Ludobójstwo OUN-UPA - przygotowania do rocznicy rozpoczęte
W związku ze zbliżającą się 70. rocznicą apogeum ludobójstwa dokonywanego przez nacjonalistów ukraińskich z OUN-UPA na Polakach i obywatelach polskich innych narodowości na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich II RP Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy objęło patronatem medialnym jej obchody, przypadające na 11 lipca 2013 r.
2 lutego w Muzeum Niepodległości w Warszawie zainaugurował swoją działalność
sześćdziesięcioosobowy
Ogólnopolski Komitet Obchodów 70. Rocznicy Ludobójstwa dokonanego
przez OUN-UPA na ludności polskiej Kresów Wschodnich. Na jego czele
stanął eurodeputowany Jarosław Kalinowski (PSL). Powołano również
Międzynarodowy Komitet Honorowy pod przewodnictwem gen. Mirosława
Hermaszewskiego, polskiego astronauty, który cudem uniknął śmierci z rąk
ukraińskich rizunów. Zadaniem komitetów jest przygotowanie centralnych
obchodów 70. rocznicy apogeum rzezi na Kresach, które odbędą się w
Warszawie, a których kulminacyjnym punktem będzie marsz ku czci pamięci
ofiar tej potwornej zbrodni. Oprócz wspomnianych komitetów w
upamiętnienie ofiar banderowskiego ludobójstwa włączy się Stowarzyszenie
Memoriae Fidelis z Aleksandrem Szychtem na czele.
Obok centralnych uroczystości, na które według wstępnego planu złożą się uroczysta Msza Święta, marsz oraz koncert, poszczególne samorządy zorganizują lokalne obchody Holokaustu obywateli polskich na Kresach, m.in w Kędzierzynie-Koźlu, czy w Przemyślu, gdzie zaplanowano rekonstrukcję wydarzeń.
Podczas inauguracyjnego posiedzenia wręczono Krzyże Pamięci Ofiar Banderowskiego Ludobójstwa, przyznane za czynny udział i wsparcie w upamiętnieniu Ofiar. Odznaczenia przyznał Ogólnopolski Komitet Budowy Pomnika Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na ludności polskiej Kresów Wschodnich w latach 1939-1947, którego prezesem jest płk. Jan Niewiński. Krzyże i pamiątkowe dyplomy otrzymali: prof. Leszek Jazownik, poseł Artur Górski, eurodeputowany Jarosław Kalinowski, Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy, red. Agnieszka Piwar – sekretarz Zarządu KSD, red. Ewia Szakalicka, Halina Ziółkowska, Anna Lewak, admirał Mark Toczek, Bolesław Szenicerow, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Starozakonnych w RP, prof. Ryszard Szawłowski oraz tygodnik„Przegląd”.
Z
kolei gen. Mirosław Hermaszewski odebrał z rąk dr Lucyny Kulińskiej,
prezesa Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego, Złoty Laur Orderu
Polonia Mater Nostra Est. 
Przed organizacjami kresowymi stoi naprawdę trudne zadanie tym bardziej, że polski rząd dotychczas nie wyraził chęci włączenia się w organizację obchodów rocznicy. Oznacza to, że Kresowianie pozostaną zdani na siebie, jeśli chodzi o sprawy zarówno organizacyjne, jak i finansowe, chyba że uda się znaleźć sponsorów. Na tych ostatnich liczą również w kwestii budowy pomnika ku czci pomordowanych przez OUN-UPA Polaków, Żydów i Ukraińców. Zgodę na postawienie tego pomnika muszą wydać władze Warszawy, które dotychczas odmawiały jej udzielenia, stojąc na stanowisku, że w Warszawie stoi zbyt wiele pomników. Wszystko wskazuje na to, że władze stolicy wpisują się w krąg tych osób, dla których pamięć o męczeństwie Kresowian jest co najmniej niewygodna.
Środowiska kresowe deklarują współpracę, aby polska historia, którą pewne kręgi chcą wykorzenić ze świadomości Polaków, pozostała jako istotny element polskiej tożsamości. Pragnieniem Kresowian jest ponadto, aby ta walka o zachowanie polskiej historii, a w szczególności pamięci o Kresach, była prowadzona ponad politycznymi podziałami.
aw, Biuro Prasowe KSD
http://www.ksd.media.pl/aktualnoci/962-ludobojstwo-uon-upa-przygotowania-do-rocznicy-rozpoczete
- Redakcja BM24 - blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
3 komentarze
2. Janukowycz na obchodach
Janukowycz na obchodach rocznicy Wołynia? "Nie wykluczam tego"
Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz może wziąć udział w obchodach
70. rocznicy zbrodni wołyńskiej - oświadczył szef jego administracji
Serhij Lowoczkin i wyraził nadzieję, że uroczystości będą mogły się
odbyć w sposób "do przyjęcia przez obie strony".
Pytany w czwartek, czy Janukowycz przyłączy się do obchodów, Lowoczkin powiedział: "Nie wykluczam tego".
W piątek w Kijowie oczekiwana jest delegacja kancelarii prezydenta
Bronisława Komorowskiego. Tematem rozmów ma być m.in. 70. rocznica
zbrodni dokonanej na Polakach na Wołyniu.
"Na jutro zaplanowane jest spotkanie w ramach grupy strategicznej
szefów administracji prezydentów Polski i Ukrainy, gdzie będziemy
ustalać format tych obchodów, wydarzenia z nimi związane oraz konkretne
daty" - powiedział Lowoczkin na spotkaniu z dziennikarzami ukraińskich i
zagranicznych mediów.
"Nasze stanowisko jest proste. Wszystko ustalimy, gdyż jesteśmy
partnerami, przyjaciółmi, sąsiadami. Znajdziemy możliwości, by odbyło
się to w sposób, który będzie do przyjęcia przez obie strony" - dodał.
Lowoczkin poinformował ponadto, że 19 lutego prezydent Ukrainy będzie w Wiśle, dokąd wraz z prezydentem Słowacji Ivanem Gaszparoviczem zaprosił go Bronisław Komorowski.
Dwa dni temu szef ukraińskiej dyplomacji Leonid Kożara oświadczył,
że Polska i Ukraina wspólnie przygotowują się do obchodów 70. rocznicy
zbrodni wołyńskiej. "Sądzę, że omówimy propozycje strony polskiej w
duchu partnerstwa. Mam nadzieję, że wspólnie będziemy gotowi do tych
obchodów" - mówił na konferencji prasowej.
Zbrodnia, zwana też rzezią wołyńską, była masową akcją przeciwko
ludności polskiej, przeprowadzoną przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA)
na Wołyniu. Akcja rozpoczęła się 11 lipca 1943 r. Ocenia się, że w jej
wyniku zginęło od 30 do 60 tys. Polaków i 10-12 tys. Ukraińców.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
3. Zbrodnia na Wołyniu:
Zbrodnia na Wołyniu: Zamordowali 150 Polaków
Zbrodnia, której dokonano 9 lutego 1943 roku, była pierwszym masowym mordem na ludności polskiej, popełnionym przez UPA.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
Orędzie Kościołów w 80. rocznicę rzezi wołyńskiej. Abp Gądecki i abp Szewczuk: Ważne jest nazwanie sprawców, ekshumacja ofiar
W archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie rozpoczęły się trzydniowe obchody 80. rocznicy rzezi wołyńskiej, które zakończą się w niedzielę w Łucku, w Ukrainie. Przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki i zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego abp Światosław Szewczuk w „Orędziu w 80. rocznicę rzezi wołyńskiej” podkreślili, że po odkryciu masowych grobów w Buczy, Irpieniu czy Hostomlu rozumiemy, jak ważne jest jednoznaczne nazwanie sprawców, ekshumacja ofiar i uszanowanie ich prawa do godnego pochówku.
Poniżej zamieszczamy pełną treść „Orędzia w 80. rocznicę rzezi wołyńskiej”.
Orędzie arcybiskupa większego Światosława Szewczuka metropolity kijowsko-halickiego, zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego i arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, metropolity poznańskiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski w 80. rocznicę rzezi wołyńskiej.
„Gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska” (Rz 5, 20).
Historia relacji między narodem polskim i ukraińskim jest pełna pięknych, dobrych i heroicznych czynów, ale, niestety, także trudnych i dramatycznych wydarzeń. Oba narody przyjęły chrzest w podobnym czasie, choć czerpiąc z innej chrześcijańskiej tradycji: jeden z bizantyjskiej a drugi z łacińskiej. Działo się to jeszcze w ramach jednego, niepodzielonego Kościoła. „Obydwa nasze narody przeżyły straszne tragedie XX wieku, doznając ogromnych zniszczeń ze strony totalitarnych reżimów – nazistowskiego, komunistycznego oraz skrajnego nacjonalizmu” (Komunikat ze spotkania przedstawicieli Kościoła katolickiego w Polsce i na Ukrainie, 9 czerwca 2015). Niestety, koniec XX wieku nie był dla naszej części Europy równoznaczny z końcem epoki zbrodni i czystek etnicznych, aż po próbę odmowy konkretnym narodom prawa do istnienia. Rosyjska agresja przeciwko Ukrainie rozpoczęta w 2014 r., która przybrała obecnie formę pełnoskalowej wojny, uświadamia nam na nowo, że pojednanie między naszymi narodami i współpraca wolnej Polski z wolną Ukrainą stanowią niezbędne warunki pokoju w naszej części Europy. W przeciwnym przypadku rozgrywającym zawsze będzie „ten trzeci”.
Pojednanie nie jest łatwym procesem. Wymaga wzniesienia się ponad zwykłą miarę sprawiedliwości, zwłaszcza ze strony tego, który w większym stopniu – często w sposób uzasadniony – czuje się ofiarą. Gdy użyta przez polskich biskupów w liście do biskupów niemieckich w 1965 r. formuła „udzielamy wybaczenia i prosimy o nie” wzbudziła sprzeciw części polskich katolików, Episkopat Polski w liście do wiernych pisał: „«Nie ma ludzi niewinnych». Jesteśmy przekonani, że gdyby nawet tylko jeden Polak okazał się człowiekiem niegodnym, gdyby nawet tylko jeden w ciągu historii spełnił czyn niegodny, już mielibyśmy powód do wyrażenia: «przepraszamy», jeżeli chcemy być narodem ludzi szlachetnych i wielkodusznych, narodem lepszej przyszłości” (Słowo biskupów polskich o listach do Episkopatów na temat Millenium, 10 lutego 1966). Wszyscy bowiem „odczuwamy głęboką wewnętrzną potrzebę uznania różnych przejawów niewierności ewangelicznym zasadom, jakich nierzadko dopuszczali się chrześcijanie pochodzenia zarówno polskiego, jak i ukraińskiego (…). Czas już oderwać się od bolesnej przeszłości!” (Jan Paweł II, Homilia wygłoszona podczas Mszy św. beatyfikacyjnej, Lwów, 26 czerwca 2001).
Począwszy od 1987 r. podjęliśmy wiele wspólnych inicjatyw zmierzających do pojednania. Mówiliśmy otwarcie o trudnych sprawach, nazywając – między innymi – wydarzenia sprzed osiemdziesięciu lat na Wołyniu mianem „zbrodni i czystek etnicznych, [których ofiarami] stały się dziesiątki tysięcy niewinnych osób, w tym kobiet, dzieci i starców, przede wszystkim Polaków, ale także Ukraińców, oraz tych, którzy ratowali zagrożonych sąsiadów i krewnych” (Deklaracja Kościołów rzymsko- i greckokatolickiego w Polsce i na Ukrainie o pojednaniu, 28 czerwca 2013). W dziele pojednania bowiem nie chodzi o to, aby zapomnieć, ale, aby przezwyciężyć zło z przeszłości tak, by „dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy byli gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli” (św. Jan Paweł II, Homilia wygłoszona podczas Mszy św. beatyfikacyjnej, Lwów, 26 czerwca 2001). Stąd także wspólne wezwanie do historyków o pomoc w ustaleniu prawdy o tamtych wydarzeniach, o rozmiarze dramatu, ale także o świadectwach świętości jaśniejącej pośród ciemności, być może na miarę rodziny Ulmów: „Apelujemy więc do polskich i ukraińskich naukowców o dalsze badania oparte na źródłach i o współdziałanie w wyjaśnianiu okoliczności tych przerażających zbrodni, jak również sporządzenie listy imion wszystkich, którzy ucierpieli. Widzimy też potrzebę godnego upamiętnienia ofiar w miejscach ich śmierci i największego cierpienia” (Deklaracja Kościołów rzymsko- i greckokatolickiego w Polsce i na Ukrainie o pojednaniu, 28 czerwca 2013). Dzisiaj, po odkryciu masowych grobów w Buczy, Irpieniu czy Hostomlu wszyscy rozumiemy, jak bardzo ważne jest jednoznaczne nazwanie sprawców, ekshumacja ofiar, uszanowanie ich prawa do godnego pochówku oraz ludzkiej pamięci.
Najpierw należy jednak zauważyć, iż często osoby dążące do pokonania w sobie poczucia krzywdy, mylą przebaczenie z pojednaniem, tymczasem są to dwa różne, choć ściśle ze sobą połączone, doświadczenia. Przebaczenie uprzedza pojednanie. Przebaczenie ma charakter doświadczenia wewnętrznego. Dokonuje się ono w głębi serca i nie zależy od naszego bliźniego. W pojednaniu natomiast konieczne jest zaangażowanie wszystkich stron uwikłanych w konflikt. Może ono być budowane dopiero na wzajemnej wymianie przebaczenia. Pojednanie może być budowane tylko w prawdzie i sprawiedliwości.
Po latach wspólnych działań biskupów polskich i ukraińskich obu obrządków na rzecz pojednania można dzisiaj powiedzieć, że na papierze zostało ono już osiągnięte. Nie spieramy się między sobą odnośnie do faktów z niedawnej przeszłości oraz ich oceny. W ostatnich tragicznych miesiącach zostało to przełożone na konkretne czyny wynikające z poczucia bliskości, także tej emocjonalnej, z naszymi braćmi w nieszczęściu. Miliony Polaków otwarły swoje domy i swoje serca dla uchodźców z Ukrainy. Polski rząd okazuje konkretną pomoc zarówno ukraińskim uchodźcom, jak i ukraińskiemu państwu. Czynimy to z powodu nakazu Ewangelii, ale także ze świadomością, że tym razem to Ukraińcy walczą „za wolność naszą i waszą”. Paradoksalnie, skutkiem rosyjskiej próby unicestwienia narodu ukraińskiego jest wzajemne zbliżenie między naszymi narodami. „Gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska” (Rz 5,20).
Naszym patronem na drodze polsko-ukraińskiego pojednania jest św. Jan Paweł II. Powinniśmy pamiętać o jego osobistej inicjatywie i osobistym patronacie nad początkiem tego procesu. Na początku swego pontyfikatu mówił on: „Ukraińcy powinni czuć się dowartościowani. (…) Kościół nie ma prawa odbierać im historycznej prawdy o nich w imię ekumenizmu” (św. Jan Paweł II, Przemówienie do Rady Głównej Episkopatu Polski, Jasna Góra, 5 czerwca 1979). W duchowym dojrzewaniu do przekraczania indywidualnych i narodowych egoizmów potrzebujemy świętego patrona, aby prowadził nas ścieżkami nawrócenia.
Wierzymy, że w tych trudnych dniach zapisujemy kolejne ważne karty w księdze pojednania tak, abyśmy potrafili ułożyć naszą wspólną przyszłość jak wolni z wolnymi i równi z równymi. „Chrześcijanie obydwu narodów muszą iść razem w imię jedynego Chrystusa, ku jedynemu Ojcu, prowadzeni przez tego samego Ducha, który jest źródłem i zasadą jedności. Niech przebaczenie – udzielone i uzyskane – rozleje się niczym dobroczynny balsam w każdym sercu” (św. Jan Paweł II, Homilia wygłoszona podczas Mszy św. beatyfikacyjnej, Lwów, 26 czerwca 2001).
+ Stanisław Gądecki, Arcybiskup Metropolita Poznański, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
+ Światosław Szewczuk, Arcybiskup Większy Kijowsko-Halicki, Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego
Warszawa, dnia 7 lipca 2023 roku
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
wkt/KAI
Ks. abp Gądecki: Nie da się dojść do jedności bez prawdy, bez nazwania ludobójstwa polskiej ludności na Wołyniu po imieniu
Zwracamy się ze stanowczym apelem do prezydentów i premierów oraz władz parlamentarnych Ukrainy i Polski w sprawie godnych pochówków wszystkich ofiar ludobójstwa na Wołyniu – powiedział przewodniczący KEP ab Stanisław Gądecki podczas polsko-ukraińskiego nabożeństwa w 80. rocznicę rzezi wołyńskiej.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Polsko-ukraińskie nabożeństwo przebaczenia i pojednania. Abp Gądecki i abp Szewczuk apelują o godne upamiętnienie ofiar
Apel do władz Ukrainy
W archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie rozpoczęły się trzydniowe obchody 80. rocznicy rzezi wołyńskiej. Zakończą się one w niedzielę w Łucku w Ukrainie.
Podczas nabożeństwa liturgii Słowa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki podkreślił, że dla skutecznego procesu pojednania prawda o zbrodni wołyńskiej powinna znaleźć miejsce w programach edukacyjnych Polski i Ukrainy.
Zwracamy się ze stanowczym apelem, przede wszystkim do prezydentów i premierów oraz władz parlamentarnych Ukrainy i Polski, w sprawie godnych pochówków wszystkich ofiar ludobójstwa, poprzedzonych ekshumacjami ciał zamordowanych
— zastrzegł.
Podkreślił, że „pochówki te powinny mieć charakter religijny, zgodnie z wyznaniem i obrządkiem ofiar”.
Wyrażamy też sprzeciw wobec gloryfikacji ukraińskich nacjonalistów, członków OUN i UPA
— mówił.
Niech w toczącym się procesie pojednania towarzyszą nam słowa, które Jan Paweł II wypowiedział we Lwowie w roku 2001: „Czas oderwać się od bolesnej przeszłości. Chrześcijanie obydwu narodów muszą iść razem, w imię naszego Pana Jezusa Chrystusa, ku jednemu Ojcu, prowadzeni przez tego samego Ducha, który jest źródłem i zasadą jedności. Niech przebaczenie, udzielone i uzyskane, rozleje się niczym dobroczynny balsam w każdym sercu”
— mówił abp Gądecki.
Pełna treść przemówienia przewodniczącego KEP
Gromadzimy się na modlitwie jako dzieci Ojca niebieskiego. Wszyscy zwracamy się do Niego tym świętym imieniem, którego nauczył nas Jezus. Przychodzimy z trudnym tematem przebaczenia za zbrodnie popełnione przed 80 laty na Wołyniu oraz z wielkim pragnieniem pojednania naszych narodów. O przebaczenie prosimy najpierw Ojca niebieskiego, gdyż On najbardziej cierpi, gdy Jego dzieci, choć przez chrzest stali się braćmi i siostrami, zadają sobie nawzajem ból, a nawet zabijają niewinnych.
Jego ojcowska miłość, objawiona w Jezusie Chrystusie, naszym Zbawicielu, leczy nasze rany i uzdalnia nas do przebaczenia. Tylko prowadzeni przez Niego możemy dojść do prawdziwej jedności.
Tego jednak nie da się dokonać bez odniesienia do prawdy i bez nazwania zgodnie z życzeniem rodzin kresowych ludobójstwa polskiej ludności na Wołyniu „po imieniu, bez uciekania się do półprawd i eufemizmów”, typu „Tragedia Wołyńska”, „Zbrodnia Wołyńska”, „czystki etniczne” czy „akcja antypolska”.
Prawda domaga się również pamięci o osobach innych narodowości będących ofiarami, gdyż z rąk członków OUN i UPA oraz ukraińskiej policji pomocniczej i ukraińskich pułków policyjnych SS ginęli nie tylko Polacy, ale także Żydzi, Czesi, Ormianie, Romowie i sprawiedliwi Ukraińcy, którzy ratowali Polaków. Poza tym, ludobójstwo miało miejsce nie tylko na Wołyniu, ale też na Polesiu, Lubelszczyźnie oraz w Małopolsce Wschodniej, czyli w dawnych województwach: lwowskim, stanisławowskim i tarnopolskim. Z kolei czas jego trwania nie przypada tylko na rok 1943, ale na lata 1939-1947.
Dla skutecznego i trwałego procesu pojednania prawda o tym ludobójstwie powinna znaleźć miejsce w programach edukacyjnych Polski i Ukrainy.
Zwracamy się ze stanowczym apelem przede wszystkim do prezydentów i premierów oraz władz parlamentarnych Ukrainy i Polski w sprawie godnych pochówków wszystkich ofiar ludobójstwa, poprzedzonych ekshumacjami ciał zamordowanych. Pochówki te powinny mieć charakter religijny, zgodny z wyznaniem i obrządkiem ofiar.
Wreszcie wyrażamy sprzeciw wobec gloryfikacji ukraińskich nacjonalistów członków OUN i UPA.
Niech w toczącym się procesie pojednania towarzyszą nam słowa, które św. Jan Paweł II wypowiedział we Lwowie w roku 2001: „Czas już oderwać się od bolesnej przeszłości! Chrześcijanie obydwu narodów muszą iść razem w imię jedynego Chrystusa, ku jedynemu Ojcu, prowadzeni przez tego samego Ducha, który jest źródłem i zasadą jedności. Niech przebaczenie — udzielone i uzyskane — rozleje się niczym dobroczynny balsam w każdym sercu. Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności” (Homilia papieska podczas Mszy św. i beatyfikacji abpa Józefa Bilczewskiego i ks. Zygmunta Gorazdowskiego – pielgrzymka na Ukrainę, 26.06.2001).
W życiu bowiem nie wszystko można rozwiązać za pomocą sprawiedliwości. Nie. Tam, gdzie trzeba postawić granicę złu, aby rozpocząć nową historię łaski, ktoś musi kochać bardziej niż trzeba.
Prezydenci Polski i Ukrainy oddali hołd ofiarom Rzezi Wołyńskiej podczas ekumenicznego nabożeństwa w Łucku
W związku z 80. rocznicą rzezi wołyńskiej prezydent Andrzej Duda składa wizytę na Ukrainie. Razem z przywódcą tego kraju Wołodymyrem Zełenskim wziął udział w nabożeństwie ekumenicznym w Katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku, koncelebrowanym przez przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego. Po modlitwie przywódcy złożyli znicze przed ołtarzem. Przed rozpoczęciem Mszy św. w Katedrze w Łucku, w #Ukraina, odbyło się krótkie nabożeństwo pod przewodnictwem @Abp_Gadecki , przewodniczącego #KEP, w którym uczestniczyli Prezydent RP Andrzej Duda i Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski — zamieściła na Twitterze KEP.80 lat temu, 11 i 12 lipca 1943 r. Ukraińska Powstańcza Armia dokonała skoordynowanego ataku na ok. 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim i łuckim dawnego województwa wołyńskiego. Wykorzystano fakt gromadzenia się w niedzielę 11 lipca ludzi w kościołach. „Krwawa niedziela” jest uważana za szczytowy moment ludobójstwa dokonywanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943-1945. W wyniku ludobójczych działań na Wołyniu zginęło ok. 100 tys. Polaków.

1. Ks. Isakowicz-Zaleski dla
Ks. Isakowicz-Zaleski dla Fronda.pl: Paweł Kowal na swoich sztandarach powinien napisać „Ukraina Banderowska Jest Najważniejsza”
Podczas
wspomnianego przeze mnie głosowania w Parlamencie Europejskim nt.
potępienia neobanderowców polscy europosłowie byli podzieleni. Okazało
się, że deputowani PO ... czytaj »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe