Kamieni kupa, tajna grupa w MSW, oszczędności Polaków pomniejszyły się o 70 mld zł, czyli o 6 proc

 

Bolesne skutki upadku bezczelnego mitu „zielonej wyspy” (którą Marek Belka, Prezes NBP na „taśmach prawdy” określił mianem „wielkiej, kuwety pełnej piasku”!) zapłacą wszyscy Polacy, a nie tylko ci, którzy bezkrytycznie w niego uwierzyli. Świadomość strategicznych zagrożeń stojących przed państwem powoli dociera do coraz szerszych kręgów, skoro nawet “Gazeta Wyborcza” ujawniła, że na kontach Funduszu Rezerwy Demograficznej jest tylko 17,9 mld zł., a poseł Ryszard Kalisz nagle wieszczy fundamentalne problemy dalszego rozwoju Polski (po „25 świetlnych latach”), w przypadku zachowania obecnego status quo i braku adekwatnych działań w związku z kryzysem instytucji państwa (w tym w szczególności prokuratury i sądownictwa), a mimo tego, nikt z tego względu, nie określa go złośliwie mianem „Kasandry”, tak jak to czyniono wobec Janusza Szewczaka, głównego ekonomisty SKOK, którego analizy – niestety dla nas wszystkich – się sprawdzają…Dymisja szefa KNF konsekwencją „buntu banków”.

Bananowa republika

Czekanie na łaskawe dopasowanie się przez banki do obowiązującego w Polsce prawa świadczy o upadku państwa - uważa Janusz Szewczak. To jest obraz kompromitacji państwa polskiego, jak wiadomo – istniejącego teoretycznie, jak mawiał klasyk. Jest to dowód na to, że to lobby bankowe rządzi w Polsce. To jest także dowód na to, że instytucje państwa polskiego, zamiast dbać o bezpieczeństwo ekonomiczne swoich obywateli, postępuje pod dyktando banków. A jak wiadomo, sektor banków w Polsce jest uzależniony od banków zagranicznych. Blisko 70 proc. tego sektora uzależnione jest od obcego kapitału. Obecne czekanie na łaskawe dopasowanie się przez banki do obowiązującego w Polsce prawa świadczy o upadku państwa, a w szczególności jego roli kontrolnej. To nas dyskredytuje i kompromituje. Sytuacja ta przypomina mi bananowe republiki, gdzie wielkie koncerny decydują o funkcjonowaniu i przestrzeganiu prawa. Niestety, tak to wygląda w przypadku Polski.

Belka: decyzja o przyjęciu euro może być konsekwencją kryzysu

Decyzja o wejściu Polski do strefy euro zostanie podjęta przez przywódców politycznych i może być konsekwencją jakiegoś poważniejszego kryzysu - ocenił prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka w trakcie spotkania w brukselskim think-tanku Bruegel.Podkreślił on, że w tej
chwili sam euroland nie jest w dobrej kondycji.

Popyt ciągnie gospodarkę

Wzrost gospodarczy w ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku był nieznacznie lepszy niż oczekiwano - wynika z danych GUS. To przede wszystkim zasługa popytu krajowego, ale cieszy też wzrost inwestycji.

MF: grudniowy wzrost zadłużenia Skarbu Państwa

Zadłużenie Skarbu Państwa na koniec grudnia ub.r. wyniosło 779 mld 927 mln zł i było o 1 proc. wyższe niż na koniec listopada ub.r. -poinformował resort finansów w piątek w komunikacie. .Do spłaty w tym roku mamy 78 mld zł, w przyszłym roku ta kwota będzie wyższa o połowę.Wartość długu Skarbu
Państwa zapadającego w 2015 roku wynosi 78,1 mld zł, a w 2015 roku -111,0 mld zł (według stanu na koniec grudnia ubiegłego roku), podało Ministerstwo Finansów. Na koniec listopada ub.r. dług zapadający w 2015 roku miał wartość 83,0 mld zł, a w 2016 roku - 108,8 mld zł.

MF: na koniec lutego na koncie resortu będzie ok. 52 mld zł

Na koniec lutego rezerwa środków złotowych i walutowych na koncie resortu wzrośnie do ok. 52 mld zł - poinformował w piątek w komunikacie dyrektor departamentu długu publicznego w Ministerstwie Finansów .

Pogorszyły się oceny prezydenta, premier i rządu

59 proc. Polaków dobrze ocenia pracę prezydenta, a 31 proc. źle -wynika z sondażu TNS Polska. O pracy premier złe zdanie ma 50 proc.badanych, a dobre - 31 proc. Rząd ma 64 proc. przeciwników i 24 proc.zwolenników. Od stycznia oceny wszystkich tych instytucji pogorszyły się.

Polska przegrała z KE. Kara za źle wydane fundusze rolne podtrzymana 

Polska przegrała z Komisją Europejską w unijnym sądzie w Luksemburgu. Kara za źle wydane fundusze rolne została podtrzymana - sędziowie oddalili skargę Warszawy na decyzję Brukseli.Teraz do polskich władz należy decyzja - czy pogodzić się z utratą ponad 34 milionów euro, czy też odwoływać się do Trybunału Sprawiedliwości.

W 2014 r. Polska otrzymała 5,5 mld euro kredytów z EBI

W 2014 r. Europejski Bank Inwestycyjny udzielił Polsce niemal 5,5 mld euro kredytów, a w sumie w latach 2010-2014 - niecałe 26,5 mld euro. Polska jest szóstym największym beneficjentem środków z EBI i pierwszym wśród państw, które przystąpiły do UE od 2004 r.

Polak – Grek dwa bratanki

Staje się to coraz bardziej oczywiste, że nie tylko Grecy nie spłacą swoich astronomicznych długów.Grecy jakiś wartościowy majątek jeszcze mają, Polska prawie w całości go już wyprzedała i to za bezcen. Działający tu sektor bankowy, w blisko 70 proc. będący własnością kapitału zagranicznego, sam ma blisko 200 mld zł długu, głównie wobec swoich zagranicznych właścicieli. Zadłużone w bankach są gospodarstwa domowe na blisko 600 mld zł, firmy na ponad 300 mld zł, w kredytach mieszkaniowych długi są na blisko 350 mld zł, zadłużone są kopalnie węgla kamiennego, rolnicy i szpitale. Co charakterystyczne, im więcej majątku narodowego wyprzedawaliśmy w ramach tzw. prywatyzacji, w tym większe długi popadała Polska. Dziś blisko połowa polskich długów jest w rękach zagranicznych
podmiotów, a 30 proc. wprost w walutach obcych. Tzw. ukrytych długów mamy już na blisko 3 bln zł i dług ten systematycznie rośnie. Nie ma więc co śmiać się z Greków. Dziś podbić kraj można nawet bez jednego wystrzału, mając w ręku tylko jego długi, długi nie do spłacenia.

GUS: w styczniu stopa bezrobocia wyniosła 12 proc.

W styczniu 2015 roku bezrobotni zarejestrowani w urzędach pracy stanowili 12 proc. osób aktywnych zawodowo - poinformował we wtorek GUS. W grudniu 2014 r. stopa bezrobocia wynosiła 11,5 proc. Najnowsze dane są gorsze od prognoz ekonomistów.

Polska w unijnym ogonie jeśli chodzi o korzystanie z internetu. Najlepsza na rynku cyfrowym jest Dania, a najgorsza Rumunia. Tak wynika z danych przedstawionych przez Komisję Europejską.

Obowiązek meldunkowy jednak znika. Rząd szybko chce go zastąpić nowym

Rząd chce jednak zrezygnować ze starych przepisów. Szybko zastąpi je jednak nowymi. W
MSW przygotowano zarządzenie, które ma poprzedzić zniesienie obowiązku meldunkowego w 2016 roku. Dzieje się tak mimo negatywnej rekomendacji.

Eksport żywności rośnie, a dochody rolników maleją

Według oficjalnych danych ministerstwa rolnictwa, eksport polskich produktów rolnych z Polski wciąż rośnie i rośnie i tylko w ostatnich trzech latach wzrósł o jedną szóstą – z 17,5 miliarda euro w 2012 roku do ponad 21 miliardów w 2014 roku.W 2012 roku dochody rolników spadły o 5 procent, w 2013 roku
o 0,1 procent, w 2014 roku o 5,7 procent, czyli w sumie prawie o 11 procent. Eksport rośnie o 17 procent, a dochody rolników spadają o 11 procent.

Kolejna Niedziela przed kancelarią

Rolnicy, który przyjechali do Warszawy zamanifestować swoje niezadowolenie z polityki rolnej prowadzonej przez rząd PO – PSL, czekają na spotkanie z premier Ewą Kopacz oraz na realizację postulatów dotyczących m.in. obrotu ziemią oraz sprzedaży bezpośredniej produktów rolnych. Zielone miasteczko funkcjonuje od 19 lutego br., kiedy to rolnicy przybyli przed Kancelarię Prezesa Rady
Ministrów. Niestety do tej pory premier nie znalazła czasu, aby wysłuchać rolniczych problemów.

Rolnicy zablokowali tory na trasie Warszawa - Moskwa 

Rolnicy zaostrzają protesty. Krótko po 10:00 zablokowali międzynarodową trasę kolejową Warszawa - Moskwa, na przejeździe w miejscowości Borki-Kosiorki koło Siedlec.

Solidarność RI: Protest rolników przed KPRM do 10 marca
Jednocześnie związkowcy ponownie zwołują ogólnopolską akcję protestacyjną. To efekt braku porozumienia z rządem, głównie w sprawie ochrony polskiej ziemi przed wykupem przez podmioty zagraniczne.

Miliony Polaków pracuje, ale nie ma praw pracowniczych

Według danych GUS, prawie milion czterysta tysięcy osób pracuje na podstawie umów cywilnoprawnych. - Ten stan rzeczy jest bardzo niepokojący. Według danych Eurostatu, aż 27 procent pracujących Polaków jest zatrudnionych na okresowych umowach o pracę.

Polska w 2025 roku: europejski tygrys albo zaściankowy karzeł 

Bezrobocie na poziomie 3,1 proc, hiperkonkurencja na rynku e-commerce i masa zagrożeń w UE? Oto Polska w 2025 roku. Raport "Re-wizje" ośrodka dialogu i analiz THINKTANK przedstawia dwa najbardziej prawdopodobne scenariusze dla naszego kraju.

Oszczędności Polaków. Giełda i reforma OFE nie pomogły

Nie udało się odbudować oszczędności Polaków po tym, jak zostały one uszczuplone przez transfer ponad połowy aktywów do ZUS. Wartość oszczędności gospodarstw domowych Polaków w ostatnim kwartale ub. roku wzrosła o 2 proc. i wyniosła 1,094 bln zł na koniec 2014 roku, co stanowiło równowartość 257 mld euro. Pomimo wzrostu, nie udało się odbudować oszczędności po tym, jak na początku roku zostały one uszczuplone przez transfer ponad połowy aktywów zgromadzonych w OFE, wartych aż ponad 153 mld zł, do ZUS. W skali całego roku oszczędności Polaków pomniejszyły się o -70 mld zł, czyli o 6 proc.,podały Analizy Online. Na przestrzeni całego kwartału wartość aktywów gospodarstw domowych wzrosła o blisko 22 mld zł.

Ponad połowa Polaków zadowolona z dochodów 

55 proc. Polaków jest zadowolonych ze swoich dochodów, a sytuacja 7 proc. z nich jest na tyle dobra, że mogą pozwolić sobie na wszystko, wynika z badania TNS Polska.W badaniu wskazano, że 7 proc. z przebadanych Polaków deklarowało, iż stać ich na zaspokojenie wszystkich potrzeb. "Trochę gorzej powodzi się natomiast prawie połowie Polaków (48 proc. wskazań - PAP) – żyją nieźle,choć nie mogą pozwolić sobie na beztroskie wydawanie pieniędzy. Co piąty Polak (22 proc. - PAP) twierdzi, że aby przeżyć musi bardzo zaciskać pasa – stać go na skromne życie, ale musi mocno ciąć wydatki" -
czytamy w badaniu.

Ministerstwo finansów nie podwyższy kwoty wolnej od podatku. Dziś to 3 091 zł rocznie 

Ministerstwo Finansów nie zmieni kwoty wolnej o podatku, która dziś wynosi 3091 złotych. Szef resortu finansów, Mateusz Szczurek uważa, że podatki w Polsce są niższe niż średnia w Unii Europejskiej.

Polacy pod lupą. "Nowe prawo zmieni Polskę w kraj policyjny"

"Zmierzamy w kierunku państwa policyjnego. Wielki Brat czuwa, aby wszyscy chodzili jak w zegarku" - mówi w rozmowie z DGP jeden z ekspertów. W Centralnej Bazie Rachunków znajdą się informacje o pieniądzach zgromadzonych przez Polaków.

Umorzono śledztwo dot. ustawy o rajach podatkowych

Prokuratura okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo ws. tzw. ustawy o rajach podatkowych.  Według niej pracownicy resortu finansów nie mieli „prawnego obowiązku” monitorowania procesu legislacyjnego projektu, a ich uchybienia należy uznać za “przewinienia sankcjonowane na drodze odpowiedzialności służbowej lub dyscyplinarnej”.

Wraca sprawa afery posłuchowej

Służby specjalne i policja w związku z aferą taśmową miały inwigilować szefów Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służb Kontrwywiadu Wojskowego i Biura
Ochrony Rządu. Według „Gazety Wyborczej” tajna grupa utworzona w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, którym kierował Bartłomiej Sienkiewicz badała, czy za aferą podsłuchową stoją byli generałowie i urzędujący szef CBA. Minister Spraw Wewnętrznych miał ich podejrzewać o spisek. Natomiast najprawdopodobniej funkcjonariusze działali naginając prawo.

Siemoniak: Polska chce wysłać 100 instruktorów wojskowych na Ukrainę 

Szykujemy do 100 instruktorów którzy na Ukrainie mieliby szkolić tamtejszych żołnierzy – mówi minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak w rozmowie z radiem RMF FM. Decyzja w sprawie szkolenia ukraińskich podoficerów ma zapaść w marcu.

Rosyjska flota w cypryjskich portach

Rosja i Cypr podpisały porozumienie, które pozwoli rosyjskim okrętom wojennym na regularne zawijanie do portów cypryjskich.

NATO silne na papierze

Jedynie dwa państwa Paktu Północnoatlantyckiego wypełnią w tym roku zobowiązania dotyczące budżetów militarnych. Budżety na obronność ograniczą w tym roku Wielka Brytania, Kanada, Niemcy i Włochy, wyraźnie łamiąc obietnicę złożoną we wrześniu 2014 roku na szczycie w Newport – informuje „Financial Times”, powołując się na ustalenia brytyjskiego think tanka European Leadership Network. Gazeta przypomina, że członkowie NATO są zobowiązani do wydawania na obronność minimum 2 proc. PKB, ale bardzo niewiele krajów pamięta o wypełnieniu tego obowiązku.

20 najszybciej rosnących gospodarek świata. Wśród nich Polska 

Na szczycie rankingu najdynamiczniej rozwijających się gospodarek świata w najbliższych latach dominować będą kraje azjatyckie i afrykańskie. W pierwszej dwudziestce znalazła się też Polska. Zgodnie z danymi Bloomberga, Polska uplasowała się na 17. miejscu w zestawieniu 20 najszybciej rozwijających się państw świata. Według prognoz ekonomistów, nasze PKB wzrośnie w tym roku o 3,3 proc. Będziemy tym samym najszybciej rosnącą gospodarką Europy. Oprócz nas w pierwszej dwudziestce znajduje się jeszcze tylko Irlandia (19. pozycja) – jej PKB ma wzrosnąć w 2015 roku o ok. 3,2 proc.

Nowy światowy układ sił. USA czuje już oddech państw BRICS 

Rok 2014 był, był kolejną - po roku 2008 - ważną cezurą dla świata. Rok 2008 podważył gospodarczą dominację USA, 2014 zawirował na scenie globalnej i w światowym systemie bezpieczeństwa.

Ulicami Szczecina przejdzie marsz w obronie demokracji

7 marca ulicami Szczecina przejdzie Marsz w Obronie Demokracji i Uczciwych Wyborów. Będzie to drugi taki marsz na pomorzu. Polacy domagają się m.in. zmian w kodeksie wyborczym. Chcą także
wyeliminować wszelkie nieprawidłowości, do jakich dochodzi podczas wyborów. Uczestnicy poprzednich manifestacji, które odbyły się w Nowym Sączu, Kielcach, Bydgoszczy i  Koszalinie, zwracali uwagę, że zagrożona jest nie tylko demokracja, ale także wolność mediów, czego przykładem są wszystkie ataki na Radio Maryja i Tv Trwam.

Etykietowanie:

20 komentarzy

avatar użytkownika Maryla

1. Komitet Śledczy Rosji:

Śledczy rozpatrują kilka wersji zamordowania Borysa Niemcowa. M.in. mogła to być swego rodzaju „święta ofiara dla tych, którzy nie przebierają w środkach, aby osiągnąć swoje cele polityczne”. Badana jest również islamsko-ekstremistyczna wersja.

Komitet Śledczy Rosji uważa, że zabójstwo Borysa Niemcowa może stać się świętą ofiarą, prowokacją w celu destabilizacji sytuacji politycznej w kraju.

„Obecnie śledztwo rozpatruje kilka wersji: zabójstwo jako prowokacja w celu destabilizacji sytuacji politycznej w kraju. Postać Niemcowa może stać się swego rodzaju świętą ofiarą dla tych, którzy nie przebierają w środkach, aby osiągnąć swoje cele polityczne. Dokładnie badana jest również islamsko-ekstremistyczna wersja” – podano w oświadczeniu Komitetu Śledczego.

Polityk Borys Niemcow urodził się 9 października 1959 roku w Soczi. W latach 90. Niemcow współpracował z byłym prezydentem Rosji Borysem Jelcynem, a od 1991 roku był jego przedstawicielem w obwodzie niżnonowogrodzkim. W 1995 roku zwyciężył w wyborach i został gubernatorem tego podmiotu FR.

Na przełomie 1997/98 roku zajmował stanowisko wicepremiera rządu. Był liderem opozycyjnej partii Sojusz Sił Prawicowych oraz współzałożycielem Republikańskiej Partii Rosji — Partii Narodowej Wolności.

W latach 2005–2006 był niezależnym doradcą prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki.

W 2007 roku Sojusz Sił Prawicowych wysunął jego kandydaturę na stanowisko prezydenta Rosji. Jednak do rozpoczęcia kampanii wyborczej on zrezygnował z udziału w wyborach, a następnie odszedł z tej partii. W 2013 roku został deputowanym do Dumy Obwodowej w Jarosławiu.

Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com//swiat/20150228/57154.html#ixzz3T4azrgvl


Nierówna waloryzacja rent i emerytur już od niedzieli

Nie wszyscy emeryci i renciści od niedzieli otrzymają
waloryzację świadczenia na poziomie 36 zł. Najniższa renta z tytułu
częściowej niezdolności do pracy oraz renta rolnicza wzrośnie jedynie o
27 zł.

Ok. 32 zł więcej dostanie osoba, która otrzymuje rentę z tytułu
częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą
zawodową.

Rząd zmienił na ten rok metodę waloryzowania świadczeń. Osoby pobierające minimalne emerytury i renty dostaną 880,45 zł.

Poseł Józefa Hrynkiewicz, wiceszef sejmowej komisji senioralnej,
wskazuje przy tym na stale rosnące koszty utrzymania Polaków. Dodaje, że
taka podwyżka to zbyt mało.

- Biorąc pod uwagę emerytów i rencistów, trzeba także
uwzględnić to, że mamy do czynienia z istotnym zastępem leków.
Rzeczywiście, ta podwyżka niczego nie rekompensuje. Przede wszystkim nie
rekompensuje wzrostów kosztów utrzymania gospodarstw domowych tej
grupy, która utrzymuje się głównie ze świadczeń ubezpieczenia
społecznego – proponowanych przez rząd. Mówienie o tym, że jest to
bardzo dobra podwyżka – bo to już będzie 28 zł – jest kpiną i
szyderstwem z tych osób, które muszą liczyć każdą złotówkę
– zwróciła uwagę poseł Józefa Hrynkiewicz.

Podczas debaty sejmowej nad zmianą zasad waloryzacji, PiS złożył
poprawkę, podwyższającą świadczenie emerytalne o 60 zł. Propozycja ta
została jednak odrzucona przez koalicję rządzącą. Z szacunków resortu
pracy wynika, że łącznie na waloryzację rent i emerytur wydanych
zostanie w tym roku ok. 3,7 mld zł.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika guantanamera

2. Samo się śpiewa:

Kamieni kupa,
i w MSW tajna grupa.
Oszczędności Polaków
trafiają w portfele łajdaków...

avatar użytkownika Tymczasowy

3. Dobrze idzie

1. Zle notowania rzadu beda sie stopniowo przekkladc na notowania Bula.
2. Demonstracje w Szczecinie i Koszalinie? Wszak to tereny popegieerowskie, smirdzace Po i gnojowa. Bardzo ciekawa sprawa.

avatar użytkownika Maryla

5. MSWiA na tropie afery


  • MSWiA na tropie afery taśmowej. Radio ZET: Policja podsłuchiwała dziennikarzy i prawników


    MSWiA na tropie afery taśmowej. Radio ZET: Policja podsłuchiwała dziennikarzy i prawników


  • Komendant główny policji insp. Zbigniew Maj powołał grupę, która ma
    sprawdzić, czy funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych, czyli tzw.
    policji w policji, podsłuchiwali dziennikarzy.

    - Będziemy
    przede wszystkim przyglądali się pracy operacyjnej BSW, na ile zasadne
    było wykorzystywanie różnego rodzaju technik operacyjnych i czy nie
    doszło do podsłuchiwania dziennikarzy - mówił wtedy p.o. rzecznika
    komendanta głównego policji mł. insp. Marcin Szyndler.

    Radio ZET: W sumie inwigilowanych miało być prawie 80 osób

    Radio ZET podało, że wyniki
    audytu przeprowadzonego w BSW miały wykazać, iż w KGP w 2014 r.
    działała "specgrupa do rozpracowania osób biorących udział w
    podsłuchiwaniu polityków w restauracji Sowa i Przyjaciele". Z tych
    ustaleń ma wynikać, że policjanci podsłuchiwali dziennikarzy i
    prawników; w sumie inwigilowanych miało być prawie 80 osób. Według Radia
    ZET chodziło o to, by dowiedzieć się, kto stał za głównym podejrzanym w
    sprawie "afery taśmowej", czyli Markiem Falentą.

    MSWiA w komunikacie: Trwają intensywne czynności


    "W związku z publikacjami medialnymi, dotyczącymi podsłuchiwania
    dziennikarzy w kontekście afery taśmowej, MSWiA informuje, że trwają
    intensywne czynności specjalnej grupy powołanej przez Komendanta
    Głównego Policji. Wnikliwie weryfikowane są materiały operacyjne Policji
    zgromadzone podczas prowadzonych czynności przy tzw. aferze taśmowej" -
    poinformowało w komunikacie MSWiA.

    Resort dodał, że
    "waga sprawy oraz ilość materiałów wymaga czasu w celu zachowania
    najwyższych standardów oraz należytej staranności".

    W
    środę wiceminister SWiA Jarosław Zieliński powiedział, że wyniki
    kontroli w BSW nie są jeszcze znane kierownictwu resortu. - Kiedy coś
    będziemy wiedzieli i uznamy, że jest coś istotnego do zakomunikowania
    opinii publicznej, to uczynimy - zaznaczył.

    Wcześniej
    Szyndler, mówiąc o prowadzonej weryfikacji materiałów, wskazywał, że "w
    szczególności sprawdzimy, na ile uprawnienia dotyczące stosowania
    technik operacyjnych przez BSW w zakresie podsłuchów były stosowane
    zgodnie z przepisami i czy nie doszło do nadużyć".

    Błaszczak: Oczekuję wyjaśnień w tej sprawie


    W poniedziałek minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak
    mówił, że "jeżeli potwierdzą się te fakty, jeżeli rzeczywiście byli
    inwigilowani dziennikarze, to by świadczyło o złamaniu prawa". -
    Rozmawiałem z komendantem głównym policji i oczekuję wyjaśnień w tej
    sprawie - dodawał szef MSWiA. Komendant główny ma też, jak zaznaczał,
    przygotować generalny audyt, co zastał w KGP. Miałby on być gotowy w
    styczniu.

    "GW": Za "aferą podsłuchową" stoją byli szefowie służb oraz urzędujący szef CBA


    W lutym 2015 r. "Gazeta Wyborcza" pisała, że tajna grupa
    utworzona latem 2014 r. badała, czy za "aferą podsłuchową" stoją byli
    szefowie ABW,
    SKW i BOR oraz urzędujący szef CBA. Według "GW" ówczesny szef MSW
    Bartłomiej Sienkiewicz miał ich podejrzewać o spisek i nadzorować grupę,
    w której mieli być policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych KGP oraz
    oficerowie SKW. "GW" twierdzi, że m.in. wystąpili oni do sądu o zgodę na
    podsłuchy "numerów nieznanych", tzw. NN - mimo że było im wiadomo, iż
    należą do generałów służb.

    Sienkiewicz zaprzeczał


    Sienkiewicz zaprzeczył wtedy, jakoby wiedział o działaniu grupy w
    MSW. - Podane w artykule informacje dotyczące rzekomo mojej osoby są
    nieprawdziwe i stanowczo im zaprzeczam. Nie jest prawdą, abym powołał
    taką grupę albo ją nadzorował. Nie wiem również nic o jej utworzeniu i
    działalności - mówił wówczas, odnosząc się do publikacji "GW".

    W maju warszawska prokuratura okręgowa odmówiła podjęcia śledztwa w związku z publikacją "GW". Prokuratura
    zwróciła się z pytaniami w tej sprawie do Komendy Głównej Policji i
    Służby Kontrwywiadu Wojskowego, BOR, ABW, Centralnego Biura Śledczego
    Policji oraz Prokuratury Generalnej, Naczelnej Prokuratury Wojskowej,
    Komendy Stołecznej Policji i resortu spraw wewnętrznych.


    Prokuratura informowała, że ze zgromadzonego materiału dowodowego nie
    wynikało, aby został popełniony czyn, polegający na podejmowaniu
    czynności operacyjno-rozpoznawczych wobec szefa CBA, rzecznika Biura i
    byłych szefów trzech innych służb przez funkcjonariuszy Biura Spraw
    Wewnętrznych KGP i SKW.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

6. Nie będzie śledztwa


Nie będzie śledztwa ws.
podsłuchiwania dziennikarzy przez policję. Prokuratura: Brakuje dowodów

Z materiałów przesłanych przez Komendę Główną Policji Prokuraturze
Okręgowej w Warszawie wynika, że nie było podsłuchów dziennikarzy. KGP
sprawdzała czy specjalna grupa policjantów inwigilowała dziennikarzy,
którzy ujawnili aferę podsłuchową – dowiedziało się Radio ZET.
Audyt przeprowadzony na polecenie byłego już Komendanta Głównego
Zbigniewa Maja, wskazuje, że takie działania nie miały miejsca.

„Policja przekazała prokuratorom raport z działań specjalnej grupy
wyjaśniającej tzw. aferę podsłuchową, w której nagrano rozmowy polityków
Platformy Obywatelskiej w warszawskich restauracjach. W raporcie KGP
znalazły się wskazania dotyczące złamania policyjnych procedur. Zabrakło
jednak dowodów na to, by policjanci przy okazji wyjaśniania afery
inwigilowali dziennikarzy” - informuje Radio ZET.

Brak dowodów na inwigilację dziennikarzy sprawia, że na podstawie audytu
działalności policyjnej grupy z Biura Spraw Wewnętrznych prokuratura
nie rozpocznie śledztwa ws. inwigilacji dziennikarzy. - Nie zachodzi
uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa – powiedział Przemysław
Nowak, rzecznik stołecznej prokuratury w rozmowie z tvn24.pl.
Jedyną konsekwencją raportu KGP mogą być postępowania dyscyplinarne, a
nie karne - informuje Radio ZET.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

7. CBA w domu właściciela „Wprost” i „Do Rzeczy”

http://gf24.pl/cba-w-domu-wlasciciela-wprost-i-do-rzeczy/
Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego w poniedziałek rano (15 lutego) weszli do mieszkania Michała Lisieckiego, właściciela tygodników "Wprost" i "Do Rzeczy" – dowiedziała się "Gazeta Finansowa".

Funkcjonariusze wykonywali czynności na zlecenie Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga, która prowadzi śledztwo w sprawie nielegalnego nagrywania polityków. Według naszych informatorów CBA dokonało przeszukania i zajęcia nośników elektronicznych należących do Lisieckiego. – Szukaliśmy nagrań i tajnych dokumentów – twierdzi nasz informator CBA.

– W odpowiedzi na zapytanie informuję, że w sprawie, o którą Pan zapytuje (wizyty w miejscu zamieszkania Michała Lisieckiego – red.) Centralne Biuro Antykorupcyjne wykonuje czynności na zlecenie Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga i na obecnym etapie prokuratura może udzielić więcej informacji – czytamy w odpowiedzi nadesłanej od CBA.

Michał Lisiecki od dwóch dni nie odpowiedział na nasze pytania.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika gość z drogi

8. pełna cisza na ten temat, w swiecie

tzw masowego przekazu ...ciekawe,dlaczego ?
pozdr

gość z drogi

avatar użytkownika Maryla

9. CBA w domu prezesa PMPG

CBA w domu prezesa PMPG Polskie Media. „Lisiecki nie jest w kręgu naszego zainteresowania”
W poniedziałek
rano funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do domu
Michała M. Lisieckiego, właściciela Grupy PMPG Polskie Media. Zażądali
wydania dokumentacji finansowej o jednym z kontrahentów.
Sprawa nie ma nic wspólnego a podsłuchami – mówiła w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prok. Renata Mazur, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.


– Pan Lisiecki nie jest w kręgu naszego zainteresowania. A jedynie może
być w posiadaniu dokumentów finansowych, których poszukujemy do naszego
postępowania bo firma Point Research Michała Lisieckiego miała z firmą
w stosunku do której prowadzimy postępowanie kontakty handlowe – dodała
prok. Mazur.Centralne Biuro Antykorupcyjne wydało oświadczenie w tej sprawie.

„CBA
wykonywało czynności o charakterze procesowym polegające na żądaniu
wydania rzeczy na zlecenie Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga
i absolutnie nie dotyczą tzw. afery podsłuchowej. Szerokie wielowątkowe
śledztwo dotyczy spraw gospodarczych. 

Z całą stanowczością
dementujemy pojawiające się nieprawdziwe informacje, że czynności
wykonywane przez  Centralne Biuro Antykorupcyjne w domu  Michała
Lisieckiego dotyczyły tzw. afery podsłuchowej. CBA wykonywało czynności
o charakterze procesowym polegające na żądaniu wydania rzeczy
na zlecenie Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga i absolutnie
nie dotyczą tzw. afery podsłuchowej, na co zupełnie mylnie wskazują
niektóre media. Szerokie, wielowątkowe śledztwo dotyczy spraw
gospodarczych.”


rp.pl, cba.gov.pl

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

10. Kamiński: 48 dziennikarzy

Kamiński: 48 dziennikarzy inwigilowanych przez ABW podczas poprzedniego rządu

48 dziennikarzy było inwigilowanych przez Agencję Bezpieczeństwa
Wewnętrznego. Taką informację podał minister koordynator służb Mariusz
Kamiński podczas posiedzenia sejmowej komisji administracji i spraw
wewnętrznych.

Winnicki i Zawisza skazani przez sąd za protesty antyrządowe. Będzie apelacja
Jedyne wyroki
jakie w związku z aferą taśmową zostały postawione to tym, którzy
protestowali przeciw rządom PO w czerwcu 2014 roku - powiedział podczas
konferencji prasowej poseł ruchu Kukiz'15 Robert Winnicki. W ten sposób
skomentował wyrok...
Kamiński: Za rządów PO-PSL inwigilowanych było co najmniej 48 dziennikarzy
Trwa
posiedzenie sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych.
Minister Mariusz Błaszczak prezentuje informacje dotyczące przyczyn
złożenia dymisji przez Komendanta Głównego policji insp. Zbigniewa Maja.
"Frankfurter Allgemeine Zeitung": Atak na Wałęsę jest atakiem na polską demokrację
"Frankfurter
Allgemeine Zeitung" komentuje na swoich łamach sprawę byłego prezydenta
Polski Lecha Wałęsy. Dziennik wyciąga wniosek, iż chodzi o coś więcej,
niż tylko o prawdę historyczną.
Kopacz: Jeśli dziennikarze byli podsłuchiwani, to bez mojej wiedzy

Posłanka PO w rozmowie z Polskim Radiem 24 przypominała, że kwestia podsłuchów pojawiła się w czasie ubiegłorocznej kampanii wyborczej. Wówczas - jak relacjonuje - zwróciła się o wyjaśnienia do ówczesnej szefowej MSW,
a ta poprosiła o wyjaśnienia ówczesnego Komendanta Policji. Za każdym
razem otrzymywała odpowiedź, że podsłuchów dziennikarzy nie było.
Natomiast w tym miesiącu stołeczna prokuratura niejako to potwierdziła,
bo uznała, że nie ma podstaw do wszczęcia postępowania w tej sprawie.Zdaniem Ewy Kopacz, rząd powinien ujawnić treść audytu rządów poprzedniej koalicji. Była premier
mówiła, że sobie nie ma nic do zarzucenia, a swoją rolę jako premiera
wykonywała starannie. "Jeśli cokolwiek się wydarzyło w jakimkolwiek z
resortów, to niewątpliwie bez mojej wiedzy" - zapewniała. Dodała jednak,
że ma nadzieję, że jej ministrowie okazali się ludźmi godnymi zaufania.
"Nie wierzę w to, że mogliby przemilczeć jakieś złe rzeczy, które
mogłyby się w tych resortach dziać, nie informując mnie o tym" - dodała.

Ewa Kopacz broni Lecha Wałęsy: Jeśli nawet miał wstydliwy moment w życiu, pamiętam co zrobił dla Polski

Ewa Kopacz mówiła w rozmowie Polskim Radiem 24, że to w
niczym nie umniejsza późniejszych zasług Lecha Wałęsy, "nawet jeśli miał
w swoim życiorysie jakiś wstydliwy moment w latach 70.

"Ja jestem w stanie w dalszym ciągu pamiętać przede wszystkim co zrobił dla mnie, dla mojego dziecka, dla mojego wnuka, że mogę dzisiaj żyć w kraju, w którym mogę zupełnie spokojnie krytykować rządzących" - dodała była premier.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

11. PO złoży wniosek o powołanie


PO złoży wniosek o powołanie komisji śledczej ws. inwigilacji dziennikarzy
Platforma Obywatelska złoży dziś wniosek o sejmową komisję śledczą w
sprawie inwigilacji dziennikarzy w latach 2005-2016. Wczoraj o tym, że
za poprzednich rządów podsłuchiwano co najmniej 48 dziennikarzy
poinformował koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński.

Szef PO Grzegorz Schetyna mówił, że jego partia będzie
chciała, aby komisja zbadała lata 2005 (od początku rządów PiS) do 24.
lutego tego roku. Jak tłumaczył, ciągle widać aktywność służb, dlatego
warto sprawdzić czy za obecnych rządów dochodzi do takich praktyk.

Lider klubu Platformy Sławomir Neumann uważa, że PiS w sprawie
podsłuchów posługuje się kłamstwami i pomówieniami. Jak deklarował, PO
"chce to przerwać" i oczekuje, że Prawo i Sprawiedliwość "Wyłoży na stół
wszelkie materiały" w tej sprawie.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

12. W policji działała specjalna

W policji działała specjalna grupa. Inwigilowała dziennikarzy i oficerów


„Wprost” dotarł do nowych faktów w sprawie policyjnej specgrupy, która
inwigilowała dziennikarzy piszących o aferze podsłuchowej.

Rozpracowywani byli także wytypowani oficerowie
policji, Straży Granicznej, BOR i agenci CBA. Nielegalną operację
prowadzono pod pozorem tropienia nieprawidłowości w działaniach Komendy
Głównej Policji.

Wbrew temu, co twierdzą gen. Marek Działoszyński, były szef Komendy
Głównej Policji, oraz Bartłomiej Sienkiewicz, były minister spraw
wewnętrznych, w policji działała specjalna grupa, która zajmowała się
inwigilacją dziennikarzy oraz wysokich rangą oficerów innych służb.
Zespół powołano w Biurze Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji
zaraz po publikacji tygodnika „Wprost” ujawniającej aferę taśmową. Tym
samym zajmowała się druga grupa funkcjonariuszy utworzona w Centralnym
Biurze Śledczym Policji. Tutaj również sprawdzano dziennikarzy.

Większość dokumentów dotyczących działań tych dwóch grup została
zniszczona. W KGP zachowały się tylko strzępy informacji. Również
rejestr spraw operacyjnych BSW i CBŚP nie wyjaśnia do końca tego, co
robiły specjalne grupy. W BSW pracowało nad tym czterech
funkcjonariuszy, w CBŚP co najmniej sześciu. Mimo zniszczenia dokumentów
dziennikarzom „Wprost” udało się odtworzyć sposób działania tych dwóch
grup. Generał Marek Działoszyński: – Grupa powstała, bo mieliśmy
podejrzenia, że policjanci kontaktują się z głównym figurantem tej
sprawy Markiem F. Od początku działała pod nadzorem Prokuratury
Okręgowej w Warszawie.

Podsłuchowisko

Podsłuchy to dla
policji najprostszy sposób zdobywania informacji i dowodów do śledztw.
To także doskonałe narzędzie do nieformalnego monitorowania osób
i różnych środowisk. Jak się dziś okazuje, nie tylko przestępczych. To,
że policja powszechnie podsłuchuje rozmowy telefoniczne, nie jest żadną
nowością. Mniej wiadomo o innych formach pracy operacyjnej. A jedną
z nich jest zakładanie podsłuchów stacjonarnych z wykorzystywaniem
urządzeń podsłuchowych – przenośnych bądź montowanych na stałe. Nie jest
tajemnicą, że policja „okablowała” niejeden lokal czy restaurację.
Kiedy 14 czerwca 2014 r. wybuchła afera taśmowa, w KGP bardzo szybko
zrodziło się podejrzenie, że za kelnerami, którzy podkładali urządzenia
podsłuchowe w restauracjach „Sowa i Przyjaciele” oraz „Amber Room”, mogą
stać policjanci. Skala podsłuchów podpowiadała, że ktoś to organizował
w profesjonalny sposób, korzystając z doświadczenia wyniesionego z pracy
w służbach specjalnych lub w policji. Drugą kwestią było pytanie, kto
przekazał nagrania dziennikarzowi Piotrowi Nisztorowi.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

13. Tematem poniedziałkowego


Tematem
poniedziałkowego wydania "Do rzeczy" jest śledztwo Cezarego Gmyza w
sprawie inwigilowania dziennikarzy "Rzeczpospolitej" za czasów rządu PO.
Jak pisze redakcja, Gmyz ujawnił część nazwisk podsłuchiwanych, a
"inwigilacja obejmowała praktycznie cały dział krajowy
>>RP<<".

Ponadto w numerze znajdziemy raport
tygodnika o humorze politycznym, a w nim wywiad z Mikołajem Cieślakiem z
Kabaretu Moralnego Niepokoju, który mówi, jak bardzo śmieszy go KOD, a
także odpowiedź redakcji na pytanie, "ile prawdy jest w doniesieniach
lewicowych mediów o cenzurze kabaretów". Więcej>>>
Jak ustalił Cezary Gmyz, inwigilacja obejmowała praktycznie cały dział krajowy dziennika „Rzeczpospolita”. Nie tylko dziennikarzy, ale i redaktorów przygotowujących teksty do druku.

Według informacji Gmyza, inwigilowani byli Paweł Lisicki, ówczesny redaktor naczelny „Rz” i jego zastępca Piotr Gabryel. Poza tym, wśród śledzonych znaleźli się: szef działu krajowego Piotr Gociek, redaktor działu Michał Szułdrzyński oraz Karol Manys, Eliza Olczyk, Jarosław Stróżyk i Piotr Nisztor.

Zainteresowaniem służb objęto też samego Cezarego Gmyza, Łukasza Warzechę i Michała Majewskiego. Na listę trafili również dziennikarze Telewizji Republika oraz „Gazety Polskiej” – m.in. Anita Gargas. To oczywiście tylko kilkanaście z kilkudziesięciu nazwisk inwigilowanych dziennikarzy.

– Ujawnione nazwiska świadczą o tym, że za czasów PO-PSL panowała totalna inwigilacja dziennikarzy niewygodnych dla władzy – mówi portalowi niezalezna.pl dziennikarka „Gazety Polskiej” Dorota Kania. – Na celowniku służb znalazł się każdy, kto ówczesną władzę krytykował – podkreśla.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

14. Kamiński: prokuratorzy zajmą


Kamiński: prokuratorzy zajmą się sprawą dziennikarskich podsłuchów. „To było rozpracowywanie środowiska”


Będą wnioski do prokuratury ws. inwigilacji dziennikarzy –
poinformował po piątkowym posiedzeniu sejmowej speckomisji koordynator
ds. służb...
więcej

Jego zdaniem, skala podsłuchów
była tak duża, że „można mówić o rozpracowywaniu redakcji
»Rzeczpospolitej«” – dziennikarze gazety zajmowali się wtedy tzw. aferę
hazardową. Wśród podsłuchiwanych byli też dziennikarze innych redakcji. Z uwagi na skalę zjawiska można mówić o rozpracowywaniu redakcji
dziennika »Rzeczpospolita« na przełomie lat 2009-2010, w związku z aferą
hazardową i ujawnieniem tych materiałów. Ale to jest tylko jeden z
elementów tych patologii, czy też działań nielegalnych czy
przestępczych, które zostały ujawnione. W tej chwili ustaliliśmy z
członkami komisji, że w przyszłym tygodniu będzie przedstawiony audyt
służb wywiadowczych – Agencji Wywiadu i Służby Wywiadu Wojskowego.
Będziemy dążyli do tego, aby jak najwięcej informacji o
nieprawidłowościach w działaniach służb przekazać opinii publicznej –
powiedział minister. Pytany, na czyje zlecenie były prowadzone te działania, odpowiedział:
„To jest oczywiste, że były to działania prowadzone za wiedzą
kierownictwa ABW". ABW podlegała wtedy premierowi, premierem był Donald
Tusk, nie wiem, jaka była jego wiedza o działaniach poległej mu służby -
powiedział.
Sejmowa komisja ds. służb specjalnych zapoznała się w piątek z wynikami
audytów przeprowadzonych w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, Agencji
Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. Kamiński
przekazał członkom komisji listę 52 dziennikarzy, którzy – jak wynika z
audytu przeprowadzonego w służbach specjalnych – byli w zainteresowaniu
operacyjnym ABW i CBA.


Podczas rządów PO-PSL inwigilację dziennikarzy prowadzono na ogromną skalę. Już od 2008 roku


Sejmowa komisja do spraw służb specjalnych zajęła się w piątek
inwigilacją dziennikarzy. Tajne służby w czasach rządów Platformy
Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego objęły inwigilacją 52
dziennikarzy.
- Skala operacji wobec redakcji „Rzeczpospolitej” była tak duża, że
powinna zająć się tym prokuratura - mówił przed rozpoczęciem posiedzenia
komisji Mariusz Kamiński, koordynator służb specjalnych. Inwigilacją
objęto niemal całą redakcję „Rzeczpospolitej”, w tym dziennikarzy
niepiszących o aferze hazardowej oraz dziennikarzy innych redakcji -
powiedział Kamiński.

W ramach inwigilacji sprawdzano ich billingi i BTS-y, czyli miejsca,
gdzie się znajdują.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

15. Inwigilacja dziennikarzy za


Inwigilacja dziennikarzy za rządów
PO-PSL: Wybranowski zawiadamia prokuraturę ws. działań ABW

Jeden z 52 inwigilowanych dziennikarzy podczas rządów PO-PSL,
Wojciech Wybranowski poinformował o złożeniu zawiadomienia do
prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez władze ABW w
latach 2008-2013. Podobnych działań można się również spodziewać ze
strony innych inwigilowanych.
Dziennikarz przesłał pismo do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W
zawiadomieniu napisał, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa
naruszenia tajemnicy dziennikarskiej w rozumieniu art. 15 prawa
prasowego. Wybranowski wnioskuje w piśmie o wszczęcie z tego tytułu
postępowania m in. wobec szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w
latach gen. Krzysztofa Bondaryka i wiceszefa tej instytucji Jacka Mąki.
Komisja Wenecka zajmie się w czerwcu ustawą PiS o policji

11 i 12 czerwca Komisja Wenecka zbada nowelizację ustawy o policji,
zwana ustawą inwigilacyjną. To już druga ustawa PiS, którą zajmie się
komisja.
Wniosek o wydanie opinii w tej sprawie złożył do Komisji Weneckiej
Komitet Monitorujący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy –
poinformował TVN24. Komisja wyda opinię w sprawie nowelizacji ustawy o
policji.


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

16. Rozmowy kontrolowane. Po co

Rozmowy kontrolowane. Po co służby inwigilują dziennikarzy?


Lista 52 dziennikarzy inwigilowanych przez służby w czasie rządów
Platformy Obywatelskiej dała środowisku dość paliwa na weekendowe
plotki. 48 osób śledziła ABW. Siedem – CBA (trzema osobami z tej listy
interesowały się obie służby). Największą grupę stanowią pracownicy
„Rzeczpospolitej” w czasie afery hazardowej, która wybuchła w 2009 r.
– 30 osób, w tym nawet korektorzy. Na liście są nawet dziennikarze
tygodnika „Czas Ciechanowa”. Powód? W tygodniku publikował felietony
Maciej Wąsik, bliski współpracownik Mariusza Kamińskiego.

Od pytania, kto jest na tej liście, ważniejsze jest jednak pytanie,
po co byli inwigilowani? I czy dało to służbom jakiekolwiek wymierne
efekty? Oficerowie ABW, z którymi rozmawialiśmy na potrzeby tego
materiału, nie przypominają sobie żadnego przypadku, w którym materiał
uzyskany z inwigilowanych rozmów dziennikarza przełożył się na efekt
procesowy. Taka informacja nie zaskakuje. Bo najczęściej inwigilacja
dziennikarzy ma inny cel: służby podsłuchują dziennikarzy po prostu,
żeby więcej wiedzieć. – Inwigilowanie rozmów z telefonów komórkowych
to kopalnia wiedzy – przyznaje były oficer służb specjalnych.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

17. Zespół Skolimowski przy

Zespół Skolimowski przy Fundacji Jacka Maziarskiego zebrał wszystkie dostępne informacje dotyczące Afery Taśmowej. Odsłuchiwanie nagrań z restauracji „Sowa i przyjaciele” oraz lektura materiałów opublikowanych przez internautów (np. dotyczących akt ujawnionych przez Zbigniewa Stonogę) wykazują, że dumna riposta Ewy Kopacz „mnie nie nagrano” (debata liderów partii do parlamentu 20 X 2015) to za mało, by uznać obóz władzy za oczyszczony. Przedstawiamy czteroczęściowe opracowanie Zespołu przy Fundacji Jacka Maziarskiego, w którym wykazujemy także jak dziennikarze opublikowali taśmy w taki sposób, by zataić ich istotną część.

Cz. I.

Obraz elit III RP: nikt nie jest winny

„Państwo istnieje tylko teoretycznie”

Jaki obraz elit III RP wyłania się, dziś z taśm udostępnionych opinii publicznej? Rozmowy czołowych polskich polityków, urzędników najważniejszych instytucji państwa polskiego – Narodowego Banku Polskiego, Najwyższej Izby Kontroli, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Ministerstwa Finansów, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Ministerstwa Gospodarki, przedsiębiorców odbywały się w Pałacyku Sobańskich i restauracji „Sowa & Przyjaciele”. Jaki język, zainteresowania, wartości konstytuują współczesne polskie elity polityczno-biznesowe? W końcu, jaki obraz państwa polskiego oraz jego instytucji, a także stosunek owych elit do obywateli Rzeczypospolitej Polskiej ukazują „taśmy prawdy”? Każda z rozmów to osobny akt jednej sztuki pt. „Państwo istnieje tylko teoretycznie”.

Sienkiewicz – Belka - Cytrycki 1.

Trzej wizjonerzy – scenariusz zwycięstwa PO w 2015 r., czyli rzecz o patologiach

Trzej dżentelmeni: minister MSW Bartłomiej Sienkiewicz, prezes NBP Marek Belka oraz szef jego gabinetu Sławomir Cytrycki, jedzą kolację w restauracji „Sowa & Przyjaciele”. Na początku gawędzą o najlepszych gatunkach koniaku i markach rosyjskiej wódki, do której mają wyraźną słabość. Przy carpaccio z grillowanym kozim serem, policzkami wołowymi i wódką planują wykorzystanie instytucji państwa polskiego dla swoich partykularnych albo partyjnych celów.

Prezes NBP i szef MSW dyskutują o rozwiązaniu, w którym formalnie niezależny bank centralny wspomaga rząd i partię władzy, by ta wygrała wybory w 2015 r., aby rządy nie dostały się w ręce opozycji, konkretnie Prawa i Sprawiedliwości. Ale podczas przesłuchania świadek Cytrycki mityguje się w sprawach alkoholowych.

„To spotkanie w żadnym wypadku nie miało charakteru jakiejś alkoholowej libacji. Kiedy zamawialiśmy przystawki i było wiadomo, że jedną z nich jest śledź, to ktoś zaproponował właśnie do tego śledzia po dwa kieliszki wódki”

-– będzie się zarzekał przed prokuraturą. Większej zbrodni nie popełnił, dwa kieliszki wódki. A przecież Cytrycki to postać nietuzinkowa, tak zdolna, że w wieku 26 lat został wicedyrektorem w PRL-owskim Ministerstwie Szkolnictwa Wyższego, później doradcą Edwarda Gierka, sekretarzem ambasadora PRL przy ONZ, aż do objęcia teki ministra skarbu w rządzie Leszka Millera i funkcji doradcy premiera Donalda Tuska.

Belka, szef NBP oświadcza: „każdy z nas ma swoje drobne interesiki bankowe” oraz

„ […] w Polsce dwie trzecie banków jest we władaniu zagranicznym. To nie jest tak, że ja robię z tego jakiś problem typu PiS-owskiego, wiesz suwerenność, srelność”.

Ponadto wyraża gotowość do wsparcia Platformy Obywatelskiej w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Stawia swoje warunki: uzyskanie kompetencji do drukowania pieniędzy, by sfinansować deficyt. Chce dymisji silnego wicepremiera i ministra finansów Jacka Rostowskiego. I tego, by jego następcą został „techniczny” minister finansów, który będzie wyciągał pieniądze z Banku Centralnego i „lokalnego” członka Rady Polityki Pieniężnej, proponują Jerzego Hausnera, określając go jako„piwotalnego”. Ciekawe, że po rozmowie Belka – Sienkiewicz taki właśnie scenariusz był realizowany. Fotel w rządzie stracił Rostowski, którego zastąpił „techniczny” minister Mateusz Szczurek.

Tempa nabrały prace nad nowelizacją ustawy o NBP, umożliwiającą wykup obligacji przez bank centralny. Belka twierdzi:

„ […] w ministerstwie [Finansów] są wytrychy, gdybym miał sygnał od premiera [Tuska], żebym, mogę tam wstawić, to co będzie trzeba. No to wstawimy. Tusk się na tym nie zna i nie ma partnera do to tej operacji. Rostowski ze względu na interesy Tuska nie zgodzi się”. Operacja ta miała odbyć się 8 miesięcy przed wyborami, kiedy sprawa budżetu jest w opłakanym stanie, a PIS ma w sondażach 43%2, jak twierdzi prezes NBP „problem dotyczy Polski a nie jakiejś tam p*** gospodarki, wtedy zrobimy to, co trzeba”.

Pytanie samo się nasuwa, czyżby dobro Polski nie wiązało się z rozwijającą się gospodarką? Prezes Belka ma inne zdanie. Najważniejsze wygrać wybory, i dlatego należało usunąć Rostowskiego, ponieważ ze względu na premiera miał on argumenty, które tak szef NBP ocenia: „Smoleńsk k*** jakieś tam pierdoły”. Trzeba przyznać, że to zastanawiające sąsiedztwo. Gangsterska rozmowa Belki z Sienkiewiczem dotyczyła także opornego biznesmena Zbigniewa Jakubasa, przewodniczącego rady nadzorczej Mennicy Polskiej S.A, którego gnębiły kontrole skarbowe. Sienkiewicz i Belka dogadują się jak przejąć kontrolę nad jego spółką. Szef MSW pyta: „To może trzeba mu powiedzieć, że można go bardziej okraść?”3

Marek Belka jako jedyny nie został dotknięty żadnymi konsekwencjami politycznymi afery taśmowej. Co więcej, w śledztwie prokuratury pojawiła się sugestia, że nagranie rozmowy Belka-Sienkiewicz zostało przerwane, nie zarejestrowało całości rozmowy i urywa się w jej trakcie. Czy prezes NBP miał szczęście, czy pomocną dłoń w ucięciu części wymiany zdań z Bartłomiejem Sienkiewiczem?

Nepotyzm i niegospodarność

W przypadku tego wątku Belka również wykazał się wielkodusznością i ostrzegał premiera Tuska. Znacznie wcześniej bowiem niż opinia publiczna wiedział o nieprawidłowościach w firmie Amber Gold, określanej jako piramida finansowa, w którą zaangażowany był syn premiera Michał Tusk. Sienkiewicz, też nie pozostaje w tyle w czołobitności wobec Tuska; w ostatnich miesiącach jako najbliższy współpracownik premiera jednoznacznie określa flagowy projekt gospodarczy własnego rządu. „Ch, d i kamieni kupa”. Tak ocenia Polskie Inwestycje Rozwojowe, które przez rok istnienia nie zrealizowały – co sam przyznaje – żadnego projektu,. Szef MSW mówi, że podlegające mu Biuro Ochrony Rządu, odpowiadające za bezpieczeństwo VIP-ów, jest instytucją działającą fatalnie i ogarniętą syndromem sztokholmskim. Sienkiewicz zdradza, że celowo, z powodów politycznych nie robi reformy formacji. Po pierwsze, nie chcą tego VIP-y. Po drugie, Sienkiewicz obawia się, że niezadowoleni BOR-owcy mogliby ujawnić niewygodne fakty na temat osób, które ochraniają. A jednak ówczesny minister zdał się na swoich funkcjonariuszy, skoro przed prokuraturą zeznawał, że – choć nie pamięta szczegółów – wydaje mu się, że BOR sprawdził pomieszczenia pod kątem podsłuchów. Kolejnym przykładem świadomej niegospodarności PO jest to, że państwo pod stołem dotuje tanie linie lotnicze, takie jak Wizz Air, czy Ryanair, by utrzymać lotniska w mniejszych polskich miastach.

Wizjonerstwo Sienkiewicza i planowanie ewentualnych zwycięstw PO zaczyna się już od Ośrodka Studiów Wschodnich, który zbudował na upadających ekipach, umiejąc, jak twierdzi, rozpoznawać sygnały rozkładu. I jaki ma być oficjalny przekaz: „budujemy drogi blablabla…”, bo jak twierdzi dotacje z UE, czyli „wielkie pieniądze już nie działają”. Problem obywatela państwa polskiego, którego określa jako przeciętnego Kowalskiego to „co ja k*** z tego mam”. Sienkiewicz zaznacza, że Polacy mają rozbudzone aspiracje, że państwo ma bardziej przypominać zachodnią demokrację, a potem aspiracje przesuwają się do własnego portfela. Żeby wygrać wybory, trzeba uwieść przeciętnego Kowalskiego, dając mu trochę więcej pieniędzy, przynajmniej na jakiś czas – stąd pomysł Belki i Sienkiewicza o finansowaniu budżetu. Problem roku 2014 oraz problem Kowalskiego, rok 2014 - jest dla opcji rządzącej kluczowy, ostatnia szansa na wygrane wybory; w 2015 r., jak mówi, „będzie po herbacie”.

Nepotyzm i instrumentalne traktowanie instytucji państwa, oraz korupcja jest jednym z zainteresowań szefa NBP i MSW. Wspominają aferę korupcyjną w Hiszpanii, fascynują się, tym, że premier tego kraju po udowodnieniu mu korupcji na konferencji prasowej zachował opanowanie i nie przyznał się do nadużycia. Belka i Sienkiewicz jednomyślnie konstatują „Musimy się uczyć […] reakcji na takie rzeczy…”, i liczą, że obywatele nie będą rozliczać polityków z takich nadużyć: „Ulica [czyli obywatele – red.] nie zawyje, ulica nie wyjdzie”. Pytanie, co jeśli wyjdzie i zacznie się sprzeciwiać, żądać rozliczenia i głów samych polityków?

Nowak – Parafianowicz 4

przysługa dla żony przyjaciela, nadużycia podatkowe, przekręty z gazoportem w Świnoujściu i dyletanctwo ministra

Podczas spotkania przy piwie minister transportu Sławomir Nowak, znany z tego, że lubi drogie zegarki, a przy tym jest bardzo skromny, ponieważ nie wykazuje tego w zeznaniu majątkowym, tym razem prosi o pomoc Andrzeja Parafianowicza, byłego wiceministra finansów, odpowiedzialnego za kontrolę skarbową. Sprawa dotyczy prowadzonej przez żonę Nowaka firmy, w której ma zostać przeprowadzona kontrola. Już były minister transportu wyznaje, „Chcą ją trzepać. Cały 2012 r. Chcą najpierw wziąć rachunek bankowy […] Mam nadzieję, że to dotyczy tylko jej działalności, a nie będą chcieli crossować tego z moim rachunkiem. […] Bo ona jedzie od paru lat na stracie, potężnej”, oraz „Ale jak się patrzy w kwity, to mój znajomy księgowy na to patrzył, to kurwa, to oni się będą szli dopier**. Jeszcze wiesz, jest tak, że czasami się z tego samochodu leasingowego korzysta też do celów prywatnych”.

Parafianowicz przyznaje, że gdyby on był inspektorem, zablokowałby postępowanie w sprawie żony Nowaka. Poprzez uruchomienie swoich kontaktów Parafianowicz jednak pomaga Nowakom, ponieważ kontrola zostaje odwołana. Historia kończy się happy endem dla pani ministrowej, co nie zmienia stanu rzeczy, że oszustwo podatkowe pozostaje oszustwem, a przekroczenie uprawnień obu ministrów jest nadużyciem. Minister Parafianowuicz osiągnął zresztą mistrzostwo w tej dziedzinie, jak wykazał raport NIK z 2011 r., za czasów ministrowania Parafianowicza w resorcie finansów znacząco zmniejszono ilość kontroli w instytucjach zobowiązanych do rejestrowania podejrzanych transakcji. Takie nadużycia mogły w istotny sposób przyczynić się do nieszczelności systemu przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Ministerstwo Finansów zażądało od NIK, by nie publikowano wyników tej kontroli. Parafianowicz nie poniósł żadnych konsekwencji.5

Andrzej Parafianowicz ujawnia także nadużycia dotyczące budowy terminalu LNG w Świnoujściu, czyli gazoportu, strategicznego z punktu widzenia interesów państwa. Z każdej strony ujawniają się niekompetencja i zaniedbania rządu PO, o czym świadczy podpisana w 2010 r. niekorzystna umowa na budowę gazoportu z włoskim koncernem Saipem, ograniczająca wpływ inwestora na tempo prac. Włoska firma bez żadnej finansowej odpowiedzialności może spóźniać się z wykonaniem robót. Pierwotnie terminal miał być uruchomiony w czerwcu 2014 r., tymczasem Parafianowicz mówi o nawet trzyletnim opóźnieniu. W odpowiedzi Nowak stwierdza, że Włosi są bezczelni.

„Ci Włosi chcą kłaść rury bez żadnych atestów, bez niczego. No to po prostu przyjdzie pierwsza lepsza kontrola i wysadzi wszystko w powietrze”6. Sławomir Nowak, wówczas minister transportu i gospodarski morskiej pyta bez zażenowania „A my w Gdańsku nie możemy odebrać [tankowiec]?”, wykazując się kompletnym dyletanctwem w dziedzinie, którą powinien znać, jako minister. Nawet Belka wyraża się o Sławomirze Nowaku –„skurczybyk”, „nigdy nie cenię go”.

Rozmowa byłego ministra od zegarków z byłym wiceministrem od podatków na posadzie w PGNiG obnaża patologię III RP – niekompetencję, rażące przekraczanie uprawnień.

Zespół Skolimowski przy Fundacji Jacka Maziarskiego

1)
11.10.2015, 13:57

2) Belka i Sienkiewicz złamali konstytucję, rozmowa z prof. W. Johanem, „Do rzeczy”, 28/2014. Profesor podkreśla delikt konstytucyjny, bo „dwaj funkcjonariusze publiczni zmierzają do tego, aby naruszyć prawo. (…) Minister konstytucyjny chciał usunąć innego ministra – to przestępstwo”

3) „W sieci”, 27/2014 s. 53 oraz „Wprost” 26/2014

4)
11.10.2015, 18:35

5)Koniec pana cichociemnego, „Do rzeczy”, 16.06.2014

6)D. Passent, Sowagate , „Polityka” 26/2014
Zdjęcie Fundacja Jacka Maziarskiego
autor: Fundacja Jacka Maziarskiego

http://wpolityce.pl/polityka/269322-pozorne-wyjasnianie-jak-zagluszono-a...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

18. specjalisty Wiertniczej

Kwaśniewski: rząd daje prezenty potencjalnym terrorystom
- Rząd nie powinien opowiadać, że zastanawia się nad rozwiązywaniem Biura Ochrony Rządu albo tego typu instytucji, bo to są prezenty, które dajemy potencjalnym terrorystom - ocenił w programie "Kropka nad i" były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - Widziałem dziś zachowanie polski władz i oddaję szacunek. Tak trzeba, robią wszystko, co należy. Sam wiem, jak byłem wraz z premierem Jerzym Buzkiem zaskoczony po zamachach 11 września. Stopień bezradności w takich sytuacjach jest bardzo wysoki, ale on nie może paraliżować, trzeba działać - mówił w "Kropce nad i" Aleksander Kwaśniewski.
Polska jest w trudnym momencie ze względu na dwa wielkie wydarzenia - Światowe Dni Młodzieży i szczyt NATO. Jeżeli jacyś terroryści chcieliby to wykorzystać, są one dość spektakularne. Dziś trzeba powiedzieć tak - wspieramy wszystko, co ma służyć naszemu bezpieczeństwu. Mam nadzieje, że władza nie ulegnie pokusie, aby to nadużywać, wykorzystywać przeciwko przeciwnikom politycznym - kontynuował były prezydent. I dodał: - Niezwykle istotna jest współpraca ze wszystkimi krajami, które walczą z terroryzmem od lat - to są USA, Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Izrael. Musimy na poziomie współpracy wywiadowczej wszystkie wysiłki maksymalnie aktywizować. BOR do likwidacji? We wtorek wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński w "Jeden na jeden" na antenie TVN24 był pytany, czy istnieje możliwość likwidacji BOR. - Siatka możliwości (wobec BOR - red.) zarysowana jest począwszy od naprawy, reform płytszych, po całkowicie skrajną możliwość zbudowania nowej instytucji, ale dzisiaj takiego wniosku nie ma - mówił.

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kwasniewski-o-mozliwosci-likwid...

Sienkiewicz: to kolejny cios w strefę Schengen

Jak ocenił w "Faktach po Faktach" były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, ten atak to kolejny cios w strefę Schengen. - Im bardziej IS przegrywa w Syrii, tym bardziej przenosi tę wojnę na teren Europy - zaznaczył. Dodał, że w przypadku Belgii mieśmy do czynienia z ewenementem, o którym sam tamtejszy minister spraw wewnętrznych mówił otwarcie - państwo belgijskie w przeciągu dwóch lat straciło kontrolę nad dzielnicą Brukseli. Miał na myśli dzielnicę imigrantów Molenbeek, w której dominuje ludność o arabskich korzeniach. - Nie wiedzieli, kto tam mieszka, kto przebywa, skąd przyjechał i z czego żyje (...) Nagle okazało się, że w zasadzie państwo belgijskie straciło kontrolę nad miejscem, które jest położone w sercu tego państwa, czyli Brukseli - powiedział Sienkiewicz. Jak stwierdził, samotna kobieta nie może wyjść tam na ulicę, bo jest od razu atakowana. Podkreślił, że problemem nie jest liczba uchodźców, tylko zdolność państwa do panowania nad ich strumieniem. CZYTAJ: MOLENBEEK, PRZYSTAŃ DŻIHADYSTÓW W SERCU EUROPY "Jak jest wojsko na ulicach, to znaczy, że służby są ślepe" Sienkiewicz zwrócił uwagę, że w Brukseli przed zamachami przed każdym publicznym gmachem byli komandosi. - Ja mam takie poczucie, że jak jest wojsko na ulicach, to znaczy, że służby są ślepe. Jeśli służby działają dobrze i są w stanie zlokalizować zagrożenia, nie trzeba wyprowadzać wojska na ulice - ocenił. Zachód kontra terroryzm. "Może trzeba wprowadzić karę śmierci" - Być może Unia... czytaj dalej » Dodał, że to rodzaj uspokojenia obywateli, w tym wypadku nieskutecznego.
"Pozbyć się szkodnika Zielińskiego" Kolejny gość "Faktów po Faktach", były marszałek Sejmu Ludwik Dorn ocenił, że Polska jest przygotowana średnio na zagrożenie terrorystyczne. - Nasze służby, nie tylko specjalne, ale i mundurowe, nie mają takich doświadczeń jak Francuzi, Włosi, Niemcy - dodał.
Jak ocenił, nie mamy dobrze działającego systemu antyterrorystycznego. Dodał, że ustawa zapowiadana przez ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka niewiele w tej kwestii zmieni. Dorn odniósł się również do kwestii destabilizacji służb. Jego zdaniem słowa wiceministra MSWiA Jarosława Zielińskiego o ewentualnym rozwiązaniu BOR wprowadzają całą formację przed szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży w dygot. - W tej chwili funkcjonariusze Biura, od dowództwa po chorążego, myślą tylko o jednym. Co z nami będzie (...) - ocenił. - Mój apel do pana prezesa Kaczyńskiego. Błaszczak to Błaszczak, niech będzie. Ale pozbyć się tego szkodnika Jarosława Zielińskiego. Dwie służby wprowadził w stan histerii i dygotu (...) Tym człowiekiem się nie da Polski zabezpieczyć - zaznaczył Dorn. (http://www.tvn24.pl)
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/sienkiewicz-o-zamachach-w-bruks...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Tymczasowy

19. Jak jest wojsko na ulicach,

to znaczy, ze sluzby sa slepe. Wazna informacja.Bardzo mi sie to podoba.
A mimo to uwazam, ze Bartlomieje, Cimochy Jaka ksywa konfidenta?) czy Marcinkiewicze nie powinny byc zapraszane do mediow, a tym bardziej cytowane.

avatar użytkownika Maryla

20. Tymczasowy

Ty zobacz jakie to media - tylko Czerska i Wiertnicza.
Odnotować trzeba, żeby dokumentacja dziadostwa została .

Pozdrawiam

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cenckiewicz ujawnia prawdę o przeszłości Tuska! Skąd jego postawa wobec Rosji i Niemiec?

Kongres PiS w Przysusze.

Karol Nawrocki przed Zgromadzeniem Narodowym: Prezydent RP musi być tylko i aż głosem obywateli i obywatelek RP, nikim więcej