Przejdź do głównej zawartości

"I demokraci"ostatnia odsłona. Od Unii Wolności do lewackiego zlepka przegrańców i przebierańców "Wolność, Równość, Demokracja".

 

" Wartości europejskie, porządek konstytucyjny, sprzeciw wobec zawłaszczania polskiego państwa to trzy obszary łączące członków zawiązanej w czwartek koalicji "Wolność, Równość, Demokracja" - powiedział na briefingu prasowym lider KOD Mateusz Kijowski.Nowoczesna, KOD, PSL, SD, lewica, Zieloni. Kijowski ogłasza nową koalicję przeciwko PiS

W wyborach parlamentarnych w 2001 UW uzyskała 3,1% głosów i nie weszła do Sejmu. Pięciu jej kandydatów zostało natomiast senatorami w ramach Bloku Senat 2001.

List Andrzeja Celińskiego do Demokratów 4 CZERWCA 2012 R.

Po dziewięciu miesiącach przygotowań do „Nowego Otwarcia" Partii Demokratycznej, środowisk odwołujących się do tradycji ROAD, UD i UW, ludzi otwartych na wyzwania przyszłości, na to co nowe, chcemy spotkać się 10 listopada. Po to, by politycznie i symbolicznie odnotować naszą gotowość do publicznej aktywności dla przywrócenia polskiej polityce, zwłaszcza polskiemu systemowi partyjnemu wartości, które ponad dwadzieścia lat temu, u progu wielkich zmian, dawały nadzieję, że polityka może być służbą dobru wspólnemu, obywatelom, własnemu państwu, solidarności, demokracji, sprawiedliwości.

 

fot. TT/bgraczak

Kijowski, Petru, Czarzasty... Opozycja powołuje specjalną koalicję. Co ciekawe, na razie bez Platformy...

Lider KOD pytany o to, dlaczego w składzie koalicji nie ma polityków PO, przekonywał, że to "powody formalne" i wkrótce dojdzie i do tego.

Kijowski: Niedługo będziemy gotowi, żeby przyjmować pieniądze ze świata

Koalicja KOD z częścią opozycji. Na razie bez Platformy Obywatelskiej

Na konferencji obecni byli m.in. przewodniczący Nowoczesnej, Ryszard Petru, przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty oraz Ryszard Kalisz. Kijowski zapowiedział, że w piątek koalicja opublikuje manifest, w którym zawrze najważniejsze założenia. Przedstawiciele koalicji odmówili oficjalnego komentarza na temat możliwego uczestnictwa PO twierdząc, że wciąż oczekują na decyzję tej partii. – Będziemy świętować wspólnie 4 czerwca – powiedział Kijowski. Wszelkie szczegóły, dotyczące konkretnych planów i działań na razie pozostają nieznane. Konferencja była także okazją do ponownego nawoływania do udziału w marszu, który przejdzie ulicami Warszawy w sobotę 7 maja. Celem pochodu ma być podkreślenie poparcia i przywiązania do wartości demokratycznych. Wątpliwości wzbudziła brak udziału SLD w pochodzie. Koalicjanci tłumaczą to jednak faktem, że sam marsz zorganizowali jeszcze przed zawiązaniem porozumienia.

Opozycja, o której marzy każdy rząd. KOD, PO i Nowoczesna mobilizują już zmobilizowanych

Posłowie partii Ryszarda Petru są święcie przekonani, że właśnie rozpoczęli podbój wszechświata. Są wśród działaczy Nowoczesnej nawet tacy, którzy wierzą w te najdziwniejsze sondażowe odczyty, które dawały partii Ryszarda Petru wręcz pod 30 proc. poparcia. Sam Petru zdaje się już wchodzić w buty przyszłego premiera - tak jakby naprawdę nie zdawał sobie sprawy, jak wąska jest w rzeczywistości baza neoliberalnego elektoratu, do którego jego partia się odwołuje. I tak, jakby nie zdawał sobie sprawy, że dla wielu swych obecnych sympatyków Nowoczesna jest po prostu chwilowym przystankiem w poszukiwaniach „następcy Tuska” po upadku Platformy. Komitet Obrony Demokracji z kolei nieuchronnie ewoluuje w przyszłą partię polityczną. Liderzy KOD czują się bez mała spadkobiercami aktywistów „Solidarności” z roku 1980, starają się rekonstruować tamte emocje, powoli się uczą nimi zarządzać. Zarazem są jednak duchowymi i mentalnymi spadkobiercami znacznie późniejszej formacji - Unii Wolności. W dość hermetycznym świecie KOD-u odtwarzają się nawet te szczególne rodzaje nieformalnych a jakże świętych hierarchii, w rodzaju tamtych, które sprawiały, że w UW Donald Tusk mógł być tylko podnóżkiem Bronisława Geremka, bo przecież wiek, bo przecież zasługi, bo przecież szacunek…

Biały koń sie ochwacił, Kwaśniewskiemu pozostał tylko LiD

Kwaśniewski szefem rady programowej LiD

A miało być tak pięknie...... Ruch NRD, elity intelektualne z Wachowskim,obrona demokracji bez szyldu lewicy.

Koń okazał sie być osłem - uparcie zawiózł Kwaśniewskiego w miejsce startowe.Ciekawe, jak Kwaśniewski zmieści sie w jednym szeregu z Geremkiem , Olejniczakiem i Wachowskim, no i jeszcze Piskorski z Olechowskim.

Tyle trudu, pełna sala na UW, wsparcie artystów i profesorów, autografy....

Wszystko na marne. A jeszcze przed chwilą:

RAPORT

Kwaśniewski premierem?
Aleksander Kwaśniewski jest najbardziej prawdopodobnym kandydatem lewicy na premiera - ujawnił szef SLD Wojciech Olejniczak.

Dzisiaj Dziennik donosi:

Kwaśniewski szefem rady programowej LiD
Kwaśniewski ogłosi w niedzielę, w drugim dniu konwencji SLD, że będzie szefem rady programowej Lewicy i Demokratów - dowiedział się dziennik.pl. Były prezydent chce poprowadzić lewicę do wyborów, bo sondaże zamówione przez Sojusz dają mu - według SLD - spore szanse na zwycięstwo.

Ta konwencja ma być przełomowa zarówno dla SLD, jak i całego porozumienia Lewicy i Demokratów. Dlaczego? Szefostwo partii zleciło sondaże, z których wynika, że ich porozumienie ma coraz większe szanse w wyborach jako przeciwnik polityczny PiS. Wielu ankietowanych uważa bowiem, że ludzie lewicy bronią praw obywatelskich i demokracji.

 

W  2007 roku do objęcia władzy po PiS szykowała się lewica pod wodzą Aleksandra Kwaśniewskiego. Wszystkie zaprzyjaźnione media ustawicznie atakowały PiS, promowały Ruch na rzecz Demokracji, który wraz z Kwaśniewskim i Hołdysem firmowała też Szymborska. Ale plany pozostały niespełnione. Kolejna mobilizacja po stronie lewicy, znów te same persony, choć obecnie z rozdania w róznych partiach lub z zaplecza pałacu namiestnikowskiego. W spotkaniu w warszawskiej siedzibie fundacji Amicus Europae wzięli udział m.in.: Aleksander Kwaśniewski, Włodzimierz Cimoszewicz, Józef Oleksy, doradca prezydenta Tomasz Nałęcz, Paweł Piskorski, przewodniczący Stronnictwa Demokratycznego, Ryszard Kalisz poseł SLD, senator z PO Marek Borowski, europoseł SLD Marek Siwiec i Dariusz Szwed z Zielonych 2004.Jak informuje "Wprost", na  spotkaniu partii i organizacji lewicowych z cyklu konwersatorium "Dialog i Przyszłość" Janusz Palikot powiedział kontrowersyjne zdanie: "Dziś przyszedł czas, by powiedzieć Polakom, że muszą się wyrzec swojej polskości". Mówił to w kontekście roli Unii Europejskiej oraz roli, jaką powinna odgrywać w niej Polska.



WSZYSTKO TO JUZ BYŁO......Druga ofensywa Strasznej Sitwy Smolara. Zima 2015-Wiosna 2016.
 
 

"Teraz nadszedł moment, by odzyskać Polskę" - pisał przed wyborami w 2007 r.  AdamMichnik. No i znaleźli się tacy, co odzyskali Polskę dla środowiska Adama Michnika.   "Polska warta jest obrony i wspólnej troski. Przez dwa lata patrzyliśmy - sparaliżowani niczym królik przez węża - na proces stopniowej konfiskaty państwa polskiego przez Jarosława Kaczyńskiego i jego sojuszników. Teraz nadszedł moment, by odzyskać Polskę" - pisał przed wyborami w 2007 r. Adam Michnik. Poniżej cykl tekstów publikowanych wówczas na łamach "Gazety Wyborczej"
http://wyborcza.pl/8,75402,4593398.html

Michnik w wywiadzie z Danielem Cohn Benditem stwierdził: Mój ojciec byl bardzo znanym działaczem komunistycznej partii przed wojną, siedział osiem lat w więzieniu.

Ozjasz Szechter - ojciec Adama Michnika w dwudziestoleciu międzywojennym aktywnie działał w ruchu komunistycznym. We Lwowie był członkiem młodzieżowej bojówki komunistycznej i jednym z funkcyjnych działaczy nielegalnej Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Ozjasz Szechter był starym, wypróbowanym agentem Moskwy w Polsce. Wchodził wraz z Brystygierową / Krwawą Luną /, Bermanem, Chajnem, Groszem, Kasmanem i innymi w skład wydzielonej komórki, bezpośrednio podporządkowanej Moskwie.

 


  • Jutro powiedzmy 'nie' niszczeniu państwa prawa, polityce oskarżeń i strachu Jarosław Kurski

    Jutro powiedzmy 'nie' niszczeniu państwa prawa, polityce oskarżeń i strachu

    Jarosław Kurski, Gazeta Wyborcza
    06.05.2016
    W sobotę, 7 maja, powiedzmy "nie" niszczeniu państwa prawa, "nie" polityce oskarżeń, podziałów i strachu, "nie" rasizmowi i nienawiści. Nikt już nie może mieć złudzeń co do najgorszych zamiarów tej władzy.
    Deklaracja prezesa Kaczyńskiego o tym, że PiS nie zamierza wyprowadzać Polski z Unii Europejskiej, jest bez wartości i tak samo wiarygodna jak jego wcześniejsze słowa o tym, że "sam nigdy nie będzie premierem", a "Antoni Macierewicz - szefem MON", że "opozycja otrzyma pakiet demokratyczny", że "PiS nie zamierza zmieniać konstytucji" albo "będzie konsultować się ze społeczeństwem".
    Nieważne, w jakiej sprawie Jarosław Kaczyński właśnie "poruszył ustami" w PiS-owskim teatrze lalek. Ważne, co PiS robi naprawdę!
    Naprawdę PiS gardzi Europą i jej wartościami: tolerancją, solidarnością, prawami jednostki, trójpodziałem władzy, niezawisłym sądownictwem, wolnością mediów, demokracją liberalną.

     

Michael w 2011 roku pisał o Strasznej Sitwie Smolara Konstrukcja pasożyta dławiącego Polskę jest dobrze znana,..   IMPERIUM ZŁA ATAKUJE.

Pisanie o "Gottwaldzie", "Ordynackiej", "Smolnej", "Trójkącie Buchacza" i innych klubach aroganckich pasożytów, to tylko część większej całości, tylko część układanki, doskonale pasująca do pozostałych klocków, składających się na budowę makabrycznego TERMINATORA polskiej przyszłości. Jest na przykład "układ NGO", który w postaci sitwy "SSS" przeniknął wszelkie polskie elity, zawłaszczając wolność myśli i idei. Jest to agresywna czołówka wojny aksjologiczej, niszcząca wszytko, co kojarzy się z istotą polskości, jej kulturą, miłością, wiarą, nadzieją oraz honorem, cnotą i godnością narodową. Jest to konglomerat, którego początkiem jest tzw OPEN SOCIETY, zamieniający Polaków w mediotów.

Pisałam i ja na Blogmedia sporo o SSS*. Szef SSS* prof. Aleksander Smolar prezes Fundacji Batorego szykuje grunt pod wybory. RAZEM. 

Aleksander Smolar, prominent Unii Wolności i komunistyczny ideolog Jerzy Wiatr o "Solidarności" w TVN24.

Fundacja Batorego szykuje sie na wybory prezydenckie- Kampania "Gdziekolwiek będziesz, zagłosuj"

"i Demokraci" bez lewicy z SLD. Kwaśniewski, Siwiec i Palikot, Kalisz na posyłki. Program minimum, co łaska.

Plan Sorosa i Sachsa 1989 r realizowany przez Balcerowicza i zmiana w 2011 r. Dezercja czy nowy plan?
Plan Sorosa wdrożony przez Balcerowicza i skutki: FOZZ, Oscylator, bankructwa, afery bankowe

Druga ofensywa Strasznej Sitwy Smolara. Zima 2015-Wiosna 2016.

Bul Komorowski, Jacek Karnowski, Zygmunt Bauman i Wałesa - kampania wyborcza PO w Sopocie.

Prezydent Bronisław Komorowski na Europejskim Forum Nowych Idei

http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wizyty-krajowe/art,125,europejskie-f...

Europejskie Forum Nowych Idei, 28-30 Września 2011

 

Unia Wolności Bis o nazwie Nowoczesna.pl z Balcerowiczem, Frasyniukiem i Olechowskim. Precz z komuną !


Powstanie partia Leszka Balcerowicza? Ryszard Petru założył stowarzyszenie Nowoczesna.pl 

Założyliśmy stowarzyszenie i mam olbrzymi odzew w kraju. Jest w Polsce przestrzeń na ugrupowanie wolnorynkowe - powiedział w poniedziałkowym wywiadzie radiowym Ryszard Petru, przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Przyznał, że współpracuje z prof. Leszkiem Balcerowiczem oraz byłym posłem Władysławem Frasyniukiem.

Facebook
Facebook

Paweł Kukiz udostępnił na swoim profilu na Facebooku ciekawy, a przy tym w gruncie rzeczy bardzo zabawny plakat sprzed ładnych paru lat. Na fotografii widzimy działaczkę (?) Unii Wolności, która przekonuje, że jest polonistką, ateistką i Europejką… Lider Kukiz‘15 dostrzegł w tym obliczu panią poseł Gasiuk-Pihowicz…

Nowocześni od Balcerowicza atakują!

 

Ostatnio, w 2015 roku:

Unia Wolności Bis o nazwie Nowoczesna.pl z Balcerowiczem, Frasyniukiem i Olechowskim. Precz z komuną !

Odzyskujemy Polskę od Michnika. Pierwszy krok - prezydentem Andrzej Duda.

Druga ofensywa Strasznej Sitwy Smolara. Zima 2015-Wiosna 2016.

Ale hydra podniosła łeb i atakuje w kraju i za granicą, nie chce oddać Polski.

 

150 Żydów protestowało przeciw próbom rewidowania historii przez władze RP i negowania przez nie faktu, że Polacy brali udział w Holokauście. Zdaniem konsulatu RP i Komitetu Dialogu Polsko-Żydowskiego zarzuty te wynikają z niewiedzy.

Skandaliczna manifestacja w Nowym Jorku

 
Przed konsulatem RP w Nowym Jorku zgromadzili się głównie uczniowie żydowskiej szkoły średniej Rambam Mesvita High School w Lawrence, w stanie Nowy Jork, w tym - jak podkreślali organizatorzy - potomkowie ofiar Holokaustu.
Przybyli oni przed polską placówkę dyplomatyczną z tablicami na których widniały hasła: "3 miliony Żydów zamordowanych w Polsce" oraz "Nie zapomnimy!". Wznosili też okrzyki, że "Polska spłynęła krwią".
W swych wystąpieniach podkreślali, że mają prawo do swobody wypowiedzi. Krytykowali władze w Warszawie za próby "pisania historii na nowo", przypisując im dążenie do zanegowania udziału Polaków w Shoah. Powoływali się przy tym na publikacje historyka z Uniwersytetu w Princeton, Jana Tomasza Grossa.
Organizator protestu, rabin Zev Friedman w swym przemówieniu obarczył Polaków odpowiedzialnością za istnienie i funkcjonowanie "polskich obozów śmierci". Jego zdaniem powstały one na terenie Polski, ponieważ "Polacy się na to godzili". Przyznał, że niektórzy Polacy pomagali Żydom, ale jak przekonywał "wielu doprowadziło do ich śmierci".
Także w materiałach przesyłanych przed demonstracją, organizatorzy podpierali się autorytetem Jana Tomasza Grossa, który w wywiadzie dla dziennika "Die Welt" w wrześniu ub.r. powiedział, że "Polacy, którzy zasłużenie są dumni z oporu ich społeczeństwa wobec nazistów, faktycznie zamordowali w czasie wojny więcej Żydów niż Niemców".
W trakcie manifestacji zarówno jej uczestnikom, jak i przypadkowym przechodniom rozdawano ulotki przygotowane przez Polsko-Żydowski Komitet Dialogu. Przedstawiały one polski punkt widzenia, odmienny od interpretacji Grossa.
Jak podkreślił w rozmowie z PAP współprzewodniczący Polsko-Żydowskiego Komitetu Dialogu, a jednocześnie zastępca prezesa KPA - Long Island, Zygmunt Staszewski, ulotki dotyczyły przeinaczeń zawartych w książce Grossa na temat zbrodni w Jedwabnem oraz przypominały o rodzinie Ulmów, której tragiczne losy stanowią wymowne świadectwo ratowania Żydów przez Polaków.
Kowalski o marszu KOD-u: Będziemy tam, żeby przypilnować interesu
My, jako Narodowcy RP, organizowaliśmy antykodziarskie pikiety już w grudniu. Uznałem, że nasza obecność 7 maja w Warszawie jest wskazana, ponieważ mamy największe doświadczenie w pacyfikowaniu prowokatorów. Naszym zadaniem będzie wesprzeć kontrmanifestantów, a po drugie zabezpieczyć imprezę KOD-ową – mówił w rozmowie z Telewizją Republika Marian Kowalski.
Jeżeli kodziarze zechcą użyć bojówkarzy to przeceniają swoje siły – ocenił Kowalski. – Gdybyśmy odpuścili ten dzień, nie ma gwarancji, że sami sobie nie zrobiliby jakiś rozrób i nie zrzucili odpowiedzialności na nas, więc lepiej tam być i przypilnować interesu. (...) Gdyby zechcieli zainstalować jakiś Majdan, to obecność normalnych Polaków na miejscu też jest wskazana – podkreślał.
Marsz „Odwagi Polsko”: to nasz sprzeciw wobec działań KOD
Organizatorzy manifestacji 7 maja „Odwagi Polsko” zaapelowali w piątek o masowy udział w marszu. Przekonywali, że marsz jest wyrazem sprzeciwu

Fot. PAP/Zborowski

"KOD nie chce godzić się z wynikiem demokratycznych wyborów, gotów jest podpalić Polskę i Europę".

 

Marsz "Odwagi Polsko" Bartłomiej Zborowski/PAPMarsz "Odwagi Polsko"fot. Bartłomiej Zborowski/PAP

Start marszu narodowców Bartłomiej Zborowski / PAP

Tak wygąadał marsz "Odwagi Polsko" Bartłomiej Zborowski / PAP

Kwaśniewski nie będzie nas uczył demokracji

Jak można maszerować w „obronie demokracji” z Nowoczesną, która chce zlikwidować demokratyczne instytucje - pyta Piotr Duda

Wszystkie marsze startują w godzinach południowych

KOD, narodowcy i Parada Schumana. Trzy duże manifestacje w stolicy

KOD, narodowcy i Parada Schumana. Trzy duże manifestacje w stolicy
Sobota upłynie pod znakiem zgromadzeń publicznych. Marsze planują narodowcy i sympatycy KOD. Odbędzie się też Parada Schumana. Wszystkie wydarzenia rozpoczną... więcej »

Podobnie jak Róża Thun zapewne zrobi wielu uczestników Parady Schumana - po jej zakończeniu przeniesie się na marsz KOD i opozycji.

Maszerował też Jan Hartman.

 

Pomimo sprzeczności trzeba być razem, nie tylko dlatego, że jest nam dobrze. A jest nam dobrze, widać po was, że dobrze się razem czujecie. Ale przyszliśmy tu również, bo Polsce jest źle - mówi prezydent Komorowski.

- Nie liczymy na żadne stanowiska, na żadne korzyści. Jesteśmy tutaj, bo chcemy walczyć o polską wolność, demokrację i prawo do dobrego funkcjonowania UE. Oni są razem, bo dzielą stanowiska, apanaże, przywileje. My jesteśmy razem w imieniu wielkiej idei, której na imię wolność - podkreśla.

Narodowcy maszerują, na KOD-zie przemowy i tłok. "Straszny tłum, ludzie się ściskają"

 Polska potrzebuje naszej aktywności - mówi.Nie ma zgody - skanduje tłum za Grzegorzem Schetyną. - Jesteśmy i będziemy w Europie - podkreśla szef PO.Kolejne przemówienia wygłaszają: Jarosław Kalinowski z PSL, Sławomir Broniarz ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, Paulina Piechna-Więckiewicz z Inicjatywy Polska i Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.

Przede wszystkim chcę powitać również ludzi z tęczowymi flagami. Ponieważ miarą demokracji jest to, jak traktuje mniejszości - mówi przedstawiciel zarządu KOD i wymienia przestępstwa z nienawiści, do których doszło w ostatnich tygodniach.- Będziemy jako KOD bronić mniejszości - dodaje, a tłum bije brawa.- Nie jesteśmy też jak PO, które przez 8 lat nie potrafiło ochronić praw człowieka przed nienawiścią - mówi Paulina Piechna-Więckiewicz z Inicjatywy Polska. Przedstawiciele Platformy gwiżdżą.Pomimo sprzeczności trzeba być razem, nie tylko dlatego, że jest nam dobrze. A jest nam dobrze, widać po was, że dobrze się razem czujecie. Ale przyszliśmy tu również, bo Polsce jest źle - mówi prezydent Komorowski.

- Nie liczymy na żadne stanowiska, na żadne korzyści. Jesteśmy tutaj, bo chcemy walczyć o polską wolność, demokrację i prawo do dobrego funkcjonowania UE. Oni są razem, bo dzielą stanowiska, apanaże, przywileje. My jesteśmy razem w imieniu wielkiej idei, której na imię wolność - podkreśla.

Pamiętacie ten dzień, kiedy głosowaliśmy w referendum o przystąpieniu do UE? Decydowaliśmy wtedy, jakiej Polski chcemy. Czy chcemy Polski otwartej, wolnej, szczęśliwej, godnej, przyjaznej. Nie wybieraliśmy Polski Jarosława Kaczyńskiego i Viktora Orbana. Nie wstępowaliśmy do Unii Europejskiej pełnej ksenofobii pełnej uprzedzeń, pogardy i nienawiści. Kaczyński potrafi tylko dzielić i budować mury, jak jego kolega Orban - mówiła Barbara Nowacka.

Politycy, szef KOD, tłumy ludzi. Marsz zaraz ruszy, ale najpierw przemowy

13.32 - Nie mogło mnie tu dzisiaj nie być. Wierzę, że można razem działać dla Polski. Głęboko wierzę, że zgoda buduje, a niezgoda zawsze Polskę rujnuje i rujnowała – powiedział na placu Na Rozdrożu Bronisław Komorowski, były prezydent Polski. - Wszyscy doskonale wiemy, że nie przyszliśmy tutaj tylko dlatego, że jest nam razem dobrze. Tylko dlatego, że w Polsce jest źle – przekonywał. 13.23 Kamila Gasiuk-Pihowicz z .Nowoczesnej na marszu KOD i opozycji: wierzymy, że miejsce Polski jest w sercu Unii Europejskiej. W sercu Europy. Rząd PiS odwraca się plecami do Europy. Nie szanuje wartości europejskich. 13.17 Uczestnicy manifestacji "Odwagi Polsko" mają biało-czerwone flagi i opaski, gdzieniegdzie pojawiają się też flagi ONR, a na jednym z transparentów napisano: "Komitet Obrony Donosicieli to współczesna Targowica". Uczestnicy marszu śpiewają pieśni religijne, kilkanaście osób niesie duży krzyż. W manifestacji uczestniczy m.in. poseł niezrzeszony i prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki, Marcin Dybowski (Krucjata Różańcowa za Ojczyznę), a także Marian Kowalski z Ruchu Narodowego. http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,ruszyl-marsz-odwagi-polsko-most-zamkniety,201816.html

  • Ewa Kopacz

    Bądźmy razem 7 maja

    Dziś widać wyraźnie, kto rządzi Polską. Ani Andrzej Duda, ani Beata Szydło, nasz kraj znalazł się w rękach Jarosława Kaczyńskiego, którego zamiary wobec polskiej demokracji są tak złowrogie, że nie poprzestanie na Trybunale.

 

"Na pl. Piłsudskiego 45 tysięcy osób" Według danych policji, liczba uczestników był znacznie mniejsza. - W momencie, kiedy zgromadzenie ruszało z placu Na Rozdrożu było 30 tysięcy osób – mówił nam przed 16 Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej policji, zastrzegając, że dane mogą ulec zmianie, bo manifestacja miała dynamiczny przebieg i wiele grup dołączało do niej już po starcie. Przed 17 znów rozmawialiśmy z Mrozkiem. – Policzyliśmy, ze w szczytowym momencie na placu Piłsudskiego było 45 tysięcy uczestników – podał policjant. Mrozek przyznał, że podczas osób, które przewinęły się przez marsz mogło być więcej. – Rotacja była duża, marsz ma taki charakter, że część osób się odłącza, część przyłącza, szczególnie gdy idą Traktem Królewskim i wchłaniają różnych ludzi. Dlatego nie podajemy liczby uczestników idącego zgromadzenia, a tylko dane dla stacjonarnego. W przypadku marszu KOD takie momenty były dwa: start na placu Na Rozdrożu i finał na placu Piłsudskiego. Liczebność wyniosła odpowiednio 30 i 45 tysięcy – wyjaśnił. http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,ile-osob-na-manifestacji-kod-ratusz-240-tys-policja-45-tys,201837.html

 

antyrządowa manifestacjaKOD przeszedł przez miasto."Nie pozwolimy na podłą zmianę"

 

KOD przeszedł przez miasto. "Nie pozwolimy na podłą zmianę" Pod znakiem trzech dużych marszów upłynęła w Warszawie sobota. Najwięcej uczestników zgromadził marsz Komitetu Obrony Demokracji i opozycji, który przeszedł... więcej »




Pan Roman Giertych jest politycznym trupem, a ja w prosektorium nie
pracuję! (...) Bez porównania do Giertycha, który nic sobą nie reprezentuje - ocenia profesor
Niesiołowski. Wypowiedź Niesiołowskiego o Giertychu z 2008 roku.

A dziś

"Nie ścigamy się na liczby"

"Plac Piłsudskiego miejscami pusty".
Policja ocenia liczbę uczestników

"Plac Piłsudskiego miejscami pusty". Policja ocenia liczbę uczestników
Ile osób było na marszu KOD i opozycji? Ratusz podaje liczbę 240 tysięcy, policja - 40 tysięcy. Na konferencji rozbieżności skomentował rzecznik stołecznej... więcej »


A na okładce "Do Rzeczy" tytuł "Jak się żre opozycja" i zdjęcie podających sobie dłonie Grzegorza Schetyny i Ryszarda Petru. "Opozycję łączy antykaczyzm. To za mało, by przerwać dogorywanie na politycznie scenie" - ocenia stan partii opozycyjnych Piotr Semka w artykule okładkowym. Poza tym w najnowszym wydaniu m.in. o tym, jak "mądrze zmienić ustawę zasadniczą" oraz wywiad z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim, wg. którego "Platforma idzie drogą klęski". Więcej >>>

A A A
Skandaliczny transparent podczas meczu na stadionie Legii

 transparent podczas meczu na stadionie Legii

"KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice - dla was nie będzie gwizdów, będą szubienice" - taki transparent wywiesili kibole Legii w czasie meczu z Piastem Gliwice.

Będzie zgoda na szubienice? To test na was, państwo z państwa PiS. Znów będziecie milczeć?


Jarosław Kurski 09.05.2016
Skoro truchło lisa można przybić do deski i obnosić je na marszu PiS-u, to wasz "kibic", "patriota" już niebawem zaatakuje prawdziwego Tomasza Lisa, rzeczywistą Monikę Olejnik, realnego dziennikarza "Wyborczej", działacza KOD-u.
"KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice - dla was nie będzie gwizdów, będą...

 

 

Fot. YouTube
Fot. YouTube

Bronisław Komorowski był gościem spotkania w Klubie Obywatelskim (zorganizowanym przez Platformę Obywatelską) w Tarnowie. Prowadzącym rozmowę z byłym prezydentem był jego znajomy, ks. Kazimierz Sowa. Zapraszamy do zapoznania się z naszą krótką relacją.

CZYTAJWNIEŻ: Ks. Sowa pyta, a Komorowski… wraca do afery z krzesłem w Japonii: „To była opłacona akcja oczerniania! Nie było fotela!”

 

22 komentarzy

avatar użytkownika Maryla

1. Krzykacze głoszą że patriotyzm to ciemnota i wstecznictiwo.

Środowiska narodowców i Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę po Mszy św. w katedrze św. Floriana ruszyli na Krakowskie Przedmieście, którym ma przejść wielka manifestacja KOD i opozycji. Członkowie i sympatycy Ruchu Narodowego spotkali się w katedrze św. Floriana na Pradze, w której o godz. 11 odprawiono Mszę św. w intencji ojczyzny. W homilii ks. Andrzej Dusza prosił, by członkowie manifestacji szli po warszawskich ulicach, pamiętając, że to miasto umęczone. - Gdy spytano kard. Wyszyńskiego, czy kocha Gomułkę, odpowiedział: "Bóg go kocha. Więc i ja nie mam innej możliwości". Nie ma innej opcji dla dziecka Bożego. Stolica przeżywa dziś zalew marszów. Ludzie różnych orientacji wychodzą na ulice zroszone męczeńską krwią bohaterów. Jakże trzeba, by to miasto niezwyciężone stało się także miastem niezwyciężonej miłości! Czy dziś górę wezmą złe emocje czy miłość dzieci Bożych? - pytał, prosząc o opiekę świętych i błogosławionych oraz Matki Bożej Łaskawej, patronki stolicy. Zaraz po niej rozpoczął się marsz pod hasłem: "Odwagi, Polsko!". Organizatorzy zgłosili udział ok. 80 tys. osób. Poseł niezrzeszony i jednocześnie prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki zapowiedział 6 maja, że marsz "Odwagi, Polsko!" będzie m.in. sprzeciwem wobec "dyktatu brukselskiego i komisarzy unijnych". Krzykacze głoszą że patriotyzm to ciemnota i wstecznictiwo. Nie wolno oabsolutnie żadnemu narodowi pogardzać innym - mówił w homilii ks. Andrzej Dusza, rezydent parafii św. Floriana na warszawskiej Pradze - Nie chcemy też dyktatu i szantażowania przez współczesną Targowicę, która biegnie ze skargą do Brukseli - dodał. - Nasza wizja to wizja Polski suwerennej, współpracującej z państwami Europy, Polski, która stoi na stanowisku podmiotowym - R. powiedział Winnicki. O godz. 13 sprzed Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ruszy marsz "Jesteśmy i będziemy w Europie", współorganizowany przez Komitet Obrony Demokracji oraz partie opozycyjne - PO, Nowoczesną oraz PSL. Swój udział zapowiedziało także Stowarzyszenie "Inicjatywa Polska". Uczestnicy marszu przejdą na pl. Piłsudskiego alejami Ujazdowskimi, Nowym Światem, Krakowskim Przedmieściem oraz ul. Królewską. Organizatorzy zadeklarowali udział ok. 100 tys. osób. - To niezwykle ważne, aby przyszło jak najwięcej osób, żeby się opowiedzieć po stronie wartości europejskich. Żeby zamanifestować przywiązanie do tych wartości, które w tej chwili są podawane w wątpliwość przez rządzącą partię - przekonywał w piątek lider KOD Mateusz Kijowski. - Chcemy zamanifestować różnorodność, chcemy zamanifestować gotowość do dialogu, zgodę wobec najważniejszych wartości i wspólnotę narodową, wspólnotę społeczną. 5 maja zawiązana została koalicja Wolność, Równość, Demokracja. Przystąpił do niej Komitet Obrony Demokracji oraz ugrupowania: Partia Demokratyczna, Nowoczesna, SLD, Stowarzyszenie "Inicjatywa Polska", Partia Zieloni, Stronnictwo Demokratyczne, PSL, Dom Wszystkich Polska. Do koalicji nie weszły PO i Partia Razem. 6 maja koalicja Wolność, Równość, Demokracja opublikowała manifest. "Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej jest łamana. Porządek prawny naruszany. Ustawy uchwalane przez większość parlamentarną zagrażają wolnościom obywatelek i obywateli. Wolnościom zagwarantowanym w Konstytucji, najwyższym akcie prawnym przyjętym przez całe społeczeństwo w referendum" - między innymi czytamy w manifeście. http://warszawa.gosc.pl/doc/3138733.Po-tym-miescie-idzcie-z-szacunkiem Dziennikarka Radia Plus, Weronika Zaguła, kapitalnie sparodiowała kuriozalną instrukcję KOD, przygotowaną pod hasłem „A kiedy przyjdą także po mnie”, którą z namaszczeniem opublikowała „Gazeta Wyborcza”.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

2. Jóźwiakowi znów lataja mroczki przed oczami :)

Wyborcza.pl skontaktowała się z rzecznikiem warszawskiej policji. Jego zdaniem liczebność dzisiejszych marszy przedstawia się następująco:

Parada Schumana - 2 tys. osób

Marsz narodowców - 4,5 tys. osób

Marsz KOD i opozycji - 30 tys. osób na samym początku

Stołeczny ratusz przedstawia nowe szacunki:

Aktualizacja. Marsz @Platforma_org @Kom_Obr_Dem i opozycji dotarł na Plac Piłsudskiego liczba uczestników wzrosła do 240.000
— Jarosław Jóźwiak (@jjozwiak2) May 7, 2016

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

3. Prof. Zybertowicz: Protestują dziś ludzie establishmentu. "U opo

Prof. Zybertowicz: Protestują dziś ludzie establishmentu. "U opozycji widać przejawy mentalności postkolonialnej"

Zarówno u Pani z SLD i Pani Kamili Gasiuk-Pihowicz widać przejawy mentalności postkolonialnej. One myślą, że ktoś w Brukseli steruje całą Europą. Ja miałem problem oglądając tę relację bo wydawało mi się że Ryszard Petru liczył na palcach ile krajów jest w UE. Widocznie nie chciał się pomylić

—komentował na antenie Telewizji Republika przemówienia polityków rozpoczynające „Błękitny Marsz” prof. Andrzej Zybertowicz.

Profesor zwrócił uwagę na osoby, które w czele tego marszu idą.

Całość widać jak się przyjrzy tym wszystkim osobom, to widać, że protestują ludzie establishmentu, jak Petru czy prezydent Warszawy

—mówił Zybertowicz, dodając:

Problem jednak nie polega na tym, że grube ryby maja interes, bo tak jest na całym świecie. Problem jest kiedy społeczeństwo kupuje wizje świata, która jest nieprawdziwa. Dzisiaj ta manifestacja jest pod hasłem zachowania Polski w Unii Europejskiej, w momencie kiedy nie ma żadnych dokumentów ani oświadczeń Prawa i Sprawiedliwości o wyjściu z UE. Jest zgoła inna linia. PiS mówi, że chcemy być w UE.

Zdaniem socjologa organizatorzy marszu okłamują ludzi, jeżeli chodzi o powody organizacji marszu i rzekomej obrony demokracji

Organizatorzy marszu wprowadzają ludzi w błąd. Podobnie robili to wolontariusze KODu kiedy ludzie chcieli bronić TW Bolka, który jest kłamcą. Wikła się ludzi w dysonanse poznawcze. Ludzie pod hasłami wolności bronią sytuacji anty wolnościowych. Nie jest jest normalnością kiedy badacze chcący badać historie Lecha Wałęsę, a byli tłamszeni.

—tłumaczył profesor.

Sobotnia demonstracja według Zybertowicza jest ostatnim sygnałem ostrzegawczym dla rządu PiS.

Rząd nie zbudował dotąd sprawnej maszyny komunikacyjne, która będzie tłumaczyć społeczeństwo kierunki działań rządu, a także będzie mówienia o błędach jakie są popełniane, bo ich uniknąć nie sposób. Ta demonstracja powinna być ostatnim sygnałem dla rządu aby odbudował maszynę komunikacyjną jaką zbudował podczas kampanii wyborczej, by mógł komunikować się z wyborcami

—mówił gość programu.

Doradca społeczny prezydenta RP Andrzeja Dudy odniósł się także do nieustającego sporu o Trybunał Konstytucyjny.

Timmermans jako polityk holenderski uczy nas jak mamy postępować z TK , ale w Holandii przecież Trybunału Konstytucyjnego nie ma, a ponadto w konsytuacji jest zawarty zakaz nierespektowania uchwał parlamentarnych

—mówił Zybertowicz, dodając:

Dzisiejszej opozycji nie zależy aby problem załagodzić, ona ma interes aby jątrzyć. Zachowanie prezesa Trybunału Konstytucyjnego wpisuje się w politykę jątrzenia. Spójrzmy na jego zachowanie wobec listu ministra finansów. Ten list był testem na to czy Pan Rzepliński, potrafi stanąć na wysokości zadania i stanąć w obronie kraju. Prezes ten test oblał, wchodząc w role polityka.

kk/Telewizja Republika

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

4. Demokracja KOD, PO i innych

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

5. "Odwagi Polsko"

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

6. Demonstracje są

Demonstracje są charakterystyczne dla ustroju demokratycznego. Gdyby w Polsce nie było demokracji, nie byłoby tych manifestacji – odpowiedział gość red. Ewy Gawryluk pytany ocenę marszów w obronie demokracji. Przypomniał, że zaraz po wyborze na urząd Prezydenta RP, zwrócił się do polityków, aby do zakończenia kadencji prezydenta Bronisława Komorowskiego nie dokonywać działań, które będą uderzały w kwestie ustrojowe. – Tymczasem właśnie wtedy trwały intensywne prace poprzedniego Sejmu nad nową ustawą o Trybunale Konstytucyjnym. To przeszłość, która rzutuje na teraźniejszość – powiedział Andrzej Duda. Dodał, że Trybunał był wówczas reprezentowany w Sejmie przez swojego prezesa, który nie zgłaszał uwag. – Mam niewątpliwe przekonanie, że próbowano dokonać skoku na Trybunał – mówił prezydent.

Dr Jabłoński o sojuszu opozycji: „Jaka koalicja?! Do wyborów Platforma przestanie istnieć, a Nowoczesna będzie miała poparcie na granicy progu”.

wPolityce.pl: Czy siły, które przeprowadziły sobotni marsz opozycji będą w stanie stworzyć spójną koalicję wyborczą, aby pozbawić PiS władzy?

Dr Wojciech Jabłoński: Nie. To bardzo wątły sojusz politycznych konkurentów, żeby nie powiedzieć wrogów. Środowisko KOD idzie teraz drogą środowiska politycznie już nieistniejącego: Palikot-SLD. Deklarowane są chęci koalicji i współpracy, a tak naprawdę jest wbijanie sobie noża w plecy. Tak stało się w przypadku Nowoczesnej, która próbowała przejąć na prowincji część członków Platformy, a zapłaciła za to odejściem części własnych członków. Z kolei Platforma wysyłała dramatyczne SMS-y, do swoich członków, żeby wystawić jak największą pulę platformersów na marsz opozycji.

Może to naturalne tarcia, które - jak pokazał marsz - są na opozycji do przezwyciężenia?

Nie sądzę. Z rywalizacji zasadniczo sojuszu nie będzie. Zwłaszcza, że jest to rywalizacja na bardzo prymitywnym poziomie. Moglibyśmy mówić o triumwiracie KOD-PO-Nowoczesna, ale to nie jest ta liga. Starożytni rzymscy politycy byli znani w świecie, czego nie można powiedzieć o Mateuszu Kijowskim, Grzegorzu Schetynie i Ryszardzie Petru.

Boleśnie ich pan ubódł, bo to przecież – przynajmniej we własnym przekazie – wielcy Europejczycy.

Mit. Oni są w Europie zupełnie nieznani. Schetyna był ministrem spraw zagranicznych, ale zupełnie niekompetentnym. Nawet nie potrafi mówić w obcych językach. Podobnie Petru, z którym przeprowadza się wywiady, ale generalnie jest dla Brukseli egzotycznym człowiekiem Wschodu. Nie wspomnę już o Kijowskim, który na tamtejszych salonach jest postacią kompletnie anonimową. Środowiska te nie mają więc oparcia, ani wewnątrz, w sobie nawzajem, ani na zewnątrz. To je politycznie załatwi.

http://wpolityce.pl/polityka/292131-dr-jablonski-o-sojuszu-opozycji-jaka...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika michael

7. Nasze miłosierdzie przeciwko ich nienawiści

Mamy także wojnę aksjologiczną, w której chodzi o wartości. Zakodowanie Polski, o które chodzi naszym przeciwnikom to prawdziwa wojna o wartości - "Liberté, Egalité, Fraternité ou la Mort." - to są ich wartości symboliczne, zwrócone przeciwko kilku tysiącom lat kultury i chrześcijańskiej tradycji Europy. Nie wypowiadamy się przeciwko ich wartościom, ale nie godzimy się na niszczenie naszych. Nie godzimy się na śmierć zawartą w ich bolszewickiej alternatywie "... ou la Mort". Dziwnie to przypomina stare komunistyczne wyzwanie - "kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam" - ... i w ten sposób Oni wybierają nienawiść przeciwko miłości.
Być może tu właśnie jest klucz do naszego zwycięstwa w wojnie o ocalenie europejskiej cywilizacji.

avatar użytkownika michael

8. Andrzej Urbański o więziennym poradniku KOD

„Nie śmiałem się, poczułem obrzydzenie. Kijowski to genialny manipulator” Koniec cytatu. http://wpolityce.pl/polityka/292220 Proszę, nie genialny manipulator. Przede wszystkim nie genialny a zakłamany obrzydliwiec bez sumienia. Drań. Kłamca.
To jest złe.
To jest prawdziwy posiew nienawiści.

avatar użytkownika Maryla

9. Pyta męczy KODa

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

10. Kamiński: ABW inwigilowała

Kamiński: ABW inwigilowała obrońców życia, marsz "Obudź się Polsko", blogerów i uroczystości patriotyczne

Kamiński, przedstawiając informację z audytu w służbach specjalnych za lata 2007-15, podał, że w sprawie marszu "Obudź się Polsko" delegatury ABW otrzymały pismo polecające podjęcie działań dla uzyskania pełnej wiedzy na temat marszu i udziału w nim osób z podległego terenu.

Uzyskano nazwiska organizatorów terenowych, ich numery telefonów, nazwy firm przewozowych, numery rejestracyjne autokarów, przewożących manifestantów oraz informacje o środowiskach przyłączających się do manifestacji - powiedział.W zainteresowaniu ABW były tez uroczystości patriotyczne, np. Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych, czy poświęcone żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych, a także manifestacje organizowane przez Ruch Obrońców Życia. Odnalezione zostały meldunki tajnych współpracowników ABW, o treści rozmów prowadzonych w autokarach przewożących uczestników manifestacji - powiedział.

Zaznaczył, że w archiwach ABW znaleziono listy z nazwiskami, adresami i numerami PESEL uczestników legalnych demonstracji, niepodejrzewanych o złamanie prawa.

Kamiński mówił także o inwigilacji blogerów Salonu24. Pod lupą ABW były także ich rodziny.
Kamiński: Służby specjalne inwigilowały 52 dziennikarzy

Służby specjalne inwigilowały 52 dziennikarzy - podał w środę w Sejmie minister - koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński, przedstawiając informację z audytu w tych służbach za lata 2007-15.

Billingowano ich telefony, pozyskiwano dane dotyczące miejsc logowania telefonów, sporządzano analizy dotyczące wszystkich osób, z jakimi kontaktowali się dziennikarze, częstotliwości tych kontaktów i miejsc pobytu dziennikarzy, ustalano też dane adresowe i zbierano informacji o ich sytuacji rodzinnej - mówił Kamiński.

Jak powiedział, prowadzono też bezpośrednią obserwację spotkań, w których uczestniczyli, dokumentowano je fotograficznie, a wobec siedmiu dziennikarzy użyto specjalistycznego sprzętu pozwalającego na ujawnienie wszystkich numerów, jakimi się faktycznie posługiwali.Minister podał, że wobec dwóch dziennikarzy prowadzono podsłuch telefoniczny - były to osoby, występujące w sprawie dotyczącej pracy Komisji Weryfikacyjnej WSI.

W latach 2009-10 przeprowadzono największą akcję wobec dziennikarzy, dotyczyła ona publikacji dot. tzw. afery hazardowej. Działaniami objęto 30 dziennikarzy, głównie z dziennika "Rzeczpospolita". Celem działań nie było tylko ujawnienie źródeł dziennikarskich publikacji, ale też rozpoznaniu środowiska dziennikarzy śledczych - mówił Kamiński. Dodał, że planowano też przeprowadzenie prowokacji polegającej na kontrolowanym przekazaniu dziennikarzom informacji niejawnych. W tej sprawie pobrano dane dotyczące billingów i logowań telefonów dziennikarzy obejmujące rok przed tzw. aferą hazardową.

W ocenie ABW były to działania nieuzasadnione i nielegalne - podkreślił minister - koordynator.
Kamiński: ABW po katastrofie smoleńskiej nie podjęła działań operacyjnych

Po katastrofie smoleńskiej ABW nie podjęła żadnych działań operacyjnych, których celem byłoby ustalenie jej okoliczności i przyczyn - mówił w Sejmie koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Ocenił, że aktywność ABW ograniczała się tu do wykonywania "prostych czynności procesowych".

Przedstawiając wyniku audytu w służbach specjalnych za lata 2007-15, Kamiński powiedział, że służby specjalne wykazywały się dużą aktywnością w podejmowaniu działań mających na celu inwigilację uczestników publicznych zgromadzeń, inwigilację dziennikarzy czy też członków byłego kierownictwa CBA. - Tej aktywności zabrakło jednak służbom przy realizacji ich ustawowych zadań - w tym wyjaśnieniu jednej z najtragiczniejszych spraw dotyczących naszego kraju, sprawy okoliczności śmierci prezydenta RP i innych uczestników delegacji państwowej w Smoleńsku- zaznaczył minister.

Dodał, że przykładem "ostentacyjnego braku zainteresowania ABW wyjaśnieniem sprawy katastrofy" jest fakt, że po 10 miesiącach przekazała prokuraturze zdjęcia satelitarne z miejsca katastrofy, otrzymane od amerykańskich służb specjalnych już dwa dni po katastrofie. Zdjęcia te zostały zrobione 10 kwietnia i przedstawiały miejsce katastrofy. Z oficjalnych względów powinny one być niezwłocznie przekazane prokuratorom prowadzącym śledztwo w tej sprawie. Doszło do tego jednak dopiero po 10 miesiącach, i to na żądanie prokuratury, która o fakcie posiadania przez ABW tych zdjęć dowiedziała się od strony amerykańskiej - mówił minister Kamiński.

Podkreślił, że ABW nie przekazał również prokuraturze posiadanych informacji i dokumentów dotyczących remontu samolotu Tu-154, który miał miejsce - jak zaznaczył - kilka miesięcy przed katastrofą, w rosyjskich zakładach.

Skrajnym przykładem takiej postawy było zachowanie wobec obywatela Rosji, który 10 maja 2010 r. zgłosił się do polskiej ambasady w Moskwie. Osoba ta zadeklarowała chęć przekazania polskim służbom informacji dotyczących możliwości przeprowadzenia zamachu w Smoleńsku. Kierownictwo Agencji Wywiadu, nie dokonując żadnej weryfikacji, podjęło decyzję o nieodebraniu tych informacji i przekazaniu danych obywatela Rosji Rosyjskiej Federalnej Służbie Bezpieczeństwa - zaznaczył. Tym słowom Kamińskiego towarzyszyły okrzyki z sali "skandal".

Minister-koordynator podkreślił, że na podstawie zachowanych dokumentów ustalono, że "decyzję tę podjęto po pisemnej akceptacji dwóch byłych zastępców AW Marka Stępnia i Piotra Juszczaka".

Służby swoje działania skoncentrowały na środowiskach i grupach internautowych niezadowolonych ze sposobów wyjaśniania tej sprawy przez ówczesny rząd. Przez szereg miesięcy po 10 kwietnia 2010 r. ABW prowadziła szeroko zakrojone działania operacyjno-rozpoznawcze związane z rzekomym zagrożeniem terrorystycznym skierowanym wobec prezydenta Bronisława Komorowskiego. Działania te nie miały jakichkolwiek podstaw faktycznych. ABW nie posiadała żadnej informacji, że zamach taki ktokolwiek przygotowuje - dodał Kamiński.

Mówił, że w ramach tych działań inwigilacji poddano m.in. środowisko obrońców krzyża, blogerów niezależnego forum internetowego "Salon 24" ich rodziny oraz członków stowarzyszenia Związek Strzelecki "Strzelec". Czynności w tej sprawie osobiście zlecał i nadzorował szef ABW Krzysztof Bondaryk - wskazał koordynator służb specjalnych.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

11. PiS prowadzi. W Sejmie

PiS prowadzi. W Sejmie jeszcze tylko trzy partie [NOWY SONDAŻ] TNS dla "Wyborczej"

PiS - 34 proc. Kolejna jest Nowoczesna z poparciem 20 proc, potem PO - 17 proc. Kukiz'15 ma 9 proc. I tylko te partie plasują się nad 5-proc. progiem wyborczym - wynika z najnowszego sondażu TNS dla "Gazety Wyborczej".34 proc. dla PiS to wynik lepszy od badania TNS z połowy kwietnia - o 2 punkty procentowe.
Jutro w "Gazecie Wyborczej" odpowiedź na pytanie, jak Polacy głosowaliby, gdyby na liście wyborczej pojawiła się koalicja: PO, N, PSL, Twojego Ruchu i SLD. I czy wyprzedziłaby PiS

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75398,20058514,pis-prowadzi-w-sejmie-jeszcze-tylko-...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

12. PÓŁ PORCJI MAZURKA. Gdybym

PÓŁ PORCJI MAZURKA. Gdybym był imigrantem, ująłby się za mną rzecznik Bodnar. Ponieważ jednak jestem tylko inwigilowanym przez PO-PSL dziennikarzem, nie zajmie się tym nikt

Przy okazji audytu poprzedniego rządu – choć przygotowanego na chybcika i nie na piśmie, to błąd – ujawniono i potwierdzono kilka absolutnie szokujących zjawisk. Jednym z nich jest inwigilacja 52 dziennikarzy. Znalazłem się na liście tych, których służby za rządów PO i PSL śledziły – nie wiem w jakiej sprawie, nie wiem co robiono, lecz nie moje samopoczucie jest tu ważne. Ten skandal nie powinien ujść Platformie Obywatelskiej i PSL-owi na sucho. Gdyby Komitet Obrony Demokracji traktował serio swą misję już powinien ogłaszać pikietę pod biurem PO. Panie Mateuszu – że zwrócę się do Mateusza Kijowskiego – ma pan mój numer, czemu pan nie zadzwoni? Andrzej Miszk, skądinąd mój znajomy z czasów, gdy był jeszcze jezuitą, też ma mój numer – nie chciałbyś Andrzeju rozpocząć kolejnej głodówki?

Gdybym był studentem – cudzoziemcą, najlepiej Arabem lub czarnoskórym, zainteresowałby się mną z pewnością Adam Bodnar, Helsińska Fundacja Praw Człowieka czy Amnesty International. Szanowni Państwo, czemu milczycie? Macie mój numer, możecie zadzwonić, spytać, potwierdzić. I co, i nic?! Chcecie mi powiedzieć, że interesują was tylko ofiary reżimu kaczystowskiego? To przecież niemożliwe, prawda?

Powtórzę, nie o moje samopoczucie tu chodzi. Ja mogę to nawet spuentować żartem, że obraźliwe jest, iż inwigilowano Mazurka, a oszczędzono Zalewskiego. No chyba, że to moje felietony o winie stały się powodem gwałtownego zainteresowania służb specjalnych, a wina faktycznie Zalewski nie pije. Możemy sobie podworować dlaczego jest jeden Karnowski, a nie ma drugiego, czemu nie ma Semki i czy nie przykro jest Ziemkiewiczowi, że uznano go wyłącznie za fantastę?prasowe

Mogę kpić, choć nie do śmiechu mi, bo na moje nazwisko zarejestrowany jest również telefon mojej żony – radcy prawnej. Może i nie prowadzi ona spraw wagi państwowej, ale i jej klienci mają prawo do tajemnicy adwokackiej, prawda, panie doktorze Bodnar?

Proszę wybaczyć przypominanie banałów, ale inwigilowanie dziennikarzy nie jest, wbrew pozorom, tylko kłopotem dla nich samych. To cios wymierzony w kontrolną funkcję mediów. Jak mają śledzić poczynania władzy, skoro sami są śledzeni, a owa władza o wszystkim wie? Nękanie dziennikarzy uderza rykoszetem w ich czytelników, słuchaczy i widzów, którzy nie dowiedzą się niczego o rządzących.

Oczywiście omawiając audyt można skupić się na złotych mercedesach czy innych szokujących przypadkach rozpasania, można znaleźć groteskowe, choć irytujące zamki na piasku lub drogocenne szafki na buty, ale sprowadzi to rozmowę do dorszy Julii Pitery, choć jeden taki mercedes jest wart najmarniej z tysiąc owych dorszy. Warto jednak choć raz potraktować rozliczanie ekipy rządzącej serio. Tak, chciałbym, by ci, którzy podjęli decyzję o inwigilowaniu dziennikarzy odpowiedzieli za to przed sądem. Także po to, by to samo nie przyszło do głowy ich następcom.

Robert Mazurek

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

13. 4 czerwca 1992 - NOCNA ZMIANA

Szefowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wysłała do urzędników pismo, w którym poinformowała, że będą oni musieli odpracować wolne za 27 maja (piątek po Bożym Ciele) w sobotę 4 czerwca.

Tego dnia, kiedy Polska świętuje rocznicę wolnych wyborów, planowany jest także m.in. marsz KOD. O swojej decyzji Beata Kempa poinformowała dyrektorów generalnych ministerstw, urzędów centralnych i wojewódzkich.

4 czerwca wypada 27 rocznica pierwszych częściowo wolnych wyborów 89 roku. Co roku w związku z tym wydarzeniem organizowane są różnego rodzaju uroczystości, koncerty itp. Dla Komitetu Obrony Demokracji ta szczególna rocznica ma stanowić okazję do zorganizowania kolejnej manifestacji. Swój udział w nich zapowiedzieli byli prezydenci - Bronisław Komorowski, Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski. Wszyscy oni podpisali list w obronie demokracji, skierowany do władz państwowych.

----------------------------------
Kancelaria Bula na uchodźctwie :)

Około pół tysiąca osób, głównie w wieku 40-60 lat, pojawiło się w czwartek na debacie z Bronisławem Komorowskim, byłym prezydentem RP.

Spotkanie z Komorowskim, a także z jego doradcą z czasów prezydentury, prof. Tomaszem Nałęczem oraz z Maciejem Klimczakiem, ministrem w kancelarii Komorowskiego, zaczęło się wczesnym wieczorem w łódzkim Klubie „Wytwórnia”, należącym do Grupy Toya.

Wśród organizatorów czwartkowej debaty znaleźli się również działacze Komitetu Obrony Demokracji z Łodzi - co było widoczne, bo wielu spośród przybyłych miało przypięte do marynarek i garsonek znaczki KOD-u.
---------------------------------------------

Obrońcy „demokracji” wytaczają coraz cięższe działa. W cień odchodzi heroiczny wyczyn Andrzeja Miszka, który był gotów umrzeć śmiercią głodową za konstytucję, ale z czasem się rozmyślił, gdy przed Kancelarią Premiera pojawia się Adam Michnik i własnoręcznie zmienia datę w kalendarzu odliczającym dni niepublikowania orzeczenia przez rząd Trybunału Konstytucyjnego.

Michnik przybył przed KPRM z całą świtą, w towarzystwie swoich zastępców - Jarosława Kurskiego i Piotra Stasińskiego. Naczelny „GW” uaktualnił kalendarz prowadzony przez pikietujących kodowców i pozował z nimi do zdjęć. Nawet dłoń, wzniesioną w geście victorii, pomalował sobie na biało-czerwono…

Oczywiście nie obyło się bez okolicznościowego przemówienia.

Spisane będą czyny

– odgrażał się Michnik przewracając kartkę w kalendarzu.

Wyraził również nadzieję, że premier Szydło i prezydent Duda „potkną się o własne nogi”.

Podkreślił, że chociaż nie jesteśmy mściwi, kto popełnił przestępstwo przeciw konstytucji, musi ponieść odpowiedzialność

– relacjonuje wyborcza.pl.

Takie zaangażowanie jednego z głównych architektów III RP nie może pozostać niezauważone! Z pewnością na długo będzie ono źródłem siły dla obrońców „demokracji”.

-----------------------------------------------------
"Uważam KOD za sektę, ale nim nie gardzę". Wywiad z prof. Zenderowskim

Profesor Radosław Zenderowski tłumaczy, dlaczego Ewa Kopacz to „niemądra niewiasta z Radomia”, „Donka jako uchodźcę mamy obowiązek przyjąć na Rakowieckiej”, a „data 7 maja jest zupełnie z d...”. I dlaczego naukowiec może sobie pozwolić na takie komentarze
Prof. dr hab. Radosław Zenderowski socjolog i politolog z Instytutu Politologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie ateriały prasowe

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

14. Ryszard Petru to jest POtęga :)))

Ryszard Petru w Łodzi: "My nie ustąpimy, a ja nie odpuszczę"

Około 350 polityków i sympatyków Nowoczesnej wzięło udział w spotkaniu z Ryszardem Petru, które odbyło się w niedzielę w Łodzi.

Ryszard Petru zapowiedział, że program Nowoczesnej będzie gotowy w czerwcu i że 16 czerwca odbędzie się kolejny marsz w Warszawie, w którym opozycja się policzy i pokaże swoją jedność. Będą nas wyśmiewać, będą nas chcieli zniszczyć, ale im się nie uda. My nie ustąpimy, a ja nie odpuszczę. Im więcej z ich strony agresji, tym więcej z naszej strony determinacji. Jak będziemy razem skutecznie, to znowu zaświeci słońce – zaznaczył na zakończenie.

Czytaj więcej: http://www.dzienniklodzki.pl/polityka/a/ryszard-petru-w-lodzi-my-nie-ust...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

15. Cała prawda o Komitecie

Cała prawda o Komitecie Obrony Demokracji - Relacja z Marszu KOD 7 maja 2016

Takiego ciosu w plecy Mateusz Kijowski i spółka, a zwłaszcza urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz, chyba się nie spodziewali - portal "Gazety Wyborczej" zdementował ich opowieść o "ćwierć milionie" osób idących w niedawnym marszu KOD-u i opozycji. W redakcji przy Czerskiej rzekomo policzyli "głowa po głowie". I wyszło im zaledwie nieco ponad pół setki.

Marsz Komitetu Obrony Demokracji, wspólnie z liderami partii, które przegrały wybory, przeszedł ulicami Warszawy w sobotę 7 maja. Co mówili i co deklarowali uczestnicy mało kto już pamięta, bo dyskusja skoncentrowała się na liczebności pochodu.

Policja podawała, że w marszu wzięło udział około 40-50 tysięcy osób. Podwładni Hanny Gronkiewicz-Waltz (wiceprzewodniczącej Platformy Obywatelskiej) przekonywali, że ludzi było kilka razy więcej. Pojawiła się liczba 240 tysięcy - i tę wersję przez ostatnie tygodnie lansowali zarówno politycy, jak i dziennikarze sympatyzujący z obecną opozycją.

Wydawało się już, że temat znikł, ale niespodziewanie wrócił do niego portal gazeta.pl. Autor publikacji zapewnia, że "Głowa po głowie. Postać za postacią. "Policzyliśmy wszystkich uczestników marszu 7 maja, którzy przeszli przed naszą kamerą umieszczoną na trasie".

Przeczytaliśmy ten tekst. Początkowo zaprezentowano metodologię "badania", ale najciekawsze są wnioski.

"Obliczyliśmy, że 7 maja na demonstracji KOD - w jednej trzeciej trasy marszu, na wysokości al. Ujazdowskich 22 - szło 55 600 demonstrujących, przy marginesie błędu +/- 3 tysiące osób" - jest tam czarno na białym. Pierwszy szok. Czyżby na portalu "Gazety Wyborczej" twierdzili, że kłamstwem było "ćwierć miliona na marszu"?

Ale autorzy kontynuują i rozwiewają wątpliwości.
"Poza ręcznym przeliczeniem osób na wszystkich 859 kadrach, wykorzystaliśmy też drugą, inną metodę szacowania wyniku. Pięciokrotnie przeliczyliśmy ludzi znajdujących się na 50 losowych kadrach i na tej podstawie wyestymowaliśmy ogólną liczbę osób, które przeszły przed kamerą. Wynik otrzymany w ten sposób to 65 500 osób. Skąd ta rozbieżność? Pierwsze liczenie - wszystkich kart - uwzględniało dynamikę marszu. Wtedy kadry liczyliśmy kolejno i kontrolowaliśmy, czy marsz nie stoi w miejscu: po to, by nie liczyć tych samych osób po kilka razy. Przy drugiej metodzie dynamiki marszu nie braliśmy pod uwagę. Wyniki obu pomiarów są jednak zbliżone - od 55 600 do 65 500 osób".


Policzyliśmy, ile osób przeszło przed naszą kamerą w marszu KOD. OSOBA PO OSOBIE

Zapytaliśmy ratusz o różnice - naprawdę
ogromne - w wyliczeniach liczby osób na marszu KOD. Takiej odpowiedzi
się nie spodziewaliśmy.

Prawie 200 tys. osób - taka różnica między
szacunkowymi liczbami uczestników marszu KOD robi wrażenie. Kto był
bliżej prawdy: policja, mówiąc o 45 tys. ludzi, czy ratusz, który
doliczył się aż 240 tysięcy? Postanowiliśmy to sprawdzić. Osoba po osobie policzyliśmy wszystkich,
którzy na marszu 7 maja przeszli przed naszą kamerą ustawioną w al.
Ujazdowskich 22. Wynik: 55 600 demonstrujących, przy marginesie błędu
+/- 3 tysiące osób. Różnica między naszym wynikiem, a szacunkowymi
liczbami podanymi przez ratusz to prawie 200 tysięcy osób. Zapytaliśmy
więc w Urzędzie Miasta, skąd tak gigantyczna rozbieżność. I oto, co
usłyszeliśmy:


- Rozbieżności są, ale chyba wszyscy nie
mamy wątpliwości - liczy się nie liczba, tylko idea, która w tym
przypadku pociągnęła uczestników - powiedziała nam Agnieszka Kłąb,
zastępca rzecznika władz miasta. - Żadna metoda nie daje w pełni
dokładnych wyników. W 100 proc. dokładne dane uzyskalibyśmy tylko,
gdybyśmy zamknęli teren demonstracji, a uczestnicy przechodziliby przez
specjalne bramki. To oczywiście w tym przypadku niewykonalne - dodała.

Rzecznik: Ten marsz liczyliśmy jak każdy inny


Wciąż nie dowiedzieliśmy się, skąd aż taka rozbieżność, więc
zwróciliśmy się do rzecznika ratusza Bartosza Milczarczyka. - Idea
marszu zgromadziła bardzo wielu ludzi, co było widać na ulicach Warszawy
- powtórzył. No, dobrze, ale skąd liczba 240 tysięcy demonstrujących,
którą podało miasto? - Kiedy manifestacja jest w ruchu, przyjmujemy, że
zagęszczenie wynosi tam 2 osoby na metr kwadratowy. Gdy stoi, są to ok.
3-4 osoby - odpowiedział Milczarczyk i dodał, że marsz zajmował
powierzchnię ok. 3,5 km długości na 17 metrów szerokości.


Wszystko jasne? Pozornie. Bo liczby wciąż się nie zgadzają: 3500 metrów
długości, 17 szerokości i 2 osoby na metr kwadratowy to w sumie 120
tysięcy osób. Od razu zwróciliśmy na to uwagę rzecznikowi. - No, ale
przy trzech osobach na metr kwadratowy, bo zagęszczenie było większe,
jest to właśnie ok. 240 tysięcy - odparł.

Nie jest. Znów szybkie liczenie
i wynik to niecałe 180 tys. osób, a nie 240 tysięcy. Ratusz jest jednak
swojego wyniku pewny. - Ten marsz liczyliśmy jak każdy inny. Wszystkie
marsze liczone tą samą techniką, tą samą metodologią i zawsze podajemy
dane rzetelne, które odpowiadają liczbie wszystkich uczestników
manifestacji - stwierdził Milczarczyk.

- Policja, której
wyszło 45 tys. uczestników demonstracji, stosowała tę samą metodologię
liczenia? - upewniliśmy się. - To już policja tłumaczyła: oni sprawdzali
liczbę osób w dwóch miejscach: w punkcie startowym na pl. na Rozdrożu i
punkcie końcowym na pl. Piłsudskiego. Nie mierzyli przejścia samej
manifestacji, a przynajmniej tak zrozumiałem z wypowiedzi rzecznika
policji stołecznej. Natomiast my liczymy całość manifestacji: te osoby,
które napływają, miejsce początkowe, później przejście i miejsce
końcowe. Oczywiście nie sumujemy tego - powiedział rzecznik.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20085482,pokazujemy-ratuszowi-nasze-liczby-z-marszu-kod-komentarz-liczy.html



https://www.facebook.com/PetruRyszar...type=3&theater

Frasyniuk: 4 czerwca to nasze święto. Pokażmy radość. To ich tak wkur...!

Beata
Kempa jest przykładem, jak komuna tkwi w naszych głowach. Myślę,
że mieszkańcom miasta, z którego pochodzi, jest bardzo wstyd za panią
minister, która się ośmiesza - tak Władysław Frasyniuk skomentował w TOK
FM, decyzję szefowej KPRM ws. pracy urzędników 4 czerwca.Legendarny
przywódca dolnośląskiej Solidarności ma nadzieję, że Polacy -
nie tylko na złość rządzącym - będą wspólnie świętować 27. rocznicę
wyborców 4 czerwca 1989 roku.


- To ma być wielki piknik, święto radości. To taki współczesny
dzień niepodległości. Powinniśmy pokazać szacunek dla tej daty. To był
moment kiedy nawet komuniście wiedzieli, że to koniec systemu, że idzie
duża zmiana. Mówię do wszystkich urzędników: czekamy na was - mówił
Władysław Frasyniuk w TOK FM.

Michnik: Trzeba zrobić wszystko, by nie doszło w Polsce do konfrontacji"


Wolność jest jak powietrze. Zaczynamy ją cenić, kiedy tego powietrza
brakuje i zaczynamy się dusić - mówił Adam Michnik o przebudzeniu
obywatelskości w Polsce, do którego jego zdaniem mamy obecnie do
czynienia w skutek rządów PiS.

Redaktor naczelny 'Gazety Wyborczej' podkreślił w rozmowie z Justyną
Dobrosz-Oracz, że tak często powtarzane przez obecnie rządzących słowa o
'podnoszeniu Polski z kolan' to cytat z Władimira Putina. - Ja zawsze
wiedziałem, że cała linia programowa, polityczna PiS-u to jest
naśladowanie putinizmu, to jest putinizm w polskich kolorach - dodał.
Adam Michnik zaznaczył również, że demokracja to jedyny system, który
toleruje swoich wrogów. Odniósł się tym samym do radykalnych postaw
nasilających się w Europie i na świecie, zwłaszcza wśród młodych ludzi:
- Młodym ludziom może się wydawać, że to, co im daje demokracja, jest
nieciekawe, bo to jest jak powietrze, od urodzenia, że z tym można grać w
piłkę nożną. Nie można, bo żal po wolności odczuwamy wtedy, kiedy jej
nam brakuje.




Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

16. Partiokraci robią wszystko,

"Trzech muszkieterów przekłada spotkanie"

Partiokraci robią wszystko, by nie doszło do rozwiązania konfliktu wokół TK - tak lider klubu Kukiz'15 Paweł Kukiz odniósł się w środę do informacji o przełożeniu spotkania ws. sytuacji wokół TK, organizowanego przez PO, Nowoczesną i PSL. - To kpina z Polaków - uznał. Kukiz powiedział, że nie weźmie udziału w spotkaniu, które zostało przełożone na wtorek na godz. 14. Pierwotnie miało się odbyć w środę o godz. 15. (http://www.tvn24.pl)
http://www.tvn24.pl/kukiz-o-odwolaniu-spotkania-kpina-z-polakow,644874,s...


Zaplanowane na środę na godzinę 15 spotkanie opozycji ws. Trybunału Konstytucyjnego zostało odwołane. Władysław Kosiniak-Kamysz, Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru poinformowali o wyznaczeniu nowego terminu: wtorek, godzina 14. Powodem przesunięcia ma być komunikat Komisji Europejskiej, która dała polskim władzom czas do 23 maja na wykonanie "znaczącego" postępu w kierunku rozwiązania sytuacji wokół TK. W środowych rozmowach oprócz Schetyny, Petru i Kosiniaka-Kamysza miał brać udział także przedstawiciel ruchu Kukiz'15. Spotkanie miało odbywać się w obecności kamer. Dziesięć minut przed planowanym rozpoczęciem liderzy PSL, PO i Nowoczesnej poinformowali o tym, że rozmowy się nie odbędą. Jak tłumaczył Kosiniak-Kamysz, powodem ma być informacja Komisji Europejskiej, która do 23 maja dała polskim władzom czas na wykonanie postępu w kierunku rozwiązania sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Prezes PSL tłumaczył, że taka decyzja została podjęta po to, by dać wszystkim klubom szansę na przygotowania się. - Ponawiamy zaproszenie do wszystkich klubów parlamentarnych, również do pani premier Beaty Szydło, do prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Zapraszamy na wtorek na godzinę 14. Trzeba odpowiedzieć na apel Komisji Europejskiej. Kryzys konstytucyjny nie służy Polsce, wzywamy wszystkich do uczestnictwa w tym spotkaniu - podkreślił. Schetyna zaznaczył, że "poniedziałek jest krytycznym momentem, rząd polski musi odpowiedzieć". - Dlatego chcemy dać szansę rządowi, premier Szydło. Sprawa jest poważna i coraz trudniejsza dla Polski. Chcemy pokazać, że jesteśmy odpowiedzialni - tłumaczył.

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/spotkanie-opozycji-ws-tk-odwola...
Gazeta Wyborcza” przygotowała analizę partyjnych sprawozdań. Wynika z niej, że kampania Prawa i Sprawiedliwości była finansowana głównie przez polityków tej partii. Z kolei biznes chętniej wspierał PO i Nowoczesną.

Kampanię wyborczą PiS finansowali głównie jej politycy: posłowie, senatorowie, europosłowie, samorządowcy, lokalni działacze. Największą kwotę przekazał na kampanię wiceminister skarbu państwa Marek Zagórski (43 tys. zł). Wicepremier Piotr Gliński wpłacił 20 tys. zł. Przelew na 11,2 tys. zł zrobiła była dziennikarka "Gazety Polskiej" Joanna Lichocka. Premier Beata Szydło wpłaciła tylko 5 tys. zł, minister ds. służb Mariusz Kamiński - 2 tys. zł, szef komitetu wykonawczego i wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński - 1 tys. zł. W ewidencji nie ma wpłaty od ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.
Biznes wspiera Platformę

Wojciech Kostrzewa, wiceszef rady nadzorczej TVN, wpłacił na fundusz wyborczy PO 10 tys. zł. Przekazał również 20 tys. zł na fundusz wyborczy Nowoczesnej. Po 5 tys. zł wpłacili Henryka Bochniarz, szefowa Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", i Henryk Orfinger, prezes firmy kosmetycznej Dr Irena Eris. Były prezes PKN Orlen Igor Chalupec przekazał 3 tys. zł.

PO wsparli również m.in. ksiądz Kazimierz Sowa, który wpłacił 10 tys. zł, były premier Włodzimierz Cimoszewicz (5 tys. zł) i były wicepremier i minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka Janusz Steinhoff - 1 tys. zł. Toruński przedsiębiorca Jarosław Kłapucki, znajomy szefa regionu kujawsko-pomorskiego Tomasza Lenza, przekazał Platformie 26,2 tys. zł, a jego partnerka Julita Tułodziecka - kolejne 26,2 tys. zł.

Z dokumentów, które złożył PiS wynika, że w 2015 r. partia Jarosława Kaczyńskiego zebrała z wpłat na fundusz wyborczy ponad 12 mln zł. Platforma Obywatelska zgromadziła 8,7 mln zł (plus ponad 900 tys. zł darowizn), a Nowoczesna Ryszarda Petru - 8,6 mln zł.
PO nie przyłączy się do koalicji Wolność, Równość, Demokracja

Zarząd krajowy Platformy Obywatelskiej zdecydował w środę, że nie
przyłączy się do koalicji "Wolność, Równość, Demokracja" zainicjowanej
przez KOD. PO deklaruje jednak wolę współpracy z WRD w kluczowych
sprawach dotyczących obrony zasad polskiej demokracji i ładu
konstytucyjnego.Do koalicji przystąpiły: Nowoczesna, Polskie Stronnictwo Ludowe,
Stowarzyszenie Inicjatywa Polska, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Dom
Wszystkich Polaka, Partia Zieloni, Partia Demokratyczna oraz Stronnictwo
Demokratyczne.


Cały tekst: http://wyborcza.pl/0,0.html#ixzz495rsDiC6


PiS gardzi wartościami 4 czerwca. Pokażmy, że sami wiemy, kiedy chcemy świętować [JAROSŁAW KURSKI]

Gdy brakuje powietrza, gdy demontowane
jest demokratyczne państwo prawa, każda data przypominająca o
wolnościowych zdobyczach ostatnich 27 lat urasta dziś do rangi symbolu,
wokół którego na protestach zbierają się wolni ludzie.
I tak 2 kwietnia wielotysięczne tłumy przyciągnęła rocznica uchwalenia obowiązującej od 1997 r...


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,20105670,rocznica-4-czerwca-to-dzien-wolnosci.html

Ludowcy walczą o życie. PiS chce od PSL przejąć koła gospodyń i OSP

Partia systematycznie słabnie i traci na znaczeniu, klub jest
maleńki, perspektywy marne.

Większość tradycyjnych wyborców PSL nie rozumie, dlaczego ich prezes
aktywnie uczestniczy w marszach KOD-u, a ci, którym się to podoba, na
partię Kosiniaka i tak nie zagłosują.

PiS poszerza wpływy

Sytuację ludowców pogarsza fakt, że z jednej strony ich najgroźniejszym
przeciwnikiem jest PiS, które odebrało PSL znaczącą część jego
elektoratu, zwłaszcza na wsi. Z drugiej, PO i Nowoczesna to nie są
naturalni sojusznicy PSL. - A ponadto, co ma kluczowe znaczenie, PiS
skutecznie od lat dyskredytuje PSL na ważnych dla nich polach. Obecna
władza poszerza wpływy w kołach gospodyń wiejskich i ochotniczych
strażach pożarnych, bez których ludowcom ciężko będzie sobie poradzić -
twierdzi dr Nieć.


----------------------------------------------

Jak na prawdziwego obrońce demokracji przystało, Mateusz Kijowski jeżeli coś deklaruje, to tylko oczywiście „prawdę i tylko prawdę”. Nie mógł więc kłamać kiedy przekonywał wszystkich dookoła, że jego KOD jest inicjatywą społeczną, oddolną, z polityką nie mającą - broń Boże! - nic wspólnego!

Najwyraźniej pan Cimoszewicz i Kwaśniewski, którzy do KOD chcieli się zapisać, ale pan Kijowski kulturalnie zaprosił ich do restauracji i grzecznie włączenia w szeregi obrońców demokracji odmówił… Czy taki był scenariusz?

Tego nie wiemy, jednakże czujne oko Konrada Kołodziejskiego, publicysty Rzeczpospolitej oraz Plus-Minus wydarzenie zauważyło. Red. Kołodziejski o wszystkim od razu poinformował społeczność twitterową.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

17. Tak prymitywnej propagandy nie widziałam w wykonaniu żadnej part

Nowoczesna przedstawiła "Czarną Księgę" półrocza rządów PiS. "Traktują państwo jako swoisty łup"

"Czarna księga rządów PiS" przygotowana przez Nowoczesną (Nowoczesna / Twitter)

Zagrożenie
praworządności w Polsce, błędnie prowadzona polityka gospodarcza oraz
doprowadzenie do spadku znaczenia Polski na arenie międzynarodowej - to
główne zarzuty pod adresem rządu Beaty Szydło przedstawione przez
Nowoczesną w "Czarnej Księdze".
W dokumencie podkreślono ponadto, że pół roku rządu Beaty Szydło, to szereg niepokojących sygnałów dotyczących gospodarki. Błędnie prowadzona polityka gospodarcza, która prowadzi m.in. do spowolnienia gospodarki, osłabienia giełdy, obniżenia atrakcyjności Polski dla inwestorów; podniesienie lub utrzymanie kilkunastu podatków, mających wpływ na kieszeń przeciętnego Polaka; gwałtowne zwiększenie wydatków państwa na obietnice pod publiczkę, takie jak program 500 plus czy kosztowne zapowiedzi obniżenie wieku emerytalnego bez podania źródeł finansowania; finansowanie z publicznych pieniędzy długów nierentownych branż, np. górnictwa - wylicza Nowoczesna.

Zdaniem Nowoczesnej wiele działań obecnego rządu przełożyło się na pogorszenie koniunktury w Polsce. Wśród symptomów pogarszającej się sytuacji gospodarczej w Polsce wskazano m.in.: obniżenie ratingów wiarygodności kredytowej Polski, wzrost kosztów obsługi długu, niższe niż zakładano wpływy z podatku bankowego, spadki na GPW oraz zagrożenie ponownym nałożeniem na nasz kraj procedury nadmiernego deficytu.


fot. Fratria



Nowoczesna nie przestaje zaskakiwać i bawić. Partia Ryszarda Petru przedstawiła "Czarną Księgę" półrocza rządów PiS

W tym tygodniu minęło pół roku od objęcia władzy przez rząd
premier Beaty Szydło. Nowoczesna podsumowała ten okres w "Czarnej
Księdze".



GUS: gospodarka odżyła po słabym marcu. Kupujemy na potęgę

Wyniki produkcji i sprzedaży detalicznej są dużo lepsze wyniki
niż miesiąc wcześniej. Wyższe zarobki przeznaczamy na kupno ciuchów,
samochodów i sprzętu RTV.

Petru: jedynym dobrym rozwiązaniem byłyby przyspieszone wybory


Boję się, że za 3,5 roku Polski nie poznamy - mówił Ryszard Petru na sobotniej konferencji prasowej. Zaapelował do prezesa PiS o podjęcie działań mających na celu skrócenie kadencji Sejmu i rozpisanie przyspieszonych wyborów. Na konferencji prasowej w Katowicach lider Nowoczesnej Ryszard Petru zwracał uwagę na fakt, że rząd PiS nie obawia się sankcji ze strony Unii Europejskiej, ponieważ jest przekonany, iż ma poparcie w premierze Węgier Victorze Orbanie. Węgierskie weto zablokowałoby ewentualne sankcje - do nałożenia ich konieczna jest jednomyślna zgoda wszystkich państw członkowskich. (http://www.tvn24.pl)
Zaapelował do prezesa PiS, by tak "jak ma w zwyczaju" przyspieszył wybory. - Boję się, że za 3,5 roku Polski nie poznamy. Będzie to kraj w kryzysie gospodarczym, będzie to kraj, gdzie mamy chaos prawny, bo konstytucja nie będzie obowiązywała. Najgorsze jest to, że Polacy będą skłóceni (…). Do takiego scenariusza nie można dopuścić - podkreślił Petru. Na koniec zaznaczył, że konieczna jest mobilizacja ponad podziałami, która zatrzyma "podłą zmianę". Pytany, czy widzi szansę na dialog z PiS, odpowiedział: - Agresja wczorajsza i krzyk pani premier zniechęciły mnie do poszukiwania wspólnych rozwiązań. Równocześnie podkreślił, że dialog jest konieczny, by uniknąć "czarnego scenariusza". - W okresie komunizmu opozycja z władzą rozmawiała i dzięki temu mieliśmy 4 czerwca 1989 r. - powiedział. Zaznaczył, że wszystkie propozycje opozycji, które na celu mają nawiązanie dialogu, są odrzucane przez większość, dlatego ewentualne nawiązanie dialogu będzie trudne. (http://www.tvn24.pl)

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/petru-o-sankcjach-i-przyspieszo...

Razem świętujmy w Weekend Wolności 4 i 5 czerwca

W Weekend Wolności, 4 i 5 czerwca, w całej Polsce KOD świętuje
rocznicę pierwszych wolnych wyborów w 1989 roku. Komitet Obrony
Demokracji namawia do organizowania w całej Polsce Pikników Wolności.

Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski pójdą 4
czerwca na czele marszu Wszyscy dla Wolności.
Rozpocznie się na rogu ul.
Marszałkowskiej i Królewskiej o godz...


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75398,20113321,razem-swietujmy-4-czerwca.html#ixzz49JOfBz00

Media Komitetu Obrony Demokracji zaczną nadawać 4 czerwca, w rocznicę wyborów
z 1989 r. - zapowiedział lider ruchu, Mateusz Kijowski. - Zaczynamy od
radia, radia internetowego i telewizji - powiedział na spotkaniu z
mieszkańcami Wrocławia. O sprawie informuje wrocławska "Gazeta Wyborcza".

Szefową mediów KOD będzie Magdalena Jethon, była szefowa radiowej Trójki, odwołana przez nowy zarząd w styczniu tego roku. Kijowski zadeklarował, że w inicjatywę zaangażowało się "wiele wybitnych nazwisk". Nie zdradził jednak, kogo miał na myśli.



Plan jest taki, że 5 czerwca odbędzie się walne zgromadzenie i od
tego czasu będzie można składać deklaracje członkowskie. Wybory
w Komitecie Obrony Demokracji odbędą się prawdopodobnie dopiero
po wakacjach, najpewniej w październiku – tłumaczył lider KOD.

Kijowski zapowiedział również, że KOD chce stworzyć think tank,
na którego czele stanie Władysław Frasyniuk. W jego skład ma wejść m.in.
prof. Radosław Markowski, socjolog.

Mateusz Kijowski we Wrocławiu: Rząd zachowuje się nieodpowiedzialnie i naraża Polaków

Mateusz Kijowski spotkał się dziś z mieszkańcami Wrocławia w
Synagodze Pod Białym Bocianem. Na spotkanie przyszła spora grupa
sympatyków komitetu. Lider KOD-u odniósł się do aktualnej sytuacji w
Polsce.

- Rząd się zachowuje nieodpowiedzialnie i naraża Polaków i nasz kraj na
przykre konsekwencje - mówił portalowi gazetawroclawska.pl Mateusz
Kijowski. Przypomnijmy, że w poniedziałek minie czas wyznaczony rządowi
Beaty Szydło przez Komisję Europejską.Mateusz Kijowski we Wrocławiu: Rząd zachowuje się nieodpowiedzialnie i naraża Polaków

Czytaj
więcej:
http://www.polskatimes.pl/fakty/polityka/a/mateusz-kijowski-we-wroclawiu-rzad-zachowuje-sie-nieodpowiedzialnie-i-naraza-polakow,10022099/



Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

18. Co oni knują? Kijowski


Co oni knują? Kijowski pojechał do Brukseli... do Tuska. "Owocne rozmowy" - cieszy się lider KOD

Mateusz Kijowski, Radomir Szumełda, Maciej Kozłowski, Katarzyna
Mortoń - w takim składzie delegacja Komitetu Obrony Demokracji pojawiła
się w Brukseli na…

Były polski premier, a dziś przewodniczący Rady Europejskiej przyjął przedstawicieli KOD, a następnie pozował z nimi do zdjęć. Lider KOD już w weekend opowiadał o swojej wizycie w Brukseli - oprócz Tuska ma również spotkać się z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Fransem Timmermansem.

Co pan Donald powiedział panu Mateuszowi? Możemy tylko się domyślać, choć z pewnością knuto intensywnie…

-------------------------------------------------


fot. PAP/Rafał Guz

Stanisław Janecki: Schetyna, Petru i Kijowski przegrywają, bo są pajdoopozycją i zblazowanymi bon vivantami

Schetyna i Petru zostali kompletnie zaskoczeni strategią PiS i
rządu Beaty Szydło, to znaczy naprzemiennym graniem na ostro i na
miękko, co jest przecież…

Kompletna bezradność – tak można określić reakcję Grzegorza Schetyny,
Ryszarda Petru i Mateusza Kijowskiego na to, co się działo 24 maja
w związku z wizytą w Warszawie wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa
Timmermansa. I ta reakcja dowodzi, że nie mamy „opozycji histerycznej” – jak PO, Nowoczesną i KOD
określa Paweł Kukiz. To pajdoopozycja, choć Schetyna, Petru i Kijowski
są dziećmi mocno przerośniętymi. A określenia „pajdoopozycja” używam
dlatego, że jej główne medialne postacie są wyjątkowo
politycznie infantylne.


Ziemkiewicz: "Korwin nie odpowiada za terrorystę z Wrocławia, a KOD i GW za anarchistów z Włoch - tak"

"Obóz antypisu od lat (…) w szczuciu przeciwko szeroko
pojmowanej prawicy posługuje się chwytami typowymi dla propagandy
ustrojów…

Rozmawiała Agnieszka Kublik
27.05.2016

W sprawie Trybunału zjechaliśmy na manowce. Żeby wrócić na drogę prawa,
trzeba się jakoś przez te manowce przedrzeć. Każde rozwiązanie tego
konfliktu będzie nieestetyczne prawnie, ale jeśli skuteczne, to do
zaakceptowania - mówi Mateusz Kijowski, lider Komitetu Obrony
Demokracji, po swoich spotkaniach w Brukseli.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75398,20143039,glownym-celem-kod-u-jest-budowa-spoleczenstwa-obywatelskiego.html

Media sympatyzujące z PiS i narodowcami rozpoczęły kampanię pod hasłem:
próby zamachów terrorystycznych to efekt działalności KOD, "Gazety
Wyborczej", opozycji, TVN oraz mediów Axela Springera.

Czwartkowe "Wiadomości" powiązały próby zamachu na jeden z warszawskich
komisariatów z Komitetem Obrony Demokracji i opozycją. Punktem wyjścia
była nieoficjalna informacja Radia RMF FM, że trzej mężczyźni działali z
pobudek politycznych.

Informacje na temat tych młodych
chłopaków są jednak takie, że czują się raczej anarchistami. Ta sama
stacja radiowa podała, że z kolei bomber z Wrocławia - wedle sąsiadów -
był spokojnym obywatelem o prawicowych poglądach, który regularnie
chodził do Kościoła. I tego już "Wiadomości" nie podały.


Portal Fronda.pl też wiąże próby zamachów z KOD, podobnie jak publicysta
tygodnika "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz, który na Twitterze napisał do
KOD i mediów krytycznych wobec PiS: "Wasze szczucie nie idzie marne".

Jednym słowem machina propagandowa PiS buduje taką oto opowieść: kto krytykuje PiS, ten wzywa do przemocy.



PO rozczarowywała mnie od dawna - powiedział w "Piaskiem po oczach" Mateusz Kijowski. - Uważam, że w tej chwili PO po utracie władzy, utraciła również jakiekolwiek umocowanie w rzeczywistości - ocenił lider Komitetu Obrony Demokracji. Kijowski skomentował również decyzję zarządu krajowego Platformy Obywatelskiej, który postanowił, że partia nie dołączy do koalicji "Wolność, Równość, Demokracja", zainicjowanej przez KOD. - Myślę, że to większa strata dla Platformy niż dla koalicji - ocenił. - Wielu posłów od Grzegorza Schetyny mówi: chcielibyśmy wejść i musimy coś zrobić. PO musi się uporządkować wewnętrznie. Mam nadzieję, że nie dojdzie do żadnych rozłamów i będą potrafili to załatwić w środku - powiedział.
Lider KOD nie chciał wskazać żadnego aktywnego obecnie polityka ani ugrupowania, do którego jest mu najbliżej. Zamiast tego, wymienił Tadeusza Mazowieckiego.

Pierwszy polityk, z którym miałem jakikolwiek kontakt w związku z KOD, to był Grzegorz Schetyna - opowiadał. - Zadzwonił do mnie czwartego dnia KOD, kiedy akurat się kąpałem, żeby się przygotować do pierwszej wizyty w studiu telewizyjnym. Porozmawiał, po czym po chwili dowiedziałem się, dlaczego. Pojawił się artykuł, że Grzegorz Schetyna na jakimś wiecu wyborczym (w PO odbywały się wtedy wybory wewnętrzne) powiedział: rozmawiałem z Mateuszem Kijowskim, będziemy współpracować z KOD - mówił.

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/mateusz-kijowski-w-faktach-po-f...


W mijającym tygodniu delegaci KOD odwiedzili europejski instytucje.
W Brukseli Kijowski spotkał się m.in. z przewodniczącym Rady
Europejskiej Donaldem Tuskiem czy przewodniczącym PE Martinem Schulzem.


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

19. 4 czerwcaGdzie będziemy


Gdzie będziemy świętować Weekend Wolności? Sprawdź swój region [ANIMACJA]


W Weekend Wolności, czyli 4 i 5 czerwca, Komitet Obrony Demokracji
organizuje w całej Polsce święto z okazji rocznicy pierwszych wolnych
wyborów. Marsze, pikniki i koncerty odbędą się w kilkudziesięciu
polskich miastach.


Byli polscy prezydenci - Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław
Komorowski - pójdą na czele marszu w Warszawie. Pikniki Wolności
zorganizują m.in. Bielsko-Biała, Częstochowa, Kielce, Koszalin, Kraków,
Legnica, Łódź, Opole, Oświęcim, Wrocław, Szczecin, Toruń, Bydgoszcz,
Włocławek, Gdańsk, Leszno i Rzeszów, Człóchów i Puszczykowo.


- Przy Okrągłym Stole Polacy rozmontowali komunizm, a 4 czerwca 1989
przeprowadzili wybory. Powołali pierwszy niekomunistyczny rząd,
wyznaczyli drogę do wolności i demokracji w tej części Europy. Data ta
budzi dumę wszystkich polskich demokratów. To nasze święto - pisze
Jarosław Kurski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego 'Gazety
Wyborczej', która patronuje uroczystościom.


Chcemy, żeby 4 czerwca był świętem państwowym.
Świętem wszystkich Polaków, tak ceniących wolność i demokrację.
Dlaczego ten dzień jest dla Ciebie ważny? Jakie wartości uosabia? A może
sam głosowałeś 4 czerwca 1989? Kto był Twoim kandydatem? Jak
zareagowałeś na wyniki? Napisz do nas.
Wasze listy, podpisane imieniem i nazwiskiem opublikujemy na wyborcza.pl.
Czekamy na Wasze wspomnienia: listy@wyborcza.pl


http://wyborcza.pl/10,82983,20147017,4-czerwca-gdzie-swietowac-weekend-wolnosci-wideo.html

Magda Jethon i Kurski- baloniki na druciku, czyli RAZEM z Komorowskim od 2.05 do 4.06 rozprawić się ze stereotypem Polaka


Dla funkcjonariuszy mediów z dedykacją Marian Hemar "Rocznica"

O, cześć wam, moskiewskie bieruty!
O, cześć wam, ludowi kamraci!
Niech Bóg wam stuleciem straszliwej pokuty
Za zdradę Warszawy zapłaci!

A dzisiaj ta ciżba moskiewskich zaprzańców,
A dzisiaj te same psubraty
Z butami się pchają na groby powstańców
I wieńce im niosą i kwiaty -

Dziś oni te groby chcą wziąć w swą arendę
I ukraść im honor tej chwili,
I zwołać umarłych pod swoją komendę,
Gdy żywych już sami dobili.

Ach, precz stąd, radzieccy kamraci!
Ach, precz stąd, zdradzieccy psubraci!
Czekaliście wtedy i dziś poczekajcie.
Nie bójcie się. Bóg wam zapłaci.

Rozliczamy Nocną Zmianę! – manifestacja w Gdańsku

4
czerwca Liga Obrony Suwerenności organizuje pikietę przed willą Lecha
Wałęsy w Gdańsku-Oliwie, aby przypomnieć o czarnej karcie w dziejach
rządzącego Polską układu politycznego. Każda rocznica wyborów
czerwcowych z 1989 roku, odbywa się w cieniu innego wydarzenia,
ochrzczonego w naszej historii mianem Nocnej Zmiany. 4 czerwca 1992 roku
wyłoniony przy Okrągłym Stole establishment, w obliczu lustracji,
skompromitował się odsuwając od władzy rząd Jana Olszewskiego.



JAROSŁAW KURSKI Rząd PiS nie lubi 4 czerwca. Czy ten dzień powinien stać się świętem narodowym?

Dla PiS Okrągły Stół to spisek elit solidarnościowych i
komunistycznych. Gdyby ta brednia miała być prawdą, to uczestnikami
zdrady narodowej byliby, oprócz Kiszczaka i Wałęsy, także Kościół i
bracia Kaczyńscy.


Mikołejko: "54 proc. kobiet w wieku rozrodczym poparło PiS. Wózkowe mają w nosie naszą wolność"




Jak działają lokalni liderzy KOD

Jest ich 16, jeden na każde województwo. Do tego ich zastępcy. Koordynatorzy - bo tak Komitet Obrony Demokracji nazywa szefów


Ciekawsze od porównywania programów wydaje się podobieństwo między węgierską opozycją a naszym KOD(piszemy na str. 66).

Mało kto już pamięta, że węgierska opozycja swego czasu wyprowadzała na ulice setki tysięcy ludzi, co w tak małym państwie było lepszym wynikiem niż manifestacje KOD. Hasła jako żywo przypominały te z naszych ulic, oskarżenia o zniewolenie mediów, niszczenie konstytucji, straszenie faszyzmem i nade wszystko błaganie o pomoc Unii. Podobnie jak to robi dziś KOD, węgierski ruch Milla nie zbudował żadnego pozytywnego programu, żadnej alternatywy. Cała energia szła w gwizdek i tak zostało do dziś.Kiedy PiS doszedł do władzy, wielu wartościowych ludzi odżyło po latach marginalizacji. Odsuwani od stanowisk, często pozbawieni równych szans w konkurencji z przedsiębiorcami i firmami będącymi pupilkami władzy, powracali do gry. W biznesie, spółkach Skarbu Państwa, w mediach. Wielu do dziś nosi w sobie sporo goryczy po upokorzeniach,szyderstwach, odrzuceniu. Platforma Obywatelska w swojej socjotechnice i upolitycznianiu każdej gałęzi życia doszła do perfekcji. Czego nie zauważyła, to tego drugiego wymiaru państwa, który powstał obok jej oficjalnych struktur, w cieniu zielonej wyspy. Zepchnięci do mediów społecznościowych, debat w opustoszałych kawiarniach i salach katechetycznych niespodziewanie stali się siłą mogącą rządzić. I rządzą (piszemy na str. 24). Ku oburzeniu dawnych elit wymiatanych z urzędów, mediów, agencji, tracących dofinansowanie. Ale są wśród nich i ci, którzy tracą pracę za sam fakt, że w nieodpowiednim czasie znaleźli się w nieodpowiednim miejscu. Eksperci, ludzie z wieloletnim doświadczeniem, którzy chcąc nie chcąc, wypychani są teraz na margines, jak niegdyś wypychani byli ludzie o konserwatywnych poglądach. PiS ma swoją wizję państwa, którą musi forsować wbrew twardej lewicy i dawnemu establishmentowi. Na koniec wygrana zależeć będzie od tego, ilu ludzi zdoła przeciągnąć na swoją stronę, a nie ilu przy okazji zgubi.


Niemcy byli wizytą Mateusza Kijowskiego, szefa KOD, trochę zaskoczeni.
Co to za przywódca opozycji, który nie chce przejmować władzy?

W Berlinie byli również Mateusz
Kijowski oraz prof. Radosław Markowski z Komitetu Obrony Demokracji.

Również w Bundestagu spotkali się z niemieckim parlamentarzystami, a
także ekspertami od stosunków polsko-niemieckich. Wieczorem obydwaj
brali udział w panelu dyskusyjnym w Katedrze Francuskiej na berlińskim
Gendarmenmarkt, jednym z najbardziej prestiżowych miejsc w stolicy
Niemiec. Słuchało ich kilkaset osób.

- Rozmowa zaczęła
się zabawnie, bo zapytaliśmy Kijowskiego, czy nie boi się rozmawiać z
Niemcami o tym, co się dzieje w Polsce. Bo przecież zostanie uznany
przez PiS za zdrajcę i wrogiego agenta. Odpowiedział, że to już się
stało, więc nie ma się czego bać - mówi "Wyborczej" jeden z uczestników
spotkania.

Prof. Markowski mówił później, że KOD
przyjechał do Berlina, by dać się Niemcom poznać. To kolejna po
Waszyngtonie i Brukseli stolica, w której Kijowski spotyka się z
zagranicznymi politykami.


Niemcom od razu rzuciło się w
oczy, że Kijowski - w odróżnieniu od innych gości z Polski - nie jest
zawodowym politykiem. - Ta ich apolityczność rzuca się w oczy. To może
być siła KOD, ale potrzeba im szczegółowego planu działania -
komentowali po rozmowach. Zaskoczyło ich to, ze Kijowski powtarzał, że
nie czuje się przywódcą opozycji i nie zamierza ubiegać się o władzę.
Tymczasem z relacji niemieckich mediów wynika, że polski informatyk to
jedna z najważniejszych postaci na polskiej scenie politycznej.


O tym, że KOD nie jest partią, tylko ruchem społecznym, Kijowski
opowiadał później w Katedrze Francuskiej. - Naszym celem jest
powstrzymanie w Polsce łamania prawa i konstytucji. Chcemy pomagać
politykom, by tworzyli lepsze programy i byli bliżej ludzi, chcemy
wspierać społeczeństwo obywatelskie - mówił. A prof. Markowski
przestrzegał Niemców, by nie dali się zwieść, że to co dzieje się w
Polsce, to budowa alternatywnej formy demokracji. - To łamanie
konstytucji. A konstytucja w demokratycznym państwie jest jak Biblia -
mówił. Jego zdaniem problem z obecną Polską polega na tym, że Jarosław Kaczyński myśli kategoriami przełomu XIX i XX w. - Byłby świetnym politykiem, gdyby żył w tamtych czasach - mówił.


- Ale drugim Piłsudskim nie jest. Piłsudski znał języki, w
Wiedniu czuł się jak w domu. Był zręcznym politykiem - dodawał
uczestniczący w dyskusji Adam Krzemiński z "Polityki". Jego zdaniem
Kaczyński chciałby rządzić Polską tak jak konserwatywna chadecja
Bawarią, niepodzielnie przez ponad 60 lat. O KOD mówił, że przypomina mu
czasy Solidarności, bo na marszach spotyka wielu znajomych z tamtych
lat. - Atmosfera jest jednak inna. Radosna - zauważał. Omnid Nouripour,
poseł Zielonych do Bundestagu
mówił wprost, że KOD-owi zazdrości. Bo
zanim Zieloni zaczęli organizować tak wielkie demonstracje, minęło wiele
lat. A KOD robi to po kilku miesiącach.

- Czy KOD może
być problemem dla opozycji? Dziś politycy występujący przeciwko PiS
muszą iść razem z KOD na marsz, robić sobie zdjęcie z Kijowskim -
zastanawiał prof. Dieter Bingen z Niemieckiego Instytutu Polskiego w
Darmstadt.


Kijowski z tym się nie zgadzał. - My chcemy
partie wzmacniać, potrzebujemy silnych partii, by stworzyć dobry rząd.
Chcemy zwiększać zainteresowanie ludzi polityką. Nie każdy może być
politykiem, ale może działać w ruchu społecznym - mówił szef KOD. Na
pytanie, czy nie boi się, że protesty przeciwko "dobrej zmianie" w
Polsce wygasną, tak jak kiedyś na Węgrzech mówił, że takie ryzyko
istnieje. - Dlatego KOD się rozwija. Tworzymy oddziały terenowe, własny
portal, w przyszłości może i radio oraz thinktank
- wyjaśniał Niemcom.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75399,20163474,kijowski-w-berlinie-niemcy-poznaja-kod-kaczynski-drugim-pilsudskim.html#ixzz4AH4em6PY


Konfesjonał dla prawdziwych Polaków na zachód od Odry


Polska jest niewyczerpanym rezerwuarem
(przepraszam za skojarzenie) donosicieli, którzy wypłakują się w mankiet
niemieckim mediom o tragicznej sytuacji naszego państwa po objęciu
władzy przez PiS.

Michalkiewicz: Nic dziwnego, że KOD maszeruje w Dzień Konfidenta


W ocenie Michalkiewicza Wojskowe Służby Informacyjny stale ingerują w polską scenę polityczną.



Bohater z "Wujka" protestuje
przeciwko wykorzystaniu jego wizerunku przez KOD

Z ogromnym zdziwieniem zobaczyłem swą twarz na transparencie, który
zdobi „miasteczko" Komitetu Obrony Demokracji w Warszawie. Nikt nigdy
nie pytał mnie o zgodę na wykorzystanie mego wizerunku w ten sposób.
Protestuję i nie zgadzam się na wykorzystanie mojego zdjęcia w
jakimkolwiek proteście, gdyż ma to znamiona mego politycznego
zaangażowania. W obecnym sporze nie zamierzam stawać po jakiejkolwiek ze
stron - napisał Płatek w liście otwartym.
Jak dodał odzwierciedleniem jego poglądów są decyzje podejmowane w
czasie wyborów, a jego działalność skupia się dziś w pracy w Związku
Więźniów Politycznych Okresu Stanu Wojennego oraz Społecznym Komitecie
Pamięci Górników KWK Wujek poległych 16 XII 1981 roku.

Płatek zastrzega, że jak jego wizerunek nie zniknie to odda sprawę do
sądu.

- To nie my zamieściliśmy ten wizerunek, ale grupka osób protestująca
pod nazwą "Ponad podziałami",
która nie jest w żaden sposób związana z
KOD. Nawet przekazaliśmy im informację, że pan Płatek wyraził sprzeciw.
Od nich zależy, co z tym zrobią - mówi na lider KOD na Śląsku Jarek
Marciniak.- My tak nie zrobilibyśmy nigdy.

4 czerwca
Poznali się w KOD-zie na jakimś pochodzie

Był maj i pachniało kwiecie

On wnuk resortowca krwawego UB-wca

A ona działaczka w powiecie



On trzymał szturmówkę bo dostał gotówkę

Podwójne miał motywacje

Działaczka z powiatu pokazać chce światu

Że mafia w powiecie ma racje



Tak szli w kontredansie dziejowym aliansie

Skundlone żuliki i szpiedzy

A Polska im cała na drodze stawała

Więc pomoc ściągali zza miedzy



I z tego wszystkiego wiadomo dlaczego

Powstała KOD-wska zygota

I tak zmajstrowali bękarta nowego

Spod znaku sierpa i młota



Ty Polsko strzeż granic bo pakty są na nic

Gdy własnych brakuje bagnetów

Znów strzelców nad Wisłą formować ci przyszło

Bo kto dziś przegoni sowietów?

Jarosław Wałęsa zawiesza się w prawach członka PO

Nie wiem dlaczego Jarek podjął taką decyzję. Nie podał uzasadnienia
- potwierdza nieoficjalne informacje Sławomir Neumann. - Pismo w tej
sprawie przesłał mi krótko przed Bożym Ciałem. To był w zasadzie
jednozdaniowy list. Jak wróci do kraju, to porozmawiamy z nim o tym.

Z Jarosławem Wałęsą nie udało nam się skontaktować. Odrzucił połączenie,
nie odpowiedział na sms-a. Według informatorów portalu 300polityka.pl,
europoseł PO ma być niezadowolony z decyzji kierownictwa partii
dotyczącej braku zaangażowania w najbliższy marsz KOD 4 czerwca. Ponadto
– według rozmówców 300polityka.pl – Jarosław Wałęsa może być też
niezadowolony z pomysłów co do dalszego funkcjonowania Instytutu
Obywatelskiego.


Fot. Facebook

Kopacz wzywa do protestów: „Jestem pewna, że tym ludziom powiemy „nie”! Nie oddamy naszej dumy fanatykom i szowinistom”

"Wolni i tolerancyjni, europejscy, zjednoczeni i solidarni po
prostu wygramy dobrą przyszłość dla Polski" - apeluje Kopacz, nawołując
do antyrządowych manifestacji…
Ludzie związani z Platformą już raz powiedzieli dobrej zmianie
„nie” 4 czerwca. Ze strachu przed ujawnieniem agenturalnej przeszłości
doprowadzili do obalenia rządu Jana Olszewskiego w 1992 roku. Do czego
tym razem zachęca Ewa Kopacz?


fot. wPolityce.pl

Kolejna faza histerii czy już realne groźby? Maziarski sugeruje "krwawy Majdan" i pisze, że PiS używa…

"Wcześniejsze wybory są bardzo potrzebne. Ich alternatywą jest
autorytarna dyktatura PiS i polski Majdan, który może się okazać równie
krwawy jak…

Po tym jak opozycja ogłosiła na marszach KOD,
że mamy dziś w Polsce stan wojenny, wydawało się, że nie sposób już
posunąć się dalej w histerycznym absurdzie. Wojciech Maziarski jednak
zdołał podbić stawkę! Dziennikarz „Wyborczej” oczekuje wcześniejszych
wyborów i ostrzega, że wybrzmiały już wszystkie dzwonki alarmowe.

Nazwijmy rzecz po imieniu: w tym tygodniu PiS przekroczył
Rubikon, używając wojska przeciw społeczeństwu, choć - jeszcze?,
na razie? - przemoc miała wymiar symboliczny i ograniczyła się
do demonstracji siły: wojsko eskortowało święty posąg, żeby pokazać, że katoliccy talibowie mają wsparcie sił zbrojnych

pisze Wojciech Maziarski w „Gazecie Wyborczej”.
Czego dotyczy ten histeryczny komentarz? Odbudowy zniszczonego przez
Niemców pomnika Chrystusa, który – dzięki wieloletnim staraniom
mieszkańców Poznania – ma powrócić na swoje miejsce.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Nielegalna” figura Chrystusa w Poznaniu. Odbudowie zniszczonego przez Niemców pomnika sprzeciwiają się urzędnicy. ZDJĘCIA

Zdaniem Maziarskiego, trzeba natychmiast przerwać
rządy PiS. Jego zdaniem, „agresywna rządząca mniejszość wmawia Polakom,
że jest większością, i obraża wszystkich, którzy ośmielają się
sprzeciwić”. Pan redaktor nie zarejestrował najwyraźniej, że obecny rząd
został wyłoniony na drodze wolnych, demokratycznych wyborów. Widzi
jedynie, że „coraz większe tłumy Polaków wychodzą na ulice”.

Wcześniejsze wybory są bardzo potrzebne. Ich alternatywą jest autorytarna dyktatura PiS i polski Majdan, który może się okazać równie krwawy jak ukraiński -
wszak doświadczenie ostatniego poniedziałku dowodzi, że rządzący
są gotowi użyć wojska jako narzędzia do rozstrzygania sporów
politycznych w kraju

— pisze dziennikarz GW.

Zachwianie emocjonalne, indywidualna histeria dziennikarska, niezdolność do zdroworozsądkowej oceny faktów czy już realne groźby? Środowisko „Wyborczej” zaczyna brzmieć tyleż groteskowo co niebezpiecznie.

mall / Gazeta Wyborcza


  • "WSJ": UE może zaproponować sankcje wobec Polski

    - W ostateczności Unia może zaproponować sankcje, w tym pozbawienie Polski prawa głosu - pisze w czwartek "Wall Street Journal".

  • Mesjasz Kijowski zamianował siebie na guru całej opozycji



    Dzisiaj otrzymał audencję w KOD-radio, po czym wygłosił kazanie, skróty: (gość)
     •

    (...) Byliśmy w Berlinie, rozmawialiśmy z
    przedstawicielami rządu Brandenburgii, przedstawicielami organizacji
    pozarządowych. Szykuje się wizyta w Holandii, planujemy kolejne wizyty
    europejskie. Naszym celem jest obrona opinii o Polsce w świecie - chcemy
    pokazać, że to, że rząd zachowuje się nieodpowiedzialnie i łamie
    zasady, to nie znaczy, że cała Polska jest taka. (...) Partie
    opozycyjne... nie są w dobrym stanie... brakuje łączności z obywatelami.
    Brakuje słuchania, wrażliwości – poza wyborami, poza kampanią. (…) KOD
    nie zamierza się mieszać w walkę o władzę. Choć jest bardzo zaangażowany
    w politykę. (...) Słyszałem o pikiecie w Kanadzie, która trwała 30 lat.
    (...) Całość jest w sieci, ale nic ciekawszego nie wygłosił. Jak także,
    nie zaznaczył i tego najważniejszego, ile dostał cash na walkę z
    opozycją?


    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/295172-janina-paradowska-przerazona-se...


    fot. Polsat News/wPolityce

    Kijowski przeprasza Schetynę i pozuje na skromnego. "To błąd,
    że jestem jedyną twarzą KOD". Nowa strategia, czy próba stłumienia
    buntu?

    Pracujemy nad tym od dawna, staramy się, żeby jak najwięcej
    osób od nas było widocznych - zapewniał Kijowski na antenie Polsat News.


  • Komitet Obrony Demokracji z nagrodą Parlamentu Europejskiego

    Nagrodę PE ustanowił w 2008 r., a jej celem jest
    wyróżnianie Europejczyków za działalność na rzecz promowania wartości
    europejskich


  • fot.youtube.pl

    Zatroskana o los ojczyzny Jethon ogłasza: "Jestem głęboko przekonana, że wolność w Polsce jest zagrożona"

    Czy, według Jethon, wolność jest tylko wtedy, gdy rządzi jedynie dla niej słuszna koalicja PO-PSL?




    PO i Nowoczesna promują marsz KOD


    Lider Platformy Grzegorz Schetyna ma być obecny na wiecu w Legnicy; była premier Ewa Kopacz – w Warszawie.



    Z Kopacz, Petru, ale bez Wałęsy. W sobotę marsz KOD "Wszyscy dla Wolności"

    W
    sobotę ulicami stolicy przejdzie marsz KOD pod hasłem: „Wszyscy dla
    Wolności”, który ma upamiętnić rocznicę pierwszych w powojennej historii
    Polski, częściowo wolnych wyborów. Wśród uczestników marszu mają być
    byli prezydenci Bronisław Komorowski oraz Aleksander Kwaśniewski.

    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

    - konto bankowe

    avatar użytkownika Maryla

    20. Wałęsa, Kwaśniewski, Komorowski, razem przeciw Polsce

    "Dnia 4 czerwca"

    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

    - konto bankowe

    avatar użytkownika Maryla

    21. dzień konfidenta

    Konfidenci chcą mieć święto

    Nic zatem dziwnego, że – po pierwsze – 4 czerwca, na
    pamiątkę tamtego zwycięstwa konfidentów, no i oczywiście – ich ubeckich
    protektorów – próbuje się obwołać świętem państwowym, no i po drugie –
    że ta inicjatywa wychodzi akurat z Komitetu Obrony Demokracji – co tylko
    potwierdza najgorsze podejrzenia. 4 czerwca jako Dzień Konfidenta – no
    naturalnie, jakże by inaczej?


    fot.PAP/Rafał Guz/YT/wPolityce.pl

    Jaki ruch taka strona! Jethon ogłasza: strona internetowa KOD jest niezależna, a Kijowski pisze: "Magda tu rządzi"

    "Pomogę, jak tylko będę mógł. A Wy? Pomożecie?" - pisze Kijowski. Celowo nawiązuje do PRL-u i Gierka?



    Wielkie obchody czerwca '89. Marsz KOD z udziałem prezydentów. Wałęsy jednak nie będzie

    W
    wielu miastach Polski dziś obchody rocznicy 4 czerwca - pierwszych
    wolnych wyborów. W Warszawie - gdzie odbywa się największa manifestacja -
    zbiera się na burzę.

    Dzisiejszy marsz KOD przejdzie główną warszawską ulicą - Marszałkowską, od placu Bankowego do placu Konstytucji.


      Marsz w rocznicę 4 czerwca 1989 roku oficjalnie się rozpoczyna. Na scenę wychodzą Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski.





    • W demonstracji nie weźmie jednak udziału Lech Wałęsa.

      -
      Pan prezydent od początku mówił, że całym sercem tę inicjatywę popiera,
      ale jeszcze nie jest to czas, aby on uczestniczył w tych marszach -
      poinformowała Anna Domińska, córka Wałęsy i jednocześnie szefowa jego
      biura.

      Demonstranci śpiewają "Sto lat" prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu, który dziś obchodzi urodziny.

      -
      Kiedyś, gdy śpiewało się na imprezach opozycyjnych śpiewało się "Sto
      lat", nigdy nie było wiadomo, czy nie chodzi o sto lat więzienia - mówi
      Komorowski.

      Ze sceny pada prośbą o minutę ciszy dla osób, które zginęły na placu Tian'anmen 4 czerwca 1989 roku. Demonstrujący robią ogromny hałas. Trudno powiedzieć, czy to rodzaj uczczenia ofiar, czy też kontrdemonstracja.

    Marsz KOD na ulicach Warszawy. [br] "Chodzi o wolność. Dla wszystkich"


    Manifestacja rozpoczęła się od okrzyków: "Wolność, równość, demokracja!". Następnie odśpiewano "sto lat" Bronisławowi Komorowskiemu, który obchodzi dziś urodziny.

    Potem były przemówienia członków KOD. - Świętujemy dziś Dzień Wolności, który upamiętnia historyczny moment w dziejach Polski, 4 czerwca i pierwsze częściowo wolne wybory. Cieszymy się, że mamy tą wolność, ale wiemy, że trzeba ją pielęgnować – mówił Mateusz Kijowski, lider KOD.

    - Dziś jest ten dzień, gdzie każdy z nas powinien z dumą powiedzieć: "Jestem Polką", "Jestem Polakiem". Chodzi o wolność. Wolność dla wszystkich – dodała Aleksandra Śniegocka, działaczka KOD.

    Nie zabrakło też słów krytyki wymierzonych w obecną władzę. - Wprowadzili mur między Polakami, między przyjaciółmi i rodzinami – punktowała Śniegocka.

    Manifestanci mają białe flagi i transparenty. Skandują hasło: "wolność, równość, demokracja". Przekonują, że ważne jest dla nich państwo prawa, wartości europejskie i obecność w Unii.
    Politycy i byli prezydenci

    Z placu Bankowego uczestnicy marszu ruszyli ulicą Marszałkowską do Placu Konstytucji. Ich miejscem docelowym jest kawiarnia Niespodzianka, gdzie ok. 17.30 wzniosą tradycyjny toast za wolność. Planowane są kolejne wystąpienia i wspólne odśpiewanie hymny.

    W marszu, oprócz działaczy KOD udział biorą politycy opozycji: Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i organizacji Inicjatywa Polska. Są m.in. Mateusz Kijowski, była premier Ewa Kopacz (PO) i lider Nowoczesnej Ryszard Petru.

    Swoją obecność zapowiedzieli też prezydenci RP: Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski.

    "Zapraszamy wszystkich miłośników Wolności i Demokracji. Na Marsz, na Toast pod Niespodzianką, na spotkanie z Panami Prezydentami, Mateuszem Kijowskim, z Wolnością. Będą też niespodzianki" - zachęcali przed marszem organizatorzy.

    http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,ulicami-stolicy-przejdzie-ma...

    "Wszyscy dla Wolności". Marsz KOD na ulicach Warszawy



    "Wszyscy dla Wolności". Marsz KOD na ulicach Warszawy

    Punktualnie o 16.00 na placu Bankowym rozpoczął
    się marsz pod hasłem "Wszyscy dla Wolności". Manifestanci przechodzą ul.
    Marszałkowską do Placu... więcej »


    Zdaje się, że burza przeszła bokiem i maszerujący nie zmokną. Kilka ujęć z czoła marszu:

    Z wyliczeń ratusza wynika, że w marszu bierze udział 50 tys. osób.

    Marsz "Wszyscy dla wolności" @Kom_Obr_Dem - 50 tysięcy uczestników na ulicach @Warszawa
    — Jarosław Jóźwiak (@jjozwiak2) June 4, 2016

    Jest maks 5000.


    10 czy 50 tys.? Możesz zobaczyć, jak wyglądał z góry marsz KOD w Warszawie

    ''Wszyscy
    dla wolności'' - tak nazywał się marsz KOD w rocznicę pierwszych
    wolnych wyborów. Ratusz oraz policja podają różne szacunki. Ile osób
    wzięło w nim udział?

    Zdjęcie numer 1 w galerii - Wielka manifestacja KOD w Warszawie, pikniki w całym kraju. KOD świętuje rocznicę wyborów 4 czerwca

    04.06.2016 Warszawa, pl. Bankowy. Marsz organizowany z okazji 27
    rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów 4 czerwca 1989 r.
    Rocznica pierwszych wolnych wyborów. KOD maszeruje w całym kraju [ZDJĘCIA]


    Zdjęcie numer 3 w galerii - Wielka manifestacja KOD w Warszawie, pikniki w całym kraju. KOD świętuje rocznicę wyborów 4 czerwca

    komentarz jarosława kurskiego

    Tego obywatelskiego ruchu nie da się ani zdusić, ani kupić, ani zastraszyć


    Jarosław Kurski

    04.06.2016

    21:36


    Marsz w Warszawie to
    była radosna manifa obywateli, którzy uważają ostatnie 27 lat - mimo
    wszelkich niedociągnięć i rachunków krzywd - za wielki sukces Polski.
    Sukces, który dziś władza PiS bezwstydnie i w marnym stylu depcze.

    Święto 4 czerwca
    zyskuje na autentyzmie i spontaniczności, gdy nie jest organizowane
    przez czynniki oficjalne, a wręcz przez nie bojkotowane. Prezydent bawi w
    Neapolu, pani premier to nie obchodzi, a Beata Kempa robiła co w jej
    mocy, by w święcie wolności uczestniczyło jak najmniej Polaków. Bo nie
    dość, że manifestacje KOD mają antyrządowy charakter, to jeszcze 4
    czerwca jest rocznicą, która zadaje kłam pisowskiej historiografii roku
    1989 i ostatniego ćwierćwiecza.

    To święto wolności, a
    nie zniewolenia; porozumienia, a nie spisku; zwycięstwa dobra wspólnego,
    a nie układu. To wreszcie bezkrwawe zwycięstwo, a nie krwawa klęska.

    Marsz w Warszawie
    to była radosna manifa obywateli, którzy uważają ostatnie 27 lat - mimo
    wszelkich niedociągnięć i rachunków krzywd - za wielki sukces Polski.
    Sukces, który dziś władza PiS bezwstydnie i w marnym stylu depcze.


    Ludzie - przez ćwierćwiecze - nie wychodzili tłumnie świętować 4
    czerwca. Świętowała rzeczywiście garstka, bo myśleli, że demokracja
    utrwaliła się w Polsce i jest nienaruszalna. Dziś zrozumieli, że stracić
    mogą wszystko, że władza chce ich odrzeć z wolności i godności. Garstka
    zmieniła się w setki tysięcy w Polsce i na świecie.

    Symboliczna była obecność prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który 4 czerwca 1989 r. był jednym z liderów przegranego obozu. Symboliczna była obecność prezydenta Bronisława Komorowskiego,
    który jako "ekstrema solidarności" Okrągły Stół bojkotował, a w
    wyborach 4 czerwca nie brał udziału. Zabrakło Lecha Wałęsy, dyrygenta
    tamtej epopei i symbolicznego zwycięzcy.

    Zabrakło też
    ojców założycieli wolnej Polski, ludzi, których przy głośnym aplauzie
    tłumu wspominano ze sceny: Tadeusza Mazowieckiego, Bronisława Geremka,
    Jacka Kuronia, Władysława Bartoszewskiego Ten autentyczny aplauz jest
    najlepszym dla nich pomnikiem.

    I wreszcie wszyscy, którzy
    dobrze życzą polskiej demokracji i społecznemu ruchowi KOD, obawiali
    się, że Komitet będzie organizacją efemeryczną, że jego dynamika
    osłabnie, że ludziom się odechce. Dziś widać, że z marszu na marsz, z
    wiecu na wiec organizacja jest coraz lepsza, ludzie są coraz bardziej
    ofiarni, narasta bunt i determinacja. Czuć wysoką świadomość celu.

    Tego obywatelskiego ruchu nie da się ani zdusić, ani kupić, ani zastraszyć. PiS ma się czego obawiać.


    Zdjęcie numer 5 w galerii - Wielka manifestacja KOD w Warszawie, pikniki w całym kraju. KOD świętuje rocznicę wyborów 4 czerwca

    Czy "motyl wolności" zdmuchnie "dobrą zmianę"?

    Symbolem obchodów KOD jest "motyl wolności". To nawiązanie do tzw.
    efektu motyla, czyli do tego, że małe wydarzenia mogą zmieniać świat -
    tłumaczy Mateusz Kijowski, lider KOD-u. Jak go zrobić?

    Wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak napisał na Twitterze, że w
    marszu wzięło udział 50 tys. uczestników. Z kolei podinsp. Magdalena
    Bieniak z Komendy Stołecznej Policji poinformowała PAP, że w momencie,
    kiedy manifestacja rozpoczęła przemarsz z pl. Bankowego, a jednocześnie
    ustał już dalszy napływ ludzi w to miejsce, według szacunków policji
    zgromadzonych było ok. 10 tys. osób.


    Bronisław Komorowski do uczestników maszu KOD: Sam byłem ekstremą, byłem warchołem

    Wolność jest piękna, nie można
    odebrać Polakom demokracji - mówili na zakończenie marszu KOD "Wszyscy
    dla wolności" w Warszawie b. prezydenci: Bronisław Komorowski i
    Aleksander Kwaśniewski. Manifestacje KOD odbyły się też w innych
    miastach.


    Lider PO Grzegorz Schetyna. Schetyna wziął udział w manifestacji
    zorganizowanej w Legnicy przez Komitet Obrony Demokracji. Uczestniczyło w
    niej około 200 osób.

    --------------------------------------------------------


    Pan jest jeszcze człowiekiem lewicy?

    Tak. Od zawsze, jak pamiętam. Proszę zapytać moich szkolnych kolegów.

    I co Panu serce podpowiada w sprawie tej obecnej lewicy?

    Serce mówi, że lewica to Razem. Ale rozum mówi, że Razem to coś
    nieprawdopodobnie infantylnego. Jak można traktować poważnie partię,
    która w swoim pierwszym ruchu powieliła program greckiej Sirizy? Razem
    pełni rolę dzwonka alarmowego. Nie jest jednak odpowiedzialną partią
    polityczną. To hipsterzy. Fajna zabawa bogatych dzieciaków, z których
    niektórzy są po czterdziestce. Realizacja ich programu doprowadziłaby do
    upadku polskiej gospodarki.

    A Sojusz Lewicy Demokratycznej jeszcze się podniesie?

    Nie chcę wbijać kolejnego gwoździa do tej trumny. Byłem w Sojuszu. Znam
    tam wiele osób, które lubię i cenię do dziś.

    Dziękuje za rozmowę.

    Andrzej Celiński

    „Wielu Polaków nie skorzystało na transformacji. Wystawili rachunek”

    Adrian Zandberg z partii Razem w programie „Gość poranka” TVP Info. więcej




    Zdaniem prof. Chwedoruka KOD staje się partią polityczną, która ma swoje struktury. – To musi prowadzić do rywalizacji, ale nie do otwartej walki, czego elementy widzimy w ostatnich tygodniach. Prof Chwedoruk stwierdził również, że na sobotnim marszu KOD symbolicznie reaktywowano zapomnianą już dzisiaj Unię Wolności i Unię Demokratyczną. – One nieprzypadkowo wypadły z polskiej polityki ze względu na elitarystyczny, wielkomiejski sposób uprawiania polityki, który stał się nieadekwatny w końcu lat 90. Stąd myślę, że dla PiS-u byłby to przeciwnik bardzo wygodny, ponieważ idealnie kontrastowałby z partią – dodał.

    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

    - konto bankowe

    avatar użytkownika Maryla

    22. z sieci

    Wczorajszy marsz oddolnego ruchu społecznego jakim jest KOD :

















    Fot. PAP/Obara


    Demokracji bronił nawet Rafał Nahorny (komentator z C+, ale i koledzy z firmy mają takie same poglądy jak on)







    Tak mnie zastanawia jaki oni mają plan bo przy wyborach będą musieli
    podjąć decyzję czy startować pod jednym szyldem czy każdy pod swoim, a
    przecież to wszystko jeden centrowo-lewicowo-tęczowy elektorat. Jak
    każdy pod swoim to stracą bo rozdrobnieni zawsze tracą, jak pod jednym
    to przecież będą się żreć o osoby,pozycję na listach wyborczych... Ale
    pierwszymi wyborami będą samorządowe i tu mają szansę pod przykrywką
    takich "społecznych ruchów" zgarnąć sporo tak jak ostatnio sporo zyskały
    tzw ruchy miejskie, pod którymi kryją się ukryte platfusy czy lewusy



    A co do wczorajszej liczby to coś koło 15 tys.( sami się oceniają na 50
    tys.), co w sobotę przy sporej pomocy swoich wpływowych mediów jest
    wynikiem słabym, w mieście gdzie na partię biorące udział w tym spędzie
    zagłosowało 550 tys. ludzi. Nie było darmowego zwożenia jak 7 maja
    (prawie 400 darmowych autokarów), częstotliwość marszów, pokazuje że
    stawiają się już fanatyczni zwolennicy AntyPiSu chorzy z nienawiści do
    Kaczora

    Platforma pomaga KOD-owi. „Autokarami przywiozła 15 tys. ludzi”



    Lider Komitetu Mateusz Kijowski udzielił wywiadu tygodnikowi „Wprost”.

    Nie ma pęknięcia między KOD-em a
    Platformą Obywatelską – przekonuje w wywiadzie dla tygodnika „Wprost”
    lider Komitetu Mateusz Kijowski. Jak argumentuje, PO zorganizowała ok.
    300 autokarów, którymi z całego kraju do Warszawy przyjechało 15 tys.
    ludzi na majowy marsz.
    „PO świetnie się spisała w przygotowaniach do marszu 7 maja.
    Zorganizowała ok. 300 autokarów z całego kraju, którymi przywiozła 15
    tys. ludzi na ten marsz, i to nie byli tylko działacze PO. Zainwestowali
    w billboardy i przekaz medialny, żeby nagłośnić nasz marsz” –
    powiedział Kijowski.

    Petru odpowiada prezesowi PiS: Kaczyński mnie oszukał. Potrzebna jest rewolucja 

    1. W weekend ulicami polskich miast przeszły marsze KOD
    2. Jarosław Kaczyński stwierdził, że w Polsce doszło do rebelii
    3. Rządy "dobrej zmiany" trzeba będzie obalić - odpowiada PetruRyszard Petru, lider Nowoczesnej, był gościem programu "Jeden na jeden" w TVN24. Komentował tam ostrą reakcję Jarosława Kaczyńskiego na marsze organizowane przez KOD. Prezes PiS stwierdził bowiem, że przeciwnicy obecnej władzy doprowadzili w Polsce do rebelii. Petru nie zostawił tego bez odpowiedzi: - Być może potrzebna będzie (...) rewolucja, by obalić rządy "dobrej zmiany", które prowadzą nas do katastrofy" - mówił.


    Lider Nowoczesnej przyznał też, że kiedyś zaufał Kaczyńskiemu,
    ale on go "oszukał" i teraz "nawołuje do dyktatury, łamie konstytucję i
    doprowadza gospodarkę do zapaści". Jarosław Kaczyński powiedział, że się nie cofnie, ja też się nie cofnę. To idziemy na starcie, na zwarcie, na zderzenie - zapowiedział.


    KOD wybrał autorytety. Lista jest porażająca!

    ---------------------------------------------------

    Fot. PAP/Rafał Guz

    My, Michnik kontra „szaleniec", czyli kto dzieli Polaków. Histeria na ruchomych piaskach


    Nawet dziecko widzi, że owi Michnikowi „My" to dla normalnych dziś ludzi zdecydowanie bardziej „Oni".

    Jeszcze Polska nie zginęła, póki MY żyjemy” – mówił na marszu KOD, podobno w imieniu wszystkich zebranych, Adam Michnik. Ów akcent na słowo „my” położył naczelny „Wyborczej” tak wzruszająco, jak wtedy, gdy z identycznym smakiem i klasą wydawał Polakom instrukcje dotyczące tego, by w podzięce za półwolność „odp… się” od komunistycznych dyktatorów. Albo wtedy, gdy nazywał ich ludźmi honoru czy zaczajał się z dyktafonem na przyjaciela.

    Nawet dziecko widzi, że owi Michnikowi „My” to dla normalnych dziś ludzi zdecydowanie bardziej „Oni”. Niemal tak bardzo „Oni” jak bohaterowie pamiętnej książki Teresy Torańskiej o komunistycznych kacykach. Syci, ustawieni, cwańsi od tej ciemnoty, jaką przyszło im trzymać za mordę. Pokorni wobec silnych, upokarzający słabszych. Pełni strachu, lęku, obaw przed polskością. Zakompleksieni wobec Zachodu od stóp do głów i choć wypluwający z siebie bez przerwy frazesy o tolerancji, to sami nietolerujący sprzeciwu, różnicy zdań, dyskusji, rozmowy. Póki Czerska i jej wyznawcy, póki „Oni” żyją, Polska nie zginęła – raczył powiedzieć Michnik.

    Cóż, zdania mogą podzielone. Ale ja nie o tym. Ja tylko chciałem zapytać pana Michnika, kto dzieli społeczeństwo? Kto odziera z godności inaczej myślących? Były prezydent Komorowski „przypuszcza, że nazywając marsze KOD rebelią, prezes Kaczyński chciał maszerujących obrazić”, ale sam mówi o szefie PiS, że ten pozostaje „w odmętach szaleństwa”. Tu „rebeliant”, tam „szaleniec” – czy Tomasz Nałęcz mógłby wyjaśnić byłej głowie państwa, które z tych słów jest bardziej obraźliwe?

    To tylko drobne przykłady, jak bardzo opozycji zależy dziś na podgrzewaniu konfliktu. A przecież jest jeszcze wystrzelony w Kosmos biedny Włodek Frasyniuk, manipulator i kłamca próbujący zrobić dokładnie to, co Komorowski zarzuca Kaczyńskiemu – czyli zmienić podręczniki historii. Już nie Jaruzelski, Kiszczak czy Urban wyprowadzili przeciwko Polakom czołgi, ale Kaczyński, Szydło i Duda. Szczerze to napiszę – na najgorsze mi się zbiera już na sam widok tego przerośniętego przedszkolaka, który wyciera sobie facjatę ofiarami reżimu.

    Ale kodziarze robią szefem think-tanku i każą myśleć. Z członkiem Markowskim, który elektorat PiS uważa niemal za analfabetów.

    Uważajcie, panie i panowie, ci, którzy KOD-ują i ci, którym jest wKODowywane – uważajcie, żebyście się na tej bezczelności nie poślizgnęli jeszcze mocniej niż podczas ostatnich wyborów. Bo do pogardy używanej na skalę przemysłową wobec przeciwników politycznych dorzucacie dziś jeszcze groźniejszą (dla was samych) – pogardę wobec rodaków, których w swej niezmierzonej bucie macie chyba za plastelinę.

    Im więcej waszych plwocin, tym szybciej PiS będzie mogło ogłosić przyspieszone wybory. Tak się zawsze kończą histeryczne ruchy na ruchomych piaskach.


    Czy nowa partia zastąpi PO w walce z PiS? Jej powstanie jest pewne 



    Aleksander Smolar: Jedynym zjawiskiem, którego obawia się PiS, jest KOD. Frasyniuk powinien wrócić do polityki


    Oprócz Mateusza Kijowskiego jedyną inną
    osobą, która w sposób oczywisty zaczyna w KOD-zie funkcjonować jest
    Władysław Frasyniuk
    (...). Mam nadzieję, że on sam jeszcze myśli o
    polityce nie tylko jako przeszłości, ale również jako możliwej
    przyszłości - mówił dzisiaj Aleksander Smolar, prezes Fundacji Batorego,
    w programie Konrada Piaseckiego "Kontrwywiad" w RMF FM.

    Aleksander Smolar, pytany o komentarz do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, w której stwierdził on, że "w Polsce trwa rebelia przeciw rządom PiS", mówił: - Rebelię normalnie się zwalcza...

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75398,20202820,aleksander-smolar-jedynym-zjawiskiem-ktorego-obawia-sie-pis.html


    fot. Fratria

    Polityczne wykopaliska. Z zasobów Okrągłego Stołu wykopuje się
    stare, często mocno zardzewiałe osobniki i wystawia na widok publiczny

    W tych marszach KOD -u zdecydowaną większość stanowią emeryci,
    których mobilizuje bez względu na bóle w krzyżu walka o demokrację i
    praworządność.

    Przemówienia Budki są pełne entuzjazmu dla walki z dobrą zmianą, bo mentalnie jest zwolennikiem wykopaliska artystycznego, reżyserki Agnieszki Holland, która chodzi na marsze KOD -u, bo chce „żeby było tak jak było”.

    Lecz Budka i europejski patriota Rafał Trzaskowski to nie są wyjątki w tej archeologii politycznej, bo nadszedł czas wykopków, z zasobów Okrągłego Stołu i jego następców wykopuje się stare, często mocno zardzewiałe osobniki płci obojga i wystawia na widok publiczny głównie w telewizji TVN 24, zwłaszcza w programie „Kropka nad i”, w którym rządzi Monika Olejnik, wykopalisko z radia Zet.

    Jest wciąż dziarska i przebojowa, terroryzując swoich rozmówców z wrogiego obozu władzy. I oto przez jej program przewijają się zabytki przeszłości:

    Bronisław Komorowski, były prezydent, Włodzimierz Cimoszewicz, bardzo były premier, wicepremier i minister, Władysław Frasyniuk, burżuj transportowy i wiecznie były opozycjonista, Stefan Niesiołowski, znany z tego, że wszystko co go otacza jest wrogie i obrzydliwe, no i były lecz krótkotrwały premier w rządzie PiS i równie krótkotrwały wicepremier w tym rządzie adwokat Roman Giertych. Te wykopaliska polityczne są nie tylko stałymi gośćmi Moniki Olejnik, one nie wychodzą ze studia TVN 24 i TVN 24 BIS.

    Do tej grupy dołączają wykopaliska artystyczno - intelektualne. Kuba Sienkiewicz, Andrzej Wajda, Krystyna Janda, Jerzy Stuhr i jego potomek choć młody ale jakiś taki podstarzały politycznie Maciej, różni pisarze powszechnie znani z tego że są znani i lewaccy intelektualiści w rodzaju Magdaleny Środy, do tego dodajmy całą plejadę prawników, wykopaliska z epoki Polski Ludowej, które pozostają dożywotnio na utrzymaniu budżetu państwa, na dodatek awansując co roku w siatce płac. Ci, co jeszcze sądzą, walczą o to by było tak jak było, blokując kariery młodych prawników. Wymieniłam tutaj tylko niektórych przedstawicieli III RP, co to lekką stopą przeszli z komuny do postkomuny, a niektórzy z opozycji do potskomuny. Zdobywszy pozycję i sławę za władzy ludowej wychodzą na marsze KOD -u w nadziei, że dobre czasy młodości powrócą i przyniosą kolejne granty umilające starość.

    YT/fratria




    Interesujące... George Soros kupuje akcje Agory! Miliarder

    uruchamia pieniądze z funduszu inwestującego w krajach "gdzie wolność

    mediów jest zagrożona"


    Czy za tą inwestycją kryje się coś więcej niż biznesowy projekt? Jak na razie możemy tylko się domyślać...


    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

    - konto bankowe

    Sławomir Sierakowski  / autor: Fratria 

    Sławomir Sierakowski był kilka dni temu gościem na kanale Imponderabilia. Rozmowa dotyczyła zbliżających się coraz większymi krokami wyborów parlamentarnych. Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński zwrócił uwagę na ciekawe słowa, które padły z ust Sierakowskiego.Problem naszej strony jest taki, że tu się dobrze żyje. Rządzi ten PiS już 8 lat, ale tu się cały czas się nieźle żyje — powiedział Sierakowski. Nikt cię nie pobije na ulicy, do więzień nie wsadzają, nie rozstrzeliwują — mówił. To by wyjaśniało podgrzewanie przez opozycję, z Donaldem Tuskiem na czele, emocji. Skoro Polakom nie da się wmówić, że w Polsce źle się żyje i jest to wina PiS, to trzeba rozhuśtać emocje, wykorzystując takie kwestie jak np. sprawa pani Joanny.

     

    Komentarze

    Popularne posty z tego bloga

    Cenckiewicz ujawnia prawdę o przeszłości Tuska! Skąd jego postawa wobec Rosji i Niemiec?

    Kongres PiS w Przysusze.

    Karol Nawrocki przed Zgromadzeniem Narodowym: Prezydent RP musi być tylko i aż głosem obywateli i obywatelek RP, nikim więcej