Głupi i głupsi
Sztandarowy
program obozu rządzącego „500+” jest nie lada problemem dla opozycji.
Jej przedstawiciele nie wiedzą, z której strony delikatnie go nadgryźć,
ale tak żeby nie zrazić swojego elektoratu i jednocześnie niczym waran z
Komodo wstrzyknąć nieco cuchnącej i trującej śliny. Opluć nie czytając
oczywiście ustawy. Ilość pojawiających się publicznie półprawd, ćwierć
prawd i prostackich kłamstw przeraża. Ten sam problem ma „Gazeta
Wyborcza”, której publicyści zapewne do dzisiaj, jako niedościgły wzór
pomocy polskim rodzinom uważają słynne na początku lat 90-tych
„kuroniówki” i grochówkę nalewaną mieszkańcom Warszawy przez
wykorzystującego w ten sposób krótkie chwile trzeźwości ministra pracy i
polityki społecznej, Jacka Kuronia.
Poziom
absurdu sięga zenitu. Oto podczas briefingu zorganizowanego w ubiegłym
tygodniu na sejmowym korytarzu pojawiło się dwóch wybitnych komediantów z
Platformy Obywatelskiej w składzie Paweł Olszewski i Mariusz Sebastian
Witczak. Ich występ śmiało można by zatytułować „Głupi i głupszy” z
wielką szansą na nominację do „Złotych Malin” podobnie jak filmowy
pierwowzór. W skrócie ci dwaj wrażliwcy zgłosili pretensje do autorów
ustawy zarzucając im brak empatii dla tych polskich rodzin, których
pociechy po ukończeniu 18 lat przestaną inkasować owe 500 złotych.
Zdaniem tej pary sejmowych galantów to wtedy dopiero zaczynają się
wielkie potrzeby finansowe naszych dzieci, bo wiadomo…studia. Gdyby
potraktować śmiertelnie poważnie słowa Olszewskiego i Witczaka to
program „500+” powinien trwać aż do momentu, kiedy nasze dzieci założą
własne rodziny i zaczną kasować po 500 złotych już na własne dzieci.
Myślę, że doczekamy się wkrótce ze strony opozycji pomysłu, żeby
pieniądze te wypłacać na każde dziecko od momentu narodzin poprzez
dzieciństwo, wiek młodzieńczy, dorosłość, starość… aż do śmierci.
Są
tylko dwie możliwości wyjaśnienia tego kabaretowego występu komików z
PO. Albo Olszewski i Witczak to para idiotów, albo za takich idiotów
uważają oni Polaków. Chciałbym tym wrażliwcom coś przypomnieć. Otóż dwa
lata temu - dokładnie w tym samym miejscu gdzie zorganizowali ten
kabaretowy briefing – protestowali okupujący sejm rodzice
niepełnosprawnych dzieci demonstrując swój sprzeciw wobec uwłaczająco
niskim świadczeniom opiekuńczym. Państwo stworzone przez koalicję PO-PSL
– a więc także przez Olszewskiego i Witczaka - nazwali oni „państwem
barbarzyńskim” i pisali: "Mamy
upadającą służbą zdrowia i oświatę, z lekceważeniem przepisów prawa
pracy dotyczących zatrudnienia, z bestialskimi eksmisjami na bruk i
odbieraniem dzieci rodzicom z powodu biedy. Nie pozwolimy Wam już dłużej
poniewierać najsłabszych obywateli! Domagamy się państwa, w którym to
obywatel, a nie kapitał będzie dla rządzących najważniejszy! Wybierzmy
Sejm i rząd, który będzie troszczył się o interesy zwykłych obywateli,
zamiast stać na straży interesów korporacji i banków". Jaką odpowiedź otrzymali? Przypomnę słowa ówczesnej rzeczniczki rządu, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej: „Premier nie może dodrukować pieniędzy, nie ma drukarni”. Ta
sama Kidawa Błońska stanęła w ubiegły piątek przed kamerami obok
Schetyny i Neumanna by ogłosić całej Polsce platformerski projekt ustawy
„500+”. Przez osiem lat rządzili i jedyne co zrobili dla najmłodszych
to podnieśli VAT na artykuły dziecięce. Dzisiaj już jako opozycja ta
banda zakłamanych oszustów udaje, że przemawia ludzkim głosem.
Dlaczego
posłanka Kidawa-Błońska oraz posłowie Schetyna, Neumann, Olszewski i
Witczak nie pojawili się w sejmie w marcu 2014 roku, kiedy protestowali
rodzice niepełnosprawnych dzieci? Gdzie wówczas podziała się ta ich
demonstrowana dzisiaj niebywała wrażliwość oraz troska o najmłodszych i
najsłabszych? Czemu roniąc łzy nad nieszczęściem tych ludzi nie
skrzyknęliście wtedy dziennikarzy na briefing? Utrata władzy nagle
wymusiła na was pozorowanie empatii i powrotu do człowieczeństwa?
Zgodnie z wolą i życzeniami protestujących wówczas rodziców, 25 października ubiegłego roku wybrany został „sejm i rząd, który będzie troszczył się o interesy zwykłych obywateli, zamiast stać na straży interesów korporacji i banków”. Tylko
wyjątkowej łagodności i cierpliwości Polaków zawdzięczacie to, że z
tych zorganizowanego w ubiegłym tygodniu briefingów i konferencji
prasowych nie zostaliście wyniesieni na kopach. W ciągu ostatnich lat
dostaliście dwie szanse na uczciwe włączenie się w życie polskiego
narodu – raz, jako rządzący i drugi raz, jako opozycja. Zmarnowaliście
obydwie. Powinniście zacząć się bać, bo gniew narodu w końcu was
dosięgnie. Jak pisał kiedyś w proroczym uniesieniu Tomek „Rolex” Pernak:
"I nie będzie sprawiedliwości, bo szkoda pieniędzy na zastanawianie się, kto się kurwił całe życie, a kto tylko raz".
Artykuł opublikowany w „Warszawskiej Gazecie”
Nowy numer „Polski Niepodległej” już jutro w kioskach
Komentarze
Prześlij komentarz