministki i masonki są
„żandarmami” tej rewolucji. Towarzyszy im sympatia mediów. Siłę realnego
wpływu tych środowisk na politykę każdego z polskich rządów udowadnia
każdorazowy problem z wprowadzeniem pełnej ochrony życia człowieka od
poczęcia do naturalnej śmierci i relatywizacja klauzuli sumienia. Ten
wpływ na politykę, kulturę, edukację i ekonomię wynika z jednej strony z
pozycji kobiet skupionych w tych grupach lub pełnionych przez nie
funkcji w polityce, kulturze, biznesie, mediach, nauce, organizacjach
pozarządowych, a z drugiej strony z ponadpartyjnej zgody na włączanie
idei tej rewolucji do polityki w Polsce. Fakt ten ukrywa się przed
społeczeństwem od początku transformacji, choć potwierdza go treść art. 5
Konstytucji, który tam, gdzie jest mowa o zrównoważonym rozwoju,
otwiera nas na rewolucję kulturową i ekonomiczną w duchu zarządzania
globalnego.
Tymczasem w biografię kobiet lewicy wpisane są niekiedy osobiste i
rodzinne związki ze starą, szeroko pojętą komuną i z neokomuną w jej
neohumanistycznej odsłonie społeczeństwa obywatelskiego, która
zdominowała politykę światową po upadku muru berlińskiego według
sentymentów wolnomularskich i celów zrównoważonego rozwoju
zaproponowanych światu przez zarządzanie globalne ONZ, UE (Sachs,
Soros).
Kontrkultura w Polsce
Ta rewolucja jest antykatolicka, proaborcyjna, tzw. równościowa,
progenderowa, kosmopolityczna. Globalizuje się, idąc przez instytucje
międzynarodowe i państwowe. Jej cechą charakterystyczną jest np. wrogi
stosunek do klauzuli sumienia, przeakcentowanie ochrony powietrza i
środowiska oraz polityka tzw. rozwoju przez samoograniczanie (por. J.
Żakowski, Kongres Obywatelski).
Ponadto jednym z dowodów zakorzeniania jej w Polsce jest np.
obligatoryjne ustanowienie stanowiska Biura Pełnomocnika ds. Równego
Traktowania (przez PiS zastąpiony pełnomocnikiem rządu ds. społeczeństwa
obywatelskiego i równego traktowania). Innym dowodem jest stosowanie
terminologii tej rewolucji. Na przykład określenie „zrównoważony rozwój’
jako pojęcie/klucz rewolucji jest ”kodem„ globalistycznych celów
zrównoważonego rozwoju z tzw. zdrowiem i prawami seksualnymi i
reprodukcyjnymi. Stanowią one ”korzeń„ aborcji i antykoncepcji, ochrony
tzw. orientacji seksualnej, tzw. równości, w której np. postulowane jest
paraprawo homoseksualistów do adopcji dzieci – stąd wynika zwalczanie
tradycyjnych ról w rodzinie jako stereotypów.
W Polsce idee kontrkultury są wzmacniane głosem prof. Magdaleny Środy i
środowiska Kongresu Kobiet z dr Henryką Bochniarz, szefową Polskiej
Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, minister przemysłu i
handlu w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego (1991 r.), oraz związanego z
nimi Klubu 22 i tzw. Loży 28. Idee kontrkultury podzielane są również
przez żeńskie loże masońskie ”Prometea„ i ”Gaja Aeterna„. Nazwiska pań
wchodzących w skład Rady Programowej Kongresu Kobiet i jego gabinetu
cieni, będącego nieformalnym rządem z ministerstwami, widnieją na jego
stronie internetowej. O masonkach w Polsce można się dowiedzieć np. ze
stron internetowych wspomnianych wyżej dwóch lóż.
Klub 22, Loża 28 i Kongres Kobiet
Jak twierdzą uczestniczki spotkań Klubu 22, dr Henryka Bochniarz uchodzi
za jego nieformalną liderkę i to ona z Barbarą Labudą wpadły na pomysł
stworzenia grupy kobiet określanych przez nie mianem kobiet sukcesu.
Grono kobiet Klubu 22 współtworzą takie osoby, jak np.: Małgorzata
Niezabitowska, Olga Krzyżanowska, piosenkarka Kora Jackowska, Hanna
Suchocka (była premier i ambasador Polski przy Watykanie), Nina
Terentiew (b. szefowa telewizyjnej Dwójki), Lena Kolarska-Bobińska
(dyrektor Instytutu Spraw Publicznych), Magdalena Środa, Hanna
Gronkiewicz-Waltz, Danuta Hübner, Olga Lipińska, Henryka Bochniarz,
Bożena Wawrzewska (była zastępczyni redaktora naczelnego
”Rzeczpospolitej„), Maria Szyszkowska, Ewa Plucińska, Izabela Cywińska,
Anna Popowicz (pracuje w firmie zarządzającej funduszami, kiedyś w
rządzie Bieleckiego), Anna Fornalczyk (profesor ekonomii, członek
zarządów kilku firm, współwłaścicielka firmy doradczej), Bożena Walter,
Irena Eris, Maria Wiśniewska (ekonomistka, była prezes Pekao SA). Na
swoich comiesięcznych, prywatnych spotkaniach gościły Lecha
Kaczyńskiego, Leszka Balcerowicza, Jacka Rostowskiego, Donalda Tuska.
Klubowi 22 przypisuje się pomysł stworzenia Kongresu Kobiet, który
działa od 2009 r. W skład Kongresu Kobiet wchodzą również panie związane
z tzw. Lożą 28, której nazwa nie ma związku z liczbą członków, ale z
feministycznym ”sznytem„ ich mentalności. Lożę tworzą m.in. Magdalena
Środa, Wanda Nowicka, Kinga Dunin, Henryka Bochniarz, Kazimiera Szczuka,
wskazująca Instytut Badań Literackich PAN jako miejsce jej
intelektualnej formacji za przyczyną prof. Marii Janion (Stowarzyszenie
na rzecz Humanizmu i Etyki Niezależnej.) Z IBL związany był przez lata
Jan Józef Lipski, członek Klubu Krzywego Koła, wieloletni przewodniczący
pozostającej w podziemiu wolnomularskiej loży ”Kopernik„.
Masonki w Polsce
O żeńskich lożach masońskich w Polsce ”Gaja Aeterna„ i ”Prometea„ mówią
strony internetowe obu lóż, które przynależą do francuskiej ”Róży
Wiatrów„ (”La Rose des Vents„) – Wielkiej Żeńskiej Loży Francuskiej
(GLFF).
Masonka loży ”Prometea„, dr Mirosława Dołęgowska-Wysocka, inicjowana w
loży paryskiej, należy do Instytutu Sztuka Królewska w Polsce,
promującego myśl masońską, i prowadzi swój blog w internecie, który
nazwała imieniem bogini pogańskiej – Aszery. Jest wydawcą i redaktorem
”Gazety Ubezpieczeniowej„ oraz ”Wolnomularza Polskiego„, magazynu
poświęconego w całości tematyce masońskiej (wolnomularskiej). W jego
pierwszej radzie programowej zasiadała prof. Maria Szyszkowska (Klub
22), filozof i – podobnie jak wspomniana prof. Maria Janion – członek
Stowarzyszenia na rzecz Humanizmu i Etyki Niezależnej, które wchodziło w
skład Polskiej Federacji Humanistycznej (w Europejskiej Federacji
Humanistycznej z siedzibą w Brukseli), do której należały także Barbara
Labuda, Olga Lipińska, Danuta Waniek. Szyszkowska jest autorką projektu
ustawy o rejestrowanych związkach tej samej płci, projektów ustaw
dotyczących aborcji i eutanazji.
Za aborcją
Wspomniane środowiska łączy walka o paraprawo do aborcji i propagowanie
mentalności antykoncepcyjnej. Wpis na stronie internetowej Kongresu
Kobiet pt. ”Ani kroku dalej. Demonstracja Ratujmy kobiety„ z dnia 5
września 2016 r. informuje: ”To projekt całkowitego zakazu aborcji,
który odbiera nam, kobietom, prawo do decydowania o swoim życiu i
zdrowiu. […] Będziemy demonstrować w gronie wielu organizacji
pozarządowych i inicjatyw nieformalnych„.
W ”Wolnomularzu Polskim„ z dnia 3 października 2016 r. czytamy: ”Dziś
’Czarny poniedziałek’ – dzień powszechnego strajku kobiet. Redakcja
’Wolnomularza Polskiego’ rozumie ten protest jako walkę o to, żeby każda
kobieta mogła żyć w zgodzie ze swoim światopoglądem i sumieniem,
których nie powinna narzucać innym osobom„.
W ”Rzeczpospolitej Wolnomularskiej„ masonka z loży ”Róża Wiatrów„
odpowiada Dołęgowskiej-Wysockiej: ”Jak sądzę, jest jedna dziedzina, w
której wpływy masonów-kobiet i mężczyzn wyraźnie się uwidoczniły: jest
nią popularyzacja antykoncepcji„.
Z kolei w oenzetowskich Celach Zrównoważonego Rozwoju (Cel nr 3) czytamy
m.in.: ”Do 2030 roku zapewnić powszechny dostęp do świadczeń z zakresu
zdrowia seksualnego reprodukcyjnego, w tym planowania rodziny,
informacji i edukacji, oraz włączyć zdrowie reprodukcyjne do krajowych
strategii i programów„. (Cel nr 4): ”Zapewnić powszechny dostęp do
ochrony zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz korzystanie z praw
reprodukcyjnych, zgodnie z Programem Działań Międzynarodowej Konferencji
na rzecz Ludności i Rozwoju, Pekińską Platformą Działania i dokumentami
końcowymi ich konferencji przeglądowych„.
Inicjacja okultystyczna
Światło na to, co inspiruje postawy proaborcyjne, rzuca fakt inicjacji
okultystycznej, do którego powyższe środowiska się przyznają. Na
przykład w telewizyjnym programie ”W roli głównej„ prof. Magdalena Środa
opowiada z powagą: ”Na nasze zjazdy […] w Mądralinie przyjeżdżała pewna
czarownica – prosto z Salem. I uczyła nas różnych rzeczy […]
wszystkiego nie mogę powiedzieć, bo jesteśmy związane tajemnicą i każda z
nas ma dyplom. […] w Noc Walpurgii, albo w głęboką noc bogini Hekate, i
gry, i wtajemniczenia trwają do samego rana. Efekty tego widać
oczywiście potem w życiu politycznym przez następnych 6 miesięcy. […] My
jesteśmy dobre czarownice. […] od pewnego momentu na konferencjach
feministycznych rzeczywiście pojawił się wątek wiedźm„. Również Kinga
Dunin w tekście ”Mądralińskie baby, czyli przechadzka feministyczna dla
czytelników płci obojga„ [”Teksty Drugie„, nr 4-5-6/1993] napomyka o
Nocy Walpurgii w ”Mądralinie„, miejscu zjazdów feministek pod Warszawą.
Z kolei dr Dołęgowska-Wysocka o inicjacji do masonerii mówi: ”To jest
ten obszar naszych rytuałów i obrzędów, i obrządków, o których po prostu
nie mówimy„
(por. Masoni a sprawa polska,
https://www.youtube.com/watch?v=IjptB-O4iJI).
Sprawę inicjacji do masonerii przybliża mason i masonolog prof. Tadeusz
Cegielski: ”Kandydat do loży przeżywa symbolicznie swoją śmierć i swoje
symboliczne narodziny. Ten kandydat wychodzi z głębi ziemi, czyli z izby
rozmyślań; to jest taka, na czarno udekorowana izba, w której pewne
znaki i symbole przypominają mu problem zmartwychwstania„. Jak
rozumianego, tego prof. Cegielski nie wyjaśnia. Profesor Tadeusz
Cegielski to syn Longina Cegielskiego, wicepremiera w rządzie Piotra
Jaroszewicza, odznaczony w 2005 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego
Złotym Krzyżem Zasługi, ”współbrat„ w masoństwie z Janem Olszewskim za
komuny, organizator wystawy wraz z Uniwersytetem Warszawskim ”Masoneria
pro publico bono w Muzeum Narodowym„.
Żerowanie na chaosie
Neopogaństwo, wypluwając z siebie kontrkulturę oraz okołorewolucyjny
chaos, przewrotnie określa swoją rolę jako koncyliacyjną.
Cegielski wyjawia np., że wolnomularstwo ”odkryło w sobie nowe energie, a
te znalazło w obszarze Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie ta misja
koncyliacyjna, która ma zaprowadzić pewien ład w społeczeństwie
zantagonizowanym, w społeczeństwie, w którym powstała pewna próżnia
ideowa […] że ta formuła wydaje się być bardzo atrakcyjna. I burzliwy
rozwój wolnomularstwa w Czechosłowacji, czyli w Czechach, na Słowacji,
na Ukrainie, na Węgrzech, w Rumunii, w Bułgarii, w Polsce, nawet na
Białorusi, w republikach bałtyckich, na terenie dawnej Niemieckiej
Republiki Demokratycznej, czyli w tych krajach związkowych wschodnich,
wszystko to pokazuje, że formuła wolnomularska jest atrakcyjną formułą
samoorganizowania się społeczeństwa po przejściach […] że ona taką
samoorganizację w czasach trudnych, w czasach konfliktowych może
przejąć„ (”Zrozumieć masonerię„, 5 kwietnia 2017, Stowarzyszenie Edwarda
Abramowskiego).
Pod szyldem dobra zło
Magdalena Środa, w latach 80. – tuż po powrocie z USA – wzięła udział w
konferencji naukowej poświęconej problemom macierzyństwa. Fotografie z
tej konferencji ukazują znane dziś twarze Kazimiery Szczuki, Agnieszki
Graff i innych polskich feministek. Wówczas to uczynienie prywatnych
spraw kobiet sprawami publicznymi stało się feministyczną misją
Magdaleny Środy (por. ”W roli głównej„).
Środa, będąc jedną z twarzy rewolucji kulturowej w Polsce – w ciągu
trzech dekad – oswoiła polskie społeczeństwo z nowotworami językowymi
tej rewolucji. (Feminizację języka Środa nazywa ”wyrąbywaniem„ miejsca w
języku – np. doktorka, profesorka – zamiast klasycznego: pani doktor,
pani profesor). W konsekwencji owej pracy nad zmianą języka i myślenia –
w masce filantropii i postępowości – gender, prawo do orientacji
seksualnej, prawo do aborcji, zdrowie seksualne i prawa reprodukcyjne,
związki partnerskie kaleczą system prawny także w Polsce.
Dlatego Środy nie ruszamy, ale musimy rozprawić się z myślą, którą m.in.
prof. Środa holuje. Jeśli chcemy być prawdziwie wolni.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
225. Związki zawodowe piszą do
Związki zawodowe piszą do marszałków ws. SN. "Solidarność" przeciw
Datowane na 18 lipca pismo, do którego
"Wyborcza" dotarła jako pierwsza, zostało podpisane przez niemal
wszystkie związki zawodowe i organizacje pracodawców zasiadające w
Radzie Dialogu Społecznego (RDS). Jest skierowane do marszałka Sejmu
Marka Kuchcińskiego i marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego oraz
przekazane do wiadomości premier Beaty Szydło, ministry rodziny i pracy
Elżbiety Rafalskiej i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.
Nadawczynią
jest Henryka Bochniarz - przewodnicząca RDS i szefowa Konfederacji
Pracodawców Lewiatan, która była inicjatorem powstania wspólnego
stanowiska. Podpisali się też szefowie i szefowe Ogólnopolskiego
Porozumienia Związków Zawodowych, Forum Związków Zawodowych, Business
Centre Club, Pracodawców RP oraz Związku Rzemiosła Polskiego.
Wyłamała
się za to "Solidarność", dla której miękki w tonie list okazał się zbyt
ostry. Mimo negocjacji "S" nie tylko nie zdecydowała się go poprzeć,
ale nie usiłowała wnosić poprawek - odmówiła jakichkolwiek prac nad
dokumentem.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
226. Prof. Płatek histerycznie
Prof. Płatek histerycznie broni emerytur esbeków. "To jest ustawa, którą mógłby dać najeźdźca, okupant"
"Poszłabym jeszcze dalej, uważam, że ustawa narusza też art. 40, który zakazuje tortur" - mówiła karnistka.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
227. Tragifarsa! Będą obchodzić
Tragifarsa! Będą obchodzić rocznicę "czarnego protestu". Feministki nie składają parasolek, bo jak twierdzą: "walka trwa nadal"
Organizatorki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet deklarują: "Maszerujemy, pikietujemy, demonstrujemy".
3 października w całej Polsce mają się odbyć marsze, pikiety,
koncerty i zbiórki podpisów pod projektem liberalizującym prawo
antyaborcyjne. Tego chcą działaczki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.
W tym roku protestujemy, bo walka trwa nadal.
Szykują się kolejne projekty odebrania nam wolności, godności i prawa
do wolnego wyboru. Dlatego 3 października wychodzimy na Wielką Zbiórkę.
Nie odpuszczamy, nie składamy parasolek! Zbieramy podpisy pod projektem
Ustawy Ratujmy Kobiety 2017
—nawołują feministki.
Niech
nas usłyszą! Niech nas zobaczą! Niech wiedzą, że się nie boimy! Dla nas
nie ma rzeczy niemożliwych! Nigdy nie tracimy wiary! Nigdy się nie
poddajemy! Chodźcie z nami
—podkreślają feministki.
Dlaczego
protest odbędzie się kolejny raz? Dlaczego feministki chcą obchodzić
rocznicę swojego protestu? Bo ostatnio nic o nich się nie mówi… One
twierdzą inaczej.
„Wychodzimy, bo nie składamy parasolek. Wychodzimy, bo nie odpuszczamy. Wychodzimy, bo walka nadal trwa
—można przeczytać w zapowiedzi wydarzenia.
Poza tym działaczki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet twierdzą, że żyjemy w „czarnych czasach”.
Naprawdę,
trudno zrozumieć, czym kierują się kobiety, które ubierając się
na czarno z wulgarnymi transparentami głoszą takie opinie, jak
z ubiegłorocznego „czarnego protestu”:
Rodzenie
dzieci nie czyni z nas dzieci, które należy wychowywać. Potrafimy
odróżnić dobro od zła. Potrafimy kierować swoim życiem
—mówiła na szczecińskim proteście pisarka Inga Iwasiów.
Prawo do zabijania dzieci w tym odróżnianiu dobra od zła też się jakoś mieści?
ann/Facebook/Ogólnopolski Strajk Kobiet
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
228. kiedyś w czasach "prastarych"
czarownice zlatywały się na miotłach,jaki to był dzień,nie wiem,ale jak widzę gen czarownic przetrwał w co niektórych osobnikach
i miotły został zamienione na bardziej nowoczesne narzędzia,czyli na parasolki
idąc Mistrzem ,rzeknę
"a kysz duchy przebrzydłe,a kysz "
gość z drogi
229. Demokracja według
Demokracja według „Newsweeka”: Oświecone elity wiedzą lepiej niż niższe
klasy
klasy
Taka jest część tego
społeczeństwa i zawsze była: prosta, wierząca w Boga i zabobony,
nieskomplikowana – tłumaczy prof. Magdalena Środa w okładkowym tekście
„Newsweeka”. Jej zdaniem „niższe klasy” w prawdziwej demokracji powinny
„asymilować idee oświeconych elit”. - Inteligencję da się wymienić na
ćwierćgłówków - ubolewa feministka Manuela Gretkowska.
– Tu chodzi o wymianę elit. Żeby tzw. zwykły człowiek mógł
przyjść i zająć ich miejsce. Ale kto zostanie wymieniony? Inteligencję
da się wymienić na półinteligencję albo ćwierćgłówków - mówi feministka
Magdalena Gretkowska. Założycielka Partii Kobiet narzeka na internautów,
których rozwścieczyła jej propozycja, żeby nazwę naszego kraju zmienić
na Ch***nia Niepospolita.
„Upokarzaliśmy pewnych ludzi mówiąc, iż są głupi”
Reżyser Andrzej Saramowicz w „Newsweeku” ubolewa nad „bezradnością”
swojego środowiska politycznego, które nazywa „formacją inteligencką”.
Dużo jeżdżę po Polsce i nawet w małych miasteczkach spotykam ludzi,
którzy nie jedzą mięsa – zauważa prof. Zbigniew Mikołejko. – Dziś nikt
nikogo nie będzie w Polsce tępił za to, że nie chce jeść zarżniętej kury
– żali się filozof, opisując „jak PiS dzieli Polaków”.
Prof. Mikołejko w czerwcu 2016 r. zasłynął tezą, że partia
rządząca zawdzięcza zwycięstwo chamom. – Chamem – choć nie tylko nim –
posłużył się zatem Kaczyński, aby zdobyć i utrzymać władzę w sposób
brutalny, bezczelny, bezpardonowy. Bez liczenia się z jakimikolwiek
regułami - przekonywał w „Gazecie Wyborczej”.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
230. Przed Sądem Rejonowym dla
Przed Sądem Rejonowym dla Łodzi Śródmieścia – Sądem Pracy
toczy się bowiem przeciwko Centrum Praw Kobiet proces o „odszkodowanie z
tytułu naruszenia zasady równego traktowania i dyskryminacji”. Sprawę
wniosła do sądu osoba, która przez wiele lat współpracowała z CPK
O co chodzi? Władze centrum nie chciały odpowiadać na pytania portalu
wPolityce.pl, ale jak udało nam się dowiedzieć, sprawa prawdopodobnie
związana jest z dyskryminacją pracownic jednego z oddziałów w stosunku
do pracownic innych oddziałów w zakresie sposobu wynagradzania oraz
warunków pracy. Proces toczy się od prawie trzech lat, ale dopiero
obecność publiczności na ostatniej, jawnej rozprawie spowodowała
zaniepokojenie przedstawicieli CPK. Z naszych informacji wynika, żę CPK
usiłował wyłączyć jawność rozprawy, a gdy to się nie udało, wyraziło
chęć ewentualnej ugody.
O Centrum Praw Kobiet stało się głośno, gdy w ich siedzibach, w październiku 2017 r., pojawiła się policja. Funkcjonariusze mieli nakaz przejęcia dokumentacji projektów ze środków Ministerstwa Sprawiedliwości za lata 2012-2015.Organizacja przekonywała z kolei, że jest to zemsta za organizację „czarnych protestów”. W histerię przeciwko rutynowym czynnościom policjantów, wpadły posłanki Platformy Obywatelskiej, .Nowoczesnej oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Przedstawicielki CPK narzekają też, że Ministerstwo Sprawiedliwości zaprzestało finansowania ich organizacji.
https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/388627-ujawniamy-awantura-u-feministe...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
231. Janecki: Bez odkryć pań
Janecki: Bez odkryć pań Hübner, Scheuring-Wielgus i Lempart na Kongresie Kobiet chodzilibyśmy jak porąbani
Dziesiąty już Kongres Kobiet odbywa się w Łodzi. Biorą w nim udział
m.in. była prezydentowa Anna Komorowska, reżyserka Agnieszka Holland,
prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, europosłanka Danuta Hübner, pisarka
Olga Tokarczuk, prof. Magdalena Środa, wicemarszałek Sejmu Małgorzata
Kidawa-Błońska, przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer, szefowa
Inicjatywy Polskiej Barbara Nowacka, pisarka Sylwia Chutnik, szefowa
Konfederacji Lewiatan Henryka Bochniarz, pisarka Manuela Gretkowska,
była minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Lena Kolarska-Bobińska,
posłanka koła Liberalno-Społeczni Joanna Scheuring-Wielgus, prawniczka
prof. Monika Płatek, pierwsza Rzecznik Praw Obywatelskich w Polsce prof.
Ewa Łętowska oraz Rafał Trzaskowski i Ryszard Petru. Kolejne kongresy
kobiet są dla mnie fenomenem jako doskonale równoległe w stosunku
do rzeczywistości (z małymi i nielicznymi wyjątkami). Uczestniczki
kongresów kobiet walczą o kobiety i postęp, co jest właściwie tym
samym, bo kobiety są w istocie jedynym nośnikiem postępu, a postęp bez
kobiet jest niemożliwy. Z obrad kolejnych kongresów wyłania się
obraz Polski, w której kobiety nie mają równych praw z mężczyznami
i są bez porównania częściej i na znacznie większą skalę niż w innych
państwach dyskryminowane, poniżane, molestowane, mobbowane,
wykorzystywane, ekonomicznie wyzyskiwanie, bite, maltretowane
psychicznie, instrumentalizowane, kulturowo, społecznie i politycznie
stygmatyzowane. A do tego podlegają wszelkim możliwym stereotypom,
są ofiarami zabobonów, męskiego szowinizmu, maczyzmu i seksizmu.
Właściwie każde negatywne zjawisko, jakie można by wymyślić odnosi się
do polskich kobiet – wynikałoby z tego, co o tym sądzą uczestniczki
kongresów kobiet. Z tym obrazem kobiet jest tylko taki problem, że jest
on fundamentalnie niezgodny z faktami.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
232. Jak Magdalena Środa i Danuta
Jak Magdalena Środa i Danuta Hübner razem z feministkami jako nową awangardą zbawią Polskę i UE
Jeśli
w jednym miejscu spotykają się dwa wielkie umysły, efekt musi być
piorunujący. I taki jest też skutek rozmowy Magdaleny Środy z Danutą
Hübner w „Wysokich Obcasach”. Ktoś małostkowy mógłby wprawdzie
powiedzieć, że chodzi o podlansowanie koleżanki (Hübner), która dostała
niezasłużenie niskie miejsce na liście do europarlamentu, a przecież
faktycznie chodzi o gejzer przemyśleń i pomysłów, bez znajomości których
chodzilibyśmy (jak to ujmował nieodżałowany Maciej Rybiński) „jak
poj…ani”. Choćby dlatego, że sama Danuta Hübner to mocarz myśli i czynu.
Skromnie wyliczyła tylko, że „od wiosny 2016 roku gros jej czasu
zajmował brexit”. A jeszcze są „komisja konstytucyjna”, której jest
przewodniczącą, pracująca „nad przyszłością Unii, nad nowym traktatem”.
Jest komisja ekonomiczno-monetarna, która „pilnuje rozwiązań
dopuszczających państwa spoza strefy euro do różnych ważnych
wyspecjalizowanych instytucji w rodzaju Unii Bankowej”. Poza tym pani
Hübner pisze „raporty dotyczące stabilności europejskich finansów
i rynku kapitałowego”, zajmuje się „unią bankową, unią kapitałową,
regulacjami handlowymi”. A kiedyś „odpowiadała za handel międzynarodowy,
potem za politykę regionalną”. To jednak tylko wstęp do zaprezentowania
wrogów wspaniałej przyszłości Unii Europejskiej.
To,
że wrogami wspaniałej przyszłości są mężczyźni, nie powinno budzić
kontrowersji. Szczególnie w Polsce, gdzie żyją ciołki, dla których
„żeńskie formy nadal wydają się niepoważne i niegramatyczne! To,
co męskie, ma wciąż charakter uniwersalny i jest ‘normalne’, to,
co żeńskie, brzmi niepoważnie”. Poważna prof. Danuta Hübner
odczuła to osobiście: „Często mówiono do mnie publicznie ‘Danusia’.
Nigdy nie słyszałam, by o jakimś ministrze czy profesorze mówiono w ten
sposób. Nie chodzi o spoufalanie się, tylko o ciągłą infantylizację
kobiet”. Infantylizację można by jeszcze jakoś przeżyć, ale nie
eksploatację. Bo kobiety w takich grajdołach jak Polska cechuje
„niewidzialność; pracowały, angażowały się, ale zasługi i splendor
spływał na innych”. Tak być nie mogło, dlatego Danuta Hübner nie tylko
stała się feministką, ale uznała feminizm za ruch klasowo-wyzwoleńczy.
Przecież „feministka to zwolenniczka realnej demokracji, czyli takiej,
gdzie mężczyźni i kobiety są równo traktowani, mają takie same prawa,
gdzie płeć czy orientacja seksualna nie stanowią ograniczenia czyichś
szans i możliwości. Feministka to osoba wrażliwa na wykluczenia,
pracująca nad społeczną inkluzją”. I feministka to „niekoniecznie
kobieta”. Wydawało mi się, że to demokratyczna oczywistość, gwarantowana
w konstytucjach, a tu się okazuje, że to feminizm.
Feminizm jest
niezbędny, gdyż „obecny szum nie wynika z jakiegoś nagłego odkrycia
czyjejś odmienności płciowej. To dzieło speców od narracji wyborczej,
którzy szukają sposobów, by zaktywizować jakąś grupę społeczną lub
wzmocnić polityczną tożsamość własnej. Tu nie chodzi o LGBT, czyli
gejów, lesbijki, transseksualistów; chodzi o wroga i mobilizację przeciw
niemu. LGBT to tylko instrument, na którym PiS gra swoją podłą
melodię”. Skądinąd ciekaw jestem, czym w muzyce jest „podła melodia”,
ale nie to jest najważniejsze. Istotne jest to, kto tu z kogo
rzeczywiście czyni wroga i obnosi się ze statusem ofiary.
I to faktycznie jest dzieło speców od postępowej narracji, gdzie
wszystko jest postawione na głowie, a środowiska LGBT są przedstawiane
niemal tak jak Żydzi w III Rzeszy, co jest po prostu aberracją.
„Dzisiejsza
kampania przeciwko LGBT jest częścią szerszej strategii realizowanej
z żelazną konsekwencją wobec wszystkich grup, które mają w sobie
jakikolwiek potencjał sprzeciwu wobec tej ‘złej zmiany’” – powiada
Danuta Hübner, czyniąc ze środowisk LGBT powstańców oraz bojowników
o wolność i demokrację. W podobnej roli występują
„ugenderowione” kobiety, które ponoć „niszczą rodzinę, wyrodne matki
dokonujące aborcji, feministki chodzące po ulicach pod satanistycznymi
czarnymi parasolkami”. A po drugiej stronie ze szlachetnymi powstańcami
wolności walczą wredni pisowcy, dla których „uchodźcy przenoszą
zarazki”, a Unia Europejska jest „spersonalizowana w osobach diabelsko
zarysowanych postaci Fransa Timmermansa i Guya Verhofstadta, których
karykatury czy opisy w prawicowych portalach czy piśmidłach są często
niepokojąco podobne do tych z nazistowskiego ‘Stürmera’”. Danuta Hübner
nawet nie zauważa, że to jej opis jest jakby żywcem wyrwany
ze „Stürmera” (np. owe „piśmidła” czy w innym miejscu „tzw.
Marsz Niepodległości”).
Danuta Hübner obowiązkowo odwraca kota
ogonem, bo przecież świat postępu to naiwni idealiści, a okropni
są wyłącznie pisowcy „zmieniający wektory dobra i zła. Jak u Orwella:
‘zła zmiana’ to ‘dobra zmiana’, wojna to pokój, dyktatura to demokracja,
zamordyzm to suwerenność, dzielenie społeczeństwa to wstawanie
z kolan”. Magdalena Środka podpowiada koleżance, że to zupełnie jak
u komunistów. Tak jakby to nie Danuta Hübner należała do partii
komunistycznej w latach 1970-1987, czyli już na studiach, lecz Jarosław
Kaczyński. I tak, jakby to nie dziadek i ojciec Danuty Hübner byli
ubekami, lecz ojciec Jarosława Kaczyńskiego, faktycznie żołnierz
AK i powstaniec warszawski.
Pani Hübner teraz jest już
demokratką pełną gębą, a nawet stugębnie, dlatego uważa, ze „musi
zaistnieć front antyautorytarny”. Musi, bo dzieją się rzeczy straszne:
„nie tylko o kobiety są ciągle znieważane jako potencjalne aborcjonistki
i złe matki, (…) obrażane i wykluczane [są] osoby innej orientacji
seksualnej. Chodzi też o „niepełnosprawnych, nauczycieli czy medycznych
rezydentów, których traktuje się z ostentacyjną pogardą. Chodzi
o prawników i sędziów, których instytucje są systematycznie niszczone,
o ludzi nauki, takich jak na przykład profesorowie z Centrum Badań nad
Zagładą Żydów, których dorobek jest kwestionowany, chodzi wreszcie
o instytucje kultury takie jak teatry czy muzea”. Czyli trwa pisowska
„Kulturkampf” ze wspaniałymi szermierzami wolności i cnót wszelakich,
bo z innymi Danuta Hübner się nie zadaje. Gdzieżby tam to byli
samozwańczy właściciele szkół, uczelni czy instytucji kultury. Oni mają
niezbywalne prawo posiadania nie tylko racji, ale też stosownych
instytucji. Jak „wspaniały” prof. Paweł Machcewicz, były dyrektor Muzeum
II Wojny Światowej w Gdańsku. Panie Środa i Hübner tak się identyfikują
ze „wspaniałym profesorem”, że nazywają go „Piotrem”, ale kto by się
przejmował takimi detalami jak prawdziwe imię.
Powołując się
na księdza prof. Józefa Tischnera, Danuta Hübner apeluje, by powstańcy
„wyszli ze swoich kryjówek” , gdyż „wszyscy musimy się sprzeciwić temu,
co się dzieje z naszym krajem”. Rewolucjonistka Hübner czuje ducha
czasu, podobnie jak po 1970 r. z PZPR, dlatego apeluje: „dziś naprawdę
mamy historyczny moment. Jesteśmy nie tylko aktywnymi uczestniczkami
różnych przemian w polityce, nauce, kulturze, ale same inicjujemy
zmiany, poszerzamy pole solidarności, budujemy nowe, szerokie więzi,
poszerzamy poszczególne sprawy”. Tak jest, trzeba pójść śladem Marksa,
czyli niedawnej fascynacji Danuty Hübner, a konkretnie jego XI tezy
o Feuerbachu, że „filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat,
idzie jednak o to, aby go zmienić”. Tym bardziej że „nie tylko Polska
jest zagrożona autorytaryzmem, populizmem, nacjonalizmem. Te choroby
rozprzestrzeniają się po całej Europie”.
Kto może walczyć z plagami zagrażającymi Europie i światu? Oczywiście nowa awangarda ludzkości, czyli kobiety.
Albowiem „w wielu ważnych dla przyszłości kwestiach – przede wszystkim
społecznych, antyprzemocowych, edukacyjnych, zdrowotnych, równościowych,
również klimatycznych – jest więcej pokrewieństwa między kobietami
z różnych krajów niż między kobietami i mężczyznami wewnątrz jednego
kraju”. A to dlatego, że „kobiety mają inną niż mężczyźni percepcję
świata, inne bolączki, inne potrzeby, bardziej wsłuchują się w głos
słabych, wykluczonych, jak również – z racji funkcji wychowawczych –
w głos najmłodszych, a więc i przyszłych pokoleń. Potrzeba nam kobiecych
sojuszy”. Innymi słowy, „kobiety wszystkich krajów łączcie się!”.
To historyczna konieczność, gdyż „jeśli załamie się model liberalny,
stery przejmą populiści i eurosceptycy, nie da się utrzymać osiągnięć
równościowych na poziomie narodowym, bo zostaną zniwelowane
te na poziomie unijnym, które pełnią funkcję zabezpieczającą
i wskazującą drogę”. Tak jak kiedyś drogę wskazywał Związek
Socjalistycznych Republik Sowieckich, a sowiecka partia komunistyczna
była awangardą ludzkości.
autor:
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
233. Wiosna chce niezależnej
Wiosna chce niezależnej komisji ds. pedofilii w Kościele. To inicjatywa Scheuring-Wielgus i Labudy
partii Wiosna powstaje zespół, który ma przygotować projekt ustawy o
powołaniu niezależnej komisji ds. zbadania przypadków pedofilii w
polskim Kościele w latach 1989-2019 - dowiedziała się PAP. Na czele
zespołu ma stanąć posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, kandydatka Wiosny
do PE.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
234. Środa, Fuszara i Bochniarz
Środa,
Fuszara i Bochniarz piszą do Schetyny: "Razem wygrać dla Polski!".
Kongres Kobiet chce równego podziału miejsc na listach…
w imieniu Kongresu Kobiet wystosowały do szefa PO list otwarty, w którym
domagają się uwzględnienia na listach wyborczych rzeczywistego
parytetu. Feministki podkreślają też: „Chcemy razem wygrać dla Polski”.
Zatroskane
o los Polski przedstawicielki Kongresu Kobiet powinny wspomóc
PO w walce wyborczej przed jesiennymi wyborami dla Parlamentu.
Szanowny
Panie Przewodniczący! Kongres Kobiet, największy ruch społeczny
w Polsce, a także organizacje stowarzyszone, zwracają się do Pana
z apelem o uwzględnienie naszych obywatelskich postulatów
—piszą do Schetyny Henryka Bochniarz, Magdalena Środa i Małgorzata Fuszara.
Panie
w imieniu Kongresu Kobiet domagają się od szefa PO uwzględnienia
na listach wyborczych rzeczywistego parytetu. W ramach propozycji „3x50”
Kongres proponuje, by 50 proc. kandydatów na listach wyborczych
stanowiły kobiety, ale – co ważne – domaga się również,
by zagwarantowano im 50 proc. pierwszych miejsc – w pierwszej piątce
wedle propozycji znalazłyby się co najmniej dwie kobiety – i 50 proc.
miejsc ostatnich.
Skąd te postulaty? Propozycje te miałyby
uchronić kandydatki do parlamentu przed parytetem fikcyjnym, gdy kobiety
przy tworzeniu list spycha się na pozycje „niebiorące”. –
Zbliżające się wybory nie mogą się zamykać w kręgu osób związanych z partyjnymi układami. Czas zwrócić uwagę na aktywność kobiet
—stwierdziła prof. Magdalena Środa.
Proponujemy
listę kobiet aktywnych, silnych, rozpoznawalnych, liderek swoich
regionów, kobiet mających doświadczenie, umiejętności polityczne,
mających niemałe sukcesy wyborcze
—podkreślają sygnatariuszki listu.
Henryka
Bochniarz, przewodnicząca Kongresu Kobiet, oraz Magdalena Środa
i Małgorzata Fuszara, należące do rady programowej Kongresu
podkreślają też:
Ponieważ zależy nam na tym,
by najbliższe wybory wzmocniły demokrację w Polsce, chcemy by miały one
charakter nie tylko partyjny, ale i obywatelski. Ludzie są zniechęceni
partyjną hegemonią i partyjnymi roszadami, dajmy obywatelom /obywatelkom
nie tylko głos w tych wyborach ale również „biorące” miejsca
na listach wyborczych.
Aby zmienić sytuacje
w Polsce panie stworzyły listę proponowanych i popieranych przez
Kongres Kobiet kandydatek. Znalazły się na niej między innymi Agata
Diduszko-Zyglewska, Joanna Scheuring-Wielgus, Joanna Mucha i Barbara
Nowacka. Niezły absurd. Nikt jak one nie zatroszczy się o los kobiet
w naszym kraju.
Co na to PO? Szef kampanii wyborczej
partii Krzysztof Brejza zapewnia w rozmowie z „Wyborczą”, że parytety
były, są i będą dla Platformy priorytetem, ale decyzje o ostatecznym
kształcie list będą podejmowane przez władze poszczególnych ugrupowań
koalicji, którą chce stworzyć PO.
ann/”Gazeta Wyborcza”
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
235. To będzie szok dla wściekłych
To będzie szok dla wściekłych feministek! Polska w europejskiej czołówce [INFOGRAFIKA]
wiele z nich doświadcza rozmaitych form przemocy. Kreują one Polskę jako
kraj, w którym dola kobiet jest niezwykle ciężka. Ten raport pokazuje
jak bardzo mijają się one z prawdą. OECD opublikowało raport, który
następnie trafił do internetu.
OECD opublikowało raport, który następnie trafił do internetu. Wynika
z niego jednoznacznie, że najniższy odsetek przemocy wobec kobiet
został odnotowany w takich krajach jak Szwajcaria, Austria, Chorwacja,
Polska, Słowenia, Ukraina oraz Hiszpania.
Bardzo ciekawie wygląda natomiast przeciwny biegun. Najwiecej
przemocy wobec kobiet odnotowano w takich krajach jak Turcja, Łotwa i
Albania. Bardzo źle wypadły także stawiane czasem za wzór w realizacji
równouprawnienia kraje skandynawskie, Wielka Brytania i Francja.
Z całą pewnością nie bez znaczenia jest tutaj czynnik kulturowy.
Państwa, w których kultura chrześcijańska wciąż odgrywa znaczącą rolę,
są znacznie bezpieczniejsze aniżeli kraje, w których silny jest islam
oraz ateizm.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
236. lewaczka UPADŁA obsesjonatka
To
już nie są kpiny. Środa szydzi z polskich świętości: Matka Boska
wygrała dla PiS Bitwę Warszawską, a Żołnierze Wyklęci to fetysz
próbuje prowokować: W katolickim kraju przemoc stanowi tradycyjne
narzędzie porządkowania relacji w obrębie „świętej rodziny”
Nagonka Środy na PiS
PiS
potrafił po mistrzowsku wykorzystać katastrofę smoleńską do zbudowania
mitu, który stał się fundamentem ich władzy. Troskliwie odkurzył
Żołnierzy Wyklętych i uczynił ich fetyszem dla odradzających się
ruchów nacjonalistycznych
—napisała Magdalena Środa w felietonie dla „Gazety Wyborczej”.
Pogarda dla polskich wartości
Skąd u Środy tyle pogardy dla polskich wartości i naszej historii?
W rocznicę
Bitwy Warszawskiej zaprzęgnie w swoje szeregi Matkę Boską, która – jak
wiadomo – bitwę tę dla PiS wygrała. Partyjne, rytualne wielbienie Matki
Boskiej ma podnieść rangę partii do rządu bytów wiecznych, a przy okazji
zastąpić konwencję stambulską, bo skoro kobieta (Maryja) darzona jest
przez władze taką miłością, to po co reszcie kobiet prawa?
—stwierdziła.
Czyżby
feministka nie wiedziała, że Bitwa Warszawska od dziesięcioleci
nazywana jest Cudem nad Wisłą, a zwycięstwo nad bolszewikami zostało
i wywalczone i wymodlone. Łatwiej jak widać o prymitywne uwagi
i nazywanie 100. rocznicy tej wielkiej bitwy „sobotnim teatrum”
i „świętem irracjonalności, przesądów i zabobonów”.
Poszerza się wiara w cuda, w działanie sił nadprzyrodzonych i w nadprzyrodzoną moc samego Kaczyńskiego
—pisze Środa.
Stwierdziła
też, że PiS ukonstytuuje 15 sierpnia kanon narodowo-religijnego kiczu.
Środa w „Wyborczej” cynicznie odnosi się też do tego, że w czasie tak
wielkich uroczystości nie brakuje odniesień religijnych.
(..)
rytualna, obrzędowa religijność zleje się w jedno z pompatycznym,
sentymentalnym militaryzmem (msze, żołnierze na koniach, rekonstrukcje
historyczne, łzy w oczach)
—pisze z pogardą.
Jak
to u Środy nie zabrakło przytyków do Jarosława i Lecha Kaczyńskich oraz
prezydenta Andrzej Dudy. Na koniec feministka wyrzuciła
z absurdalne oskarżenia:
Państwo, kultura, historia,
religia zostaną totalnie zawłaszczone przez PiS. Bo naród to partia,
a partia to naród. A od poniedziałku zaczną się normalne
policyjne rządy.
Obsesyjne atakowanie rządu,
Jarosława Kaczyńskiego, prezydenta Dudy i katolików przez Magdalenę
Środę pokazuje stale rosnący poziom pogardy. Mamy dla niej złą
wiadomość. Jej frustracja nie zepsuje nam pięknego świętowania.
aes/”Gazeta Wyborcza”
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
237. Histeryczny atak Środy!
Histeryczny atak Środy! Atakuje PiS i Kościół: "Wielki Wałęsa to dziś Bolek, wolność to - zdrada. Skradli nam prawie wszystko"
zwycięstwa to porażki, nasza wolność to - zdrada. Skradli nam, skradli
nam prawie wszystko” - pisze w histerycznym i jednocześnie pełnym
pogardy felietonie dla „Gazety Wyborczej” Magdalena Środa. Feministka
pisze o propagandowym truciu wymyślonym przez nazistów, które dziś
znalazło naśladowców.
CZYTAJ TEŻ:
Histeria Środy
Jak
słyszę słowo „rodzina”, to wiem, że nie chodzi o miłość i wzajemną
troskę, ale o wykluczenie i potępienie tych, którzy - według dysponentów
języka – ze słowem „rodzina” nie mają nic wspólnego. (…) Gdy słyszę
„Chrystus”, widzę jego agresywnych wyznawców i „rycerzy”, którzy uznają
zasadę „nienawidź bliźniego swego”
—pisze feministka na łamach „GW”.
Środa
widzi i słyszy rzeczy, których nie ma, albo są całkiem inne niż się jej
wydaje. Pisze wprawdzie, że na naszych oczach słowa i pojęcia zmieniają
znaczenie, po czym sama je zmienia odbierając osobom przywiązanym
do tradycyjnych wartości prawa do walki o nie. Twierdzi, że PiS
i katolicy „ukradli” takie słowa jak: „rodzina”, „życie” i „demokracja”.
„Rodzina”
to jej patriarchalna głowa posiadająca wszystkie prawa, włącznie
z prawem przemocy, posłuszna żona, której jedyną funkcją jest rodzenie,
wychowanie i sprzątanie oraz dzieci, które są beneficjentami 500 plus
—pisze feministka w „GW”.
Po czym stwierdza, że rodzina to teraz tylko „zbiorowa wdzięczność dla PiS wyrażana w głosowaniach”.
Słowo
„demokracja” to dziś rządy despotyczne ubrane w dekoracje lasu rąk
głosujących w parlamencie za decyzjami despoty oraz klaszczących
na jego cześć
—stwierdza.
Magdalena Środa
stwierdza też, że ofiarą ataku padło słowo „solidarność”. Z żalem
stwierdza, że kiedyś była to nazwa związku zawodowego:
Dziś
„solidarność” to nazwa dość marginalnego ugrupowania opartego
na „społecznej nauce Kościoła”; ideologicznego,
roszczeniowego, wykluczającego
—napisała.
Wielki Wałęsa to dziś Bolek, nasze zwycięstwa to porażki, nasza wolność to - zdrada. Skradli nam, skradli nam prawie wszystko
—stwierdziła Magdalena Środa.
Jak
widać, feministka ciągle próbuje stawiać się w roli autorytetu
moralnego. „Gazeta Wyborcza” na wszelkie sposoby próbuje uderzać w Prawo
i Sprawiedliwość. Środa służy pomocą.
aes/”Gazeta Wyborcza”
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
238. Wulgaryzmy, usprawiedliwianie
Wulgaryzmy, usprawiedliwianie przemocy, prowokacje. "Margot" w Radiu Zet: "Jestem kobietą. Jestem kobietą niebinarną"
Mam w dowodzie jestem mężczyzną, tak zostałem przez medyków zakwalifikowany
— powiedział w programie „Gość Radia Zet” Michał Szutowicz, ps.
Margot z Kolektywu LGBTQ „Stop bzdurom”. Sprawa jest całkiem prosta.
Oprócz cech płciowych takich
jak narządy płciowe, jest coś takiego jak płeć społeczno-kulturowa.
To jest nic nowego — zaznaczył. Nie odnajduję się zupełnie w roli męskiej — dodał.
Na pytanie, dlaczego nie zmieni płci, odpowiedział: To nie
jest tak, że nie chce dokonać korekty. Ja jestem osobą niebinarną. (…)
Jestem kobietą. Jestem kobietą niebinarną. Nie identyfikuję się jako
kobieta, jako mężczyzna. Michał Szutowicz narzekał na stosunek Polaków
do społeczności LGBT. Zakłada się, że te osoby [LGBTQ] są złe. Ciężko
wam będzie, kochana Polsko, [bo nie wiecie] co te osoby
mają do powiedzenia — powiedział. Odnosząc się do ataku na kierowcę
furgonetki Fundacji Pro - Prawo do Życia, stwierdził: To nie jest
chuligaństwo. Chuligaństwo jest wtedy, kiedy działasz ze względu
na niski cel. Gdy Beata Lubecka zauważyła, że Szutowicz był prowodyrem,
gość odpowiedział: Nie, nie jest to prawda. (…) Przez większość
nagrania (…) ja przed tym samochodem siedzę i wiążę buty. Dziennikarka
przypomniała jednak, że aktywista LGBT popychał kierowcę. Wszyscy mają
własne oczy, własny rozum. Ja chciałbym zapytać, czego doświadczają
osoby z mojej społeczności — stwierdził. Jesteśmy
regularnie szarpane i bite przez policjantów. (…) I gdzie jest prawo?
A prawda jest taka, że prawo ma osoby, które nim zarządzają - są policja
i prokuratura. One nie są zainteresowane LGBTQ— grzmiał
Michał Szutowicz. Jak zaznaczył:Stosujemy nietuzinkowe formy. Szutowicz
w programie dwukrotnie użył wulgaryzmów. Beata Lubecka szybko
zareagowała na to skandaliczne zachowanie upominając gościa.
Atak na wiarę
Dziennikarka Radia Zet zadała również pytanie o sprofanowanie figury Chrystusa na Krakowskim Przedmieściu. Ja jestem chrześcijanką również, ten Chrystus należy również do mnie. (…) To oburzenie nie dotyczy uczuć religijnych — grzmiał Margot. Istnienie nas jest bardzo obraźliwe dla heteronormatywnych Polaków — zapewniał. Rzesza teologów, księży nie widzi w tym problemu — dodał.
Życie prywatne
W rozmowie padło też pytanie o życie prywatne Szutowicza. Jestem
anarchistą, jeszcze rok temu była bezrobotna. Jem żarcie ze śmietników
— mówił. Margot odniósł się też do związku ze swoją partnerką
występującą pod pseudonimem „Łania”. Czekamy na ślub kościelny.
Jesteśmy osobami poliamorycznymi. Ja mam jeszcze partnera. Łania
ma swoje partnerki — przyznał. Nie mam kontaktu ze swoją rodziną. Jak
każda dobra chrześcijanka odcięłam się od swojej rodziny —
powiedział Szutowicz. Odnosząc się do swojej rodziny, bez
zażenowania opowiadał: Mam
babcię, która jest postkomunistką i antysemitką. Chciałaby, żeby
wszystkich Żydów wybito. (…) Druga babcia ogląda TVP Info i słucha Radia
Maryja, nienawidzi wszystkich. (…) Jeśli chodzi starych, to różnie…
Rozliczenia
Padło
również pytanie o rozliczenia Kolektywu, który współtworzy Margot.
Środowisko nie udzieliło dziennikarzowi „Wprost” odpowiedzi na pytanie
o źródła finansowania. Nie będziemy rozliczać się z dziennikarzem.
Będziemy rozliczać się z naszą społecznością — stwierdził Margot.My się
rozliczamy ze Zrzutką — podkreślił. Na słownych
prowokacjach ze strony Szutowicza się nie skończyło. W tle, za jego
plecami, można było zauważyć wycięty wizerunek św. Jana Pawła II. Trudno
to jednak uznać za wyraz dewocji.
gah/Radio Zet
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
239. Strajk Kobiet powołał Radę
Strajk Kobiet powołał Radę Konsultacyjną. Kto wszedł w jej skład?
Na zorganizowanej w niedzielę konferencji podany został jej wstępny skład. Podane zostały także najważniejsze założenia.
Rada ma pracować nad tym, by głosy protestów, które odbywają się w Polsce, zebrać i uporządkować - powiedział Marta Lempart.
Pełny skład rady stanowią: Barbara Labuda, Beata Chmiel, Danuta Kuroń, Jacek Wiśniewski, Robert Hojda, Monika Płatek, Dorota Łoboda, Michał Boni i Piotr Szumlewicz. Lempart podkreśliła, że może on zostać poszerzony.
Postulaty Strajku Kobiet to również te niezwiązane z decyzją TK w sprawie aborcji.
Są wśród nich m. in. świeckie państwo, koniec z religią w szkołach, zaradzenie katastrofie klimatycznej, delegalizacja faszystowskich organizacji, wsparcie osób z niepełnosprawnością. Jak podaje Radio ZET pieniądze mają być zabrane kościołom oraz TVP i przeznaczone na ochronę zdrowia. Rząd ma na to 7 dni - to jedno z żądań Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.
Wciąż aktualnym postulatem jest dymisja rządu.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
240. Jeszcze nie zaczęli, a już
Jeszcze nie zaczęli, a już się kłócą! Awantura wokół Rady Konsultacyjnej „Strajku Kobiet”: Gdzie osoby pracujące seksualnie?
Radykalizm „Strajku Kobiet” przyniósł nieoczekiwane efekty. Oto
bowiem rozpoczął się spór wokół „rady rewolucyjnej”, czyli nieformalnego
rządu ulicznej rebelii aborcyjnej.**Gdzie kobiety
z mniejszych miast i wsi? Gdzie związkowczynie? Gdzie osoby, które
mówią publicznie o swoim doświadczeniu aborcji? Gdzie osoby
z niepełnosprawnościami? Gdzie osoby pracujące seksualnie czy osoby
wykonujące pracę opiekuńczą? Powiemy za siebie - nie widzimy w tej
radzie swojej reprezentacji– czytamy we wpisie „Syreny” na FB.
Niebywałe!
Suchanow usprawiedliwia ataki na wiernych i kościoły: To musiało się
stać. Cieszmy się, że nie doszło do gorszych aktów
Kolejne profanacje, ataki
na wiernych i akty wandalizmu nie robią wrażenia na Klementynie
Suchanow. Jedna z liderek Strajku Kobiet w rozmowie z Agatą Adamek
w TVN24 stwierdziła, że Kościół po prostu sobie na to… zasłużył.
Suchanow podkreśliła, że nie ma w sobie żalu, że do takich sytuacji
doszło. Trudno traktować takie słowa inaczej, niż jawną zachętę
do kontynuowania takich zasad.
Pytana o Radę Konsultacyjną i sformułowane przez nią postulaty, powiedziała:
Na razie
jesteśmy na etapie, gdzie po wsłuchaniu się w głosy ludzi, wczytaniu
się w to, co pojawia się na transparentach, udało nam się określić
o co ludziom chodzi. W tych postulatach zawierają się te wszystkie
rzeczy, które wywołują ludzki gniew. (…)
Pytana o postulat dymisji rządu i jak miałoby do niego dojść, Suchanow próbowała wyjaśnić:
To jest sprawa do wypracowania przez Radę, bo ja nie jestem ekspertką.
Ale Rada nie doprowadzi do dymisji rządu, nie ma takich kompetencji
—zwróciła uwagę Adamek.
Rada
może się zastanowić, jak uporządkować rzeczy, które znajdują się
dzisiaj obecnie w stanie bałaganu i ew. Rada już wtedy poszerzona, nie
w tym składzie, w którym jest, mogłaby się zastanawiać, jak
przeprowadzić resztę operacji. Jeżeli ludzie rzeczywiście są bardzo
zagniewani na rząd i chcieliby zmiany takiego rządu, to taka Rada
rozbudowana, bo jest to tylko zalążek, będzie myślała na tym, jak wyjść
z takiej sytuacji. Dlatego zależało nam, aby znalazły się tam również
osoby z byłej Solidarności, które mają doświadczenie w takich procesach
i zdajmy się na ich doświadczenie i podpowiedzi
—kluczyła Suchanow.
Dopytywana czy Strajk Kobiet będzie rozmawiać z rządem, Suchanow odpowiedziała:
Jeżeli o mnie chodzi, to osobiście nie chcę rozmawiać z rządem, ale właśnie powstała ku temu Rada, aby takie rzeczy rozwiązywać.
Dlaczego pani nie chce rozmawiać z rządem?
—dopytywała dziennikarka.
Bo nie
bardzo widzę sensu rozmowy z tym rządem, ale jeśli Rada postanowi
inaczej i znajdzie jakieś inne rozwiązanie, to ja nie mam nic przeciwko
temu. Nie będę przekładać swojej własnej opinii nad jakieś tam dobro
publiczne. Myślę, że wiele osób nie widzi tego sensu, ale jeśli zostanie
to uznane za konieczne w jakiś sposób, albo rząd nagle ogarnie się,
że będzie w stanie nie wiem co, bo chyba nikt się tego nie spodziewa,
to być może taka sytuacja zaistnieje
—kluczyła pisarka.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
241. Co Marta Lempart i jej
Co Marta Lempart i jej partnerka robiły w służbach? Dlaczego chciały pracować w ABW?
Marta Lempart stała się bardzo popularna. Sporo jej ostatnio w mediach. Głównie laurki w liberalnych mediach: Z wykształcenia
Lempart jest prawniczką. Przez wiele lat pracowała na rzecz środowiska
osób z niepełnosprawnościami. Jest współautorką ustawy o języku migowym—
czytamy w portalu natemat.pl.
Z innych źródłach możemy się dowidzieć,
że „w latach 2008–2010 pracowała w Ministerstwie Pracy i Polityki
Społecznej oraz jako dyrektorka Wydziału Programowania i Realizacji
Zadań w Państwowym Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
To wszystko prawda, ale nie cała.
Z informacji,
do których dotarł portal wPolityce.pl wynika, że Marta Lempart swoje
szerokie bogate CV próbowała poszerzyć o pracę dla służb.
W 2007
roku jej ówczesna partnerka Katarzyna K. złożyła aplikację do Agencji
Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Weryfikacja trwała ponad 2 lata, kobieta
przechodziła kolejne szczeble rekrutacji. Ostatecznie jej kandydaturę
odrzucono, nie została funkcjonariuszem. Tą drogą w 2011
próbowała pójść także Marta Lempart, ale jej starania zakończyły się
dosyć szybko. Po niedługim czasie jej kandydatura została odrzucona.
Zasadne wydaje się jednak pytanie, dlaczego tak radykalnie nastawione
kobiety próbowały dostać się w szeregi Agencji
Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Jeszcze sędziowie czy już aktywiści „Strajku Kobiet”? „Kasta” jawnie już wspiera nielegalne demonstracje i podważa wyrok TK
teoria i zapisy konstytucji, gdyż sędziowie znów przyłączyli się
do politycznego projektu i z chęcią go wspierają.
Sędziowie
Iustitia Oddział Radomski rozdali dziś protestującym obywatelom
50 egzemplarzy Konstytucji. To tam zapisano wprost, że RP jest
demokratycznym państwem prawnym i dobrem wspólnym wszystkim obywateli,
których prawa mogą być ograniczane tylko ustawą
– chwalą się radomscy sędziowie z „Iustitii”.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
242. Skąd w nich tyle nienawiści?
Skąd w nich tyle nienawiści? Gretkowska: Kaczka mnie uwiera. PiS mnie uwiera, Kościół. W....rdalać jest chirurgicznie precyzyjne
konstrukcje, językowe kłamstwa: nienarodzone dzieci, życie poczęte,
wartości chrześcijańskie, prawo i sprawiedliwość. Nie ma z kim
dyskutować. Hasło: W….rdalać jest chirurgicznie precyzyjne. Nie zostawia
się ciąży, której się nie chce, na pół wyskrobanej” - powiedziała
w rozmowie z serwisem kobieta.gazeta.pl Manuela Gretkowska. Pisarka
razem ze swoją córką uczestniczy w Strajku Kobiet i razem udzielają
wywiadu nt. obrony prawa do aborcji. Jak to w przypadku Gretkowskiej
bywa nie brakuje wulgaryzmów oraz ataków na Kościół, prezydenta i PiS.
Gretkowska za to zachwyca się Martą Lempart.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
243. Sztandarowe hasła protestów
Sztandarowe
hasła protestów - "je...ć" i "wyp...ć" - skierowane były w istocie pod
adresem Polski jako takiej. To jest istota tego "ruchu"
Nieprzypadkowo protesty - wulgarne, bolszewickie - wsparły te wszystkie ośrodki, które Polski w istocie nie chcą.
Mówiąc precyzyjnie, nie chcą polskiej tożsamości. Chcą zapewne,
by istniał obszar zwany Polską, ale ma być on właściwie pustą
przestrzenią. Sam z siebie ma nie nieść niczego oryginalnego,
wyrastającego z tysiącletnich dziejów, z bardzo głębokiego związku
z chrześcijaństwem, z walki o prawdziwą wolność. Mają tu mieszkać ludzi
jałowi, ludzie w rzeczywistości potulni, zewnątrzsterowni. Ludzie,
którzy już nigdy nie rzucą wyzwania ukrytym reżyserom i naszej,
i światowej rzeczywistości. Tak jak już pisałem w tym miejscu,
źródła procesów, których skutki obserwujemy, są złożone, i w znacznej
mierze wyrastają z przerwania transmisji narodowego kodu kulturowego,
co z kolei jest skutkiem rewolucji technologicznej. Są to zjawiska,
które trzeba starać się rozumieć. Ale też należy jednocześnie
stwierdzić, że na program, który niesie ta zła fala, zgody być
nie może. Nigdy. Nawet wówczas, gdy on zwycięży. Jego zwycięstwo będzie
bowiem końcem Polski.
Szef SSS* prof. Aleksander Smolar prezes Fundacji Batorego szykuje grunt pod wybory. RAZEM.
Szeroki strumień pieniędzy płynie do organizacji LGBT z Fundacji Batorego. Jest też specjalny fundusz na „Strajk Kobiet”
Fundacja Batorego przyznała w sumie ponad 10 milionów euro w formie
wsparcia dla wielu organizacji pozarządowych. Pieniądze przyznano
w kilku dziedzinach i podzielono je na tzw. małe oraz duże dotacje.
W tej pierwszej grupie przyznano dotacje w ramach „wzmacniania grup
narażonych na wykluczenie”. Łatwo się domyślić, że wiele organizacji
LGBT oraz zajmujących się tematyką emigrantów stało się beneficjentami
tej pomocy. Stowarzyszenie na rzecz Osób LGBT „Tolerado” otrzymało 87500
euro, a Centrum Wsparcia Imigrantek i Imigrantów 60804 euro. Z kolei
Stowarzyszenie Queerowy Maj wzbogaciło się o 30 tysięcy euro a Fundacja
Wolności od Religii otrzymała 24000 euro.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
244. Ideologiczny zlot w Łodzi.
Ideologiczny
zlot w Łodzi. Suchanow, Dalii, Holland na Igrzyskach Wolności: Od
energii ludzi zależeć będzie, czy osiągniemy to, na literę "w"
W Łodzi odbywają się
Igrzyska Wolności. Według założeń to cykl rozmów z ludźmi kultury,
biznesu i życia publicznego. W tym roku przypomina to jednak
ideologiczny zlot feministek i działaczy wspierających LGBT i Strajk
Kobiet. Dlaczego? W Łodzi o równouprawnieniu dyskutowali m.in. Helena
Dalli, komisarz ds. równości w Komisji Europejskiej, Anne Applebaum,
Agnieszka Holland i Klementyna Suchanow. Tegoroczna edycja wydarzenia
skupiła się na problemie praw kobiet i osób LGBTQ+ oraz równości płci.
Ideologia w czystej postaci!
Suchanow o planach Strajku Kobiet
Rządzący boją
się, więc kombinują. Ale my też kombinujemy. Od energii ludzi zależeć
będzie, czy osiągniemy to, co wołamy na literę „w”
—mówiła Klementyna Suchanow ze Strajku Kobiet podczas Igrzysk Wolności.
Dodała, że po kilku protestach rząd nie ustąpi, ale Strajk Kobiet też nie nie ustąpi i będzie planował kolejne posunięcia.
Uruchamiamy
rozmowy ze związkami zawodowymi różnych branż, by sprawdzić, czy uda
się nam zrobić coś razem. Ale sytuacja covidowa wyklucza normalny
strajk, więc będziemy się zastanawiać nad innymi formami strajkowania.
Chcemy przenieść pola bitwy na inne sfery
—zapowiedziała Suchanow.
Poinformowała też, że jednym z ważniejszych postulatów Strajku Kobiet jest legalna aborcja.
Nie wiem, czy się uda teraz, ale że się uda – to tak. To się kiedyś zmieni. Wygra siła młodych, siła postępowa
—stwierdziła.
Helena Dalli, komisarz UE ds. równości, upomina
Helena Dalli, komisarz UE ds. równości w swoim przemówieniu upominała się o prawa człowieka.
Prawa
człowieka są dane wszystkim, musimy byś otwarci, szanować tożsamość
płciową. Komisja Europejska ma zapewniać ich przestrzeganie. A politycy
mają obowiązek budować społeczeństwa, które są równe. Państwa
członkowskie muszą zapewnić podstawowe prawa osobom LGBTIQ, muszą w tych
kwestiach współpracować z agendami UE
—podkreślała i dodała, że osoby LGBT są często ofiarami przemocy.
UE musi być unią państw, w której każdy może być tym, kim chce, i kochać, kogo chce, bez ryzyka wykluczenia
—mówiła Dalli.
Szkoda,
że na Igrzyskach Wolności o wolności chociażby wierzących, rodzin nikt
nawet nie wspomniał. Czyżby prawa człowieka i wolność, to coś
co przysługuje tylko społecznościom wspierającym LGBT?
aes/lodz.wyborcza.pl/
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
245. Strajk Kobiet rezygnuje z
Strajk Kobiet rezygnuje z poniedziałkowych blokad Warszawy! Poparcie prysło? Suchanow zapowiada jednak "blokadę Sejmu"
autor: Facebook/
Suchanow o „fali represji”
Zauważamy powrót
fali represji, które zaczynają się od miękkich działań, ale mogą się
skończyć inaczej. Mamy wrażenie, że zaczyna się coś poważnego i chcemy
wysłać sygnał, że to zauważamy, i że nikogo nie pozostawimy samego.
Każda osoba (represjonowana) może liczyć na naszą pomoc
—oświadczyła Suchanow podczas konferencji prasowej w warszawskiej siedzibie Ogólnopolskiego Strajku Kobiet (OSK).
Policja ma nowe rozkazy
—oceniła
Agnieszka Czeredecka z OSK. Jak przyznała, „na początku nasze spacery
były spokojne i policjanci i policjantki po prostu towarzyszyli
(protestującym)”, to teraz „całkowicie zmienili taktykę”. Czeredecka
zapewniła, że OSK ma już wypracowane mechanizmy wsparcia prawnego
i psychologicznego w całej Polsce. Zapowiedziała również uruchomienie
funduszu solidarnościowego.
Jeśli zamkniecie, zatrzymacie jedną osobę, przyjdzie 100, 200, 300, tysiące osób następnych. Przyjdą po nią
—zapewniła Czeredecka.
Koordynatorka
Grupy Prawnej Stowarzyszenia „Kampania Przeciw Homofobii” mec. Karolina
Gierdal poinformowała o prowadzonej już pomocy prawnej. Przekazała,
że tylko w Warszawie zaangażowało się w to prawie 120 prawników, a część
z nich jest gotowa stawić się w komisariacie policji na każde wezwanie.
Zapewniła, że podobne grupy adwokatów działają w innych miastach.
Według
mec. Gierdal, od 22 października w samej Warszawie zatrzymano „nie
mniej niż 35 osób”, a najwięcej nocą z 22 na 23 października.
Osoby,
które były zatrzymane wtedy, otrzymały głównie zarzuty czynnego udziału
w zbiegowisku. Osoby, które były zatrzymywane po 23 października,
otrzymywały już raczej zarzuty dotyczące znieważenia funkcjonariusza,
czynnej napaści na funkcjonariusza, bądź naruszenia nietykalności
cielesnej funkcjonariusza. Jedna osoba dostała zarzuty dotyczące
zniszczenia mienia ruchomego. W przypadku jednej z osób, pojawił się
również wniosek o zastosowanie wobec niej tymczasowego aresztowania.
Wniosek ten nie został uwzględniony przy sąd, i w najbliższy czwartek
odbędzie się posiedzenie, na którym sąd zajmie się odwołaniem, złożonym
przez prokuraturę
—relacjonowała adwokat.
Mec.
Gierdal mówiła też o „sygnałach” dotyczących stosowania tortur. Według
niej, pracownicy Zespołu „Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur” (KMPT)
przy Rzeczniku Praw Obywatelskich otrzymali informacje „o osobie, która
została dotkliwie pobita - według niej - na komendzie policji”.
Osoba
ta, co zarejestrowali pracownicy KMPT, miała obrażenia na swoim ciele.
Nie pozwolono jej skontaktować się z pełnomocnikiem, mimo tego,
że dysponowała ona numerem antydepresyjnym, pod którym my dyżurujemy.
Nie poinformowano również osoby najbliższej, którą ta osoba (zatrzymana)
wskazała, jako osobę do kontaktu
—relacjonowała mec. Gierdal.
Prawniczka
wskazała również na przewożenie niektórych zatrzymanych do komend
policji, które nie były właściwe według miejsca zatrzymania i „wywożone
poza Warszawę”, co utrudniało dotarcie do nich prawnikom.
Także takie osoby otrzymały od nas pomoc
—podkreśliła mec. Gierdal.
Marta
Krzynówek z OSK podsumowała „represjonowanie” w szkołach
i na uczelniach. Według niej, w samej Warszawie „strajkowało ok.
10 tysięcy uczniów z ponad 40 szkół”, a „bardzo wiele z tych strajków
odbyło się przy wsparciu nauczycieli i dyrektorów”. Krzynówek
relacjonowała, że do OSK napływają też informacje o „próbach
zastraszania uczniów, ograniczania możliwości wypowiedzi”.
Uczniowie
spotykają się głównie z groźbami wydalenia ze szkoły, usuwaniem
z lekcji zdalnych za symbol Strajku Kobiet (błyskawicę) w miejscu
zdjęcia profilowego, są też uporczywie wzywani ich rodzice na rozmowy
i trwa przekonywanie, że jednak dziecko powinno się zająć nauką,
nie strajkowaniem
—mówiła. Według Krzynówek OSK
spotyka się również z informacjami o „przekazywaniu danych
protestujących uczniów do kuratoriów oświaty, a nawet dosyć osobliwymi
próbami zastraszenia, jak groźby niedopuszczenia do bierzmowania”.
Suchanow,
odnosząc się do pytania o dalszy rozwój wydarzeń, podkreśliła, że „nie
ma w zasadzie żadnego wyjścia z tej sytuacji, jak rezygnacja z tego,
żeby jeszcze bardziej nie wkur..ać, obywatelek zwłaszcza”.
Czujemy
się w tym momencie, w tym kraju, zagrożone. Jest masa kobiet, które
piszą, że nie będą rodzić w tym kraju, bo nie czują się tutaj
bezpiecznie. Tutaj powstają represyjne warunki w stosunku do kobiet.
A jeśli chodzi o naszą strategię, to jest wypowiedzenie wojny. Ta wojna
już trwa, a posuwanie się dalej, to jest wypowiadanie totalnej wojny
—zaznaczyła Suchanow.
Co dalej?
Spacery
będą na pewno. To zależy od obywateli. Natomiast jeśli chodzi o nasze
działania, to będziemy przedsiębrać różne działania
—powiedziała Klementyna Suchanow, zapowiadając na środę „blokadę Sejmu”.
W Warszawie
zawieszamy poniedziałkowe blokady, stolico - prosimy zbieraj energię
na środę i czwartek. Pójdziemy razem zawnioskować!
—można przeczytać w mediach społecznościowych Strajku Kobiet.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
246. Szczery wpis Kuczyńskiego:
Szczery wpis Kuczyńskiego: Nie daj Bóg, by feministyczna i proaborcyjna lewica zdobyła władzę. Urządzą totalitaryzm

dyskusji, nierealne do spełnienia i pełne radykalizmów żądania sprawiły,
że Strajk Kobiet zaczyna powoli iść drogą Komitetu Obrony Demokracji.
Na Twitterze pojawiła się ciekawa informacja dotycząca zasięgów, jakie
Strajk Kobiet osiąga w sieci. Okazuje się, że spadek zasięgów
wyniósł aż 97 proc.!
Temat StrajkKobiet praktycznie przestał istnieć w social
media. Spadek zasięgów interakcji o 97 proc. 3 główne spadków:
Eskalacja żądań (spadek 30 proc. publikacja), brak pomysłu na formę
protestów (case #KOD), bardzo duży spadek zainteresowania: powołanie tzw
rady konsultacyjnej
—czytamy.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
247. Miała być "Blokada Sejmu",
Służby
wyłączyły w środę Wiejską z ruchu. Wzdłuż całej ulicy ustawione są
barierki. Terenu strzegą policjanci i żołnierze Żandarmerii Wojskowej.
Na rondzie de Gaulle’a doszło do przepychanek i utarczek słownych z
policją. Funkcjonariusze częściowo usunęli protestujących z ronda, ale
kolejne osoby cały czas wychodzą z bocznych uliczek i próbują blokować
przejazd. Niektórzy mają ze sobą odpalone świece dymne i race -
relacjonuje Tomasz Zieliński z tvnwarszawa.pl.
18:06
Przed Sejmem zbiera się coraz więcej osób. - Nie ma jeszcze żadnych przemówień. Jest spokojnie. Uczestnicy manifestacji gromadzą się naprzeciwko szpaleru policji. Starają się trzymać dystans społeczny. Mają ze sobą transparenty i tęczowe flagi. Można też dostrzec symbol błyskawicy. Tym razem hasła na transparentach nie są wulgarne - opisuje Michał Gołębiowski z TVN24.
18:26
Protest wyruszył w kierunku placu na Rozdrożu. Uczestnicy chcą przenieść się przed siedzibę Ministerstwa Sprawiedliwości.
Pochód został zatrzymany przez policję w Alejach Ujazdowskich. Jak relacjonuje reporter TVN24 Michał Gołębiowski, funkcjonariusze zablokowali przejście na wysokości alei Róż.
-
19:11
Czoło marszu skręciło z Marszałkowskiej w Aleje Jerozolimskie. Zmierza w stronę ronda de Gaulle'a.
-
19:07
- Idziemy dalej. Mamy niedaleko do miejsca, gdzie kompletnie nas się nie spodziewają. Idziemy dalej wymierzać sprawiedliwość - mówi do protestujących Magda Lempart, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.
-
19:03
- Marsz kieruje się spontanicznie, w taki sposób, jak pozwala policja - relacjonuje Michał Gołębiowski z TVN24. Uczestnicy zmierzają w stronę ronda Dmowskiego.
-
19:03
Wstrzymano ruch autobusów i tramwajów ulicą Marszałkowską .
-
18:58
-
-
Kilka tysięcy protestujących zgormadzonych
pod TVP wypełnia plac Powstańców Warszawy i okoliczne uliczki. Od gmachu
budynku odgradza ich kordon policji i bariery. Wznoszone są okrzyki
„Kłamcy”, „Wyp…” czy „Rewolucja jest kobietą”. Uczestnicy
demonstracji mają ze sobą transparenty z hasłami takimi jak „Piekło
kobiet”, „Urodzę wam lewaka” czy „Aborcja prawem człowieka”. Niektórzy
trzymają flagi biało-czerwone, a także tęczowe, Strajku Kobiet i Razem.
Z ustawionej na placu platformy uczestnicy protestu wypowiadają się
w formule „wolnego mikrofonu”. Inna
grupa protestujących początkowo pozostawała w okolicy ronda
de Gaulle’a. Policjanci jednak udrożnili tam ruch, a demonstranci
przeszli na Nowy Świat. Przejście grupy w kierunku ul. Świętokrzyskiej
policja zablokowała na wysokości ul. Ordynackiej. Bocznymi ulicami
ta część protestujących dołączyła potem do zgromadzenia pod
siedzibą TVP. 20:59
- Policja wydaje komunikaty o tym, że jeżeli protestujący nie rozejdą się, rozstaną użyte środki przymusu bezpośredniego. Funkcjonariusze zaczynają się przegrupowywać i zawężać kordon wokół placu. Część protestujących odchodzi z placu Powstańców Warszawy - mówi Tomasz Zieliński z tvnwarszawa.pl.
21:30
Cześć protestujących kieruje się w Warecką.
- Wejścia na plac Powstańców Warszawy są otoczone przez policję. Są sytuacje, że policjanci legitymują osoby próbujące stąd wyjść oraz zgromadzonych na placu. Zdarza się to cały czas, było tak również wcześniej w innych miejscach protestu - opisuje Tomasz Zieliński z tvnwarszawa.pl.
21:39
Pobił mnie policjant, potrącił mnie - twierdzi
Czarzasty, który razem z Anną Marią Żukowską wyszedł z Sejmu i poszedł
na demonstrację. Gdy obydwoje próbowali wrócić policjant nie chciał
wpuścić marszałka, bo ten nie miał legitymacji.
Próbowaliśmy z marszałkiem Czarzastym wejść do Sejmu, wracając z
demonstracji. Pan marszałek nie miał przy sobie legitymacji, ja ją
miałam, jako posłanka wylegitymowałam się i zaświadczyłam tożsamość
marszałka Sejmu, tak jak każdy obywatel ma prawo zaświadczyć o
tożsamości innego obywatela. Nie przyjęto tego zaświadczenia, policjant
upierał się, że nie przepuści pana marszałka. Doszło do blokowania
fizycznie przejścia panu marszałkowi Czarzastemu, policja nie zachowała
się profesjonalnie, nie zna przepisów. Zachowała się moim zdaniem
agresywnie - mówiła posłanka.
21:23
Wszystkie te demonstracje kosztowały już życie wielu
osób. Macie krew na rękach. Łamiecie art. 165 [kodeksu karnego - red.].
Powtarzam, nie powinno was być w tej izbie. Dopuściliście się zbrodni - mówił Kaczyński.
Na okrzyki "będziesz siedział" odpowiedział, że "Jeżeli w Polsce będzie praworządność, to wielu z Was będzie siedziało".
21:22
W Sejmie na mównicy pojawił się prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Najpierw to łaskawie zdejmijcie te błyskawice SS-mańskie - powiedział do posłów opozycji.
21:45
Przy skrzyżowaniu Wareckiej z placem Powstańców Warszawy doszło do
przeychanek z policją. Jak podaje nasz reporter Tomasz Zieliński,
funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego.
21:40- Wszystkie wloty na plac Powstańców Warszawy zostały obstawione przez policję. Protestujący zostali wypchnięci na boczne uliczki. Plac jest już całkowicie pusty - mówi Tomasz Zieliński z tvnwarszawa.pl
22:09
Mamy monitoring tego, co się stało. Na tym monitoringu jest
zarówno obraz, jak i głos. Pan wicemarszałek usiłował przejść przez
kordon policji, nie miał legitymacji, miał zasłoniętą twarz, policja nie
chciała go przepuścić, po czym interweniowały posłanki jego klubu,
policja przestała blokować przejście - mówił Terlecki.
Dodał, że przez chwilę trwała sprzeczka, a na monitoringu nie widać
ruchów, które mogłyby wskazywać na naruszenie nietykalności cielesnej
pana marszałka.
Rzeczywiście, na początku coś takiego miało miejsce, kiedy policja
stała w kordonie, a wicemarszałek się przepychał. To jest komedia, którą
opozycja odgrywała na sali sejmowej w sytuacji, gdy manifestacja pod
Sejmem się nie powiodła, przyszło niewiele ludzi i trzeba było jakoś
podgrzać atmosferę. Myślę, że to był powód, dla którego urządzono tą
awanturę - mówił Terlecki.
„Leżę obłożona mlekiem”. Lempart krytykuje
policję i chwali 500 Plus
mieliśmy takiej długofalowej polityki społecznej – mówi liderka „Strajku
Kobiet”.
Lempart zirytowana pytaniami dziennikarki
– Dostałam gazem, nie byłam w stanie liczyć ludzi – odpowiedziała
aktywistka. Policja użyła gazu łzawiącego z uwagi – jak tłumaczyła KSP –
na agresję skierowaną wobec policjantów. Do napierania na
funkcjonariuszy miała namawiać m.in. właśnie Lempart. W radiowym
wywiadzie tłumaczyła się w czwartek, że zrobiła to dlatego, że „ludzie
chcieli się rozejść”, co rzekomo miała blokować policja.
Organizatorzy protestów zmagają się ze słabnącym zainteresowaniem
proponowaną formą manifestacji. Temat protestów proaborcyjnych – o czym
pisaliśmy na portalu tvp.info – praktycznie „praktycznie przestał istnieć w social media”. Aktywistka zaprzeczyła. –
Moje poczynania są radykalne? Ja tu leżę obłożona mlekiem, jest mi
niedobrze, nie będę mogła jeść. Tajniak wyciąga pałkę i bije ludzi, to
ja jestem radykalna? – mówiła liderka „Strajku Kobiet”, zarzucając
policji brutalność i użycie gazu łzawiącego wobec protestujących.
Pytania o radę konsultacyjną. „Nie wiem”
Apelowała też, by nie manipulować podawaną w mediach liczbą osób
zasiadających w radzie konsultacyjnej. Zdaniem Lempart gremium zrzesza
nie 20, a „ponad 300 osób”. Na pytania o to, czy są tam młodzi ludzie i w
jakiej części – nie umiała odpowiedzieć, a dziennikarce zarzuciła, że
chciała jej „dowalić” tym pytaniem.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
248. Kto stoi za Strajkiem Kobiet?
Kto stoi za Strajkiem Kobiet? Dr Brzeski: „To jest wojna!” zostało oznajmione przez jednego z czołowych polityków niemieckich
„Interesuje
mnie nie tyle jak długo będą trwały te demonstracje kobiet, tylko ile
tam poszło już pieniędzy, bo od pieniędzy wszystko zależy. Najważniejsze
zostało powiedziane: „Das ist Krieg!”, „To jest wojna!”. To zostało
oznajmione i pokazane. Przez nie byle kogo, tylko przez jednego
z czołowych polityków niemieckich” - mówi portalowi
wPolityce.pl dr Rafał Brzeski, specjalista w dziedzinie wojny
informacyjnej, służb specjalnych i terroryzmu.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
249. Blokada mostu, zadyma
Relacja tvnwarszawa.pl
Agata Grzybowska została zatrzymana przez policję.
W mediach pojawiła się również informacja, że wśród zatrzymanych jest była dziennikarka "Gazety Wyborczej". Pytany o to zatrzymanie rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak powiedział, że "osoba, która została zatrzymana w związku z naruszeniem nietykalności, to fotoreporterka".
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
250. UJAWNIAMY. „Kasta”, Lempart
UJAWNIAMY.
„Kasta”, Lempart i Bodnar łączą siły! Chcą teraz promować LGBT,
aborcję i rewolucję. O co naprawdę chodzi w akcji „Tour…
„Kasta” sędziowska już
nawet nie udaje, że nie zależy jej na politycznych i światopoglądowych
celach. Teraz podpina się pod lewacką rewolucję i rozpoczyna „Tour
de Konstytucja”. Pod przykrywką propagowania konstytucyjnych wartości
chce przemycać polityczną i światopoglądową propagandę.
Współorganizatorem akcji jest także „Strajk Kobiet”, a patronem Adam
Bodnar. Czy kogoś jeszcze dziwi, że uliczni zadymiarze Lempart są masowo
uniewinniani przez upolitycznionych sędziów?
CZYTAJ TAKŻE: Tęcza zamiast demokracji? „Kasta” chwali wyrok uchylający uchwałę anty-LGBT: Ma charakter precedensowy dla ochrony osób LGBT
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Sąd
łaskawy dla bojówkarza „Strajku Kobiet”, który chciał rozjechać
policjantów. Ta sama sędzia wcześniej uniewinniała Obywateli RP
Temat
przewodni: jakie powinno być państwo obywatelskie w oparciu o wartości
konstytucyjne. Wydarzenia lokalne przygotowywane przez miejscowe grupy
obywatelskie obejmą: wystąpienia gości, debaty, dyskusje uczestników,
gry edukacyjne
– czytamy w zapowiedzi „krucjaty”, która ma rozpocząć się pod koniec marca, a zakończy się 4 czerwca.
Tyle
pozory, bo w zaproszeniu na imprezę znajdziemy prawdziwy cel
objazdowego jarmarku „Iustitii”, „Strajku Kobiet” i innych
lewackich organizacji.
Od kilku lat Polska
zmaga się z kryzysem konstytucyjnym. Populistyczne prawicowe rządy,
odradzanie się skrajnych ruchów nacjonalistycznych, brak akceptacji dla
osób LGBTQ+ oraz łamanie przez obóz władzy podstawowych praw
obywatelskich i praw człowieka - widzimy to na co dzień od 2015 roku,
od kiedy wychodzimy na ulice, żeby wyrazić nasz sprzeciw
– informują organizatorzy objazdówki.
Organizatorzy
akcji rozumieją, że w mniejszych miastach i na prowincji hasła
lewicowej rewolucji nie są zbyt nośne.To zamierzają właśnie zmienić.
Ten
innowacyjny, obywatelski projekt cyklu wydarzeń w całej Polsce pozwoli
na wyjście z dużych miast do mniejszych miejscowości. Uważamy,
że dzisiaj powinien to być priorytet dla wszystkich organizacji
obywatelskich, nie tylko tych działających jako „Uliczna Opozycja”
– czytamy w zapowiedzi inicjatywy.
Budują system bezkarności
Kto
jeszcze współorganizuje polityczną objazdówkę? Łatwo się domyślić.
To oczywiście m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Komitet Obrony
Demokracji, Stowarzyszeni Sędziów „Themis” oraz Stowarzyszenie „Lex
Super Omnia”, w którym działają zbuntowani prokuratorzy.
Teraz
już nie może dziwić, że agresywni działacze LGBT mogą czuć się w Polsce
bezkarnie. Sędziowie, prokuratorzy i organizacje rzekomo broniące praw
człowieka rozpościerają nad ludźmi związanymi ze Strajkiem Kobiet
parasol ochronny. Tak samo było w przypadku zadymiarzy z Obywateli
RP lub aktywistów KOD. Tak ma wyglądać „sprawiedliwość” zgodnie z wizją
„kasty”, czy Marty Lempart.
Oto najbardziej wpływowe kobiety polskiej polityki.
Najbardziej wpływową kobietą w polskiej polityce została Beata Szydło, na którą oddało głos ponad 24 proc. ankietowanych.
Poniżej wyniki sondażu:
- Beata Szydło - 24,3 proc.
- Barbara Nowacka - 11,4 proc.
- Elżbieta Witek - 11,3 proc.
- Beata Kempa - 8,1 proc.
- Julia Przyłębska - 6,9 proc.
- Jadwiga Emilewicz - 5,4 proc.
- Marta Lempart - 5,1 proc.
- Ewa Kopacz - 4,9 proc.
- Małgorzata Kidawa-Błońska - 4,7 proc.
- Joanna Scheuring-Wielgus - 4,5 proc.
- Katarzyna Lubnauer - 4,0 proc.
- Izabela Leszczyna - 3,4 proc.
- Joanna Mucha - 2,7 proc.
- Aleksandra Dulkiewicz - 2,7 proc.
- Kamila Gasiuk-Pihowicz - 1,9 proc.
- Marlena Maląg 0,7 proc.
- Agnieszka Dziemianowicz-Bąk - 0,6 proc.
- Klementyna Suchanow - 0,4 proc.
- Magdalena Biejat - 0,4 proc.
- Anna Maria Żukowska - 0,1 proc.
- Marcelina Zawisza - 0,1 proc.
- Nie wiem/ Trudno powiedzieć - 48,0 proc.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
251. Uczestnicy protestu zwołanego
Manifa 2021 jako gra miejska. - Na placu Defilad zebrało się około stu osób. Niektóre z nich tańczą, niektóra stoją z transparentami z hasłami nawiązującymi do Strajku Kobiet. Gra muzyka. Na miejsce przyjechała również policja, ale nie zadysponowano tu jakiś dużych sił. Raczej są to pojedynczy funkcjonariusze - opisywał Węgrzynowicz.
Początkowo protest miał rozpocząć się na rondzie Dmowskiego, który przez protestujących nazywany jest rondem "Praw Kobiet".
Blokujący rondo Czterdziestolatka mają ze sobą tęczowe flagi, a także z logiem Strajku Kobiet, Męskiego Wsparcia Strajku Kobiet i Obywateli RP. Niektórzy uczestnicy noszą zielone bandany nawiązujące do proaborcyjnych demonstracji w Argentynie. Na transparentach są hasła takie jak "To jest wojna", "Mordo iuris" czy "Jestem feministyczną wojowniczką". Wznoszą okrzyki "Mamy prawo protestować", "Rondo jest nasze" i "Chodźcie do nas".
-
17:07
Są utrudnienia w centrum Warszawy.
-
18:43
-
18:21
-
18:10
-
18:08
-
18:05
-
18:05
-
17:50
-
17:35
-
17:33
-
17:26
19:09
Urząd miasta stołecznego opublikował na swoich profilach w mediach zdjęcie Pałacu Kultury i Nauki z symbolem Strajku Kobiet.
-
21:16
-
21:11
-
20:49
-
20:37
W Poznaniu po południu około 20 rowerzystów wzięło dział w przejeździe przez Poznań w ramach akcji "Rowerem po aborcję! Nie jedziesz z tym sama!". Uczestnicy domagali się "legalnej, bezpiecznej i darmowej aborcji, dekryminalizacji, detabuizacji i destygmatyzacji doświadczeń z nią związanych" Rowerzyści mieli przyczepione do pojazdów świecące symbole błyskawicy. Policja nie odnotowała incydentów.
We Wrocławiu happening pod hasłem "Dzień Kobiet bez kompromisów" rozpoczął się o godz. 18. Przy ulicy Świdnickiej ustawiono cztery klatki, w których stanęły kobiety. Obok każdej z klatek stanął mężczyzna w przebraniu biskupa, księdza, Andrzeja Dudy oraz policjanta. Wydarzeniu towarzyszyła zbiorka podpisów pod obywatelskim projektem ustawy legalizującej aborcję oraz pod inicjatywą uchwałodawczą zakazującą prezentowania we Wrocławiu drastycznych treści w miejscach publicznych.
W Opolu manifestacja kobiet odbyła się w niedzielę. Na Placu Wolności i pobliskiej ulicy Krakowskiej ponad dwadzieścia kobiet manifestowało swoje poparcie dla liberalizacji prawa do aborcji oraz równouprawnienia. Obecna na miejscu policja ograniczyła się do legitymowania niektórych uczestniczek manifestacji.
W stolicy Podkarpacia z okazji dnia Kobiet odbywa się "spacer po Rzeszowie", w którym udział bierze około 60 osób. Spacer wyruszył po godz. 18. sprzed Pomnika Czynu Rewolucyjnego i ulicami miasta przeszedł na rynek. Zdaniem policji akcja przebiega spokojnie.W Katowicach uczestniczki XIII Śląskiej Manify - wśród nich aktywistki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet - zgromadziły się około 19. na Rynku. Tam również zbierane są podpisy pod projektem ustawy legalizującej aborcję, a także pod skierowaną do katowickiego samorządu inicjatywą uchwałodawczą w sprawie dofinansowania procedury in vitro. W Krakowie kobiety zorganizowały "Dzień Kobiet bez Kompromisów", przypominając, że nie chodzi o prezenty, a o prawo wyboru. Marsz wyruszył z ul. Rajskiej, gdzie w nieistniejącej już ujeżdżalni, wiece organizowały emancypantki, żądając praw do edukacji, głosowania, godnego życia, skąd ruszały demonstracje w marcu 1911 roku –
Zatrzymanych zostało pięć osób, wśród nich
"Babcia Kasia".Policjanci podsumowali poniedziałkową manifestację
organizowaną z okazji
"Dnia Kobiet". - 335 osób wylegitymowanych, 188 wniosków o ukaranie do
sądu i 28 mandatów karnych – powiedział Sylwester Marczak rzecznik
stołecznej policji. Zatrzymanych zostało pięć osób, wśród nich
aktywistka "Babcia Kasia", pod zarzutem znieważenia funkcjonariuszy.Osoby
legitymowane dobrze wiedzą, jak zakończy się sytuacja odmowy podania
danych. Odnoszę wrażenie, że jest to działanie świadome, którego celem
jest wykazanie w przestrzeni medialnej rzekomej represji policji. Prawda
jest jednak taka, że jest to jedynie konsekwencja zachowania osób,
które na tę odmowę podania danych się decydują – powiedział Marczak.
W poniedziałek stołeczna policja odnotowała pięć takich przypadków. Została zatrzymana także Katarzyna A., aktywistka znana jako "Babcia Kasia". Kobieta jest podejrzana o znieważenie funkcjonariuszy policji i naruszenie ich nietykalności.
Podczas manifestacji wylegitymowano 335 osób, do sanepidu policja skieruje 70 notatek. - Wobec 188 osób skierowane zostaną wnioski do sądu. Zdecydowana większość wykroczeń dotyczy tamowania ruchu. Policjanci nałożyli także 28 mandatów karnych – podał Marczak.
Marcin Terlik z Onetu do winy się nie przyznaje - zapewnia, że wykonywał wówczas obowiązki służbowe.
Chodzi o protest, który odbył się 18 listopada ubiegłego roku. Informowaliśmy wówczas, że w tłumie doszło do przepychanek pomiędzy policją a demonstrantami. Służby użyły gazu w pobliżu ronda de Gaulle'a. Gdy manifestujący znaleźli się na placu Powstańców Warszawy, interweniowali nieumundurowani funkcjonariusze (mieli wyłącznie opaski z napisem "policja"). Znów użyto gazu. Kamery TVN24 zarejestrowały między innymi sytuację, gdy w tłumie doszło do przepychanek.
Na miejscu znalazł się też reporter portalu onet.pl Marcin Terlik, który relacjonował wydarzenia na Twitterze, także te z placu Powstańców Warszawy.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
252. Pierwszy raz w historii Sejm
Pierwszy raz w historii Sejm zajął się tematem wykluczenia menstruacyjnego
tematem ubóstwa i wykluczenia menstruacyjnego. Wszystko dzięki
inicjatywie Okresowej Koalicji - nieformalnego zrzeszenia organizacji i
aktywistek zajmujących się tym tematem. Podczas posiedzenia podkomisji
stałej ds. polityki społecznej przedstawicielki Okresowej Koalicji
przedstawiły swoje postulaty dotyczące dostępu do środków
menstruacyjnych w Polsce.
Mydło
i papier toaletowy są traktowane jako podstawowe artykuły higieniczne w
każdej toalecie. Czym różnią się od tego podpaska czy tampon, które są
przecież środkami higienicznymi niezbędnymi dla wszystkich osób
menstruujących -pytała Anna Gajewska, Koordynatorka Projektów
Pomocowych w Kulczyk Foundation, organizacji, która była jednym z
inicjatorów powstania Okresowej Koalicji.
Jak przekonywały członkinie Okresowej Koalicji w swojej rezolucji
z dnia 24 czerwca 2021 r. w sprawie sytuacji w zakresie zdrowia
seksualnego i reprodukcyjnego oraz praw w tej dziedzinie w UE w
kontekście zdrowia kobiet Parlament Europejski wskazuje, że ubóstwo menstruacyjne dotyka
w przybliżeniu jedną na dziesięć kobiet w Europie. Zgodnie z badaniem
przeprowadzonym w lutym 2020 roku na zlecenie Kulczyk Foundation w
Polsce aż 18 proc. kobiet przyznaje, że zdarzyło im się nie mieć środków
na zakup odpowiednich artykułów higienicznych.
Chcemy
wnieść miesiączkę do przestrzeni wspólnej poprzez dostępność środków
higieny menstruacyjnej w toaletach w miejscach publicznych takich jak szkoły czy urzędy -
apelowała Barbara Pietruszczak, autorka "Twojego ciałopozytywnego
dojrzewania” wydanego w ramach inicjatywy moonka i autorka projektu
społecznościowego Pani Miesiączka.
Skutki
ubóstwa menstruacyjnego zaczęły dostrzegać kolejne rządy na świecie.
Darmowe podpaski pojawiły się w szkołach i na uczelniach w Szkocji,
Francji, Nowej Zelandii czy Wielkiej Brytanii. Organizacje walczące z
problemem wykluczenia menstruacyjnego w kraju są zdania, że nadszedł
czas, aby wprowadzić takie zmiany również w Polsce! Okresowa Koalicja
dąży do tego, aby Polska
była w czołówce krajów, które rozumieją, jak istotne jest dbanie o
zdrowie i higienę menstruacyjną i podejmują konkretne działania.
Potrzebne są ustawy, które pozwolą wprowadzić zmiany w całej Polsce.
Koalicjantki
zwróciły też uwagę, że menstruacja pozostaje tematem tabu, co wynika
również z braku odpowiedniej edukacji w tym zakresie. Niestety na
posiedzeniu zabrakło przedstawiciela Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Premier Sakso
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl


![Wielka manifa dziś w centrum Warszawy [RELACJA]](http://bi.gazeta.pl/im/3/7624/z7624003F.jpg)
![Manifa 2013 w Warszawie: "Jeszcze Polka nie zginęła". Próbowano zakłócić marsz [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/10/c2/dd/513c92a951ce1_k11.jpg?1362924595)
![Manifa 2013 w Warszawie: "Jeszcze Polka nie zginęła". Próbowano zakłócić marsz [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/5/ee/e7/513c92e7095b5_k11.jpg?1362924595)
![Manifa 2013 w Warszawie: "Jeszcze Polka nie zginęła". Próbowano zakłócić marsz [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/4/68/91/513c92faaab14_k11.jpg?1362924595)
![Manifa 2013 w Warszawie: "Jeszcze Polka nie zginęła". Próbowano zakłócić marsz [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/5/b7/d4/513c930f0c9ab_k11.jpg?1362924595)
![Manifa 2013 w Warszawie: "Jeszcze Polka nie zginęła". Próbowano zakłócić marsz [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/9/0c/b7/513c9322e5875_k11.jpg?1362924595)
![Manifa 2013 w Warszawie: "Jeszcze Polka nie zginęła". Próbowano zakłócić marsz [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/10/2f/7e/513c933acb2fc_k11.jpg?1362924595)
![Manifa 2013 w Warszawie: "Jeszcze Polka nie zginęła". Próbowano zakłócić marsz [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/6/6f/41/513c934e4c6dd_k11.jpg?1362924595)
!["Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/12/90/14/513c915b62b70_k11.jpg?1362925973)
!["Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/5/87/29/513c9188aa36a_k11.jpg?1362925973)
!["Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/6/d8/83/513c9194212d0_k11.jpg?1362925973)
!["Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/15/7c/76/513c91c6b5dad_k11.jpg?1362925973)
!["Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/8/fe/dd/513c91d1cc29b_k11.jpg?1362925973)
!["Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/13/25/39/513c91e465a0c_k11.jpg?1362925973)
!["Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/1/07/e7/513c91edf0342_k11.jpg?1362925973)
!["Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/8/6c/2a/513c920ba259b_k11.jpg?1362925973)
!["Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/14/87/38/513c921e1d1de_k11.jpg?1362925973)
!["Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/13/d8/f9/513c9230b16ad_k11.jpg?1362925973)
!["Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/7/62/03/513c9239d9314_k11.jpg?1362925973)
!["Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/13/05/82/513c9246ed65a_k11.jpg?1362925973)
!["Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/7/9b/61/513c9250e6b7c_k11.jpg?1362925973)
!["Lesby i geje, cała Polska z was się śmieje!" Co się działo na manifie w Gdańsku? [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/6/d4/dc/513c927addf0b_k11.jpg?1362925973)




![Brawo @[396264865290:274:Gość Niedzielny]](https://scontent-a-mxp.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/s403x403/1452258_603927896329947_1931319120_n.jpg)
![Kongres Kobiet - dzień drugi. Koncert Rusłany i wizyta premiera Tuska [ZDJĘCIA]](http://d.polskatimes.pl/k/r/1/81/5e/536e4a8ddad40_k27.jpg?1399737420)

