"polsko-niemieckie Wspólne Oświadczenie Okrągłego Stołu" czyli co znów Polska straciła na rzecz Niemców
Utworzenie Centrum Dokumentacji Kultury i Historii Polaków w Niemczech i biura w Berlinie, które będzie reprezentować interesy wszystkich polskich organizacji w Niemczech - o tym m.in. jest mowa w polsko-niemieckim Wspólnym Oświadczeniu Okrągłego Stołu, które zostało podpisane dziś w Warszawie
Rozmowy Okrągłego Stołu dotyczące wspierania obywateli niemieckich polskiego pochodzenia, Polaków w Niemczech oraz niemieckiej mniejszości w Polsce odbyły się w Warszawie w ramach przygotowań do obchodów 20. rocznicy podpisania polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.
Przewodniczył im wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniaka oraz pełnomocnik rządu Niemiec ds. wysiedlonych i mniejszości narodowych, Parlamentarny Sekretarz Stanu w Federalnym Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Niemiec, dr Christoph Bergner. W rozmowach uczestniczyli też przedstawiciele obywateli niemieckich polskiego pochodzenia i Polaków Niemczech oraz niemieckich mniejszości w Polsce.
Efektem tych rozmów jest wspólne oświadczenie dotyczące wspierania obywateli niemieckich polskiego pochodzenia i Polaków w Niemczech oraz niemieckiej mniejszości w Polsce.
Jednym z działań, jakie ma podjąć strona niemiecka jest m.in. utworzenie Centrum Dokumentacji Kultury i Historii Polaków w Niemczech. Rząd niemiecki ma wspierać finansowo utworzenie i utrzymanie tej placówki.
Według oświadczenia, w 2012 r. w oparciu o niemieckie środki finansowe w Berlinie utworzone zostanie z kolei biuro reprezentujące interesy wszystkich polskich organizacji w Niemczech; rząd federalny będzie wspierał też finansowo utworzenie portalu internetowego dla wszystkich organizacji polskich w Niemczech.
Celem wspierania mniejszości niemieckiej w naszym kraju strona polska zobowiązała się m.in. "dokonać analizy naukowej niedemokratycznych praktyk PRL wobec obywateli polskich narodowości niemieckiej i bezpaństwowców tej narodowości w okresie władzy komunistycznej". Wyniki tej analizy mają zostać opublikowane. Mają zostać też powołani pełnomocnicy ds. mniejszości narodowych i etnicznych w województwach (w których jeszcze ich brak), do kompetencji, których należeć będą również sprawy mniejszości niemieckiej w Polsce.
"Biuro dla obywateli niemieckich polskiego pochodzenia i Polaków w Niemczech, które ma powstać w Berlinie, oraz Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej w Gliwicach powinny tworzyć pomost pomiędzy obydwoma krajami i w ten sposób przyczyniać się do rozwoju długotrwałego porozumienia w stosunkach polsko-niemieckiej" - czytamy w oświadczeniu.
W oświadczeniu zobowiązano się też kontynuować rozmowy w ramach Okrągłego Stołu. Strona polska zainteresowana jest m.in. utworzeniem w Berlinie miejsca pamięci wszystkich Polaków, ofiar prześladowań nazistowskich i wyjaśnieniem stanu prawnego mienia mniejszości polskiej w Niemczech, skonfiskowanego bezprawnie w okresie II Wojny Światowej przez władze III Rzeszy.
Niemcy z kolei chcą omówić kwestie doskonalenia nauczycieli w zakresie nauczania języka niemieckiego i tworzenia dwujęzycznych placówek oświatowych na terenach zamieszkałych przez mniejszość niemiecką w Polsce.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
13 komentarzy
1. podwaliny kłamstwa opłacone składką
nie ma mowy o NIEMIECKICH obozach koncentracyjnych - są jakies marsjańskie nazistowskie
Szanowni Państwo,
w przeddzień dnia 14 czerwca 2011 roku, w imieniu Zarządu
ChSRO, mam zaszczyt serdecznie zaprosić na obchody 71. Rocznicy
Deportacji do KL Auschwitz Pierwszego Transportu Polskich Więźniów
Politycznych. Data ta w Polsce obchodzona jest od pięciu lat jako
Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych.
W trakcie obchodów zostanie odczytany i podpisany specjalnie
przygotowany na tę okazję apel do Premiera Rządu RP Donalda Tuska. Po
zakończeniu uroczystości, w sali "Izby Pamięci 14.VI." w budynku
Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Oświęcimiu zaplanowane zostało
krótkie spotkanie dla dziennikarzy mediów lokalnych i ogólnopolskich,
podczas którego zostanie przekazanych kilka informacji związanych z
dniem 14 czerwca.
Oddajmy wspólnie w tym dniu należny hołd prawdziwym Patriotom
i Bohaterom, którzy 14 czerwca 1940 roku stali się udziałem początku
jednego z najtragiczniejszych rozdziałów polskiej martyrologii.
Zapraszam również do odwiedzenia edukacyjno - historycznego portalu tematycznego:
www.14czerwca1940.pl
Z poważaniem,
Grzegorz Rosengarten
Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich
http://www.wpolityce.pl/view/13428/14_czerwca___Narodowy_Dzien_Pamieci_Ofiar_Nazistowskich_Obozow_Koncentracyjnych__Pierwszy_tansport_do_Auschwitz____.html
Kupili tych Chrześcijan, czy ktoś manipuluje Więźniami Niemieckich Obozów Koncentracyjnych?
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
2. Do Pani Maryli,
Szanowna Pani Marylo,
No cóż sprawami polskimi kieruje straszny dziadunio, władek ksywa matoł
Tak doktor Kraszewski pisał do mnie:
Ojcem chrzestnym pomnika martyrologii narodu niemieckiego jakim jest berlińskie Centrum Wypędzeń pod egida matki chrzestnej, pani Eriki Steinbach jest imitator profesora, pan Władysław Bartoszewski, który w swojej mowie w Bundestagu uznał Polakow winnych za wypędzenia Niemców, tym samym za polskie zbrodnie przeciwko ludzkości, przeciwko narodowi niemieckiemu, zamiast zając się uzupełnieniem jego wykształcenia niewystarczającego, jak wynika z jego oficjalnego życiorysu, do nauczania dzieci w przedszkolu, czy tez w szkole podstawowej.
Imponowała mu wiec bardzo przyjaźń z poprzednikiem pani Eriki Steinbach, intelektualistą doktorem Herbertem Czaja, zbrodniarzem wojennym - likwidatorem Uniwersytetu Jagiellońskiego z ramienia jego hitlerowskich mocodawców. Pan Bartoszewski chełpił się tym faktem w GW nazywając oklaskującego go, zaprzyjaznionego zbrodniarza, dla niepoznanki, katolikiem.
Jego ataki na panią Erikę Steinbach są wiec wskazywaniem palcem na osobę, która osiągnęła sukces na fali rzekomej polskiej zbrodni przeciwko ludzkości, konkretnie przeciwko narodowi niemieckiemu, przy jego własnej pomocy, pana Bartoszewskiego. W tym sukces finansowy nie dzieląc się z nim pieniędzmi. Przynajmniej nie jest mi nic na ten temat wiadomo, żeby pani Erika Steinbach dala panu Władysławowi Bartoszewskiemu coś w kieszeń. Być może jednak pohukiwania na panią Steinbach okazały się skuteczne, skoro pan Bartoszewski dostał pieniądze, 10 000 € bezpośrednio od niemieckiego rządu NRW w postaci nagrody. Od tej pory ataki na matkę chrzestną projektu przedstawianą w międzyczasie jako "złego wilka", panią Steinbach ustały.
Obecnie obserwując sukcesy finansowe pana Jana Grossa polegające na sprzedaży książek odbieranych jako antypolskie pan Władysław Bartoszewski dostrzegł, że można w ścisłej kooperacji z obecnym sojusznikiem Polski, Niemcami wskazać wreszcie w gazecie "Die Welt" palcem na prawdziwych sprawców martyrologii narodu żydowskiego, ("Łapaj złodzieja") - jego polskich sąsiadów, których należało się bać bardziej niż Niemców, skoro Niemcy wypuścili go z KZ Auschwitz na prośbę PCK, czy tez Niemieckiego Czerwonego Krzyża i umożliwili mu kupowanie większej ilości racjonowanego na kartki chleba, niż jego, budzących strach, sąsiadom.
Wybielenie Niemców, przed którymi, jak wyznał pan Bartoszewski, nie należało mieć w czasie wojny strachu jest dla niego zupełnie logiczną oczywistością, taka samą , jak wojenna martyrologia narodu niemieckiego, czyli polska zbrodnia, o której przemawiał on po niemiecku w Bundestagu, nie nazywając jeszcze wtedy tej rzekomej zbrodni po imieniu..
Nie zdziwiłbym się, gdyby wkrótce ukazała się konkurująca z książkami Grossa, pozycja "Strach przed polskim sąsiadem" z podtytułem "Dlaczego nie balem się wypędzanych przez Polaków Niemców którzy uratowali mnie z polskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz" autorstwa wspomnianego imitatora profesora pana Władysława Bartoszewskiego. Wywiad w Die Welt" jest jak gdyby przymiarką, jej zapowiedzią.
***
Władysław Bartoszewski: Mieszkałem w domu pełnym inteligencji w Mickiewicza ul. 37, piętro II. Ale jeśli ktoś się bał, to nie Niemców. Jeżeli funkcjonariusz zobaczył mnie na ulicy i nie było polecenia aresztowania, nie miałem się czego bać. Ale polski sąsiad, który zauważył, że kupiłem więcej chleba niż zwykle, tego musiałem się bać. "
"Kiedy byłem w 1977 roku w Ameryce Karski spotkał mnie poza domem. Powiedział, że jego żona była chora."
Wladyslaw Bartoszewski: Ich lebte in einem Haus voller Intelligenzija, in der Mickiewicz-Str. 37, II. Stock. Aber wenn jemand Angst hatte, dann nicht vor den Deutschen. Wenn ein Offizier mich auf der Straße sah und nicht Befehl hatte, mich festzunehmen, musste ich nichts fürchten. Aber der polnische Nachbar, der bemerkte, dass ich mehr Brot kaufte als üblich, vor dem musste ich Angst haben."
"Als ich 1977 Karski in Amerika besuchte, traf er mich außerhalb des Hauses. Er sagte, seine Frau sei krank."
Ukłony moje najniższe
Michał Stanisław de Zieleśkiewicz
3. 15 czerwca 2011 o godz. 11
W najbliższą środę 15 czerwca PiS razem z Grupą Europejskich
Konserwatystów i Reformatorów organizuje konferencję poświęconą
20-rocznicy polsko – niemieckiego traktatu. Wśród tematów spotkania
kwestia mniejszości polskiej i funkcjonowania niemieckich Urzędów ds.
Młodzieży (Jugendamtów) oraz budowa gazociągu Nord Stream w świetle
traktatu sprzed dwudziestu lat.
Konferencja rozpocznie się 15 czerwca 2011 o godz. 11 w sali 106 Sejmu
RP ul. Wiejska 4/6/8 Zainteresowani udziałem proszeni są o kontakt tel.
(22) 694 26 30
Program konferencji do pobrania poniżej.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
4. Pilnuj Polski. Na co
Pilnuj
Polski. Na co naprawdę zgodziła się Polska podpisując dzisiejsze
polsko-niemieckie "Wspólne Oświadczenie Okrągłego Stołu"?
Co mają Ślązacy czy Kaszubi do traktatu polsko-niemieckiego? Wydaje
się, że nic. A jednak taki niezwykle dziwny punkt znalazł się w
dokumencie.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
5. @Maryla
Witam.
Przepraszam, że ośmielę się zapytać...
Czy moglibyśmy wystosować pismo do Pana
"...Grzegorz Rosengarten
Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich...",
który zaprasza
"...w imieniu Zarządu
ChSRO, mam zaszczyt serdecznie zaprosić na obchody 71. Rocznicy
Deportacji do KL Auschwitz Pierwszego Transportu Polskich Więźniów
Politycznych. Data ta w Polsce obchodzona jest od pięciu lat jako
Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych..."
DLACZEGO
pominięto jedno słowo, przymiotnik występujący w każdym języku, w przypadku języka polskiego jest to "niemieckich" ...
Dlaczego już w Polsce używa się określenia Nazistowskie Obozy Koncentracyjne?
***
W Niemczech już nawet pomija się określenia "Nazisowskie"...
Tam organizuje się wycieczki dla młodzieży niemieckiej do ...
"Obozu Koncentracyjnego w Auschwitz", do Polski... gdzie każdy młody Niemiec powinien być... Tak się tam pisze i głosi...
Dlaczego nie kieruje się młodzieży niemieckiej do Obozów Koncentracyjnych usianych na terenie Niemiec...???
Nie będę ukrywać, że jestem pełna obaw...
Padające coraz częściej w światowych mediach określenia o "Polskich Obozach Koncentracyjnych" w moim odczuciu nie są przypadkowe, to ma swój cel...
***
Czy możemy /może w ramach interwencji...? / napisać zapytanie
Dlaczego...? - używa się "skróconego" nazewnicta...
Dlaczego tak bardzo się spieszą pisząc, pomijając JEDNO, tak ważne słowo...?
Można stosować prawidłową nazwę, jak w przypadku:
"...Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich odwołało uroczystość odsłonięcia w Chorzowie tablic ofiar Auschwitz- Birkenau, Niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady, bo radni uznali, że są zbyt prostackie...."
http://www.jewish.org.pl/index.php/pl/wiadomopci-mainmenu-57/819-awantura-o-tablice-upamiiajpce-ofiary.html
***
Pozdrawiam serdecznie.
3-majmy się - Tym Pozdrowieniem pragnę zjednoczyć, opasać całą Polską Ziemię...<
6. Niemieckie obozy koncentracyjne
na terenie Polski
czy to tak trudne dla współczesnych europejczyków,chyba Trudne
sprzeciwiajmy się temu z całych sił,szczególnie,że Historię Naszą
piszą zamiast nas
pseudo historycy
podobnie przecież było w innej sprawie czyli w sprawie "samolotu prezydenckiego"
Ile namęczyliśmy się by TO prostować,a i tak "przyboczni kogoś tam"
skutecznie swoje robili,ale do czasu
Brońmy więc, naszych Spraw,bo nikt inny tego za nas nie zrobi ,szczególnie,ze nadchodzą
dziwne czasy"a Tusk przed chwilą w szklanym ekranie powiedział
wręcz otwartym tekstem,że na jesieni dojdzie do starcia platformy i PISu,
ciekawe, prawda
pozdrawiam
gość z drogi
7. @intix
Więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych, jak i inne, zyjące jeszcze ofiary zbrodni niemieckich i sowieckich, są wykorzystywane , nie potrafią zapanować nad tym wszystkim.
NIE ZAPOMINAJMY, ZE TO SCHOROWANI, STARZY LUDZIE.
Nie możemy Ich nękać, to nie Ich wina, że ktoś przygotował takie zaproszenie.
Wystarczy, że piszemy o tym wyraźnie - NIEMIECKIE OBOZY KONCENTRACYJNE NA ZAJĘTYM W WYNIKU WOJENNEJ AGRESJI TERENIE POLSKI.
Pozdrawiam
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
8. POLSKA POWINNA POSTAWIĆ NIEMCOM ULTIMATUM
http://prawnikniepoprawny.salon24.pl/315609,polska-powinna-postawic-niem...
Polska powinna postawić Niemcom twarde ultimatum. Albo polska
mniejszosć w Niemczech otrzyma analogiczny status jak mniejszość
niemiecka w Polsce albo my skasujemy wszystkie uprawnienia i przywileje
przysługujące Niemcom w naszym kraju.
W 1934 r. Polska wypowiedziała traktat o ochronie mniejszości.
Traktat niesprawiedliwy, narzucony w 1919 slabszym przez silnych i
tylko tych słabszych obciążający. Traktat który dawal określone
uprawnienia m. in. Niemcom w Polsce nie dając analogicznych Polakom w
Niemczech. W 1934 r. minister Beck zażadała poszanowania praw polskiej
mniejszości na zasadach wzajemności. ponieważ apel ten pozostał bez
odzewu Polska jednostronie wypowiedziła traktat, potwierdzjąc tym samym
że nie pozwoli się traktować jako państwo drugiej kategorii.
Podobną sytuacjęmamy dzisiaj w relachach polsko-niemieckich. Liczby
mówią same za siebie. Polaków w Niemczech jest ok. 2 mln. Niemców w
Polsce ok. 150 tys. Mniejszośc niemiecka w Polsce otrzymuje 21 mln zł
dotacji. Mniejszość polska w Niemczech ok 300 tys. euro. A więc pomimo
ze m. n. jest 10 razy mniejsza niz m.p. w Niemczech otzymuje 20 x więcej
pięniędzy. Jeżeli uwzględnimy do tego róznicę w liczebności mniejszości
to wychodzi na to że m.n. w Polsce otrzymuje od państwa polskiego
bagatela 200 x więcej dotacji niż m. p. w Niemczerch ! trudno chyba
byłoby o bardziej rażacy przykład świadczący o degradacji naszego
państwa w stosunkach z Niemcami. Do tego dochodzą uprawnienia takie
jak nazwy miejscowośći po niemiecku czy gwarancja miejsc w parlamencie
dla mniejszośći niemieckiej. Dla Polaków w Niemczech takich uprawnień
brak. Trudno byłoby chyba znaleźć zarówno wspólcześnie jak i w
historii odpowiednich przykładów na tak jaskrawą dyskryminację w
stosunkach pomiędzy 2 formalnie niezależnymi państwami. Podkreślam
pomiędzy 2 niezależnymi państwami a nie protektoratami czy państwami
satelickimi. A moze status Polski należałoby już raczej oceniać
posługując sięktórąś z 2 powyższych kategorii ?!
Niektórzy twierdzą ze Polakom status mniejszości nie należy się bo są
imigrantami. Ale przecież wielu Polaków osiedliło sie w Niemczech np.
na początku XIX wieku. Są rodziny które żyją tam od wielu pokoleń.
Oponenci powiedzą: No ale jednak to sa imigranci a nie ludność etniczna.
Ok, ale przecież Niemcy tez są ludnościa napływową w Polsce a nie
etniczną. Więc jeśli przyjąć takie kryterium status mniejszosci nie
należy się ani Polakom ani Niemcom.
Pojawiją sięteż niekiedy poglądy że Niemcy w Polsce mieszkaja w
zwartych skupiskach( opolszczyzna, śląsk) podczas gdy Polacy żyją na
terytorium Niemiec w rozproszeniu. Nie jest to zupelnie ścisłe ponieważ w
samym tylko Berlinie Polaków jest 180 tys. a więc więcej niz wszystkich
niemców w Polsce( ok. 150 tys.) Więć nawet jeśli przyjąć ze znaczna
cześć Polaków żyje w rozproszeniu to i tak w zwartych skupiskach jest
ich więcej niż wszystkich Niemców w naszym kraju.
W reacjach bilteralnych między państwami albo jest równość
albo dyskryminacja. Chociaz oczywiście może być dyskryminacja w
mniejszym lub większym stopniu. w Polsce pojawiło się ostatnio wiele
głosów na temat stosunków Polsko- niemieckich w konteksciie poszanowania
praw mniejszości. Ale trzeba odnotować ze znaczna część tych opinii
wygłaszana jest w ramach konwencji wg. której Polska
jest upośledzona względem Niemiec. Dyskusja toczy się w zasadzie o to
czy mamy być dyskryminowani trochę mniej lub trochę bardziej.
Ja uważam że można i trzeba zawalczyć o równorzędną
pozycję panstwa polskiego wobec innych krajów a nie jedynie o taka czy
inna formę dyskryminacji. A przecież trudno mówić o jakjejkolwiek
równości gdy w tak newralgicznej sferze jak ochrona mniejszości
narodowych mamy do czynienia z tak uderzającą asymetrią.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
9. Niemcy jedynie "wyrażają
Niemcy jedynie "wyrażają życzenie" a Polska podejmuje zobowiązania... Skrajna nierównoważność
http://zagloba.salon24.pl/315653,jak-niemcy-wyrazaja-zyczenie-to-polska-...
Na "dziwne" oświadczenie "w sprawie wspierania obywateli niemieckich polskiego pochodzenia i Polaków w Niemczech oraz niemieckiej mniejszości w Polsce, zgodnie z polsko-niemieckim Traktatem o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy” współtworzone polskie MSW zwracałem wczoraj uwagę.
Że choć przedmiotem ustaleń mieli być Polacy w Niemczech i mniejszość niemiecka w Polsce, to strona polska poczyniła wobec Niemców (ciekawe na czyje żądanie i na jakiej podstawie?) zobowiązania także wobec interesów wszystkich mniejszości narodowych i etnicznych, mimo że wykraczało to poza zakres przedmiotowy i podmiotowy " i to w sytuacji gdy Niemcy nie chcą jeszcze uznać nawet istnienia u siebie mniejszości polskiej.
Ale taka nierównoważność jest widoczna w praktyce w niemal wszystkich punktach tego oświadczenia.
Już sam język tego dokumentu pokazuje niemal skrajnie różne traktowanie strony niemieckiej i polskiej - strona niemiecka jedynie "wyraża życzenia" gdy strona polska czyni konkretne zobowiązania. Polacy byli mordowani przezenigmatycznych "nazistów" i bliżej nieokreślone "narodowo-socjalistyczne rządy przemocy", ale Niemców prześladowała konkretna PRL (za której działania ponosi dzisiejsza Polska). Wszysto to stawia nas w całkiem innej sytuacji prawnej niż stronę niemiecką.
Wartio zwrócić uwagę na niektóre jego fragmenty.
I tak:
Strona niemiecka
* "wyraża życzenie, by uczcić pamięć i dokonać rehabilitacji byłej mniejszości polskiej w Niemczech [...] prześladowanych i mordowanych przez nazistów"
* "będzie angażowała się na rzecz umożliwienia szerszego włączenia polskich przedstawicieli w gremia doradcze miejsc pamięci, poświęconych narodowo-socjalistycznym rządom przemocy"
* "Rząd Federalny zamierza wspierać finansowo utworzenie i utrzymanie" placówki dokumentacyjnej Centrum Dokumentacji Kulturyi Historii Polaków w Niemczech. "W tym celu [..] zostanie sfinansowane studium wykonalności, umożliwiające określenie, w jakiej formie oraz w ramach kiach instytucjonalnych i finansowaych współdziałań możliwe jest zorganizowanie takiego Centrum Dokumentacji w Domu Polaków w Bochum"
* "opracuje w możliwie jak najkrótszym czasie [...] strategię nauczania języka polskiego jako oczystego"
jedyne konkretniejsze niemieckie zobowiązane dotyczy internetu:
* ich rząd "będzie wspierał finansowo utworzenie portalu internetowego dla wszystkich organizacji polskich w Niemczech"
Natomiast strona polska podejmuje zobowiązania:
* "Dokonanie analizy naukowej niedemokratycznych praktyk PRL wobec obywateli polskich narodowości niemieckiej bezpaństwowców tej narodowości w okresie władzy komunistycznej. Wynikianalizy zostaną opublikowane"
* "Utworzenie w ramach organizacji mniejszości niemieckiej komórki, która działając na bazie naukowej podjęłaby i koordynowała badania dotyczace mniejszości niemieckiej, jej historii i dziedzictwa kulturowego."
* "Położenie większego nacisku na dotacje podmiotowe przyznawane organizacjom mniejszości niemieckiej w Polsce"
* "Przegląd [...] funkcjonującej już od kilku lat w Polsce strategii rozwoju oświaty mniejszości niemieckiej, przy udziale przedstawicieli mniejszości niemieckiej w Polsce oraz dokonanie jej pogłębienia i aktualizacji.
* "Udzielenie wsparcia w zakresie muzealnej prezentacji oraz archiwalnego zabezpieczenia dokumentów dotyczących mniejszości niemieckiej w Polsce"
Warto zwrócić uwagę na plany dalszych rozmów, bo także w nich widoczna dysproporcja, my chcemy omawiać nabardziej podstawowe rzeczy, które winny być załatwione już w czasie pierwszych polsko-niemieckich umów przed 20 laty.
My w przyszłości będzimy chcieli omówić:
1. sprawę "stabilnej struktury finansowania dla organizacji polskich w Niemczech"
2. prosić o wspieranie "wysiłków na rzecz uzyskania dostępu do mediów w Niemczech"
3. utworzenie w Berlinie "miejsca pamięci wszystkich Polaków, ofiar prześladowań nazistowskich"
4. sprawę "statusu prawnego" osób które "są potomkami osób mniejszości polskiej w Niemczech z okresu przed 1940 rokiem"
5. sprawę "statusu prawnego dotycżącego mienia mniejszości polskiej w Niemczech skonfiskowanego bezprawnie w okresie II Wojny Światowej przez władze III Rzeszy "
Strona niemiecka chce:
1. "Doskonalenia nauczycieli w zakresie nauczania języka niemieckiego"
2. "Rozszerzenia procesu nauczania o naukę historii i geografii regionu i państwa, z którego obszarem kulturowym utożsamia się mniejszość niemiecka"
3. "Tworzenia dwujęzycznych placówek oświatowych"
4. "podjęcia inicjatyw na rzecz uzyskania wyższego stopnia poziomu akceptacji społecznej dla mniejszości niemieckiej w Polsce"
5. "Wspierania wysiłków mniejszości niemieckiej w Polsce w zakresie przyznania jej częstotliwości radiowej oraz finansowego popracie dla tego zamierzenia"
Ze strony polskiej dokument współtworzył Tomasz Siemoniak - Sekretarz Stanu w Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Rzeczypospolitej [!] Polskiej.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
10. Oświadczenie lepsze niż traktat
Niemieccy politycy bardzo pozytywnie oceniają podpisane w niedzielę
"Wspólne Oświadczenie Okrągłego Stołu w sprawie wspierania obywateli niemieckich
polskiego pochodzenia i Polaków w Niemczech oraz niemieckiej mniejszości w
Polsce, zgodnie z polsko-niemieckim Traktatem o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej
współpracy". Zdaniem Niemców, ta deklaracja dowodzi, że nie ma już problemów we
wzajemnych relacjach państw. Mniej optymistyczna jest Polonia.
Dla większości niemieckich mediów podpisany w niedzielę dokument określany jest
jako duży sukces, w którym obydwie strony porozumiały się w sprawie swoich
mniejszości. Niemcy oceniają, że teraz z czystym sumieniem można obchodzić 20.
rocznicę podpisania traktatu polsko-niemieckiego. Najpierw do Berlina w piątek
przyjedzie prezydent Bronisław Komorowski, a cztery dni później w Warszawie
zjawi się kanclerz Angela Merkel. Tylko lewicowy "Die Tageszeitung", komentując
podpisanie "Wspólnego Oświadczenia Okrągłego Stołu", nie mógł się powstrzymać i
musiał wypuścić trochę jadu, pisząc, że "teraz już skończyła się zimnowojenna
era Kaczyńskich". Polacy z Niemiec nie chcą jednak się do tego chóru przyłączyć
i choć doceniają wagę podpisanego dokumentu, widzą też jego mankamenty.
Marek Wójcicki, przewodniczący Związku Polaków w Niemczech spod znaku Rodła,
mówi, że jest to dokument idący w dobrym kierunku. - Chociaż jest to tylko
wspólne oświadczenie, to moim zdaniem jego treść jest czymś w rodzaju aneksu do
traktatu polsko-niemieckiego z 1991 roku, aneksu, który w bardziej dokładny
sposób zapisuje metody postępowania rządów Polski i Niemiec w stosunku do swoich
obywateli pochodzenia niemieckiego i polskiego - powiedział nam Wójcicki,
dodając, że teraz należy pilnować, aby zapisy ze wspólnego oświadczenia były
rzetelnie realizowane. - Już raz mieliśmy podobną sytuację, kiedy to dwadzieścia
lat temu podpisaliśmy trochę podobny dokument i przez dwie dekady nic się nie
działo - przestrzega Wójcicki.
Jego zdaniem, obecnie podpisany dokument zawiera kilka sformułowań korzystnych
dla Polaków, jak chociażby zapis, że oświadczenie dotyczy wszystkich Polaków
mających zameldowanie w Niemczech, a nie tylko obywateli niemieckich z polskimi
korzeniami. Wójcicki przyznał, że co prawda nie udało się nakłonić niemieckiej
strony do użycia sformułowania "polska mniejszość narodowa", ale i tak
rozszerzenie oświadczenia na wszystkich Polaków jest dużym sukcesem.
Przedstawiciele Polonii chwalą zapis o utworzeniu Centrum Dokumentacji Kultury i
Historii Polaków w Niemczech oraz biura w Berlinie, które będzie reprezentować
interesy wszystkich polskich organizacji w tym kraju.
Jednak kilka problemów pozostało. Jako jeden z podstawowych przewodniczący
"Rodła" wymienił brak w dokumencie jasnej deklaracji o powołaniu odpowiedniego
federalnego urzędu do spraw Polonii, bo tacy urzędnicy będą tylko w landach, ale
oni wszystkich naszych postulatów nie załatwią. Do mankamentów Wójcicki zaliczył
także zbyt ogólnikowe zapisy mówiące o wspieraniu przez niemieckie władze
polskich organizacji, inicjatyw. - Brakuje w oświadczeniu konkretów w kwestii
finansowania polskich projektów takich jak: nauczanie języka polskiego,
prowadzenie biur i innych spraw organizacyjnych. Zdecydowanie poszliśmy o krok
dalej niż w dotychczasowym traktacie polsko-niemieckim, ale w dalszym ciągu
czekają nas długie rozmowy i negocjacje z niemiecką stroną - jest przekonany
Wójcicki.
Waldemar Maszewski, Hamburg
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=112332
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
11. PiS: Polacy powinni mieć większe prawa w Niemczech
W stosunkach Polski z zachodnim sąsiadem panuje niedopuszczalna asymetria; Polacy w Niemczech powinni otrzymać status mniejszości narodowej, taki jaki mają Niemcy mieszkający w Polsce - uważa PiS
Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało w Sejmie konferencję ekspercką na temat 20 lat funkcjonowania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 17 czerwca 1991 roku. Znajdują się w nim zapisy mówiące m.in. o rozwoju kontaktów polsko-niemieckich na płaszczyźnie politycznej, kulturowej i gospodarczej oraz o współpracy pomiędzy polską a niemiecką młodzieżą.
- Traktat sprawił, że sytuacja mniejszości niemieckiej w Polsce i mniejszości polskiej w Niemczech jest asymetryczna - powiedział szef klubu PiS Mariusz Błaszczak na konferencji prasowej zorganizowanej przed rozpoczęciem obrad. Jak dodał, nie może być tak, że Polacy w Niemczech nie mają statusu mniejszości narodowej, podczas gdy mniejszość niemiecka w Polsce funkcjonuje i otrzymuje pomoc finansową.
Art. 20 traktatu z 1991 roku mówi o prawach "członków mniejszości niemieckiej w Rzeczypospolitej Polskiej", których definiuje jako "osoby posiadające polskie obywatelstwo, które są niemieckiego pochodzenia albo przyznają się do języka, kultury lub tradycji niemieckiej" oraz "osób w Republice Federalnej Niemiec, posiadających niemieckie obywatelstwo, które są polskiego pochodzenia, albo przyznają się do języka, kultury lub tradycji polskiej".
"Środowisko polityczne tworzące PiS od wielu lat wskazywało na potrzebę zrównoważenia pozycji stron w traktacie" - napisał w specjalnym oświadczeniu na temat 20-lecia traktatu prezes PiS Jarosław Kaczyński.
"Asymetrię dostrzegaliśmy przede wszystkim w statusie prawnym i wsparciu, jakie uzyskiwały mniejszość niemiecka na terenie Polski i mniejszość polska na terenie Republiki Federalnej Niemiec" - podkreślił J. Kaczyński.
Politycy PiS skrytykowali też podpisane w niedzielę przez przedstawicieli obu krajów Wspólne Oświadczenie Okrągłego Stołu. Jeden z jego punktów mówi o powołaniu "pełnomocników ds. mniejszości narodowych i etnicznych w województwach (w których jeszcze ich brak), do kompetencji których należeć będą sprawy mniejszości niemieckiej w Polsce".
W swoim oświadczeniu prezes PiS za "skandaliczne" uznało zawarcie w treści porozumienia postanowień "odnoszących się do postępowania władz Polski wobec zamieszkujących nasze terytorium (innych niż niemiecka) mniejszości narodowych i grup etnicznych".
PAP
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
12. @Maryla
Witam.
Rozum TEGO nie pojmuje...
Serce w bólu... TEGO nie przymuje...
TYCH wiadomości...
Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości?
Po wszystkiego powyżej przeczytaniu
Czy ktoś jeszcze wątpi w TO
Że jesteśmy Niemcom POddani...?
***
Pozdrawiam serdecznie.
3-majmy się!
NIE dajmy się!...
P.S.
Przepraszam za słowo rymowane
ale tak mi w tej chwili było dane...
3-majmy się - Tym Pozdrowieniem pragnę zjednoczyć, opasać całą Polską Ziemię...<
13. @intix
zmęczenie materiału - przyjdzie chwila przesilenia, na razie dzban zbiera wodę.
Pozdrawiam
i jeszcze :
Pytania do ministra Kwiatkowskiego.
W związku z tym, że w czwartkowy wieczór salon24 będzie gościć Ministra Sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego pozwolę sobie sformułować pytanie do pana ministra. Czy udzieli pan odpowiedzi na oficjalne pismo i jeżeli nie to dlaczego? Proszę o podstawę prawną zatajania informacji publicznych.
Minister Sprawiedliwości
Krzysztof Kwiatkowski
Al. Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa
Polen
wysłano faksem, majlem i listem Duisburg, 14.06.2011 r.
Bez Polaków o Polakach
Porozumienie pomiędzy Ministerstwem Sprawiedliwości RP a Federalnym Ministerstwem Sprawiedliwości RFN o współpracy w zakresie mediacji transgranicznych w sprawach rodzinnych bez przeprowadzenia konsultacji z przedstawicielami dyskryminowanych Polaków w Niemczech, RPDD.EU.
Szanowny Panie Ministrze, na stronie inernetowej Ministerstwa Sprawiedliwości znajduje się następująca informacja:„Porozumienie pomiędzy Ministerstwem Sprawiedliwości RP a Federalnym Ministerstwem Sprawiedliwości RFN o współpracy w zakresie mediacji transgranicznych w sprawach rodzinnych zostanie podpisane 21 czerwca 2011 r. (...)Porozumienie zostanie podpisane 21 czerwca 2011 r. w Warszawie. To wtedy odbędą się polsko – niemieckie międzyrządowe konsultacje związane z 20-tą rocznicą podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.- Jestem przekonany, że podpisanie tego porozumienia w istotny sposób przyczyni się do rozwiązywania tak trudnych niekiedy problemów rodzinnych w sposób najbardziej zgodny z dobrem dzieci – mówi Minister Krzysztof Kwiatkowski.” (źródło:http://ms.gov.pl/pl/informacje/news,3241,21-czerwca-2011-r--to-data-podpisania.html).
Szanowny Panie Ministrze, zwracam się do Pana z uprzejmą prośbą o udostępnienie tekstu tego porozumienia zarówno w języku polskim jak i niemieckim jeszcze przed jego podpisaniem. Proszę, aby nastąpiło to jak najszybciej, a więc nie drogą pocztową, tylko pocztą elektroniczną na adres Miroslaw.Kraszewski@googlemail.com
Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie obydwu wersji językowych porozumienia na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości i przeprowadzenie konsultacji z przedstawicielami poszkodowanych rodziców przed jego podpisaniem.
Obawiam się, że wykluczenie przedstawicieli rodziców z wypracowania porozumienia i nieuwzględnienia specyfiki polityki Jugendamtow, jako państwowego, faktycznego trzeciego rodzica, z urzędu, który nie musi uznawać porozumień zawartych przez rodziców w wyniku mediacji. Do tego Jugendamt nie podlega żadnej kontroli państwowej, co potwierdzone zostało przez Komisje Petycji PE i Bundestagu. Tym samym a priori nie ma ze strony niemieckiej jakiejkolwiek gwarancji dotrzymania umowy wypracowanej w wyniku mediacji, co od dawna wkalkulowane jest w taktykę niedotrzymywania porozumień przez Jugendamt.
Z wyrazami szacunku
Mirosław Kraszewski
http://miroslawkraszewski.salon24.pl/316136,pytanie-do-ministra-kwiatkow...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe