Lista sędziów sprzeniewierzonych etyce zawodu
Poniższa lista sędziów sprzeniewierzających się etyce zawodu, została utworzona na wypadek sytuacji analogicznej do współczesny...
Poniższa lista sędziów sprzeniewierzających się etyce zawodu, została utworzona na wypadek sytuacji analogicznej do współczesny...
Poniższa lista sędziów sprzeniewierzających się etyce zawodu, została utworzona na wypadek sytuacji analogicznej do współczesnych Węgier, gdy prawica po przejęciu władzy przez premiera Orbana, rozpoczęła marsz ku niepodległości z gotowymi materiałami do rozliczeniu zbrodniczego systemu epoki komunizmu. Będę zobowiązany uzupełnić listę po otrzymaniu informacji o kolejnych patologiach w orzecznictwie sądowym, dlatego proszę o informacje z podaniem nazwisk sędziów i treści powództwa.
LISTA SĘDZIÓW i PROKURATORÓW- SPRZENIEWIERZENIA ETYCE ZAWODU:
1. Krzysztof Solecki- sędzia Sądu Rejonowego w Gdańsku- rozprawa z powództwa Adama Darskiego (Nergala) przeciwko Romualdowi Nowakowi o nazwanie przestępstwem incydentu podarcia biblii przez Nergala podczas publicznego występu zespołu satanistycznego. Sędzia ukarał pozwanego Nowaka karą pieniężną za mityczną obrazę lidera zespołu.
2. Alina Rychlińska, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie- rozprawa z powództwa Lecha Kaczyńskiego przeciwko Palikotowi o słowną obrazę Prezydenta Polski za określenie go chamem. Sędzia umorzyła stwierdzając brak przestępstwa stwierdzając, że nazwanie kogoś chamem nie jest obecnie traktowane jako obraza.
3. Paweł Filipiak sędzia Sądu Rejonowego Łódź Śródmieście- w procesie z powództwa Stefana Niesiołowskiego przeciw Radiu Maryja. Sędzia ukarał karą grzywny radio za zdaniem sędziego, podawanie nieprawdziwych faktów, wbrew oczywistym dowodom na sypanie kolegów w tym na byłą narzeczoną, za obietnicę śledczych łagodniejszego wyroku, z której potem SB się nie wywiązała. Sędzia tych oczywistych dowodów, nie pasujących do wyroku, nie dopuścił.
4. Katarzyna Dobrzańska- szefowa Prokuratury Rejonowej dla Warszawy Mokotowa- polska flaga w psiej kupie – za ten czyn w swoim show, Kuba Wojewódzki trafił przed oblicze prokuratury. Ta jednak umorzyła śledztwo twierdząc, że prowadzący nie naruszył prawa, a jego program miał formę happeningu. Program był rozrywkowy, miał formę happeningu, a osoby w nim występujące nie przejawiały lekceważącego stosunku do flagi(sic!) – tłumaczy szefowa Prokuratury Rejonowej dla Warszawy-Mokotowa, Katarzyna Dobrzańska.
5. Mateusz Martyniuk z Prokuratury Okręgowej w Warszawie- poinformował o umorzeniu, wbrew prawu, sprawy o zniesławienie publiczne Prezydenta Lecha Kaczyńskiegow programie radiowym, poprzez nazwanie przez Michała Figurskiego:"małym, niedorozwiniętym i głupim człowiekiem" (sic!). Niestety nie znam nazwiska prokuratorów, którzy podjęli tak skandaliczne decyzje.
6. Sędzia Magdalena Roszkowska-Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia- uniewinnieniła K. Wojewódzkiego od odpowiedzialności za chuligański czyn wybicia szyby kierowcy samochodu. - Na wniosek pokrzywdzonego kierowcy, któremu Wojewódzki wybił szybę w samochodzie, stołeczna prokuratura oskarżyła Wojewódzkiego z artykułu kodeksu karnego, który stanowi, że "kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku", a sprawa jest "mniejszej wagi", podlega karze grzywny, ograniczenia wolności albo do roku więzienia. Początkowo prokuratura wniosła o umorzenie sprawy ze względu na znikomą szkodliwość czynu, ale Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia tego nie uznał. W wydanym 16.11.2009r. wyroku sąd ustami sędziego Magdaleny Roszkowskiej uznał, że nie można przypisać Wojewódzkiemu winy.Sąd powołał się też na opinie biegłego, że szyba mogła mieć wcześniej "mikroskopijne uszkodzenia", a wtedy nawet lekkie uderzenie ręką powoduje jej rozbicie.(sic!)
7. Mateusz Martyniuk rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie- prowadząc poranną audycje na antenie radia Eska dziennikarze poinformowali, że Radosław Majdan będzie reklamował prezerwatywy. Następnie zadzwonili do jednej z firm zajmujących się produkcją kondomów z pytaniem, czy w prezerwatywach udałoby się zamontować pozytywkę. Miałaby się włączać przy otwieraniu, zakładaniu lub po zetknięciu się z wilgocią. Zaproponowali by melodią odtwarzana przez pozytywkę był hymn Polski (Majdan był reprezentantem kraju) lub hymn Pogoni Szczecin (klubu w którym kiedyś grał Majdan). Po chwili prowadzący zaczęli nucić Mazurka Dąbrowskiego. Zachowanie Wojewódzkiego i Figurskiego na tyle zbulwersowało radnych PiS ze Zgierza, że postanowili oni złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury. Politycy powołali się na art. 137 kodeksukarnego, który przewiduje odpowiedzialność karną za znieważenie symboli państwowych. Prokurator uznał, że odtworzenie hymnu nie miało charakteru znieważającego (Sic!)- mówi Mateusz Martyniuk rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Niestety nie znam nazwiska prokuratora, który podjął tak skandaliczną decyzję.
8. Ewa Solecka- sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach. 23 września 2009 roku sędzia Solecka wydała– z rażącą obrazą prawa wyrok w sprawie ks. Marka Gancarczyka i redakcji „Gościa Niedzielnego” z powództwa Alicji Tysiąc. Zarówno wyrok, jak i jego uzasadnienie podważają wiarygodność funkcjonowania organów wymiaru sprawiedliwości w Polsce, gdyż jest to skazanie ks. Marka Gancarczyka tylko za to, że jest księdzem katolickim i głosi naukę Kościoła. Alicja Tysiąc sama zdecydowała się być osobą publiczną i jako taka, podlega publicznie osądom etycznym. Sędzia Solecka nadużyła swojej władzy próbując – z powodów pozaprawnych – rozstrzygnąć spór etyczny. Jej działanie mogłoby prowadzić do powstania nowej normy prawnej uznającej, że osób publicznych nie można publicznie oceniać. Sędzia nie ma prawa wprowadzać nowych norm prawnych ograniczających debatę.
9. Agnieszka Matlak-sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie- wyrok sporze pomiędzy sztabami wyborczymi PIS i PO. Sztab PIS stwierdził, że Komorowski uczestniczył jako członek PO w programie prywatyzacji szpitali, czemu ten ostatni zaprzecza twierdząc , że PO chodziło o komunalizację. Sędzia stwierdziła, że komunalizacja to nie prywatyzacja i nakazała przeprosiny Komorowskiego. Tymczasem komunalizacja to przekazanie zadłużenia szpitali pod zarząd samorządów, które już tak borykają się z deficytem finansów i będą zmuszone na znalezienie środków przez ich prywatyzację. Tak więc mówiąc krótko- komunalizacja w wydaniu PO, którą popierał Bronisław Komorowski, to chytry sposób na doprowadzenie do prywatyzacji cudzymi rękoma, w stylu Piłata, umywającego ręce od własnej winy. Pani sędzina to doskonale wie, ale udaje nieświadomość, wydając kolejny kontrowersyjny wyrok na korzyść PO. To bardzo ważne - wyrok wydała sędzia Agnieszka Matlak, ta sama która w imieniu RP wydała wyrok, że mówienie źle o Gazecie Wyborczej i Michniku jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
10. Sędzia Małgorzata Sobkowicz Suwińska- prof. Jarosław Rymkiewicz vs Agora. W dniu 21 lipca 2011 zapadł wyrok 1 instancji w procesie "Agora kontra Rymkiewicz". za wypowiedź , że że redaktorzy » GW «są „duchowymi spadkobiercami Komunistycznej Partii Polski”. zasądziła zamieszczenie w Gazecie Polska na drugiej stronie w ramce, w rozmiarze 15x16 cm, czcionką nie mniejszą niż 14 punktów, w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku narzuconego i kłamliwego oświadczenia następującej treści: A oto narzucone przez sąd tj. sędzinę Małgorzatę Sobkowicz-Suwińskąrzekome "oświadczenie" Jarosława Marka Rymkiewicza: w wypowiedzi, której udzieliłem w „Gazecie Polskiej" artykuł „Pamięć i Krzyż” z 11 sierpnia 2010 r. sformułowałem nieprawdziwe, obraźliwe zarzuty i sugestie w stosunku do Gazety Wyborczej. Ponadto zasądził karnie zadośćuczynienie w kwocie 5000zł. na cele społeczne. Sąd Apelacyjny w Warszawie w składzie: SSA Irena Piotrowska, SA Aldona Wapińska, SA Lidia Sularzycka utrzymał w mocy to orzeczenie sądu pierwszej instancji. Dodatkowo zasądził od pozwanego 720 zł kosztów postępowania. W uzasadnieniu sąd stwierdził (czym wzbudził gromki śmiech licznie zgromadzonej publiczności), że pozwany nie wykazał jednoznacznie korzeni Michnika w Komunistycznej Partii Polski, gdyż swego czasu A. Michnik odciął się od nich. Chyba wtedy, gdy stwierdził, że gen. Kiszczak to"człowiek honoru", a w sytuacji próby wywiadu z Jaruzelskim radził dziennikarzowi prawicowemu- cytuję: "odpierdol się pan od generała".
11. Ewa Strużyna - sędzia Sądu Najwyższego w Warszawie- to wręcz wzorcowy przykład sędziego, w sposób piłatowy umywającego osobistą winę, za umorzenie zbrodni komunistycznej na Grzegorzu Przemyku, w majestacie "prawa". Oto bezpośrednia relacja z sali sądowej SN, w momencie wydania wyroku, z kuriozalną sentecją:
12. Igor Tuleja- sędzia sądu okręgowego w Warszawie- podtrzymał wprawdzie symboliczny wyrok- rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata, dla doktora Garlickiego, za branie łapówek. Natomiast przy okazji ogłaszania wyroku, dokonał kosmicznego porónania działań CBA do czasów stalinowskich. 13. Paweł Rysiński sędzia Sądu Apelacyjnego- nie bacząc na poprzednie wyroki i potwierdzenia w nich legalności inwigilacji przez CBA, unieważnił wyrok 3 lat więzienia za udokumentowane wzięcie łapówki przez posła PO- Beatę Sawicką, pod pretekstem nielegalności działań CBA. Poprzednio w procesie lustracyjnym L. Wałęsy nie dopuścił świadków znających treść teczki "Bolka", mogących obciążyć Wałęsę
14. Sędzia Sądu Rejonowego w Warszawie – Iwona Konopka.

- Daniel Kloc w trybie przyspieszonym został skazany na karę trzech miesięcy pozbawienia wolności oraz zapłatę 300 zł odszkodowania policjantowi, który kopał go w głowę, jednocześ nie dopuszczajac zarejestrowanych kamerą dowodów niewinności. Poza tym znana jest z wypuszczenia syna adwokata, podpalacza samochodów, który potem kontynuował ten proceder.
15. Sędzia Sądu Rejonowego w Siemianowicach Śląskich- Adam Mainka Pawłowski- skazuje funkcjonariusza ABW, za niezapobiegnięcie przez funkcjonariuszy samobójstwu Barbary Blidy, podczas pamiętnego aresztowania pod zarzutem korupcji.

Sędzina Magdalena Kocój w 1989r. w całej okazałości, z dyplomem "Honorowy Obywatel Ropczyc".
21. Sędzia Lucyna Zborowska-Słupianek z Poznania, która
po przeniesieniu orzeka aktualnie w Łodzi- wyrokiem Sądu Rejonowego w
Gorzowie Wielkopolskim z 20 listopada 2006 roku w sprawie II. K. 213/06, zmienionym wyrokiem Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim z 10 lipca 2007 r. w sprawie VI Ka 234/07, sędzia Sadu Rejonowego dla dzielnicy Poznań Stare Miasto i Wilda, S-Z, została skazana za przestępstwo z art. 231 & 3 kodeksu karnego, polegające na trzykrotnym nieumyślnym (sic!)
niedopełnieniu obowiązków sędziego w ten sposób, ze działając w celu
korzyści majątkowej, będąc uprawniona do wystawienia dokumentu,
poświadczyła nieprawdę w postanowieniach o stwierdzenie nabycia spadku
wiedząc, że przedstawione w tych sprawach testamenty zostały sfałszowane
– za co została skazana na karę 1 roku pozbawienia wolności, z
warunkowym zawieszeniem wykonania tej kary na okres próby wynoszący 2
lata. W przestępstwie współdziałała z mężem- szefem szajki, mając
wiedzę, że on te testamenty fałszował (sic!)
22. Sędzina II Wydziału Sądu Rejonowego Warszawa Mokotów Joanna Bukowska-
nakłada bezprawnie w myśl art.279 KPK- w sprawie cywilnej , na red. naczelnego "Uważam Rze" Jana Pińskiego- list gończy, grzywnę oraz 30-dniowy areszt, pomimo przedstawienia aktualnego zwolnienia lekarskiego. List gończy, grzywna i areszt zostały orzeczone po jego styczniowym z 2015r. artykule, zatytułowanym "Nietykalni", o korupcji w Sądzie Najwyższym i podległych mu sądach.
23. Sędzia Sądu Okręgowego w Gdańsku Dagmara Joanna Daraszkiewicz- w lutym 2014r. na posiedzeniu sądu, bezzasadnie odrzuciła zarzuty zbeszczeszczenia biblii i bluźnierczej obrazy uczuć religijnych z nawoływaniem do nienawiści przez Nergala-Darskiego, lidera zespołu satanicznego.
24. Sędzia Sądu Najwyższego Jacek Sobczak- oddala kasację od wyroku uniewinniającego Nergala, usprawiedliwiając bluźnierstwo wykrętnie , że zbeszczeszczenie biblii było zaadresowane tylko do wąskiej grupy widzów (sic!).
25. Sędzia Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście Wojciech Łączewski- Wydz II Karny- wyrok skazujący na 3 lata więzienia szefa CBA, za walkę z korupcją w aferze gruntowej, to wyraz pychy sędziowskiej, nieliczenia się z faktami i Kodeksem Karnym. Wyrok dyskwalifikujący sędziego jako prawnika.

- anty bolszewik - blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
4 komentarze
2. Prowadzę listę
"zasłużonych" sędziów na stronie kmn.info.pl
Pozwolisz że uzupełnię.
Pozdr.
MarkD
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
3. PS.
Część się powtarza, ale część może być uzupełnieniem Twojej notki.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
4. Krzyczał "Raz sierpem, raz
Krzyczał "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę". Groził?
"Ten wyrok zagraża demokracji" - napisali senatorowie PiS w liście, w
którym bronią skazanego radnego tej partii z powiatu kieleckiego. Sąd
przeciera oczy ze zdumienia.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
Trzy lata więzienia „realizuje cel wychowawczy”? Poznaliśmy szokujące uzasadnienie wyroku na Marikę M.
Analizując uzasadnienie sędzi Agnieszki Cabery-Kasprzak nie ma się najmniejszych wątpliwości, że Marika M. nie miała najmniejszych szans w zderzeniu z bezduszną, skrajnie polityczną i bezwzględną machiną sądową. Już sam opis sprawy sprawia wrażenie wstępu do drakońskiego wyroku 3 lat pozbawienia wolności dla studentki, która nigdy nie miała do czynienia z sądem i jego zależnościami.
Sąd nie dał wiary w niemal żadne słowo zapewnienie Mariki M. Uznał, ze była najbardziej agresywną z osób uczestniczących w zajściu, do którego doszło 10 sierpnia 2020 roku w Poznaniu. To wtedy Marika M., wspólnie z Michałem O. próbowała wyrwać z ręki Patrycji M. tęczowa torbę. Marice M. nie udało się odebrać symbolu LGBT, ale i tak oskarżono ją o usiłowanie rozboju. Szkopuł w tym, że skazana nie zamierzała przywłaszczyć sobie torby o wartości 15 złotych, ale jedynie zniszczyć ją. To oczywiście godne potępienia, ale wyrok 3 lat więzienia szokuje bezwzględnością. Sąd udał, że nie interesuje go wątek dotyczący faktu, że o żadnym przywłaszczeniu mowy być nie może.
Oskarżeni, uświadamiając sobie, że nie zrealizują zamierzonego celu (…), puścili torbę (…). Powyższe zachowanie realizuje znamiona usiłowania rozboju. Oskarżeni usiłowali bowiem dokonać przywłaszczenia cudzej torby, niezależnie od tego co zamierzali z tą torbą zrobić i jaką wartość dla nich przedstawia
– czytamy w uzasadnieniu, do którego dotarł portal wPolityce.pl.
Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy pozostaje fakt, że oskarżeni nie chcieli niejako wzbogacić się dokonując zaboru torby, a co podkreślali w swoich wyjaśnieniach
– pisze sędzia Agnieszka Cabera-Kasprzak.
Tymczasem, by mówić o rozboju muszą być spełnione dwie przesłanki: musi zajść przemoc i przywłaszczenie danej rzeczy. W tym przypadku o przywłaszczeniu mowy być nie może. W pełni zasadnym jest więc skorzystanie z art. 283 kodeksu karnego, który w kontekście rozboju (do niego nie doszło) mówi o „wypadku mniejszej wagi”. Tak, sprawa Mariki ma właśnie charakter mniejszej wagi. Dlaczego sąd nie skorzystał z powyższych zapisów?
Język nienawiści?
Odpowiedzi na powyższe pytanie warto poszukać w uzasadnieniu sądu, który przyjął, że ma do czynienia z groźnymi i zdemoralizowanymi osobami (21-letnia studentka i 17-letni chłopiec!). Skąd ta teza? Sąd uwierzył, że Marika M. była, w trakcie próby wyrwania tęczowej torby, „uśmiechnięta”.
Powyższe świadczy zaś o ewidentnym braku skruchy z ich strony i lekceważeniu obowiązujących norm prawnych i społecznych, które zdaniem Sądu stanowią konsekwencje przyjętej przez nich postawy braku szacunku i pogardy wobec innych osób. Oskarżeni są osobami bardzo młodymi, dopiero wchodzącymi w dorosłe życie. Przejawiają jednak skłonności do agresywnego zachowania, by bronić poglądów przez siebie głoszonych. Poza tym, głoszone przez nich poglądy są przesycone językiem nienawiści oraz chęcią zlikwidowania mniejszości, w tym mniejszości seksualnych w Polsce (…)
– czytamy w uzasadnieniu poznańskiego sądu.
Powyższy fragment dobitnie świadczy o tym, że Marikę i jej kolegę skazano z pobudek politycznych. Mało tego. Z uzasadnienia jasno wynika, że sędzia nie skupiła się jedynie na fakcie próby wyrwania tęczowej torby, ale ukarała młodych ludzi za coś czego nie było w akcie oskarżenia - za poglądy polityczne. Inne fragmenty uzasadniania zdradzają, że sędzia Agnieszka Cobera-Kasprzak bardzo dokładnie prześledziła życie Mariki C. i wypracowała sobie subiektywny i ideologiczny pogląd o oskarżonej. Temida powinna być ślepa? Tak, ale nie w tym przypadku.
Cel wychowawczy?
Okazuje się, drakońska kara 3 lat pozbawienia wolności, dla sędzi Cobery-Kasprzak ma „realizować cel wychowawczy”. Od razu przypominają się metody „wychowawcze” w krajach autorytarnych.
Taka postawa społeczna nie jest dopuszczalna w demokratycznym państwie prawa. Jakkolwiek każdy ma prawo głosić poglądy przez siebie obrane, brak jest przyzwolenia na atak i nienawiść wobec innych grup społecznych.W tym sensie reakcja karnoprawna na czyn przypisany oskarżonym winna być adekwatna i odpowiednio realizować cel wychowawczy, bowiem oskarżeni muszą zrozumieć, że nie jest możliwe działanie w duchu patriotycznym poprzez agresję i przemoc
– przekonuje sędzia w swoim uzasadnieniu.
Państwo może rozwijać się zaś dzięki ich intelektowi, pracy i pozytywnej postawie społecznej. Sąd dał temu wyraz orzekając w niniejszej sprawie z założeniem, że kara wymierzona oskarżonym będzie oddziaływać na nich wychowawczo
– stwierdza sędzia Agnieszka Cobera-Kasprzak.
Oskarżona przyjmuje postawę społeczną, w której kategoryzuje ludzi według orientacji seksualnej, rasy, narodowości i według tych kategorii ich ocenia. Sama ewidentnie odczuwa swoją wyższość nad osobami należącymi do mniejszości i atakuje ich, by realizować przyjęte przez siebie założenia. Te są społecznie niebezpieczne i ocierają się o ideologie totalitarne, które to w XX wieku doprowadziły do masowej zagłady Żydów (…). Jako, że oskarżeni są osobami wyjątkowo młodymi, w rozumieniu prawa karnego są młodocianymi, kara winna oddziaływać na nich wychowawczo
– przekonuje sędzia.
Rodzi się pytanie, w jaki sposób Marika M. miałaby pomagać w rozwoju państwa polskiego, siedząc w więzieniu? Czy kara 3 lat pozbawienia wolności, orzeczona nigdy niekaranej 21 – latce, to „metoda wychowawcza”? Dlaczego sędzia porusza kwestie zagłady Żydów? Dlaczego przekonuje, że Marika odczuwa jakąkolwiek wyższość? PRzecież te kwestie w żaden sposób nie dotyczą zgromadzonego materiału dowodowego? Wychodzą dalece poza czyn, którego dopuściła się oskarżona!
Różne okoliczności
Warto też rzucić okiem na część uzasadnienia dotyczącą samej kary 3 lat pozbawienia wolności. Sąd przyznaje, że wcześniejsza niekaralność Mariki M. jest wprawdzie okolicznością łagodzącą, ale…
Okoliczności tej nie można jednak przeceniać wobec tylu okoliczności obciążających oskarżoną
– pisze sędzia, dla której większość okoliczności obciążających, to w istocie poglądy politycznej oskarżonej.
W ocenie Sądu, jedynie bezwzględna kara pozbawienia wolności stanowi adekwatną reakcję na popełniony przez oskarżoną czyn i jest w stanie zmusić ją do krytycznej oceny swojego zachowania. Taka kara spełniać będzie cele prewencji ogólnej (…)
– czytamy w uzasadnieniu, do którego dotarł portal wPolityce.pl.
Wyrok na Marikę M. stał się już symbolem ideologicznej krucjaty „kasty” sędziowskiej. Przy okazji pojawia się mnóstwo kłamstw na ten temat. Skazana dziewczyna oczywiście zasługuje na karę. Warto jednak wspomnieć, że szczerze żałowała, iż dopuściła się ataku na inną kobietę. Przekonywała na sali sądowej, że nigdy już nie doprowadzi do takiej sytuacji. Sąd nie uwierzył, nie wykazał się minimum dobrej woli. Wszystko z „troski” o „efekt wychowawczy”.
Poważne wątpliwości
Dobrym komentarzem do tej sprawy są słowa zastępcy Prokuratora Generalnego Robert Hernand. Przedstawili oni kilka dużo bardziej drastycznych przykładów prześlę pst które zostały potraktowane przez sądy wyjątkowo pobłażliwie.
Ten wyrok z uwagi na samo zachowanie oskarżonych, gdzie istniały bardzo poważne wątpliwości co do popełnienia przestępstwa rozboju, wyrażona skrucha, wiek oskarżonych, winny skłonić sąd do analizy ustaleń faktycznych, aby mógł zastosować przypadek mniejszej wagi, który pozwalał wymierzyć karę znacznie łagodniejszą
– przekonywał prokurator Hernand.
Jeszcze mocniej skomentował sprawę Zbigniew Ziobro, Prokurator Generalny.
Taka praktyka działania części sędziów szkodzi polskiemu sądownictwu. Jeśli Polacy widzą tego rodzaju przykłady wielkiego nasilenia agresji i napaści dyktowanych motywami politycznymi i brak reakcji sądów na takie zachowania, a obserwują też niezwykle surowe traktowanie osób z drugiej, skrajnej strony sceny politycznej, osób prezentujących skrajne poglądy narodowe, których nie podzielam i nie są to poglądy, z którymi kiedykolwiek się utożsamiałem. Nie mogę zgodzić się na to, by jednych karać bardzo surowo, a drugich uniewinniać, umarzać i odmawiać postępowań
– mówił Zbigniew Ziobro.
Młoda dziewczyna stawała w sądzie bez obrońcy, gdyż nie było jej stać na profesjonalną obronę. Ona sama nie posiadała własnych dochodów, a jej rodzice zarabiali tak niewiele, iż pomimo ich zaangażowania, w żaden sposób nie byli w stanie pomóc córce. Dlaczego sędzia Agnieszka Cabrera-Kasprzak odmówiła Marice adwokata z urzędu? Uznała, że oskarżona nie potrafiła uzasadnić, że nie stać jej na obrońcę.Decyzja sądu w sprawie obrońcy z urzędu może dziwić, szczególnie, że sędzia Cabrera-Kasprzak wiedziała (PIT za 2020 rok), że Marika M. osiąga bardzo niskie dochody. Podobnie, jak jej rodzina. Oskarżona złożyła przecież do sądu dokumenty dotyczące zarobków jej rodziców i własnych. Chodzi o „oświadczenie o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania”. Jest w nim wszystko wykazane. Może warto było skorzystać z art. 79 kodeksu postępowania karnego, w którym §2 jasno wskazuje, że „oskarżony musi mieć obrońcę wówczas, gdy sąd uzna to za niezbędne ze względu na inne okoliczności utrudniające obronę”.
WOJCIECH BIEDROŃ
Ziobro celnie o wyroku dla Babci Kasi: "Okazuje się, że można bić policjanta. Pod warunkiem, że walczysz o władzę dla Tuska i prawa LGBT"
„Patrzcie! Okazuje się, że można bić policjanta. Nawet kijem. Pod warunkiem, że walczysz o władzę dla Tuska i prawa LGBT. Wtedy zapłacisz najwyżej kilkaset złotych i można iść bić następnych” - napisał na Twitterze minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, celnie komentując wyrok skazujący „Babcię Kasię” za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta. W tle pojawia się (w ogromnym kontraście!) sprawa 3-letniego wyroku więzienia dla 21-letnie Mariki.
Uderzenie w wolność słowa! Sąd zakazał Ziobrze wypowiadać się na temat Holland. Wiemy kim jest sędzia, który chce zamknąć usta ministrowi
Przypadki sędziego Pyzio
Sędzia Paweł Pyzio, który wydał kontrowersyjne postanowienie, w 2016 roku, oddalił pozew Prawa i Sprawiedliwości ws. dziennikarzy „Gazety Wyborczej”, którzy napisali, że Polska za rządów obecnej władzy, to państwo mafijne.
Wydawca „Gazety Wyborczej” i jej dziennikarz Wojciech Czuchnowski nie muszą przepraszać PiS za użycie zwrotu „tak działa państwo mafijne” przy ocenie ułaskawienia b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego przez prezydenta Andrzeja Dudę
– orzekł sędzia Pyzio.
To jednak nie koniec. W 2013 roku Pyzio zadecydował, że redakcja „Faktu - Gazety Codziennej” musi przeprosić Michała Tuska, w związku z aferą Amber Gold. Bulwarówka pokazała wtedy zdjęcie syna ówczesnego premiera i podpisała je informując, że Michałowi Tuskowi mogło grozić 10 lat więzienia (w związku z pojawiającymi się informacjami o jego rzekomym udziale w przekręcie Amber Gold). Sędzia Pyzio przekonywał, że syn Donalda Tuska nie jest osobą publiczną.
Wolnośc słowa
Kilka godzin przed niekorzystnym postanowieniem sądu, Zbigniew Ziobro, żartował sobie z Agnieszki Holland oraz jej pełnomocników.
Coś długo prawnicy Agnieszki Holland zwlekają ze złożeniem pozwu za mój wpis o jej wywiadach, w których promowała swój filmowy paszkwil szkalujący Polaków. Może odkryli, że partnerem produkcji filmu jest niemiecka telewizja publiczna ZDF, ta sama, która wyprodukowała słynną propagandówkę „Nasze matki, nasi ojcowie” o dobrych hitlerowcach i złych żołnierzach AK. A może mają trudności z przetłumaczeniem pozwu z cyrylicy na polski?
– pytał Zbigniew Ziobro.
Sprawa postanowienia jest jawnym atakiem na wolność słowa. Sama Agnieszka Holland zawarła w swoim filmie sceny, które mają upodobnić polskich strażników granicznych do bestii z SS. Wypowiedzi Zbigniewa Ziobry oraz jego wpisy w mediach społecznościowych były oczywistą odpowiedzią na te manipulacje.
WB
To sędzia z „Iustitii” uznał, że europoseł Zalewska nie ma prawa do opinii o Pomasce! Znamy szokujące uzasadnienie wyroku
Posłanka Zalewska zapytała Borysa Budkę w mediach społecznościowych, czy wulgarne i nienawistne napisy na samochodzie, to program PO. Wyraziła też swoje oburzenie i opinię o hasłach, które regularnie prezentują wyborcy PO, a często także sami politycy tej formacji To rozwścieczyło posłankę Pomaskę, która wystąpiła do sądu z żądaniem przeprosin od europosłanki PiS.
Sprawa trafiła do sędziego Piotra Pancera. Z naszych ustaleń wynika, że jest on członkiem skrajnie upolitycznionego stowarzyszenia „Iustitia”.
Od 11.12.2015 należę di Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, gdzie nie pełnię żadnych funkcji
– czytamy w jego oświadczeniu.
To ważna informacja. To stowarzyszenie jawnie współpracuje z Platformą Obywatelską, odbywa spotkania z politykami formacji Donalda Tuska, a nawet przygotowało projekt ustawy, która przywraca stare porządki w polskim sądownictwie. Projekt sygnowany przez polityków PO.
Hejt? Niemożliwe!
Szokują też tezy zawarte w uzasadnieniu sprawy Pomaska kontra Zalewska. Sędzia Pancer uznał bowiem, że pani poseł Pomaska nie może mieć z „hejtem” nie wspólnego, skoro jej partia ma rzekomo z „hejtem” walczyć.
(…) program jej komitetu (Pomaski - red.) zakładał walkę z bejtem i nienawiścią w przestrzeni publicznej. Irracjonalnym byłoby oparcie programu na okoliczności przeciwstawnej - propagowaniu nienawiści, czy hejtu. Sąd miał Anja względzie więc okoliczność, iż informacja podana do media za pośrednictwem portali społecznościowych przez uczestnika (Annę Zalewską - red.), a mianowicie, iż program komitetu, którego kandydatem jest wnioskodawczyni to „hejt i nienawiść” jest w całości nieprawdziwa (…)
– czytamy w uzasadnieniu sędziego Pancera.
Czy pan sędzia naprawdę nie rozumiał, że poseł Zalewska, widząc zdjęcie wulgarnych napisów i osoby poseł Pomaski, miała prawo do wyrażenia swojej opinii? To jednak nie koniec. Zasadne pytania i stwierdzenia poseł Zalewskiej nie może być „częścią debaty”!
Nie można uznać, że wypowiedz uczestniczki (poseł zalewskiej - red.) była częścią debaty na tematy leżące w zainteresowaniu społecznym - hej i nienawiść pojawiające się powszechnie w przestrzeni publicznej w dzisiejszych czasach. Wypowiedź ta w sposób jednoznaczny ma związek z aktualną kampanią wyborczą
– przekonuje sędzia z „Iustitii”.
Fakt, a nie opinia?
Okazuje się też, że miła pogawędka Pomaski z właścicielami samochodu, na którym znajdują się wulgarne bluzgi na wyborców PiS, nie ma nic wspólnego z „hejtem”.
Nie ma podstaw aby uznać, że wnioskodawczyni (poseł Pomaska - red.) miała jakikolwiek związek z tym negatywnym przekazem. Sam fakt przebywania obok tego pojazdu nie uzasadnia podawania tak negatywnej i jednocześnie nieprawdziwej informacji
– stwierdza sędzia Pancer.
Uzasadnienie zakłada też fałszywą tezę, że Anna Zalewska nie ma prawa do oceny zachowania poseł Pomaski i generalnie zachowania polityków PO. Słowa europosłanki sąd uznał za „wypowiedź co do faktu”, a nie opinię na temat faktu, który każdy może skonfrontować na słynnym już zdjęciu.
Wyrok sędziego Pancera, to jawny atak na wolność słowa i dyskusję w przestrzeni publicznej.
Pereira skazany na trzy miesiące ograniczenia wolności. Według sądu miał zniesławić Wrzosek. "Mimo że nie napisałem o niej"
Samuel Pereira, wicedyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej i kierownik TVP Info, został skazany przez Sąd Rejonowy w Warszawie na karę trzech miesięcy ograniczenia wolności - poinformowała prokurator Ewa Wrzosek, którą dziennikarz miał w ocenie sądu zniesławić. Chodzi dokładnie o trzy miesiące prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie. „Sędzia Agnieszka Modzelewska uznała dziś, że rzekomo obraziłem Ewę Wrzosek poniższym wpisem o mafii, dilerach i terrorystach - mimo że nie napisałem o niej, a nawet o niej nie pomyślałem. Czekam na uzasadnienie i będę apelował” - napisał Pereira. Wyrok jest nieprawomocnySprawa dotyczy wpisow red. Samuela Pereiry z grudnia 2021 roku, w których komentował temat wykorzystania technik operacyjnych w śledztwach dotyczących przestępstw kryminalnych:„Jeśli przestępcy kreują się na ofiary operacyjnych działań państwa polskiego, to jak mają się czuć wszyscy ci ludzie, których oni skrzywdzili? Pomyślcie o tym. Mafiosi, dilerzy narkotyków i terroryści chwycą się każdej linii obrony, żeby uchronić się przed odpowiedzialnością”.Jak opisuje rp.pl, Ewa Wrzosek, jako jedna z osób która miała być rzekomo inwigilowana Pegasusem, poczuła się tym wpisem zniesławiona i w styczniu 2022 r. złożyła przeciwko Pereirze prywatny akt oskarżenia z art. 212 i 216 kodeksu karnego (zniesławienie i zniewaga).Do wyroku odniósł się także Samuel Pereira.Sędzia Agnieszka Modzelewska uznała dziś, że rzekomo obraziłem Ewę Wrzosek poniższym wpisem o mafii, dilerach i terrorystach - mimo że nie napisałem o niej, a nawet o niej nie pomyślałem. Czekam na uzasadnienie i będę apelował— napisał dziennikarz TVP Info w serwisie X (Twitter), dodając przy tym, że „na uzasadnienie wyroku wyproszono media”.Wiemy kim są sędziowie, którzy nakazali ministrowi Telusowi, by ten przeprosił Kosiniaka-Kamysza. To członkowie „kasty” sędziowskiej
Analizując skład sędziowski, który jeszcze w trybie wyborczym, w poniedziałek, nakazał Robertowi Telusowi przeprosić Kosiniaka-Kamysza, ma się wrażenie, że minister rolnictwa nie miał najmniejszych szans w tym sporze i to jeszcze przed rozprawą. Przewodniczącą składu była Beata Kurdziel, członek sędziowskiego i skrajnie upolitycznionego stowarzyszenia „Themis”. Kolejnym sędzią w składzie, który orzekł na korzyść lidera PSL, był Paweł Rygiel, który także należy do tego stowarzyszenia. Ostatnia ze składu, sędzia Barbara Baran, w swoim oświadczeniu, nie ujawniła do jakiego stowarzyszenia sędziowskiego należy. Dlaczego? Uznała, że ustawowy obowiązek jest „sprzeczny z prawem unijnym”.Co ciekawe, sędziowie Baran i Rygiel podpisali się pod szokującym manifestem polityczno-prawnym, który przez wielu sędziów nazywany jest „listą hańby”. Warto zapoznać się z jego treścią.My, Sędziowie Rzeczypospolitej Polskiej (…) apelujemy o rozliczenie sędziów, którzy sprzeniewierzyli się rocie ślubowania sędziowskiego. Apelujemy do Prezydenta RP o rozpoczęcie współdziałania z władzą ustawodawczą w procesie przywracania rządów prawa i trójpodziału władz, co umożliwi uzyskanie należnych Polsce środków unijnych (…).– czytamy w polityczno-prawnym manifeście Forum Współpracy Sędziów, które jest bastionem „kasty” sędziowskiej w Polsce.Twórcom tego manifestu najwyraźniej pomieszały się role. Władza sędziowska nie może wybierać nacisków na inne organy państwa, a takim jest właśnie urząd prezydencki. Ponaglenia prezydenta i to w określonym kontekście politycznym, są jawnym złamaniem konstytucyjnej zasady apolityczności sędziowskiej. Kolejna kwestia, to „rozliczenia”, o których mowa w manifeście sędziowskim. to zapowiedź czystek i korporacyjnej zemsty na tych sędziach, którzy opierali się upolitycznieniu symbolizowanemu przez stowarzyszenia „Themis” i „Iustitia”.
Wiemy, kim jest sędzia, która uniewinniła b. fotoreporterkę "GW" ws. kopnięcia policjanta! Wcześniej orzekała ws. Frasyniuka
Sąd Okręgowy w Warszawie zmienił wyrok Sądu Rejonowego i uniewinnił Agatę G., wówczas fotoreporterkę „Gazety Wyborczej”, od zarzucanego czynu, polegającego na naruszeniu nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji podczas protestu w 2020 roku. Jak ustalił portal wPolityce.pl, wyrok w tej sprawie wydała sędzia Urszula Myśliwska - ta sama, która w 2020 roku wydała zaskakujący wyrok ws. Władysława Frasyniuka.Przypomnijmy, że w 2020 roku sędzia Myśliwska uchyliła wyrok pierwszej instancji w sprawie naruszenia przez Frasyniuka nietykalności policjantów w czasie kontrmanifestacji smoleńskiej w czerwcu 2017 r. Frasyniuk miał wówczas przepchnąć ramieniem, popchnąć rękami i kopnąć funkcjonariuszy policji.W lipcu 2019 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia uznał Frasyniuka za winnego. Opozycjonista z czasów PRL musiał wpłacić 7 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, jednak ze względu na niską szkodliwość czynu sąd warunkowo umorzył postępowanie na jeden rok. Oznacza to, że po upływie tego okresu sprawa miała zostać uznana za niebyłą.Jednak warszawski Sąd Okręgowy uchylił wyrok sądu niższej instancji i umorzył postępowanie w tej sprawie. Jak uzasadniała sędzia Urszula Myśliwska, ustalenia sądu pierwszej instancji w zakresie stanu faktycznego były rzetelne i prawidłowe.Nieprawidłowa była jedynie ocena stopnia społecznej szkodliwości działań podejmowanych przez oskarżonego— zaznaczyła.
Prowokacja „kasty” i jej sojuszników przed siedzibą KRS. Sędziowie zapowiadają łamanie prawa i chcą zemsty na członkach Rady
pozycyjna większość coraz bardziej rozzuchwala „kastę” sędziowską oraz jej akolitów, którzy jawnie już namawiają do łamania ustaw i likwidowania konstytucyjnych organów. Osobliwe ciało, jakim jest Komitet Obrony Sprawiedliwości, zorganizował happening przed siedzibą Krajowej Rady Sądownictwa i domagał się zakończenia jej kadencji. Oczywiście, bezprawnie.
Naprawę państwa trzeba zacząć od fundamentów, a fundamentem sądownictwa jest KRS. Chcemy KRS, której Polacy będą mogli zaufać, która potrafi zreformować sądy, KRS która będzie prawdziwie niezależna od polityków. Mamy gotowy projekt ustawy, która sprawi, że będziemy mieli taką KRS. Apelujemy o to, aby ta ustawa została jak najszybciej uchwalona i podpisana przez prezydenta
– powiedział rzecznik prasowy stowarzyszenia sędziowskiego „Iustitia” sędzia Bartłomiej Przymusiński.
Pan sędzia zapomniał dodać, że ten projekt powstawał z wyjątkowo politycznym zacięciem, gdyż przy jego tworzeniu zaangażowani byli politycy Platformy Obywatelskiej, tacy jak choćby Borys Budka. Pomysły „kasty” sędziowskiej i jej przyjaciół z Koalicji Obywatelskiej wyśmiali inni sędziowie, którzy wykazali absurdy w projekcie przygotowanym dla większości sejmowej.
Art. 11 ust. 7 lit. c) proj. @JudgesSsp. Nie można zostać członkiem @KRS_RP jeżeli nie jest prowadzone wobec kandydata postępowanie o przestępstwo z oskarżenia publicznego! Wkład w rozwój jurysprudencji na skalę światową. Skrojony pod @Kwiatkowski2011 i potencjalnych naśladowców?
– wytykał sędzia Łukasz Piebiak i inni sędziowie.
Z kolei prezes Iustitii, sędzia Krystian Markiewicz, przekonywał że każdego tygodnia „produkowani są” nowi „neosędziowie”, co jego zdaniem powoduje kolejne postępowania przed europejskimi trybunałami. Według niego w pierwszej kolejności Sejm powinien w uchwale stwierdzić niekonstytucyjność decyzji o powołaniu KRS w obecnym kształcie i tym samym zakończyć jej działalność.
W moim przekonaniu powinno stać się to jak najszybciej, bo każdy tydzień to jest kilkadziesiąt nowych ogłoszeń o stanowiskach sędziowskich. Uważam, że pierwsze posiedzenie Sejmu powinno być najlepszym takim momentem
– powiedział Markiewicz, który chyba zapomniał, jak wiele jest wakatów w sądownictwie i jak bardzo sądy oraz strony cierpią na długotrwałość i przewlekłość procesów.
Zdaniem Markiewicza Sejm powinien uchwalić reformę KRS.
Potrzebne jest uchwalenie ustawy o KRS. Projekt, który przygotowaliśmy jest dobrą podstaw do tego, żeby taką procedurę legislacyjna wszcząć jak najszybciej. Liczymy na współprace z panem prezydentem
– zaznaczył Markiewicz.
Ciekawe, że prezes „Iustitii” chce dziś „współpracować” z prezydentem Dudą. Wielokrotnie podważał on bowiem konstytucyjne prerogatywy głowy państwa, a jego współpracownicy grozili prezydentowi konsekwencjami karnymi za działania dotyczące sądownictwa.
Pokazówka Komitetu Obrony Sprawiedliwości pod siedzibą Krajowej Rady Sądownictwa jest wyraźnym znakiem, że „kasta” sędziowska bardzo spieszy się z wprowadzeniem jej groźnego projektu. Wśród polityków, którzy mogą tworzyć przyszłą koalicję nie słychać (oprócz ludzi Tuska) większego entuzjazmu dla szokująco szkodliwego projektu „Iustitii”. Być może to jest powodem takiego wzmożenia zbuntowanej części środowiska sędziowskiego.
Sąd zdecydował ws. Kamińskiego i Wąsika. Zostali skazani przez Sąd Okręgowy w Warszawie ws. "afery gruntowej"
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali skazani przez Sąd Okręgowy w Warszawie ws. „afery gruntowej”. Na rok więzienia skazano również dwóch pozostałych b. szefów CBA za działania operacyjne podczas „afery gruntowej”. Posłowie usłyszeli wyrok dwóch lat więzienia, lecz odczytywanie wyroku wciąż trwa, więc nie wiadomo, czy kara będzie w zawieszeniu.Sędzia Anna Bator-Ciesielska, która skazała dziś ministrów Mariusza Kamińskiego oraz Macieja Wąsika na karę dwóch lat pozbawienia wolności (utrzymała wyrok pierwszej instancji), to aktywistka współpracująca ze skrajnie upolitycznionym stowarzyszeniem „Iustitia”. Portal wPolityce.pl wielokrotnie opisywał jej decyzje na sali sądowej. Wsławiła się m.in. chronieniem agresywnej uczestniczki zadym ulicznych, czyli Katarzyny A., zwanej „Babcią Kasią”. Sędzia, która utrzymała dziś wyrok na ministrów Kamińskiego i Wąsika znana była też ze swojej zawodowej pogardy dla tzw. neo-sędziów. Jako jedna z pierwszych odmówiła orzekania z kolegami, których powołanie lub awans nastąpił z udziałem „nowego składu KRS. Nie chciała też stawać przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym Sędziów Sądów Powszechnych. Taki był jej stosunek do obowiązujących przepisów. Nazwisko sędzi Anny Bator-Ciesielskiej przejdzie do historii, jako symbol podwójnych standardów polskiego sądownictwa, a jej wyrok stanie się symbolem procesów politycznych w Polsce. To czarny dzień dla polskiego sądownictwa.



1. W zasadzie
każdy z tych wyroków to powód by żądać wyłączenia każdego z tych sędziów w każdej sprawie...