Michnik i Tusk na sobotę zwykłą 17.XI.12 Polakom. Bardzo muszą się bać, że odzyskamy Polskę.
"Teraz nadszedł moment, by odzyskać Polskę" - pisał przed wyborami w 2007 r. Adam Michnik.
No i znaleźli się tacy, co odzyskali Polskę dla środowiska Adama Michnika.
Tusk: to nasza idea naczelna
- Naszą naczelną ideą, bo nie ideologią, była i pozostaje normalność. Jestem przekonany, że właśnie 5 lat temu Polacy - oddając nam władzę wykonawczą poprzez wybory - opowiedzieli się właśnie za normalnością, mieli dość wzniosłych haseł, za którymi kryły się konflikty, nikczemność, czasami zwykła ludzka głupota - powiedział Tusk.
Jak mówił, polska polityka "pełna była takich zjawisk i ponurych fenomenów, które powodowały, że miliony naszych rodaków tęskniły za normalnością".
- Tak jak w życiu, codziennym życiu, każda polska rodzina chce, by było normalnie, bezpiecznie, tego samego oczekuje tak naprawdę od polityki - ocenił.
Premier zaznaczył, że dobra polityka nie jest niczym innym niż rozsądnym gospodarowaniem, którego głównym celem jest bezpieczeństwo i dobrobyt człowieka.
"Władza w kluczowych momentach nie zawiodła"
- Daliśmy radę w tych trudnych chwilach - podkreślił premier, zaznaczając, że jego obóz polityczny nie jest idealny i nieomylny.
- Te pięć lat znaczone ciężkimi chwilami Polacy przeszli z podniesionym czołem - mówił dalej szef rządu.
Dodał, że "władza w tych najbardziej kluczowych momentach nie zawiodła, chociaż czasami potykaliśmy się na tej drodze".
Tusk mówił, że w czasie pięciu lat rządów wydarzyły się sytuacje, takie jak klęski żywiołowe, gdy rząd postanawiał, że pomoc musi dotrzeć natychmiast, "bez targowania się z ponurą rzeczywistością, bez badania, czy komuś się coś należy, czy nie".
- W chwilach gdy słaby jest zagrożony, w samej istocie swojego bytu, obowiązkiem wspólnoty narodowej i władzy publicznej jest skutecznie i szybko pomóc - mówił. - W takiej reakcji zawarty jest symbolicznie cel naszych rządów - dodał.
"Czas wielkiego skoku cywilizacyjnego"
Premier mówił również o katastrofie smoleńskiej. - Polacy w swojej większości zrozumieli, że ta katastrofa to dramat nas wszystkich, a nie paliwo dla politycznej sekty - zaznaczył.
Ocenił, że wypadek z 10 kwietnia 2010 roku był jedną "najtrudniejszych chwil w naszej historii". - To również oznaczało wielkie wyzwanie dla władzy politycznej - tłumaczył.
- Państwo polskie starało się wywiązać z tych zobowiązań najlepiej jak potrafiło - mówił.
Tusk wskazał, że jego rząd zdecydował się na "niepolityczną, ale ekspercką ciężką pracę, której efektem jest raport Millera, bo zawarta jest tam prozaiczna szczegółowo opisana prawda dot. przyczyn katastrofy.
Premier ocenił, że pięć lat rządów jego i PO to czas "wielkiego cywilizacyjnego skoku naszej ojczyzny".
Dzisiejsza Rada Krajowa PO ma zapoczątkować akcję spotkań parlamentarzystów Platformy z obywatelami. Działacze partii zostali wyposażeni w 200-stronicowe opracowanie o dokonaniach 5 lat rządów. Do 18 grudnia każdy z nich ma odbyć minimum 8 spotkań w regionie.
Tusk ruszy w Polskę
Częściej niż do tej pory po Polsce ma też jeździć premier Donald Tusk. Spotkania mają się odbywać we wszystkich gminach. Parlamentarzyści PO dostali już materiały informacyjne: oprócz opracowania "Pięć lat stabilnego rozwoju", mają też broszury dotyczące rodziny, pracy i inwestycji. Spotkania mają się odbywać pod hasłem "Plan dla Polski" - poinformowały źródła PAP w PO.
Pomysł zmasowanej akcji informacyjnej posłowie PO przyjęli z mieszanymi uczuciami. Część z nich wskazywała, że takie akcje powinny odbywać się co pół roku, a nie "na zasadzie kontrataku".
- Fajnie, że wreszcie mam takie materiały. Ale nie chciałbym, żeby przekaz był taki, że raptem na rozkaz jedziemy do ludzi. Większość z nas spotyka się z wyborcami regularnie - powiedział PAP jeden z polityków PO.
Inny z rozmówców PAP przekonywał, że okres przedświąteczny nie jest dobry na spotkania przedstawicieli partii rządzącej z ludźmi.
- W supermarketach są już ozdoby świąteczne, a ludzie, którzy nie mają na prezenty, myślą o tym, czego Mikołaj nie przyniesie ich dzieciom. "Wjeżdżanie" teraz z tym, co chcemy zrobić, to nie jest dobry pomysł - podkreślił zastrzegający anonimowość polityk Platformy. Jego zdaniem, tego rodzaju akcja powinna się zacząć w dzień po tzw. drugim expose premiera.
"Pięć lat stabilnego rozwoju"
Z kolei szef łódzkiej PO Andrzej Biernat ocenił, że "pięciolatka" to świetna okazja, żeby przypomnieć o dokonaniach rządu, wbrew - jak mówił - "histerii, jaką rozpętuje opozycja".
W 200-stronicowej publikacji zatytułowanej "Pięć lat stabilnego rozwoju. Platforma Obywatelska 2007-2012" PO pisze zarówno o zrealizowanych projektach, jak i o tych, które są dopiero w trakcie realizacji. Część przytaczanych danych konfrontowanych jest z latami, w których rządziło PiS, a wcześniej SLD.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rada-krajowa-po-tusk-to-czas-wielkiego-cy...
Kiedy 16 listopada 2007 roku prezydent Lech Kaczyński powoływał koalicyjny rząd PO-PSL, Platforma Obywatelska zwyciężała z wynikiem 41,5 proc. głosów, a sam Tusk cieszył się najlepszym indywidualnym wynikiem w historii – zdobył ponad 534 tysiące głosów, czyli 46,62 proc. wszystkich głosów oddanych w swoim okręgu.
Tuskowi udało się też wzbudzić zaufanie Polaków, którzy z nadzieją patrzyli w przyszłość.
W listopadzie 2007 roku liczba osób oceniających, że "sytuacja w naszym kraju zmierza w dobrym kierunku" przewyższyła, po raz pierwszy od kilku lat, liczbę tych, którzy pesymistycznie zapatrywali się na przyszłość kraju.
Do zdecydowanych sukcesów trzeba też zaliczyć pierwsze oceny rządu Donalda Tuska. W pierwszym miesiącu jego urzędowania popierało go 54 proc. ankietowanych CBOS, przy 19 proc. przeciwników. Co ciekawe, nie był to najlepszy wynik gabinetu Tuska w historii. Już miesiąc później liczba przeciwników jego rządu spadła do 13 proc. (przy 57 proc. zwolenników).
Z czasem było już jednak tylko gorzej. W ciągu pierwszego półrocza liczba przeciwników Tuska wzrosła dwukrotnie. Kolejne miesiące przyniosły również stopniowy spadek liczby zwolenników rządu.
Dlaczego? Już pierwsze miesiące przyniosły liczne zarzuty o zaniechanie zmian gospodarczych, a duże znaczenie dla ocen działalności samego Tuska (co również mogło rzutować na oceny rządu) miała jego wizyta w Ameryce Południowej, którą potraktował jako swoją "podróż życia".
Jak wynika z sondaży przeprowadzanych przez CBOS, przełom w ocenach gabinetu Tuska przyszedł w grudniu 2009 roku - to wówczas liczba zwolenników i przeciwników rządu po raz pierwszy się zrównała (stanowili oni 31 proc. wszystkich ankietowanych).
Taka sytuacja nie mogła być zaskoczeniem, bo w tym samym czasie głośno było już o aferze hazardowej, a wpływ na oceny Polaków, jak podaje CBOS, miały też propozycje rządu w sprawie zmian w konstytucji (oceniano je jako kolejną odsłonę konfliktu między premierem a prezydentem Lechem Kaczyńskim).
Pierwsze miesiące 2010 roku nie przyniosły jednak dalszego spadku notowań rządu. Dosyć nieoczekiwanie liczba zwolenników zaczęła rosnąć, a najwyższy poziom osiągnęła już po katastrofie smoleńskiej, w czerwcu 2010 roku. To wtedy ich liczbę szacowało się na 45 proc. ankietowanych, co było najlepszym wynikiem od kwietnia 2009 roku.
Następne miesiące przebiegały głównie pod znakiem kampanii wyborczych - najpierw prezydenckich, później parlamentarnych. Marsz ku zwycięstwu w wyborach rozpoczął się w kwietniu 2011 roku - wtedy to liczba przeciwników rządu Tuska przekroczyła zwolenników (CBOS szacował ich liczbę odpowiednio na 34 i 33 proc. ankietowanych). Następne miesiące przyniosły już wzrost pozytywnych ocen działalności rządu i ostateczne zwycięstwo w wyborach parlamentarnych jesienią.
Końcówka ubiegłego roku mogła sprawiać wrażenie, że sytuacja się powtórzy, a Donald Tusk i jego rząd złapie oddech. Już w styczniu 2012 roku okazało się jednak, że będzie o to bardzo trudno.
Różnica między liczbą przeciwników a zwolenników wyniosła zaledwie pięć punktów procentowych, a z każdym miesiącem było gorzej. Najgorszy wynik w ciągu ostatnich lat rząd Tuska osiągnął już w marcu tego roku - liczbę przeciwników szacowano wówczas na 45 proc., a zwolenników na 31.
Ofensywa Prawa i Sprawiedliwości, choć zablokowana ostatnio przez tzw. aferę trotylową, sprawiła, że takie oceny utrzymują się już kolejny miesiąc. W ostatnim miesiącu zwolennicy Tuska to zaledwie 26 proc. ankietowanych, a przeciwnicy 40 proc.
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/co-dalej-z-donaldem-tuskiem-tak...
tvn24 tez musi sie bać, bo wybił na tytuł :
12:01
"Nie będzie na nikogo żadnego polowania"
Premier odniósł się również do katastrofy prezydenckiego samolotu w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku, w której zginęło 96 osób. - Polacy w swojej większości zrozumieli, że katastrofa smoleńska to dramat nas wszystkich, a nie paliwo polityczne dla politycznej sekty - powiedział.
Zaznaczył, że zdaje sobie sprawę, iż dla bardzo wielu oponentów wyjaśnianie przyczyn katastrofy jest też pretekstem do formułowania najcięższych oskarżeń pod adresem własnego państwa i do szukania "tyleż efektownych, co nieprawdziwych rozwiązań tej dramatycznej, jak niektórzy chcieliby, zagadki".
- My zdecydowaliśmy się na nie polityczną, tylko ekspercką, ciężką pracę, której efektem jest tzw. raport Millera, która nie satysfakcjonuje naszych oponentów, bo zawarta tam jest - jak z reguły w tego typu sytuacjach - prozaiczna, szczegółowo opisana prawda dotycząca przyczyn tej katastrofy - powiedział Tusk.
Polska odzyskana dla Michnika, czyli demokracja w Polsce według rządzącej PO
Polska odzyskana dla Michnika, czyli demokracja według szefów KRRiT i RPO, premiera i prezydenta
Koordynator służb specjalnych Donald Tusk od 11 stycznia 2008. Oceń pracę koordynatora Tuska.
|
|
6 | 4379 | 6% |
|
|
5 | 8693 | 12% |
|
|
4 | 14714 | 21% |
|
|
3 | 7970 | 11% |
|
|
2 | 8498 | 12% |
|
|
1 | 26933 | 38% |
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Logowanie
Tak złe, że aż śmieszne! Michnik odleciał: Bóg zrobił Polakom wielką frajdę, że przywrócił Donalda Tuska i że jego kampania była wspaniała
Zdaniem Michnika wizyta Tuska w Brukseli była „szalenie pożyteczna”, bo tam go „znają naprawdę”, a z Polski poszedł sygnał, że kraj wraca jako sojusznik. Pan Bóg zrobił Polakom wielką frajdę, że przywrócił Donalda Tuska i że kampania Donalda była wspaniała, nadzwyczajna, bezbłędna— zachwycał się naczelny „Wyborczej”, który nic sobie nie robił z tego, że w debacie przedwyborczej Tusk wypadł fatalnie. Michnik stwierdził, że tym samym pomógł on… „zabłysnąć Hołowni”. Koledzy z redakcji przy Czerskiej w kolejnych wątkach rozmowy przekraczali granice absurdu. Zdaniem Wielińskiego „Kaczyński miał wszystko. Może nie na taką skalę jak w Rosji, niemniej miał media publiczne i prywatne pod kontrolą, cały aparat państwa, instytucje, służby, spółki skarbu państwa, mógł przepalić każdą kasę w kampanii wyborczej. I to nie zadziałało”. Michnik stwierdził, że „zdarzył się moment konstytucyjny – taka chwila, kiedy nagle, nie bardzo wiadomo dlaczego, pada coś, co wyglądało, że jest trwałe”. Ale poszedł sygnał, że chory człowiek Europy może wyzdrowieć, własnymi siłami. A Rosjanie patrzą na Polskę z niepokojem, bo w imperium Polska zawsze była dla nich tym wrażliwym miejscem, z którego napływały nowinki społeczne, zaczynały się fermenty, a dzisiaj jest wrażliwym miejscem ze względu na to, że oddziaływuje na Wschód. Więc oni będą nam bardzo szkodzić. I takie działania jak Kaczyńskiego, który wychodzi na trybunę i mówi, że Tusk jest niemieckim agentem, bardzo się w Moskwie podobają, bo ośmieszają nie jego, tylko Polskę — „analizował” Michnik. Przy okazji chwalił też Niemców za „inwestowanie” „w tę Polskę po Kaczyńskim – w taki sposób, że nawet jeśli nam nie pomagali, to przynajmniej nie szkodzili”. Zdaniem Michnika Prawo i Sprawiedliwość będzie miało problem, by wytrzymać cztery lata w opozycji. Bo „Kaczyński już nie jest w stanie wymyślić nowej narracji. Oni będą w kółko powtarzali, że Tusk to jest to samo zło, niemiecki agent i daleko na tym nie zajadą. Ta czaszka już się nie uśmiechnie”. „Uśmiechnięta” Polska w oparach absurdu.

27 komentarzy
1. ekipa dzierżąca władzę w III RP
Co truchła polityczne mogą urodzić po 9 m-cach? Ruch na Rzecz Demokracji próbuje się reaktywować.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
2. Nie rozeszliśmy się po
Nie rozeszliśmy się po Marszu, idziemy dalej i pełno zbójców na drodze
Marsz Niepodległości 2012 - idziemy dalej
"Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje
Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś
słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek,
powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować.
Wreszcie, jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i
obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół
siebie, obronić dla siebie i dla innych."
Jan Paweł II , Westerplatte 1987.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
3. KŁAMSTWA, KŁAMSTWA, KŁAMSTWA
Tuskobus znów wyruszy w Polskę. Będzie zmasowana kampania
Książkę, z którą parlamentarzyści PO mają ruszyć w teren, podzielono na dziesięć części dotyczących kolejno: gospodarki i finansów publicznych, infrastruktury i środowiska, administracji, bezpieczeństwa, polityki zagranicznej, zdrowia, pracy i rodziny, edukacji, nauki i kultury. Wszystkie przytoczone poniżej dane pochodzą z omawianej publikacji.
PO akcentuje, że za jej rządów Polska odnotowała najwyższy w całej UE wzrost gospodarczy (łącznie 18,5 proc, przy średniej unijnej -0,7 proc.), liczba miejsc pracy wzrosła o 935 tys., a rentowność naszych obligacji osiągnęła najniższy poziom w historii.
W rozdziale dot. energetyki PO pisze m.in. o gazie łupkowym - szacowane nakłady na poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie gazu w ramach pierwszych trzech lokalizacji mają wynieść 1,72 mld zł. Na przełomie 2012 i 2013 roku PGNiG ma uruchomić kopalnię ropy naftowej Lubiatów, Międzychód-Grotów, co ma pozwolić na dwukrotne zwiększenie wydobycia ropy przez spółkę.
Wśród transgranicznych projektów gazowych w budowie PO wymienia terminal LNG w Świnoujściu (oddanie do użytku planowane na połowę 2014 r.), rozbudowę o około 1 mld m3 pojemności podziemnych magazynów gazu oraz budowę do 2014 r. ponad 1000 km nowych gazociągów przesyłowych.
Projekty w fazie przygotowawczej to: gazowe połączenie międzysystemowe Polska-Słowacja, bałtyckie połączenie międzysystemowe Baltic Pipe oraz gazowe połączenie międzysystemowe Polska-Litwa. Na etapie prac analitycznych jest II nitka rurociągu pomorskiego.
Platforma chce przypominać m.in. o przedterminowym wykupie tzw. zadłużenia gierkowskiego, obniżeniu długu publicznego o około 27 mld zł oraz obniżeniu deficytu poprzez wprowadzenie tzw. reguły wydatkowej.
W publikacji podkreślono, że w ostatnich 5 latach osiągnięto 52 mld zł z prywatyzacji, przy jednoczesnym wyznaczeniu spółek strategicznych, które mają pozostać pod kontrolą skarbu państwa (m.in. PGNiG, Polski Koncern Naftowy Orlen S.A., Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz System).
W podrozdziale dot. podatków czytamy m.in. o realizowanych projektach e-Podatki i e-Rejestracja, o likwidacji NIP (PESEL jako identyfikator podatkowy dla osób fizycznych), skróceniu terminu zwrotu VAT ze 180 do 160 dni, zwiększeniu do 150 tys. zł limitu obrotu, poniżej którego podatnik może korzystać ze zwolnienia od VAT, a także o podniesieniu do 1,2 mln euro limitu obrotu dla tzw. małych podatników i o fakturach elektronicznych.
Złagodzono obciążenia podatkowe poprzez utrzymanie dwustopniowej skali ze stawkami 18 i 32 proc., jednym progiem podatkowym w wysokości 85,53 tys. zł oraz kwotą zmniejszającą podatek 556,02 zł - czytamy. PO chwali się też podniesieniem limitu ulgi rodzinnej o 50 proc. na trzecie dziecko oraz o 100 proc. na czwarte i każde kolejne (od 2013 r.)
Parlamentarzyści PO mają mówić o 2068 km dróg krajowych (w tym 559 km autostrad) oddanych do użytku od 16 listopada 2007, a także o realizowanym od 2008 r. Narodowym Programie Przebudowy Dróg Lokalnych. Inwestycje w infrastrukturę lotniskową do 2015 r. mają wynieść 4,2 mld zł.
Platforma zwraca też uwagę na wprowadzenie rozdziału funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, e-sądów, możliwości tworzenia spółek z ograniczoną odpowiedzialnością przez internet, systemu dozoru elektronicznego oraz obligatoryjnej terapii farmakologicznej skazanych za pedofilię i kazirodztwo.
W rozdziale dot. bezpieczeństwa PO pisze o organizacji Euro 2012 jako o największym przedsięwzięciu w historii wolnej Polski, w które zaangażowane zostały służby podległe MSW.
W podrozdziale o siłach zbrojnych napisano o zniesieniu poboru, tworzeniu systemu Narodowych Sił Rezerwowych oraz o udziale polskich żołnierzy w operacjach i misjach międzynarodowych UE, NATO i ONZ. Przypomniano, że w 2012 r. policjanci, strażacy, funkcjonariusze BOR i strażnicy graniczni dostali podwyżkę 300 zł brutto.
PO przekonuje, że politykę zagraniczną opiera na zasadach otwartości, konkurencyjności i solidarności przy głośnym sprzeciwie dla Europy wielu prędkości. PO chce podkreślać wzrost pozycji krajów Grupy Wyszehradzkiej w ramach UE. Przypomniano o szczycie Partnerstwa Wschodniego w Warszawie, o strategicznym partnerstwie z Chinami, o wizycie w Polsce prezydenta USA Baracka Obamy i premiera Rosji Władimira Putina.
Katastrofa prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem wprowadziła nowe wyzwania dla współpracy obu krajów - czytamy w części dot. stosunków polsko-rosyjskich. To jedyna w publikacji wzmianka o katastrofie smoleńskiej.
W rozdziale na temat zdrowia PO przekonuje, że resort zdrowia wprowadził przejrzystą i racjonalną politykę lekową, a zmiany w sposobie refundowania leków spowodowały spadek dopłat ponoszonych przez pacjentów oraz racjonalizację wydatków NFZ.
Wśród dokonań rządu PO wymienia też stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego począwszy od 2013 roku, reformę emerytur służb mundurowych, podniesienie (do 8 proc.)składki na ubezpieczenie rentowe oraz wydłużenie do roku urlopu macierzyńskiego.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
4. jak świadkowie JEHOWY
PO rusza w teren z 200-stronicową "ściągawką" o sukcesach
parlamentarzystów Platformy z obywatelami. Działacze partii zostali
wyposażeni w 200-stronicowe opracowanie o dokonaniach 5 lat rządów. Do
18 grudnia każdy z nich ma odbyć minimum 8 spotkań w regionie.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
5. truchła w liczbie kilkudziesięciu, w ciemnej komnacie sejmu
SLD i Ruch Palikota: Stop polityce płodzenia bękartów neofaszyzmu przez Tuska i Kaczyńskiego [FOTO]
-
Będziemy szli razem, ale osobno aż do 2015 roku przeciwko polityce
hodowania neofaszyzmu i płodzenia bękartów neofaszyzmu przez Donalda
Tuska i Jarosława Kaczyńskiego - mówił na sobotnim, wspólnym z SLD
spotkaniu w Sejmie Janusz Palikot.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
6. z sieci o normalności Tuska
NORMALNOŚĆ
GRANATOWY (gość), 17.11.12, 13:50:52
Aby powiedzieć coś o normalności, dobrze jest znać jego znaczenie, panie Tusk. Jeżeli dla pana, normalnością jest strzelanie do ludzi mających inne poglądy, okazywanie wielkiej radości z fotela rządowego, w momencie kiedy idiota niesiołowski wyłącza mikrofon posłom opozycji, czy normalnością jest oszustwo jakiego dopuścił się pan razem z gradem, ogłaszając jak ważnego i wiarygodnego kupca znalazł pan aby ratować stocznie. Nie mogę oczywiście pominąć faktu, że do tej pory nie może pan wybaczyć L.Kaczyńskiemu swojej porażki w wyborach prezydenckich, do tego stopnia, że jeszcze teraz, po tylu latach i śmierci swojego przeciwnika, krzyczysz pan we śnie "WYKOŃCZĘ CIĘ DZIADU". Przykładów pańskiej normalności można podawać i podawać bez końca, z tym tylko, że to " NORMALNOŚĆ WEDŁUG TUSKA".
Na szczęście, nie cały naród to masochiści, homoseksualiści, transwestyci i hochsztaplerzy, i niech pan wierzy, że gdy ta świadoma część społeczeństwa doprowadzi pana do sądu a później za kraty, to wtedy wróci normalność.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
7. Prof. Krasnodębski: Tusk chce
Prof. Krasnodębski: Tusk chce przykryć swą bezideowość
Pięć lat rządów premiera Tuska oraz jego wystąpienie na radzie PO komentuje prof. Krasnodębski.
Stefczyk.info: Donald Tusk, podsumowując dziś pięć lat rządów
Platformy Obywatelskiej, mówił o naczelnej idei, którą ma kierować się
jego partia. Hasłem tym ma być "normalność". Jak Pan rozumie słowa szefa
rządu?
Prof. Zdzisław Krasnodębski: Myślę, że jest to próba legitymizacji i
uzasadnienia swojej bezideowości oraz braku pomysłów. Podstawową cechą
tych rządów jest to, że Donald Tusk nawet gdyby chciał coś zrobić i
mógł, to nie bardzo wie, co to miałoby być. To polityk kompletnie
pozbawiony idei. Tusk znalazł sobie taką formułę, o której coraz
częściej i coraz wyraźniej mówi; mianowicie, że jego misją jest
chronienie Polski przed skrajnościami, ideologiami. To trochę przypomina
tezę końca wieku ideologii. Oczywiście ta „normalność” może być różnie
definiowana, mówiono o normalizacji. Czy normalność to stan w którym
ludzie nie stawiają sobie żadnych wyższych celów? Przy okazji refleksji
premiera nad pojęciem „normalności”, nie sposób nie przypomnieć słów
Donalda Tuska, który definiował polskość jako nienormalność.
Prawdopodobnie normalnością nazywa te czasy, które nazywamy okresem
postpolitycznym: Polacy mieliby się zająć grillowaniem i bogaceniem się,
nie interesując się ani tym, co się dzieje na świecie. Oznaczało to też
kompletne niedomaganie się niczego od swoich polityków. To stan
postpolityczny, który zawsze przejawiał się w hasłach premiera Tuska i
Platformy Obywatelskiej. Przypomnijmy sobie billboardy reklamowe z
hasłem „Nie róbmy polityki, budujmy szkoły”; to pewnego rodzaju marzenie
– nie rządzimy, będziemy tylko administrować. Oczywiście jest to hasło
demagogiczne, które nie odpowiada ani tej epoce w której żyjemy (warto
spojrzeć choćby na wielkie przewartościowania w Europie), ani stanowi
polskiego społeczeństwa.
Czy Polacy uwierzą premierowi? W swoim wystąpieniu wiele razy
podkreślał, że jego rząd to gabinet zwykłych ludzi - tacy jak my
wszyscy, którym raz się udaje, a raz nie.
To są właśnie najbardziej charakterystyczne elementy rządzenia
Donalda Tuska. W pierwszej fazie rządów Tuska była to obietnica braku
drastycznych reform, później zachęcenie Polaków do korzystania z życia i
nieprzejmowania się tym, co się dzieje w kraju. Miało to miejsce przy
równoległym traktowaniu opozycji (co coraz wyraźniej pojawia się w
słowach premiera Tuska) jako nienormalnej, bo wymagającej czegoś od
Polaków, gdy tak naprawdę życie może być łatwe i przyjemne. Druga faza
tych rządów to jednak zetknięcie się z realiami – że jednak mnóstwo
rzeczy się nie udało, że są sprawy wymagające zaangażowania i decyzji.
Stąd apel o pewnego rodzaju wyrozumiałość obywateli – jesteśmy przecież
tacy jak wy, wam też nie wszystko wychodzi. Czy to się uda? Zawsze
podziwiałem skuteczność takiego sposobu działania i bezmierną
cierpliwość ludzi. Uważam, że jest to cierpliwość azjatycka,
charakteryzująca się mentalnością niewolnika. W wielu innych dziedzinach
nastąpiło odwrócenie się od zaangażowania w sprawy publiczne, co
przecież było charakterystyczne dla pokolenia „Solidarności”. Jest
jednak tyle elementów rzeczywistości, która powinna skłaniać do protestu
i sprzeciwu, że wydaje mi się, że ta taktyka premiera po prostu po raz
kolejny nie zadziała. Mam przynajmniej taką nadzieję. To pytanie, czy
Czarodziej Donald raz jeszcze zaczaruje Polaków. Jeśli mu się to uda, to
muszę przyznać, że świadczyłoby to wielkiej słabości tego
społeczeństwa.
Czy znalazłby Pan coś dobrego w tych pięciu latach rządów Donalda Tuska?
Niewątpliwie te pięć lat było okresem dużego bogacenia się polskiego
społeczeństwa. Te rządy zresztą są właśnie oparte na tym fakcie, choć
przecież nie do końca jest to zasługą obecnej ekipy rządzącej, a
poprzednich gabinetów. Dzięki temu, że polska gospodarka stała się
pewnego rodzaju częścią niemieckiego rozwoju, to zyskaliśmy na tym – na
zasadach zysków klienta. To był na pewno dobry okres dla polskiego
społeczeństwa w wymiarze gospodarczo-społecznym. Rząd nie do końca
jednak jest właścicielem tego czasu, ten gabinet surfuje na tej fali, a
nie ją steruje. Jednocześnie w wymiarze politycznym był to czas fatalny
dla Polski. Mieliśmy do czynienia z procesami, które można nazwać de
modernizacyjnymi. W dziedzinie obyczajowości, kultury czy
odpowiedzialności były to bardzo złe lata. Te same pieniądze, które
powodowały wzrost zamożności Polaków, zwiększały klientelizm i korupcję.
Jeśli bierzemy pod uwagę jedynie skuteczność rządzących, to dużym
plusem jest też sposób komunikowania się z obywatelami. Uważam, że w
Polsce mamy rodzaj miękkiego autorytaryzmu w jego ponowoczesnej wersji, w
której używa się przemocy słownej. Nie mogę oceniać tego rządu
pozytywnie. Gabinet premiera Tuska działa przeciwko polskiej racji
stanu. Nikt przywiązany do polskości i godności polskiego państwa nie
może wybaczyć tego, co się dzieje wokół smoleńskiego śledztwa, a także
wcześniejszej gry przeciwko prezydentowi. Tego nie wybaczy mu też
historia.
Dziękuję za rozmowę.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
8. OBRONA REPUBLIKI OKRĄGŁOSTOŁOWEJ
Rząd PO - PSL twardo stoi na gruncie ochrony porządku zdefiniowanego podczas Okrągłego Stołu
Prof. Mieczyslaw Ryba
Pięciolecie rządów Platformy Obywatelskiej skłania do
refleksji nad głównym kierunkiem działań tej władzy. PO jako formacja
zasadniczo bezideowa konsekwentnie stara się zostać reprezentantem
biznesu na scenie politycznej, a także środowisk medialnych, które przez
całe lata 90. zajmowały praktycznie monopolistyczną pozycję w obszarze
medialnym.
Gdy przyglądamy się profilowi ideowemu tych środowisk, nie ulega
wątpliwości, że popierają one projekty ideologiczne charakterystyczne
dla kręgów Nowej Lewicy z zachodniej Europy.
Kwestie związków homoseksualnych, antyrodzinna ustawa o penalizacji
klapsa, rugowanie Kościoła z przestrzeni publicznej to tylko najbardziej
jaskrawe przykłady wizji świata charakterystycznej dla lewackich kręgów
Zachodu, które zostały podchwycone przez rząd Donalda Tuska.
Minione pięć lat pokazało, że rząd PO - PSL twardo stoi na gruncie
ochrony porządku zdefiniowanego podczas Okrągłego Stołu. Stąd niezwykle
ostry atak na Instytut Pamięci Narodowej za czasów prezesury Janusza
Kurtyki (nowela ustawy o IPN), awanse pod adresem środowisk
postkomunistycznej lewicy i monopolizacja sceny medialnej, czego
jaskrawym przykładem było powołanie Jana Dworaka na przewodniczącego
Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Najbardziej brutalną decyzją Krajowej Rady było nieprzyznanie
koncesji na multipleksie Telewizji Trwam, co wywołało wielomilionowe
protesty w Polsce i wśród Polonii.
Władza w swej niczym niehamowanej arogancji chce odebrać głos stacji
kontestującej porządek pookrągłostołowy i w sposób krytyczny
podchodzącej do różnorakich poczynań rządu.
O wiele ważniejszy argument dotyczy walki o rząd dusz, jaka od wielu lat jest prowadzona na gruncie medialnym.
Media katolickie stoją na stanowisku tradycyjnej kultury, z której
wynika afirmacja chrześcijańskiej moralności w życiu publicznym, w tym
ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci, oraz tradycyjnej
rodziny, wychowania w duchu religijnym i patriotycznym itp.
Wszystko to stanowi zagrożenie dla środowiska nowej lewicy w Polsce
projektującego rewolucję kulturalną porównywalną do tej, jaka się
dokonała w zachodniej Europie. Media odgrywają kluczową rolę w
rozstrzygnięciach w sferze kulturowej, stąd próba wyeliminowania
Telewizji Trwam z realnego rynku w przestrzeni publicznej.
Dominacja w sferze realnej władzy, tak w obszarze rządowym, jak i
medialnym, jest po stronie PO i nowej lewicy ogromna. Jednak wydaje się,
że to właśnie na płaszczyźnie kulturowej klęska obecnej władzy jest
największa.
Utożsamienie walki o wolność słowa z obroną Telewizji Trwam to
olbrzymia porażka ideowa reżyserów polskiej sceny politycznej. W obronie
skrzywdzonego nadawcy zjednoczyły się prawie wszystkie środowiska
katolickie w kraju. Można symbolicznie powiedzieć, że objawem moralnej
klęski liberalnej lewicy jest największy w najnowszej historii Polski
marsz w obronie wolnych mediów w Warszawie i młodzieżowy Marsz
Niepodległości 11 listopada.
Prof. Mieczyslaw Ryba
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
9. Faszystowska mentalność Jan
Faszystowska mentalność
Jan Maria Jackowski
Po obchodach Święta Niepodległości środowiska lewicowe i lewackie domagają się delegalizacji "niesłusznych organizacji". Chcą w ten sposób odwrócić uwagę od istotnych problemów Polski, do których doprowadziły między innymi rządy ich obozu politycznego w przeszłości, i przydać sobie wartości jako "obrońcy demokracji". Przy okazji licząc, że zbiją na tym kapitał polityczny, organizują szeroką kampanię pod hasłem "walki z faszyzmem". Słyszymy zapowiedzi wielu działań w obronie rzekomo zagrożonej wolności przez "demony przeszłości". Jest to okazja do rytualnego spędu lewicowców, anarchistów, lewaków, trockistów, laicyzatorów, feministek, "autorytetów moralnych" oraz przedstawicieli innych radykalnych i "postępowych" środowisk, które prowadzą między sobą licytację i rywalizują o palmę pierwszeństwa w kategorii, kto jest "najprawdziwszym antyfaszystą".
Fronty antyfaszystowskie to wynalazek marksistów i leninistów, którzy w okresie międzywojennym pod tym hasłem organizowali ruchy społeczne, manifestacje oraz prowadziły walkę. Historycznie rzecz ujmując, była to propagandowa wojna dwóch socjalizmów: narodowego i stalinowskiego. Przy czym totalitaryzm czerwony był równie krwawy, antydemokratyczny i brutalnie łamał prawa człowieka jak totalitaryzm brunatny. Choć sytuacja się zmieniła i państwa nie są już rządzone przez ludzi spod znaku swastyki czy sierpa i młota, to arsenał propagandowych środków lewicy pozostał ten sam. Tyle że we współczesnym żargonie lewicy i lewaków "faszystą" jest nie tylko ten, kto jest "zacofany" i ma odmienne poglądy polityczne niż "obóz postępu i demokracji", ale każdy, kto szanuje zbudowaną na fundamencie chrześcijaństwa tradycję kultury europejskiej, kto uważa, że Kościół ma prawo do obecności w przestrzeni publicznej, broni praw naturalnej rodziny oraz podstawowego prawa każdego człowieka - prawa do życia.
Środowiska lewicowe i lewackie odwołują się do ulubionej przez nie tradycji terroru, dziś przede wszystkim propagandowego. Chcą całkowicie zawłaszczyć przestrzeń życia społecznego i totalnie kontrolować rzeczywistość przy pomocy ideologii "politycznej poprawności". Sami siebie określają mianem "postępowców", a ich "mesjańską" misją jest obrona ludzkości przed "zacofanymi", czyli tymi, którzy mają odmienne poglądy. Zajadle zwalczają osoby, które uważają, że jest lepiej dla dziecka, jeśli ma mamę i tatę niż dwóch panów czy dwie panie. Powołując się na tolerancję, sami są skrajnie nietolerancyjni. Wyznają wszak kult siły, uważają, że tylko silniejszy ma prawa. Opowiadają się za aborcją, czyli uzurpują sobie prawo silniejszego do mordowania słabszego - nienarodzonego dziecka. Czy faszystą jest zatem ten, kto np. broni ludzkiego życia, czy ten, kto opowiada się za jego niszczeniem?
Gdyby świat był urządzony zgodnie z wolą "antyfaszystów", to już nawet nie byłby powrót do epoki pogańskiej, ale do barbarzyństwa. Tak twierdzi francuski filozof Remi Brague, co dobitnie wyraził w jednym ze swoich wywiadów: "Prawdziwe pogaństwo było zarówno mieszanką zdrowych, jak i perwersyjnych elementów. U nas jednak droga prowadzi tylko do diabelskiej farsy pogaństwa. Możemy więc już tylko wrócić do barbarzyństwa". To wizja skrajnie pesymistyczna. Ludzie dobrej woli patrzą na świat z optymizmem i wiedzą, że Europie jest potrzebna odnowa oraz powrót do wartości, a nie ideologie, które zrodziły Stalina, Hitlera i Pol Pota.
http://www.naszdziennik.pl/wp/15329,faszystowska-mentalnosc.html
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
10. Michnik ma owiski, czy to list do Giertycha?
Są też uczciwi endecy-Adam Michnik
http://wyborcza.pl/1,75968,12874118,Sa_tez_uczciwi_endecy.html
Prezydent Bronisław Komorowski udowadnia konsekwentnie, że jest prezydentem wszystkich Polaków, że szanuje wszystkie polskie drogi do niepodległości.
Także ostatnie obchody 11 Listopada były demonstracją scalenia różnych doświadczeń polskich dróg: Piłsudski, Dmowski, Paderewski i Witos, także kard. Stefan Wyszyński. Należałoby dorzucić tu jeszcze Daszyńskiego, Rataja, W. Sikorskiego i Pużaka. No i oczywiście Karola Wojtyłę. Może jeszcze Giedroyc i Nowak-Jeziorański, Leszek Kołakowski, Czesław Miłosz, Jacek Kuroń, Jan Józef Lipski.
Wszyscy ci ludzie sens swego życia widzieli w aktywnej trosce o dobro Polski i Polaków; bardzo wiele każdy z nich dla tego dobra uczynił.
Ale byli też w naszej historii i inni - faszyści i stalinowcy. Często byli to ludzie subiektywnie uczciwi; wierzyli - czyniąc zło - że czynią dobro. Warto rozumieć ich intencje i pamiętać o ich uczynkach. Tak jak wypada nam pamiętać o wszystkim, co było chlubne w naszej przeszłości, ale też i o tym, co było niegodziwe i zawstydzające. 11 Listopada zawsze skłania do refleksji nad jednym i drugim.
Było odzyskane, wysiłkiem wielu skonfliktowanych orientacji politycznych, niepodległe państwo polskie - co było dokonaniem wielkim i bezdyskusyjnym. Była zwycięska wojna z bolszewikami, były ogromne dokonania cywilizacyjne i kulturalne. Ale był też mord prezydenta Gabriela Narutowicza, wojskowy zamach stanu, fałszerstwa wyborcze, skandale korupcyjne, proces brzeski, antyżydowskie getto ławkowe, pacyfikacje wsi ukraińskich, ostry konflikt polsko-litewski. II RP nie była państwem demokratycznym, ale nie było to państwo totalitarne; pluralizm nie został wyparty przez uniformizację i terror.
Przy oczywistych słabościach niemal wszyscy uważali, że RP jest wspólnym dobrem. Wyjątkiem byli ONR-owcy i stalinowscy komuniści. Ci chcieli państwo zdestruować i zastąpić totalitaryzmem na wzór Mussoliniego bądź Stalina. Jednak w okresie wojny z Hitlerem wielu młodych zwolenników ONR czy KPP znalazło śmierć w walce z okupantem.
Kiedy dziś spoglądam na młodych ludzi wykrzykujących hasła ONR czy Młodzieży Wszechpolskiej, zastanawiam się, jak prędko i jak wielu z nich będzie tego zauroczenia żałować. Są wśród nich przecież ludzie uczciwi i wartościowi, do których wciąż należy wyciągać rękę. Trzeba szukać z nimi dialogu i zgody. Przecież zorientują się w końcu, że wciągani są w działania na rzecz destrukcji państwa. Na tym bowiem polega sens polityki Jarosława Kaczyńskiego.
Nie taka była istota polityki endeckiej. Endecja była ruchem na rzecz bezpieczeństwa i trwałości państwa, choć to państwo i jego dobro postrzegała inaczej niż moi mistrzowie.
Nigdy nie byłem zwolennikiem endecji; jednak od wielu lat było dla mnie oczywiste, że - prócz stron ciemnych - miał ten obóz również strony jasne. Dlatego ubolewałem - i ubolewam - że spadkobiercy tradycji endeckiej nie zdobyli się na rzetelny rozrachunek z mrocznymi aspektami swego dziedzictwa.
Ale nie wolno zapominać, że narodowa demokracja - Grabskiego, Głąbińskiego, Rybarskiego, Trąmpczyńskiego czy Zamoyskiego - była formacją odpowiedzialności za państwo. Dlatego spadkobiercami tej tradycji nie są ci, którzy dziś chcą polską demokrację zdestruować, lecz ci, którzy byli wśród demonstrantów skupionych wokół prezydenta Komorowskiego.
Tym ludziom o tożsamości endeckiej ich długoletni przeciwnik i krytyk składa dziś pokłon.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
11. Nowe spoty reklamowe PO
Platforma Obywatelska zmienia gotowe już spoty, które miały towarzyszyć kampanii informacyjnej podsumowującej...powodem jest hasło, którym kończą się krótkie filmiki: "Mimo wszystko Platforma Obywatelska"
Spoty
towarzyszące kampanii informacyjnej podsumowującej pięciolecie rządów PO
miały być już od soboty emitowane w telewizji. Sympatycy PO mieli w
nich opowiadać, dlaczego wciąż popierają Platformę. Jeden ze spotów miał
być zaprezentowany na sobotniej radzie krajowej PO, na której wystąpił premier Donald Tusk.
Jednak prezentację spotu nieoczekiwanie odwołano. Jak ustaliła
Gazeta", osoby zaangażowane w kampanię uznały, że hasło, którym kończą
się spoty, powinno być zmienione.
Wymowa krótkich filmików była taka, że PO nie jest idealna i
można mieć do niej wiele zastrzeżeń, to mimo wszystko ludzie na nią
głosują. Każdy spot kończył się hasłem "Mimo wszystko Platforma
Obywatelska".
- To defensywne hasło, a nam chodzi o to,
żeby pokazać, że przez pięć lat rządów PO sporo zrobiła. Dlatego hasło
musi zostać zmienione - mówi osoba zaangażowana w przygotowanie
kampanii.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
12. @Maryla
PO rusza w teren z 200-stronicową "ściągawką" o sukcesach
...Częściej niż do tej pory po Polsce ma też jeździć premier Donald Tusk. Spotkania mają się odbywać we wszystkich gminach. Parlamentarzyści PO dostali już materiały informacyjne: oprócz opracowania "Pięć lat stabilnego rozwoju", mają też broszury dotyczące rodziny, pracy i inwestycji...
***
A może IM pomóc w tej POdróży...?
..."Uczciwe rozliczenie jest takim etycznym fundamentem. Ludzie, którzy mówią prawdę o sobie, mają dopiero prawo ubiegać o to, aby rządzić dalej." Donald Tusk 10.IX.2011r.
Wypadałoby jeszcze jedną broszurkę wydrukować z informacjami na temat PO,
podać ludziom trochę PRAWDY...
Afery PO (od 1100 do 1200)
Tylko jak to zrobić... ONI z pewnością TAKIE broszurki POsprzątają...
Może nawet będą zdolni ukarać tych, którzy sprobowaliby je rozdawać, lub gdzieś je wykładać...
Może jednak spróbować... tylko jak to wykonać...?
Pozdrawiam serdecznie
3-majmy się! - Tym Pozdrowieniem pragnę zjednoczyć, opasać całą Polską Ziemię...
13. @intix
duzy ruch bedzie na drogach i w remizach.
Bo PO i PSL wybiera sie do"ciemnego ludu" w tym samym czasie. Maja przykaz włożyć ciepłe kalesony i latać po remizach.
A tam będą czekać zapewne ci młodzi, których zagazowali 11.11.12.....
Pozdrawiam serdecznie :)
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
14. Gadowski: Premier Donald Tusk
Gadowski: Premier Donald Tusk jawi mi się jako taki podwórkowy chuligan–cwaniaczek
„Strategia chuligana działa tylko do chwili, gdy wszyscy się
zorientują, że tak naprawdę to on ma ze strachu porobione w portkach. I
ja Wam mówię, że ma”.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
15. Krzysztof Szczerski Lista
Krzysztof Szczerski
Lista 5 strategicznych błędów rządów Donalda Tuska w polityce zagranicznej i europejskiej na pięć lat u władzy
"Jedynymi sukcesami międzynarodowymi Polski są jego indywidualne nagrody, które Donald Tusk chętnie przyjmuje".
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
16. Kto rządzi
Kto rządzi emocjami…
Donald Tusk jest premierem już pięć lat. Na czym polega tajemnica tej politycznej długowieczności?
(...)Z lotu ptaka sytuacja jest jednak bardziej skomplikowana. Dla bardzo
wielu Polaków, dla kilku metropolii i prężnych gmin był to bowiem czas
ewidentnego awansu społecznego i cywilizacyjnego. Ale dla całych grup
społecznych, setek miasteczek i wsi ostatnie lata oznaczały
cywilizacyjny regres. Jego symbolem są likwidowane połączenia kolejowe,
zamykane szkoły, oddziały poczty i posterunki policji. To był dobry
czas dla zaradnych i przedsiębiorczych, dużo trudniejszy dla tych,
którzy urodzili się w niewłaściwym miejscu i brak im przebojowości, by
swój los odmienić. Rząd… nie tyle nawet się od nich odwrócił, co
zwyczajnie abdykował, wycofując swoje agendy z wielu obszarów i sfer.
Donald Tusk, jak
wielu przywódców w naszych czasach wybrał strategię przetrwania,
socjotechnicznej gry z mediami, ucieczki od odpowiedzialności. Niektórzy
czynią z tego cnotę. I to jest dopiero powód do niepokoju.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
17. @Maryla
...PO i PSL wybiera sie do"ciemnego ludu" w tym samym czasie...
***
Tak myślę... wbrew pozorom, to dobra wiadomość...
...Maja przykaz włożyć ciepłe kalesony i latać po remizach.
A tam będą czekać zapewne ci młodzi, których zagazowali 11.11.12.....
Będą czekać młodzi...
W takim razie nie ustępuję:)... podsuwam jeszcze raz >>>TEN pomysł...
Liczę na MŁODYCH własną inwencję...
Kto wie, co z tego wyniknie...
Może, chociaż trochę, w kilku odwiedzanych miejscach, trochę PRAWDY przeniknie...
Bo przecież mnóstwo ludzi jest zmanipulowanych,
którzy się na lep ICH OBIETNIC złapali...
i ONI znów POooojadą z TYMI OBIECANKAMI...
Ja tylko podpowiadam... pomysł z broszurkami o AFERACH PO wydrukować i rozdawać... może gdzieś, ktoś... może do kogoś trafi... byłby kolejny URATOWANY...
Z Nadzieją... Pozdrawiam serdecznie...:)
3-majmy się! - Tym Pozdrowieniem pragnę zjednoczyć, opasać całą Polską Ziemię...
18. Piąty rok Tuska "jak na
Piąty rok Tuska "jak na huśtawce". Chaos?
- Samych zapowiedzi docenić nie sposób, było ich wystarczająco dużo - mówi politolog.
Rok rządu minął jak na huśtawce. Zaczęło się od euforii.
Później styczniowe wpadki. Później oddech przy Euro i znowu letnie
afera. Poźniej jesięnny spręż. a teraz zobaczymy - podsumowuje działania Donalda Tuska politolog Jarosław Flis.
Ekspert z Uniwersytetu Jagiellońskiego zwraca uwagę, że opinia
publiczna była zwodzona w tym czasie kolejnymi zapowiedziami zmian na
lepsze. - Samych zapowiedzi docenić nie sposób, było ich wystarczająco dużo - mówi.
Jak dodaje Jarosław Flis Donald Tusk przy konstruowaniu rządów i
wyborze poszczególnych ministrów kierował się niejasnymi kryteriami. - Z
jednej strony było to utrzymywanie równowagi między skrzydłami, a
czasami coś co miało robić tylko dobre wrażenie na zewnątrz, jak
nominacja dla posłanki Muchy - mówi.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
19. Kurtyka: wojnę
Kurtyka: wojnę polsko-rosyjską premier zastąpił wojną domową. Widocznie to się będzie lepiej sprzedawało
„Idą w zaparte. Tak można nazwać socjotechnikę Tuska – idziemy w
zaparte, ponieważ, nam się pali grunt pod nogami. Przestali mieć inne
wyjście.”
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
20. Grzybowska: Polacy wylądują
Grzybowska: Polacy wylądują na śmietniku historii. Na własne życzenie
Lewactwo jest w Polsce takim marginesem, który dla osiągnięcia
politycznych celów gotowe jest poświęcić honor narodu i jego przyszłość.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
21. Zjednoczony Ursynów · Osób,
Wczoraj o 11:18 ·
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
22. Radość radość radość
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
23. Tusk obroni republikę
Tusk obroni republikę kolesiów
Artur Kowalski
Donald Tusk podczas sobotniej Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej zdiagnozował największe zagrożenia czyhające na obywateli. Zapowiedział, że obroni Polaków przed wojną domową, polowaniami na homoseksualistów, Żydów i inne mniejszości. A przede wszystkim obroni Rzeczpospolitą przed każdym, "kto będzie próbował przeprowadzić na nią zamach".
Z okazji 5-lecia rządów Platformy działacze tej partii ruszą w najbliższych dniach w teren, aby podczas spotkań z wyborcami opowiadać o sukcesach pięciolatki. "Pięć lat stabilnego rozwoju. Platforma Obywatelska 2007-2012" - dwustustronicowa broszura pod tym tytułem ma pomóc ruszającym w teren działaczom PO nie zapomnieć o żadnym z sukcesów ekipy Donalda Tuska osiągniętym w ciągu pięciu lat rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Do spotkań z wyborcami działaczy, podczas sobotniego posiedzenia Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej, nastrajał przewodniczący PO, premier Donald Tusk. Niczym szkoleniowiec przygotowujący domokrążców do wciskania klientom za niebotyczne kwoty nikomu niepotrzebnych garnków bądź odkurzaczy utwierdzał ich w przekonaniu, że działania rządu PO wychodzą naprzeciw potrzebom społecznym, i że każdy "normalny" Polak popiera "normalne" rządy Platformy Obywatelskiej. Ci, którzy nie doceniają starań Donalda Tuska, też otrzymali odpowiednią etykietkę. Są albo "Jarosławem Kaczyńskim", albo "sektą", bądź też "uczestnikami zamieszek i demonstracji".
Bujając w obłokach, Donald Tusk identyfikował największe zagrożenia dla Polaków, przed którymi - jak zapewniał - jego rząd i Platforma nas obronią. Platforma ma nas strzec przed wojną domową, a także zamachem na państwo. - Jeśli dziś w Polsce są siły polityczne, które wyprowadzają na ulicę demonstrantów i prowokują zamieszki pod hasłem obalenia republiki, to chcę powiedzieć bardzo wyraźnie, chcę powiedzieć wszystkim rolnikom, nauczycielom, kupcom, przedsiębiorcom, studentom, tym wszystkim, którzy mają swoje własne plany na życie, że jesteśmy po to w życiu publicznym jako Platforma i po to jest mój rząd, aby nikt, nawet ten, co najgłośniej krzyczy, naszej republice, naszej Rzeczypospolitej nie zagroził - stwierdził premier Tusk. Ale też w Polsce ktoś chce - jak się dowiedzieliśmy od premiera - urządzać polowania na ludzi. - Dzisiaj, kiedy słyszymy, że ktoś chce polować na mniejszości, na homoseksualistów albo na Żydów, albo na nie-Polaków, albo wyzywa swoją Ojczyznę od kondominium niemiecko-rosyjskiego, jeśli ktoś chce ścigać i wsadzać do więzienia kobiety za zabieg in vitro, jeśli ktoś mówi, że kobieta zgwałcona ma obowiązek rodzenia dzieci, jeśli ktoś mówi, że do więzienia trafią ci, którzy nie wierzą w zamach smoleński - to ja dzisiaj, w 5-lecie naszych rządów, chcę powiedzieć: jesteśmy po to, aby te groźby nigdy nie stały się faktem - powiedział premier.
Mobilizacja w Platformie
Donald Tusk mobilizował działaczy PO, by nie zrażali się słabnącymi notowaniami rządu i przekonywali podczas spotkań z wyborcami, jak wiele rządząca ekipa przez ostatnie 5 lat dokonała. - Chcę, abyście poszli do ludzi i - choć usłyszycie wiele gorzkich słów, a na wiele z nich zasłużyliśmy - żebyście każdego dnia w czasie tych rozmów i spotkań dawali świadectwo takiej zwykłej, takiej codziennej, ludzkiej odwagi. Chcę, aby Polacy nadal wierzyli, że my, tak samo zwykli ludzie, ludzie Platformy Obywatelskiej, obronimy wolność i obronimy Rzeczpospolitą przed każdym, kto będzie próbował przeprowadzić na nią zamach. Dopóki jesteście wśród ludzi, nie będzie na nikogo żadnego polowania - mówił premier.
Normalny vs. "normalny"
Swoją sobotnią opowieść premier rozpoczął jednak od wielokrotnego podkreślenia, iż ludzie Platformy są "zwykli", "normalni", a naczelną ideą jego ekipy jest "normalność" - niczym jakiś wariat, który sądząc, iż jeśli sto razy powtórzy sobie, że jest normalny, to on sam i jego otoczenie uwierzy, że nie stracił kontaktu z rzeczywistością.
- Staramy się z ludźmi rozmawiać takim zwykłym językiem, bo jesteśmy naprawdę zwykłymi ludźmi, którzy podjęli się pewnej roboty tak jak każdy w Polsce, kto ma jakieś zadanie do wykonania. (...) Naszą naczelną ideą - bo nie ideologią - była i pozostaje normalność. Jestem przekonany, że właśnie 5 lat temu Polacy, oddając nam władzę wykonawczą poprzez wybory, opowiedzieli się właśnie za normalnością. Mieli dosyć wzniosłych haseł, za którymi kryły się konflikty, nikczemność, czasami zwykła ludzka głupota. (...) Miliony naszych rodaków tęskniły za normalnością - mówił premier Tusk. Ocenił, iż 5 lat rządów PO to "kawał wielkiej, mocnej i optymistycznej historii całego polskiego Narodu". Ale - jak podkreślił - zdarzały się też trudne chwile. Do najtrudniejszych zaliczył klęski żywiołowe: wichury i powodzie. Ocenił, iż w tych chwilach władza reagowała szybko i inteligentnie oraz że w najbardziej kluczowych momentach nie zawiodła, a decyzje o pomocy ofiarom tych klęsk podejmowano natychmiast, "bez badania, komu się coś należy, a komu nie".
Donald Tusk zauważył, że była katastrofa smoleńska. Stwierdził również, co Polacy o katastrofie sądzą. - Przeżyliśmy także katastrofę smoleńską. (...) Polacy w swojej większości zrozumieli, że ta katastrofa to dramat nas wszystkich, a nie paliwo polityczne dla politycznej sekty - mówił.
Zaznaczył, iż katastrofa stanowiła dla władzy publicznej wielkie wyzwanie: etyczne, organizacyjne i logistyczne. - Państwo polskie starało się wywiązać z tych zobowiązań najlepiej, jak potrafiło, i przetrwaliśmy ten trudny moment m.in. dlatego, że większość Polaków i władze publiczne nie uległy pokusie, tej politycznej prowokacji, która miała z katastrofy smoleńskiej uczynić moment rozpoczęcia takiej zimnej, permanentnej wojny domowej - powiedział Tusk. Stwierdził, iż rząd zdecydował się w sprawie katastrofy na "ekspercką, ciężką pracę, której efektem jest raport Millera", w którym "opisana jest szczegółowo prawda dotycząca katastrofy". Tusk podkreślał, że "nie daliśmy się skusić na żadną awanturę z naszymi sąsiadami". - Usłyszeliśmy pod naszym adresem setki epitetów, najcięższych oskarżeń. Nie będę udawał tego, że nie słyszę tego, co mówi lider opozycji Jarosław Kaczyński, co wykrzykują uczestnicy zamieszek i demonstracji, choćby ostatnio 11 listopada - powiedział Tusk.
Premier podkreślił, że 5 lat jego rządów to okres "wielkiego skoku cywilizacyjnego naszej Ojczyzny" - budowano drogi, autostrady, orliki, przedszkola, dworce, lotniska, a Euro 2012 "pokazało całemu światu Polskę od tej dobrej strony". - Ja mógłbym godzinami mówić, z jakich sukcesów utkane jest te 5 lat, ale wiem dobrze, że moglibyśmy godzinami rozpatrywać, ile rzeczy nam się nie udało - kontynuował premier. I tyle było o niepowodzeniach. Donald Tusk musiał uznać, iż Polaków nie musi obchodzić zadłużanie przez jego ekipę kraju na niemającą precedensu skalę, podwyższanie praktycznie co roku podatków czy choćby systematyczne podejmowanie działań wskazujących na chęć ograniczenia wolności słowa i zamknięcia ust tym, których Donald Tusk nie zalicza do "normalnych".
http://www.naszdziennik.pl/wp/15486,tusk-obroni-republike-kolesiow.html
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
24. Kto nie skacze ten z Michnikiem, hop,hop,hop!
"Dzięki determinacji jednej osoby - znakomitej aktorki Barbary Dobrzyńskiej, powstała w Warszawie nowa scena "Nasz Teatr". Miejsce ważne dla polskiej kultury. Teatr, który bawi i uczy.
Spektakl literacko-muzyczny "Lekcja historii według Juliusza Słowackiego, Adama Mickiewicza, Stanisława Wyspiańskiego i Mariana Hemara", w reżyserii znanej aktorki Barbary Dobrzyńskiej, zainaugurował w sobotę działalność nowej sceny w Warszawie pod nazwą "Nasz Teatr". Przedstawienie prezentowane jest w dolnym kościele pw. Wszystkich Świętych przy placu Grzybowskim. Przedsięwzięciu patronuje "Nasz Dziennik".
- Pomyślałam sobie, że brakuje teatru, w którym widz poczułby się bezpiecznie, nie byłby obrażany wulgaryzmami, brzydkim językiem padającym ze sceny, deprecjonowaniem patriotyzmu i szydzeniem z wartości, którymi dla każdego katolika są krzyż, Ewangelia, Słowo Boże - mówi Barbara Dobrzyńska o motywach powstania "Naszego Teatru".
Fragment artykułu z dzisiejszego "Naszego Dziennika". Cudowni ludzie, którzy niosą tchnienie polskości. To po prostu Polska!!!
Słowacki, Mickiewicz, Hemar. Chyba zacznę skakać z radości.
Mają się czego bać! Polska będzie Polską!
Acha, w podziemiach kościoła - toż to prawie Polskie Państwo Podziemne
http://blogmedia24.pl/node/60140 . Ale Nadziemne i Nadpowietrzne też http://blogmedia24.pl/node/60896
25. Michnik boi sie, że odzyskamy Polskę ? Wg jego propagandy
to wykluczenie . Wykluczenie Polaków go nie martwi, to jego cel, osiągnięty w wyborach 2007 r.
Michnik: Polskę mamy wspólną, chociaż wielu z nich chce wielu z nas z niej wykluczyć
Widziałem, jak
komuniści potrafili przestawić się na myślenie w kategoriach wolnej
Polski, demokratycznej Polski, rynkowej Polski, proeuropejskiej Polski,
pronatowskiej Polski. Widziałem jak w święto niepodległości 11 listopada
Roman Giertych szedł obok Bronisława Komorowskiego. Nie mogę więc
zakładać, że ludzie, którzy dziś sympatyzują z konceptami Antoniego
Macierewicza czy Jarosława Kaczyńskiego też nie zmienią zdania. Czy nie
zobaczą, że to jest droga donikąd. Polskę mamy wspólną, chociaż wielu z
nich chce wielu z nas z tej wspólnej Polski wykluczyć - dzisiejszym
gościem w dwusetnym, jubileuszowym wydaniu programu ''Rozmowy Agnieszki
Kublik'' jest Adam Michnik, redaktor naczelny ''Gazety Wyborczej''
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
26. Wot demokraci z III RP!
Wot demokraci z III RP! Profesor (sic!) Król nawołuje władzę by dała odpór opozycji "nawet jeśli nie będzie to zgodne z prawem"
Warto i trzeba jednak pana profesora przestrzec, że tego typu język ma konsekwencje.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
27. Michnik nawraca :) na sektę pancernej brzozy, w odcinkach
Rozmowa Agnieszki Kublik. Adam Michnik: Czy ci, którzy dziś sympatyzują z konceptami Macierewicza i Kaczyńskiego zmienią zdanie?
Widziałem, jak
komuniści potrafili przestawić się na myślenie w kategoriach wolnej
Polski, demokratycznej Polski, rynkowej Polski, proeuropejskiej Polski,
pronatowskiej Polski. Widziałem jak w święto niepodległości 11 listopada
Roman Giertych szedł obok Bronisława Komorowskiego. Nie mogę więc
zakładać, że ludzie, którzy dziś sympatyzują z konceptami Antoniego
Macierewicza czy Jarosława Kaczyńskiego też nie zmienią zdania. Czy nie
zobaczą, że to jest droga donikąd. Polskę mamy wspólną, chociaż wielu z
nich chce wielu z nas z tej wspólnej Polski wykluczyć - dzisiejszym
gościem w dwusetnym, jubileuszowym wydaniu programu ''Rozmowy Agnieszki
Kublik'' jest Adam Michnik, redaktor naczelny ''Gazety Wyborczej''
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe