Śmieszne podrygi przegranych Pomponów i spodziewane sojusze polityczne. Idzie kryzys i przesilenie.
Partie kanapowe, partie jednej windy, trzecie nogi i czwarte drogi. Wszystko to już było. Lewica dzieliła się "pięknie" w latach 90-tych XX wieku, prawica zaczęła pączkować niepięknie po 10 kwietnia 2010 roku. Najśmieszniejsze, że od 1989 roku wciąż na czele lewicy podzielonej jest Aleksander Kwaśniewski, a po prawej stronie jedynym prawdziwym liderem jest Jarosław Kaczyński. Ani podział na lewej stronie nie przyniósł spodziewanych fruktów przebierańcom, ani kolejne frakcje banitów z obozu Jarosława Kaczyńskiego nie uzyskały poparcia na poziomie granicznych 5 procent poparcia społecznego. Lewica dzieliła się i "różniła" pięknie, bo bez awantur, głośnych zdrad i przechodzenia do obozu wroga. Na prawicy było znacznie gorzej. Roman Giertych zaczął jawnie knuć z wrogiem natychmiast po wyjściu z rządu, tworząc zapomiany już dawno LiS (LPR i SO) na wzór LiD (Lewica i Demokraci). Kluzikowcy z PJN odeszli w fatalnym stylu jako "spadkobiercy dziedzictwa Lecha Kaczyńskiego". Kluzikowa poszła do PO, Kowal z Jakubiak romansują z PSL. Drugi rzut "niezadowolonych ", których Jarosław Kaczyński wprowadził do europarlamentu i do sejmu, poszedł drogą Kluzikowców i wygląda na to, że będzie zbliżał się do nowego sztucznego tworu PO, wymyślonego przez Giertycha i Sikorskiego. O samym PO nie ma co pisać, bo generałowie sklecili, a teraz cofneli rekomendację i szukają "Czwartej drogi" na lewo i na prawo. O PiS też nie będę teraz pisać, bo widzimy z grubsza, choć nam sie to nie podoba, w którym kierunku idą.
Pierwszy do boju ruszył lewacki plankton po Unii Wolności - obecnie PO, Partia Demokratyczna. Od nich też zaczęłam zbierać informacje o przygotowaniach do startu o stołki w Brukseli. Do tego byli zwiastunem prób tworzenia kolejnej tratwy do ewakuacji z tonącej PO, której dotychczasowi sposnsorzy zaczęli cofać swoje poiparcie.
Co truchła polityczne mogą urodzić po 9 m-cach? Ruch na Rzecz Demokracji próbuje się reaktywować.
Zgodnie
z przewidywaniami, Celiński nadął się, napisał list, spotkali się,
pogadali i rozeszli. Nie mają żadnych, śladowych nawet szans na powrót
do gry. Żyją i istnieją tylko w TVN24 i Gazecie Wyborczej.
List Andrzeja Celińskiego do Demokratów
Po dziewięciu miesiącach przygotowań do „Nowego Otwarcia" Partii Demokratycznej, środowisk odwołujących się do tradycji ROAD, UD i UW, ludzi otwartych na wyzwania przyszłości, na to co nowe, chcemy spotkać się 10 listopada. Po to, by politycznie i symbolicznie odnotować naszą gotowość do publicznej aktywności dla przywrócenia polskiej polityce, zwłaszcza polskiemu systemowi partyjnemu wartości, które ponad dwadzieścia lat temu, u progu wielkich zmian, dawały nadzieję, że polityka może być służbą dobru wspólnemu, obywatelom, własnemu państwu, solidarności, demokracji, sprawiedliwości.
Bardziej zajmujący wydawał się rozwój sytuacji po lewej stronie PO, kiedy to Palikot z Siwcem przygotowywali wielki powrót Aleksandra Kwasniewskiego. Gazeta Wyborcza zrobiła na tę okazję sondaże, w których prognozowała byłemu sekretarzowi PZPR świetlistą przyszłość w III RP odzyskanej dla Michnika. Pierwsze podejście do wielkiego powrotu spalił Palikot, kiedy 19 lutego 2012 r. na spotkaniu partii i organizacji lewicowych z cyklu konwersatorium "Dialog i Przyszłość" oznajmił "Dziś przyszedł czas, by powiedzieć Polakom, że muszą się wyrzec swojej polskości"w kontekście roli Unii Europejskiej oraz roli, jaką powinna odgrywać w niej Polska.
Drugie podejście wyglądało na możliwą wygraną Palikota z SLD o "rękę" Olka. Do czasu. Janusz Palikot tak bardzo chciał wnieść w wianie Kwaśniewskiemu coś wspaniałego, że wdał się w wojnę z organizacjami feministycznymi, które trzymają w szachu Tuska. SLD-wski beton z Millerem wygrał. Miller spotkał się z Kwasniewskim. Kalisz, tęczowa opcja SLD, pytany czy Kwaśniewski chciałby współtworzyć nowe ugrupowanie lewicowe, Kalisz odpowiedział, że były prezydent chce, by "w Polsce była centrolewica aspirująca do władzy". Aleksander Kwaśniewski zaprosił Janusza Palikota i europosła Marka Siwca na spotkanie dotyczące Ruchu Europa Plus, które odbędzie się w piątek 22 lutego.
Sytuacja się skomplikowała, ale Palikot dalej klei z planktonem po SLD , z zaplecza kancelarii prezydenckiej Komorowskiego, z Unią Pracy. Janusz Palikot proponuje współpracę programową Unii Pracy. Oba ugrupowania mają opracować wspólne stanowiska programowe m.in. w sprawie polityki prorodzinnej i walki z bezrobociem. W sobotę Palikot był gościem Rady Krajowej UP.
Sytuacja dezerterów z PiS - PJN i SP jest mocno nieciekawa. W SP Ziobry jeszcze niby walczą, ale po PJN-kach nie ma śladu ni popiołu i by nie było, gdyby nie zmiana personalna w PSL. Janusz Piechociński szuka "poszerzenia elektoratu" i wiąże się z przegrańcami, mam nadzieję do końca topiąc niezatapialny ZSL z PRL-u z jego działaczami. Po ogłoszonych zaręczynach PSL-u i PJN-u partii ludowców, będących w koalicji rządowej z PO, wyraźnie spadło poparcie. Do tego walka wewnętrzna z poplecznikami pana Waldka i brak pomysłów na zmiany, plus ogłoszenie sukcesu w obliczu wyraźnej klęski w dotacjach z UE może zatopić przystawkę niezniszczalną od czasów PRL-u.
Działania Palikota i trwająca dwa tygodnie awantura z projektami ustaw związków partnerskich i wojna wydana "wpływowym lobby" feministek przyspieszyła ruchy na "prawej flance" PO.
Wszystkie odpady polityczne z PiS plus "konserwatywne" skrzydło PO przystapiło otwarcie do tworzenia Czwartej Drogi, która wywiodła juz na manowce tych, którzy w tej hucpiarskiej organizacji się znaleźli, a na mój "nos" dołączą do tego tworu niebawem "pragnący być w Brukseli" z SP.
Instytut Myśli Państwowej - to oficjalna nazwa porozumienia
dwóch byłych liderów rządów - premiera Kazimierza Marcinkiewicza i
wicepremiera Romana Giertycha oraz europosła Michała Kamińskiego, ale
także konserwatywnych posłów PO - Stefana Niesiołowskiego i Jacka Żalka. Niesiłowski - Nowa
inicjatywa to trochę otwarcie się na ludzi z różnych nurtów z szeroko
rozumianej prawicy. Tylko wrogie Platformie środowiska mówią o tym
inaczej. Pod deklaracją podpisali się:
Zbigniew
Chrzanowski, Wojciech Bosak, Stefan Niesiołowski,Kazimierz
Marcinkiewicz, Jarosław Jagiełło, Leszek Moczulski, MichałKamiński,
Andrzej Gąsienica Makowski, Tomasz Szyszko, Jan Filip Libicki,Marcin
Libicki, Roman Giertych, Jacek Żalek.
Pełne błogosławieństwo zaprzyjaźnionych mediów. Od Czerskiej po Wiertniczą.
20:20
Giertych o swojej inicjatywie: Rodziła się kilka miesięcy, nie przekształci się w partię
Roman Giertych w "Faktach po Faktach" mówił o powołaniu Instytutu Myśli Państwowej. Podkreślał, że przekonał do współpracy... czytaj dalej »
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Kto dziś wspomina z nostalgią takie gwiazdy polityczne, jak szefa MSZ
Radosława Sikorskiego, wicepremiera Janusza Piechocińskiego, lidera
Twojego Ruchu Janusza Palikota czy Ryszarda Kalisza, gwiazdę lewicy. Rok
temu wszędzie było ich pełno – pouczali nas z telewizyjnych okienek,
brylowali na politycznych salonach. Symptomy upadku polityka są zawsze
jednakowe – najpierw popada w nadmierne zadufanie, zaczyna mówić
agresywnie, z czasem jego wypowiedzi robią się coraz bardziej śmieszne, a
na koniec staje się obiektem memów, i to kończy jego karierę. Ale nasi
bohaterowie wcale nie zamierzają brać rozbratu z polityką.
Janusz Piechociński
„A może by tak podpalić jakiś budynek publiczny, żeby wprowadzić stan nadzwyczajny” – rzucił niedawno na Twitterze były wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński. Odniósł się w ten sposób do wpisu TVN24 o zaostrzeniu retoryki przez władzę. Były szef Polskiego Stronnictwa Ludowego to z natury człowiek łagodny i sympatyczny, ale skłonny pleść, co mu ślina na język przyniesie. Jego partyjni koledzy nieraz wzdychali, że Piechociński prędzej mówi, niż myśli. Gdy odebrał władzę w partii Waldemarowi Pawlakowi, delegatom dziękował na kolanach. Złośliwi twierdzili, że po prostu nie wiedział, co ma zrobić, bo wcale nie spodziewał się zwycięstwa.
Zasłynął wieloma barwnymi wypowiedziami jak ta, że po wyborach w 2015
r. Polską będzie rządziła koalicja trzech partii PiS, PO i PSL, a on
sam zostanie premierem (w ostatnich wyborach Stronnictwo ledwo dostało
się do Sejmu, o włos przekraczając próg wyborczy). Albo że w 2020 r.
będzie kandydował na prezydenta i wygra (najlepszy wynik kandydata PSL w
tych wyborach wyniósł 7,15 proc. i było to bardzo dawno temu). To
właśnie te wypowiedzi sprawiły, że Piechociński stanowił obiekt
niezliczonych żartów i memów, co wcale nie psuło mu dobrego
samopoczucia. Jego zniknięcie z polityki działacze PSL powitali z ulgą, a
opinia publiczna z obojętnością. Dziś Janusz Piechociński jest doradcą
firmy giełdowej, która chce rozszerzyć eksport żywności i usług na Azję –
przede wszystkim do Chin, Indonezji, Wietnamu, Malezji, Iranu, a także
na kraje arabskie. – Starannie ją wybrałem, bo jako polityk nigdy jej
nie pomogłem, więc nie można mi zarzucić, że jest to forma odwdzięczenia
się za dawne przysługi – zapewnia w rozmowie z „Wprost”. Były
wicepremier twierdzi, że na nowo uczy się życia, bo ma więcej czasu.
Ekslider PSL zapewnia, że nie tęskni za polityką. – To, co się dzieje na
scenie politycznej, niezbyt mi się podoba, ale jeżeli demokracja będzie
zagrożona, to nie wykluczam startu w następnych wyborach – mówi
Piechociński.
Radosław Sikorski
Były szef polskiej dyplomacji, a potem marszałek Sejmu nie zniknął z
przestrzeni publicznej, choć po ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych
zapowiedział, że przechodzi do głębokiej politycznej rezerwy „na wiele,
wiele lat”. A jednak ciężko mu naprawdę się oderwać od politycznych
wydarzeń. Zajęć ma dużo i – jak mówią jego znajomi – jest w ciągłych
rozjazdach. Wykłada na Harvardzie, kilka miesięcy temu został prezesem
rady nadzorczej Bydgoskiej Strefy Techniczno- -Technologicznej, w
ubiegłym roku na zaproszenie prezydenta Petra Poroszenki zasiadł w
międzynarodowej radzie konsultacyjnej ds. reform na Ukrainie, a ostatnio
został szefem rady Instytutu Obywatelskiego, think tanku PO. Mimo to
ciągle śledzi wydarzenia w kraju i wdaje się na Twitterze w pyskówki z
prawicowymi dziennikarzami. Kilkanaście dni temu podpisał się pod listem
byłych szefów MON krytykujących działalność obecnego ministra obrony
narodowej Antoniego Macierewicza. Napadł też w niewybredny sposób na
Macierewicza za stwierdzenie z trybuny sejmowej, jakoby Sikorski mówił o
wstąpieniu Rosji do NATO. Były szef MSZ na Twitterze napisał: „Panie
Ministrze Obrony Narodowej, Antek, świrze, wskaż cytat, kiedy rzekomo
mówiłem, że Rosja wkrótce będzie członkiem NATO”. Język Sikorskiego nie
spodobał się internautom i na byłego szefa MON wylała się fala krytyki. W
odpowiedzi Sikorski zamieścił na swoim twitterowym profilu sondę z
pytaniem, czy Antoni Macierewicz jest świrem, czy też statecznym
politykiem. Niestety, były szef polskiej dyplomacji chyba źle ocenił
grupę obserwujących go internautów, bo na 17 tys. osób, które
odpowiedziały na jego pytanie, 59 proc. orzekło, że Macierewicz to
stateczny polityk. Przy okazji Sikorski naraził się na oskarżenie, że w
celu poprawienia niekorzystnych dla niego wyników sondy banuje
prawicowych internautów. – Widać, że Sikorski ma więcej czasu niż
kiedyś, więc chyba taki bardzo zajęty nie jest – kpi jeden z polityków
PO.
Janusz Palikot
Na jednym z memów, które krążą po internecie, Janusz Palikot siedzi w radiowym studiu, dziennikarz mówi: „Chciałbym zapytać o pana poglądy”, na co nasz bohater odpowiada: „Ale z którego roku?”. Ten mem idealnie oddaje ścieżkę polityczną lidera Twojego Ruchu, który potrafił zmienić zdanie z piątku na sobotę i nigdy nie miał z tego powodu moralnego kaca. W 2011 r. Palikot dla wielu ludzi był nadzieją na rozbicie duopolu PO i PSL oraz na nowe oblicze lewicy, bo takie poglądy przybrał na potrzeby ówczesnej kampanii. Był ulubieńcem mediów głównego nurtu, gdyż chętnie atakował PiS i plotkował o byłych przyjaciołach z PO. Miał własną partię Ruch Palikota, klub parlamentarny o tej samej nazwie, pieniądze z budżetu na działalność i rzeszę wiernych zwolenników zachwyconych jego happeningami. Wszystko to roztrwonił w cztery lata, miotając się na scenie politycznej.
Po wyborach parlamentarnych zaszył się w domowych pieleszach. Gotuje,
czyta, chodzi do teatru i spędza czas z rodziną. Unika tradycyjnych
mediów, co – według Barbary Nowackiej, współprzewodniczącej Twojego
Ruchu – zrobi mu bardzo dobrze. No i rozkręca kolejny biznes. –
Postanowił zarobić trochę pieniędzy, bo uprawianie polityki kosztuje, a
Janusz zamierza wrócić na scenę polityczną – zapewnia Nowacka. – Jego
diagnoza na temat rządów PiS okazała się nadzwyczaj trafna. Taka
zdolność przewidywania to duża sztuka. Od ubiegłorocznych wyborów
parlamentarnych Palikot zniknął z przestrzeni publicznej. Prowadzi
bloga, na którym dzieli się z czytelnikami przepisami kulinarnymi i
refleksjami na temat piękna przyrody. Pisze też o Andrzeju Dudzie,
Jarosławie Kaczyńskim czy innych uczestnikach sceny politycznej, ale
dawnego żaru w tych wynurzeniach próżno szukać. Jedną z ostatnich
publicznych deklaracji sprzed wyborów Palikota była zapowiedź, że nie
zgoli brody, dopóki Polską będą rządzili Andrzej Duda i Paweł Kukiz.
Nawet „Newsweek” – zwykle przychylny Palikotowi – uśmiał się z tej
deklaracji i wyliczył, że męska broda przyrasta w tempie 1 cm
miesięcznie, a więc po czterech latach rządów PiS Palikot będzie
przypominał „dziarskiego krasnoluda z sagi Tolkiena”. W sieci zresztą
natychmiast pojawiły się memy przedstawiające Palikota z dłuuugą brodą.
Ale współprzewodniczącemu Twojego Ruchu taka przyszłość nie grozi, bo
nie wytrzymał i brodę przystrzygł.
Bartłomiej Sienkiewicz
– Opór będzie narastał – mówił niedawno w programie Tomasza Lisa były szef MSW, uznawany za wybitnego analityka politycznego. Chodzi oczywiście o opór przeciwko rządom PiS, który według Sienkiewicza jest zasadny, bo rząd dokonuje zmiany ustrojowej w imieniu mniejszości, a nie większości obywateli. – Co z tego, że jest większość parlamentarna – wywodził Sienkiewicz. – Nie ma mandatu do zmiany domu wszystkich Polaków. Kariera tego polityka była krótka, ale burzliwa. Szefem MSW został w lutym 2013 r., a przestał pełnić ten urząd we wrześniu 2014 r. Jest autorem powiedzeń, które przejdą do kanonu politycznego, choć nie padły publicznie, tylko w nieformalnej, nielegalnie nagranej rozmowie z Markiem Belką, prezesem NBP. Chodzi o wypowiedź, że państwo polskie istnieje tylko teoretycznie, a także o określenie stanu Polskich Inwestycji Rozwojowych, jednego z flagowych projektów gospodarczych rządu Donalda Tuska, słowami: „Ch…, d… i kamieni kupa”. Chwały nie przysporzył mu również fakt, że namawiał prezesa Belkę, by rozważył teoretycznie, czy dałoby się sfinansować deficyt budżetowy przed wyborami, żeby pomóc PO i zablokować powrót PiS do władzy.
We wrześniu 2014 r., gdy opuścił ministerstwo, ciągle miał politykę
we krwi. Na antenie radia RMF FM przekonywał, że „polityka jest cudownym
żywiołem, w którym czy wiatr, czy słońce, czy deszcz, czy huragan, to
nie jest to, co żeglarz jest w stanie odgadnąć”. Dziennikarze, którzy
słuchali tej rozmowy, odnieśli wrażenie, że Sienkiewicz ma we krwi,
oprócz polityki, procenty z ostatniej biesiady, czemu zainteresowany nie
zaprzeczył. Sienkiewicz po odejściu z rządu został szefem think tanku
przy Platformie Obywatelskiej, ale odszedł z tej funkcji pod naciskiem
mediów. Jak się dziś odnajduje poza polityką? – Świetnie, i to jest
jedyne, co mogę powiedzieć – stwierdza lakonicznie w rozmowie z
„Wprost”. Byłym kolegom partyjnym miał się jednak skarżyć, że nikt nie
odbiera od niego telefonów. A więc ten optymizm może być jedynie
oficjalny.
Ryszard Kalisz
Jest przykładem polityka, który od dawna istniał tylko dzięki mediom,
a te zapraszały go, gdyż uwielbiały jego ataki na lidera SLD Leszka
Millera. Był jednym z najpopularniejszych polskich polityków. Wszędzie
było go pełno. Na polskich bazarach można było kupić maskę z jego
podobizną i choć na chwilę wcielić się w postać tego rubasznego
polityka, kochanego za dystans do swojej osoby i poczucie humoru. W
ostatnim roku za sprawą perypetii osobistych częściej gościł w serwisach
plotkarskich niż politycznych, co nadało mu status celebryty. Po
odejściu z Sejmu wrócił do praktyki adwokackiej i – jak twierdzą jego
znajomi – na brak klientów nie narzeka. Były szef Kancelarii Prezydenta
Aleksandra Kwaśniewskiego, zanim wsiąkł w politykę, prowadził kancelarię
adwokacką – teraz po prostu wrócił do starego zajęcia. Bakcyl polityki
ciągle go nie opuścił. Kalisz pojawił się ostatnio na marszach KOD i
przystąpił do porozumienia opozycji Wolność, Równość, Demokracja ze
swoim stowarzyszeniem Dom Wszystkich Polska (było to hasło wyborcze
Aleksandra Kwaśniewskiego z kampanii 2000 r.).
Roman Giertych
O tym, jak trudno się wydobyć z niebytu politycznego, pokazuje
przykład byłego wicepremiera z Ligi Polskich Rodzin. Można odnieść
wrażenie, że gotów jest on na wiele, żeby tylko wyborcy przywrócili go
na scenę polityczną. Przykładowo – gotów jest krzyczeć na wiecach KOD:
„Kto nie skacze, ten jest z PiS”, i faktycznie podskakiwać. Albo
zawiadamiać prokuraturę, że Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro
podżegali do przestępstwa urzędniczego, czyli niepublikowania orzeczenia
Trybunału Konstytucyjnego. Kariera Giertycha przebiegała według innego
schematu niż naszych poprzednich bohaterów. Gdy był na świeczniku, media
głównego nurtu go nie znosiły. Pokochały go dopiero wtedy, gdy wypadł z
Sejmu w 2007 r., a więc blisko dekadę temu, i zaczął ostro krytykować
Jarosława Kaczyńskiego. Z czasem stał się niemal dyżurnym komentatorem
niektórych telewizji. A mimo to w ubiegłym roku nie udało mu się zdobyć
mandatu senatora w okręgu specjalnie dla niego opróżnionym z popularnego
senatora PO. Giertych prowadzi dobrze prosperującą kancelarię prawną z
siedzibą przy ul. Nowy Świat (to prestiżowy adres w Warszawie). Jest
bywalcem warszawskich imprez, balów i gali. Ale tęsknota za polityką go
nie opuszcza.
/ Źródło: Wprost
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
133. Michał Kamiński: Jestem
Michał Kamiński: Jestem przykładem żołnierza wyklętego
on chce mieć wpływy”. I to jest bardzo trafna ocena. Ja lubię mieć wokół
siebie dużo ludzi, dużo znajomych. Nigdy też nie cierpiałem na manię
tytułów. Z Michałem Kamińskim rozmawia Magdalena Rigamonti Politycznie kim pan jest? Ruiną?
A politycznie?
Mówiłem już, że to kolejny zakręt. I
zobaczymy, co za tym zakrętem będzie. Najpierw musimy się w tej małej
grupie, w tym doborowym towarzystwie zorganizować.
Tych wyrzuconych.
Tak.
Przecież Staszek Huskowski to jest legenda podziemia. A Jacek
Protasiewicz jest bardzo zdolnym politykiem i na pewno jeszcze nie
powiedział ostatniego słowa. Żaden z nas, a ja na pewno, nie zamierza
robić nic, żeby Platformę osłabiać.
Sam pan przyznał, że jest opozycją przy opozycji.
Jak śmieje się jedna moja znajoma, jestem klasycznym przykładem żołnierza wyklętego.
Jeszcze kilka lat temu takiego żarciku by pan nie powtarzał.
Przeszedłem długą drogę,
ewolucję ideową, którą trudno nazwać koniunkturalizmem, bo dzisiaj w
Polsce jest raczej koniunktura na prawicę. Najlepszy dowód, że nawet
Grzegorz Schetyna chce tam sytuować PO. Zobaczymy, bo jak to mówił
Kazimierz Górski, gra
się tak, jak przeciwnik pozwala. Oczywiście, lepiej być w dużym klubie
parlamentarnym, ale można też być w małym kole i działać.
Jesień w
Sejmie może być gorąca, przecież zapowiada się kolejna odsłona walki o
Trybunał Konstytucyjny, nie wykluczam, że PiS kolejny raz zaostrzy kurs,
zacznie się wsadzanie ludzi do więzień, będzie próba zamachu na Warszawę.
Pana wsadzą do więzienia?
Mnie?
A za co? Raczej będą szukali innych kandydatów. U Kaczyńskiego nic nie
dzieje się bez przyczyny. Działa w stalinowskim duchu, że wraz z
postępami socjalizmu, narasta walka klasowa. Powiedział to trochę innymi
słowami 10 sierpnia.
Całkiem niedawno mu pan przyklaskiwał.
Ludzie
mają prawo się zmieniać. Zresztą w PiS uchodziłem za lewe skrzydło.
Pamięta pani, że to ja szedłem z Rydzykiem na udry, kiedy miałem odwagę
powiedzieć, że skierował haniebne słowa pod adresem pani prezydentowej
Marii Kaczyńskiej. Wiem, że nie pasowałem do zakonu PiS. Miałem jednak
ten komfort, że byłem w dobrych relacjach zarówno z Lechem, jak i z
Jarosławem. Zapewne uważali, że jestem użyteczny. Proszę zauważyć, że
przez ostatnie prawie siedem lat nie powiedziałem żadnego złego słowa na
prezydenta Kaczyńskiego. Zresztą nie miałbym czego powiedzieć.
Oczywiście on miał wady, nie był święty, ale nie żałuję ani jednego
momentu pracy z nim. Jednak nie powołuję się na tę spuściznę, bo uważam,
że nie mam do tego prawa. Lech Kaczyński nie podzielałby tego, co teraz
robię, miałby pewnie do mnie gigantyczne pretensje. Trochę mnie tylko
śmieszy, że ze strony internetowej PiS-u wycięto fragment filmu,
w którym Lech Kaczyński po wygranych wyborach prezydenckich dziękuje
także mnie... Stalinowska metoda wycinania ludzi wraz z rozwojem
wydarzeń.
Panie pośle, jestem prawie pewna, że gdyby teraz
prezes Kaczyński rozłożył ręce i powiedział: „Misiu, chodź, to pan by
poszedł”.
Nie, nie poszedłbym. Miałem już takie oferty.
Od prezesa?
Nie
bezpośrednio od niego, ale od ludzi z jego bardzo bliskiego otoczenia.
Proszę pamiętać, że mnie z PiS nie wyrzucono, sam z niego odszedłem na
skutek takich, a nie innych przemyśleń.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
134. u Stokrotki same przegrańce :)

Były wicepremier komentował w "Kropce nad i" decyzję polskiego rządu o
rezygnacji z zakupu francuskich caracali. Minister obrony narodowej
Antoni Macierewicz zapowiedział w poniedziałek, że wojskom specjalnym
zostaną w najbliższych miesiącach dostarczone maszyny Black Hawk. -
Jeżeli PiS mówi, że wzmacnia armię, to znaczy, że chce uzbroić ją w
łuki, maczety, chłopców z obrony terytorialnej - stwierdził Giertych. -
Taka jest logika. My mamy już przecież rok rządów Antoniego Macierewicza
i on nie kupił niczego, nie ma żadnego postępu - dodał. Odnosząc się do
decyzji o rezygnacji z francuskiej oferty, były wicepremier powiedział,
że podejrzewa, iż "Hollande nie zgodził się na to, żeby zablokować
przedłużenie kadencji Donaldowi Tuskowi".
Znając Antoniego Macierewicza i widząc, jak on zlikwidował np. polską
służbę wywiadu wojskowego, jak doprowadził do kompromitacji idei
lustracji; w jaki sposób likwidował WSI; w jaki sposób postępował,
jeżeli chodzi o katastrofę smoleńską, wybielając tak naprawdę Rosjan, to
myślę, że on w tej chwili robi wszystko, by doprowadzić polską armię do
stanu bezbronności - powiedział. - Ja się zastanawiam, czy emerytura
pana Antoniego Macierewicza nie będzie kiedyś płacona w rublach -
stwierdził. - Czyny jego świadczą o tym, że osłabia polską armię;
osłabia polskie państwo i robi wszystko, żebyśmy byli bardziej bezbronni
niż obecnie jesteśmy - dodał. Kaczyński chce, by Tusk był "o cokolwiek
oskarżony"
http://www.tvn24.pl/roman-giertych-w-kropce-nad-i,683142,s.html
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
135. tu stoi ZOMO
Opozycja blokuje mównicę sejmową. Trwają głosowania w Sali Kolumnowej

Protest dotyczy wykluczenia z obrad Sejmu posła PO Michała Szczerby.

Głosowane są budżet oraz ustawa dezubekizacyjna.
.@AgaScigaj w imieniu @Kukiz15 złożyła wniosek o uzupełnienie obrad o punkt ws. ograniczania mediów
Rzecznik prasowy @Kukiz15. Poseł na Sejm RP. Działacz Stowarzyszenia

Roman Giertych dla WP money: W ciągu roku Kaczyński doprowadził do
paraliżu najważniejszych organów państwa. Następnym krokiem będzie
rozlew krwi
W ciągu roku Jarosław Kaczyński doprowadził do sytuacji, w
której cały porządek prawny kraju się chwieje – uważa prawnik. –
Staczamy się. I to się stało w zaledwie rok.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
136. śmieszne podrygi "konajacej ostrygi"
PIS przegłosował ustawę o DEKOMUNIZACJI
Psy szczekają karawana jedzie dalej,no i kasy już ...niet
gość z drogi
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
137. Budżet również uchwalony
Brawo PIS
Kuń i SIKorski strzępią język i jak zwykle KŁAMIĄ,przecież to była od rana przygotowana PROWOKACJA
czekały kamery,
czekały ulotki,a LISy i kunie były gotowe od samego świtu,sołtys też...
gość z drogi
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
138. ostatni zdradek z PiS wyszedł z ukrycia "))
Ujazdowski: Odpowiedzialność za kryzys spoczywa na Jarosławie Kaczyńskim
obecności w PiS, jeśli będzie podtrzymana linia eskalowania konfliktu -
zapowiedział w poniedziałek europoseł PiS Kazimierz M. Ujazdowski. W
jego ocenie za obecną sytuację odpowiedzialna jest "koalicja rządząca i
kierownictwo PiS".
@ESKA
Rzeczywiście jest głupi, ale zawsze taki był. Przecież nikt nagle nie głupieje.
Stracił poparcie większości zwolenników PiS i zyskał bardzo niewiele głosów po Dutkiewiczu.
Przewiduję, że po przegranej we Wrocławiu, wpadnie w alkoholizm razem z Kowalem, albo w depresję razem z Gowinem.
@STARY WROCEK
I to wytresowany - w jedną stronę oczywiście.
Swoją drogą, pamiętam jak Ujazdowski gdy był ministrem (2005...) razem
ze swoim zastępcą - Olendzkim (pupilem i doktorantem Geremka, a
dzisiejszym konsulem Vancouver), walczyli o Wrocław i jakoś im nie
wyszło. Ale to oczywiście była wina kaczorów, Tamten przynajmniej coś
ugrał na tym cynizmie i dalej oficjalnie podpiera się Wałęsą i
Sikorskimi.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
139. panie Ujazdowski czas zejść ze sceny
nie zauważył pan,ze widownia dawno poszła do domu,a technicy pogasili już swiatła
gość z drogi
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
140. Kazimierz oddaj mandat!
Kazimierz Michał Ujazdowski odchodzi z PiS. "Większość obywateli nie chce plemiennej wojny"
PiS odchodzi z partii. Jego zdaniem, powyborcza strategia PiS
uniemożliwia "realizację deklarowanych celów", a działania partii
obniżają szanse na modernizację kraju.Pogłoski o odejściu Ujazdowskiego pojawiały się od dłuższego czasu. Niejednokrotnie bowiem otwarcie występował on przeciwko działaniom poszczególnych polityków,jak i całej partii, z której poparciem zyskał mandat europosła.
Terlecki o Ujazdowskim: Możliwe, że to cena za jakąś posadę, czy stanowisko w Unii
wymagałby, aby Kazimierz M. Ujazdowski zrezygnował z mandatu europosła –
powiedział we wtorek szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

"Pucz" obejrzało 3 mln 200 tys. widzów. Dokument TVP zdobył największą widownię w całym paśmie
Film ukazuje charakter histerycznego protestu radykalnej opozycjni wymierzonego w demokratycznie wybrany rząd PiS.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
141. Protasiewicz tworzy struktury

Protasiewicz tworzy struktury UED. W Kołobrzegu przyszło...
siedem osób. "Odwiedzi nas Niesiołowski. Wówczas struktura wzrośnie
kilkakrotnie"
"My jako Unia Europejskich Demokratów, wspólnie z Lechem Wałęsą
i Aleksandrem Kwaśniewskim chcemy zainicjować w tym roku rozmowy partii
opozycyjnych
Na to, jak wygląda tworzenie struktur w Kołobrzegu zwrócił uwagę lokalny serwis takze.pl.
Protasiewicz wraz z Elżbietą Bińczycką (oficjalną szefową partii)
zaprosił mieszkańców na psecjalne spotkanie otwierające działallność UED w tym mieście.
Wyszliśmy po 10 minutach oprócz organizatorów nie było na sali nikogo
— czytamy w relacji serwisu.
Z czasem - jak zapewnia Protasiewicz - potencjalni działacze nowej partii pojawili się. W liczbie… siedmiu osób.
Na razie jest to 7 osób, które tworzą zalążek koła. Musi one teraz być zarejestrowane przez Sekretarza Generalnego UED.
(…) Myślę, że jeszcze w lutym odwiedzi Kołobrzeg poseł Stefan
Niesiołowski. Wówczas myślę, że struktura z tych 7 osób wzrośnie
do po wizycie bardzo lubianego pana profesora co najmniej kilkakrotnie
— nie traci optymizmu były europoseł.
I zapowiada, że ma dla UED specjalne zadanie:
My jako
Unia Europejskich Demokratów, wspólnie z Lechem Wałęsą i Aleksandrem
Kwaśniewskim chcemy zainicjować w tym roku rozmowy partii opozycyjnych
dotyczące wspólnego frontu przeciwko PiS-owi
Tyszka: Kukiz'15 sprzeciwia się partyjnemu skokowi PiS na KRS
Rada Sądownictwa nie jest instytucją służącą dobremu funkcjonowaniu
wymiaru sprawiedliwości, ale sprzeciwiamy się partyjnemu skokowi na KRS,
którego chce dokonać PiS - powiedział w poniedziałek wicemarszałek
Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15).
Wicemarszałek Sejmu: Dobrze, że CBA zatrzymuje winnych przekrętów, ale systemowo winne są partie
że osoby winne przekrętów przy reprywatyzacji są zatrzymywane przez
CBA, ale to wszystkie partie sprawujące rządy po 1989 r. są systemowo
winne przekrętów reprywatyzacyjnych - ocenił w poniedziałek
wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15).
Anna Siarkowska zakłada własne koło poselskie: Odeszłam, bo Klub Kukiz'15 nie głosował 16 grudnia w Sali Kolumnowej
Rozłam w klubie poselskim Pawła Kukiza! Posłanki Anna Siarkowska i Magdalena Błeńska opuszczają kolegów. Do nowego klubu miał też dołączyć poseł Rafał Wójcikowski, ale jego tragiczna śmierć przerwała te plany.
„Do Rzeczy” nr 9: „Niech PiS walkę z hejtem zacznie od siebie” – mówi Paweł Kukiz w mocnym wywiadzie
https://dorzeczy.pl/kraj/22929/Do-Rzeczy-nr-9-Niech-PiS-walke-z-hejtem-z...
Poseł i lider ruchu Kukiz’15 wytyka też: Miłośnicy Prawa i
Sprawiedliwości od dłuższego czasu nazywają mnie szmatą oraz piszą, że
chcą mi „napluć w ryj”. Rozpowszechniają kłamliwe informacje o mojej
rzekomo agenturalnej postawie, wykonywaniu poleceń WSI. To przede
wszystkim PiS-owcy głoszą brednie o tym, jakobym miał spotykać się
potajemnie z Tuskiem.Bez pomocy policji ustaliłem już, skąd te kłamstwa
pochodzą. I wiem, że ze środowisk zbliżonych do PiS.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
142. Pozostali nam już tylko

Pozostali nam już tylko Europejscy Demokraci i Michał Kamiński
Sytuacja jest więc fatalna. Już nawet pisać mi się nie chce o „Misiu”.
Mnie osobiście ogromnie cieszy obecna świadomość polityczna Michała
Kamińskiego. Jakże długa i wyboista była jego droga do Unii Europejskich
Demokratów. Ważne jednak, że dotarł do swego celu. Do spełnienia.
A zaczynał
od narodowców, kiedy w pierwszych latach liceum należał do Narodowego
Odrodzenia Polski. Będąc również jeszcze uczniem na początku lat
90 zakładał Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe. W 1997 roku został
posłem Akcji Wyborczej Solidarność. Cztery lata później zakładał
Przymierze Prawicy, w 2002 r. wstąpił do PiS, w 2004 r. został
europarlamentarzystą tej partii. W pamiętnym 2010 roku brał jeszcze
udział w kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego, aby kilka
miesięcy później zakładać m.in. z Joanną Kluzik-Rostkowską nową partię -
Polska Jest Najważniejsza. W niej był jednak stosunkowo mało aktywny,
jakby już podskórnie wyczuwał, że zbliża się decydujący moment w jego
karierze. Miał jeszcze krótki, choć burzliwy romans z Platformą
Obywatelską, ale najważniejsze, że wreszcie dotarł do elity elit,
a w niej zamierza budować szczęśliwą Polskę, która będzie
szła do przodu.
Jakież słoneczne byłoby życie – snuje Michał Kamiński rozważania w TVN,
Radio Zet, Axel Springer zwany Onetem– gdyby nie piekielny PiS, który
na oczach wszystkich niszczy państwo. Najgorsze, że przy okazji
tej demolki zabiera wszystko, co dla Kamińskiego Michała i pozostałych
Polaków było święte – naszą wolność, nasze poczucie bycia w Europie
i nasze poczucie normalności.
Sytuacja jest więc fatalna. Już nawet pisać mi się nie chce o „Misiu”
http://wpolityce.pl/polityka/328679-pozostali-nam-juz-tylko-europejscy-d...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
143. GOWIN i KUKIZ - ŚMIEJ SIĘ PAJACU
Ekstrawagancja Macierewicza? Minister nauki: "Została ograniczona. Stało się to szybciej niż się spodziewałem"
"Zakładaliśmy, że będzie rząd koalicyjny, pewnie w tym rządzie koalicyjnym pełniłbym
inną funkcję, niż minister nauki i szkolnictwa wyższego".mówił w piątek wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego
Jarosław Gowin w Radiu Zet, pytany, czy w PiS dojrzewa myśl do tego,
że „ekstrawagancję” Macierewicza należy uciąć.
Na uwagę dziennikarza, że „wygląda jak niedoszły minister obrony narodowej” Gowin przyznał, że były takie plany.
Zakładaliśmy,
że będzie rząd koalicyjny, pewnie w tym rządzie koalicyjnym pełniłbym
inną funkcję, niż minister nauki i szkolnictwa wyższego
—mówił
wicepremier. Według Gowina PiS przygotowywało Antoniego Macierewicza
i jego współpracowników „od wielu lat do funkcji” szefa MON.
Na pytanie, czy uważa, że działalność szefa MON „powinna budzić niepokój” odpowiedział, że wzajemne recenzowanie się ministrów byłoby fatalnym zwyczajem.
Dopytywany,
czy w zapleczu politycznym rządu dojrzewa myśl do tego,
że „ekstrawagancję Antoniego Macierewicza należy uciąć” odpowiedział:
„Jarosław Kaczyński wyraźnie powiedział o ograniczeniu
tej ekstrawagancji”.
Stało się to szybciej niż się spodziewałem, ekstrawagancja jest ograniczona, sprawa moim zdaniem jest zamknięta
—podkreślił
Wicepremier
był też pytany o dymisję dr. Wacława Berczyńskiego z kierowania
podkomisją do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej.
Nie czuję się rzecznikiem MON
—odparł.
Przyjmuję
do wiadomości to, co wyczytałem w internecie. Pan minister Macierewicz
potwierdził, że powody rezygnacji czasowej, zdaniem ministra
Macierewicza, pana doktora Berczyńskiego były czysto osobiste
—powiedział Gowin.
Gowin pytany, czy dziś efekty działalności Berczyńskiego m.in. w podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej stoją pod znakiem zapytania odpowiedział:
Niektórzy politycy, a tym bardziej niektórzy eksperci pod gradem przenikliwych pytań dziennikarskich czasami mówią o jedno, dwa zdania za dużo.
Hołownia pytany w programie „Rzecz o polityce” o to, czy Roman Giertych będzie zgłoszony przez Polskę 2050, jako kandydat do Senatu, odpowiedział:
Roman Giertych został zgłoszony i przeze mnie i przez Michała Kobosko, jako kandydat do Senatu, na takiej samej zasadzie, na jakiej z paktem senackim relacje będą mieli Adam Bodnar, Wadim Tyszkiewicz, Krzysztof Kwiatkowski czy inni kandydaci, którzy będą, jako niezależni startowali w swoich okręgach, a pakt senacki nie będzie wystawiał przeciwko nim żądnych kontrkandydatów. (…) Na takiej zasadzie - nie, jako kandydat Polski 2050, ale kandydat niezależny Roman Giertych, został zgłoszony
— doprecyzował Hołownia.
Zdradził, że Giertych interesuje „bardzo konkretny okręg, okręg, który dzisiaj jest w gestii Platformy Obywatelskiej”.
Nie wiem, jakie są wyniki rozmów między nim a PO na tym etapie. My już w tym nie uczestniczyliśmy
— dodał.
Zaznaczył, że nie wie jak będzie z Giertychem, bo „jego interesuje tylko ten okręg, nie interesują go inne, również te, które były w naszej gestii”.
On nie jest kandydatem Polski 2050, natomiast tak, położyłem oficjalnie jego nazwisko na pakcie senackim, jako kandydata niezależnego na takiej samej zasadzie, na jakiej kandydują kandydaci, o których przed chwilą wspominałem
— wyjaśnił Hołownia.
Pod koniec lutego przedstawiciele: KO, Polski 2050, Nowej Lewicy, PSL oraz Ruchu Samorządowego „Tak! Dla Polski” podpisali deklarację zawarcia w najbliższych wyborach parlamentarnych tzw. paktu senackiego. Zakłada on, że ugrupowania te nie będą wystawiać przeciw sobie kandydatów w wyborach do Senatu, ale we wszystkich okręgach wystawią wspólnych kandydatów. Będą oni wywodzić się ze wszystkich ugrupowań w proporcji proporcjonalnej do sondażowego poparcia dla każdego z nich oraz przy uwzględnieniu największych szans w określonym okręgu. Pierwszeństwo w kandydowaniu w ramach paktu będą mieli obecni senatorowie, należący do klubów opozycyjnych.
Pierwszy pakt senacki zawarły przed wyborami parlamentarnymi w 2019 r.: Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni), Komitet Wyborczy SLD (SLD, Lewica Razem, Wiosna) i PSL - Koalicja Polska (m.in. PSL i Kukiz‘15). W ramach paktu w zdecydowanej większości okręgów opozycja wystawiła przeciwko PiS tylko jednego kandydata na senatora. Dzięki temu opozycja wspólnie wygrała wybory do Senatu - uzyskując 51 na 100 mandatów.
Trzeci Droga bez Agrounii. Co z przedstawicielami Porozumienia? "Naszym celem jest przekroczenie 15 procent"; "Taka jest nasza ambicja"
Zawarliśmy porozumienie dwóch środowisk i nie ma dziś, na chwilę
przed rozpoczęciem kampanii wyborczej, możliwości dołączenia
jakichkolwiek środowisk politycznych i ugrupowań, których nie znamy –
powiedział w rozmowie z PAP wiceprzewodniczący Polski 2050
Michał Kobosko. Sztaby wyborcze Polski 2050 i PSL będą pracować równolegle,
jeśli chodzi o program Trzeciej Drogi. Będą koordynować także przekaz,
żeby nabrał odpowiedniego rozmachu - powiedział PAP poseł PSL
Marek Sawicki.
Pod koniec kwietnia PSL i Polska 2050 podpisały porozumienie o wspólnym starcie w wyborach jako Trzecia Droga. W ostatnim czasie doszło jednak do różnicy zdań między PSL a Polską 2050 w rozmowach o wspólnym starcie w kwestii rozszerzenia Trzeciej Drogi m.in. o Agrounię Michała Kołodziejczaka.
W tym tygodniu doszło do kilku spotkań między liderami ugrupowań - Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem (PSL) i Szymonem Hołownią (Polska 2050) w tej sprawie. W sobotę liderzy PSL Władysław Kosiniak-Kamysz i Polski 2050 Szymon Hołownia na wspólnej konferencji prasowej poinformowali, że w wyborach parlamentarnych wystartują jako komitet koalicyjny Trzecia Droga.
Co
Kołodziejczak mówił o ludowcach, zanim chciał z nimi współpracy? "Są to
zdrajcy polskiej wsi. Cały PSL powinien zostać zmieciony"
Poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski postanowił przypomnieć w mediach społecznościowych słowa Michała Kołodziejczaka, który w dosadnych słowach krytykował wówczas ludowców.„PSL to zdrajcy polskiej wsi” - tak uwielbiany przez rzeczniczkę Kremla, Onet, Newsweek i TVN „rolnik” Michał Kołodziejczak mówił niedawno. Politycy #TrzeciaDroga zrozumieli, że wpuszczenie na listy prorosyjskich zielonych ludzików z Agrounii zakończyłoby się wyborczą katastrofą — napisał Janusz Kowalski na Twitterze. Są to zdrajcy polskiej wsi. Są to ludzie, którzy na temat polskiej wsi wypowiadać się nie powinni. Powinni zostać zmieceni. To o nich mówię bardzo często, tak jak użyłem tych słów, że łajdacy polityczni powinni zostać zmieceni z polskiej sceny politycznej. Tutaj cały PSL praktycznie powinien zostać zmieciony— mówił wówczas o ludowcach lider Agrounii.
Wipler orędownikiem sojuszu Konfederacji z PO: Sensowniej byłoby taktycznie dogadać się na głębokie zmiany w Polsce z obecną opozycją
Przemysław Wipler podzielił się publicznie swoimi przemyśleniami na temat potencjalnych koalicji, w które po wyborach mogłaby wejść Konfederacja. Zdaniem polityka tego ugrupowania najlepszym sojusznikiem byłaby w tym względzie Koalicja Obywatelska. Polityk zaznaczył przy tym, że współpraca polityczna Konfederacji i opozycji, z wyłączeniem Lewicy, powinna zostać zawiązana w sposób „techniczny” - dla przeprowadzenia poważnych reform w Polsce - co jego zdaniem - wymaga zdecydowanej interwencji po ośmiu latach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Powiem coś, czego nie mówiłem wcześniej. Gdyby w ogóle z kimkolwiek rozważać koalicję to uważam, że z różnych powodów sensowniej byłoby taktycznie dogadać się na głębokie zmiany w Polsce po tych ośmiu latach – na chwilę, na techniczne wyczyszczenie państwa – z obecną opozycją, bez lewicy — powiedział w programie Onet Rano Przemysław Wipler. Czyżby eliminacja Sebastiana Pitonia i jego środowiska z list Konfederacji przez Sławomira Mentzena, przy jednoczesnym zaproszeniu na „jedynkę” w Toruniu Przemysława Wiplera, miała oznaczać trwałą tendencję Konfederacji do schodzenia w kierunku centrum
Urabianie wyborców pod koalicję z PO? Sommer: Jeśli Konfederacja uzyska 15 proc. to powinna pozwolić KO na rząd techniczny
Niedawno polityk Konfederacji Przemysław Wipler, który jest kandydatem
nr. 1 na liście wyborczej w Toruniu, udzielił Onetowi wypowiedzi,
w której zdradza, że jego zdaniem Konfederacja powinna wejść
w „taktyczny sojusz” po wyborach z obecną opozycją. Stwierdził on,
że tylko taki układ sił w nowym parlamencie umożliwi wprowadzenie
dogłębnych zmian w Polsce po ośmiu latach rządów
Prawa i Sprawiedliwości.
Wypowiedź Wiplera jest łudząco podobna do twitterowego wpisu sprzed blisko dwóch miesięcy, jaki zamieścił redaktor naczelny „Najwyższego Czasu” Tomasz Sommer, nie kryjący swojej sympatii i wsparcia dla środowiska Konfederacji.Jeśli Konfederacja uzyska 15 proc. to powinna pozwolić KO na rząd techniczny. I wtedy już we wrześniu wszyscy propagandyści wylatują z TVP. A spółkożercy ze spółek. Co myślicie o takim scenariuszu? — napisał Sommer 12 czerwca 2023 r.













![Grzegorz Braun już oficjalnie w szeregach polskiej koalicji Na zorganizowanej dziś konferencji prasowej w Sejmie pojawił się Grzegorz Braun, który jest kolejnym liderem środowisk katolicko- narodowych, konsolidujących się wokół swojej jedynej reprezentacji politycznej – tworzącej się koalicji polskiej, […]](https://web.archive.org/web/20211023024220im_/https://www.ekspedyt.org/wp-content/uploads/2019/01/Koalicja-propolska.jpg)










224 komentarzy
1. zaczynam nowy wątek, bo sprawy przyspieszają
ciąg dalszy Ruchu na Rzecz Demokracji - powtórka z 2007 r.
Co truchła polityczne mogą urodzić po 9 m-cach? Ruch na Rzecz Demokracji próbuje się reaktywować.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
2. a wilk tuż :)
Poncyljusz: Nowa partia powinna powstać przed wyborami w 2015 roku. Przed nami długa droga
W jakiej kondycji są ustalenia z PSL dotyczące projektu "Centrum dla Polaków"?
W marcu zaczynamy cykl debat z udziałem polityków PJN i PSL oraz
ekspertów w celu szukania dobrych rozwiązań, m.in. dla polityki
rodzinnej, gospodarczej, rodzinnej czy edukacyjnej. Nie będą to
spotkania poświęcone ani zbiorowemu narzekaniu, ani akademie ku czci.
Debata publiczna potrzebuje konfrontacji i dobrych pomysłów, z
możliwościami prawnymi czy budżetowymi. Dlatego chcemy konfrontować
nasze pomysły z politykami rządowymi, którzy wiedzą, co jest możliwe do
wykonania. Mam nadzieję, że poddamy weryfikacji nasze propozycje. Jestem
bardzo zadowolony, że w tak krótkim czasie udało nam się uzgodnić
wspólne działania z PSL, a więc za deklaracjami poszły konkretne czyny.
(..)
Pojawiły się nieżyczliwe głosy o tym, że teraz PSL będzie składał projekty ustaw PJN.
Naprawdę nie szukałbym w naszej współpracy tego, kto chce
wykorzystać, a kto chce być wykorzystany. Skupiłbym się raczej na
poszukiwaniu synergii. PSL ma swój potencjał, PJN swój. Szukamy wartości
dodanej.
(..)
Zakończy się do najbliższych wyborów?
Myślę, że formacja centroprawicowa powinna powstać przed wyborami parlamentarnymi.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
3. Nałęcz z UP dostaje odłamkowym odpalikotowym
Kilka dni temu prof. Tomasz Nałęcz skomentował wysokość sumy nagród (245 tys. zł) dla prezydium Sejmu jako "szokującą". Same premie nazwał "błędem". Tymczasem według "Newsweeka" suma nagród za 2012 r. w Kancelarii Prezydenta, pracodawcy Nałęcza, to aż 570 tys. zł. - Dostaję kwartalne premie w wysokości kilku tysięcy złotych - przyznał z oporem Nałęcz w Radiu ZET.
"Jak ktoś pracuje w budżetówce, nie musi..."
Jak wysoką premię dostał prezydencki minister? Na pytanie, czy w ogóle ją dostał, odparł na początku: - Nie muszę odpowiadać, tak jak pani redaktor.
- Ale ja nie dostaję pensji z budżetówki - odparowała mu Olejnik.
- Jesteśmy obydwoje osobami publicznymi. Nie jest tak, że jak ktoś pracuje w budżetówce, to informuje o swoich dochodach - oponował Nałęcz. Ale po chwili potwierdził: - Dostaję kwartalne premie w wysokości kilku tysięcy złotych i tego nie ukrywam.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13414934,Prof__Nalecz_ga...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
4. organizatorska, leninowska rola mediów
Nowa lewica sięga po "sprawdzonych funkcjonariuszy reżimu", czyli Urban o Palikocie u Lisa
Tomasz
Lis (lewica nowa) znalazł eksperta od Janusza Palikota (spodziewany
Mesjaszy czy może Mojżesz nowej lewicy). Jest nim Jerzy Urban ... czytaj »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
5. Do Pani Maryli,
Wielce Szanowna Pani Marylo,
Proszę mi wybaczyć, że zacytuję:
PiS też nie będę teraz pisać, bo widzimy z grubsza, choć nam sie to nie podoba, w którym kierunku idą.
W Państwie polskim źle się dzieje.
Ukłony moje najniższe
Michał Stanisław de Zieleśkiewicz
6. Szanowny Panie Michale
bardzo źle się dzieje. A najbardziej mnie irytują te popiskiwania i podskakiwania Ziobrzystów . Są wierną kopią Kluzików. A tylu ludzi podkładało nadzieję, że wychodza z PiS, aby stworzyć coś bardziej na prawo. To jest żenujące, co Kurski z Ziobrą wymyślają, żeby zaistnieć. Byle tylko napisali w mediach. Zero poczucia żenady. W sytuacji, kiedy PiS złożył wniosek o wotum nieufności do CAŁĘGO RZĄDU Donalda, Ziobro w koalicji z Palikotem i Millerem popiskuje o Nowaka :
"Ziobro ogłosił podczas konferencji prasowej w Sejmie, że SP złoży wniosek z podpisami, jeżeli premier do końca lutego nie spełni trzech warunków.
"Żądamy, aby do końca miesiąca wszystkim podwykonawcom budującym drogi i autostrady w Polsce zostały w pełni wypłacone środki za wykonaną pracę. Po drugie domagamy się, żeby w tym czasie minister przedstawił procedury antykorupcyjne w związku z przetargami przy budowie dróg i autostrad i wielkich inwestycji infrastrukturalnych. Po trzecie domagamy się, żeby w tym czasie w radykalny sposób zostały obniżone pensje zarządowi PKP" - powiedział Ziobro. "PiS odmówiło podpisania wniosku, tym samym pośrednio broni ministra Nowaka, nie chce przyłożyć ręki do jego odwołania (...) Podpisy złożyły pozostałe kluby opozycji - zarówno SLD, jak i Ruch Palikota. Namawiam kolegów z PiS, żeby złożyli podpisy pod tym wnioskiem" - powiedział Ziobro.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
7. czwarta noga promowana na Wiertniczej
Polityczna nowość: drużyna Giertycha
zobacz więcej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
8. sondaż za sondażem, a przecież wyborów nie mamy?
Sondaż TNS Polska: Rosną notowania PO i PiS. SLD, RP i PSL na jednym pułapie
PO 33 proc. poparcia - wynika z
najnowszego sondażu TNS Polska. Na PiS głosowałoby 29 proc.
respondentów. Do Sejmu weszłyby też SLD, Ruch Palikota i PSL - dostałyby
po 6 proc. głosów.
W porównaniu z badaniem sprzed miesiąca, o sześć
punktów procentowych wyższy wynik uzyskało PiS, a o cztery punkty proc. -
PO. 14 proc. badanych nie było zdecydowanych, której partii przekazać
poparcie.
Badanie przeprowadzono w dniach 8-11 lutego na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 950 mieszkańców Polski.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
9. Passent: Giertych,
Passent: Giertych, Niesiołowski i Kamiński szykują alternatywę dla PiS? To godne uznania
Na swoim blogu publicysta "Polityki"
analizuje stan polskiej prawicy. I zauważa, że celem nowego think tanku
będzie stworzenie alternatywy dla PiS. "To godne uznania".
"Giertych i Marcinkiewicz mają pieniądze,
Niesiołowski ma legendę i kontakty, Michał Kamiński ma energię i czas,
Jacek Żałek ma ambicje - dlaczegóż by nie?" - pisze Passent na stronach Polityka.pl.
Dodaje, że wszyscy politycy są "przekonani o szkodliwości działań"
Jarosława Kaczyńskiego, należy więc spodziewać się po nich alternatywy
dla PiS. Jakiej? "Liberalnej, umiarkowanej, otwartej na Europę" prawicy.
Passent zwraca także uwagę na aktywność i siłę polskiej prawicy.
"Platforma, PiS, Radio Maryja, TV Trwam, uczelnia dra Rydzyka,
czasopisma, Kluby GP, Arkana, Fronda, fora, manifestacje, zespół posła
Macierewicza" - wylicza publicysta. Podkreśla, że prawica niesłusznie
czuje się marginalizowana i pokrzywdzona przez mainstream, bo "każde
słowo Jarosława Kaczyńskiego czy Jadwigi Staniszkis jest natychmiast
podchwytywane we wszystkich mediach". Nawet inicjatywy, które wydają się
farsą, mogą mieć zdaniem Passenta rację bytu. Tak jak próby
przeforsowania prof. Glińskiego na stanowisko premiera. "Ten się śmieje,
kto się śmieje ostatni" - przypomina publicysta.
"Ośrodek Myśli Państwowej? Tak PO bada, czy będzie mogła przyjąć Giertycha i Kamińskiego" [WYWIAD]
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
10. Pełne błogosławieństwo zaprzyjaźnionych mediów. Od Czerskiej po
Wiertniczą"
....i to wystarczy ,żeby nie splunąć nawet w tym kierunku plus jeszcze mucholog........brrrr
Figa
11. pompowanie Pompona Kazia
Marcinkiewicz: Nie będę środową niespodzianką Tuska
zobacz więcej »
Były premier podkreślił jednocześnie, że według niego zmiany, których
dokona premier, nie są związane z problemami w partii. Przytoczył tu
sytuację z 2007 roku, kiedy to Donald Tusk mówił, że warto naśladować
Brytyjczyków, którzy mniej więcej w lipcu co roku wymieniają część rządu
- zarówno ministrów jak i wiceministrów, bo "to jest takie
ozdrowieńcze".
- Wtedy wiadomo, że każdego to może spotkać, a to
mobilizuje do jeszcze lepszej pracy, ale później się z tego wycofał i
żałuję, bo to byłaby orzeźwiająca decyzja dla rządu - podkreślił
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
12. Kwaśniewski na Siwcu jedzie do Millera? :)
Współpraca Aleksandra Kwaśniewskiego z SLD będzie "początkiem końca" PO i PiS na polskiej scenie politycznej – mówi w rozmowie z Onetem Dariusz Joński. Rzecznik SLD, zdradzając kulisy "tajnego spotkania" byłego prezydenta i przewodniczącego Sojuszu Leszka Millera, wykluczył jednak jednocześnie współpracę z Ruchem Palikota.
Czy ostatnie spotkanie Kwaśniewskiego i Millera oznacza, że ich "szorstka męska przyjaźń" przetrwała trudną próbę czasu? Joński zwraca uwagę, że po "okresie pewnego ochłodzenia" obydwaj politycy "usiedli przy jednym stole", by rozmawiać o najważniejszych problemach Polski oraz o sytuacji lewicy. Rzecznik SLD zastrzega jednocześnie, że "to, jak będzie wyglądać ta współpraca w przyszłości, pokaże czas".
Zdaniem Jońskiego, to SLD jest jedyną partią na lewicy, która jest w stanie zakończyć monopol prawicowych rządów w Polsce w wydaniu PO i PiS.
- Chcemy wygrać następne wybory. I taki jest cel Leszka Millera i naszej partii – zapowiada polityk Sojuszu. - Niewątpliwie jednak, współpraca z Aleksandrem Kwaśniewskim może moment zakończenia rządów prawicy przyśpieszyć, dlatego warto rozmawiać i współpracować - dodaje w rozmowie z Onetem
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kulisy-tajnego-spotkania-miller...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
13. Alfabet prezydenta - wywiad dla "Polityki"
POLITYKA: - Na półmetku kadencji chcemy zaproponować panu
prezydentowi spojrzenie na polską politykę i stan polskiej demokracji
poprzez głównych aktorów tej sceny. Coś w rodzaju „alfabetu Bronisława
Komorowskiego".
Bronisław Komorowski (nieco zaskoczony): - Spróbujmy.
Zaczniemy od bohatera ostatnich tygodni. Janusz Palikot był, a może
nadal jest, pana przyjacielem. W jakim miejscu jest jego ugrupowanie po
sprawie Wandy Nowickiej?
Jednym z najbardziej bolesnych doświadczeń w moim życiu jest utrata
przyjaciół z różnych, ważnych okresów życia, właśnie z powodu odmiennych
poglądów, sympatii czy antypatii politycznych. Dotyczyło to choćby
Antoniego Macierewicza, mojego bliskiego znajomego z okresu opozycji
demokratycznej. Podobnie jest z Januszem Palikotem. Mieliśmy kiedyś, i
bardzo to sobie cenię, sympatyczne i bliskie relacje, ale i ta przyjaźń
poddana została bolesnej próbie.
Myślę, że Janusz Palikot poprzez polityczną szarżę odniósł najpierw
wielki sukces, jakim było wejście do parlamentu i stworzenie liczącego
się klubu parlamentarnego. Nie da się jednak uprawiać wiarygodnej
polityki ciągle szarżując. Ludzie oczekują czegoś innego, nawet jeśli
przez jakiś czas podoba się im widowisko. Z przykrością patrzę na to, co
się ostatnio wydarzyło, bo myślę, że jeżeli będą następne szarże, to na
pewno nie będzie to zwycięska Somosierra. Swego czasu miałem nadzieję,
że Palikot potrafi wnieść do polskiej polityki to, co jest w nim
naprawdę cenne, czyli wrażliwość w kwestiach kultury, kompetencje
gospodarcze. Nie jest w Polsce częste, aby ludzie po biznesowych
sukcesach trafiali do polityki, regułą jest proces odwrotny- z polityki
do biznesu. On jest wyjątkiem i szkoda, że tego wyjątkowego
doświadczenia nie spożytkował należycie.
Przy okazji szarży Palikota trzeci co do wielkości klub w Sejmie
utracił swojego wicemarszałka. Czy to nie jest naruszenie zasad
demokracji?
To jest naruszenie dobrych zasad i dobrego obyczaju. Problem polega
na tym, że polityk, który z naruszania czy wręcz wywracania zasad i norm
uczynił metodę polityczną, nie może oczekiwać, że inni w stosunku do
niego dochowają wierności zasadom. To jest właśnie ten kłopot. Dzisiaj
Janusz Palikot nie ma z żadnym z ugrupowań, z klubów parlamentarnych
najmniejszej nici porozumienia czy choćby nawet relacji neutralności.
A jak pan oceniał pomysł z powołaniem Anny Grodzkiej na wicemarszałka?
Cel, który byłem w stanie zrozumieć, czyli podniesienie głośno i
publicznie kwestii osób w szczególnej sytuacji, związanej choćby z
transseksualnością, został osiągnięty przez sam fakt wejścia pani Anny
Grodzkiej do parlamentu. Wicemarszałkowanie było więc już czystym
zamysłem politycznym, może chęcią postawienia innych w trudnej sytuacji,
pokazaniem, że są mniej tolerancyjni, a więc gorsi. Takie stawianie
sprawy przynosi jej więcej szkody niż pożytku.
Palikot po tych eskapadach wyraźnie nadwerężył swoją reputację
jako potencjalnego czy prawdziwego lidera lewicy. Czy pan, znając
Janusza Palikota, uważa, że on naprawdę jest lewicowcem, czy to bardziej
polityczny kostium?
Problem lewicy w Polsce jest poważniejszy niż Janusz Palikot. Nie
jestem i nigdy nie byłem człowiekiem lewicy, ale patrząc z troską na
rozwój i jakość sceny politycznej, a tym samym stan polskiej demokracji,
uważam, że Polacy powinni mieć wybór między dobrą lewicą, dobrą prawicą
i dobrym centrum. Chciałbym, aby w Polsce ukształtowała się nowa
lewica. Z jednej strony wolna od garbu, jakim jest jednak aktywność
konkretnych polityków w okresie totalitarnym, ale też wolna od pewnej,
często widocznej nieautentyczności, sprowadzającej lewicowość tylko i
wyłącznie do kwestii obyczajowych. Lewica na Zachodzie rzeczywiście
konstytuuje się dzisiaj często wokół problemów obyczajowości, ale ma
jednak za sobą bogatą tradycję, doświadczenie i wrażliwość wyniesione z
poprzednich epok lewicowości, z czasów kiedy dominowały troska o biedną
część społeczeństwa, 0 pracowników. Wiele razy się zastanawiałem, co
może się stać z lewicą polską.
Więc od razu podpowiemy kolejne nazwisko z naszej listy: Aleksander Kwaśniewski. On ma być ostatnią nadzieją lewicy.
To może być skuteczna recepta na dostanie się do Parlamentu
Europejskiego, bo o tym mówią sondaże. Nie sądzę jednak, aby wystarczyła
na zbudowanie wiarygodnej i atrakcyjnej społecznie lewicy.
Zostaje więc próżnia.
Próżni nie ma, są obecnie funkcjonujące polityczne byty, mające
jednak poważny problem z tożsamością. Jako człowiek Solidarności
myślałem kiedyś, że właśnie z Solidarności wyłoni się lewica nawiązująca
do bardzo dla mnie wartościowej tradycji PPS. Dzisiaj myślę, że to był
poważny błąd, że nic takiego się nie wydarzyło. Myśmy wtedy, budując
Unię Demokratyczną, uważali za cnotę, że razem, konserwatyści 1 ludzie o
lewicowej wrażliwości, tworzymy jedną partię, bo taka była potrzeba
reformy państwa polskiego. Ale wydaje mi się, że zostały wówczas
zablokowane naturalne procesy tworzenia pluralizmu. Ze stratą, co widać
po wielu latach, dla jakości polskiego życia politycznego i jego
autentyczności. Wyszło na to, że np. Jacek Kuroń ze swoją lewicową
wrażliwością nie tylko demontował realny socjalizm, ale i budował w
Polsce kapitalizm. Takie to były czasy...
Nie chcę podpowiadać nikomu, bo to nie jest moją rolą, ale sądzę, że
mądrość polityków, którzy mają poczucie odpowiedzialności za los i stan
lewicy polskiej, powinna się przejawić w świadomym cofnięciu się o krok,
po to, aby stworzyć pole do działania ludzi nowych, wesprzeć ich swoimi
możliwościami, autorytetem. Nie po to, żeby samemu kontynuować kariery
polityczne. W jakiejś mierze tak właśnie postąpiła lewica w okresie
przełomu ustrojowego, na przykład w stosunku do Aleksandra
Kwaśniewskiego i jego otoczenia... Było przecież ewidentne, że starzy
działacze cofnęli się i oddali pole komuś innemu, młodszemu. Z sukcesem. (...)
http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta/wywiady/art,17...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
14. sądażyk dla Giertycha i Pińskiego :)
Wyniki sondażu Homo Homini dla tygodnika „Uważam Rze” przeprowadzonego na okoliczność możliwego rozpadu PO na frakcję homo Donalda Tuska i konserwatywną Jarosława Gowina
PiS – 31%
PO – 28,4%
SLD – 15,3%
Konserwatyści PO (plus Giertych i Kamiński) – 6,7%
Nowa Prawica JKM 5,4%
Ruch Palikota – 5,2%
PSL/PJN – 3,8%
Solidarna Polska 3,6%
Polska Partia Pracy – 0,4%
Ruch Narodowy – 0%
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
15. Giertych: Na miejscu premiera
Giertych: Na miejscu premiera zająłbym się pacyfikacją Schetyny
zobacz więcej »
Tusk nie powinien się zajmować marginesem
społecznym, czyli problemem związków partnerskich – dodał. Pytany o jego
przewidywania co do przyszłości ministra sprawiedliwości odpowiedział,
że "ukłon polityka w stronę opozycji często kończy się w opozycji".
Zaznaczył także, iż jego zdaniem opcja, by Gowin został przywódcą PiS,
nie wchodzi w grę. - PiS do końca będzie miało tylko jednego, jedynego
słusznego przywódcę, Kaczyńskiego – wyjaśnił.
Zdaniem Giertycha poważniejszym problemem niż spór z Gowinem jest
obecnie dla Tuska Grzegorz Schetyna. - To co robi Schetyna to
podgrzewanie atmosfery konfliktu politycznego, które prędzej czy później
doprowadzi do rozłamu w Platformie – powiedział, odnosząc się do
wypowiedzi Schetyny na temat adopcji dzieci przez pary homoseksualne.
Gość "Kropki nad i" skomentował także powrót Aleksandra Kwaśniewskiego
do polityki, którego – jego zdaniem – obawia się bezpodstawnie Donald
Tusk.
Argumentował to tym, że były prezydent ma dwa poważne problemy mogące
pokrzyżować jego plany. Pierwszym, według Giertycha, jest Janusz
Palikot. – Na tej wspólnej konferencji występował w roli pokornego
pudelka – żartował polityk.
Drugim natomiast jest, według byłego wicepremiera, kwestia więzień CIA w
Polsce. Jeśli bowiem okaże się, iż Kwaśniewski kłamał, mówiąc, że go
nie było, jego ewentualna kariera w instytucjach europejskich może
zostać całkowicie przekreślona. - W tym roku sprawa powinna być
wyjaśniona – podkreślił Giertych. I jak dodał, los byłego prezydenta
jest właściwie uzależniony od tej sprawy.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
16. Pod koniec maja odbędzie się
Pod koniec maja odbędzie się kongres Ruchu Narodowego. Władze zostały już powołane
Ruch tworzą ogólnopolskie organizacje prawicowe, m.in. Młodzież
Wszechpolska, Obóz Narodowo- Radykalny, Stowarzyszenie Marsz
Niepodległości, Unia Polityki Realnej, Ruch Wolności oraz organizacje
lokalne, takie jak Narodowy Szczecin, Narodowa Łódź itp.
Niedawno działacze Ruchu Narodowego powołali kierownictwo - radę decyzyjną. Znaleźli się w niej m.in., oprócz Winnickiego, Krzysztof Bosak, prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Witold Tumanowicz, Artur Zawisza, szef ONR Przemysław Holocher.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
17. Kurski się nudzi?
Czy to Mata Hari z PiS? Afera szpiegowska na prawicy
To
prawie jak scenariusz filmu szpiegowskiego. Jeden z Aniołków
Kaczyńskiego miał otrzymywać informacje o tym, co dzieje się w
Solidarnej Polsce od pracownika tej partii.
"Afera" Solidarna Polska-PiS wg "Wprost". Jest oświadczenie jednego z bohaterów
"Jako przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę wskazuję pogorszenie się
sytuacji finansowej Pracodawcy związanej ze zmniejszeniem się liczby
posłów Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska, skutkującą koniecznością
dokonania restrukturyzacji zatrudnienia.”
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
18. debata z Poncyliuszem z Centrum PSL... i tyle w temacie
Ruch Narodowy: Chcemy być taranem
przeciwko lewactwu. Zjednoczenie prawicy? Lepiej iść osobno
w warszawskich "Hybrydach" odbyła się debata "Polska prawica
- razem czy osobno?" zorganizowana z inicjatywy organizacji studenckiej
Młodzi dla Polski działającej na Uniwersytecie Warszawskim. W debacie
uczestniczyli: poseł PiS Maks Kraczkowski, poseł Solidarnej Polski
Patryk Jaki, prezes Młodzieży Wszechpolskiej Robert Winnicki i polityk PJN Paweł Poncyljusz.
"Oczywiście osobno" - tak Winnicki, który jest w radzie decyzyjnej
Ruchu Narodowego, odpowiedział na pytanie zawarte w tytule debaty. "Ale
mam pozytywne przesłanie, abyśmy nie skończyli tak jak Francja, Niemcy,
które są sprawnie umierającymi narodami, to dajcie nam być radykalnym
biegunem tożsamościowym, takim taranem, który będzie szedł przeciwko
lewactwu (...), a sami zajmijcie miejsce centroprawicy, czyli w centrum
sceny politycznej" - mówił, zwracając się do uczestniczących w debacie
przedstawicieli PiS, SP i PJN.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
19. Marzena Wróbel nie jest już
Marzena Wróbel nie jest już wiceszefową klubu SP. Ukarano ją, bo głosowała za odwołaniem rządu Tuska
Wróbel - wbrew stanowisku klubu SP, którego posłowie wstrzymali się od głosu - podniosła w piątek rękę za wnioskiem PiS.
Jak podkreślił Mularczyk, podczas głosowania obowiązywała
dyscyplina. "Nikt nie wyrzuca z klubu poseł Wróbel, liczymy na dalszą
współpracę z nią" - zadeklarował jednocześnie.
Decyzja Wróbel o odwołaniu z prezydium klubu zapadała na jego posiedzeniu zwołanym tuż po piątkowych głosowaniach.
Afera "Mata Hari" miała uratować Solidarną Polskę. Członków partii łączy coraz mniej
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
20. Dudo, nie idźcie tą drogą, Nowy Ekran już nią szedł
Paweł Kukiz i Piotr Duda razem przeciwko rządowi? Powstaje "Platforma...
W gdańskiej stoczni 16 marca odbędzie się bowiem zakrojony na szeroką
skalę kongres ponad stu organizacji i środowisk, wśród których znajdą
się również "Zmieleni" (domagający się wprowadzenia jednomandatowych
okręgów wyborczych), ruch zainicjowany przez byłego lidera zespołu
Piersi, obecnie m.in. prawicowego publicysty. Nieoficjalnie spotkaniu
nadano hasło "Platforma Oburzonych".
Wiadomo już, że wśród ponad setki organizacji, które spotkają się ze
związkowcami w Stoczni, oprócz "Zmielonych" Kukiza, znajdą się
ugrupowania walczące o wolność słowa i przeciwnicy ACTA. Miejsce
spotkania, sala BHP w gdańskiej stoczni, została wybrana nieprzypadkowo.
- To miejsce jednoczenia, łączenia opinii - wyjaśnia Lewandowski.
Choć na razie rozmowom związkowców z zaproszonymi do stoczni
organizacjami towarzyszy wiele niedopowiedzeń, wszystko wskazuje na to,
że najbliższe dni przyniosą wzmożony ruch na scenie politycznej.
Oto treść listu Przewodniczącego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, Piotra Dudy do Marka Ciesielczyka:
„Tylko
w zeszłym roku pod różnymi wnioskami obywatelskimi Polacy zebrali
blisko 4,6 mln podpisów. To pokazuje, że nasze społeczeństwo chce
aktywnie uczestniczyć w podejmowaniu decyzji w sprawach dla niego
najważniejszych. Takie prawo daje nam Konstytucja RP, która w art. 4
stanowi, że w Polsce władze sprawują obywatele za pośrednictwem swoich
przedstawicieli lub bezpośrednio. Niestety, wszystkie obywatelskie
wnioski ustawodawcze lub referendalne wybrani przez nas politycy
zignorowali lub zwyczajnie wyrzucili do kosza.
To
pokazuje, że dla polityków demokracja kończy się w momencie wrzucenia
kartek wyborczych do urny. Już następnego dnia mamy do czynienia z „partiokrają”
– rządami ludzi zależnych od szefów partii, którzy wiedzą lepiej od
swoich obywateli. Trzeba to zmienić. Trzeba odzyskać kontrolę nad
politykami i doprowadzić do sytuacji, by bardziej bali się swoich
wyborców niż szefów swojej partii.
By
to się udało, różne środowiska i organizacje powinny przynajmniej w
niektórych sprawach działać razem. Nawet, jeśli nie zgadzają się z sobą w
wielu innych. O tym, co nas łączy, powinniśmy ze sobą rozmawiać. My,
obywatele, musimy sobie odpowiedzieć na pytanie: co możemy wspólnie
zrobić, aby konstytucyjne prawo do współrządzenia naszym krajem nie było
tylko pustym frazesem.
Dlatego
zapraszam Pana w imieniu Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego
„Solidarność” na spotkanie, które organizujemy w sobotę 16 marca br. w
historycznej Sali BHP w Gdańsku. Spróbujmy porozmawiać. Początek o godz.
12.00.
Z wyrazami szacunku
Piotr Duda"
http://www.marekciesielczyk.com/
"Solidarność" stworzy partię "na lewo od PiS"? Głównym przesłaniem nowego ruchu społecznego ma być utworzenie JOW-ów
Dyskutowany (i podobno postulowany właśnie przez część działaczy JOW)
jest też postulat idący znacznie dalej – zażądania wprowadzenia...
wybieralności sędziów i prokuratorów (!). Jak dotąd na ten punkt nie
wyrazili jednak finalnej zgody przedstawiciele NSZZ „S”.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
21. KAZIU GOTOWY Z GOWINEM ZAGOSPODAROWAĆ 10%
co nie chcę juz głosować na PO. Kaziu też nie słyszał programu prof. Glińskiego, jak Tusk. Biedaki, a wszystko przez Olejnik !
"Kaczyński zabił tabletem swoje wystąpienie"
zobacz więcej »
Marcinkiewicz tak zareagował na pytanie o tablet: - Boże, jak dobrze,
że siedem lat temu (Kaczyński) nie miał tabletu. Jakbym też miał się
tak znaleźć (na tablecie - red.), to nie byłoby najlepsze - powiedział
Marcinkiewicz odnosząc się do czasów, gdy sam był premierem. - Myślę, że
Kaczyńskiemu takie gadżety są niepotrzebne. Poważny polityk nie używa
gadżetów, by prezentować swoje poglądy - dodał.
I dodał: - Ten
gadżet chyba trochę zabił jego wystąpienie. Będzie mowa o prezydencie
Wałęsie z Matką Boską w klapie i premierze Kaczyńskim z Glińskim na
tablecie - ocenił były premier.
Zdaniem Marcinkiewicza
"wystąpienie Kaczyńskiego momentami dotykało najważniejszych problemów,
jakie w Polsce występują i było pełne liczb". - Premier Tusk mówił, że
kłamliwych, ale jednak były - dodał.
Marcinkiewicz podkreślił, że przed wystapieniem Kaczyńskiego swoje
przemówienie miał prof. Gliński, który "nie przedstawił wizji Polski". -
Nie pokazał tej IV RP, nowej Polski, lepszej i bardziej demokratycznej.
Tam nie było żadnych ciekawych pomysłów, które warto byłoby uchwycić. Z
kolei premier Kaczyński skupił się na krytyce rządu, która momentami
była bardzo sensowana. Ale nie można tylko krytykować, opozycja musi
przedstawiać wizje innej Polski - powiedział były premier.
Według
Marcinkiewicza PiS nie może widzieć w prof. Glińskim swojej przyszłości.
- On jest ciekawym profesorem, jest dużo spokojniejszym człowiekiem niż
Jarosław Kaczyński. Kaczyński nie odzywał się przez ostatnie miesiące i
PiS rosło, tak zawsze jest. Gliński nie okazał się fighterem, liderem,
osobą, która mogła przekonać ludzi - ocenił Marcinkiewicz.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
22. Kukiz w stoczni: Kino nam
Kukiz w stoczni: Kino nam zrobili. Kaczor z Donaldem łapią się za dzioby. Brzydzę się
Był Piotr to teraz Paweł, zapowiada prowadzący Pawła Kukiza.
Kukiz
pyta: Co nam zrobiono? Kino nam zrobiono o tym jak Kaczor z Donaldem
łapią się za dzioby i jeszcze każą nam za to płacić. I oni chcą, żebyśmy
oglądali takie kino, jak jednego zabraknie to wymyślą sobie drugiego!
Zdaniem muzyka, receptą na tę sytuację są jednomandatowe okręgi wyborcze.
Brzydzę się taką polityką jaką mamy. Trzeba przywrócić obywatelowi
podmiotowość! Co z tego, że zbierzemy nawet 8 milionów podpisów, jak o
tym, czy naród jest mądry czy głupi zdecyduje Hoffman z Niesiołowskim?
Jeśli odrodzimy etos z roku 1980 to będziemy mogli wskazać targowiczan,
którzy nami rządzą.
Cały tekst: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,127406,13573183,Platforma_Oburzonych_w_Stoczni_Gdanskiej___Na_jesieni.html?wall=1#BoxSlotII3img#ixzz2NiaVYhCN
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
23. dwie nowe III Nogi - żeby nie było nic...na prawicy
Instytut Myśli Państwowej wybrał władze. Roman Giertych został prezesem
Dziś ustanowiono władze Instytutu Myśli Państwowej, reklamowanego jako nowa "inicjatywa ponadpartyjna". Prezesem tego groteskowego przedsięwzięcia został Roman Giertych, znany z bliskich relacji z PO, m.in. z Radosławem Sikorskim. Był szef LPR będzie miał "doborowe" towarzystwo, bo do zarządu weszli: były premier Kazimierz Marcinkiewicz, poseł Jarosław Jagiełło i europoseł Michał Kamiński.
Kamiński będzie także przewodniczącym Rady Naczelnej. W jej składzie znajdą się wszyscy członkowie-założyciele Instytutu. "Rada Naczelna to najważniejsze ciało, które będzie określać kierunki działania. Zarząd to ciało wykonawcze, które sprawuje bieżące funkcje" - podkreślił Giertych.
Byli politycy LPR tworzą nową inicjatywę
Lech Haydukiewicz, były członek KRRiT, założył Stowarzyszenie
Myśli Narodowo-Demokratycznej (SMND). W jego pracach uczestniczą też
Wojciech Wierzejski i prof. Maciej Giertych. Pójdą w politykę? Wedle
deklaracji: nie.
Dr Lech Haydukiewicz dziś jest dziekanem wydziału zamiejscowego w
Krakowie Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego. Przed laty był jednym z
założycieli Młodzieży Wszechpolskiej, a w polityce - członkiem Krajowej
Rady Radiofonii i Telewizji (jako kandydat Samoobrony i Ligi Polskich
Rodzin).
Jak mówi Onetowi Haydukiewicz, stowarzyszenie (formalnie jeszcze
niezarejestrowane) "pragnie zajmować się działalnością naukową i
popularnonaukową związaną z bardzo szeroko pojętą myślą narodową w
Polsce". Ma się zatem skupić na działalności wydawniczej, prowadzeniu
konferencji i stworzeniu rocznika naukowego.
Ale wśród działaczy, sympatyków bądź osób udzielających się w pracach
stowarzyszenia nie brak osób z politycznymi epizodami w biografiach.
Jest wśród nich też ojciec Romana Giertycha.
- Prof. Maciej Giertych nie jest członkiem stowarzyszenia, ani nie
uczestniczy w jego pracach, natomiast wyraził chęć uczestnictwa i dostał
zaproszenie do udziału w jednej z konferencji współorganizowanych przez
stowarzyszenie, a poświęconej myśli Romana Dmowskiego - mówi
Haydukiewicz. W przyszłości SMND ma wydać książkę o Jędrzeju Giertychu - ojcu Macieja.
Ze stowarzyszeniem sympatyzuje też Wojciech Wierzejski - były poseł LPR i
przez krótki czas pełniący obowiązki prezesa tej partii. Też deklaruje,
że nowy twór z polityką nic wspólnego nie ma.
- Jeśli już polityka, to bardzo szeroko rozumiana jako działalność
integrująca społeczeństwo - zarzeka się Wierzejski. W rozmowie z Onetem
deklaruje też: - Teraz poświeciłem się pracy naukowej, obroniłem
doktorat, wykładam na dwóch uczelniach. Moje cele póki co są
akademickie.
- Jeśli wśród byłych, czynnych lub przyszłych polityków będą naukowcy
zajmujący się dziedziną, która jest nam bliska - nie będziemy stawiać im
tamy. Ale - co podkreślam - nie kierujemy naszych propozycji
szczególnie do nich, ani nie będziemy się starali zabiegać o względy
polityków - zauważa z kolei Haydukiewicz.
SMND wydało już książkę
"Aktualność myśli Romana Dmowskiego w XXI wieku", która zawiera teksty
napisane przez Daniela Pawłowca, prof. Macieja Giertycha, Roberta
Kuraszkiewicza, Mariana Piłkę, dr Marka Kawę, dr Rafała Zgorzelskiego,
dr Mariana Szołuchę i dr Wojciecha Wierzejskiego.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
24. przyjaciel polityków PO po
Kukiz u Lisa: Tuskobus to ściema. To szczaw jest prawdą PO. Rząd runie
Od jednego z bardzo prominentnych polityków PO usłyszałem wprost: "Rozmyśliliśmy się". Przysięgam, że to słyszałem. Bóg mnie za tę przysięgę oceni. Tuskobus to ściema, to szczaw jest prawdą PO - powiedział w programie Tomasza Lisa Paweł Kukiz. Muzyk krytykował rządy Platformy, a także namawiał do zmiany systemu wyborczego i wprowadzenia okręgów jednomandatowych.
Zdaniem Kukiza, który w sobotę wraz z szefem Solidarności przewodził spotkaniu Platformy Pburzonych, "władza nie jest zainteresowana rozmową z obywatelami". - Pokazał to pan premier, nie rozmawiając z Piotrem Dudą, kiedy przyniósł 2,5 mln podpisów, i nie przyjmując ich - mówił muzyk przypominając odrzucenie przez Sejm wniosku Solidarności o referendum ws. reformy emerytalnej.
- Potem premier wypuszcza Niesiołowskiego, który mówi "to jedzcie sobie szczaw". To jest arogancja władzy. PO na początku rozmawiała z obywatelami, w tej chwili w ogóle nie rozmawia. Tuskobus to ściema, to szczaw jest prawdą PO. Taka władza runie. Tak wielka arogancja jest świadectwem, że ta władza chyli się ku upadkowi - ocenił kukiz.
Jego zdaniem "chodzi o to, by runął ten system i żebyśmy mieli okazję zbudowania takiej Polski, o jakiej marzymy". - Polski kompromisu, a nie Polski wzajemnej nienawiści i wzajemnego ujadania - dodał.
"Obecny system powoduje patologię"
Według Kukiza obecny system polityczny nie działa poprawnie i "łatwiej jest obecnie zrobić w Polsce zamach stanu, niż założyć partię". Proponowany przez Kukiza system powinien opierać się na zmianie systemu wyborczego na jednomandatowe okręgi wyborcze. - Łatam dziury, robię to, czego nie zrobiła Platforma, a powinna była zrobić. Chcę edukować, chcę, żeby w kwestii okręgów jednomandatowych wypowiedział się naród. Żeby mógł to zrobić, trzeba zreformować instytucję referendum, i z tą prośbą zwrócimy się razem z Piotrem Dudą do prezydenta - powiedział. Zdaniem Kukiza w referendum obywatele powinni wypowiadać się choćby w takich sprawach jak zmiana ordynacji wyborczej.
Kukiz jest przekonany, że JOW-y pozwoliłyby obywatelom wybierać właściwych kandydatów, a nie tych, których wyznacza szef partii. - Obecny system powoduje patologię i podział narodu na sympatyków klanów partyjnych. System jednomandatowy umożliwia mi zagłosowanie zgodnie z sumieniem, niezależnie od woli partyjnych wodzów, na kandydata, którego wspieram - przekonywał.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
25. Rafał Chwedoruk: Oburzeni
Rafał Chwedoruk: Oburzeni wzmacniają Platformę Tuska
Jeśli zbiera zbiera się grupa ludzi, domaga się zmiany prawa, skupia
sporo osób kiedyś zaangażowanych politycznie i mówi, że nie jest to
impreza partyjno-polityczna, to możemy być pewni, że jesteśmy w Polsce.
To jest polityka w czystej postaci - mówi dr Rafał Chwedoruk, politolog z
Uniwersytetu Warszawskiego, w rozmowie z Marcinem Dardą.
Jak pańskie wrażenia po prezentacji Platformy Oburzonych? Było widać coś więcej od oburzenia?
Obserwując to czułem się jak ponad 20 lat temu, gdzieś w 1989, czy
1990 roku, kiedy w telewizji urządzano tzw. otwarte studia. Na nie obok
grupy poważnych polityków rodzącej się demokracji przychodzili także
kandydaci na polityków, i to tacy, którymi powinien się zająć
spadkobiercy doktora Freuda. Analogicznie było w sobotę w stoczni. Obok
poważnych działaczy poważnych organizacji jak Solidarność, OPZZ czy
działkowców mieliśmy bubla Gabriela Janowskiego czy fanów
jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW), czyli margines politycznego
marginesu. Najpoważniejszą kwestią, która zwróciła moją uwagę jest
kwestia korelacji między postulatem JOW-ów, a związkami zawodowymi i z
tematyką pracowniczą.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
26. Kaziu od Izabell u Moniki O. musiała go powstrzymywać
w całowaniu w d... Tuska, bo wazelina lała się tak, że już się ślizgała.
Były premier, Kazimierz Marcinkiewicz, który był gościem Moniki Olejnik w "Kropce nad i", powiedział, że Antoni Macierewicz "działa na korzyść Rosji". - Macierewicz działa w taki sposób, jakby mógł działać rosyjski agent - stwierdził Marcinkiewicz.
Antoni Macierewicz działa przez wiele lat, w gruncie rzeczy, na korzyść Rosji. Działa w taki sposób, jakby mógł działać rosyjski agent. To, co on wyprawia, jest cały czas wodą na młyn Rosjan, którzy chcą Polskę dzielić, bo w ten sposób osłabiają naszą pozycję w oczach Zachodu - podkreślił były premier.
Były premier przypomniał, że z wykształcenia jest fizykiem i według niego, w raporcie komisji Jerzego Millera są dowody, że nie było żadnego zamachu. Dodał, że zgadza się to z prawami fizyki. - Ja przejrzałem raport (Millera - red.) i znalazłem tam dowody na to, że żadnego zamachu nie było. Dla mnie to oczywiste. Skrzydło mogło zostać uszkodzone przez brzozę - powiedział Marcinkiewicz.
- Były popełnione błędy i przez prokuratorów i przez komisję Millera, ale te fakty, które zostały zebrane, one w żadnym wypadku nie prowadzą do jakichś możliwości wskazywania na wybuch czy mgłę - zaznaczył polityk.
Dodał, że problemem może być to, że eksperci komisji Jerzego Millera nie są w takim samym stopniu aktywni, co naukowcy z zespołu Macierewicza. Były premier podkreślił, że na kłamstwa trzeba odpowiadać.
- Informacja ze strony rządu była niewystarczająca, ale trzeba odpowiadać na zarzuty drugiej strony. Stale trzeba mówić prawdę w odniesieniu do pojawiających się kłamstw – stwierdził Marcinkiewicz.
http://wiadomosci.onet.pl/temat/katastrofa-smolenska/marcinkiewicz-macie...
Marcinkiewicz: Cypr dziwnym państwem. Większość pieniędzy "brudna"
zobacz więcej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
27. Romuś kombinuje, łapie punkty u Palikota
Giertych pozwał o. Rydzyka. "To grzech i oszczerstwo" [U OLEJNIK]
Roman Giertych będzie domagał się od o. Tadeusza Rydzyka przeprosin i sprostowania nieprawdziwych informacji, jakie na jego temat podawały Telewizja Trwam i Radio Maryja. - Dziś skierowałem sprawę do sądu - powiedział w rozmowie z Moniką Olejnik.
- To bezprecedensowe na polskiej scenie politycznej, żeby polityk wytaczał proces księdzu - stwierdziła Monika Olejnik. - Ale nigdy żaden polityk nie został tak brutalnie zaatakowany w tak fundamentalnych kwestiach - powiedział Roman Giertych. Przypomniał, że w grudniu zeszłego roku Radio Maryja i Telewizja Trwam podawały nieprawdziwe informacje na jego temat.
Grzech i oszczerstwo
- W katolickiej telewizji i radiu mówiono, jakobym zmienił stanowisko i światopogląd w najważniejszych sprawach dla katolika. Ta informacja była wyssana z palca. Jak można mi coś takiego imputować wbrew faktom, wbrew wielokrotnym wypowiedziom w sprawie in vitro, w sprawie ochrony życia, w sprawie związków partnerskich? Wiele można mi zarzucać, ale w tej sprawie nigdy nie zmieniłem żadnego stanowiska - podkreślił Roman Giertych.
To, co robiono w Radiu Maryja, w TV Trwam, to jest oszczerstwo. Mówienie fałszywego świadectwa to jest grzech - stwierdził Giertych. - Liczyłem, że Wielki Post skłoni o. Tadeusza do nawrócenia. Kończy się Wielki Post i dziś skierowałem sprawę do sądu, nie będę dłużej czekał - powiedział. Roman Giertych zapowiedział też, że domaga się od o. Rydzyka przeprosin i sprostowania.
Palikot ma w oczach opętanie
Roman Giertych ostro wypowiedział się też na temat Janusza Palikota, który nazwał nowego papieża Franciszka obrońcą pedofilów w Kościele. - Ma obsesję na punkcie Kościoła, nie wiem, czy on nie ma jakiegoś rodzaju opętania, po oczach tak to wygląda - stwierdził.
Przypomniał też o nowych propozycjach zmian prawnych zgłoszonych przez Palikota. - Jeśli ktoś chce obniżenia karalności współżycia do 13. roku życia, to dla mnie ten człowiek jest obrońcą pedofilów w Polsce.
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,13607715,Giertych_pozwal_o__Rydzyka__...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
28. Romuś modli sie pod figura, a ma diabła za skórą
widac nie był na rekolekcjach i u spowiedzi, bo zapomniał " i wybacz nam nasze winy, jako i my odpuszczamy". Do piekła Romuś się kwalifikuje przez trwanie w grzechu
Giertych pozywa Rydzyka. "Domagam się sprostowania i przeprosin"
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
29. prosto po błogosławieństwie Papieża Franciszka - pozew
kilka zdjęć z wizyty Lecha Wałęsy na inauguracji pontyfikatu Franciszka.
Więcej na profilu byłego prezydenta: lechwalesa.blip.pl.
Z Romanem Giertychem i Michałem Kamińskim.
http://wpolityce.pl/galerie/49616-lech-walesa-na-inauguracji-papieza-fra...
Czy media opublikują odpowiedź o. Janusza Soka CSsR Prowincjał na pomówienia Romana Giertycha? TVN24 i inne?
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
30. Wyborcza robi sobie jaja z Romcia
"Dopuszczalne tylko komentarze o szatanie Giertychu"
Giertych jest oburzony, że w katolickim medium popieranym przez Episkopat "bez żenady publikuje się informacje, które są zwykłymi oszczerstwami" i "mówi się fałszywe świadectwo przeciw bliźniemu swemu". - Skłamano o mnie i nie sprostowano, nie przeproszono. Domagam się od o. Tadeusza przeprosin - nie ustępuje.
- Po tym jak poprosiłem o sprostowanie, stałem się obiektem wielokrotnych ataków w Radiu Maryja, czasem brutalnych - żalił się. I przekonywał, że na forach internetowych mediów o. Rydzyka, które są moderowane, nie można wpisać komentarza pochlebnego mu, a można np. wpisać, że "ma rogi i jest szatanem i to jest przepuszczane".
- To jest tak absurdalne, że aż chore. Módlmy się i pracujmy nad tym, żebyśmy wszyscy żyli w Polsce w prawdzie, zgodzie i miłości - komentował już w styczniu zapowiedź pozwu o. Rydzyk.
- Mogę się podpisać pod tymi słowami, żebyśmy żyli w prawdzie. Niech o. Tadeusz publicznie powie, gdzie było moje stanowisko, w którym poparłem in vitro - żąda Giertych.
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,13608099,Giertych_pozywa_o__Rydzyka__I_sugeru...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
31. idzie przesilenie....kolejna rotacja
https://www.facebook.com/wipler" height="398" width="306">
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
32. przemieleni jak pies razem z budą do kwadratu
Twarzą projektu miał być Gowin. Mózgiem był Wipler, a popularność nowego ugrupowania mieli pomóc zbudować Paweł Kukiz i jego Zmieleni.
Projekt miał wystartować jesienią. Był na tyle sensowny, że akces do niego zgłosili m.in. Paweł Kowal, John Godson (wraz z kilkoma posłami PO), Stowarzyszenie Młodzieży Konserwatywnej Koliber i Unia Polityki Realnej. Problem w tym, że spiskowcy poczuli się zbyt pewnie i zamiast z dala od jupiterów budować struktury i szukać sojuszników, postanowili działać bez odpowiedniego zaplecza. Zarówno Donald Tusk, jak i Jarosław Kaczyński nie mogli wymarzyć sobie większego prezentu z ich strony. Wystarczył tydzień, żeby spacyfikowani spiskowcy grzecznie wrócili do roli partyjnych popychadeł. A inicjatorzy buntu – Gowin i Wipler – muszą się publicznie kajać i zapewniać o swojej lojalności wobec macierzystych partii.
http://www.uwazamrze.pl/artykul/724046,1005853-Niech-nas-zobacza.html
oświadczenie Wiplera:
"Fakt, że dobrze współpracowało mi się z Jarosławem Gowinem jako Ministrem Sprawiedliwości przy otwieraniu dostępu do 50. zawodów regulowanych to zbyt mało, by powielać tak poważne plotki jak te o rzekomym współtworzeniu partii. Tym bardziej, że je już dementowałem. Jestem posłem Prawa i Sprawiedliwości i nie pozwolę, by jakiekolwiek media wypisały mnie z tej partii i klubu parlamentarnego."
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
33. tratwy i łódki - PO sie rozpada
Schetyna chce powrotu do korzeni. Spotkałby się z Rokitą...
Wiceszef
PO uważa, że warto byłoby wrócić "do swoich korzeni". "Platforma musi
się obudzić" - dodaje i deklaruje, że chętnie spotkałby się z Janem
Rokitą.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
34. Ziobro: To ja rekomendowałem
Ziobro: To ja rekomendowałem mecenasa Rogalskiego
Zbigniew Ziobro, szef Solidarnej Polski w "Piaskiem po oczach".
Europoseł...
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
35. ja się czuje
jak pionek popychany przez tych wszystkich mądrali , którzy madrzą się za moje pieniadze , nawet w swojej bezczelności nie pomyśla o tym ,ze to ja jestem (wy też !!!!) ich pracodawca !!!!
Figa
36. Figa
Witam,
wszyscy sie tak czujemy. A to dopiero rozgrzewka. Ruszą na jesieni na maksa, w przyszłym roku wybory do euro koryta.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
37. ŚMIESZNY Kukiz
Wiele razy deklarowałem, że nikt sobie w swoje obszary nie wchodzi - ani pan prezes Kaczyński w obszary Związku Zawodowego "Solidarność" i odwrotnie. Dzisiaj bym zaapelował do pana premiera Kaczyńskiego, że nie ma czego się obawiać ze strony Związku Zawodowego "Solidarność" i Piotra Dudy, że, przepraszam, walczymy o rząd dusz. My walczymy jako NSZZ "Solidarność" o lepsze prawa pracownicze i cieszę się z deklaracji pana prezesa Kaczyńskiego, że po raz kolejny potwierdził to, co mówił przed Sejmem. Mam nadzieję, że i pan premier Miller to podtrzyma: jeżeli dojdzie jakiekolwiek z tych partii do władzy, ustawa "67" zostanie wrzucona do kosza. (…) Dzisiaj uważam, że Piotr Duda i Jarosław Kaczyński mają jednego wroga i jest to Donald Tusk - mówił podczas konferencji prasowej w Gdańsku Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
Swoją opinię na Facebooku zmieścił także Paweł Kukiz. Muzyk napisał w komentarzu pod postem m.in.: "Panie Prezesie, ufam, że jest Pan (osobiście) jednym z niewielu polityków, którzy nie chcą ŁUPIĆ Polski i Obywateli ale SYSTEM w sposób błyskawiczny zdeprawuje Pańskich żołnierzy. (...) Z Kaczyńskim to trochę skomplikowane. Myślałem, że jest sojusznikiem w natychmiastowym odsunięciu Tuska od władzy. Nie można iść na wojnę absolutnie ze wszystkimi. Przynajmniej jeszcze teraz. Ale, skoro chce...".
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/trojmiasto/piotr-duda-nie-walczymy-...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
38. Kazik od Izabell na pomoc władzy
"Warszawiacy widzieli już różne blokady i wiedzą, że da się z tym żyć"
żyją w Warszawie, widzieli już różne blokady i wiedzą, że da się z
tym...
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
39. Gowin pisze list do
Gowin pisze list do działaczy, nie brakuje słów krytyki dla PO
"Gowin zaczyna kampanię?" - pyta tvn24.pl. Z doniesień portalu wynika,
że wiadomość od byłego ministra sprawiedliwości jest skierowana do
wszystkich członków Platformy
Obywatelskiej. Miała trafić do oddziałów regionalnych partii w
niedzielę. Podobno nadawcy zależało, żeby list dotarł do każdego
szeregowego działacza PO.
W swoim liście Jarosław Gowin nawołuje do "poważnej dyskusji", która
jego zdaniem jest niezbędna żeby "zwycięsko przejść przez wybory". Były
minister zwraca uwagę, że na rozmowę pozostało już niewiele czasu.
Należy odnotować, że Krajowa Konwencja PO rusza 29 czerwca. Wówczas
działacze ugrupowania mają doprowadzić do zmiany statutu partii.
Gowin zaczyna kampanię? Pisze do członków PO o "bucie i partyjniactwie", punktuje błędy rządu
zobacz więcej »
Halicki: Gowina stać na lepszą formę komunikacji i lepszą argumentację
"Faktach po Faktach" w TVN24 Andrzej Halicki...
czytaj dalej »
Paweł Poncyliusz z PJN tak ocenił fakt pojawienia się listu i jego
treść: - Ten list trzeba czytać w kontekście. Wierzę w to, co pisze
Gowin, bo on zawsze mówił o tych reformach. Wylicza również porażki
rządzącej partii. Nie ma co się obrażać, tylko wziąć się za ten list,
rozłożyć go na części pierwsze, wyciągnąć z niego wnioski. Jego
argumenty są w zasadzie faktami, a zbijać mogą je tylko apologeci
Donalda Tuska - ocenił.
Odniósł się również do obecnej sytuacji w
PO. - Mam poczucie, że Tusk podąża śladem Kaczyńskiego. Chce podkręcić
śrubę, żeby uruchomić wewnętrzną opozycję. Narracja wobec Gowina będzie
następująca: po co wyciągać problemy na zewnątrz, to tam czai się wróg,
my musimy działać razem. A Gowin mówi zupełnie co innego: wyszliśmy jako
partia republikańska ze sznytem konserwatywnym, a mamy teraz dyskusję
światopoglądową, mamy rozrost kadry urzędniczej. Gowin pyta: czy o to
walczyliśmy? - komentował w programie.
Posłowie PO podzieleni: "Krytyka człowieka rozżalonego" kontra "trafna ocena frustracji"
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
40. liczyli na Komorowskiego. Wyznanie WIARY:)
Kukiz i Duda: Dziś już wiemy, że na prezydenta nie możemy liczyć. Ale my oczywiście nie składamy broni
|
Co dalej z Platformą Oburzonych? czytaj »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
41. ale mandatu nie oddał, jak Kluziki i Ziobrzyści
Przemysław Wipler opuszcza Prawo i Sprawiedliwość. Czy zostanie kandydatem na prezydenta Warszawy?
Mówi się o tym, że Wipler będzie chciał kandydować na prezydenta
Warszawy. W spekulacjach pojawiają się również plotki dotyczące nowej
formacji politycznej, którą Wipler chciałby budować razem z Jarosławem
Gowinem i środowiskiem partii PJN.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
42. Poseł Wipler odchodzi z PiS-u
Poseł PiS powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej, że
rozpoczyna budowę nowego ruchu politycznego, republikańskiego. Wipler
zamierza być - jak mówił - "przez chwilę" posłem niezrzeszonym.
Prawicowe panny na wydaniu: Jak potoczą się losy Korwin-Mikkego, Ziobry i Giertycha?
Politycznych panien na wydaniu, to znaczy ugrupowań po prawej stronie
sceny politycznej, które czekają na zmianę swojego statusu, jest co
najmniej kilkanaście. W każdym razie z pewnością znacznie więcej, niż
wynika to z sondaży. Na ewentualną zmianę rozkładu sił na scenie
politycznej cierpliwie czekają bowiem zarówno dawni pojedynczy gracze,
jak i plankton polityczny...
Kamiński: Gdybym był doradcą Tuska, sugerowałbym wcześniejsze wybory
- Gdybym był doradcą Tuska, to pewnie sugerowałbym mu
wariant wcześniejszych wyborów - powiedział w "Kropce nad i"...
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
43. Wipler: Jesteśmy
Wipler: Jesteśmy Republikanami. Naszą partią jest Polska
Po ogłoszeniu odejścia z Prawa i Sprawiedliwości (tutaj)
Przemysław Wipler opublikował manifest powołanego przez siebie
stowarzyszenie „Republikanie”. Ruch polityczny ma być „nowym otwarciem”,
w ramach którego poseł „zamierza współpracować z tymi, których nie ma
obecnie w polityce, tymi, którzy chcą zmian, bo Polska ich potrzebuje”.
Oto treść manifestu:
Pokolenie obecnych 20-, 30- i 40-latków płaci dotkliwy rachunek za
błędy i zaniedbania rządzących popełnionych w ciągu ostatnich dwóch
dekad. Wielu z nas nie chce w tym uczestniczyć. Ponad 2 miliony Polaków
wyjechało z Polski, co trzeci Polak rozważa emigrację, a dramatycznie
niska dzietność wskazują, że Polacy nie mają warunków by założyć rodzinę
i żyć we własnym kraju. Największym wyzwaniem polskiej polityki jest
zmiana tego stanu rzeczy. Musimy sprawić, by Polacy chcieli mieszkać i
pracować we własnym kraju, by chcieli w Polsce wychowywać dzieci.(...)
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
44. Gazeta Wyborcza z aprobatą na "1"
Wipler, młoda gwiazda PiS-u, porzuca partię. "Rozpoczynam budowę nowego ruchu politycznego"
Wygląda
na to, że będzie nowe koło lub nawet klub poselski - różne osoby
proponują Wiplerowi współpracę parlamentarną. - Potrzebujemy formacji,
która chce niskich, prostych podatków, niskich kosztów pracy, poważnej
reformy emerytalnej i oszczędnego państwa, które nie wydaje 6 mln zł na
koncert Madonny - powiedział Wipler ogłaszając swoją decyzję.
Wipler: PiS to za mało, by zmienić Polskę. Chcemy wziąć udział w wyborach [ROZMOWA]
Przemysław
Wipler tuż po odejściu z PiSu opowiada portalowi Gazeta.pl o swoich
planach związanych z nowym ruchem, a wkrótce najpewniej partią.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
45. Młodzież Wszechpolska -
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
46. Wipler i Kukiz?
Chcą zlikwidować PIT, ZUS i OFE
Proponują prorodzinne ulgi podatkowe w podatku dochodowym; dwuletni
urlop wychowawczy dla obojga rodziców czy bon wychowawczy.
22 czerwca odbędzie się kongres stowarzyszenia; we władzach Republikanów znajdzie się m.in. Anna Streżyńska.
Jest osiem ważnych obszarów, w których mamy dla Polaków alternatywę
- podkreślił Wipler na konferencji prasowej. Republikanie postulują:
reformę emerytalną, reformę finansów publicznych, deregulację
gospodarki, zmiany w edukacji, odbiurokratyzowanie państwa, politykę
prorodzinną, zwiększenie wpływu obywateli na władzę, reformę służby
zdrowia.
Wcześniej Wipler powiedział, że stowarzyszenie proponuje likwidację
ZUS, likwidację OFE, wprowadzenie emerytury obywatelskiej (tzw. system
kanadyjski, w którym państwo gwarantuje świadczenia dla wszystkich
obywateli, którzy płaciliby taką samą, niską składkę; osoby chcące mieć
wyższą emeryturę, dobrowolnie płaciłyby więcej), likwidację PIT i
zastąpienie go podatkiem od Funduszu Płac, uproszczenie podatków dla
małych i średnich przedsiębiorstw . Z Wiplerem mają współpracować na początku działacze Ruchu na rzecz
Jednomandatowych Okręgów Wyborczych i Fundacji Republikańskiej. Zgłosiło się do nas 1000 osób z lokalnych stowarzyszeń, ruchów - powiedział b. poseł PiS. W składamy wniosek o rejestrację do KRS-u stowarzyszenia Republikanie.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
47. Miśkowe dylematy
Kamiński: Miller jest dogadany z Tuskiem na nowy rząd. Boję się powrotu lewicy do władzy
-
Cała Warszawa huczy o tym, że Miller jest dogadany z Tuskiem na nowy
rząd i jedyne pytanie, które w tym tandemie zostaje, jest takie, jak
słaba będzie PO, a jak silny SLD - mówi Michał Kamiński, europoseł PJN, w
rozmowie z Dorotą Kowalską.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
48. Instytut Myśli Państwowej
Instytut
Myśli Państwowej Giertycha nie myśli, aby stać się partią. Ale za to
ostrzega przed PiS, PO, SLD i palikociarnią. Cała nadzieja w PSL?
"Dziś czujemy zmianę, która wisi w powietrzu, powodującą niepokój w partiach politycznych."
Giertych: "kraj dzieli się dziś na Polskę urzędniczą i przedsiębiorczą"
Według Giertycha 25 lat przemian doprowadziło do wytworzenia się
sporej klasy średniej, która zaczyna odczuwać dyskomfort życia w
państwie.
Jego zdaniem wszystkie formacje obecne w parlamencie reprezentują stan ducha Polski urzędniczej. On
przejawia się w wielu punktach: samowola prokuratury, działania urzędów
skarbowych, które stawiają bardziej na 'złapanie obywatela' niż
ściganie nieuczciwości, nadużycia administracji, która nie ma poczucia
służby tylko poczucie władzy - wymieniał.
Jak dodał Giertych, kolesiostwo jest obecne na każdym szczeblu władzy, ale szczególnie na szczeblu samorządowym.
Wytykał też władzy arogancję, m.in. w związku z decyzją o wysłaniu do
szkół sześciolatków, mimo sprzeciwu niektórych rodziców. To przykład jak Platforma, która kiedyś była obywatelską, stała się partią urzędniczą - mówił.
Giertych powiedział, że jego zdaniem praźródłem zła jest ustawa o finansowaniu partii politycznych. Ona powoduje, że partie nie muszą się starać o obywateli, czy przedsiębiorców, bo mają zapewniony byt przez cztery lata - zaznaczył.
Zapowiedział, że w związku z tym Instytut rozpocznie zbiórkę podpisów
pod projektem ustawy znoszącym finansowanie partii z budżetu. Dodał, że
chce też zbudowania filii Instytutu w każdym większym polskim mieście.
Michał Kamiński w swoim wystąpieniu mówił o tym, że obawia się, że
następne wybory parlamentarne wygra PiS, który - nie mogąc znaleźć
koalicjanta - będzie musiał oddać władzę rysującemu się dziś sojuszowi PO i SLD.
O tym, jaką partią jest dziś SLD - przekonywał - świadczy m.in. postawa
jego posłów w sprawie uchwały dot. uczczenia 70. rocznicy śmierci
Grzegorza Przemyka, do której przyjęcia nie dopuścili. Niczego się nie nauczyli - ocenił.
Do ewentualnej koalicji SLD i PO odniósł się też poseł PO Jacek Żalek. Mówił on, że scena polityczna radykalizuje się, zarówno po prawej, jak i lewej stronie. W tej sytuacji pojawia się silna pokusa, by zagospodarować także lewą część sceny politycznej - mówił. Ocenił, że wolałby, by lewica miała twarz Donalda Tuska niż Janusza Palikota. Zaznaczył jednocześnie, że postulaty wprowadzenia związków partnerskich i refundowania in vitro w jego ocenie godzą w obecny porządek prawny i obyczaje. Odnosząc się do niekorzystnych dla PO sondaży, Żalek mówił, że potrzebny jest powrót do korzeni i obywatelskości PO, a nie zajmowanie się opozycją.
Senator PO Filip Libicki zgodził się z zaproponowanym przez Giertycha podziałem na Polskę urzędniczą i przedsiębiorczą, choć inaczej widzi rozmieszczenie akcentów i rolę PO.
Odniósł się też do ogólnopolskiego kongresu katolików, który odbywa
się w niedzielę na Jasnej Górze. Przekonywał, że dochodzi do instrumentalizacji środowisk katolickich w Polsce i wykorzystywaniu ich w celach politycznych.
Instytut Myśli Państwowej powstał w lutym. W jego deklaracji założycielskiej napisano, że jest to porozumienie
promujące nowe idee dla Polski, analizujące zmiany zachodzące w świecie
współczesnym i formułujące konkretne propozycje rozwiązań ustrojowych,
społecznych, politycznych i ekonomicznych.
Pod deklaracją podpisali się m.in. Stefan Niesiołowski i Żalek (obaj z PO), b. premier Kazimierz Marcinkiewicz, Libicki (bezpartyjny, senator klubu PO), Kamiński (PJN), Jarosław Jagiełło
(poseł niezrzeszony), Moczulski (wieloletni szef KPN) oraz Giertych
(wicepremier, minister edukacji w rządach Kaczyńskiego i Marcinkiewicza,
były szef Ligi Polskich Rodzin)
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
49. Romek pisze pozwy i budowniczy tunelu wzdłóż Wisły w tefałenie
"Intencją Kaczyńskiego jest sklejenie Kościoła z PiS-em"
Kaczyńskiego jest sklejenie Kościoła z PiS-em - ocenił w "Faktach po...
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
50. Powstał zespół "Dobre
Powstał zespół "Dobre zmiany": Drużyna Gowina? Kłopotek wiceszefem. Kto jeszcze? [ZDJĘCIA]
Zespół parlamentarny "Dobre zmiany", w skład którego wchodzą m.in.
przedstawiciele skrzydła konserwatywnego w Platformie i politycy PSL
wybrał w piątek władze. Przewodniczącym został Jarosław Gowin (PO),
wiceprzewodniczącymi: Eugeniusz Kłopotek (PSL) i Mirosław Pluta (PO).
Sekretarzem zespołu został Andrzej Dąbrowski (PSL). W skład "Dobrych zmian" weszło jak dotąd dwudziestu parlamentarzystów.
"Zespół powstał, by kontynuować część prac legislacyjnych
zainicjowanych w czasie pracy Jarosława Gowina w Ministerstwie
Sprawiedliwości, a także działać na rzecz zwiększania partycypacji
obywateli w życiu publicznym, ułatwień dla przedsiębiorców i tworzenia regulacji prawnych przyjaznych rodzinie" - czytamy w komunikacie.
W zespole znaleźli się politycy PO m.in.: John Godson, Antoni
Mężydło, Jacek Żalek, Andrzej Czerwiński. PSL reprezentują: Waldemar
Pawlak, Marek Sawicki i Stanisław Żelichowski.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
51. tłumu nie widać
Instytut Myśli Państwowej udostępnił(a) status użytkownika Roman Giertych - strona oficjalna.
W sobotę (22 czerwca) odbyła się w Krakowie konferencja
programowa Instytutu Myśli Państwowej, zorganizowana przez oddział
regionalny IMP kierowany przez Wojciech Bosaka. Uczestnicy krakowskiej
konferencji spotkali się z założycielami Instytutu w sali konferencyjnej
The Bonerowski Palace przy Rynku 42. W debacie udział wzięli: europoseł
Michał Kamiński, mec. Roman Giertych, ex-premier Kazimierz Marcinkiewicz oraz prof. Andrzej Mączyński.
Michał Kamiński (poseł do PE) przybliżył ideę powstania Instytutu. W
aspekcie ostatnich wydarzeń medialnych przedstawiona i szczegółowo
omówiona została propozycja zniesienia finansowania partii politycznych z
budżetu.
Kazimierz Marcinkiewicz w swym wykładzie mówił o konieczności rozwoju
kompetencji zawodowych Polaków. Zauważył też, że jesteśmy jednym z
wiodących krajów świadczących usługi finansowe na wysokim poziomie.
Poruszył również kwestię państwa przyjaznego obywatelom.
O podziale na Polskę przedsiębiorczą i Polskę urzędniczą mówił mec.
Roman Giertych, wg. którego podział ten nie dotyczy tylko
przedsiębiorców, ale wszystkich osób i środowisk, które chcą coś zmienić
w kraju. Podział ten się nasila i nie ma wątpliwości, po której stronie
IMP się opowiada. Dalszą część wykładu poświęcił inicjatywie zniesienia
finansowana partii politycznych z budżetu państwa oraz planom rozwoju
Instytutu.
Prof. Andrzej Mączyński omówił niezgodność regulacji dotyczącej związków
innych niż małżeństwo (czyli osób różnej płci) z art. 2 i 18
Konstytucji RP, w której to definicja rodziny jest podana wprost „w
sposób tradycyjny”. Rodzina podlega ochronie i opiece na podstawie tych
artykułów. Na podstawie natomiast przepisów prawa spadkowego prof.
Mączyński obnażył m.in. prawną absurdalność legalizacji tzw. związków
partnerskich.
Założyciele
Instytutu zapowiadają kolejne konferencje programowe już wkrótce,
zarówno w Krakowie, jak i innych miastach w całym kraju.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
52. Monika O. i Roman G. czyli napluć na Radio Maryja i Kaczyńskiego
"17 głosów przeciw prezesowi. Wróg się czai, czyha i należy go zlikwidować"
Kaczyńskiego. 17 głosów przeciw - opozycja rośnie, a prezes nic nie
robi, nie...
czytaj dalej »
Na pytanie o podziękowania prezesa PiS dla ojca Tadeusza Rydzyka,
Giertych odparł, że wsparcie Radia Maryja dla partii jest
bezprecedensowe. - Sklejenie się Radia Maryja z PiS jest niebezpieczne
zwłaszcza dla Kościoła, bo wówczas katolicy, którzy nie popierają PiS,
będą mieli pretensje do Kościoła. Ja na miejscu hierarchów Kościoła
drżałbym przed zwycięstwem PiS - oznajmił.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
53. pan Saby, którego by nie było w sejmie, gdyby nie Kaczyński
Ludwik Dorn: Kaczyński to pustka. I tyle
Samotność niszczy Jarosława Kaczyńskiego. Samotny polityk nie może
być mądry. Po ostatnim kongresie PiS widzę o wiele więcej pustki niż
treści - mówi w rozmowie z „Gazetą Wyborczą? Ludwik Dorn. Nie wystarczy
powiedzieć: mamy program, dzięki któremu ludzie będą mieli w Polsce
pracę. W sensie przesłania odnoszącego się do realnych wyborów, przed
jakimi stoi Polska, widzę pustkę.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
54. W służbie bezpieczeństwa i
W służbie bezpieczeństwa i pojednania
Stanisław Michalkiewicz
http://www.naszdziennik.pl/wp/42914,w-sluzbie-bezpieczenstwa-i-pojednani...
Pan Kazimierz Marcinkiewicz znany był dotychczas ze świetnej znajomości języka angielskiego, w każdym razie na poziomie „yes, yes, yes!”, głośnego romansu, no a ostatnio – z tęgiej głowy, z której nieprzerwanym strumieniem wypływają myśli państwowe, aż podobno na posiedzeniach utworzonego niedawno Instytutu nie nadążają z ich wycieraniem. Zdążyliśmy się do tego wszystkiego powoli przyzwyczaić, aż tu nagle gruchnęła wieść o odznaczeniu go francuską Legią Honorową, co prawda czwartej klasy, niemniej jednak. W ten sposób dołączył do ekskluzywnego klubu Legii Cudzo… to znaczy, pardon – oczywiście Legii Honorowej z udziałem Adama Michnika, Aleksandra Kwaśniewskiego, Bogdana Borusewicza, no i Władysława Bartoszewskiego. Francuski ambasador, wręczając panu Marcinkiewiczowi odznaczenie, sugerował, że to za zasługi na odcinku przyjaźni polsko-francuskiej. Ile ta przyjaźń będzie nasz nieszczęśliwy kraj kosztowała, kiedyś może zostanie nam objawione, ale nie jest też wykluczone, że wszystko to odbywa się również w całkiem innych kategoriach.
Jak pamiętamy, 20 maja br. prezydent Putin rozkazał rosyjskiej FSB nawiązać współpracę ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego w Polsce. Jestem pewien, że SKW też nawiązała stosowną współpracę – bo współpraca siłą rzeczy musi mieć charakter obustronny. No, a co może być celem takiej współpracy? A cóż by innego, jeśli nie „pojednanie”, które nieubłaganie wynika nie tylko z ustaleń szczytu NATO – Rosja z listopada 2010 roku, ale i z porozumienia podpisanego z patriarchą Moskwy i Wszechrusi Cyrylem. To z kolei wymaga odpowiedniego ukształtowania tubylczej sceny politycznej, w czym SKW, a zwłaszcza FSB mogą być niesłychanie pomocne. Tymczasem nie jest tajemnicą, że w naszym nieszczęśliwym kraju głowę podnosi „faszyzm”, któremu głowę tę władza ludowa oczywiście obetnie, by na jej miejsce wstawić własną, zawczasu przygotowaną, w postaci wspomnianego Instytutu Myśli Państwowej, którego uczestników trzeba jednak przedtem odpowiednio ponadymać. Dlatego też pan mecenas Giertych prawie nie wychodzi z telewizyjnych przesłuchań u „Stokrotki”, która w ten sposób kreuje go na najtęższego, no i oczywiście – niezależnego konsyliarza, no a pan Kazimierz dostał Legię Honorową.
No dobrze – ale co ma słodka Francja do polsko-rosyjskiego pojednania? W wywiadzie rzece „Sekrety szpiegów i książąt” były szef francuskiej razwiedki Aleksander de Marenches wspomina, że w odróżnieniu od Francji, która dostała tylko 10 ton dokumentacji po gestapo, Sowieci przejęli większość – co zaraz dało o sobie znać również w słodkiej Francji, gdzie jak tylko Sowieciarze chcieli coś tam załatwić, zaraz odzywały się pudła rezonansowe. Śpiewały z rozmaitych środowisk i miejsc, ale wszystkie z tego samego klucza. Od tamtej pory upłynęło sporo lat, podczas których większość starych pudeł rezonansowych wprawdzie powymierała, ale przecież nie bezpotomnie. A poza tym przypadek Edwarda Snowdena pokazuje, że podejrzenia wskazujące na istnienie międzynarodówki tajniaków, którzy za plecami Umiłowanych Przywódców kręcą własne lody i w różnych sprawach robią sobie na rękę, wcale nie muszą być pozbawione podstaw – zwłaszcza gdy chodzi o świętą sprawę pojednania między narodami.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
55. PSL i PJN spróbują jeszcze
PSL i PJN spróbują jeszcze raz? Trwają rozmowy
Co z nową ofertą Centrum dla Polaków? Posłowie dwóch małych partii chcą zwiększyć swoje szanse w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Na początku roku politycy PJN i PSL ogłosili wspólną inicjatywę programową o nazwie Centrum dla Polaków.
Z ofertą stworzenia nowego, centrowego środowiska politycznego przed
wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2014 r., wystąpił szef PSL.
Nieoficjalnie politycy PJN przyznają, że początkowo liczyli na
podpisanie porozumienia i bliską współpracę obu partii przed kilkoma
kolejnymi wyborami, a pierwszym negatywnym sygnałem było dla nich
odwołanie w kwietniu debaty programowej na temat polityki prorodzinnej.
W ramach wspólnej inicjatywy Centrum dla Polaków
zapowiedziano pięć debat. Pierwsza - na temat sytuacji Europy - odbyła
się w marcu, kolejna - dotycząca rolnictwa - w maju. Kolejną debatę - o
polityce prorodzinnej - odwołano.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
56. Kazimierz Marcinkiewicz o
Kazimierz Marcinkiewicz o polskiej scenie politycznej:
Jest miejsce na nową formację centroprawicy
– Czas przełomu doprowadzi do przebudowy sceny politycznej. Powstała możliwość zagospodarowania tej grupy wyborców, którzy głosowali na PO, a dziś są do PO zrażeni. Jest miejsce na nowe ugrupowanie centroprawicowe – ocenił w programie „Minęła dwudziesta” były premier Kazimierz Marcinkiewicz.
Były premier na razie dystansuje się od polityki i choć wspólnie m.in. z Romanem Giertychem i Michałem Kamińskim współtworzy Instytut Myśli Państwowej, deklaruje, że nie planuje walki w kolejnych wyborach parlamentarnych.
Gość TVP Info zauważa jednak, że w Polsce pojawiło się miejsce na „nowe ugrupowanie centroprawicowe”, bo m.in. część elektoratu rozczarowana Platformą Obywatelską – jest do zagospodarowania. Jak stwierdził Kazimierz Marcinkiewicz, „gdyby takie ugrupowanie znalazło nowego lidera, na którego częściowo kreuje się Jarosław Gowin”, rzeczywiście mogłoby dojść do przetasowań na scenie politycznej. Zdaniem Marcinkiewicza obecnie mamy „układ wygodny dla Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego – wzajemnego spięcia, scementowanego partyjnymi pieniędzmi”.
- Donald Tusk nie pokazuje drogi - ocenił Kazimierz Marcinkiewicz, który uważa, że nawet jeśli w 2015 roku poprawi się sytuacja gospodarcza i „ludzie zaczną to odczuwać”, to bez większej efektywności pracy Donalda Tuska – Platforma nie powtórzy wyborczego sukcesu.
Kazimierz Marcinkiewicz dodał jednak, że „nie widzi powodów, by uznać, że partia Jarosława Kaczyńskiego jest w stanie zdobyć przewagę w polskim parlamencie”.
Zdaniem byłego premiera Aleksander Kwaśniewski „miał szansę, żeby zbudować silną centrolewicę w Polsce, ale z niej nie skorzystał, bo cały czas stoi w rozkroku pomiędzy byciem politykiem a nie udzielaniem się”. - Polska polityka jest polityką liderów. Do następnych wyborów są dwa lata. Może jeszcze wypłynąć nowy lider, może się ktoś pojawić - podkreślał Marcinkiewicz.
Gość programu „Minęła dwudziesta” odniósł się także do kwestii stosunków polsko-ukraińskich, o których w ostatnich dniach, głównie w kontekście 70. rocznicy rzezi wołyńskiej, było tak głośno. - Sprawa Ukrainy jest dla Polski tak samo ważna, jak nasze przystąpienie do UE i NATO. Czym bardziej na wschód będziemy mieli sprzymierzeńca, tym dla polski jest bezpieczniej. Dlatego Niemcy tak łatwo zgodzili się na polską obecność w UE. O tym wiedzą od dziesięcioleci wybitni Polacy - przekonywał.
http://tvp.info/informacje/polska/jest-miejsce-na-nowa-formacje-centropr...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
57. koń przemówił do funkcjonariuszki TVN24
"Dyscyplina w PiS i działania lewaków z Ruchu Palikota wskazują na praktyczny antysemityzm"
- Ja się przyłączę do zarzutów o antysemityzm -
powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 były wicepremier Roman
Giertych,...
czytaj dalej »
Wielomski: Sojusz taktyczny z Tuskiem w sprawie zniesienia finansowania partii z budżetu
W niedzielę, 16 czerwca 2013 roku, wybrałem się na konferencję
zorganizowaną przez Instytut Myśli Państwowej. Podczas zagajenia Roman
Giertych rzucił hasło przewodnie IMP: zbieranie podpisów pod
obywatelskim projektem ustawy o zniesieniu finansowania partii
politycznych z budżetu państwa. Z siedzącym obok mnie mec. Ludwikiem
Skurzakiem wymieniliśmy nieco sceptyczne uwagi, czy idea ta – jakkolwiek
sama w sobie słuszna – rzeczywiście chwyci i zmobilizuje Polaków do
walki z rządzącym establishmentem, pasącym się na ich koszt i blokującym
zmiany na scenie politycznej za sprawą tej ustawy.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
58. Kaziu od Izabel
Marcinkiewicz nie wyklucza koalicji PiS-SLD. "Łączy ich PRL"
- To, co najbardziej łączy PiS i SLD to PRL - powiedział
w "Faktach po Faktach" były premier Kazimierz Marcinkiewicz. Według...
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
59. "Projekt na trzy nazwiska" to
"Projekt na trzy nazwiska" to kwestia czasu. Kowal i Wipler czekają na odejście Gowina z PO
W otoczeniu Republikanów, nowej formacji Przemysława Wiplera (dawniej
PiS), mówi się wprost o "projekcie na trzy nazwiska". - Chodzi o spójny
projekt sensownych liderów - mówi "Polsce" człowiek z otoczenia
Republikanów. Jak zaznacza, w PJN nie wszyscy mają poglądy zbliżone do
Pawła Kowala. Jego zdaniem transfer lidera PJN niekoniecznie musi więc
oznaczać automatycznie akces całej partii. - Nie chcemy tworzyć
rebrandingu na siłę - tłumaczy.
Przewodniczący PJN podkreśla jednak, że to rozwiązanie niemożliwe. -
Jeżeli ktoś mówi "Kowal", musi mieć na myśli także wszystkich ludzi,
którzy tworzyli tę partię od początku - mówi w rozmowie z "Polską" Paweł
Kowal.
rzemysław Wipler dorzuca: - Program
Jarosława Gowina w 100 proc. odpowiada postulatom wysuwanym przez
Republikanów. Oczekuję, że tak wielka spójność programowa może
zaowocować współpracą.
Marek Migalski (PJN) nie chce komentować tego, czy miały miejsce
konkretne rozmowy na temat ewentualnych transferów. - PJN jest
niezbędnym dla tej układanki po prawej scenie sceny politycznej.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
60. 20:44 Giertych: PiS będzie
20:44
Giertych: PiS będzie wygrywał wybory. Dziś Polacy bardziej nienawidzą Tuska
Tusk popełnił błąd strategiczny, czyniąc z PO "partię centrolewicową",
a...
czytaj dalej »
Zdaniem byłego wicepremiera przyszły sukces wyborczy PiS wyniknie z
tego, że Polacy "głosują na tego, kogo nienawidzą mniej w danym czasie".
- To jest podstawowy motyw wyborczy. Kiedyś bardziej nienawidzili
Kaczyńskiego, a mniej nienawidzili Tuska, więc głosowali na Platformę.
Dzisiaj to się zaczyna zmieniać: już bardziej nienawidzą Tuska niż
nienawidzą Kaczyńskiego - mówił w "Faktach po Faktach" Giertych.
Były
wicepremier uważa, że jedynym scenariuszem, który mógłby zahamować
odwrót wyborców od PO byłoby ustąpienie Tuska z fotela premiera.
Giertych nie chciał jednak powiedzieć, kogo widziałby na jego miejscu.
Zapytany o referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz - Waltz z
urzędu prezydenta Warszawy, były premier ocenił, że jej rządy nie były
wolne od błędów, ale nie widzi dla nich żadnej realnej alternatywy.
Zdaniem
byłego wicepremiera zapowiedź Donalda Tuska o uczynieniu
Gronkiewicz-Waltz komisarza Warszawy po jej ewentualnym odwołaniu jest
chwytem "nieczystym, ale bardzo skutecznym". - A jednak polityka to
jest gra skuteczności - ocenił Giertych.
Według niego, Tusk mówi
warszawiakom: - Nie warto iść do głosowania, bo i tak się nic nie
zmieni. Za rok wybierzecie nowego prezydenta, teraz i tak będzie Hanna
Gronkiewicz-Waltz, cokolwiek postanowicie, to bez wątpienia demobilizuje
ludzi - podsumował Giertych.
Tusk: Jestem przekonany, że rządzić będzie Gronkiewicz-Waltz
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
61. Kurski u Olejnik...
Kurski o Kaczyńskim: Boi się utraty monopolu na prawicy
- Jarosław Kaczyński boi się utraty monopolu na prawicy.
To widać we wściekłości i ataku na Solidarną Polskę i Kazimierza...
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
62. Roman koń który mówi
Giertych: PiS to formacja wręcz postkomunistyczna. Kaczyński wraca do cytatów z Marksa i Lenina
- Kaczyński wraca do też swojego i swojego brata
doktoratu, gdzie były cytaty z Lenina i Marksa. Propozycja, aby na
przedsiębiorców przerzucać populizm partii rządzącej to nic innego, jak
droga Hugo Cháveza i Fidela Castro - mówi mecenas Roman Giertych w
rozmowie z Dorotą...
A nie ma Pan wrażenia, że
Jarosław Gowin trochę już ludzi sobą zmęczył, a wielu zaczęło patrzeć na
serial, który nam zafundował, z lekkich zażenowaniem?
Generalnie ludzie nie lubią polityków, którzy krytykują swoją własną
partię. Gdzie Gowin ma poparcie? Ma poparcie wśród elektoratu PiS,
który cieszy się, że Platforma się rozwala, ale to się nie przekłada na
możliwość głosowana na partię Gowina. Nie widzę, żeby przestrzeń na
polskiej scenie politycznej, bo ona istnieje, mogła być zagospodarowana
przez kogoś, kto przegrał wybory na szefa Platformy Obywatelskiej. Moim
zdaniem to był fatalny błąd Jarosława Gowina: nie trzeba było stratować w
wyborach na przewodniczącego PO, bo przegranie tych wyborów pozbawia go
legitymizacji, którą miał.
Miał?
Miał, bardzo prostą zresztą: Tusk go blokował, a on nie chciał
zmieniać światopoglądu, nie chciał związków partnerskich. Chciał starej
Platformy i chrześcijańskich wartości. Ale wystartował w wyborach na
szefa PO i przegrał je. Gdyby teraz chciał z Platformy wystąpić, to jaka
jest najbardziej oczywista ocena ludzi?
Odszedł, bo przegrał.
Właśnie. Przegrał, bierze zabawki i wychodzi. Niepoważne! To jest
moim zdaniem największy problem Jarosława Gowina: niepotrzebnie wdał się
w tę kampanię.
Niektórzy mówią, że dostał dobry wynik.
Nie wiem, czy dostał dobry wynik. Jeśli jest dwóch kandydatów, to
zawsze jest tak, że część głosuje przeciwko temu pierwszemu. Szczególnie
jeśli nic za to nie grozi i wiadomo, że ten pierwszy wygra. W takiej
sytuacji nie bierze się na siebie żadnej odpowiedzialności.
Więc też Pan uważa, że to 20 proc. to nie są tylko zwolennicy Jarosława Gowina, ale też przeciwnicy Donalda Tuska?
Oczywiste, że tak jest. Myślę, że sam Gowin zdaje sobie sprawę, że
głosowali na niego nie tylko jego zwolennicy, ale także ci, którzy są
przeciwni Tuskowi albo są niezadowoleni z tysiąca innych powodów, jak to
członkowie partii. Niezadowoleni na przykład z tego, że szwagierka nie
została zatrudniona w miejscowym urzędzie pracy kierowanym przez radnego
Platformy - motywy takiego właśnie głosowania mogą być bardzo
prozaiczne.
Kamiński: Referendum jest niepotrzebne. W Warszawie nie ma żadnego wielkiego skandalu
"Kropce nad i" Michał Kamiński, były członek Prawa i Sprawiedliwości....
czytaj dalej »
Kamiński stwierdził też, że nie widzi nic złego w absencji
referendalnej. - Niegłosowanie w wyborach jest rzeczywiście czymś
nagannym - stwierdził, ale podkreslił, że w przypadku referendum
sytuacja jest inna. - Moim obywatelskim prawem jest podjąć decyzję, czy
ja chcę w tym uczestniczyć, czy nie - powiedział.
Europoseł dodał
również, że każdy warszawiak powinien się zastanowić, czy w poniedziałek
po referendum chce "obudzić się i świętować zwycięstwo Jarosława
Kaczyńskiego, Adama Hofmana, Tadeusza Rydzyka i Antoniego Macierewicza w
Warszawie". - Czy naprawdę chcecie być po ich stronie? - pytał
rertorycznie Kamiński.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
63. Roman Giertych skomentował
Roman Giertych skomentował też krótko fakt, że do udziału w referendum
zniechęca premier Donald Tusk. Jego zdaniem takie "chwyty" się w
polityce stosuje.
- Donald Tusk podjął taką decyzję, uważa, że
łatwiej będzie mu w tej sposób przekonać warszawiaków. Czy to była dobra
decyzja polityczna? Jeśli chodzi o doświadczenie politycznej, to nie ma
drugiego takiego w Polsce. Donald Tusk to cwaniak pierwszej wody -
ocenił Giertych.
13 października w Warszawie odbędzie się
referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy Hanny
Gronkiewicz-Waltz. Będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział 3/5 liczby
wyborców, którzy uczestniczyli w wyborach prezydenta w Warszawie w 2010
roku, czyli co najmniej 389 430 osób. Inicjatywę zapoczątkowaną przez
szefa Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, burmistrza Ursynowa Piotra
Guziała poparły m.in.: PiS, Ruch Palikota i Solidarna Polska.
"To zbrodnia"
Roman
Giertych skomentował też sprawę polskich księży pedofilów. Jego zdaniem
winni księża powinni odpowiadać za swoje czyny jak zwykli obywatele,
którzy popełniają przestępstwo.
- Mnie w tej sprawie bulwersuje
to, że są znani przedstawiciele kleru, którzy publicznie osłabiają rangę
tej sprawy. Myślę tu o wypowiedzi ojca Tadeusza Rydzyka, który
powiedział, że zarzuty wobec abp. Wesołowskiego to jest atak na Kościół.
To nie jest atak na Kościół. Kościół jest święty, ale to nie oznacza,
że wszyscy jego przedstawiciele mają ten charakter świętości. Nie można
zasłaniać się jak parawanem świętością Kościoła przed odpowiedzialnością
za zbrodnie - powiedział Giertych.
- Dla mnie kwestia pedofilii
to jest jedna z najbardziej odrażających i ohydnych zbrodni. Jako
konserwatysta nie miałbym wątpliwości - gdyby istniał w Polsce najwyższy
wymiar kary (kara śmierci - red.) czy w innych krajach, to byłbym za
stosowaniem właśnie w takich zbrodniach - ocenił.
Giertych: Wcześniej poparłem ideę referendum. Ale zmieniłem zdanie
zobacz więcej »
Marcinkiewicz: Kaczyński oszukuje. Opłaty za mosty pomysłem PiS
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
64. Kaziu od Izabel... gryzie ręke pana, co go karmił
Marcinkiewicz o zespole Macierewicza: Skaczą, pajacują na grobach
Były premier ocenił, że zespół Antoniego
Macierewicza, to "wyłącznie tuba propagandowa kłamstwa smoleńskiego."
zobacz więcej »
Kazimierz Marcinkiewicz był pytany o przyszłość zespołu parlamentarnego
ds. zbadania przyczyn katastrofy Tu-154M, któremu przewodniczy Antoni
Macierewicz (PiS). - To już jest porażka za porażką i sytuacja
niewyobrażalna - mówił odnosząc się m.in. do wypowiedzi prof. Jacka
Rońdy, jednego z ekspertów zespołu, który przyznał, że "blefował" mówiąc, że prezydencki samolot w Smoleńsku nie znalazł się poniżej wysokości stu metrów.
Były
premier ocenił, że Antoni Macierewicz mówi w taki sposób, że nie sposób
mu nie uwierzyć. - On narzuca swoją narrację - podkreślał Marcinkiewicz
i dodał: - On jest kapłanem, kardynałem tej sekty. Oni się do niego
modlą, w niego wierzą, słuchają każdego słowa.Zdaniem Marcinkiewicza, ludzie, którzy wierzą, że 10 kwietnia 2010 r.
doszło do zamachu, głosują na Prawo i Sprawiedliwość, dlatego
"podtrzymywanie tej wiary, pobudzanie emocji będzie następowało cały
czas, nawet mimo kompromitacji".
- Zespół parlamentarny działa
za nasze pieniądze i w imieniu parlamentu - podkreślał Marcinkiewicz. -
Dość tego. Ile można dopuszczać do takiego szaleństwa na koszt państwa? -
mówił.
Zdaniem byłego premiera, ustalenia parlamentarnego
zespołu, "to nie jest żadna prawda". - To jest wyłącznie tuba
propagandowa kłamstwa smoleńskiego - stwierdził polityk.
Marcinkiewicz
podkreślał, że na grobach tych, którzy zginęli w katastrofie, "próbuje
się zbijać kapitał polityczny." - Oni skaczą, pajacują na ich grobach.
Na to państwo nie może sobie pozwolić - zaznaczył.Były premier odpowiadając na pytanie o "straszenie" przez PO możliwymi
rządami PiS, powiedział: - To już nie zadziała. My ludzie zawiedzeni nie
pójdziemy na wybory. Niech rządzi Kaczyński.
Jak dodał, prezes
PiS nie jest jednak w stanie zdobyć 40 proc. poparcia i rządzić
samodzielnie. - On się zatrzymuje na 30 procentach – dodał
Marcinkiewicz.
Polityk stwierdził też, że PO musi dokonać
radykalnej zmiany sposobu zarządzania i rządzenia. - Dziś PO się
rozłazi, w terenie mamy spory, wojny o stołki - zaznaczył. Jak dodał,
partia musi ponownie stać się drużyną i odzyskać wiarygodność. - Musi
wrócić do korzeni, inaczej działać, pracować - zaznaczył.
Polityk
dodał, że jest sercem z Jarosławem Gowinem, który na początku września
odszedł z PO. - Uważam, że jest bardzo ciekawym politykiem. Takich
polityków Polsce potrzeba. Ma zasady i się ich trzyma - ocenił.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
65. Misiek jak Kaziu, wciąż bez propozycji, pracują na stołek
"Trudno dyskutować z ludźmi, którzy słyszą głosy z wiadra"
zobacz więcej »
Europoseł, były spindoktor PiS, żartował m.in. na temat członka zespołu
Macierewicza, profesora Jacka Rońdy. Według europosła, naukowiec może
okazać się "Anastazją P. do sześcianu".
Polityk komentował w
ten sposób słowa profesora, dotyczące "blefu" jakiego się dopuścił,
mówiąc o przyczynach katastrofy smoleńskiej, a także relacji Rońdy, że
"słyszy głosy z wiadra". Rońda w jednym z wywiadów mówił, że
przypuszcza, iż jest podsłuchiwany, bo głosy jego rozmówców brzmią przez
telefon, jakby trzymali "głowę w wiadrze".
- Ja mam takie
podejrzenie, że profesor Rońda to może być jakąś kolejną prowokacją
Jerzego Urbana (redaktora naczelnego "NIE" - red.), bo on (Urban - red.)
jest do tych prowokacji zdolny - mówił Michał Kamiński.
Słowa Kamińskiego to pokłosie ostatnich doniesień medialnych, jakoby w
1998 r. do redakcji "NIE" dotarł list sygnowany nazwiskiem "Jacek
Rońda". Autor domagał się zwołania konferencji naukowej. Tyle że
na temat "Przyczyn Nieśmiertelności Głupoty Polskiej Prawicy". Ekspert
zespołu Macierewicza zapewnił jednak, że listy, których rzekomo był
autorem, to tylko kolejna manipulacja.
"Żenujący spektakl"
-
Trudno dyskutować z ludźmi, którzy słyszą głosy z wiadra - tak z kolei
Kamiński skomentował decyzję szefa PAN, prof. Michała Kleibera o
wycofaniu się z pomysłu konferencji smoleńskich. Działania zespołu
Macierewicza europoseł nazywa "żenującym spektaklem na grobach ofiar
tragedii". - Jeżeli ktoś dla celów politycznych, albo z powodu jakichś
problemów, które ma, czyni z tej tragedii tak żenujący spektakl, jak
tego byliśmy świadkami ostatnio, zasługuje na jak najsurowszą ocenę -
mówił Kamiński.Zdaniem europosła decyzja Kleibera odnośnie konferencji naukowców jest
dowodem na to, jak bardzo zespół Macierewicza jest "niepoważny".
Kamiński,
pytany o efekty prac prac parlamentarnego zespołu do spraw wyjaśnienia
katastrofy smoleńskiej stwierdził, że nie zauważył żadnych pozytywnych. -
Zrobili mnóstwo zamętu - ocenił.
Wróg PiS-u
Zdaniem byłego polityka PiS, Antoni Macierewicz jest obecnie kulą u nogi
partii Jarosława Kaczyńskiego, co jednak nie przekreśla jego zasług z
przeszłości. - Zawsze wobec Antoniego Macierewicza jest we mnie jakaś
taryfa ulgowa za to, co zrobił dla naszej, polskiej wolności -
powiedział europoseł.Jako człowiek, który nie życzy sukcesu Prawu i Sprawiedliwości, bo nie
życzę tej partii sukcesu, cieszę się z rosnącej roli dwóch osób: Adama
Hofmana i Antoniego Macierewicza. Jako wróg PiS-u cieszę się z tego -
stwierdził Kamiński.
Zdaniem polityka rosnąca rola tych postaci w Prawie i Sprawiedliwości przybliża scenariusz końca tej partii.
Zdaniem
Kamińskiego dzisiaj Antoni Macierewicz jest jedną z najważniejszych
osób w PiS. - Antoni Macierewicz jest de facto osobą numer dwa lub trzy,
bo to jest kwestia, jak umieścimy Hofmana - ocenił.
Jak mówił były
spindoktor PiS, Jarosław Kaczyński nie może sobie pozwolić na
zmniejszanie wpływu Macierewicza w partii, ponieważ byłoby to dla niego
"potężnym zagrożeniem".
- Mam wrażenie że w PiS-ie narasta
świadomość, że być może Kamiński miał rację, że być może Prawo i
Sprawiedliwość jest partią, z Jarosławem Kaczyńskim na czele,
niewybieralną - ocenił szanse największej opozycyjnej partii jej były
członek.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
66. Misiek lata jak kot z pęcherzem, kończy sie kadencja :)
Michał Kamiński dla "Gazety"
Gdy myślę, co bym Polsce zafundował, gdyby w 2010 r. wygrał Kaczyńki, robi mi się gorąco
Kiedyś nastąpi moment, w którym duża część jej wyborców zrozumie, że
Kaczyński prowadzi ich od klęski do klęski. I że to Kaczyński jest
problemem tej partii. Pytanie jest tylko, jak prędko - mówi w rozmowie z
"Gazetą Wyborczą" Michał Kamiński, były spindoktor PiS.
"Wprost": zatrudnia "na czarno" Filipinki. Wzburzony Giertych dla Gazeta.pl: Mają pozew
tekstem o Romanie Giertychu jeszcze nie pojawił się w kioskach, ale były
wicepremier już zapowiada pozew. Kiedy czytamy mu fragmenty artykułu, w
których Sylwester Latkowski i Michał Majewski sugerują, że zatrudniał
na czarno Filipinki, nie kryje zdziwienia i zdenerwowania. - Ci panowie
do końca swojego życia, dopóki nie spłacą długów za przeprosiny, będą
mieli z tym problem. Tak powiedziałem i tak zrobię. Za tydzień wpłynie
pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie - mówi w rozmowie z portalem
Gazeta.pl Giertych.
Mecenas Roman Giertych zatrudnia filipińską
pomoc domową. Na papierze Filipinki Giertycha były asystentkami w jego
kancelarii adwokackiej - donosi najnowszy "Wprost".
Autorzy tekstu, Michał Majewski i Sylwester Latkowski (naczelny
tygodnika), piszą ponadto: "To, co robił Roman Giertych, jest wątpliwe
prawnie i podatkowo, ale może być korzystne finansowo dla byłego
wicepremiera". Wyniki dziennikarskiego śledztwa są tematem okładkowym.
"Do końca życia będą mieli z tym problem"
Podejrzenia wysuwane pod adresem Giertycha są dosyć poważne -
mecenas rzekomo łamie prawo. Dzwonię więc do niego z prośbą o
odniesienie się do całej sprawy. Jak się okazuje, Giertych ode mnie
dowiaduje się, że jest bohaterem tekstu w najnowszym wydaniu tygodnika.
Mówię, że ponoć dziennikarze chcieli z nim porozmawiać, ale usłyszeli
groźby, że poda ich do sądu ("Chcieliśmy o tej sprawie porozmawiać z
byłym wicepremierem. Zamiast argumentów usłyszeliśmy groźby, że
ewentualna publikacja zaowocuje sprawą w sądzie" - napisał Latkowski w
redakcyjnym komentarzu).
--------------------------------------------------------
Kurski: Macierewicz buduje potęgę Putina. Giertych: jest reprezentantem rosyjskich
Ostatnie wpadki zespołu Antoniego Macierewicza, badającego sprawę katastrofy smoleńskiej i próbującego udowodnić tezę o zamachu w Smoleńsku, to próba "przykrycia nieudolności PiS" - ocenił w programie "Tomasz Lis na żywo" na antenie TVP2 europoseł Michał Kamiński. A Roman Giertych i Jacek Kurski dowodzili, że Macierewicz działa na korzyść Rosji
- Antoni Macierewicz ciągnie Prawo i Sprawiedliwość w dół - ocenił Michał Kamiński. A były lider LPR, mecenas Roman Giertych dodał, że Macierewicz "jest reprezentantem rosyjskich interesów" w sprawie katastrofy smoleńskiej. - Próba zrzucenia odpowiedzialności na Donalda Tuska z przyczyn politycznych prowadzi do sytuacji, w której Rosjanie są uniewinnieni w oczach opinii publicznej, bo my zajmujemy się chorymi koncepcjami zamachu - argumentował.
Ze słowami Giertycha zgodził się Jacek Kurski z Solidarnej Polski. - Twierdzenie bez 100-procentowych dowodów, że był zamach, immunizuje Rosjan od odpowiedzialności, np. za złe naprowadzanie. Wywołuje też geopolityczną panikę w dawnej strefie wpływów sowieckich, bo to mrugnięcie okiem, że ktokolwiek podskoczy, czy zagrozi interesom rosyjskim, tak jak to zrobił śp. prezydent Lech Kaczyński stając w obronie Gruzji, to skończy tak jak polski prezydent. To służy Putinowi, buduje jego potęgę - oceniał.
Kurski ocenił jednak, że "szyderstwo z naukowców" po ostatnich konferencjach zespołu parlamentarnego Antoniego Macierewicza "nie zakrzyczy odpowiedzialności Tuska, Arabskiego i Sikorskiego, którzy oddali Rosji śledztwo, nie sprowadzili wraku i nie umiędzynarodowili tej katastrofy".
- My nie możemy zabronić Rosjanom prowadzić śledztwa, jeśli samolot spadł na ich terytorium. To byłoby absurdalne i sprzeczne z prawem międzynarodowym - oponował Giertych - Polska nie abdykowała w tej sprawie, miesiąc temu po raz ostatni czytałem akta. To są tysiące opinii, szczegółowych, detalicznych, bardzo specjalistycznych. I poseł Kurski, który nie widział akt, nagle oświadcza: polskie państwo abdykowało - komentował prawnik, który jest też pełnomocnikiem części rodzin ofiar katastrofy. - Po katastrofie był moment międzynarodowej empatii, kiedy można było bardzo wiele osiągnąć. Można było zażądać wtedy wraku, a to minister Miller podpisał memorandum, że wrak będzie tak długo w Rosji, jak długo będzie trwało śledztwo rosyjskie - wyjaśniał Kurski.
Po trzech latach każdy jest mądry...
Z krytyką rządu w sprawie katastrofy smoleńskiej nie zgodził się Michał Kamiński. - Nie mówię, że rząd Donalda Tuska zrobił wszystko tak jak powinien, ale też wiem, jakim to dla mnie i dla nas wszystkich było szokiem, że prezydent zginął w katastrofie lotniczej. Dziś każdy jest mądry po trzech latach, ale wtedy to były rzeczy, które działy się z godziny na godzinę - komentował i oskarżył Prawo i Sprawiedliwość, że zespołem Macierewicza "przykrywa własną nieudolność". - W ciągu ostatniego miesiąca zobaczyliśmy, że PiS zrozumiało, że w normalnej grze, gdzie mądry poseł staje przeciw mądremu posłowi, nie ma szans. Zrozumieli, że jest im potrzebne przykrycie własnej nieudolności, ale to się nie udało, bo Polacy okazali się mądrzejsi.
Ile wolno Macierewiczowi?
Według Wojciecha Olejniczaka z SLD do niedawna o katastrofie mówili tylko sympatycy PiS. - To się zmieniło w ostatnich tygodniach za sprawą polityków i rodzin, które poniosły bardzo wielkie straty w Smoleńsku. Powinniśmy pokazać, że trzeba też uporządkować sytuację w Sejmie. Uważam, że nie można pozostawić w Sejmie możliwości funkcjonowania tego typu zespołów - oceniał, sugerując, że w zespołach parlamentarnych muszą znajdować się politycy kilku klubów, bo inaczej "niech to się nazywa zespół PiS-u".
- Ja się nie zgadzam z Macierewiczem, robi złe rzeczy, ale to jest demokracja. Macierweicz ma prawo do tego co robi w polskim parlamencie - zaprotestował Michał Kamiński.
Były szef SLD ocenił też, że zespołowi Macierewicza poświęca się zbyt dużo uwagi. - Na zachodzie gdy absurd stawiany jest jako teza, to poważni ludzie w tym nie uczestniczą - mówił, przypominając, że w USA pojawiło się wiele teorii spiskowych dotyczących ataku na World Trade Centre dokonanych np. przez rząd USA. - Czy znajdzie się poważny profesor, który będzie chciał te tezy udowodnić? - pytał.
20:57
Marcinkiewicz: kompromitacja PO. Schetyny nie złowią
- Atak padł na tych, którzy nagrywali, a nie na tych
którzy proponowali stanowiska. To jest straszne, to jest karygodne -...
czytaj dalej »
Schetyna? "Jest niesamowity"
Pytany o to, kto w takim razie
jest ofiarą w tej sprawie, czy Grzegorz Schetyna, czy Jacek
Protasiewicz, stwierdził że podziwia Schetynę.
- Podziwiam
Grzegorza Schetynę, bo to jest facet bardzo sprytny, bardzo inteligentny
i o którym zawsze wszyscy mówią, że on musi kręcić jakieś lody.
Przecież PiS jak doszedł do władzy, mówiło się tylko o łapaniu Schetyny -
mówił były premier w "Kropce nad i".
Jego zdaniem, wszystkie siły
zostały puszczone na Dolny Śląsk. - Wszystkie afery jak wybuchały, to
na Dolnym Śląsku, bo chciano złapać Schetynę. On to wytrzymał, potem
obrywał od premiera i cały czas mówi, "Platforma to najlepszy projekt,
mój projekt". Jest niesamowity - stwierdził Marcinkiewicz.
- Myśli
pan, że Schetyna jest zwierzyną łowną? - pytała byłego premiera Monika
Olejnik. - Oczywiście. Teraz go swoi łowią. Ale myślę, że nie złowią -
stwierdził Marcinkiewicz.
Giertych: Ruch Narodowy nigdy nie był rusofobiczny. To jest Ruch Antynarodowy
O tym, kto jest odpowiedzialny za rozróby podczas Święta
Niepodległości, czy musiało do nich dojść, skąd takie podziały w
polskim społeczeństwie i kto może wygrać najbliższe wybory parlamentarne
- mówi mecenas Roman Giertych w rozmowie z Dorotą Kowalską.
Michał Kamiński w TVP Info
Europejskiego – powiedział w programie „Minęła dwudziesta” w TVP Info
europoseł Michał Kamiński. I jak ...
Kamiński mówił w programie m.in. o obecnych konfliktach wewnątrz PO.
Jego zdaniem to one "niszczą Platformę". - W żadnej partii politycznej w
Polsce, jak mamy już ponaddwudziestoletnią historię demokracji,
konflikty wewnętrzne partii nie wychodziły na dobre. Żadnej. To był
zawsze początek końca. I ja nie wiem, czy to nie jest początek końca
Platformy - powiedział Michał Kamiński w TVP Info.
Pytany o swoją przyszłość w polityce, europoseł odpowiedział: -
Do Platformy się nie wybieram i chociaż wielu mi to zarzucało, to nie
zamierzam wstępować. Nie będę wstępował do tej partii, z całą
pewnością.
Kamiński dodał też, że nie będzie kandydował do Parlamentu
Europejskiego. - Jeśli już w polityce, to w polityce krajowej
- zaznaczył. - Ja bym nie chciał odchodzić z polityki, ale powiedziałem
też sobie, że nie będę politykiem za wszelką cenę. Widzę, jak niektórzy
desperacko chcą się utrzymać - podsumował.
Michał Kamiński był związany z PiS,
jednak odszedł z partii w 2010 roku. Obecnie jest europosłem PJN. Jak
powiedział w TVP Info, odszedł z partii Kaczyńskiego, ponieważ ten
"postawił na politykę Macierewicza i Ziobry".
Marcinkiewicz z nadzieją o nowych ministrach. "Wniosą swoją energię"
potrzebni, jest ich naprawdę dużo, bo to są fajni ludzie, świetnie...
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
67. "Macierewicz będzie chciał
"Macierewicz będzie chciał obalić Kaczyńskiego"
i", gdzie powiedział, że nominacja Antoniego Macierewicza na wiceprezesa
PiS pokazuje, że priorytetem jest kwestia smoleńska. - Mam wrażenie, że
Macierewicz narusza spokój rodzin smoleńskich, zachowuje się jak błazen
- skomentował poczynania posła PiS w tej kwestii. Dodał także, że
Macierewicz będzie próbował obalić Jarosława Kaczyńskiego.
PiS stawia kwestię smoleńską jako
najważniejszą kwestię swojej propagandy. Czasami się wydawało, że
Smoleńsk będzie schowany do szuflady, ale Kaczyński postanowił inaczej i
wyniósł Macierewicza na wicepremiera, człowieka, który gada coraz
większe bzdury – stwierdził Giertych.
Antoni narusza dobra osobiste tych rodzin ofiar katastrofy, które chciałyby w sposób spokojny przeżywać żałobę - podkreślił.
Giertych zaznaczył, że Macierewicz jest
kontrowersyjną postacią. – Wyrzuciłem go po 9 miesiącach, bo prezentował
coraz bardziej szalone pomysły w różnych sprawach – wspomniał swój
epizod w PiS. – Za chwilę Macierewicz zrobi to, co robił zawsze, czyli
będzie próbował obalić Kaczyńskiego. Nowa lista Macierewicza się szykuje
– dodał.
- Jako minister oskarżył fałszywie Wiesława
Chrzanowskiego, swojego przywódcę, że był na liście tajnych
współpracowników – przypomniał były minister edukacji o wydarzeniach z
1992 roku, gdy Macierewicz przedstawił tzw. Listę Macierewicza, gdzie
m.in. oskarżył Chrzanowskiego, jednego z założycieli ZChN o współpracę z
SB. Sąd lustracyjny oczyścił Chrzanowskiego z zarzutów.
- Oskarżenie go przez Macierewicza było największą
jego tragedią, to mi mówił osobiście. Na jego pogrzebie o tej sprawie
mówił abp Nycz, jako o jednym z największych świństw, jakie zrobił
człowiekowi - ocenił były polityk LPR.
----------------------------------------------------------
Tyle ONET, jak zwykle pół prawdy za pół ceny, nie podali odpowiedzi Urbańskiego w tym samym programie u Olejnik.
Tylko centrum wolne od opadów
Giertych o awansie Macierewicza: za chwilę będzie próbował obalić Kaczyńskiego
czytaj dalej »
Trzeba przesłuchać całość, TVN24 DAJE TYLKO DWIE LINIJKI RIPOSTY URBAŃASKIEGO :))
Z kolei Andrzej Urbański ocenił, że PiS maszeruje ku centrum, a
nominacja Antoniego Macierewicza jest oczywista po to, by utrzymać
elektorat prawicowy. - Ta nominacja jest klasyczna - mianujemy
wyrazistą, mocną, zdecydowaną postać, która ma nam zabezpieczyć prawe
skrzydło, po to, żeby odważnie ruszyć ku centrum. Ta decyzja jest
właśnie po to - powiedział Urbański. Jak dodał, z punktu widzenia, który
jest istotny dla Kaczyńskiego, to jest to decyzja "kluczowa."
Urbański ocenił, że "wysyp afer jest taki, jak za ostatnich dni czy tygodni rządów SLD i Leszka Millera."
- W moim przekonaniu nadzwyczaj sprawna wicepremier Bieńkowska rozsypie worek z największymi aferami - z aferami drogowymi, o których ćwierka całe miasto - powiedział Urbański. Jego zdaniem Centralne Biuro Antykorupcyjne działa "na pół oddechu." Jak mówił, w ostatnich tygodniach słychać o tak dużej liczbie afer korupcyjnych, że "albo CBA jest głuche i ślepe, albo ciężko pracuje."
- Wierzę w tę druga wersję, że za chwilę dowiemy się o dalszych aferach. To jest lawina afer - zaznaczył Urbański.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
68. Miśka nikt nie kce :))) a tyle godzin zapluwał się w TVN24 :))
Kamiński nie widzi dla siebie miejsca w polityce
natomiast na pewno kończę moją karierę w Parlamencie Europejskim -...
czytaj dalej »
Kamiński poinformował, że miał "różne propozycje" polityczne, ale
odrzucił je z różnych powodów. - I z powodów rodzinnych, i tego co jest w
życiu ważne, dokonałem decyzji, że się o to nie ubiegam. Ja nie będę
mówił, że oto wszystkie partie polityczne przyszły do mnie i mówiły -
Michał, musisz kandydować do europarlamentu. Oczywiście tak nie było -
powiedział Kamiński.
I dodał: - Dlatego, że jestem w polityce
tak długo, oglądałem zbyt wielu polityków, którzy siebie rozmieniali na
drobne. Wartości, w które wierzyli rozmieniali na drobne, bo chcieli się
za wszelką cenę załapać. To budzi mój niesmak i nie chcę się za wszelką
cenę załapać. O moim wyjściu z polityki myślę ze spokojem, choć z
niechęcią - zapewnił.
Zimowy "grill" u Giertychów. Na imprezie u mecenasa Michał Kamiński, Paweł Poncyljusz i... Magda Gessler
Wszyscy ochoczo pozowali do zdjęć i bawili się w najlepsze. Czekamy na letnią wersję imprezy, może i lista gości będzie dłuższa.
Michał Kamiński: Nie będę w polityce za wszelką cenę. Jak widzę niektórych ludzi z partii Gowina...
Czyli odchodzi Pan z PJN?
Jak mogę odejść z PJN, skoro tej partii już nie ma? PJN się
rozwiązał, więc całkiem komfortowo mogę powiedzieć, że z PJN nie
odszedłem, bo PJN nie istnieje.
A w Polsce Razem Jarosława Gowina się Pan nie widzi?
Mam duże wątpliwości, czy partia Gowina odniesie sukces - to po
pierwsze. Po drugie - mając ogromny szacunek dla samego Gowina -
niezwykle krytycznie oceniam niektóre jego decyzje podjęte w ostatnim
czasie. Choćby postawienie na ludzi, którzy jako przywódcy nie
gwarantują sukcesu. Mam obawy, czy partia Gowina nie jest swego rodzaju
desantem dla elektoratu niepisowskiego po to, aby PiS mógł rządzić.
Samego Gowina szanuję i życzę mu jak najlepiej, ale w tak zbudowanej
partii, jaką jest dzisiaj, osobiście się nie widzę.
A Pan? Co właściwie będzie Pan robił poza polityką?
Najdelikatniej rzecz ujmując, pojęcie polityki jest pojęciem
szerokim. Nie powiedziałem, że w ogóle odchodzę z polityki. Mówię tylko,
że może tak się zdarzyć. Na pewno nie kandyduję do europarlamentu.
I skąd takie postanowienie?
Także stąd, że chciałbym wrócić do polityki krajowej. Po 11 latach w
europarlamencie stwierdzam, że realna polityka dzieje się w Polsce. W
Brukseli zarabia się dobre pieniądze, to prawda, ale realną politykę
uprawia się tu, w kraju.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
69. Roman Giertych - strona
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
70. czy mozna upaść niżej niż Kaziu od Izabel?
"Antoni Macierewicz od lat działa tak, jakby był agentem rosyjskim"
Macierewicz działa tak, jakby był agentem rosyjskim. Bardzo wiele rzeczy
robi...
czytaj dalej »
Zdaniem Marcinkiewicza "Antoni Macierewicz od wielu wielu lat działa
tak, jakby był agentem rosyjskim". - Bardzo wiele rzeczy robi niejako
przeciwko Polsce. Dla mnie to bez dwóch zdań - powiedział były premier.
I
podał przykłady - jego zdaniem - takich działań Macierewicza. - Cały
raport, cała ta zupełnie nieudolna, makabrycznie nieudolna likwidacja
WSI, wcześniej zupełnie nieudolna lustracja, atak na polskie autorytety,
teraz cała ta afera smoleńska. Przepraszam, że tak mówię, ale to jest
afera, to wykorzystywanie jakichś dziwnych profesorów, którzy kłamią, do
walki z polskim rządem. To są straszne rzeczy robione przeciwko Polsce.
Taka jest moja ocena jego działalności - powiedziała były premier.
Komentując, że ostatnio Macierewicz został wiceprezesem PiS,
Kazimierz Marcinkiewicz stwierdził: - Jaka partia, taki wiceprezes. To
pokazuje, w jakim kierunku idzie PiS. Kiedyś wiceprezesem partii był
Kazimierz Michał Ujazdowski, a dziś jest Antonii Macierewicz. Taka
zmiana nastąpiła u boku Kaczyńskiego - ocenił.
Marcinkiewicz mówi o rosyjskim agencie. Brudziński: Zarzut żałosnego polityka
mojej ocenie - ośmieszonego, żałosnego polityka - powiedział w
"Kropce...
czytaj dalej »
Joachim Brudziński, komentując słowa Marcinkiewicza powiedział, że
"zdumiewający" jest dla niego fakt, że Marcinkiewicz kiedykolwiek był
premierem. - Ilekroć go słucham, to zachodzę w głowę jak to w ogóle było
możliwe, że ktoś taki jak Kazimierz Marcinkiewicz został premierem -
powiedział poseł PiS.
I zażartował sobie z byłego premiera. - Ja mam takie ambiwalentne
odczucia w stosunku do byłych działaczy ZChN (Marcinkiewicz był w ZChN -
red.), którzy kiedyś ostentacyjnie z różańcem na ręku, jeszcze wtedy z
wąsem śmiesznym, fryzjerskim, zadawali szyku w polskiej polityce i to
takiego sznytu ortodoksyjnego, a dziś są już tacy europejscy, otwarci,
proplatformerscy. A nóż pan Kazimierz Marcinkiewicz dostanie propozycje
aby z PO kandydować do parlamentu europejskiego - żartował Brudziński.
Komentując
zarzut Marcinkiewicza o tym, że Macierewicz zachowuje się jak rosyjski
agent, Joachim Brudziński stwierdził: - To jest zarzut niepoważnego,
skompromitowanego i w mojej ocenie ośmieszonego, żałosnego polityka -
powiedział.
Publikacja i tłumaczenie
Pytany o kwestie
tłumaczenia reportu z likwidacji WSI na język rosyjski Brudziński
powiedział: - Była podjęta decyzja, by raport już po jego opublikowanie
przetłumaczyć. Większym skandalem jest to, co miało miejsce w ostatnich
tygodniach. Wszystko wskazuje na to, że w sposób oczywisty i perfidny
przeprowadzona została akcja, mająca na celu po raz kolejny zaatakowanie
Antoniego Macierewicza i przekierowanie dyskursu politycznego przy
użyciu Służby Kontrwywiadu Wojskowego - powiedział Brudziński.
Michał Kamiński odchodzi z polityki, ale... tylko na chwilę
Były polityk PiS i PJN namawia PO, by poparła jego kandydaturę do Senatu - słyszymy w Platformie.
za dwa lata albo by nie wystawiała przeciwko niemu kontrkandydata w
którymś z okręgów. W ostatnich wyborach PO i SLD nie wystawiły
kontrkandydatów przeciwko Włodzimierzowi Cimoszewiczowi w Białymstoku, żeby głosy przeciwników PiS się nie rozproszyły.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
71. Misiek w Wyborczej zarabia na wsparcie PO
Michał Kamiński: Gowin chce rządzić z Kaczyńskim
AGATA NOWAKOWSKA: Jakie szanse w polityce ma Jarosław Gowin?
MICHAŁ KAMIŃSKI: Z prób zbudowania czegoś nowego na prawicy ta
na pewno jest najpoważniejsza. Gowin popełnił jednak błąd, otaczając się
ludźmi podobnymi do siebie - oparł się na środowisku PJN, a ta partia w
sondażach miała 2 proc. Bał się, że tacy ludzie jak Kazimierz
Marcinkiewicz czy Roman Giertych przerosną go politycznie.
To rozczarowanie, bo Gowin nie zaprosił pana do współpracy?
- Dwaj ważni politycy z otoczenia Gowina proponowali mi start do europarlamentu. Odmówiłem.
- Jest powód egoistyczny. Mówię o nim otwarcie: ta inicjatywa
może nie wyjść, nie chcę kolejny raz dawać twarzy klęsce. Ważniejszy
jest jednak drugi powód - Gowin chce powrotu Jarosława Kaczyńskiego do
władzy, bo tylko w konfiguracji z PiS sam miałby szanse rządzić.
Gowin piątą kolumną Kaczyńskiego?
- Nie chcę używać takich określeń. Ale Gowin nigdy nie
zdementował pogłosek, jakoby rozmawiał z Kaczyńskim o swoim starcie z
listy PiS, w razie gdyby jego polityczny projekt nie wypalił.
Dementował. Powiedział mi, że do takiego spotkania nie doszło.
- Mam inną wiedzę. Twierdzę, że Gowin rozmawiał z Kaczyńskim i
poważnie traktuje pomysł wspólnego rządu z PiS. Gowin twierdzi, że chce
być normalną partią konserwatywną, ale skutkiem głosowania na tę partię
będzie powrót PiS do władzy. Gowin konserwatysta chce pomóc
Kaczyńskiemu, który otwarcie mówi, że chce w Polsce rewolucji. Będziemy
mieli zimną wojnę z Europą i zimną wojnę z Rosją, co naprawdę nie jest
dobrym pomysłem dla Polski. A Antoni Macierewicz będzie w tym rządzie
wicepremierem.
Na razie Polska Razem Gowina może odbierać PiS głosy.
- Może. Znam wielu ludzi, którzy mówią, że głosowali na PiS z
obrzydzeniem. Oni mogą uznać, że głosowanie na Gowina wstydu im nie
przyniesie. To takie "katolickie japiszony", część z nich głosuje na
PiS, a część na PO.
Ale Kaczyński zapewne pogodził się z
taką ewentualną stratą (pewnie niezbyt wysoką, bo Gowin raczej będzie
łowił w elektoracie PO), bo dobrze wie, że bez Gowina nie będzie
rządził.
Gowin jest groźniejszy dla PO?
- Gowin będzie zabierał z kupki PO, przy czym nie ma szans na
elektorat, który nadal stoi przy Platformie. Jemu chodzi o
przyciągnięcie ludzi, którzy rozczarowani PO przestali ją popierać. I
teraz nie wiedzą, na kogo głosować. Jeśli PO nie unaoczni ludziom, że
Gowin jest desantem PiS, może mieć kłopoty.
Gowin może jednak wejść też w koalicję z PO.
- Nie po to Gowin wychodził z PO, by z nią w nowym rozdaniu
współrządzić. Platforma jest dokładnie taka sama jak wtedy, gdy z niej
występował.
PiS ma przewagę w sondażach. Wygra majowe wybory do europarlamentu?
- Dla PiS to będą bardzo wygodne wybory, bo frekwencja w nich
jest niska, a PiS umie mobilizować swoich wyborców. W nie tak dawnych
wyborach do rady miasta w Elblągu głosowało na PiS 9 tys. osób. To było o
dwa tysiące mniej niż w wyborach do Sejmu
w 2011 r. Ale przy 36-proc. frekwencji dało PiS ponad 30-proc. wynik.
Te same 9 tys. osób i ok. 25-proc. frekwencji w wyborach do PE oznacza,
że w takim Elblągu PiS zgarnie 40 proc. głosów. W całej Polsce wynik PiS
może się nawet otrzeć o 50 proc.
- Te eurowybory będą miały jak nigdy dotąd fundamentalne
znaczenie. Będą sprawdzianem, czy PiS może na poważnie ubiegać się o
władzę, ale też będą testem na przywództwo Donalda Tuska.
Posłowie
PSL i SLD plotkują, że Tusk sam wystartuje. Jego wezwanie do okrągłego
stołu, by porozumieć się z opozycją co do stanowisk w Unii Europejskiej,
odebrano w ten sposób, że sam o takim stanowisku myśli.
- Wyborcy uznaliby start Tuska za próbę ucieczki przed
odpowiedzialnością. Premier zresztą zapowiedział, że będzie się ubiegał o
trzecią kadencję. Problemy Platformy zaczęły się od problemów
przywództwa samego Tuska. I premier to wie. Wyszedł z gabinetu, zrobił
krok w dobrą stronę.
Podczas ostatniej rady krajowej PO
postawił sprawę jasno: jestem silnym przywódcą, ja tu rządzę. Ale cały
czas umiejętnie podkreślał, że rozmawia i słucha innych, czyli nie jest
zapatrzonym w siebie satrapą. Premier publicznie też wyznaczył cele
swoim ministrom, trochę tak po putinowsku.
Bartoszowi Arłukowiczowi kazał zlikwidować kolejki do specjalistów i szpitali. Dobrze, że nie dodał, że w dwa tygodnie.
- Premier przerzucił odpowiedzialność na Arłukowicza. To może
nie było fair, ale propagandowo było zręczne. Podobnie za problemy PO
Tusk obarczył Grzegorza Schetynę.
Nie dał Schetynie żadnej alternatywy, a polityk, który walczy o życie, może pokusić się na nierozważny krok, np. rozłam.
- Schetyna ciągle jest w parlamencie, zapraszają go media,
dostał poparcie ok. 40 proc. rady krajowej PO. Przypominam, że ci ludzie
zagłosowali wbrew sugestiom Tuska, który prosił, by na Schetynę nie
głosować.
Platformie ciągle
nie udaje się odzyskać pozycji lidera w sondażach. Nie pomogła ani
zapowiedź mądrego wydawania 300 mld zł z Unii, ani rekonstrukcja rządu.
- Politycy często porównują sytuację PO z końcówką AWS czy SLD,
ale ta analogia jest chybiona. Tamte partie, gdy zaczęły tracić, to szły
w dół na łeb na szyję, padały kolejne bastiony. PO ustabilizowała swoje
wyniki na tych dwudziestu paru procentach. Biorąc pod uwagę, że rządzi
sześć lat i że przyszło się jej zmierzyć z kryzysem - to ciągle bardzo
dobry wynik.
Tusk powinien teraz przejść do ofensywy.
Zachęcać do wyższej frekwencji w wyborach do PE. Przypominać swoje
sukcesy - takim prawdziwym sukcesem był bardzo korzystny dla Polski budżet unijny.
Tusk padł ofiarą własnego PR-u - zbyt często piarowsko reagował
na pewne wydarzenia, np. walkę z dopalaczami, co zasłoniło jego realne
sukcesy. Premier nie musi straszyć PiS, bo PiS sam sobą straszy. Jednak
PO ciągle powinna zadawać pytanie: po co PiS chce rządzić, jak będą
wyglądały jego rządy?
A jeśli PO przegra eurowybory nie tylko z PiS, ale też z SLD?
- Co jest legitymizacją dla Donalda Tuska jako lidera? Że
zatrzymuje Jarosława Kaczyńskiego. Jeśli PO przegra podwójnie wybory do
europarlamentu, uruchomi dwa procesy: przepływ elektoratu do lewicy, ale
też ruchy w PO. Jest w Polsce pewien establishment, który traktuje
dojście Kaczyńskiego do władzy jako zagrożenie dla siebie. Np. tacy
biznesmeni mogą przestawić wajchę, powiedzieć lewicy: różne rzeczy
spotkały nas z waszej strony, ale wam wybaczamy.
Kto miałby się zbuntować przeciwko Tuskowi? Ewa Kopacz czy Hanna Gronkiewicz-Waltz?
- Można naiwnie zakładać, że ten platformiany establishment
razem z Bronisławem Komorowskim, który też nie jest zainteresowany tym,
by partia, która go popiera, słabła, powie Tuskowi po porażce: "Donald,
nic się nie stało". Ale w polityce to mało realny scenariusz.
Kto się zbuntuje?
- Nie wiem, analizuję to na chłodno.
SLD rzuciło rękawicę PO, chce się bić o centrolewicowy elektorat. Ma szanse odebrać głosy PO?
- Jestem pod wrażeniem przemówienia Leszka Millera w Sosnowcu.
Dawno nie słyszałem tak dobrze przemyślanej strategii. Sojusz
zaadresował swój przekaz do starannie wybranej przez siebie grupy -
ludzi z małych i średnich miasteczek. Najwyraźniej diagnoza Sojuszu jest
taka: nie odbierzemy PO jej wyborców wielkomiejskich, naszym celem jest
odzyskanie dawnych wyborców SLD z Polski powiatowej. To elita tych
miejscowości, która nie głosuje na antyelitarny PiS. Ta elita chce
zwykle głosować na rozsądne partie, Miller nęci ją zapowiedzią powrotu
do 49 województw.
Sojusz może też w tych miasteczkach
uszczknąć trochę elektoratu PiS, bo nie dla wszystkich wyborców PiS
najważniejszy jest ojciec Rydzyk i Smoleńsk. Antysystemowi wyborcy PiS
myślą tak: nie wyszedł mi biznes, żona mnie rzuciła... Ale to nie ja
jestem winny, tylko układ. Miller mówi tym ludziom: winę za to, jak wam
się powodzi, ponosi Tusk, jego metropolitalna wizja rozwoju kraju. Jak
ja będę rządził, tej "małej" Polsce się poprawi. Ci ludzie, z tej
"Polski, która ma za złe", na pewno dobrze zareagują na pomysł SLD, by
posłowie i senatorowie po dwóch kadencjach musieli odejść. Co zdecyduje o
sukcesie przekazu SLD? Wiarygodność lidera. Tymczasem Miller - choć
miał świetne przemówienie - słabo wypadł, czytał z kartki, bez mocy.
Czy Zbigniew Ziobro ciągle zagraża PiS?
- On ledwo dyszy, ale dyszy. Wystawi ciekawszych ludzi do PE niż PiS. W takim Wrocławiu z Adamem Lipińskim z PiS zmierzy się Beata Kempa, która jest dla prawicowego wyborcy bardziej charyzmatyczna.
Ziobro może wejść w alianse z narodowcami?
- Ziobro jest w Parlamencie Europejskim w grupie partii
najbardziej eurosceptycznych, dlatego bym tego nie wykluczał. Ziobro
mógłby w ten sposób poszerzyć sobie elektorat, ale czy oni są się w
stanie porozumieć? Znając tych ludzi, dają małe szanse na taki
scenariusz.
Jeśli PiS wygra wybory, stworzy rząd?
- Jedyną partią, która może mu domknąć koalicję, jest Polska
Razem Gowina. Jeśli Gowin do parlamentu nie wejdzie, Jarosław Kaczyński
nie wróci do władzy, bo wszystkie partie zjednoczą się przeciwko niemu.
W maju wygaśnie pański mandat europosła. To koniec z polityką?
- Niekoniecznie, choć ja naprawdę nie muszę być w polityce za wszelką cenę.
Marcinkiewicz
o pijanych kierowcach: "Policja winna robić kontrole np. nad ranem pod
dyskotekami". Były premier zna się na wszystkim. Mówił również o OFE
Były premier powiedział, że kiedy pewnego razu wsiadł do taksówki i
poczuł od kierowcy alkohol, to od razu wysiadł. Nie zdradził jednak czy
wezwał wówczas policję.
Zanurzeni w Nowy Rok: Giertych z Kamińskim pluskali się w basenie, prezydent siedział w Belwederze, a premier haratał w gałę…
Donald Tusk: „Człowiek na starość nie mądrzeje, ale może to i dobrze.”
Gazeta odnotowuje też pracowite wejście w Nowy Rok żony b. premiera Kazimiera Marcinkiewicza – Izabel.
fot. wPolityce.pl/"SE"
– informuje „SE”.
I dodaje:
Marcinkiewicz o napięciu po słowach Camerona: To tylko piana. Zejdzie i pod spodem będzie piwo
nie będzie. Ona zejdzie i pod spodem będzie piwo, szampan czy
cokolwiek...
czytaj dalej »
Fakty po Faktach
"Popełniono błąd, bo zamieniono karę śmierci na 25 lat więzienia zamiast na dożywocie"
- Zawsze można człowieka poddać na dwa tygodnie
przymusowemu badaniu psychiatrycznemu, jeżeli są poważne wątpliwości, co
do...
czytaj dalej »
Platforma Oburzonych rozpadła się? Paweł Kukiz i Piotr Duda podzieleni
Platforma Oburzonych, powołana do życia w ubiegłym roku w
legendarnej Sali BHP gdańskiej stoczni, przestała istnieć? Wszystko
wskazuje na to, że wspólny front muzyka i prawicowego publicysty Pawła
Kukiza oraz szefa Solidarności Piotra Dudy to już przeszłość.
Kamiński u Olejnik: Boję się w rządzie faceta mówiącego, że jesteśmy na wojnie z Rosją
Boję się w rządzie faceta mówiącego, że jesteśmy na wojnie z Rosją, a to mówi Antoni Macierewicz - dodał.
- Alternatywą realną dzisiaj dla Donalda Tuska
jest Jarosław Kaczyński ze swoją partią. Partią Macierewicza, partią
tej pani, co walczy z Jurkiem Owsiakiem... Pani Krystyny Pawłowicz -
odpowiedział europarlamentarzysta, gdy Monika Olejnik spytała go,
dlaczego "nie byłoby fajnie, gdyby Jarosław Kaczyński wrócił do władzy".
- Polacy są rozsądnym narodem i 70 proc. z nich nie kupuje tej polityki
- dodał.
"Polska nie powinna mieć retoryki wojennej wobec Rosji"
Kamiński zaznaczył, że rozsądek Polaków polega m.in. na tym, że
większość z nich cieszy się z tego, że jesteśmy w Unii Europejskiej i
"nie uważa jej za obóz koncentracyjny". Jednocześnie Polacy chcą
stanowczej polityki wobec Rosji i obrony swoich interesów, ale nie życzą
sobie nawoływania do wojny. O wojnie z Rosją wspomina Antoni Macierewicz. Boję się faceta w
rządzie, mówiącego, że jesteśmy na wojnie z Rosją, bo zasadniczo wojny
nie lubię i uważam, że Polska dzisiaj nie powinna mieć retoryki wojennej
wobec Rosji - skwitował europarlamentarzysta.
"Wypowiedź prokuratury to kuriozum"
- Uważam to za kuriozum - odpowiedział Kamiński, gdy
dziennikarka spytała go o decyzję prokuratury, według której "raport o
likwidacji WSI nie był dokumentem w rozumieniu kodeksu, zawiera wiele
nieprawdziwych informacji" a "Antoni Macierewicz nie był
funkcjonariuszem publicznym i nie może za to odpowiadać".
- Przecież Macierewicz pełnił oficjalną funkcję państwową: likwidatora
WSI! Ta decyzja pokazuje, że prokuratura nie jest zdrową instytucją -
dodał. Według europarlamentarzysty, winę za ten stan ponosi PO.
- Prezydent Lech Kaczyński przestrzegał PO przed reformą
prokuratury, jaką przeprowadzili. Moim zdaniem zrobili to na złość
Lechowi Kaczyńskiemu, a nie z powodów merytorycznych. Prezydent miał
mocne argumenty. Mówił, że przy całym problemie z naszą klasą polityczną
lepiej jest, żeby prokuratura podlegała realnej kontroli demokratycznej
w postaci ministra sprawiedliwości - uściślił Kamiński.
"Gdyby to działo się w innej partii, Kaczyński mówiłby, że to Sodoma i Gomora"
Kamiński odniósł się też do listu Gosiewskich do Jarosława
Kaczyńskiego, w którym proszą, "aby pani Małgorzata nie kandydowała, bo
to Beata jest prawdziwą synową". - To rzuca światło na obyczajowość
Prawa i Sprawiedliwości. Jestem ciekaw określeń Jarosława Kaczyńskiego
na wszystkie rzeczy dotyczące szeroko pojętej obyczajowości, gdyby
działy się poza PiS - powiedział europarlamentarzysta - Myślę, że
powiedziałby "Sodoma i Gomora" - dodał.
- Kaczyński w
2010 dokonał wyboru. On poszukuje wyborców, takich emocji, jakie wyraża
pani Pawłowicz - odpowiedział Kamiński, gdy Monika Olejnik spytała go
"jak Kaczyński może tolerować kogoś takiego jak Krystyna Pawłowicz,
która namawia ludzi, aby nie wrzucali pieniędzy do puszki WOŚP?" - Ona
wyraża jądro PiS! Ja też nie uważam, że Owsiak nie powinien podlegać
krytyce. Jak pcha się do życia publicznego, to jej podlega. Ale jak
Owsiak zbiera pieniądze na dzieci, to trzeba mu pomagać, do jasnej cholery! - zakończył Kamiński.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
72. RESZTKI giertychowego LPR
Stowarzyszenie Myśli Narodowo - Demokratycznej.
"Patriotyzm
czy nacjonalizm? Po co naród? - Kilka odpowiedzi pro-narodowych
współczesnych myślicieli" - to temat prelekcji dra Wojciecha
Wierzejskiego na naszej konferencji w 75. rocznicę śmierci Romana
Dmowskiego. Najbliższa sobota, godz. 13.00 ul. Chmielna 9, Warszawa.
Wykłady: prof. Adam Wielomski, prof. Maciej Giertych, dr Wojciech
Wierzejski, Robert Kuraszkiewicz, red. Daniel Pawłowiec
(Polityka
Narodowa), red. Maciej Motas (Myśl Polska), red. Jan Engelgard (Myśl
Polska), Michał Krupa. Zapraszajmy znajomych! Wstęp wolny. Jedyna taka
konferencja rocznicowa!
dr Lech Haydukiewicz - Prezes Zarządu
Krzysztof Kotlinowski - Wiceprezes Zarządu
Kamil Kaliciński - Sekretarz Zarządu
Kamiński po powrocie z Ukrainy: Możliwy podział kraju. "Czeczenia do kwadratu"
czytaj dalej »
Polityk przyznał, że przeraża go logika, jaką zaczynają kierować się
ludzie, stojący na Ukrainie po obydwu stronach barykady. - To logika
wojny domowej, w której już się nie widzi możliwości dialogu. Mnie to
bardzo martwi, zgoła przeraża - ocenił.
"Ta rewolucja nie ma swojej twarzy"
Europoseł
tłumaczył, że na Ukrainie "wyraźnie już nie ma woli dialogu". Jak
mówił, ludzie Janukowycza "mają poczucie, że nie mogą ustąpić, bo to
może oznaczać ich koniec". - Z drugiej strony demonstranci mają
poczucie, że nie mogą ustąpić, bo kompletnie przegrają - dodał.
Według
Kamińskiego największym problemem ukraińskiej opozycji jest brak
lidera. - Ta rewolucja nie ma swojej twarzy - powiedział. Polityk nie
uważa, by liderem mógłby być Witalij Kliczko, bo "nie ma on posłuchu".
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
73. "TW John z miasta won!"
Spotkania z publicystą "Polityki" Danielem Passentem w Pile i Złotowie zakłócili narodowcy z północnej Wielkopolski. Krzyczeli m.in.: - "TW John z miasta won".
Passent, jeden z najbardziej znanych felietonistów w Polsce, przyjechał do północnej Wielkopolski na spotkania autorskie. W Złotowie zorganizowano je w sali kinowej Centrum Aktywności Społecznej. Jak informuje portal zlotowskie.pl, przed rozpoczęciem na sali pojawiło się kilku narodowców z transparentem "TW John won! Precz z komuną". Stanęli z tyłu sali i nie pozwolili rozpocząć spotkania. Passenta przywitali donośnymi okrzykami: - Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę. - Nie tęczowa, nie czerwona tylko Polska narodowa. - Na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści.
Nieliczna publiczność nie była w stanie przekrzyczeć narodowców, choć kilka osób wstało z miejsc i próbowało rozpocząć z nimi rozmowę. Młodzi nawiązali w ten sposób do faktu, że Passent był zarejestrowany jako współpracownik służb - TW John.Do podobnego zamieszania doszło też w Regionalnym Centrum Kultury w Pile. W tym przypadku felietonista był gościem klubu "Dialog" - Nie obyło się bez incydentów. Transparenty na spotkaniu z Danielem Passentem. Reagowała policja i straż miejska - relacjonował Twitterze zasiadający na widowni Hubert Adamczyk.
Tutaj także po kilku minutach okrzyków młodzi w czarnych kurtkach opuścili salę.
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,15330751,_TW_John_z_miasta_won_____narodowcy_...
Giertych
całym sobą wspiera tonącą Platformę: "Każda inna władza może
doprowadzić do rozpętania głębokich niepokojów społecznych"
"Społeczeństwo jest bardzo głęboko podzielone. Za moment to może pęknąć w krwawej jatce" - straszy były wicepremier.
Magazyn Świąteczny „Wyborczej"
Giertych: Nacjonaliści to durnie. Oszołomstwa Palikota i Macierewicza nakręcają wojnę
"Janukowycz już przegrał". Marcinkiewicz i Kalisz o sytuacji na Ukrainie
- To będzie jeszcze trwało. Może będą jeszcze ofiary,
ale w moim przekonaniu Janukowycz już przegrał - ocenił w "Faktach po...
czytaj dalej »
Jaceniuk, Kliczko i Tiahnybok - mają autorytet, nie są liderami
Obaj
politycy zgodnie uznali, że obecni przywódcy demonstracji na Ukrainie
(Arsenij Jaceniuk, Witalij Kliczko i Ołeh Tiahnybok), zostaną zastąpieni
przez innych, młodszych, którzy są trzonem trwających od dwóch miesięcy
protestów. - Ukraina uzyskała niepodległość w sierpniu 1991 roku. Od
tego czasu mijają 23 lata. To dojrzewające pokolenie chce dzisiaj
prawdziwej demokracji i europeizacji. Oni są siłą sprawczą tego, co
dzieje się na Majdanie - ocenił Kalisz.
Marcinkiewicz pytany o to, jak powinni zachowywać się względem Ukrainy
Polacy powiedział, że według niego powinniśmy przestać być głównym
rozgrywającym w rozmowach z Ukrainą. - Powinniśmy odgrywać lidera w Unii
Europejskiej w sprawie Ukrainy, ale to UE musi prowadzić rozmowy -
ocenił były polityk.
- Polska nie może być rozgrywającym, bo w ten sposób nie pomoże Ukrainie - oświadczył Marcinkiewicz.
Krzemiński: Nie wierzę w przemianę Giertycha. Brak tu słów do "narodowców"
część dzisiejszej świadomości nacjonalistycznej, która, jak widać, wiąże
naród, religijność i antysemityzm.
Giertych nie mówi, co zrobić z wykładnią historii Dmowskiego, którą dosłownie odczytują dziś młodzi narodowcy
W
wywiadzie mecenas Giertych nie tylko twierdzi, że katolicyzm z
antysemityzmem nijak się łączyć nie może, ale też, że młodzi polscy
narodowcy to źle postępujący głupcy. Ba, dlatego między innymi, że gdyby
Roman Dmowski przeżył wojnę i Holocaust, nie mógłby być antysemitą. Hm,
może i tak by było, ale pewności tutaj mieć nie będziemy.
Roman Giertych skrytykował nawet obecny kształt swego dzieła, a
więc Młodzież Wszechpolską. Chodzi o to, że jakoś mecenas Giertych nie
rozwinął myśli na prosty temat: jak wobec tego należałoby dzisiaj
odczytywać dzieło jego - wciąż - mistrza ideowego, czyli Dmowskiego? Co
zrobić z tą wyżej wyłożoną wykładnią historii, którą szczerze i
dosłownie odczytują obecni młodzi narodowcy? Co więcej, z upodobaniem
czytają naukowe, a szczególnie pseudonaukowe książki o przedwojniu, z
których czerpią bojówkarską wiedzę - wiedzę o tym, jak to właśnie z
przeciwnikami walczyli Młodzież Wszechpolska i ONR-owcy. A Żydzi byli
ich szczególnie "ulubionymi" wrogami...
Giertych daje do zrozumienia, że narodowokatolicki radykalizm to
coś niewłaściwego. Można się cieszyć z takiej przemiany, ale nie do
końca w nią wierzę. Brak mi w tej bardzo ciekawej skądinąd rozmowie
choćby słowa sugestii, jak po wspomnianym Holocauście, ale też i po
komunizmie, traktować mają spuściznę Narodowej Demokracji ci młodzi
Polacy, którzy zwą się "narodowcami". Wszak oni idą za myślą, którą
ideowo wyraził Dmowski.
Solidarna Polska przedstawia „eurolisty”
przedstawiła kandydatów, którzy otworzą listy w wyborach do Parlamentu
Europejskiego. Listy otworzą m.in. Zbigniew Ziobro w Małopolsce, Jacek Kurski w Warszawie, Ludwik Dorn na Mazowszu, Tadeusz Cymański na Śląsku, Beata Kempa na Dolnym Śląsku, Andrzej Dera na Wielkopolsce.
Podczas konwencji w Warszawie
europoseł Tadeusz Cymański zaproponował wszechpolakom z Ruchu
Narodowego i Polsce Razem Jarosława Gowina szukanie porozumienia przed
nadchodzącą serią wyborów. Ma to być sposób na przełamanie dominacji
dwóch największych partii.
Cymański przyznał jednak od razu, że nie jest optymistą. Część regionów
nadal pozostała nieobsadzona - to znak ręki wyciągniętej do innych
ugrupowań, a przede wszystkim sygnał dla wyborców, że Solidarna Polska
dąży do zgody na prawicy.
Kandydaci Solidarnej Polski chcą wkroczyć do Parlamentu Europejskiego
pod hasłem „Po pierwsze Polska”.
Gościem konwencji był przedstawiciel Ruchu Oburzonych RP - Piotr Rybak,
który w imieniu Pawła Kukiza pozdrowił wszystkich działaczy Solidarnej
Polski. Jego zdaniem partia Zbigniewa Ziobry jest jedyną, która mówi do
Polaków po polsku.
Solidarna Polska liczy na 5 mandatów w Parlamencie Europejskim, o jeden
więcej niż obecnie. Będą to pierwsze ogólnopolskie wybory partii
Zbigniewa Ziobry.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
74. Piasecki lansuje neofitów przegrańców Miśka i Kazia
Dawny "spin doktor" Kaczyńskiego o Macierewiczu i szansach PiS na objęcie władzy
- Nie sądzę, żeby była dobrym pomysłem -
ocenił ideę powołania komisji śledczej ws. działalności Antoniego
Macierewicza przy...
czytaj dalej »
Jak ocenił w programie "Piaskiem po oczach" eurodeputowany Michał
Kamiński, nazywany niegdyś "spin doktorem" PiS, partia Jarosława
Kaczyńskiego ruszyła z ofensywą. W ocenie Kamińskiego, problemem PiS-u
jest jednak "brak zdolności koalicyjnej". - Problemem PiS - u nie jest
to, że ma 30 czy 28 proc. poparcia. Problemem jest to, że nie ma go
więcej. A przecież rządzić w Polsce przy 30 proc. się nie da -
stwierdził.
Kamiński uznał, że zwycięstwo PiS w wyborach do
europarlamentu jest "bardzo prawdopodobne", a partii Jarosława
Kaczyńskiego sprzyja również malejąca frekwencja. - Wbrew pozorom, mała
frekwencja sprzyja PiS-owi, bo PiS ma bardziej zmobilizowany elektorat -
zauważył europoseł.
"Jakakolwiek merytoryczna rozmowa z Macierewiczem jest utrudniona"
W ocenie Kamińskiego problemem PiS-u jest to, "nad partią zaczyna
dominować radykalne skrzydło". Polityk wymienił w tym kontekście nie
tylko Antoniego Macierewicza, ale i ojca Tadeusza Rydzyka.
-
Kiedyś ktoś napisał, że ja w jakimś sensie w PiS-ie przegrałem z
Macierewiczem. I to jest prawda - powiedział Kamiński i dodał, iż Antoni
Macierewicz był jednym z przeciwników marszu PiS-u ku centrum, do
którego zachęcali Kamiński z Adamem Bielanem. Europoseł ocenił również,
że partia Jarosława Kaczyńskiego "już do centrum nie wróci". - Nie ma
wyborców, którzy w to uwierzył (...). PiS ma bardzo dużo wyborców
dzisiaj, tylko nie widzę możliwości zdobywania ich więcej - ocenił.
Marcinkiewicz: Program PiS zbyt kosztowny, by go wprowadzić w życie
populistyczny. Nie jest możliwy do wprowadzenia w życie, bo jest...
czytaj dalej »
- Program PiS-u jest bardzo socjaldemokratyczny i bardzo
populistyczny. Nie jest możliwy do wprowadzenia w życie, bo jest
strasznie kosztowny - ocenił Marcinkiewicz. Stwierdził także, że
realizacja planów PiS przyczyniłaby się do powiększenia długu
publicznego. - W tym programie w ogóle nie ma mowy o tym, jak naprawiać
finanse publiczne, o tym w jaki sposób tworzyć budżet, a jest gdzie
wydawać - punktował. Pomysły takie jak podatek bankowy i podatek od
hipermarketów ocenił jako błędne posunięcia. - To wprowadzono na
Węgrzech i we Francji i nie przyniosło to żadnych specjalnych efektów -
zaznaczył.
W 2005 roku PiS wyglądał lepiej na tle PO
Pytany o to, dlaczego program podobny do tego, który PiS miał w 2005
r. ( i zwyciężył w wyborach parlamentarnych - red.) nie gwarantuje
powtórzenia sukcesu, odpowiedział, że zmieniły się czasy.
- Wtedy
PO było bardziej liberalne, w związku z tym ten socjalny niby-program
PiS lepiej wyglądał na tym tle. Trzeba było się odróżnić, natomiast
dzisiaj PO przeszła z partii liberalnej w kierunku socjaldemokratycznym,
dlatego PiS idzie jeszcze dalej, żeby jeszcze dalej się odróżnić -
tłumaczył.
Ocenił, że ustrój socjaldemokratyczny jest ustrojem
niebezpiecznym. - Przez kryzys, oprócz Polski, przechodzą "suchą nogą"
Szwecja i Niemcy. Obydwa rządzone przez centroprawicę - powiedział.
Komorowski "bezkonkurencyjny". Tusk na czele KE?
B. premier,
pytany o to jak widzi najbliższą perspektywę wyborów, odpowiedział, że
jego zdaniem PiS wygra wybory do Parlamentu Europejskiego, wybory
samorządowe i parlamentarne. - Nie prezydenckie. Komorowski jest
bezkonkurencyjny - zaznaczył.Marcinkiewicz zdradził także, że w wyborach do PE sam zagłosuje na PO. -
Jeśli PO wygra, to Donald Tusk zostanie przewodniczącym KE. Nie
chadecja wybrała już Donalda Tuska, ale nawet David Cameron, mimo że
jest konserwatystą - uzasadnił. Dodał także, że podczas niedawnego tournée po Europie
Camerona podczas którego spotkał się z prezydentem Francji Francolis
Hollande'em i kanclerz Niemiec Angelą Merkel, było poświęcone
kandydaturze Tuska.
Marcinkiewicz wyznał, że w "przenosinach"
premiera do Brukseli upatrywałby szansy na "kapitalne zmiany", co byłoby
szansą na "odświeżenie" polskiej polityki. Także z ruchów Tuska
Marcinkiewicz wywnioskował, że przygotowuje się on do nowej roli. Jego
zdaniem miało być tym mianowanie Elżbiety Bieńkowskiej na wicepremiera. -
(Tusk - red.) wskazuje ją na swojego następcę. Dlatego też robił
wszystko, żeby Grzegorz Schetyna nie był w zarządzie partii, bo to
zarząd będzie decydował o tym, kto będzie następnym premierem - mówił
Marcinkiewicz.
Wśród innych prawdopodobnych kandydatów na premiera
wymienił szefa MSZ Radosława Sikorskiego i prezydent Warszawy Hannę
Gronkiewicz- Waltz.
B. szef rządu powiedział również, że miał
propozycję kandydowania do PE, jednak nie zdradził z list wyborczych
jakiej partii. - Mam bardzo konkretną pracę w biznesie. Praca w PE też
jest ciekawa, ale nie daje konkretów.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
75. Piotr Zaremba odsłania
Piotr
Zaremba odsłania interesujące kulisy rozgrywek wewnątrz Platformy. Tusk
do Europy, Sikorski - z błogosławieństwem prezydenta - za Tuska?
"Na razie trwa klecenie nowych sojuszy. Sprawy zaszły tak daleko,
że Giertych po latach doczekał się nawet spotkania z Adamem Michnikiem.
Tak na wszelki wypadek, kiedy trzeba będzie szukać błogosławieństwa
mainstreamu".
Ciekawie wyglądają również kulisy "wypychania" Tuska do Europy. Swoje role odgrywają tutaj Radosław Sikorski, Michał Kamiński oraz Roman Giertych.
- pisze Zaremba.
I dodaje:
- tłumaczy publicysta "wSieci".
Zaremba pisze też o jeszcze jednej zakulisowej sprawie:
- czytamy na łamach "wSieci".
Kwaśniewski
w "Wyborczej" o Tusku jako kandydacie na stanowiska w Brukseli mówi
"prawie" to samo co Berlin. Prawie, bo nie nazywa go "potulnym"
Czytelnik „GW” nie dowiedział się, że to dobry kandydat, bo
takiego potrzebują Niemcy, które wcale – wbrew temu co mówi Kwaśniewski –
nie dostają zadyszki; wprost przeciwnie – coraz silniej biorą w swe
ręce ster polityki (i gospodarki) unijnej. A Tuska potrzebują jako taką
„jedwabną” rękawiczkę, która nie przeszkodzi im w niczym.
Andrzej Zybertowicz Wielka
ściema. System III RP zachowuje się tak, jak gdyby naturalne możliwości
samoregulacji, którymi dysponują społeczeństwa, były poważnie
ograniczone
"Nic dziwnego zatem, iż część (niemała) mediów, środowisk
artystycznych, naukowych, trzeciosektorowych dopasowuje swą aktywność do
faktycznych i domniemanych oczekiwań dobroczyńców. Pamiętają, co
trzeba, zapominają to, co trzeba, uwypuklają, co należy i kiedy należy."
Czasy
się zmieniają, ale Marcinkiewicz wciąż jest prezesem. Były Prezes Rady
Ministrów wraz z Oleksym założył Izbę do współpracy z Rosją i wybiera
się do Moskwy
"Jesteśmy już po rozmowach z niektórymi ministrami i Kancelarią
Prezydenta. Przed nami rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem i wyjazd do
Rosji na spotkanie z tamtejszymi władzami".
luksusowo i bez stresu, wygrzewając się w blasku zdobytej fortuny –
choć zaczynał jako skromny nauczyciel. Polityka i kilka lat pracy w
londyńskim banku zrobiły z byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza (55
l.) bogacza!.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
76. "Idzie KRYZYS" to widać i czuć...
Giertych już raz pokazał jak potrafi się dogadywać,Misiek również,a im podobni ze starzejącym sie kaziem ?również,
a Miller i jego ludzie wygłodzeni i bez urzędów ?
Idzie Kryzys i czas trudnego egzaminu...dlaPolski...
ja wiem od zawsze po której stanę Stronie...ale czy ta druga połówka ,też ?
chyba tak, oni staną tam,gdzie kiedyś stało ZOMO
gość z drogi
77. Kamiński, Giertych, Sikorski:
Kamiński, Giertych, Sikorski: Tercet fantastyczny, czyli jak zza kulis stworzyć premiera
Jest ich przyjacielem. Oni chcą, żeby był premierem. Michał Kamiński i Roman Giertych wzmagają i tak już rozbuchane ego ministra Radosława Sikorskiego. Problem w tym, że szef tego ostatniego ambitnych polityków w swych szeregach nie uznaje.
Gdyby w ramach intelektualnej zabawy stworzyć ranking politycznych potworów z Loch Ness - ludzi, o których wciąż snuje się legendy z niezmiennie tą samą fabułą: "budują", "knują", "przejmują", ale których w rzeczywistej akcji nikt tak naprawdę nie widział - ich nazwiska znalazłyby się na czele takiej listy. Michał Kamiński i Roman Giertych. Historie o ich mitycznych wpływach i demiurgicznych zapędach regularnie zapełniają kolumny gazet i cieszą wydawców publicystycznych programów, którzy lubują się w tematach z kategorii: abstrakcyjne.
Dziś jednak o możliwościach tego nieco egzotycznego duetu piszą publicyści uchodzący za poważnych. I to jak piszą. Ponoć Kamiński, europoseł zapowiadający przejście na polityczną emeryturę, i Giertych, mecenas, w wolnej chwili komentator, szykują Polakom nowego premiera. (..)
Dorzynanie i kąpiele
Drogi Sikorskiego, Kamińskiego i Giertycha przecięły się stosunkowo nie tak dawno temu. Ten nieco egzotyczny tercet do dziś łączy jednak niegasnąca przyjaźń.
Kamiński to były ZCHN-owiec, spin doktor PiS odpowiedzialny za historyczny sukces tej formacji w wyborach w 2005 r. Giertych to dawny lider Młodzieży Wszechpolskiej i szef nacjonalistycznej Ligi Polskich Rodzin, który - jeszcze kilka lat temu uznawany za politycznego rozbójnika - dziś przechodzi poglądową ewolucję.(..)Wieści o rzekomym planie przejęcia po nim schedy przez Sikorskiego przed kamerami szefa rządu być może bawią (premier publicznie dementuje każdą plotkę dotyczącą platformianych wojenek podjazdowych lub w ogóle się do nich nie odnosi), ale w rzeczywistości go nurtują. Nie da się ukryć, że Tusk do Sikorskiego zaufanie ma ograniczone. Specyficzny sposób bycia popularnego ministra go drażni, a nieskrywanych ambicji tego drugiego - eksponowanych zwłaszcza w nieformalnych rozmowach - premier po prostu się obawia. Sam Sikorski jednak od lat pozostaje Tuskowi wierny bezgranicznie.
O wpływy tercetu zagaduję na korytarzu byłego polityka PiS. Ten kwituje krótko: - Kamiński? Giertych? Nie znam.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
78. a ja jeszcze nie zapomniałam,jak Giertych
latał po włoskiej plaży i konspirował z nowym jego zdaniem premierem,panem
prokuratorem Kaczmarkiem :)
gość z drogi
79. nie wiem z kim jest Kukiz dzisiaj, ale na pewno rozum go opuścił
List do Kamila Stocha u Lisickiego "od rzeczy"
Paweł Kukiz
Kochany Kamilu, Złoty Chłopaku!
Na początku chciałbym Cię bardzo przeprosić. Nie widziałem ani jednego Twojego skoku podczas igrzysk w Soczi. Choć jestem pełen podziwu dla Ciebie, choć zawsze wierzyłem, że będziesz osiągał ogromne sukcesy ku naszej chwale, to wybacz: nie mogłem Ci teraz kibicować.
W Kijowie leje się krew. Byłem tam kilkakrotnie, non stop jestem myślami, a pojadę znów w następny weekend. Tam, Kamil, depczą ludzką godność i nadzieje. Ty mnie na pewno zrozumiesz. Jesteś góralem, a nikt w Polsce tak jak Wy nie pielęgnuje tradycji, wartości, prawdy. Twój kask z biało-czerwoną szachownicą… Chłopaku! Żebyś Ty wiedział, jakie to dla mnie budujące, przewspaniałe i dodające otuchy w spedalonej etycznie Polsce, w tym gender-szambie, gdzie dupa ważniejsza od Duszy. Dreszcz mnie przechodził, kiedy widziałem foty w Internecie – na tle nieba Biało-Czerwona!
I trzeba, Kamil, pójść krok dalej. Dla Biało-Czerwonej właśnie. Oczywiście nic nie musisz – Twoje sumienie, cokolwiek zrobisz, Twoja decyzja, ale proszę – pomóż nam!
Na ogromną większość moich „kolegów” z Piedestału Polskiej Muzyki Rozrywkowej nie mam co liczyć. Oni pilnują kasy z ZAIKS-u, a jeśli nawet stwarzają pozory walki z psią „polityką” w Polsce, to gdy przychodzi do wyboru, zajęcia jakiejś postawy, mówią: „Nie wchodzę w politykę”. Skaczą z kolan Tuska na kolana Kaczora, na płycie „pojadą” równo po wszystkich, a następnie dyskutują, przy kawce i herbacie, tak z Michnikiem, jak z Sakiewiczem. Tak, żeby jeden i drugi żył w przekonaniu, że to „ich artysta”. A potem – hyc, na Teneryfę, do swojego apartamentu, by oddech złapać. Wentyle…
Ci, którzy zaangażowani są w sprawy Ojczyzny (a w związku z tym również Ukrainy), przez wiodące media są nazywani „faszystami”. Co ciekawe, najczęściej „faszystami” nazywają nas te media, które dostają srebrniki od potomków Hitlera i Goebbelsa. Od tych, którzy kiedyś zagazowywali ludzi, a dziś pozwalają – za ruski gaz – ich mordować.
Kamil, musimy pomóc Ukrainie! Bo w ten sposób sami sobie pomagamy! Jeśli dziś będziemy ich wspierać, to jutro nasze Narody będą się wspierać wzajemnie. W ten sposób i oni, i my staniemy się podmiotem polityki światowej, a nie przedmiotami, którymi grają pomiędzy sobą Rosjanie z Niemcami. Nasz (?) premier im w tym nie przeszkadza. Mało tego: dopuścił, że rura z gazem omija Polskę. Jednak może jemu tylko o Kaszuby chodzi? Nie wiem.
Kamil, proszę, trzymaj kciuki za Ukrainę! Mów o pomordowanych ludziach. Może malutką, ukraińską flagę z kirem namaluj obok naszej szachownicy? Rozmawiaj z innymi sportowcami.
Nie gniewaj się, ale to trochę jak spowiedź potraktuj. W czasie, gdy ginęli ludzie, wy fetowaliście zwycięstwa. To nie jest pretensja do Ciebie, przysięgam. Raczej do tej salonowej Europy, do tych skurwysynów, którzy ze strachu przed – jak to pięknie Ziemkiewicz określa – Kacapią dopuściły do pacyfikacji, a nawet wręcz dały Putinowi socjotechniczne narzędzie do gnojenia ruchów narodowo-wyzwoleńczych. Zauważ Kamil, to samo było w Gruzji. Igrzyska w Pekinie: w tym czasie nastąpił ruski atak. I podobnie było teraz.
Muszę kończyć, Kamil. Mam cholernie dużo roboty. Dla Nich, czyli i dla nas. Pomóż nam, błagam! Jak? Nie wiem. Wymyśl coś. Jesteś chłopakiem z Wielkim Charakterem, więc na sto procent wymyślisz coś dobrego.
Pozdrawiam Cię serdecznie,
Paweł
http://dorzeczy.pl/list-do-kamila-stocha/
Europoseł Kamiński: To, co robi PiS, jest dobre dla Polski, ale nie...
- Spotykając się z premierem i prezydentem, Kaczyński
zadaje kłam pisowskiej propagandzie - mówi Michał Kamiński, europoseł,
b. polityk
Michał Kamiński "jedynką" Platformy Obywatelskiej w Lublinie
Michał Kamiński, w przeszłości polityk Prawa
i Sprawiedliwości i sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta
Lecha Kaczyńskiego, wystartuje do europarlamentu z list
Platformy Obywatelskiej - informuje portal 300polityka.pl.
Ostatnio, Kamiński był związany z PJN.
W środku obecnie niezależny eurodeputowany Michał Kamiński
Foto: Materiały prasowe
Informację potwierdziło dwóch członków
Zarządu Platformy Obywatelskiej. Były eurodeputowany
będzie "jedynką" PO w okręgu lubelskim. - To dobra decyzja,
cieszę się, że będziemy współpracować - skomentowała na
gorąco w TVN24 Julia Pitera.
http://wiadomosci.onet.pl/lublin/michal-kaminski-jedynka-platformy-obywatelskiej-w-lublinie/qbr5v
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
80. lans wiernego Miśka
Michał Kamiński: Lech Kaczyński nie byłby ze mnie dumny
zobacz
więcej »
Gdybym nie był wiarygodny w tym, co robię, to tak duża partia jak
Platforma Obywatelska nie zaproponowałaby mi startu w wyborach do
europarlamentu z pierwszego miejsca - przekonywał Kamiński. Tłumaczył,
że ma duże doświadczenie w polityce europejskiej.
- Dzisiaj
Platforma zdaje bardzo trudny egzamin bycia partią, która rządzi Polską w
obliczu najpoważniejszego kryzysu geopolitycznego, jaki dotknął Polskę -
podkreślał.Tłumaczył, że katastrofa smoleńska sprawiła, że zaczął zastanawiać się nad tym, jak uprawiać politykę.
Przyznał,
że on sam był jednym z tych, którzy odpowiadali za "wojnę
polsko-polską". - Tylko, że ja doszedłem do wniosku, że to, co stało się
10 kwietnia powinno nas nauczyć, że Polska jest ważniejsza od naszych
emocji, także moich emocji. I od tego czasu - a to już mijają cztery
lata - ja się zmieniłem - podkreślił. Dodał, że agresywny język jest
Polsce niepotrzebny. - Dlatego ja takiego języka od lat nie używam -
zaznaczył.
Fakty po Faktach
"Polska bardzo boleśnie odczuje sankcje dla Rosji"
- Bomba tykająca na Ukrainie nie wybuchnie
szybko i silnie, ale będzie wybuchała różnymi etapami. Myślę, że
wkraczamy w okres,...
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
81. Kamiński ma wsparcie na
Kamiński ma wsparcie na Lubelszczyźnie. Z pomocą śpieszy były lider LPR
Wojciech
Wierzejski zapowiedział, że pomoże Michałowi Kamińskiemu w jego walce o
mandat w Parlamencie Europejskim. Zamierza zaangażować w kampanię
kolegów z dawnej Ligi Polskich Rodzin .
Były polityk PiS Michał Kamiński otworzy listę lubelskiej Platformy Obywatelskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Ta informacja była największą niespodzianką wśród ustalonych przez zarząd partii jedynek na listach wyborczych.
Jak się okazje Kamiński -
oprócz sporego grona krytyków, którzy wytykają mu, polityczną zdradę -
ma też swoich popleczników. Jednym z nich jest dawny kolega z Parlamentu
Europejskiego, Wojciech Wierzejski.
Nie przeszkadza mu fakt, że Kamiński startuje z list Platformy Obywatelskiej. - Obecnie bliżej nam do PO niż do PiS. Ale popieramy konkretną osobę, a nie partię - dodaje.
"Michał, nie obraź się, przeszedłeś na złą stronę mocy"
wygrać - tak Jacek Kurski skomentował udział Michała Kamińskiego w...
czytaj dalej »
Kamiński zastanawiał się również, co do PiS zniechęca polityków. -
Dlaczego tak różni ludzie jak Kurski, Ziobro, Marcinkiewicz, ludzie
którzy tworzyli sukces drużyny Kaczyńskiego, doszli do wniosku, że coś w
tym PiS jest "nie halo" - mówił kandydat PO.
Te wątpliwości
Michała Kamińskiego sprowokowały Jacka Kurskiego, żeby wypomnieć
potknięcia premiera Donalda Tuska, w kontekście obecnego konfliktu
rosyjsko-ukraińskiego
- Donald Tusk przez ostatnie 7 lat nabroił,
wystawiając Polskę na niebezpieczeństwo - podkreślił europoseł
Solidarnej Polski, dodając, że polityka PO wpisała się w bierną politykę
Unii Europejskiej - Ta bierność Unii była zaproszeniem dla Putina do
agresywnych akcji - skwitował Kurski.
Sukces Tuska i Sikorskiego
Z
kolei Kamiński stanowczo podkreślał, że fakt, iż Ukraina jutro podpisze
umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską, to gigantyczny sukces Donalda
Tuska i Radosława Sikorskiego. - Ich polityka przyniosła nam sukces.
Oni nie krzyczeli ciągle "Ruscy nas biją". Dzięki temu dzisiaj ich głos
jest słyszalny w Europie. Obarczanie winą Tuska za Putina nie podoba mi
się tak po ludzku, bo jest po prostu nieuczciwe - skwitował.
Kurski obawia się również, że Putin ma aspiracje, by odbudować rosyjski imperializm. Na co Michał Kamiński odpowiadał, przekonując, że plany prezydenta Rosji faktycznie są zagrożeniem dla Polski, ale nie teraz. Być może w dalszej perspektywie. Tym bardziej należy docenić politykę Radosława Sikorskiego i Donalda Tuska. - Ludzie, którzy rządzą Polską, dzisiaj stoją twarzą w twarz z realnym zagrożeniem i w konfrontacji z wyzwaniem jakim jest imperializm rosyjski, zdają egzamin - powiedział.
Jacek Kurski ma na te wydarzenia inny pogląd. Według niego Radosław Sikorski stał się "bohaterem mimo woli".
Zero sprawozdań, 737. miejsce w rankingu obecności. "Wielki leń" obija się w Brukseli
Europoseł, który na każdym kroku podkreśla swoje doświadczenie i
zasługi dla stanowienia wspólnotowego prawa po prostu obija się w
europarlamencie.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
82. Wydawca "Naszego Dziennika"
Wydawca "Naszego Dziennika" żąda przeprosin od Jana Filipa Libickiego
SPES sp. z o.o., czyli wydawca związanego z o. Tadeuszem Rydzykiem "Naszego Dziennika", grozi senatorowi Janowi Filipowi Libickiemu (PO) pozwem. Poszło o wpis na blogu. Polityk zanim odpowie, chce się skonsultować z mec. Romanem Giertychem.Gazeta pisała - powołując się na raport profesorów Marka Czachora i Andrzeja Wiśniewskiego - że brzoza smoleńska - o którą według MAK i komisji Millera zawadził Tu-154M - wcale nie była złamana przed katastrofą. A to przeczy twierdzeniom dr. Chrisa Cieszewskiego.
Następnie senator Jan Filip Libicki (PO) na swoim blogu uznał, że za pomocą tej publikacji w istocie to o. Tadeusz Rydzyk (podważając sensacyjną tezę nt. katastrofy) mści się na PiS. Powodem zemsty miałby być wedle polityka fakt, że żaden radiomaryjny kandydat nie dostał „jedynki” w wyborach do Parlamentu Europejskiego. A publikację "NDz" godzącą w tezę Cieszewskiego Libicki radził czytać nie wprost, ale tak jak kiedyś "Trybunę Ludu" - "między wierszami".
Stwierdzenia Libickiego wydawca "NDz" (SPES) uznał za naruszające dobra osobiste. W piśmie do Libickiego wydawnictwo stwierdziło, że wpis na blogu "deprecjonuje merytoryczną wartość artykułu" i "podważa wiarygodność dziennika".
- Należy (…) zwrócić uwagę, na jakże krzywdzące porównanie dziennika "Nasz Dziennik", wydawanego w Wolnej Polsce, do czasopisma propagandowego wydawanego w czasach PRL-u, jakim była "Trybuna Ludu" - formalny i faktyczny organ PZPR. Takie porównanie jest tym bardziej obraźliwe przez wzgląd na całkowitą rozbieżność ideową i światopoglądową prezentowaną przez oba tytuły prasowe - czytamy w piśmie sygnowanym przez prezesa SPES. Nest nim Marcin Nowina Konopka.
A odnosząc się do tezy Libickiego, iż publikacja nt. raportu obalającego tezę Cieszewskiego to zemsta o. Rydzyka, w piśmie stwierdzono, że to "krzywdząca" próba "upartyjnienia artykułu".
W konkluzji wydawca gazety żąda usunięcia fragmentów wpisów na blogach oraz opublikowanie przeprosin. Termin na wykonanie: 7 dni. W innym razie sprawa może trafić do sądu.
Libicki jeszcze nie zdecydował, jak odpowiedzieć na żądania.
- Pismo (od SPES) uważam za niezwykle interesujące. Jeśli redakcja czuje się obrażona i uważa tę tezę za nieprawdziwą, nie będę miał problemu z przeprosinami. Na razie jednak wydaje mi się, że diagnoza polityczna przedstawiona przeze mnie w tekście nie jest fałszywa. Na stosowną reakcję mam czas, który wykorzystam m.in. na konsultacje z mec. Romanem Giertychem - mówi w rozmowie z Onetowi senator PO.
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wydawca-naszego-dziennika-zada-...
Marcinkiewicz: Rosjanie powtórzą "wariant krymski"
- Dla mnie jest to oczywiste, że Putinowi nie chodzi
tylko o Krym - ocenił w "Faktach po Faktach" Kazimierz Marcinkiewicz.
Były...
czytaj dalej »
Kamiński: Zamach w Smoleńsku? Putinowi by się to nie opłacało
Polska jest
dość dużym krajem, że potrzebuje przywódcy, który nie budzi się w nocy,
żeby włączyć francuski kanał meteorologiczny - powiedział Michał
Kamiński na antenie Radia Zet komentując słowa Jarosława Kaczyńskiego
dotyczące ministra spraw...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
83. Misiek Kamiński zaczął spłacać dług za fotel w Brukseli
Anna Gielewska
Komu wiedzie się najlepiej w partii Jarosława Kaczyńskiego?
http://www.wprost.pl/ar/443154/Komu-wiedzie-sie-najlepiej-w-partii-Jaros...
Prawie trzy miliony złotych z kasy PiS trafiło w ciągu kilkunastu ostatnich miesięcy do spółki MTML – wynika z informacji uzyskanych przez "Wprost". To dużo więcej, niż PiS wydało na ochronę prezesa: w 2013 r. – podobnie jak w poprzednich latach – partia przeznaczyła na ten cel ponad 1,7 mln zł.
Prezesem firmy MTML jest Tomasz Pierzchalski, którego biznesowa kariera rozkwitła, gdy kilka lat temu pojawił się na Nowogrodzkiej, w siedzibie PiS. Pierzchalski (rocznik 1978) zaczynał jako współpracownik Adama Lipińskiego. – Kiedyś nawet woził Lipińskiego swoim prywatnym samochodem, leciwym czerwonym fordem – wspomina jeden z naszych rozmówców z PiS. Tak Pierzchalski trafił do biura PiS, gdzie od lat niepodzielnie rządzi Barbara Skrzypek. Pracował razem z nią w pokoiku obok prezesa Jarosława Kaczyńskiego i uchodził za jednego z najbardziej zaufanych ludzi na Nowogrodzkiej. To była już prosta droga do kariery, choć wcale nie politycznej. Pierzchalski szybko zamienił starego forda na nowiutkie motocykle, które są jego pasją.
Polityk PiS: – Nagle stał się potentatem na obsługę medialną partii, a jego firemka zarabia dziś na tym wielkie pieniądze. „Firemka” to właśnie MTML. Agencja zajmująca się m.in. rozrywką i eventami. Na czym polegają zlecenia dla PiS? – Moje przedsiębiorstwo zajmuje się dostarczaniem oświetlenia, nagłośnienia, organizacją eventów, w tym również dla PiS – mówi Tomasz Pierzchalski. Kiedy dopytujemy, które imprezy firma przygotowywała w ostatnich miesiącach, zasłania się niepamięcią i klauzulami poufności. Zapewnia przy tym, że PiS nie jest jego głównym klientem. – Tylko w tym roku wypożyczaliśmy sprzęt, robiliśmy projekty czy wynajmowaliśmy powierzchnię dla ok. 40 firm. Dla PiS trzy-cztery razy – mówi. Czy zawdzięcza te zlecenia wcześniejszej pracy w partii? – W PiS przestałem pracować w 2009 r. Wydarzenia polityczne mają swoją specyfikę i są zdecydowanie bardziej skomplikowane niż komercyjne. Na pewno znajomość branży jest atutem – stwierdza.
Pierzchalski odpowiadał też za badania opinii publicznej robione na wewnętrzny użytek PiS. – Zgłosił się kiedyś, że będzie codziennie przeprowadzał sondaże telefoniczne, tzw. tracking polls. Na początku prawie za darmo, dzwonili harcerze. Jednak z czasem studio rosło i koszty szybowały w górę – wspomina jeden z naszych rozmówców. Badania Pierzchalskiego aż do ostatnich dni kampanii 2011 r. pokazywały, że PiS wygrywa wybory. A w 2010 r., tydzień przed wyborami prezydenckimi Kaczyński miał zgodnie z nimi... wygrać już w pierwszej turze.
Na Nowogrodzkiej Pierzchalski poznał się z Bartłomiejem Rajchertem. – Tomasz mi kiedyś oświadczył, że na Nowogrodzkiej jest frakcja Lipińskiego, frakcja Brudzińskiego i frakcja Pierzchalskiego i Rajcherta. I oni naprawdę sami siebie tak postrzegali – opowiada jeden z byłych bywalców siedziby PiS. Jednak w tej ocenie nie było wiele przesady. Przez kilka lat Rajchert pracował jako dyrektor biura. – Gadżeciarz o wyjątkowym ego, do najważniejszych polityków PiS zwracał się jak do swoich podwładnych – kwituje jeden z byłych polityków PiS.
Cał y tekst w najnowszym numerze tygodnika „Wprost”.
--------------------------
koment
Demokracja to patrzenie na rece wladzy. Na calym swiecie dziennikarze opisuja wladze tylko u nas opozycje. Zalosne resortowe dzieci
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
84. Tusk wspierany jak Jaruzelski ?
Lider LPR, Maciej Giertych, ogłosił, że popiera kandydatów PO w wyborach do europarlamentu:
My w Lidze Polskich Rodzin
robimy wszystko, by wesprzeć Platformę Obywatelską i żeby Prawo i
Sprawiedliwość nie wygrało - mówi prof. Maciej Giertych, przewodniczący
kongresu Ligi Polskich Rodzin.
"w
wyborach do PE uznaliśmy, że skoro nie mamy szansy sami startować, to
damy naszym członkom i sympatykom sugestię, jakie głosowanie może
przynieść Polsce największy pożytek.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/maciej-giertych-robimy-wszystko-by-wesprzec-platforme/ry9yh
Giertych członek Rady Konsultacyjnej przy Jaruzelskim, cyt.:
„Po
13 grudnia narodowi demokraci rozpoznawali się przez stosunek do stanu
wojennego. Kto go popierał, dawał dowód myślenia geopolitycznego. Ta
postawa nas łączyła.Było
to jeszcze, zanim » Żołnierz wolności «[tuba propagandowa stanu
wojennego - red.] zaczął drukować fragmenty broszury mojego ojca
Jędrzeja Giertycha zawierającejpoparcie
dla stanu wojennego. Była to cicha, niedysponująca swoją trybuną siła
wspierająca Pana Generała w tej trudnej chwili. Wyrazem tego poparcia
było też przyjęcie przeze mnie zaproszenia do Rady Konsultacyjnej”.
"Przy
panu Wałęsie powstał Komitet Obywatelski. Komitet ten zrzesza różnych
ludzi, nikogo nie reprezentując. Co ich łączy? Tylko i wyłącznie
opozycja wobec gen. Jaruzelskiego. Myślę, że w obradach Okrągłego Stołutylko
delegaci OPZZ autentycznie kogoś będą reprezentować. Lepiej by było,
gdyby wszyscy uczestnicy Okrągłego Stołu byli z zaproszenia jednej osoby
- generała Kiszczaka".
"Gdy
PZPR antagonizuje środowiska, na których się opiera, nie utrzyma
dwoistości władzy i zostanie zepchnięta przez lewicę opozycyjną, czyli
KOR-owską.Dla
opozycji prawicowej nie jest to perspektywa radosna. Tak więc kondycja
PZPR jest zmartwieniem ogólnopaństwowym, a nie tylko wewnętrznym tej
partii".
"Obserwujemy
proces przechodzenia z opierania się o Wschód do opierania się o
Zachód. Politycznie nie wolno nam rezygnować z oparcia o Rosję. Zachód o
polski Gdańsk bić się nie będzie. NatomiastZwiązek Radziecki nas militarnie ochrania, jest też wypróbowanym partnerem gospodarczym.[Zwraca się do gen. Jaruzelskiego]:Potrzebny nam u steru ktoś, kto zapewni trwałość sojuszu ze wschodnim sąsiadem.Rolą
prezydenta będzie pilnować, by nie przejść z deszczu pod rynnę, byśmy
nie stracili tych pozytywów, które daje nam oparcie o Związek Radziecki.
Tylko Pan, Panie Przewodniczący, może nam to zagwarantować".
http://wyborcza.pl/1,75248,2506115.html
Giertych: gdyby rządził Kaczyński, polskie wojsko byłoby na Ukrainie
– Polacy idąc do głosowania w eurowyborach powinni sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcieliby,...
Najpierw głosowali na PO, potem Ruch Palikota. "Oni teraz zagłosują na Janusza Korwina-Mikke"
- Są ludzie, którzy pójdą zagłosować przeciwko
wszystkim. Oni teraz zagłosują na Janusza Korwina-Mikke - powiedział w
"Faktach...
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
85. youtube.pl Think tank
Think tank Romana Giertycha, zwany też Instytutem
Myśli Państwowej, ostatnio przeżywa naprawdę ciężkie chwile. Serię
zahaczających o śmieszność kompromitacji rozpoczęła się eurowyborami w
Lublinie. Michał Kamiński, postać polityczna bez zasad i właściwości,
przepadł w głosowaniu. Stracił mandat w Brukseli i dzięki temu znalazł się na prostej drodze do politycznego niebytu.
Nie stracił jednak rezonu, licząc na znajomość z „Metternichem III RP”
Radkiem Sikorskim. Ten jednak zamiast pomagać „Misiowi”, sam wpadł w
niezłe tarapaty. Ponieważ Kamiński na nikogo innego z rządu w
zasadzie nie może liczyć postanowił wraz z całym think tankiem wspierać
skompromitowanego Radzia. Okazję stworzyła Monika Olejnik po raz „enty”
zapraszając go do swego programu. Jednak panika przed zamykającymi się
drzwiami do wielkiej polityki spowodowała przysłowiową „zaćmę” i „Miś”
zamiast poprawić swoją sytuację, skompromitował się już do końca. Nawet
prowadząca nie mogła powstrzymać się od śmiechu, słysząc te potoki
wazeliny, którymi wręcz epatował „Miś”. Stwierdzając, że minister
Sikorski został źle zrozumiany, ponieważ z tymi Amerykanami, to
chodziło mu nie o „laskę” tylko o „łaskę”, Kamiński ostatecznie skończył
się jako człowiek, z którym można poważnie rozmawiać na jakiekolwiek
ważkie tematy. Drugi z tego trustu mózgów, noszącego szumne miano
Instytutem Myśli Państwowej, poseł Stefan Niesiołowski zwany „Leonardem”
lub „Leopardem”, coraz rzadziej korzysta z przepustek, by wyrwać się na
chwilę z Uniwersyteckiej Kliniki Psychiatrycznej przy ulicy
Nowowiejskiej w Warszawie i udzielić wywiadu w jednej z zaprzyjaźnionych stacji telewizyjnych typu TVN.
Wieczorne pogadanki z nim, które zawsze zachwycały głębią swoich
spostrzeżeń i które spinała intelektualna klamra „PiS podpala Polskę” są
niestety coraz rzadsze, co ujemnie wpływa na i tak niezbyt wysoki stan
świadomości „elyt” III RP. Jednak jego aktywność w działaniu dla dobra społeczeństwa nie wygasa i swój czas poświęcany dotąd rozmowom na
wizji, wypełnia ciężką pracą dla Instytutu Myśli Państwowej wzbogacając
jego działanie opisywaniem tych samych zjawisk politycznych, tylko
widzianych z innej perspektywy - rzeczywistości równoległej. Trzecia
tęga głowa think tanku, którego pierwotnym celem było wskazywanie
właściwych dróg polskiej polityki krajowej i zagranicznej - Kazimierz
Marcinkiewicz, zwany „Zetafonem” lub „Lowelasem” zniknął gdzieś bez
śladu i w pełni uzasadnione będzie tu przypomnienie słów jednej z
piosenek Ewy Demarczyk - „nie widziałam cię już od miesiąca”.
Najprawdopodobniej przestał nadążać za tempem wydarzeń na politycznej
scenie i postanowił przeczekać gorący okres gdzieś w ukryciu. Jakby to
ujęła w charakterystycznym dla siebie paternalistycznym stylu
komentarzy „Gazeta Wyborcza” „to rozsądne panie Kazimierzu, rozsądne”.
Tak więc z całej tej menażerii „Miś” i „Lampart” się nie liczą, a na
placu boju pozostał tylko „Koń”. I tu trzeba mu oddać honor w ostatnim
czasie wykorzystał w pełni swoje pięć minut.
Rozbrykał się jak źrebak. Brylował w „Kropce nad i”, stosując
językowe wolty, wymyślając na bieżąco epitety, figury retoryczne:
antynomie, oksymorony, hiperbole i inne, których nie powstydziłby
się ani Izokrates, ani Demostenes razem wzięci. Wszystko po to, by
udowodnić widzom, że to nie treść podsłuchanych rozmów jest
ważna, tylko kto nagrywał.
Jako wroga numer jeden wskazał nie skompromitowany wypowiedziami
swoich ministrów rząd, ale naczelnego „Wprost” Sylwestra Latkowskiego
oraz innych dziennikarzy, których w zasadzie powinno się ścigać jako
zorganizowaną grupę przestępczą. Szermował przy tym cytatami z moich
artykułów, oczywiście nie podając źródła, o tym, jakim to złym
człowiekiem był i jest Latkowski oraz ile to lat
spędził w Rosji. Naczelny „Wprostu” postraszył go za to sądem, ale to
było markowane uderzenie. Rzeczywisty cios trafił z
zupełnie innej strony.
Mecenas zdawał się nie pamiętać o pewnej rozmowie, która miała
miejsce trzy lata temu pomiędzy nim, a dwoma dziennikarzami. Być może
dlatego, że „wychylił” przy niej „setną ćwierć”, jak śpiewał Kazik w
„Celinie”. W każdym razie już dziś widać, na 48 godzin przed
publikacją jej treści, że z nadętego wiecznie mecenasa „powietrze
wyszło” i z płaczem pobiegł na Czerską tłumaczyć się bełkotliwie.
Jednak tamtejsi funkcjonariusze, zwani umownie dziennikarzami, sami
lekko dystansują się od problemu przedstawiając dwie wersje negocjacji,
jako równoprawne. Nie znam treści nagranej rozmowy, ale już z samych
pokrętnych wyjaśnień Giertycha widać, że zbliża się nieuchronny koniec
think tanku zwanego Instytutem Myśli Państwowej. Co twierdzi mecenas?
Jakoby w imieniu przedstawiciela biznesmena Jana Kulczyka negocjował
wstrzymanie druku książki napisanej przez Piotra Nisztora, która dla
najbogatszego Polaka miała zawierać bardzo niewygodne treści. Wersje tę
popiera drugi rozmówca. Problem z jego wiarygodnością polega na tym, że
jest on znajomym Giertycha. Według Nisztora, to jednak mecenas miał być animatorem całego dealu i to on chciał wykupić
prawa do książki, by potem szantażować jej wydaniem Kulczyka, a tym co
ugra od niego, podzielić się z autorem. Nisztor ponoć nie zgodził się.
Jego wersję potwierdzić mają nagrania, a biznesmen już zapowiada pozew
sądowy przeciwko mecenasowi.
Jeśli to jest prawda, a no to wygląda, politycznie „obrotowy” adwokat jest skończony. Jako koronny obrońca polityków Platformy Obywatelskiej i ich rodzin straci reputację, przestaną go zapraszać do TVN-u,
chyba że jeszcze tak jak „Misia” Kamińskiego, by się pośmiać, a z
wymarzonego stanowiska ministerialnego pozostaną tylko wspomnienia.
Pamiętam, jak kiedyś odgrażał się, że jak PiS zagrozi
przejęciem władzy, to wkroczy do akcji, by ratować sytuację. No i
wkroczył. Trzeba przyznać, że z przytupem.
autor:
Andrzej Potocki
http://wpolityce.pl/polityka/203773-tasmy-uwolnia-scene-polityczna-od-gi...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
86. Propozycja Giertycha
Propozycja Giertycha
grupę, która będzie wymuszała pieniądze od najbogatszych Polaków: Jana
Kulczyka, Zygmunta Solorza, Leszka Czarneckiego, Michała Sołowowa.
Dowody na to są na najnowszych taśmach „Wprost”.
Lato 2011. Pracujący wówczas dla „Rzeczpospolitej” Piotr Nisztor szykuje
książkę o miliarderze Janie Kulczyku. Relacja Nisztora: „W sierpniu
2011 byłem na urlopie w Egipcie. Kontaktu z mną szukał Jan Piński.
Spotkaliśmy się zaraz po moim powrocie. Piński nagabywał mnie, żebym
sprzedał prawa autorskie do książki. Zaproponował 300 tysięcy złotych.
Odmówiłem. Wtedy Piński zaproponował, że "Długi" chce się ze mną spotkać
i on takie spotkanie z "Długim" zaaranżuje”. „Długi”, wedle
nomenklatury Pińskiego, to mecenas Roman Giertych. Piński, dziś naczelny
pisma „Uważam Rze”, jest z Giertychem blisko zakolegowany.
Do spotkania Giertych-Nisztor-Piński dochodzi w czwartek 18 sierpnia
2011 wieczorem w kancelarii Giertycha. Nisztor: „Postanowiłem
zarejestrować spotkanie. Dlaczego? Ponieważ propozycja złożona przez
Pińskiego była podejrzana. Spodziewałem się, że w trakcie spotkania
padną kolejne podejrzane propozycje. Nie myliłem się”. Giertych
przedstawia, jak chce zrobić biznes na książce o Kulczyku. Mecenas
opisuje, że najbogatszy Polak jest tchórzem, który zrobi wiele,
by książka się nie ukazała. – Ja wiem, że Kulczyk za tym chodzi (by
biografia się nie pojawiła się na rynku – red.) – przedstawia sprawę.
Giertych nie kryje intencji: „Oczywiście ja to robię dla pieniędzy. (…)
I chętnie bym dodał do pakietu groźbę książki, tak?”. Giertych opisuje
w jaki sposób operacja ma być opłacona: „Spółka kupuje anonimowo.
Oczywiście przez mojego człowieka. Mojego nazwiska nie będzie. Kupuje,
płaci podatki, wszystko. Za robotę masz zapłacone pięć razy tyle, co
dostaniesz w najlepszym wariancie mega bestsellerów. I zabieramy się
za następnego gościa (miliardera – red.), tak? Bo dla mnie to jest
biznes. Ja na tym zarobię. Nie ukrywam (…). W tej chwili modus operandi,
że se bierzemy następnego gościa, tak?”.
W końcu Giertych
przechodzi do rzeczy: „Piotrek, moja ostateczna propozycja: cztery stówy
(400 tysięcy złotych – red.) i dziesięć pro (chodzi o procenty, od tego
co uda się wyciągnąć od Kulczyka – red.).” Giertych roztacza
perspektywy: „Bo możemy taki " way of life"
zrobić. Ty będziesz pisał. A ja będę, słuchaj, sprzedawał to. Dawał ci
support prawny”. Mecenas zapewnia, że wszystko będzie bezpiecznie.
Giertych: „Bierzemy sobie następnego (miliardera – red.). Bezpieczeństwo
całej operacji. Bierzemy to jak przez śluzę”. W tym kontekście pada
nazwisko Zygmunta Solorza. Giertych pyta, czy „nie możemy napisać
książki o Sołowowie (Michale – red.)?”. Po chwili mecenas proponuje: „O
Czarneckim (Leszku – red.) można napisać trzecią książkę (…) No
to słuchaj. Ja mam kogoś, kto do nich pójdzie. Rzucisz im pytania? Czy
już rzuciłeś? (…) Zadasz mu (Sołowowowi – red.) pytanie, czy 1982 roku
przewoził pan biżuterię w odbycie? Delikatnie. Dziewięć takich pytań”.
Giertych stawia sprawę jasno, jak miałaby działać firma zbierająca
na takim „biznesie”: „Masz materiał na następną książkę, to możemy
zrobić firmę, tak? Ja daję opiekę prawną. Wszystko załatwię tak, żeby
było koszerne. Ty zbierasz materiały, ty piszesz, zadajesz pytania”.
Nisztor propozycji nie przyjmuje. Dlaczego nagranie pojawia się
po blisko 3 latach? Nisztor uzasadnia, że miało być ono elementem
książki, którą od dawna szykuje o Kulczyku. – Zdecydowałem się je
ujawnić teraz, bo jestem zajadle atakowany. Posądza się mnie,
że sprzedałem książkę o Kulczyku, co jest kłamstwem – tłumaczy.
Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Wprost”
Jest odpowiedź Romana Giertycha na publikację tygodnika "Wprost"
Poranku Radia TOK FM Roman Giertych. - Uważałem go za szantażystę,
gangstera i bandytę - dodał były wicepremier. "Wprost" zarzuca
Giertychowi, że ten organizował spółkę mającą na celu szantażowanie
biznesmenów.
Pan Piotr Nisztor przyszedł do mnie, nie ja do
niego. Chciałem się z nim spotkać, gdyż otrzymałem zlecenie od osoby
blisko zaprzyjaźnionej z Janem Kulczykiem, aby spróbować wydobyć
książkę, którą przygotowywał Nisztor i gdyby się dało, wykupić prawa
autorskie do niej. To nie jest tak, że byłem jego dobrym znajomym -
zapewniał Giertych na antenie TOK FM.
Giertych odniósł się też do pomysłu utworzenia
"grupy wymuszającej pieniądze od najbogatszych Polaków". - To legenda,
która miała doprowadzić do tego, by Nisztor książkę przekazał -
stwierdził Giertych. - Rozmowa okazała się w połowie skuteczna. Nie
nabyłem praw autorskich, ale Nisztor książkę mi przekazał. Mam ją do
dziś. Przeanalizowaśmy ją pod kątem prawnym i przedstawiliśmy analizę
naszemu mocodawcy. Stwierdziliśmy, że nie ma tam specjalnych zagrożeń.
Książka jest słabo napisana i nie ma tam specjalnych rewelacji -
powiedział były polityk.
"Wprost": "szokująca" propozycja Giertycha
Tygodnik "Wprost" opublikował stenogramy kolejnych
taśm. Tym razem, zgodnie z zapowiedzią, na cenzurowanym jest były
wicepremier Roman Giertych. Popularny obecnie adwokat "w trakcie
spotkania składa szokujące propozycje" - czytamy w gazecie. Podczas
rozmowy pojawiają się również żarty z katastrofy smoleńskiej i
sparodiowana przez Giertycha ostatnia rozmowa braci Kaczyńskich. Bohater
taśm już zapowiedział proces przeciwko tygodnikowi.
Spotkanie miało się odbyć z inicjatywy Romana
Giertycha. Doszło do niego 18 sierpnia 2011 roku. Redakcja tłumaczy, że
zdecydowała się opublikować nagranie z rozmowy, ponieważ "Giertych w
trakcie spotkania składa szokujące propozycje. Przez podstawioną spółkę
chce kupić od Nisztora jeszcze nieskończoną książkę o Kulczyku." Autorzy
materiału dodają jednak, że Giertych nie działa w imieniu biznesmena, a
chce wykorzystać biografię, by od słynnego przedsiębiorcy wydobyć
pieniądze. Chodzi o 400 tys. złotych "plus dziesięć procent od tego, co
wynegocjuje u Kulczyka za rezygnację z planów wydania książki".
Co więcej, z rozmowy wynika, że Giertych chciał
założyć spółkę, która w podobny sposób będzie wyłudzała pieniądze od
najbogatszych Polaków. Padają nazwiska Zygmunta Solorza, Leszka
Czarneckiego i Michała Sołowowa.
Marcinkiewicz wróci do polityki? "Polska straci na rządzie Kaczyńskiego"
Kazimierz
Marcinkiewicz wieszczy PO porażkę w wyborach samorządowych. Zapowiada
jednak, że wróci wtedy do polityki, bo rząd Kaczyńskiego, Macierewicza i
Korwin-Mikkego będzie nieszczęściem...
Marcinkiewicz o taśmach z Giertychem. "Zapis rozmowy po trzech czwartych litra wódki na głowę"
Rozmowa pomiędzy mecenasem Romanem Giertychem a
dziennikarzem Piotrem Nisztorem odbywa się w zaciszu gabinetu prawnika,
więc...
czytaj dalej »
Czy to koniec kariery Giertycha? "Jest w bardzo trudnej sytuacji"
Czy
taśmy, opublikowane przez "Wprost" oznaczają koniec kariery Romana
Giertycha? Zdania ekspertów są podzielone. Część twierdzi, że adwokat
wyjdzie obronną ręką ze sprawy, część zaś...
Stefan Niesiołowski
Współpraca na prawicy? Kempa: cel jest jeden - odsunąć od władzy Tuska
od władzy Tuska - powiedziała w "Faktach po Faktach" Beata Kempa,...
czytaj dalej »
Oni nie mają żadnego programu, tylko
nienawiść, kłamstwo i złość. Kaczyński podpala Polskę od czterech lat,
przy pomocy Smoleńska i afery taśmowej, której nie ma. Zjednoczenie
prawicy to desperacki ruch przegranych polityków. Nikogo to nie obchodzi
- stwierdził za to Niesiołowski.Były marszałek Sejmu uznał także ataki na Radosława
Sikorskiego za "bezmiar hipokryzji". Przypomniał słowa Jacka Świata z
PiS sprzed dwóch lat o Zbigniewie Brzezińskim. Polityk mówił, że
Brzeziński swoimi słowami dot. katastrofy smoleńskiej "przekroczył
granice zbydlęcenia". - Wtedy jakoś nie reagowaliście. Kaczyński udawał,
że nic się nie stało, pani też nie reagowała - zwrócił się do Kempy.- Panie pośle, to jest mąż zmarłej Aleksandry Natalii-Świat, poseł na Sejm! - przerwała Kempa.
- I co z tego? To oznacza, że mógł tak powiedzieć o
Brzezińskim? Nie wiem, dlaczego ośmiela się teraz pani krytykować
Sikorskiego. Niech się pani zajmie swoim kolegą - proponował.Posłanka Solidarnej Polski stwierdziła, że taśmy
"Wprost" pokazały, jacy naprawdę są politycy PO. - Można zaklinać
rzeczywistość, ale afera pokazała wszystko. W normalnym, demokratycznym
państwie minister spraw wewnętrznych podałby się już do dymisji. Ale wy w
PO nie macie klasy. Ośmieszacie Polskę - powiedziała Kempa.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
87. Giertych: I zabieramy się
Giertych: I zabieramy się za następnego gościa
-I zabieramy się za następnego gościa, tak? Bo dla mnie to jest biznes.
Ja na tym zarobię. Nie ukrywam -- tak Roman Giertych przekonywał
dziennikarza, żeby zdobywać pieniądze od...
Giertych o stenogramach: podwójnie zmanipulowane. Wymyśliliśmy legendę, przykrywkę
- Wymyśliliśmy legendę, przykrywkę, którą prezentowałem
Nisztorowi - mówił w "Kropce nad i" Roman Giertych, tłumacząc się z...
czytaj dalej »
Giertych oferuje 400 tysięcy wideo
Nisztor: Giertych? Nie chcę pieniędzy, chcę przeprosin
Giertych: I chętnie dodałbym groźbę książki wideo
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
88. Mój przyjaciel Donald [WYWIAD Z ROMANEM GIERTYCHEM]
Mój przyjaciel Donald [WYWIAD Z ROMANEM GIERTYCHEM]
http://polska.newsweek.pl/roman-giertych-platforma-obywatelska-donald-tu...
(..)
NEWSWEEK: Gratuluję. Panie mecenasie, a kiedy się u pana zaczęła miłość do PO.
ROMAN GIERTYCH: Nie czuję miłości do PO.
NEWSWEEK: A do niektórych jej polityków?
ROMAN GIERTYCH:
Przyjaźnię się z czołówką PO już prawie z 10, nawet 13 lat.
Współpracowaliśmy bardzo blisko w czwartej kadencji – na przykład z
Maćkiem Płażyńskim.
NEWSWEEK: Gdy był pan w rządzie z PiS, to przyjaźnie wygasły?
ROMAN GIERTYCH:
Nie. Zawsze bliżej współpracowaliśmy z Platformą niż z PiS, choć
światopoglądowo, politycznie było nam bliżej do tej drugiej partii. Ale
bieżąca współpraca była znacznie lepsza z Płażyńskim niż z Dornem, z
Tuskiem niż z Kaczyńskim. Na przykład w 2005 roku bardzo przeszkodził mi
fakt, że nie mogłem startować w wyborach prezydenckich. Planowaliśmy z
Donaldem Tuskiem taki manewr, żeby robić spotkania wyborcze wspólnie –
przeciwko sobie, żeby zdetronizować PiS. Tylko że ja nie mogłem
startować, bo byłem za młody o pięć miesięcy [w wyborach prezydenckich
mogą startować tylko obywatele RP, którzy skończyli 35 lat – przyp.
red.]. Potem był mój epizod rządowy, do którego zostałem wepchnięty w
wyniku sytuacji politycznej w 2005 roku.
NEWSWEEK: Wepchnięty?
ROMAN GIERTYCH:
Chciałem, żeby koalicję stworzył Tusk z Kaczyńskim, szykowałem się do
opozycji. Pamiętam, jak mi Tusk powiedział, że nie nawiąże koalicji z
PiS. Nie chciał być zakładnikiem sytuacji, w której ma przeciw sobie i
prezydenta, i premiera. Podjął decyzję ze swojego punktu widzenia
słuszną, ale bardzo niekorzystną dla mnie.
NEWSWEEK: Aż dziw słuchać takich rzeczy. Przecież po to się jest w polityce, żeby być u władzy.
ROMAN GIERTYCH:
Myślę, że to było kompletnie niezrozumiałe dla naszego elektoratu, że
tak długo się broniliśmy przed wejściem w koalicję z PiS. Że Kaczyński
zaczyna budowanie IV RP, a my nie do końca wierzymy w ten projekt. Więc
wejście do rządu wymusił nasz elektorat i struktury partyjne.
NEWSWEEK: Tęskni pan czasem za Lepperem?
ROMAN GIERTYCH: Nie tęsknię za Lepperem, bo Leppera przez całą kadencję 2001-2004 bardzo ostro zwalczałem...
NEWSWEEK: Pamiętam waszą aksamitną rządową przyjaźń, szczególnie że on się bardzo nią chwalił.
ROMAN GIERTYCH:
Chwalił się i wykorzystywał ją do tego, żeby jakoś się odbić. Myślę, że
starał się być uczciwym człowiekiem. Chciał być już normalnym
politykiem, ale grzechy przeszłości go ciągnęły w dół. Nigdy jednak nie
byłem z nim zaprzyjaźniony, nigdy z nim na „ty” nie przeszedłem.
NEWSWEEK: A ile prawdy jest w plotkach, że teraz znowu będzie pan wchodził do rządu?
ROMAN GIERTYCH:
Ogłasza to „Fakt”, który przegrał ze mną 11 procesów, a mamy jeszcze 12
następnych. A wracając do pytania o ministerstwo... Ludzie widzą moją
pracę przez reprezentowanie Radka Sikorskiego, Jacka Rostowskiego, czy
prowadzenie innych spraw politycznych. Ale to jest tylko wierzchołek
góry lodowej. Takie moje hobby. Ja prowadzę procesy cywilne, gospodarcze
na ponad trzy miliardy złotych.(..)
Fakty po Faktach
Kaczyński i jednoczenie prawicy? "Majstersztyk. Wyeliminował rywali z sondaży"
To zręczny ruch - komentował w "Faktach po
Faktach" proces jednoczenia prawicy Michał Kamiński. Jego zdaniem
współpraca...
czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
89. ..."radek Sikorski"
no cóż, nie dziwi więc te 13 lat "przyjażni"
:(
nie dziwi...tylko powstaje pytanie,co było 13 lat temu...?
a był to rok 20o1
szlejaca "złodziejska prywatyzacja" uwłaszczanie się nomenklatury na naszym prywatnym i Narodowym Majatku i co jeszcze...?
gość z drogi
90. Instytut Giertycha
Instytut Giertycha na sprzedaż
Domenę Instytutu Myśli Państwowej można kupić od ręki. Cena nie jest wygórowana. To 390 zł.
To miał być mocny think tank z ambicjami politycznymi. Konserwatywny
w swoim założeniu, wsparty doświadczeniem „państwowców”: Romana
Giertycha, Kazimierza Marcinkiewicza, Michała Kamińskiego. Dziś zostały
z tego przedsięwzięcia nazwa, automatyczna sekretarka i profil
na Facebooku, nieaktualizowany od miesięcy.
List
intencyjny powołujący nowy konserwatywny think tank polityczni weterani
podpisują dopiero w lutym 2013 r. Wszystkich łączy przymiotnik
„narodowy” odmieniany przez wszystkie przypadki. Większość z nich
wywodzi się ze Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Wśród
sygnatariuszy Instytutu są Stefan Niesiołowski (dawne ZChN), wiekowy
Leszek Moczulski (historyczny lider Konfederacji Polski Niepodległej),
Kazimierz Marcinkiewicz (też kiedyś w ZChN), Michał Kamiński (również
zaczynał w Zjednoczeniu), Tomasz Szyszko (były minister, ZChN). Swój
podpis składa także Roman Giertych, dziś mecenas, niegdysiejszy lider
narodowców pod różnymi nazwami. Ostatnio Ligi Polskich Rodzin,
a wcześniej Stronnictwa Narodowego.
Rola Giertycha w tym
przedsięwzięciu jest kluczowa. To on bierze na siebie ciężar prowadzenia
Instytutu. Komunikat z listem o powołaniu think tanku publikuje
na blogu na stronach internetowych pisma „Fronda” Wojciech Wierzejski,
współpracownik Giertycha z czasów LPR. Wierzejski podaje też adres
kontaktowy: biuro@giertych-kancelaria.pl. I tak jest do dzisiaj. Adres
Instytutu jest adresem kancelarii prawnej prowadzonej przez byłego
ministra edukacji narodowej.
Think tank dorobił się własnego
profilu na Facebooku, który polubiło ok. 500 osób. Instytut nie ma nawet
strony internetowej. Bo adres WWW podany na profilu facebookowym odsyła
do strony Aftermarket.pl. Tam domena Instytutu Myśli Państwowej
wystawiona jest na sprzedaż. Każdy może sobie ją kupić od ręki
– za jedyne 390 zł.
Czym jest więc Instytut Myśli
Państwowej, którego prezesem pozostaje Roman Giertych? Think tanku
z prawdziwego zdarzenia nie przypomina. Stanisław Michalkiewicz,
najbliższy współpracownik Janusza Korwin-Mikkego, wietrzył polityczny
podstęp. – Ten związek partnerski pod nazwą Instytutu Myśli Politycznej
jest utworzony, by zneutralizować Ruch Narodowy – mówił na jednym ze
spotkań ze swoimi sympatykami. I obrazowo to wytłumaczył: to próba
ucięcia mu główki i przyprawienia właściwej, żeby powstał taki tasiemiec
uzbrojony. – Partia rusofilska i filosemicka. Idealne rozwiązanie.
Wszystko pod kontrolą – sugerował Michalkiewicz. Powody założenia IMP
były bardziej przyziemne – tak oceniają znawcy tematu. Byłym politykom
potrzebna była organizacja, która zapewniłaby im formalny status. Jest
on konieczny, żeby swobodnie funkcjonować w sferze publicznej. No
bo łatwiej jest zaprosić do ogrodów prezydenckich Romana Giertycha jako
prezesa zarządu Instytutu Myśli Politycznej niż Romana Giertycha,
właściciela kancelarii prawnej.
Więcej w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost” .
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
91. nie idźcie tą drogą, Sabo ! :))))
Dorn: Ziobro i Gowin złapali Kaczyńskiego na wykroku
Dorn: PiS ma łatwiejszą sytuację niż PO
Ludwik Dorn,
były członek Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski w rozmowie
z "Gazetą Wyborczą" ocenił, że PiS nie wygra wyborów w 2015 roku,
a nawet jeśli to się uda, to nie będzie w stanie sformować rządu. Ocenił
także, że Jarosław...
Ludwik Dorn
w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" mówił o swojej możliwej współpracy
z Platformą Obywatelską. Zaznaczył jednak, że by do niej doszło muszą
zostać spełnione określone warunki.
Rafał Ziemkiewicz: Wzorcem powinna być Polska zwycięska, a nie zmasakrowana
- Bohaterstwo niepoparte rozumem oznaczało niestety
przekształcenie przegranej w całkowitą zagładę. A po zagładzie Polacy z
kolei popadli w depresję, z której do dziś nie mogą się wyleczyć - mówi
Rafał A. Ziemkiewicz, pisarz i publicysta Ewelinie Nowakowskiej.
Nie przesadzajmy. "Cud nad Wisłą", to kalka francuskiego określenia "cud
nad Marną". W dwudziestoleciu międzywojennym kopiowaliśmy w życiu
publicznym wiele takich francuskich wzorców - Grób Nieznanego Żołnierza
czy Plac Inwalidów ( wówczas inwalida oznaczał weterana wojennego).Dla
ówczesnych ludzi wiara w pomoc Patronki Polski w walce z bezbożnymi
hordami była oczywistym elementem zwycięstwa, podobnie jak w
upowszechnionej przez Sienkiewicza legendzie obrony Jasnej Góry podczas
Potopu. Dla ówczesnych ludzi wpływ Opatrzności był rozstrzygający dla
każdego zdarzenia. To wcale nie oznaczało umniejszania sukcesu.
(..)
Bitwa o pamięć to wewnętrzna wojna polskiej prawicy, bo polskość w
Polsce dzisiejszej jest kultywowana wyłącznie przez nią. Cóż, spieramy
się o to bardzo mocno. W moim przekonaniu tym, co może zbudować
społeczeństwo, jest wyłącznie sukces. Nie da się zbudować poczucia dumy i
własnej wartości na klęsce. Dlatego dla mnie chore jest ogniskowanie
patriotycznych emocji na powstańczej katastrofie albo na katastrofie w
Smoleńsku. Bo bez względu na to, jaka była jej przyczyna, przyjmijmy
nawet, że zamach - to co uświęcamy? Że głupi Polacy wsadzili swego
prezydenta i stu najważniejszych obywateli do jednego gruchota i posłali
na pałę, bez żadnej ochrony, na zapyziałe lotnisko z kontrolą naziemną w
walącym się baraku, gdzie byle kto mógł z nimi zrobić, co chciał? Z
pamięci tego faktu ma wyrosnąć polska duma, wiara w siebie, poczucie
wartości? A prawdziwy sukces na skalę światową jakoś tak zbywamy i
odsuwamy od siebie, bo nie pasuje do naszego pełnego kompleksów myślenia
o sobie samych!
Wspólne wybory prezydenta i premiera w 2015 roku?
Giertych proponuje, opozycja wyśmiewa
Platforma Obywatelska zwiększyłaby swoje szanse na wygraną w 2015 roku dzięki połączeniu wyborów parlamentarnych i...
czytaj dalej »
Giertych o wyborze Tuska: nasza pozycja w stosunku do Putina jest teraz inna
zobacz więcej »
Pojednanie Kaczyński-Tusk? "To tylko prowokacja"
zobacz więcej »
Zdaniem Kurskiego wszystko było prowokacją. - To było niegrzeczne
zachowanie pani Kopacz, jeżeli chciała ich pogodzić, powinna zwrócić się
i do Tuska, i do Kaczyńskiego, a anonsowała to tylko do Kaczyńskiego -
ocenił.
W jego opinii "wojnę polsko-polską wywołał Donald Tusk po podwójnie
przegranych wyborach", a nie Jarosław Kaczyński. - Dobrze o tym wiemy
razem z Michałem Kamińskim, bo byliśmy wtedy razem w PiSie, wojna to
jest pomysł Tuska - ocenił.
"Magiczna moc Kopacz"
Michał
Kamiński z PO uznał natomiast, że "Ewa Kopacz ma magiczną moc zmieniania
polskiej polityki". - Teraz mamy tylko dwie opcje: albo Jarosław
Kaczyński podaje rękę komuś, kogo uważa, że odpowiada za katastrofę w
Smoleńsku, albo kłamał i wykorzystywał tę katastrofę do swoich
politycznych gierek - stwierdził. I dodał: - Ale dobrze, że podał rękę
Tuskowi, bo każdy może się poprawić.
Mimo takiej oceny, zdaniem
Kamińskiego Jarosław Kaczyński jest tchórzem, bo nie wystąpił dziś w
Sejmie. - Dzisiaj stchórzył przed Ewą Kopacz, może krytykować ten rząd,
to prawo opozycji, ale powinien występować - powiedział.
Innego
zdania był Kurski, który stwierdził, że prezes nie dał się złapać w
pułapkę. - Nie dał się złapać na prowokację, że Kopacz oskarża go o
nienawiść, a on nikomu nie podaje reki. Gdyby wystąpił musiałby wytknąć
jej szereg kompromitujących zachowań, a potem media by go zjadły, już
widzę te paski - zaznaczył.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
92. Zdradki na kanapie u Lisa, żałosne
Gośćmi Tomasza Lisa są reprezentanci polskiego parlamentu: Ryszard Kalisz, Roman Giertych, Stefan Niesiołowski, Przemysław Wipler oraz Paweł Poncyljusz. Tematem gorącej dyskusji są zarobki posłów oraz ministrów rządu, które w powszechnej społecznej opinii uważane są za bardzo wysokie, a przez klasę polityczną za niewystarczające.
W drugiej części programu Janusz Palikot jest wypytywany o przyszłość partii Twój Ruch, którą w ostatnich dniach opuściło ponad połowa posłów zasiadających w sejmie. W programie wspominany jest tażke archiwalny wywiad z Anną Przybylską. Tomasz Lis apeluje do mediów o poszanowanie godności zmarłej aktorki i pozostawienie w spokoju rodziny pogrążonej w żałobie.
"Zostałbym z Kopacz za kilka tysięcy złotych". Kamiński deklaruje, że zrywa z polityką
zobacz więcej »
Michał Kamiński
wyprowadza się z Polski i deklaruje, że zrywa z polityką. Będzie
pracował w brukselskiej agencji PR. - Gdyby Kopacz mi zaproponowała
pracę, zostałbym z nią za kilka tysięcy złotych - stwierdził Kamiński w
"Tak jest" w TVN24.
Michał Kamiński w Brukseli będzie zajmował się marketingiem politycznym w izraelsko-amerykańskiej grupie komunikacyjnej Prism.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
93. Nie ta data, nie to miejsce,
Nie ta data, nie to miejsce, nie ci ludzie. Posłuchaj całej konferencji Sikorskiego
Sejmu i wycofał się z tego, co mówił jeszcze parę godzin wcześniej.
Chodziło o twierdzenie, że Putin miał proponować Tuskowi rozbiór
Ukrainy.
zobacz więcej »
"Fakty" TVN: Donald Tusk zażądał dziś dymisji Sikorskiego
Donald
Tusk nie zabrał dziś głosu, gdy cała Polska żyła słowami, które rzekomo
miał usłyszeć od Władimira Putina w 2008 roku. Marszałek Sejmu ukorzył się, ale wcześniej miał usłyszeć ultimatum: albo
odkręci całą sprawę, albo odejdzie ze stanowiska - podały "Fakty" TVN. Z nieoficjalnych informacji, na które powołała się Katarzyna Kolenda-Zaleska,
wynika, że choć były premier nie wystąpił dziś publicznie, to jednak
odegrał kluczową rolę w rozwiązaniu zamieszania z wypowiedzią Radosława
Sikorskiego dla serwisu "Politico". Donald Tusk miał być na tyle zdenerwowany, że zażądał dymisji marszałka
Sejmu, jeśli ten nie zdoła skutecznie zażegnać burzy, którą rozpętał. Co
więcej, w Sejmie pojawię już wniosek PiS o odwołanie Sikorskiego. Jak podała Katarzyna Kolenda-Zaleska, skłonić go do tego chce również część posłów Platformy Obywatelskiej.
Schetyna o słowach Sikorskiego: ta sprawa jest zamknięta
zamknięta - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 szef MSZ
Grzegorz...
czytaj dalej »
Kopacz i Piechociński: sprawa wypowiedzi Sikorskiego zamknięta
zgodnie podkreślili w piątek w Brukseli, że sprawa wypowiedzi Radosława
Sikorskiego dla portalu Politico jest zamknięta. Kopacz zaprzeczyła,
jakoby chciała odwołania Sikorskiego z funkcji marszałka Sejmu.
"Jedyne prawdziwe i autoryzowane są moje ręcznie pisane tweety". Sikorski już na memach
Nie cichną głosy krytyki pod adresem Radosława Sikorskiego,
który zamiast odpowiedzieć na wszystkie pytania, postanowił...
czytaj dalej »
noweKamiński broni Sikorskiego i szydzi z posłów PiS: " Nie znają nawet angielskiego"
Prowadząca program Monika Olejnik
postanowiła przeegzaminować Michała Kamińskiego z jego lojalności wobec
PO i marszałka Sikorskiego. Ten, o dziwo, nie dystansował się od
polityka, który znalazł się na zakręcie. - Politykom zdarzają się
niezręczne wypowiedzi - bronił Sikorskiego. I przypominał jego zasługi
jako szefa polskiej dyplomacji. - On przecież był autorem polityki Unii
Europejskiej wobec Wschodu - przekonywał.
Gdy tylko nadarzyła się okazja, zaatakował zaś swoich dawnych kompanów z PiS.
Pytany o krytykę, jaka spłynęła ze strony partii Jarosława Kaczyńskiego
pod adresem Radosława Sikorskiego po słynnym już wywiadzie dla
"Politico", Kamiński wypalił. - Wielu z nich pewnie nie mówi po
angielsku, więc nie mogli go nawet przeczytać - szydził. - A artykuł w
tym serwisie wskazuje na wielki patriotyzm Sikorskiego - zapewniał.
Jeśli nie ma w PiS nikogo, kto może przetłumaczyć ten tekst, to służę
pomocą - mówił zadowolony.
--------------------------------------------
Blef Kamińskiego
Michał Kamiński miałby zostać sekretarzem stanu w KPRM? Przecież on dostaje z parlamentu 25 tys. zł odprawy miesięcznie (6200 euro). I miałby to zamienić na 8 tys. w kancelarii? Są granice poświęcenia. Misiek za bardzo kocha życie – śmieje się współpracownik nowej premier. Tego dnia gazety piszą o rosnącej pozycji Kamińskiego i jego przejściu do KPRM. A także o wielkiej roli, jaką miał odegrać podczas tworzenia exposé. – To wszystko pic i lans w stylu Michała. Nie odgrywał żadnej roli, bo wszyscy wiemy, że jak dopuścili byśmy go do czegoś, to całe miasto wiedziałoby o tym – mówi jeden z ministrów. Najsłynniejsze zdanie z wystąpienia Kopacz w Sejmie: „Zdejmijmy z Polski klątwę nienawiści”, które było przypisywane Kamińskiemu, tak naprawdę wymyślił Ostachowicz.
http://www.wprost.pl/blogi/sylwester_latkowski/?B=3311
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
94. KAZIU OD IZABEL...po kursach u Miśka
Sikorski "jest geniuszem
w polityce zagranicznej"
czytaj dalej »
Były premier ocenił, że być może słynny wywiad Sikorskiego dla portalu Politico był po to, by przypomnieć Amerykanom o Ukrainie.
Sprawę komentował w "Piaskiem po oczach" także Kazimierz Marcinkiewicz.
-
Parę lat temu była już taka plotka wielokrotnie powtarzana w Warszawie,
że Putin mówił czarne dowcipy dotyczące Ukrainy. Typu: "po co wam
Stalin zabierał Lwów, przecież to polskie miasto" - stwierdził były
premier.
Jak dodał, taka rozmowa miała się odbyć na molo w
Sopocie. - Tylko, że to nie była propozycja - doprecyzował. - Dziś jak
słyszę, że Donald Tusk mówi, że nie było takiej propozycji, to ja mu
wierzę - ocenił Marcinkiewicz w "Piaskiem po oczach".
Jak tłumaczył ten wywiad był "bardzo dobry" i stanowił "świetną analizę sytuacji rosyjsko-ukraińskiej".
- I być może, żeby to się przebiło do amerykańskich decydentów, on musiał użyć "czegoś" - ocenił Marcinkiewicz.
Polityczny geniusz
-
Radosław Sikorski jest geniuszem w polityce zagranicznej i tak jest
traktowany na świecie - w Europie i Ameryce. Dlatego jest proszony o
tego typu analizy. Żaden inny polityk nie jest tak traktowany -
stwierdził były premier.
Dlaczego więc Sikorski wycofał się ze
swoich słów? - Może chciał ten niewypał zlikwidować, usunąć dlatego, że
Donald Tusk będzie przez 5 lat szefem Rady Europejskiej. Żeby wybić
komukolwiek jakiekolwiek narzędzia szantażowania wobec Donalda Tuska -
ocenił Marcinkiewicz w TVN24.
Michał Kamiński: Kaczyński jest tchórzem. Wielu rzeczy się boi
słabszym dniu Radosława Sikorskiego i o tym, dlaczego Gowin z Ziobrą
siedzą w worku Jarosława Kaczyńskiego - mówi Michał Kamiński, były
europoseł.
Nie szkoda Panu odchodzić z polityki?
Pamiętam, w jednym z naszych pierwszych wywiadów parę lat temu mówiłem o
tym, że jest to dla mnie realna perspektywa i że poradzę sobie poza
polityką. Wielu ludzi uważało, że to z mojej strony kokieteria, więc ja
dzisiaj pokażę, że nie rzucam słów na wiatr. Wiadomo, że trochę mi
szkoda odchodzić z polskiej polityki, ale jakiś etap w moim życiu został
zamknięty i już.
Wszystko wskazywało jednak na to, że będzie Pan doradzał pani premier
Kopacz, więc co się właściwie stało?
Mam nadzieję, że doszło do technicznego nieporozumienia. Mówiłem
wyraźnie, że mam pewien deadline, kiedy muszę się określić wobec moich
obecnych partnerów, zadeklarować, czy do nich przychodzę, czy nie.
Nie, myślę, że będę dużo jeździł po całym świecie, także do Brukseli,
ale ten tryb życia już przećwiczyłem z rodziną i nie ma potrzeby, byśmy
się wyprowadzali z kraju.
A co konkretnie będzie Pan robił?
O szczegółach mojej pracy nie mogę mówić publicznie. Będę się zajmował
szeroko rozumianym doradztwem politycznym na całym świecie.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
95. Roman Giertych ostrzega przed
Roman Giertych uważa, że Jarosław Kaczyński chwieje państwem. To jest przykład kompletnej nieodpowiedzialności. Człowiek, który
przeciwko własnemu państwu organizuje kampanie, bo wygrał wybory nie
tak, jakby chciał wygrać, no to jest zbliżone do manii - mówił w Radiu ZET były wicepremier. Obawia się więc, że wystąpienia zarówno lidera PiS, jak i szefa SLD mogą źle się skończyć. Ja się obawiam, że część prawej strony PiS nagle ogłosi, że te
fałszerstwa są takim zamachem na demokrację, jak to niektórzy mówili,
Leszek Miller o sztylecie w sercu demokracji, że trzeba włożyć sztylet w
serca tych, którzy za to odpowiadają. I zacznie się w Polsce lać krew,
naprawdę się tego obawiam - ostrzega.
Dorn: Wyborcy PO przepływają do Nowej Prawicy. Jest tylko jeden sposób, by to zahamować
- Bez bonusu w postaci broszurki i listy numer jeden PSL
w tych wyborach zdobyłoby 19-20 proc. Wyniki wyborów są więc
przypadkowe tylko częściowo - mówi poseł Ludwik Dorn, były wicepremier i
marszałek Sejmu.
Do sądów w całej Polsce wpływają protesty po wyborach samorządowych. Cześć z nich dotyczy...
Czytaj
więcej:
http://www.polskatimes.pl/artykul/3663898,dorn-uznanie-wynikow-wyborow-samorzadowych-to-zlo-ale-lepszego-wyjscia-nie-ma,id,t.html
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
96. Gdy był politykiem, miał na
Gdy był politykiem, miał na koncie ledwie 5 tys. zł, 200-metrowy dom w Warszawie i kredyt na 190 tys. zł. Ale gdy z tej polityki odszedł i wrócił do zawodu adwokata, jego majątek rósł w oczach. Dziś Roman Giertych (43 l.) mieszka w Józefowie pod Warszawą w 800-metrowym pałacu wartym ok. 4 mln zł i jeździ eleganckim audi. Swą kancelarię ma w samym centrum stolicy, gdzie czynsz wynosi tysiąc euro za metr rocznie!
– Odejście z polityki Romanowi Giertychowi bardzo się opłaciło. To zresztą widać – mówi nam nieoficjalnie jeden z jego byłych bliskich współpracowników. – Widać to po majątku.
Bogata klientela dopisywała, a wraz z nią rosła fortuna. Występuje w imieniu polityków PO, m.in. Radosława Sikorskiego (51 l.), Sławomira Nowaka (40 l.) czy Michała Kamińskiego (42 l.) i biznesmenów, m. in. Ryszarda Krauzego (58 l.). – Obsługujemy trzy banki, trzy firmy giełdowe – chwali się sam Giertych. tacji może brać nawet 2 tys. zł.
http://www.fakt.pl/polityka/majatek-romana-giertycha-jak-mieszka-giertyc...
Giertych: Kaczyński rzuca koło ratunkowe Hofmanowi. Bo wie za dużo
mówił w "Kropcie nad i" Roman Giertych. Odniósł się w ten sposób do...
czytaj dalej »
Giertych: za więzienia CIA powinni odpowiedzieć też Ziobro i Kaczyński
– Nie jest wykluczone, że będzie konieczność postawienia przed Trybunałem Stanu ówczesnego premiera...
------------------------------------------------------------------------
Ciąg dalszy afery Sikorskiego. Marszałek przekazał sejmowe dokumenty ochroniarzowi Giertycha?
W szczycie afery Radosława Sikorskiego, w prokuraturze pojawiło się zawiadomienie ws. polityków PiS, w latach 2005-2007 pełniących ministerialne funkcje. Jak poinformował nas rzecznik warszawskiej prokuratury, zawiadomienie w tej sprawie złożył... Sebastian Jargut. Autor wniosku, znany jest jako osobisty ochroniarz Romana Giertycha ps. "Foka", niegdyś pełnomocnik finansowy "Libertasu". Skąd miał dokumenty sejmowe z lat 2005-2007, które prawdopodobnie stały się podstawą wniosku?
Informację ws. wniosku natychmiast podało Radio Zet, a "GW" poinformowała, że autorem wniosku jest Sebastian Jarguta.
Postanowiliśmy zweryfikować tę informację. - Potwierdzam, wniosek złożył pan Sebastian Jargut. Nie wiedziałem, że jest związany z Romanem Giertychem - wyjaśnia nam rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Przemysław Nowak. Szczegóły wniosku nie są jawne, z pewnością jednak, by kierować zarzuty, autor musiał mieć wiedzę ws. rozliczeń tych posłów z lat 2005-2007. Skąd Sebatian Jargut, ochroniarz Romana Giertycha ps. Foka, niegdyś pełnomocnik finansowy komitetu wyborczego "Libertas" je miał?
- Kto mi powie w jaki sposób ochroniarz Romana Giertycha Sebastian Jargut wszedł w posiadanie danych z kilometrówek posłów za lata 2005-07? Te dane nie są publicznie dostępne, Jargut nie jest dziennikarzem. W jakim trybie dostał te dokumenty? Kto podjął decyzję o ich wydaniu? - pyta na Twitterze dziennikarz "Faktu".
Jak zauważył jeden z Internautów @gd7171, "Sebastian" pojawia się również na jednej z taśm opublikowanych przez "Wprost". - Jest tu gdzieś Sebastian, niech przyniesie jeszcze jedna Finlandię, tak... - pada w trakcie rozmowy Romana Giertycha z Piotrem Nisztorem.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
97. Powstanie partii "to
Powstanie partii "to konsekwencja decyzji z 2012 r. o przekształceniu idei Marszu Niepodległości w byt polityczny" - czytamy w "Rzeczpospolitej". Szczegóły formalne dotyczące m.in. rejestracji zostaną podane na dzisiejszej konferencji.
W zarządzie partii ONR i MW
Robert Winnicki, prezes nowej partii, oraz zarząd, zastąpią
dotychczasowy organ decyzyjny Ruchu Narodowego - Radę Decyzyjną. W jej
skład wchodzili członkowie Młodzieży Wszechpolskiej, Obozu
Narodowo-Radykalnego i Unii Polityki Realnej.Nowy zarząd stworzą m.in. Marian Kowalski z ONR, były poseł PiS Artur Zawisza, europoseł LPR
Sylwester Chruszcz i prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Witold
Tumanowicz. "Rzeczpospolita" spekuluje, że kandydatem partii na
prezydenta, którego nazwisko poznamy do końca roku, może być Zawisza.
RN w wyborach samorządowych i eurowyborach
Ruch Narodowy powstał dwa lata temu z inicjatywy ONR i Młodzieży
Wszechpolskiej. Przekształcenie go w partię to kolejny krok w stronę
jego sformalizowania. RN wystartował w listopadowych wyborach samorządowych i zdobył 1,7 proc. głosów. - Osiągnęliśmy skromny, ale zauważalny sukces - powiedział Winnicki po ogłoszeniu wyników wyborów.
Winnicki podkreślił, że w tych wyborach partia osiągnęła dwa cele:
rozpoznawalność Ruchu Narodowego i zwiększenie bezwzględnej puli osób,
które głosowały na RN. Jak szacował Winnicki, na tę partię głosowało ok.
200 tys. osób.
Stypa u Sławomira Nowaka
Znak drogowy z ograniczeniem prędkości do czterdziestu kilometrów
na godzinę oraz gadżet elektroniczny – takie prezenty dostał Sławomir
Nowak od sejmowych kolegów i koleżanek.
40-stka Sławomira Nowaka i zarazem jego pożegnanie z polityką nie odbyło
się u „Sowy&Przyjaciół”, czyli niegdyś ulubionej restauracji byłego
ministra. Gości sproszono do prezydenckiego hotelu „Belweder” przy
Klonowej. Zatopionego aferą zegarkową Nowaka, we wtorek 16 grudnia,
żegnało dość osobliwe grono. Jako jeden z pierwszych przybył Roman
Giertych z małżonką. Niedługo po nim Michał Kamiński z butelką trunku
w prezencie. Dziennikarzy było dwoje. Dobre dwie godziny na imprezie
zabawiła Janina Paradowska z „Polityki”. Zachowanie gości wobec
publicystki, która twardo broniła Nowaka, gdy ten znalazł się
w kłopotach, nie należało do szarmanckich. Nikt jej nie żegnał przy
drzwiach, nie odprowadził, mimo późnej pory. Wychodziła samotnie
z czerwoną torebką i pod czerwonym parasolem, podążając za dwoma
politykami PO, którzy nie zwracali na nią uwagi.
Drugim reprezentantem mediów był Paweł Siennicki, naczelny „Polska the
Times”. Idąc na imprezę pieczołowicie chronił przed deszczem podarunek
dla Nowaka, czyli obraz w jasnych ramach. Niedługo po pojawieniu się
Siennickiego, pod hotel podjechało eleganckie Audi. Szofer zatrzymał tuż
pod wejściem.
Ochroniarz BOR otworzył drzwi limuzyny i z auta
wyszedł Radosław Sikorski wraz z małżonką. BOR-owiec oraz szofer
szykownego auta przez blisko dwie godziny czekali na wyjście
Sikorskiego. Niektórzy goście, jak choćby sekretarz generalny PO Andrzej
Biernat wytrzymali raptem kilkadziesiąt minut. Przed północą na sali
została już tylko najbardziej rozrywkowa frakcja sejmowa PO, która
pokonała nawet - znanego z imprezowych możliwości - Michała Kamińskiego
- ten trafił do drzwi wyjściowych tylko dzięki pomocy kolegi.
Marcinkiewicz wróci do polityki? „Nowi ludzie będą absolutnie wskazani”
Kazimierz Marcinkiewicz nie wyklucza powrotu do polityki. –
Polacy są znudzeni spięciem pomiędzy PiS i PO. W związku z tym nowi
ludzie, a ja – gdybym wracał – to za takiego bym się...
Isabel obnaża polityczne plany Marcinkiewicza. I apeluje: "Polacy! Już nigdy na niego nie głosujcie"
"Kaz to taki mapet, marionetka do
sterowania, któremu trzeba powiedzieć, co ma robić, i będzie to robił" -
ocenia druga żona byłego premiera.
Hofman chce wrócić do PiS? "Chcę pomóc zwyciężyć dobrym w walce ze złymi"
zobacz więcej »
Paweł Kukiz kandydatem na prezydenta Polski? "Jeśli będzie trzeba, wystartuję"
prezydenta Polski - mówi portalowi GazetaWroclawska.pl Paweł Kukiz,
znany muzyk i radny sejmiku dolnośląskiego. - Moim celem są
jednomandatowe okręgi wyborcze, jeżeli mój start przybliży nas do tego
celu, jestem gotowy - deklaruje Kukiz.
Paweł Kukiz miałby być kandydatem Bezpartyjnych Samorządowców, którzy
przymierzają się też do wystawienia swojej listy w wyborach do Sejmu. -
Jeżeli chcemy myśleć o zwycięstwie w wyborach do Sejmu, to musimy
wystawić także kandydata w wyborach prezydenta RP - mówi Kukiz.
To, czy ostatecznie to on zostanie tym kandydatem, będzie zależało od
kilku czynników.
- Wszystko będzie jasne w ciągu kilku dni.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
98. Wybory i umowy
Wyborczy dym jeszcze unosił się nad Warszawą, a urzędnicy pani Hanny Gronkiewicz-Waltz podpisali dwie bardzo interesujące umowy dotyczące publikacji ogłoszeń w prasie. I tak dokładnie 1 393 050,00 złotych otrzymała spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o., której prezesem jeszcze w lipcu był Grzegorz Hajdarowicz.
Teraz sprawuje inne ważne stanowisko w tej spółce. Hajdarowicz zajmuje teraz stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej spółki
— pisał serwis gazeta.pl.
Drugi przetarg - i druga „bańka” dla odpowiedniego wydawnictwa. Na ogłoszenia o zasięgu stołecznym - dokładnie 1 036 900,00 złotych przyznano Agorze. Spółka z Czerskiej ma spore doświadczenie w przytulaniu publicznych pieniędzy, więc pewnie na koncie wydawnictwa nawet nie poczują zmiany…
http://wpolityce.pl/polityka/225569-bhawo-hgw-wygrywa-wybory-a-juz-naza
99. maj 2013 i styczeń 2015
Kukiz i Duda: Dziś już wiemy, że na prezydenta nie możemy liczyć. Ale my oczywiście nie składamy broni
|
Co dalej z Platformą Oburzonych? czytaj »
Kukiz: Śląsk przypomina Majdan. To walka o Polskę
Wszystko jest powiązane z duchem wolności, to bunt niewolników.
Może dojść do przysłowiowego „IV Powstania Śląskiego”?
Jestem przekonany,
że jeśli nie dojdzie – nie ustępstw – do pełnego uszanowania górników,
to wkrótce powstaną MKS-y i możemy mieć powtórkę z roku 80., ale tym
razem z pozytywnym finałem. To walka o losy Polski. Górnicy to wiedzą. I
zdają sobie sprawę, że to nie tylko kwestia ich pracy, ale również
bezpieczeństwa energetycznego i przyszłości naszego kraju. I ja jestem z
nimi. Kiedyś śpiewałem taką piosenkę „Wy to ja”. I ja to czuję. Jeśli
tę więź przeniesiemy na cały kraj, to runie nie tylko Platforma
Obywatelska, ale cały obecny system.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
100. Korwin jak Palikot?
Nowa partia JKM to… KORWIN
Nowa nazwa formacji Korwin-Mikkego ma być akronimem jego
nazwiska. Pełna nazwa partii, która pojawi się na listach wyborczych to:
Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja.
Użycie skrótowca literowego ma sprawić, że żaden wyborca nie będzie
miał wątpliwości z kim związane jest ugrupowanie. Twarzą partii będzie
także Przemysław Wipler. Nazwa sugeruje także, że formacja będzie
otwarta na współpracę z innymi środowiskami na prawo od PiS. Powstanie
nowej partii, skutek konfliktu we władzach KNP, zostanie oficjalnie
ogłoszone na konferencji prasowej, która odbędzie się dziś w Sejmie.
KORWiN. Nowa partia Korwin-Mikkego
KORWiN - tak będzie nazywała się nowa partia Janusza
Korwin-Mikkego. To skrót od Koalicji Odnowy Rzeczypospolitej Wolność
i...
czytaj dalej »
Powstanie nowa partia? Marenin i Hartman chcą założyć "Lewicę"
Była liderka Twojego Ruchu w regionie świętokrzyskim Małgorzata
Marenin tworzy nową organizację polityczną o lewicowym profilu.
Współpracuje z nią m. in. prof. Jan Hartman.
W efekcie powołano Komitet Sterujący, w skład którego weszli: Jan
Hartman, Zbigniew Szczęsny oraz Małgorzata Marenin w charakterze
sekretarza organizacji.
- Docelowo zamierzamy zarejestrować partię o nazwie Lewica. Zamierzamy
reprezentować społeczeństwo o nowoczesnych poglądach lewicowych -
zapowiada Małgorzata Marenin. Dodaje, że w najbliższym czasie wraz z
profesorem Hartmanem ruszy w trasę po Polsce, by konsolidować różne
środowiska lewicowe. Jak podkreśla, udział w spotkaniach zadeklarowały
między innymi Barbara Nowacka z Twojego Ruchu oraz posłanka Anna
Grodzka. - Jan Hartman wziął na siebie trud objazdu i zjednoczenia i
będzie naturalnym liderem zjednoczonej lewicy. Kolejny krok to
zarejestrowanie organizacji politycznej i udział w wyborach
parlamentarnych - mówi Małgorzata Marenin. U fundamentów nowej partii o
nazwie Lewica legną trzy postulaty: rozdział państwa od Kościoła i
laicyzacja przestrzeni publicznej, działanie na rzecz równouprawnienia
płci oraz walka ze zjawiskiem przemocy wobec kobiet, a także niwelowanie
różnic społecznych.
- Chcemy promować ideę państwa opiekuńczego i położyć nacisk na
wyrównywanie szans - podkreśla Małgorzata Marenin. Czy nowa formacja
odegra jakąś rolę na polskiej scenie politycznej? Gdyby na przyszłość
partii spojrzeć przez pryzmat dotychczasowych osiągnięć wyborczych
Małgorzaty Marenin, odpowiedź byłaby negatywna. Marenin jeszcze jako
szefowa Twojego Ruchu bez powodzenia kandydowała do Parlamentu
Europejskiego. Potem, już z ramienia Demokracji Bezpośredniej, z
kretesem przegrała w wyborach uzupełniających do Senatu w okręgu
północno-wschodnim województwa. Porażką okazał się jej autorski projekt
Nowoczesna Lewica Nowoczesnego Samorządu. Pod jego szyldem Marenin
wystartowała na prezydenta Kielc i... zajęła ostatnie miejsce.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
101. Grzegorz Braun potwierdza
Grzegorz Braun potwierdza swoją kandydaturę na Prezydenta RP
dniu 24 stycznia 2015 roku, Grzegorz Braun podjął decyzję o starcie w
wyborach na urząd Prezydenta Polski. Decyzja ta poprzedzana była
licznymi wyrazami poparcia ze strony Polaków. Już wcześniej zawiązał się
Społeczny Komitet poparcia kandydatury Grzegorza Brauna, którego
członkowie i sympatycy coraz aktywniej dawali wyraz temu, że to właśnie w
nim widzą najlepszego Kandydata na najwyższy urząd w państwie.
Grzegorz Braun (ur. w 1967 r. w Toruniu) jest znanym reżyserem filmów
dokumentalnym i publicystą. Jego twórczość cieszy cię ogromną sympatią w
kręgach patriotycznych i niepodległościowych. Świadczą o tym liczne
prelekcje i pokazy filmów, z którymi Grzegorz Braun od wielu lat jeździ
nie tylko po całym kraju, ale także za granicą, gdzie gości na
zaproszenie Polaków żyjących na emigracji. Reżyser porusza niewygodne
dla obecnego układu tematy; krytycznie odnosi się do komunistów, których
zaangażowanie miało decydujący wpływ w budowaniu najnowszej historii
Polski. Angażuje się także w ochronę życia i godności człowieka, wyrazem
czego są filmy: Eugenika w imię postępu, Nie o Mary Wagner czy Nie
jestem królikiem doświadczalnym.
Syn Kazimierza Brauna - reżysera teatralnego, scenarzysty, teatrologa,
krytyka teatralnego, pisarza i tłumacza - i Zofii, z domu Reklewskiej -
pisarki, teatrologa, pedagoga, dziennikarki; mąż Aleksandry, z domu
Gruziel.
Grzegorz Braun jest kandydatem ponadpartyjnym, wytypowanym przez samych
Polaków. W liście (nadesłanym z Steubenville, Ohio, USA) do Członków i
Sympatyków Społecznego Komitetu poparcia jego kandydatury, napisał:
„(...) W istocie nie chodzi tu jednak ani o mnie - ani, z całym
szacunkiem, o Was. Chodzi o tysiącletnie państwo i naród polski, których
losy ważą się dziś po raz kolejny. Dlatego Wasz projekt traktuję z
należytą powagą, Waszą propozycję przyjmuję jako zaszczyt - i niniejszym
oddaję się w tej sprawie do Waszej dyspozycji. (...)”
Pełna treść komunikatu Grzegorza Brauna TUTAJ.
Oficjalna Strona Kandydata Grzegorza Brauna: grzegorzbraun2015.pl
Profile na portalach społecznościowych:
GrzegorzBraun
PopieramGrzegorza Brauna
GrzegorzBraun na prezydenta
Biuro Prasowe
Oświadczenie Grzegorza Brauna – kandydata na Prezydenta RP
Szanowni i Drodzy Państwo – Członkowie i Sympatycy Społecznego Komitetu poparcia kandydatury niżej podpisanego w wyborach prezydenckich AD 2015,
Dziękuję za wyrazy poparcia i solidarności, jakich wiele otrzymuję zwłaszcza w ostatnich dniach. Naglące wiadomości od Was docierają do mnie za Atlantykiem – gdzie na zaproszenie naszych rodaków z Kanady i Stanów Zjednoczonych mam nie tak częstą ostatnio w kraju okazję prezentować efekty moich prac filmowych, a także dzielić się refleksją natury historyczno-politycznej. Nie mogąc zatem dziś osobiście uścisnąć Waszych dłoni – drogą listowną dziękuję za wyrażoną w tak szczególny sposób pozytywną ocenę mojej dotychczasowej aktywności publicznej. W istocie nie chodzi tu jednak ani o mnie – ani, z całym szacunkiem, o Was. Chodzi o tysiącletnie państwo i naród polski, których losy ważą się dziś po raz kolejny. Dlatego Wasz projekt traktuję z należytą powagą, Waszą propozycję przyjmuję jako zaszczyt – i niniejszym oddaję się w tej sprawie do Waszej dyspozycji.
Nie jestem demokratą – wiecie o tym dobrze. A jednak jako polski państwowiec gotów jestem wraz z Wami podjąć próbę, być może ostatnią, wykorzystania demokratycznej procedury do wywarcia istotnego wpływu na rzeczywistość polityczną w naszej ojczyźnie. Państwo polskie pozostaje bowiem zawsze najlepszym, choć nigdy nie doskonałym narzędziem zabezpieczenia wolności i pomyślności Polaków. A dziś właśnie sama możliwość i potrzeba istnienia niepodległej Polski jest tak powszechnie kwestionowana – i to zarówno przez dobrze znanych nieprzyjaciół zewnętrznych, czy słabiej rozpoznanych wrogów wewnętrznych, ale także – o zgrozo – przez tych spośród nas, którzy ostatecznie upadli na duchu. Najwyższy czas powiedzieć jasno: istnienie suwerennego państwa polskiego jest nie tylko możliwe, ale i konieczne – jeśli na naszym terytorium ocalona ma zostać cywilizacja łacińska, do której marnotrawnych synów (resp. córek) mimo wszystko się zaliczamy.
Działaniom podejmowanym w najbliższym czasie dawać powinna właściwą perspektywę zbliżająca się wielkimi krokami 1050. rocznica Chrztu Polski. Jeśli chcemy przenieść w przyszłość to święte i piękne dziedzictwo – nie możemy ignorować palącej potrzeby przywrócenia Polakom utraconych, rozkradzionych i zapomnianych skarbów naszej cywilizacji – tej cywilizacji, która potęgą Korony Polskiej promieniowała na okoliczne narody i całą Europę Środkową. Jeśli Polacy mają wypełnić swą misję dziejową, trzeba przywrócić im przede wszystkim wolność (nie mylić ze „swobodami” gwarantowanymi w Eurokołchozie) – i to zarówno w sferze gospodarczej, jak i politycznej, czy kulturalnej. Musimy wyegzekwować prawo bycia gospodarzami we własnym kraju – czego wszak nie będzie bez zabezpieczenia życia, rodziny, własności. Tylko one stanowić mogą trwały punkt oparcia w walce z monopolistycznym przymusem, z nieuczciwą konkurencją, ze zmowami kartelowymi – niezależnie od tego, czy inicjowanymi przez rodzime, czy obce rządy, korporacje, służby, mafie, czy loże.
Jestem w tej walce z Wami – i liczę, że Wy dalej będziecie ze mną.
Z poważaniem,
Grzegorz Braun
Steubenville, Ohio, 24 stycznia 2015
Kukiz na prezydenta? "Jeżeli górnikom i rolnikom się nie uda - będę próbował"
- Czuję, że zostałem zaproszony, by namówić mnie
na start w kampanii prezydenckiej. Przemyślę to - powiedział w "Kropce
nad i"...
czytaj dalej »
"Kamiński w rządzie Kopacz, to koszmar Kaczyńskiego. Jakby Kurski ożenił się z Grodzką"
zobacz więcej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
102. Straszny dwór premier Kopacz
Straszny dwór premier Kopacz
Nowe nominacje w kancelarii premier Ewy Kopacz rozsierdziły wielu członków Platformy Obywatelskiej.
Na stołach króluje wino, wódka i whisky. Dobór gości jest dość osobliwy.
W Klubie Demeter bawią się m.in. koledzy Kamińskiego, czyli Radosław
Sikorski i Roman Giertych. Giertychowi towarzyszą żona oraz Wojciech
Wierzejski. Mecenas spędza jednak czas głównie w towarzystwie
wpatrzonego w niego marszałka Sejmu. Jest również sporo polityków
Platformy: minister skarbu Włodzimierz Karpiński, wiceminister
gospodarki Tomasz Tomczykiewicz, Joanna Kluzik-Rostkowska, Stanisław
Gawłowski, Paweł Olszewski czy Jacek Rostowski. W restauracji zjawiają
się również dawno niewidziani Mirosław Drzewiecki i Bartłomiej
Sienkiewicz. Kręci się Grzegorz Napieralski, z którego politycy PO
żartują, pytając, kiedy zapisuje się do Platformy. Na sali jest kilku
znanych dziennikarzy. Bryluje jednak gospodarz Michał Kamiński. Opowiada
wszystkim, jak dobre relacje łączą go z premier, jak swobodnie czuje
się szefowa rządu w jego towarzystwie. – Mam piękny gabinet
po Ostachowiczu – chwali się. Z jego słów można wywnioskować, że on
i premier zostali przyjaciółmi.
– Michał poprawia jej humor.
Nawet zaczęła się uśmiechać – przyznają niechętnie współpracownicy Ewy
Kopacz. Niechętnie, bo w PO mało kto lubi „Miśka”. – Ale ta sympatia Ewy
do niego niedługo się skończy. Wystarczy, że szefowa zobaczy, jak
nieszczelny jest Kamiński i że całe miasto wie, co dzieje się w KPRM
– dodaje złośliwie poseł PO.
Tłusty czwartek
„Fakt” podał informację, że do niedawna
podobny do prosięcia tylko zewnętrznie pan Michał Kamiński jest
kolaborantem amerykańsko-izraelskiej, czyli krótko mówiąc – żydowskiej
wywiadowni gospodarczej Prism Group.
Pan Kamiński od ponad roku jest tak zwanym „zwisakiem”.
Tak premier Felicjan Sławoj-Składkowski określał dygnitarzy, którzy
utracili posady – a pan Michał Kamiński właśnie utracił był posadę
europosła i chociaż próbował uzyskać ją ponownie, to mu się nie udało. W
tej sytuacji podjęcie się kolaboracji z żydowską wywiadownią
gospodarczą było z jego punktu widzenia decyzją jak najbardziej
racjonalną. Dlaczego jednak na podjęcie kolaboracji z panem Michałem
Kamińskim zdecydowali się również Żydzi? Złożył się na to szereg
przyczyn, z których jedne sprawiają wrażenie zrozumiałych, ale inne
pozostają nieco zagadkowe.
Pan Michał Kamiński wygartywał z niejednego komina; najsampierw był
pobożnym narodowcem, podobnie jak człowiek o zszarpanych nerwach, czyli
pan Stefan Niesiołowski. Obydwaj kolegowali w Zjednoczeniu
Chrześcijańsko-Narodowym – a były to czasy, kiedy nie tylko pan Stefan
Niesiołowski, ale również pani Hanna Gronkiewicz-Waltz była
ostentacyjnie pobożna i w Ruchu Odnowy w Duchu Świętym dostępowała
licznych ekstaz. Właśnie wtedy pan Kamiński został rzecznikiem prasowym
jej komitetu wyborczego w wyborach prezydenckich w roku 1995. Jak jednak
wiadomo, ekstazy – ekstazami, ale prezydentem, czyli tak zwanym „preziem”
został w czepku urodzony Aleksander Kwaśniewski, więc w tych
okolicznościach przyrody panu Kamińskiemu nie pozostawało nic innego,
jak podłączyć się do Akcji Wyborczej Solidarność, która obejmując do
spółki z Unią Wolności rządy w 1997 roku przeprowadziła cztery
wiekopomne reformy firmowane przez charyzmatycznego premiera Buzka.
Wspólną cechą i jedynym rezultatem tych czterech wiekopomnych reform
było skokowe zwiększenie liczby synekur w sektorze publicznym, co nie
tylko znacząco podwyższyło koszty funkcjonowania państwa, ale jeszcze
bardziej zredukowało zakres wolności obywatelskich na rzecz biurokracji.
Kiedy po upływie kadencji AWS rozpłynęła się bez śladu, pan Kamiński
odnalazł się w Prawie i Sprawiedliwości, razem z panią Joanną
Kluzik-Rostkowską, panią Elżbietą Jakubiak i innymi wpływowymi mężami
stanu. Z tej trampoliny trafił do Parlamentu Europejskiego, a potem
wkręcił się do Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ponieważ
zażywał już wtedy reputacji tzw. „spin-doktora”, czyli fachowca
od robienia ludziom wody z mózgu. W listopadzie 2010 roku wystąpił z PiS
i ponieważ zaczął kąsać rękę, która zrobiła z niego człowieka, został
politycznym celebrytą. W takim charakterze został uczestnikiem Instytutu
Myśli Państwowej, z panem Kazimierzem „yes, yes, yes!”
Marcinkiewiczem, mecenasem Romanem Giertychem i człowiekiem o
zszarpanych nerwach, Stefanem Niesiołowskim, którego z racji owych
nerwów, a może i jakichś innych powodów, resortowa „Stokrotka” nieustannie woła do TVN, gdzie gwoli rozrywki zblazowanych bezpieczniaków uczestniczy on w tak zwanych „walkach kogutów”.
Zdaje się jednak, że z myślenia po państwowemu wielkich, a może nawet żadnych pieniędzy nie ma („darmo; nikt od tej chwili za „kulę” nie wybula”),
więc trzeba było zakręcić się za jakąś kolaboracją. A ponieważ w
związku ze zresetowaniem poprzedniego resetu prezydenta Obamy w
stosunkach z Rosją, gwałtownie reaktywowano u nas Stronnictwo
Amerykańsko-Żydowskie, to firma Prism Group jawiła się jako oczywista
oczywistość. Jak dotąd mieści się to w granicach normy – oczywiście
według kryteriów przyjętych w naszym nieszczęśliwym kraju, który coraz
bardziej upodabnia się do organizacji przestępczej o charakterze
zbrojnym – i mieściłoby się, gdyby nie okoliczność, że pan Michał
Kamiński został dopuszczony co najmniej do ucha pani premierzycy Ewy
Kopacz, która swego „Misia” podobnież obdarza wielkim zaufaniem.
Pan Kamiński twierdzi, że żadnego konfliktu interesów w tym nie ma, bo
firma, z którą on kolaboruje, nie ma w Polsce żadnych interesów.
Ciekawe, skąd pan Kamiński może takie rzeczy wiedzieć – bo nie
przypuszczam, by szefowie we wszystkim mu się zwierzali – a skądinąd
wiadomo, że firma zajmuje się rozpoznaniem na styku polityki, biznesu i
opinii publicznej, a działa w Warszawie, Pradze, Berlinie, Brukseli i
Waszyngtonie. Zatem w najlepszym razie pan Kamiński nie wie, co mówi, a w
najgorszym – wie. Nie chodzi tu jednak o odmienne stany jego
świadomości, tylko o to, że ten przypadek stanowi dodatkową poszlakę
potwierdzającą moją ulubioną teorię spiskową, według której naszym
nieszczęśliwym krajem rządzą trzy stronnictwa: Ruskie, Pruskie i
Amerykańsko-Żydowskie – a każde z nich wykonuje misje zlecone przez
macierzyste centrale, które wobec naszego nieszczęśliwego kraju i mniej
wartościowego narodu tubylczego mają swoje projekty, według wszelkiego
prawdopodobieństwa kolidujące z pragnieniami i marzeniami tubylców.
Z tego punktu widzenia wypada tylko odnotować rezygnację byłego szefa
UOP i ministra spraw wewnętrznych Andrzeja Milczanowskiego z
uczestnictwa w Instytucie Lecha Wałęsy na znak protestu przeciwko
deklaracji Kukuńka, który nieboszczyka Józefa Oleksego przeprosił za
oskarżenia o szpiegostwo na rzecz Rosji. Jak pamiętamy, takie oskarżenie
pod adresem ówczesnego premiera wysunął właśnie minister Andrzej
Milczanowski i chociaż od tamtej pory minęło 19 lat, nikt nie został z
tego tytułu pociągnięty do odpowiedzialności. W tej sytuacji trudno się
dziwić, że i pan Michał Kamiński, co to, podobnie jak Józef Oleksy w
okresie dobrego fartu przypominałby księżyc w pełni, gdyby nie to, że
bardziej przypomina prosię – do niedawna tylko zewnętrznie – więc, że i
pan Michał Kamiński cieszy się dobrym samopoczuciem i nie odczuwa
najmniejszego niepokoju.
Stanisław Michalkiewicz
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
103. Panu Michalkiewiczowi
należy dziękować za nazywanie rzeczy po imieniu.
104. Hofman: Komorowski kieruje
W rozmowie
z portalem Onet, były poseł PiS Adam Hofman powiedział, że "kampania
prezydencka Andrzeja Dudy znalazła się w krytycznym momencie". Ocenił
też, że tematem niebezpiecznym dla kandydata PiS na prezydenta może być
kwestia in vitro.
Komorowski wspominał, że chciał zabić milicjanta. "Wykorzystanie marzeń 19-latka nie pomoże PiS"
rocznicę Grudnia '70" - to jedno ze stwierdzeń, jakie padają w...
czytaj dalej »
Kukiz ramię w ramię z Izdebskim i Beger. Muzyk prowadzi kampanię wśród rolników OPZZ, którzy zapowiadają najazd na Warszawę
"Dzisiaj podjęliśmy uchwałę, powołaliśmy
koordynatorów wojewódzkich, ci mają miesiąc czasu na przygotowanie
zjazdów wojewódzkich i już 18 kwietnia przystępujemy do manifestacji w
Warszawie".
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
105. akcja i reakcja :) Kukiz zabiera głosy nie temu, co trzeba !
NOWY SONDAŻ. Kukiz zabiera Komorowskiemu wyborców PO?
Prezydent
na początku kampanii miał za sobą głosy ponad 20 proc. sympatyków PiS,
teraz to nie więcej niż błąd statystyczny. Nie wszyscy wyborcy PO chcą
też głosować na Komorowskiego.
Salta Pawła Kukiza
Kiedyś drwił z Kościoła. Dziś żegna się "Szczęść Boże". Świętował triumf Platformy. Dziś to "partia oszustów"
Paweł Kukiz zarejestrowany już oficjalnie kandydat na prezydenta RP. Sondaże dają mu czwarte, a czasem nawet trzecie miejsce.
RP. W antyrządowym błękitnym marszu idzie przez Warszawę kilkanaście
tysięcy zwolenników PO. Przemawia Donald Tusk. Tomasz Lipiński śpiewa:
"Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie". Jest też Kukiz. Z
trybuny wita się z uczestnikami marszu, parafrazując wypowiedziane
tydzień wcześniej pod Stocznią Gdańsk słowa Jarosława Kaczyńskiego: -
Witam moich kolegów z ZOMO!
Rok później w towarzystwie
Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego Kukiz świętuje wyborcze
zwycięstwo PO. - Nie bałem się tak nawet podczas stanu wojennego. Liczę,
że teraz na dalszy plan zejdą rozliczenia, ale jednocześnie sprawy,
które ich wymagają, nie zostaną bez odzewu. Liczę po prostu na bardziej
normalne państwo i mniejszą obawę o przyszłość naszych dzieci - mówił
"Wyborczej".
Cały tekst: http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,144989,17792222,Salta_Kukiza.html
Kazimierz
Marcinkiewicz w rozmowie z „Rzeczpospolitą” ostro skrytykował kampanię
prezydencką Prawa i Sprawiedliwości oraz obecnie prowadzoną politykę.
- PiS przyjęło ideowy program Radia Maryja i gospodarczy program
populistycznej...
Zjednoczona Prawica w Warszawie
Podczas
kongresu Polski Razem głos zabrali szefowie: PiS, Prawicy
Rzeczypospolitej, Polski Razem i Solidarnej Polski. Podczas kongresu
mają zostać wybrane władze partii Polska Razem. Zjednoczona Prawica.
Szefem ugrupowania został Jarosław Gowin.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
106. OPZZ RIOR ogłasza poparcie
Szef
Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji
Rolniczych Sławomir Izdebski ogłosił poparcie dla Pawła Kukiza
w majowych wyborach prezydenckich i powołanie nowej partii politycznej
- Ruchu Społecznego Rzeczypospolitej Polskiej.
Kukiz odcina się od Izdebskiego- 1 maja 2015 r.
"Nie zakładam i nie buduję partii z p. Izdebskim. Z innymi panami też. Budować partii nie zamierzam" - napisał na Facebooku kandydat na prezydenta Paweł Kukiz odcinając się tym samym od spekulacji mediów, które zapowiadały połączenie sił utworzonego końcem kwietnia Ruchu Społecznego Rzeczypospolitej Polskiej i Kukiza.
http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,3240,polska-potrafila...
Komorowski i Andrzejek spod krzyża 3 maja 2015
Andrzej Hadacz kompromitował obrońców krzyża na zlecenie Palikota? Politolog: Partie są zdolne do takich manipulacji
http://natemat.pl/64987,andrzej-hadacz-kompromitowal-obroncow-krzyza-na-...
Andrzej Hadacz z obrońcy krzyża nagle stał się orędownikiem

tolerancji wobec gejów i lesbijek. Dowód na polityczny cud, czy wielką
manipulację?
-
Chciałbym wrócić do kwestii stosunków polsko- rosyjskich. Nawiązując do
napiętych relacji między naszymi krajami, Pan przewodniczący
stwierdził, że rolnicze OPZZ ma inne zdanie o Federacji Rosyjskiej niż
minister Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna. Na czym ono polega?
- Polega na tym, że my wkrótce będziemy domagali się dymisji ministra
Spraw Zagranicznych Grzegorza Schetyny, ponieważ takie dolewanie oliwy
do ognia i tworzenie fobii antyrosyjskich jest niezgodne z nurtem, jakim
się kieruje społeczeństwo polskie. My rozumiemy, że rząd jest rządem,
ale minister Spraw Zagranicznych nie może wypowiadać się wbrew własnemu
narodowi.Naród zupełnie sobie tego nie życzy. Na pewno jest zdecydowana
większość, która by chciała powrotu na rynki wschodnie.Dziś i polskim
rolnikom i polskim przedsiębiorcom nie zależy na tym, aby wbijać kij w
mrowisko i tworzyć fobię antyrosyjską. Sprawa ma się dokładnie odwrotnie
-chcemy powrócić do dobrych stosunków i dobrej współpracy.
Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2015_02_18/Czy-Warszawa-bedzie-miala-swoj-Majdan-2...
Protest rolników
10 tys. rolników na ulicach Warszawy. Marsze, namioty, zablokowane centrum stolicy
- Zielone miasteczko - czy to się pani premier będzie podobało, czy
nie - i tak powstanie - zapowiada szef OPZZ Rolników i Organizacji
Rolniczych Sławomir Izdebski. Minister rolnictwa zastrzega jednak, że
nie będzie z rolnikami rozmawiał w namiotach ani na ulicy.
Prof. Rychard: Kukiz ma to, czego brakuje innym kandydatom. Może iść drogą Leppera i Palikota lub...
- Paweł Kukiz ma to, czego brakuje innym kandydatom.
Łączy w sobie pasję i autentyczność z wiarą w to, co mówi - mówi prof.
Andrzej Rychard, socjolog, w rozmowie z Anitą Czupryn.
Duda: "Solidarność" nie będzie wysługiwać się Pawłowi, bo Kukiz stał się politykiem
Nie będę się wysługiwał Pawłowi Kukizowi, bo
stał się politykiem - oświadczył w "Jeden na jeden" Piotr Duda, szef...
czytaj dalej »
Kukiz: Palikot skłamał. Popieram związki partnerskie
Wycofuję się ze
współpracy z panem Korwinem. Pan Janusz nie dotrzymuje umowy Jeżeli
dwóch prawdziwych mężczyzn się umawia, to się dotrzymuje umów,
to podstawowa sprawa - mówił w RMF FM Paweł Kukiz, kandydat
na prezydenta.
Paweł Kukiz za wycofaniem religii z polskich szkół
Paweł Kukiz, kandydat na prezydenta opowiada się za
wycofaniem religii ze szkół. Deklarację złożył podczas wywiadu
radiowego. Na pytanie dziennikarza: religia w szkołach, tak czy nie?,
odpowiedział: „Absolutnie nie, od zawsze byłem przeciwnikiem”. „Od samego początku, od momentu jej wprowadzenia byłem przeciwnikiem.
Uważałem, że szkodzi tak Kościołowi, jak i dzieciom” – mówił Kukiz.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
107. Giertych po raz kolejny woła
Giertych po raz kolejny woła do Komorowskiego: Albo zmiana
kampanii, albo przegrana w wyborach! "Wygrana Dudy oznaczałaby, że PO
nie jest w stanie zatrzymać IV RP"
"Wygrana Dudy w wyborach prezydenckich oznaczałaby koniec tej formuły Platformy Obywatelskiej".
Roman Giertych ma szereg pretensji co do tego, jak wygląda dziś
kampania wyborcza i opinia publiczna. W jego ocenie ani mainstreamowe
media, ani otoczenie Bronisława Komorowskiego nie zauważają, że nastroje
społeczne przesunęły w prawo.
— czytamy.
A co w przypadku - czarnego dla Giertycha - scenariusza i zwycięstwa Andrzeja Dudy?
— ocenia Giertych.
Paweł Kukiz w dniu wyborów organizuje "koncert wyborczy". Ma prawo?
Kandydat na prezydenta Paweł Kukiz w dniu wyborów rozpocznie swój
wieczór wyborczy koncertem "Kukiz i Przyjaciele". Sęk w tym, że jego
rozpoczęcie zaplanowane jest na dwie godziny przed zakończeniem ciszy
wyborczej.
Zakazem objęte są publikacje na temat kandydatów, ich udział w audycjach
radiowych i telewizyjnych, a także publikacja sondaży wyborczych. Czy
takie wydarzenie jak koncert kandydata zawiera się w tej kategorii?
"Wszystko będzie zależało od kontekstu"
Państwowa Komisja Wyborcza nie jest organem uprawnionym do oceny
tego rodzaju działań - powiedziano na dzisiejszej konferencji PKW.
- Jeżeli jakieś działania naruszałyby prawo, to wówczas o tym, czy tego
rodzaju czynności były dozwolone, czy też nie, decydują organy powołane
do rozstrzygania tych spraw, czyli policja, prokurator, a ostatecznie
sąd - dodano.
- Wszystko będzie zależało m.in. od
kontekstu, o tego, jaki będzie wydźwięk tego koncertu, czy tam mogą
padać jakieś sformułowania, które byłyby związane z głosowaniem -
sprecyzowali członkowie PKW, sugerując, że sama organizacja koncertu -
czyli de facto zgromadzenia publicznego - nie narusza ciszy wyborczej.
Wybory prezydenckie
Kukiz pozywa Tomasza Sianeckiego. Chce przeprosin za ''Szkło kontaktowe''
Kukiz chce, by Sianecki przeprosił go na antenie TVN24
i na stronie internetowej programu "Szkło kontaktowe" poprzez
publikację banera z treścią przeprosin. Chodzi o informację, że ze
względu na chorobę ojca muzyk wycofuje się z udziału w wyborach.
Pełnomocnik Kukiza
w pozwie pisze, że stwierdzenie to jest nieprawdziwe i miało na celu
zdyskredytowanie kandydata w opinii wyborców. - Zrobił to po to, aby u
części naszych - nie moich, a naszych wyborców, wzbudzić wątpliwość i
skłonić do pozostania w domu. Ewentualnie by zachęcić ich do głosowania
na innego kandydata - napisał na Facebooku Paweł Kukiz (pisownia
oryginalna).
Prawnik sztabu podkreślił, że informacja
podana przez Sianeckiego może skutkować gorszym wynikiem wyborczym
Kukiza. Kandydat potwierdził przy okazji, że nie zamierza rezygnować z
kandydowania: "Dziś chciałbym Was zapewnić - nie ma już drogi odwrotu.
Nie cofam się i nie cofnę. Nie rezygnuję i nie zrezygnuję. Kandyduję na Prezydenta Polski i żadna osobista sytuacja tego nie zmienia".
Kukiz przegrał spór z Korwin-Mikkem - JOW-y nie dały mandatów małym partiom
Wybory 2015
Janusz
Korwin-Mikke zaskoczył wszystkich, deklarując, że wycofa się z wyborów i
przekaże swoje poparcie Pawłowi Kukizowi, jeśli JOW-y - główny postulat
wyborczy Kukiza - pomogą małym partiom w wyborach w Wielkiej Brytanii.
Znamy już wyniki brytyjskich wyborów. JOW-y zawiodły.
Giertych: Kwaśniewski złożył hołd pruski
zobacz więcej »
Giertych odniósł się także do pomysłu Pawła Kukiza, aby Komorowski i
Duda zmierzyli się w poprowadzonej przez niego debacie w Lubinie.
Kandydat PiS już się na tę propozycję zgodził.
- Widać, że Andrzej
Duda nadal uważa, i słusznie, że ma mniejsze szanse wygrać wybory niż
prezydent Komorowski, stąd robi różne ruchy ekstraordynaryjne. Ja bym na
miejscu Komorowskiego nie wszedł w taką debatę, bo to będzie tylko
pompowało Pawła Kukiza w kontekście jego jesiennych planów wyborczych, a
to by oznaczało poważne problemy dla Platformy - ocenił Giertych.
"Kampania nie była udana"
Były
wicepremier był też pytany o sytuację w sztabie wyborczym
Komorowskiego. Jego zdaniem, prezydent słusznie ocenił tak, a nie
inaczej szefa swojej kampanii Roberta Tyszkiewicza i dokonał zmian w
sztabie.
Komorowski poinformował w "Faktach po Faktach", że dokonał zmian w swoim
sztabie wyborczym. Wszedł do niego minister pracy Władysław
Kosiniak-Kamysz, a na czele zespołu będzie stał Sławomir Rybicki,
zastępca szefa Kancelarii Prezydenta.
Roman Giertych "daje odpór" Andrzejowi Olechowskiemu: "To frustrat!"
Giertych przemilczał, że lewica to dziś Komorowski, udający - gdy mu wygodnie - prawicę.
Olechowski
demaskuje obłudę Platformy Obywatelskiej w programie na żywo!
Pieńkowska: "Chce pan powiedzieć, że nas oszukaliście?!" WIDEO
"To były głównie ćwiczenia skierowane do
aktywistów partyjnych, żeby nie kisili się w domach, tylko wyszli na
miasto i coś robili. Co ja pani poradzę".
PO zbierała podpisy za JOW. "To były ćwiczenia. Żeby się aktywiści nie kisili"
zobacz więcej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
108. Kukiz zaprasza Komorowskiego
Kukiz zaprasza Komorowskiego i Dudę do
debaty w Lubinie, którą chce sam poprowadzić
Przyjmijcie zaproszenie do Hali Widowiskowo-Sportowej w Lubinie. To ta
sama, w której odbywał sie nasz wieczór wyborczy. Termin do ustalenia -
to najnowszy wpis Pawła Kukiza, na jego oficjalnym profilu na Facebooku.
Kukiz skierował tę propozycję do prezydenta Bronisława Komorowskiego i
Andrzeja Dudy, którzy w walce o zwycięstwo, chcą zdobyć również
przychylność wyborców, którzy głosowali na Kukiza. - Spotkajcie się z
ludźmi, którzy zapytają Was o naszą przyszłość. O Polskę. Zróbcie
debatę, którą z przyjemnoscią poprowadzę - dodaje Kukiz.
Kto zapłacił za kampanię Pawła Kukiza?
Komitet wyborczy Pawła Kukiza zgromadził ponad 500 tys. zł przed I turą wyborów. W rejestrze wpłat figuruje tylko 12 osób.
Dutkiewicz: Nie chcę obrazić Pawła Kukiza, ale jego projekt to wyłącznie plan niszczenia
- Propozycja Pawła Kukiza i jego sztabu jest wyłącznie
destrukcyjna. Przecież jednomandatowe okręgi wyborcze nie są receptą na
uzdrowienie np. polskiej służby zdrowia.
Raczyński, prezydent Lubina. Raczyński już raz próbował zbudować
ugrupowanie, które dojdzie do władzy w Polsce. Wtedy postawił jednak nie
na Kukiza, a na Rafała Dutkiewicza.
Bezpartyjni Samorządowcy, na czele którego stoi Robert Raczyński,
prezydent tego miasta, potrzebował wyrazistego lidera w wyborach
samorządowych. Wcześniej próbował już dojść do władzy w Polsce. Wspólnie
z Rafałem Dutkiewiczem i innymi samorządowcami Raczyński budował
ugrupowanie Obywatele do Senatu. Skończyło się źle. Obywatele do Senatu
zdobyli tylko jeden mandat. Senatorem został człowiek Dutkiwicza.
Po rozstaniu z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem (ten wybrał
koalicję z Platformą Obywatelską) Raczyński z grupą samorządowców szukał
nowej znanej twarzy, która pomoże w wyborczej walce. Kukiz był idealny.
Jako kandydat walczący z systemem i partiami doskonale wpisywał się w
strategię samorządowców. Niektórzy uważali, że Kukiz powinien startować w
wyborach na prezydenta Wrocławia. Został radnym sejmiku, startując z
ostatniego miejsca na liście.
Już wtedy samorządowcy wiedzieli, że to dopiero początek. Teraz
zapowiadają, że chcą wystartować w wyborach parlamentarnych, zmienić
system i rozwiązać Sejm. – Kilka miesięcy temu sztab Pawła liczył dwie
osoby i jeden komputer – przyznaje Raczyński. Wsparcie samorządowców z
Lubina, skutecznie wyniosło Kukiza na szczyt.
Hałaczkiewicz, Tymoteusz Myrda i Damian Stawikowski. Ten pierwszy chciał
być burmistrzem Bielawy. Jest też koordynatorem biura krajowego ruchu
obywatelskiego na rzecz jednomandatowych okręgów wyborczych. Myrda to
zaufany Raczyńskiego i radny sejmiku oraz prokurent lubińskiej spółki
wodociągowej. Stawikowski, kolejny człowiek z otoczenia prezydenta
Lubina, to prezes tutejszego Regionalnego Towarzystwa Budownictwa
Społecznego. Wcześniej odpowiadał także za kampanię samorządową. W
sztabie Kukiza działali prezesi gminnych spółek lubińskich. Wśród nich
radni sejmiku. Oprócz Tymoteusza Myrdy, który był współtwórcą kampanii
internetowej, pomagał także Patryk Wild – wiceprezes wrocławskiej spółki
MPK. Kukiza wspierał także Dariusz Stasiak, były radny sejmiku, teraz
sekretarz gminy Ścinawa.
Pełnomocnikiem wyborczym komitetu Kukiza był Tomasz Ochocki, prezes
lubińskiej spółki TVL, właściciela lokalnej telewizji. Sztab Kukiza
został nawet zarejestrowany pod tym samym adresem, co siedziba
telewizji.
Ale wśród ofiarodawców jest także bliżen nieznany przedsiębiorca z
Oławy. Prowadzi firmę zamującą się odwanianiem placów budów, a na
kampanię Kikiza wpłacił aż 20 tys. zł. To najwyższa kwota w
udostępnionym do tej pory w internecie rejestrze. Dlaczego zdecydował
się taką sumą wesprzeć kampanię? – To są moje sprawy i nie muszę się
nikomu z nich tłumaczyć – skwitował krótko.
Biura Europejskiej Stolicy Kultury 2016 we Wrocławiu. Wtajemniczeni
doskonale wiedzą, że Maj ma bardzo dobre kontakty z prezydentem Lubina.
Wcześniej był jego rzecznikiem prasowym, radnym powiatowym i
wicestarostą powiatu lubińskiego.
Co Maj robił w niedzielę w Lubinie? Pomagał w organizacji wieczoru, żeby
wszystko wypadło bez zarzutu.
Blisko sceny stał także Piotr Rachwalski, prezes Kolei Dolnośląskich.
Kukiza wspiera także Piotr Rybak, znany przedsiębiorca, właściciel
firmy, który twierdzi, że został oszukany przy budowie Stadionu
Miejskiego we Wrocławiu. Rybak był na wieczorze wyborczym Kukiza.
Pomagał w kampanii nagłaśniając na facebooku przekazy kandydata na
prezydenta. Wcześniej jednak Ruch Oburzonych, z którym związany był
Kukiz, dystansował się od działalności Piotra Rybaka.
Zebraliśmy ponad 500 tys. zł na kampanię Pawła.
W błysku meteoru
Zaskakująco wysoki wynik Pawła Kukiza wynika z co
najmniej dwóch przyczyn. Po pierwsze - zgarnął on głosy wyborców
najmłodszych, co pokazuje, że zmiana pokoleniowa rzeczywiście się
dokonuje. Ale te głosy mogą być równie dobrze wyrazem poparcia dla
samego kandydata, jak i wyrazem przekory. Podobną sytuację mieliśmy w
roku 1990, kiedy to znaczna część wyborców Stanisława Tymińskiego oddała
na niego w pierwszej turze swoje głosy na przekór lansowanej w nadęty
sposób kandydaturze Tadeusza Mazowieckiego, który „i tak” miał wygrać. Skoro tak – to pokazali mu, że nie wygra, ani tak, ani „i tak”.
Oczywiście przekora to nie jest żaden program, zwłaszcza na dłuższą
metę i dlatego Paweł Kukiz może okazać się politycznym meteorem, co to
błysnął i zgasł. Tym bardziej, że już teraz za zagospodarowanie tego
fenomenu zabiorą się intensywnie bezpieczniacy, a w tej sytuacji tylko
patrzeć jak Pawła Kukiza oblezą rozmaici sojusznicy, przed którymi nie
nadąży się opędzać.
Warto przypomnieć historię niedawnego sukcesu Kongresu Nowej Prawicy,
która w wyborach do Parlamentu Europejskiego uzyskała około 7 procent i
wprowadziła czterech posłów. Klangor, jaki podniósł się z tej okazji
zarówno w niezależnych mediach głównego nurtu, jak i wśród ugrupowań
parlamentarnych był co najmniej taki, jakby do władzy właśnie dochodził
Adolf Hitler. Było oczywiste, że po takiej uwerturze przyjdzie kolej na
działania operacyjne – no i chyba miały one miejsce. Tak może być i
teraz tym bardziej, że red. Michnik już bije na alarm, iż Polska może
dostać się w ręce „ludzi nieodpowiedzialnych”. No jasne – jeśli
Polska jest w rękach ludzi odpowiedzialnych przed swoimi oficerami
prowadzącymi, to i państwo jest przewidywalne, a jak nie – no to nie. A
tego pan red. Michnik boi się jak ognia – być może z obawy, że mu „zdobycze zabrać mogą”
- niczym Towarzyszowi Szmaciakowi. No i wreszcie – co w sprawie
tubylczej sceny politycznej postanowią dysponenci Stronnictwa Pruskiego i
gwałtownie reaktywowanego Stronnictwa Amerykańsko-Żydowskiego – bo
Ruskie, póki co, znajduje się w defensywie. Ciekawe, czy nasi sojusznicy
postawią na zmianę pokoleniową? Właściwie chyba powinni, bo właśnie
amerykańskie gazety donoszą, że tylko patrzeć, jak Leszek Miller i
Aleksander Kwaśniewski będą musieli zaśpiewać i zatańczyć przed
Trybunałem Haskim, biłgorajski filozof już w ostatnich podrygach. Ale
wiele rzeczy powinno się zdarzyć, a się nie zdarzyły, wskutek czego
świat wygląda tak, jak wygląda.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
109. Hadacz przed debatą całował
Hadacz przed debatą całował Komorowskiego, życząc mu powodzenia. Po debacie… próbował szarpać Andrzeja Dudę, kłócił się i przepychał ze sztabowcami PiS i krzyczał:
Wścieklizna pisowska! Kaczyński jest taki sam jak Duda!
— wrzeszczał Hadacz, pokazując środkowy palec.
Spotkanie z delegacją OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych
Zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta RP Dariusz Młotkiewicz oraz
Sekretarz Stanu Olgierd Dziekoński i Doradca Prezydenta RP Tomasz
Borecki przyjęli w poniedziałek delegację Ogólnopolskiego Porozumienia
Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych
Podczas rozmowy, Prezes OPZZ RiOR, Sławomir Izdebski, skupił
się na kwestii problemów związanych z Afrykańskim Pomorem Świń i
odszkodowaniami za szkody wyrządzane w uprawach przez dziki.
Minister Dariusz Młotkiewicz powiedział, że Prezydent Bronisław
Komorowski opowiada się za zmianą prawa łowieckiego, aby bezwzględnie
chroniło właścicieli gruntów i zapewniało im sprawiedliwe odszkodowanie.
Kancelaria Prezydenta była pierwszym z urzędów państwowych, w
którym podjęto protestujących rolników. To spotkanie odbyło się 30
stycznia 2015 roku, a więc na kilka tygodni przed postawaniem rolniczego
miasteczka przez Kancelarią Premiera.
Obrońca krzyża, zwolennik Palikota, fan Komorowskiego. Kim jest Andrzej Hadacz? [VIDEO+ZDJĘCIA]
Zarówno
przed jak i po debacie prezydenckiej doszło do awantury pomiędzy
Andrzejem Hadaczem a ochroną Andrzeja Dudy. Hadacz chciał zadać Dudzie
pytanie, jednak szybko został odepchnięty. Wcześniej wcielał się w rolę
fanatycznego obrońcy krzyża smoleńskiego, później oskarżał Jarosława
Kaczyńskiego o oszustwa, bratał się z Januszem Palikotem a dziś wspiera
Bronisława Komorowskiego. ZOBACZ VIDEO i ZDJĘCIA.
Warto przypomnieć kim tak naprawdę jest Andrzej Hadacz. Zasłynął zaraz po katastrofie smoleńskiej jako jeden z najbardziej zagorzałych obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Krzyczał wówczas: - Tusk albo Komorowski - kula w łeb. Nienawidzę ich! - co Platforma Obywatelska wykorzystała później w swoim spocie, pytając: - oni pójdą na wybory, a ty? Dwa lata później Andrzej Hadacz diametralnie zmienił poglądy. Ramię w ramię z Januszem Palikotem i Ryszardem Kaliszem szedł w Paradzie Równości, a nawet przemawiał do zgromadzonych. Wówczas wielu ekspertów nie wykluczało, że Andrzej Hadacz od początku był opłacanym prowokatorem, a pod krzyżem celowo kreował pozostałych jego obrońców na oszołomów. W trakcie tegorocznej kampanii prezydenckiej Hadacz sprzyja Platformie Obywatelskiej. Podczas spacerów Bronisława Komorowskiego, przytulał się do niego, zachęcając innych, by głosowali na prezydenta. Podobny obrazek miał miejsce przed gmachem TVP w sobotę, gdy prezydent przyjechał na debatę. Hadacz tulił się do Bronisława Komorowskiego i życzył mu zwycięstwa w konfrontacji z Andrzejem Dudą.
Z departamentu widmo do otoczenia Komorowskiego. Tajemnicza kariera Kingi Gajewskiej
Różne
daty rozpoczęcia pracy w ministerstwie sprawiedliwości, tajemniczy
prywatny biznes, na który zabrakło czasu, imponujące oszczędności i
braki w oświadczeniu majątkowym. Tajemnicza kariera Kingi Gajewskiej z
otoczenia Bronisława Komorowskiego.
Armia Kukiza
Już w czerwcu powoła stowarzyszenie, które ma mu zapewnić sukces
w jesiennych wyborach. Wszystko wskazuje na to, że kukizowcy,
postrzegani jako formacja prawicowa, wybiorą teraz kurs bliższy politycznemu centrum.
Po ostatniej nocy wyborczej do sztabu Pawła Kukiza wciąż dzwonią
politycy i samorządowcy, chętni, by przyjść „na pomoc zwycięstwu”. Także
z Platformy. – Rycerze ostatniej godziny – mówi o nich z wyższością
jeden ze współpracowników muzyka. Ludzie, którzy w młodym, tworzącym się
ruchu dostrzegli szansę na sukces. – Ciągle się zgłaszają – mówi Patryk
Hałaczkiewicz, szef sztabu Kukiza i jego polityczny doradca.
Rozmawiamy nawet z jednym z byłych posłów Palikota, doradza nam, jak
uniknąć błędów, które oni popełnili – przyznaje jeden z członków sztabu
Kukiza.
Andrzej Rozenek nie potwierdza,
że chodzi o niego. Ale przyznaje, że czasem z muzykiem rozmawia. Znają
się jeszcze ze studiów, na pierwszej płycie Kukiza są nawet
podziękowania dla Rozenka. – Życzę mu, żeby nie popełnił błędów Palikota
– tłumaczy Rozenek. – Powinien unikać karierowiczów, postawić na ludzi
ideowych, struktury budować bez pośpiechu. Inaczej w szeregach ruchu
znajdą się ludzie, za których później będzie się musiał wstydzić.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
110. Polska republiką wyznaniową?
Polska republiką wyznaniową? "Propozycje z innej epoki, akt wrogi Kościołowi"
- To są propozycje z innej epoki, które nie mają szansy
realizacji, ale też są aktem wrogim Kościołowi - tak mec. Roman...
czytaj dalej »
wybory prezydenckie
O 22.30 podano wyniki wyborów. Fotografowie skupili się na twarzach polityków. Te miny mówią wszystko
wybory prezydenckie
Giertych ostro w odezwie do PO: "Czy wy w ogóle macie świadomość, w jakim kraju żyjecie?"
"Nie rozmawiałem jeszcze z Kukizem, zostawiam to sobie. Na razie trwa kampania"
- Paweł Kukiz chce pisać scenariusze na
październik, na wybory parlamentarne - komentował w "Faktach po Faktach"
plany Kukiza...
czytaj dalej »
Andrzej Jagiełło, polityk skazany za udział w tzw. aferze
starachowickiej, próbuje wrócić do życia publicznego. Były poseł SLD
kilka dni temu wziął udział w spotkaniu ruchu zwolenników Pawła Kukiza w
Świętokrzyskiem, gdzie na co dzień mieszka. Ogłosił na nim poparcie dla
tej inicjatywy. - To coś nowego, zależy im na zmianach w Polsce. SLD
nie będę popierać, on mnie nie popierał - mówi "Rzeczpospolitej" były
poseł.
Sam Paweł Kukiz
mówi nam, że cieszy się z zaangażowania Jagiełły w tworzenie jego
ruchu. Dodaje jednak, że nie oznacza to wcale, iż znajdzie się on na
listach do parlamentu.
Dorn: bardzo prawdopodobne, że kandydatem PiS na premiera będzie pani Beata Szydło
–
Jak Beata Szydło zaczęła mówić o geniuszu politycznym Jarosława
Kaczyńskiego pomyślałem, że może coś jest na rzeczy, bo ona się
zabezpiecza, żeby... więcej
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
111. U LisaGiertych: Kaczyński
U Lisa
Giertych: Kaczyński chce zmienić konstytucję, rządzić jak Orban. A Kukiza ogra jak dziecko [U LISA]
Goście Lisa komentowali wyniki wyborów
prezydenckich i sytuację polityczną. - Jarosław Kaczyński mówi
wyraźnie, że chce zmienić konstytucję, tak jak zrobił to Orban na
Węgrzech: utrwalając swoją władzę na długie lata - stwierdził Giertych.
Do tego może dość - zdaniem byłego wicepremiera - jeśli powstanie
koalicja PiS z Kukizem. - A jeśli będą tworzyć taką koalicję, to Kaczyński ogra Kukiza jak dziecko - dodał.
Giertych przypominał, że sam był w koalicji z PiS-em. - Od nas
prezes PiS dostał niestrawności, bo myśmy mu władze odebrali. Czy tak
będzie z Kukizem? Bardzo wątpię - dodał. - Jeżeli Kaczyński będzie miał
większość konstytucyjną z Kukizem, to może się okazać, że następne
wybory będą nie za cztery lata, ale za sześć, bo tak zmienią konstytucję
- prognozował Giertych. - Znam Jarosława Kaczyńskiego, znam Antoniego Macierewicza, znam
Mariusza Kamińskiego. Jak oni się dorwą do pełnej władzy, to jej nie
oddadzą - stwierdził.
Także europarlamentarzysta SLD
wypowiadał się krytycznie o Kukizie, którego nazwał "populistą".
Olejniczak stwierdził, że to, iż młodzi ludzie myślą, że dobrym
kandydatem na wicepremiera jest Paweł Kukiz, "jest dramatem".
- Na tych spotkaniach z Kukizem w pierwszych rzędach widać ludzi z
Samoobrony i innych partii tego typu. Jeśli on ich wprowadzi do Sejmu,
to będzie nieszczęście - stwierdził europarlamentarzysta. - Jeżeli
dojdzie do władzy PiS z Kukizem, to może się okazać, że dzieci będą
chodzić nie w wieku 6 lat do szkoły, ale może 7, a nawet 8. Alternatywą
dla tego jest lewica - mówił Olejniczak.
Sejm wg Giertycha? Bez Petru i SLD
Co dalej z Platformą? - PO, nawet jeśli nie wygra wyborów, to
powinna stoczyć ostrą walkę o bycie pierwszą siłą opozycyjną -
stwierdził Giertych. Dodał, że jest to Platformie potrzebne, żeby móc
zablokować ewentualne zmiany konstytucyjne.
Giertych
prognozował, że po wyborach w Sejmie "nie będzie SLD i Palikota", a
szanse na mandaty ma PSL. - Nie jestem przekonany, żeby Kukiz miał
dostać tak dobry wynik, jaki dają mu sondaże. Nie wierzę też, żeby pan Petru dostał się do Sejmu, chyba że zaproponuje coś naprawdę konkretnego- stwierdził Giertych.
- Trzeba przeanalizować, co spowodowało, że większość Polaków
uznała, że lepszy jest nawet PiS, kandydat PiS-u niż prezydent Komorowski. To pozwoli nam odpowiedzieć, czy na jesieni będzie tsunami, czy zwykła zmiana warty - powiedział Giertych.
Giertych stwierdził, że "Platforma może wygrać jesienią", ale
powinna "unikać gwałtownych ruchów, takich jak np. nagła rekonstrukcja
rządu". - PO wciąż ma argumenty za sobą. Nie jest tak, że przez osiem
lat Polska się zwaliła, że jesteśmy w ogonie Europy - stwierdził były
wicepremier.
- Zgoda. Ale jeżeli teraz głośno któryś z
nas powie, że mamy największy wzrost gospodarczy w Europie, że
bezrobocie wśród młodych jest jednym z najniższych w Europie, to
zaliczymy taką krytykę... - odparł Tomasz Lis.
Dlaczego Platforma przegrała wybory prezydenckie?
Giertych wymieniał, co jego zdaniem przyczyniło się do spadku
poparcia dla PO. - Platforma zrobiła cały szereg błędów. Po pierwsze,
skręciła w lewo, poruszyła tematy światopoglądowe, chociaż elektorat PO
jest podzielony w tych kwestiach i one w ogóle nie powinny być poruszane
przez partię - stwierdził.
- Po drugie, przeciętny Polak
ma poczucie, że państwo jest wobec niego opresyjne, że nie jest
przyjazne. Przedsiębiorcy uznają, że państwo ich atakuje - powiedział
Giertych. - Ostatnie lata jej rządów pokazały taką inercję, partie
władzy, partie tłustych kocurów - dodał.
- Platforma nie
zrealizowała żadnych postulatów, ani tych związanych z
przedsiębiorczością, ani w tych kwestiach światopoglądowych - oceniał
Olejniczak. Nie zgodził się z Giertychem, że poruszanie kwestii m.in. in
vitro źle wpłynęło na notowania partii rządzącej. - Jest odwrotnie, niż
mówi pan wicepremier. PO podkradała tematy lewicy, mówiąc, że zajmie
się in vito, związkami partnerskimi. Ale później utknęła na mieliźnie,
nie zrealizowała tego i ponosi konsekwencje - stwierdził Olejniczak.
Giertych: Komorowskiemu zabrakło głosów środka
Były wicepremier oceniał, że Komorowskiemu nie udało się
zmobilizować "środka" elektoratu. To ludzie, którzy - w opinii Giertycha
- "głosują raz na PiS, raz na PO; nie lubią o. Rydzyka, ale chodzą do
kościoła; mają poglądy konserwatywne, ale nie wierzą w zamach
smoleński".
Giertych dodał, że widzi jeszcze jeden
element motywujący młodych ludzi głosujących np. na Kukiza, który
"umknął Platformie". - W ich przeświadczeniu państwo zostało
zabetonowane. Nie ma normalnych procedur wchodzenia na stanowiska. Jest
nepotyzm, kolesiostwo, zlecenia dla spółek. To ludzi wkurza - powiedział
były wicepremier.
- To, co PO mogłaby zrobić, to zwrócić
uwagę na tych ludzi, którzy są wkurzeni na ich państwo: że mamy
burmistrza, który zatrudnia kochankę na stanowisku w spółce miejskiej i
inne tego typu sytuacje - dodał.
"Albo PO będzie miała lidera, albo przegra z Petru"
Ryszard Petru nie będzie miał szans wejść do Sejmu, kiedy Ewa
Kopacz okaże się liderem albo kiedy Platforma dokona zmiany i...
czytaj dalej »
W radiu ZET
Pan wicepremierem w rządzie Kaczyńskiego? Kukiz: Albo premierem z innym wicepremierem
Moi ludzie są od kół gospodyń wiejskich, przez fundacje i byty
polityczne w stylu Kongresu Nowej Prawicy. Nikt się tutaj nie musi
zapisywać. Ja będę odpowiadał za to, kto znajdzie się na jedynkach -
mówił Paweł Kukiz w "Radiu ZET"
Chciałbym, aby kryterium ich obecności na listach było kryterium wiekowe
oraz ponadświatopoglądowość, przyzwoitość i fachowość - mówił Paweł Kukiz
Monice Olejnik w programie "Gość Radia ZET". Stwierdził także, że nie
chce tworzyć struktur partyjnych. - Nie będę tworzyć żadnych partii.
Czym innym jest struktura, czym innym jest struktura bez struktur. Będę
tego koordynatorem - mówił muzyk.
Na pytanie, czy widzi siebie w roli wicepremiera z premierem
Jarosławem Kaczyńskim powiedział: "Albo premierem z innym
wicepremierem". - Jako premier będę zmieniał ustrój państwa. Będę
naprawiał państwo na ustrój proobywatelski. Nie mam obietnic, moim
programem jest naprawa państwa, a nie realizacja obietnic składanych
różnym grupom.
- Moją intencją jest granie piosenek. Wszedłem do polityki, bo
nie chcę śpiewać piosenek o Niesiołowskim i Kaliszu, ale o kwiatkach i
motylkach. Ale dopóki nie zmieni się ustroju państwa, takich piosenek
śpiewać nie mogę, bo żyję w matrixie, w państwie neokolonialnym, które
jest kolonią banków i korporacji.
Kukiz stwierdził także, że nie ma co się obecnie zajmować
przyszłą koalicją. - Teraz całe działanie nastawione jest na to, żeby
wygrać referendum. Równolegle myślę o tworzeniu takiej formy, że
wprowadzimy do Sejmu jak największą liczbę parlamentarzystów.
Po I turze wyborów prezydenckich Kukiz zapowiedział, że po 24
maja "ruszy z objazdem po Polsce, ponieważ oczekują tego jego zwolennicy
i wyborcy". Jesienią ruch obywatelski skupiony wokół Pawła Kukiza chce
wystawić listy w wyborach do Sejmu.
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,18042427,Pan_wicepremierem_w_rzadzie_Kaczynskiego__Kukiz___Albo.html#ixzz3bzcZOHuo
Kukiz chce władzy w Polsce. Ale radnym jest raczej leniwym
Paweł
Kukiz ze swoim nowym ruchem szykuje się do startu w jesiennych wyborach
parlamentarnych. Tymczasem jako radny Dolnego Śląska zbytnio się nie
przepracowuje. Na posiedzenia wprawdzie przychodzi w miarę regularnie,
ale często opuszcza głosowania lub wstrzymuje się od głosu. Jego
wystąpienia skupiają się głównie na krytyce systemu i Platformy
Obywatelskiej. Do dziś Kukiz nie złożył też ani jednej interpelacji czy
zapytania do marszałka, choć to podstawowe narzędzie do walki o interesy
mieszkańców.
Ludzie Kukiza to członkowie "klik urządzonych w miejskich spółkach"? Oto otoczenie muzyka
Paweł
Kukiz to na razie jedyne znane nazwisko wśród członków inicjatywy,
która - choć oficjalnie nawet nie istnieje - według sondaży jest już
trzecią siłą wyborczą. Kim są ludzie, którzy otaczają muzyka? Wiadomo o
nich niewiele, trudno też powiedzieć, czy rzeczywiście znajdą się na
listach.
"Koalicja" Stonogi i Kukiza zerwana po dwóch dniach. Na Facebooku. "Skasowałem Twój numer"
Stonoga zapowiedział, że jest gotów sfinansować kampanię partii
antysystemowych i narodowych, jeśli tylko zjednoczą się one w
nadchodzących wyborach. - Jeżeli będzie sygnał, że chcą się połączyć,
wpakuję w nich cztery miliony, zrobię kampanię i nie będę się brał za
politykę - mówił na konferencji prasowej. Pierwsze ustalenia w tej
sprawie miały zapaść w piątek. "Jestem po rozmowach z Pawłem Kukizem i
JKM i w pełnej zgodzie ruszamy po parlament" - potwierdził na Facebooku
przedsiębiorca.Kukiz: Nie składałem żadnych politycznych deklaracji
Zaskoczony wiadomością o utworzeniu koalicji
wydawał się sam Kukiz. "Rozmawiałem z Panem Stonogą może z 5 minut
przez telefon. Nie składałem ŻADNYCH politycznych deklaracji" - napisał
na Facebooku jeszcze tego samego dnia.
Na odpowiedź
Stonogi nie trzeba było długo czekać. "Bardzo źle się stało, że w
obronie bliżej nieokreślonej sprawy postanowiłeś poinformować ludzi,
jakobym kłamał co do istoty naszej rozmowy. Fakt, przedobrzyłem, bo
prosiłeś, by to zostało tajne, tymczasem ja kurde nie potrafię być
tajny, a nawet nie chcę" - zaznacza biznesmen.
W dalszej części wpisu Stonoga przypomina Kukizowi,
że " w polityce nie ma czasu na zmęczenie i robienie z siebie księcia,
który nie wie, w jakiej jest bajce". "Tak jak Cię prosiłem, wykasuj
numer telefonu do mnie, ja Twój właśnie skasowałem. Nie będą nam
potrzebne w życiu politycznym" - dodaje. Te słowa można chyba uznać za
koniec koalicji, która - choć szumnie zapowiadana - nie zdążyła się
nawet na dobre rozpocząć.
Umowa z UE do renegocjacji. Tego chce nowy byt polityczny
Kilkaset osób uczestniczy w odbywającej się w Warszawie konwencji
wyborczej Ruchu Społecznego Rzeczpospolitej Polskiej, którego liderem
jest Sławomir Izdebski.
Ugrupowanie chce wystartować w jesiennych wyborach parlamentarnych.
Pod koniec kwietnia Izdebski, lider Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji
Rolniczych, ogłosił powołanie nowej partii politycznej - Ruchu
Społecznego Rzeczypospolitej Polskiej, która poparła w majowych
wyborach prezydenckich Pawła Kukiza.
Kukiz miał uczestniczyć w konwencji, nie pojawił się jednak na zajeździe; są natomiast jego przedstawiciele.
Otwierając konwencję,
Izdebski podkreślił, że chce skupiać nie tylko środowiska rolnicze. -
Chcemy skupić tych wszystkich, którym dzieje się dzisiaj krzywda, tych,
którzy chcieliby zmiany na polskiej scenie politycznej - by mieli
wkład w budowę czegoś, czego jeszcze na polskiej scenie politycznej nie
było - mówił.Pytany przez dziennikarzy, czym jego partia będzie się różnić od Samoobrony, mówił, że "Ruch Społeczny nie zamyka drzwi dla nikogo".
Na pytanie o współpracę z
Kukizem, odpowiedział że na razie układa się ona bardzo dobrze. - Na
razie się wspieramy, co będzie później, tego nikt nie wie, nie wiem, czy
będą wspólne listy wyborcze - zaznaczył. Podkreślił, że w tej chwili
każdy zbiera swój elektorat.
Program partii przewiduje
m.in. wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych, rozliczenie
prywatyzacji przeprowadzonej po 1989 r., równy dostęp do służby zdrowia,
przywrócenie wieku emerytalnego na poziomie 60-65 lat, odbudowę rynków
zbytu na Wschodzie i renegocjację traktatu akcesyjnego z UE.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
112. Samoobrona Bis
Startuje Ruch Społeczny Sławomira Izdebskiego: Chcą ratować służbę zdrowia, budownictwo i rolnictwo »

Trzon organizacji stanowią działacze OPZZ
Rolników Indywidualnych, którym przewodzi były działacz Samoobrony
Sławomir Izdebski. Był on organizatorem miasteczka namiotowego przed
kancelarią premiera. Nowe ugrupowanie chce wystawić swoich
kandydatów w jesiennych wyborach parlamentarnych. Izdebski zapowiada, że
priorytetem jest radykalna zmiana na scenie politycznej. Jego zdaniem
konieczne jest rozliczenie wszystkich ekip, które rządziły Polską od
1989 roku. Gościem konwencji miał być Paweł Kukiz, ale ostatecznie nie
przyjechał do Warszawy. Sławomir Izdebski zapewnia jednak, że współpraca
z byłym muzykiem układa się bardzo dobrze. Nie umiał jednak
odpowiedzieć na pytanie, czy obie siły wystawią wspólne listy w wyborach
do parlamentu.
Na konwencji pojawili się między innymi
przedstawiciele związku zawodowego Sierpień 80, przedstawiciele górników
oraz organizacji zrzeszających osobny zadłużone we frankach
szwajcarskich.
wybory parlamentarne 2015
Kukiz wreszcie o listach wyborczych. W przyszłym tygodniu nazwiska 16 liderów. Zdradza też, kto stworzy listy
Na przyszły tydzień Paweł Kukiz zapowiedział start strony internetowej,
na której znajdą się nazwiska 16 liderów list wyborczych, po jednej
osobie na województwo. Na Facebooku już teraz zdradza, jakie środowiska
tworzą listy.Wpis Kukiza
to odpowiedź na publikację "Newsweeka". Tygodnik podał, że z muzykiem
współpracować będą m.in. związany z Samoobroną Zbigniew Stonoga i szef
Browarów Regionalnych Marek Jakubiak, związany z Ruchem Narodowym.
Kukiz uważa, że tekst należy traktować jako "literaturę fantasy"
i tłumaczy: "Co innego Komitety Referendalne, a co innego nasze
przyszłe Listy Wyborcze".Komitetom Referendalnym udziela swojej twarzy i nazwiska i nie
interesuje go, czy posługują się nimi "środowiska Samoobrony, kółka
wędkarskie, pan Jagiełło, Stokłosa, prawica, lewica, centrum, czarni,
zieloni, czerwoni czy różowi". Chodzi bowiem o zebranie możliwie
najszerszej grupy zwolenników wprowadzenia JOW-ów, by przekroczyć próg
frekwencyjny. Do uznania referendum za wiążące wymagana jest frekwencja
powyżej 50 proc. obywateli.
"Absolutnie wszyscy mogą
posługiwać się moim nazwiskiem, jeśli tylko uważają, że pomoże im to w
zdobyciu większej liczby zwolenników referendum" - deklaruje muzyk.
Kukiz pełnomocnikiem wyborczym
Kukiz przedstawił natomiast, jakie środowiska będą tworzyć listy
wyborcze. Wśród nich: Stowarzyszenie KoLiber, Ruch JOW-owski,
pracodawcy, "którym bliskie są idee Centrum Adama Smitha, obrońcy "praw
pracowniczych, a nie swoich własnych stołków" i "stowarzyszenia walczące
o podmiotowość obywateli".
Wspólną sprawą ma być etyka.
"W związku z tym nie będzie miejsca na listach wyborczych dla tych,
którzy ponad Polskę, dobro Wspólnoty, przekładają swój partykularny
interes - chęć objęcia urzędu dla pieniędzy czy 'władzę dla władzy'" -
zapowiada.
Właśnie dlatego, by zminimalizować
prawdopodobieństwo "wkręcenia się" na listy osób nieczytelnych,
niejasnych, "szemranych", Kukiz wziął na siebie rolę pełnomocnika
wyborczego.
· 4 godz. ·
Jeśli ktoś lubi bajki i literaturę fantasy to polecam link do przeczytania Emotikon smile . Pan żurnalista wie już, z kim Kukiz pójdzie do wyborów i kto jest "człowiekiem Kukiza" Emotikon smile
I dobrze. Niech wie Emotikon smile. System będzie robić teraz wszystko by nas dyskredytować. To było oczywiste i do przewidzenia.
O jednym musicie wiedzieć, drogi Systemie : co innego Komitety Referendalne a co innego nasze przyszłe Listy Wyborcze.
W przypadku Komitetów Referendalnych jest mi absolutnie obojętne czy
moim nazwiskiem posługują się środowiska "Samoobrony", kółka wędkarskie,
pan Jagiełło, Stokłosa, prawica, lewica, centrum, czarni, zieloni,
czerwoni czy różowi....
Najważniejsze bowiem jest to, by jak
najwięcej środowisk przyprowadziło swoich zwolenników do urn
referendalnych. Najważniejsze jest to, by przekroczyć zaporowy próg
frekwencyjny, zaporowe 50% liczby obywateli. Bo tylko wówczas- po
przekroczeniu tego progu- referendum będzie uznane za wiążące.
I
tutaj WSZYSCY- absolutnie wszyscy - mogą posługiwać się moim nazwiskiem,
jeśli tylko uważają, że pomoże im to w zdobyciu większej liczby
zwolenników referendum.
Jeśli jednak chodzi o Listy Wyborcze, to
proszę pamiętać, że ustalane one będą ZESPOŁOWO a ich podstawowym
wyróżnikiem ma być TRANSPARENTNOŚĆ- czyli przejrzystość i czystość.
Będą one (i już są) ustalane wspólnie - przez KoLibra i wywodzących
się z KoLibra środowisk , Ruch JOW-owski, stowarzyszenia walczące o
podmiotowość obywateli, środowiska pracodawców, którym bliskie są idee
Centrum A. Smitha i obrońców praw pracowniczych. Podkreślam- obrońców
praw PRACOWNICZYCH a nie swoich własnych stołków, które sobie wymościli
pozorowaniem walki o interes pracownika.
Naszą wspólną sprawę
musi cechować ETYKA a w związku z tym nie będzie miejsca na listach
wyborczych dla tych, którzy ponad Polskę, dobro Wspólnoty, przekładają
swój partykularny interes - chęć objęcia urzędu dla pieniędzy czy
"władzę dla władzy".
Przyjąłem na siebie rolę pełnomocnika
wyborczego właśnie po to by jak najbardziej zminimalizować
prawdopodobieństwo "wkręcenia się" na listy osób nieczytelnych,
niejasnych, "szemranych"....
To strasznie odpowiedzialne zadanie ale
musiałem wziąć je na siebie bo to w koncu właśnie ja odpowiadam własną
głową za efekt walki z NIEETYCZNYM Systemem. Walki, którą podjałem kilka
lat temu i którą zamierzam wygrać z Waszą pomocą.
Już w
przyszłym tygodniu podam Wam adres strony internetowej, nad którą
kończymy pracę i na której znajdziecie wszystkie podstawowe informacje
dotyczace naszej wspólnej walki o wolną Polskę.
Znajdziecie na niej
m.in. nazwiska 16 osób-reprezentantów naszej sprawy. Po jednej na
województwo. A Panu Żurnaliście życzę powodzenia w szukaniu wśród nich
"ludzi Kukiza". Tych, których wymienił w swoim "rzetelnym" ,
newsweekowym artykule Emotikon smile
Miłego Wieczoru Emotikon smile
http://polska.newsweek.pl/byli-juz-z-krzaklewskim-lepperem-…
już z Krzaklewskim, Lepperem i Giertychem. Byli z Kaczyńskim i Tuskiem.
Jesienią do wyborów pójdą z Kukizem. Młodzi i oburzeni? Antysystemowi
inaczej.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
113. NOWE ROZDANIE – W DRODZE DONIKĄD A.Ścios
http://bezdekretu.blogspot.com/2015/06/nowe-rozdanie-w-drodze-donikad.html
"
Nie powinno zatem dziwić, że według obecnych „sondaży” Polacy nie tylko nie wierzą „starym’ partiom, uznając, iż nie reprezentują one ich interesów, ale gremialnie (70 proc) i z utęsknieniem oczekują na „nową siłę polityczną”, która wyzwoli ich z partyjniactwa PO i PiS-u. (Milward Brown SA. dla TVN i TVN24 z 1 czerwca 2015).
Ponieważ mitologia sondażowa święci dziś tryumfy wśród zwolenników opozycji, wykreowanie poparcia dla nieistniejącej partii Kukiza na poziomie 24 proc. (IBRIS z 7 czerwca br.) i uczynienie z tego środowiska „znaczącej siły politycznej”, jest zadaniem wyjątkowo łatwym. Tym bardziej, gdy partia pana Kaczyńskiego nie przedstawiła własnego raportu na temat rzetelności wyników wyborów prezydenckich (zdając się tym samym na werdykt PKW), a w promowaniu niepartyjnej partii Kukiza ochoczo biorą udział żurnaliści „wolnych mediów”.
Wydaje się, że efektem „nowego rozdania” będzie nie tylko powstanie politycznej alternatywy dla PiS-u, ale też (w przypadku wygranej w wyborach parlamentarnych) skazanie partii Kaczyńskiego na przymusowego koalicjanta. Nie przypadkiem, kreowany dziś układ przypomina zagrywkę z Samoobroną i LPR-em z roku 2006, a zatem wskazuje również na reżyserów tego spektaklu.
Jeśli zostanie on zrealizowany, środowiska rządzące III RP uzyskają mocną gwarancję wpływu na sytuacje polityczną i zapewnią sobie prawo do dokonywania dowolnych modyfikacji.
Tym samym, „droga donikąd” – jedyna, w jaką wiodą „polityczne alternatywy” i rozmaite „trzecie siły” – zostanie ponownie otwarta."
Marcinkiewicz: Ludzie służb specjalnych rządzą w Polsce. Zasadzili się na polityków
zobacz więcej »
Wiemy, co Kukiz przyniesie Polsce
Premier Kopacz pytała o plany Kukiza. - Paweł Kukiz ma entuzjazm
i dobre chęci, ale co przyniesie Polsce? Kim są ludzie z jego otoczenia?
- zastanawiała się. "Wprost" jako pierwszy poznał plany, założenia
programowe i ludzi, z którymi Kukiz chce iść do wyborów.
Konserwatywno-liberalne środowiska: biznes i think tanki wesprą projekt
Pawła Kukiza. Rockmen ruszy więc do wyborów uzbrojony w program
i mocnych kandydatów, do tego wolny od skrajności narodowców
i roszczeniowców.
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, Centrum im. Adama Smitha, Warsaw
Enterprise Institute, Stowarzyszenie KoLiber, środowiska kojarzone
z republikańskim think tankiem wejdą w skład ekipy walczącej o miejsca
w Sejmie i Senacie – dowiaduje się „Wprost”. Ruch o charakterze
pospolitego ruszenia, którego spoiwem były do tej pory bunt, walka
z partiokracją i wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych,
zmienia swój status. Po zawarciu koalicji, która – jak wynika z naszych
ustaleń jest już niemal dopięta – Paweł Kukiz uzyska ekspercko-finansowe
zaplecze. W chwili oddawania tego numeru do druku ostateczne rozmowy
zaplanowane były na poniedziałek 22 czerwca. Jeśli ostateczna umowa
zostanie podpisana, Kukiza będą wspierać m.in. Cezary Kaźmierczak,
prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, Andrzej Sadowski,
prezydent Centrum im. Adama Smitha, i prof. Robert Gwiazdowski, prezes
Warsaw Enterprise Institute.
Pojawienie się przy Kukizie
postaci rozpoznawalnych, posiadających wyraziste poglądy, spore
osiągnięcia naukowe i zawodowe, zmieni pozycję ruchu Kukiza w kampanii
wyborczej. Z jednej strony dość jasno spozycjonują go na scenie
politycznej, z drugiej przyciągną do ruchu ludzi aktywnych publicznie,
ale trzymających się do tej pory z dala od aktywnej polityki.
Najistotniejsze jednak, że dzięki sojuszowi Paweł Kukiz będzie mógł
szybko przedstawić spójny program. W tej sposób na rynku politycznym
nie będzie już tylko rywalizował o emocje, ale będzie w stanie
przekonywać wyborców swoim programem. Jest to o tyle istotne, że do tej
pory politycy rządzącej koalicji i wspierające ich media atakowali
Kukiza właśnie za brak programu i straszyli stojącymi za nim
nieprzewidywalnymi outsiderami.
Silny związek
liberalno-konserwatywnych organizacji z biznesem ma jeszcze jeden,
bardzo istotny w kampanii aspekt – pomoże w zbieraniu funduszy.
Z informacji „Wprost” wynika, że są już pierwsze środowiska, które – gdy
koalicja stanie się faktem – są gotowe wyłożyć pieniądze, które pozwolą
Kukizowi na konkurowanie z finansowanymi z budżetu dwoma największymi
ugrupowaniami. Kukiz ciągle jednak upiera się przy tym, że nie zamierza
zakładać partii. Oznacza to, że nawet jeśli dostanie się do Sejmu,
nie będzie korzystał z publicznych pieniędzy.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
114. Kukiz odcina się od
Kukiz odcina się od wypowiedzi Raczyńskiego. "Ewidentnie nasz ruch jest rozgrywany"
prezydenta Lubina w TVN24, były kandydat na prezydenta poinformował, że
prezydent Lubina nie należy do jego najbliższego otoczenia. "Ewidentnie
nasz Ruch jest rozgrywany" - dodał.
Robert Raczyński, prezydent Lubina w środę rano był gościem Bogdana
Rymanowskiego w TVN24. Zapowiedział, że ruch Kukiza współpracuje z
Centrum im. Adama Smitha, bo chce uproszczenia gospodarki i podatków. -
Ruch będzie liberalny gospodarczo - mówił prezydent Lubina. - Ale to nie
znaczy, że nie będziemy się opiekować tymi, którzy mają problemy.
Jesteśmy w XXI wieku. Nie ma takiej sytuacji, że chcemy odtworzyć
XIX-wieczny kapitalizm - dodał Robert Raczyński.
nazwy Ruchu na konwencji WoJOWników w Lubinie. To wymysł pana
Raczyńskiego i jeśli ma jakąś niespodziankę, to niech ją sprezentuje w
swoim najbliższym otoczeniu, do którego ja osobiście nie należę.
Oświadczam również, że priorytetem dla nas jest dziś sprawa REFERENDUM i
na tym skupię się podczas Konwencji. Na resztę przyjdzie czas.
Ewidentnie nasz Ruch jest rozgrywany. To nie przypadek - pan Rybak, pan
Raczyński, te wypowiedzi. Na ile są świadomi ich konsekwencji - ich
sumienie. Nas nie pokonacie. Nigdy" - napisał na Facebooku były kandydat
w wyborach prezydenckich.
Przemysław Wipler odsłania kulisy negocjacji z Pawłem Kukizem: "On
nie daje sobie rady z sukcesem, mówił: to ja jestem królem, nie ma
innego króla!"
"Znam regiony w kraju, gdzie za głównego
kukizowca pozują dawni działacze SLD, liderzy Ruchu Palikota albo
kontrowersyjni przedsiębiorcy, którzy przychodzili do nas pół roku temu i
oferowali 400 tys. złotych w gotówce za „jedynkę” na jednej z list
wyborczych..."
Giertych był mecenasem Zbigniewa Stonogi. Właśnie zrezygnował ze współpracy z biznesmenem
Roman Giertych zadzwonił do Stonogi i zerwał z nim współpracę. Następnie wydał na ten temat oświadczenie na Facebooku.
Giertych nie będzie już bronił Stonogi. Wypowiedział pełnomocnictwo
Roman Giertych
wypowiedział pełnomocnictwo Zbigniewowi Stonodze. Jak wytłumaczył
na swoim Facebooku, przyczyną jest jego zaangażowanie
medialno-polityczne.
Jestem gotowy
rozmawiać z każdą partią, która chce zmienić konstytucję - mówi Paweł
Kukiz pytany o ewentualną koalicję po wyborach parlamentarnych. Kukiz
odniósł się też do najnowszych sondaży wyborczych, w których tworzone
przez niego ugrupowanie...
Paweł Kukiz zapewnia, że lider jest jeden. Nie pokaże programu, ale chce zmienić konstytucję
ma znanych działaczy Bezpartyjnych Samorządowców, którzy pomagali mu
przy kampanii prezydenckiej.
O tym, że Kukiz odcina się od lidera Bezpartyjnych Samorządowców -
Roberta Raczyńskiego pisaliśmy dwa dni temu. Wtedy Kukiz na swoim
facebooku napisał: Niniejszym oświadczam, że nie zamierzałem i nie
zamierzam podawać nazwy Ruchu na konwencji WoJOWników w Lubinie. To
wymysł pana Raczyńskiego i jeśli ma jakąś "niespodziankę" to niech ją
sprezentuje w swoim najbliższym otoczeniu, do którego ja osobiście nie
należę.
problemy i strategię ich rozwiązywania. Nie chce jeszcze zdradzać, kto
znajdzie się na listach wyborczych. Priorytetem dla niego jest teraz
referendum.
- Właśnie jadę na spotkanie czołówki polskich biznesmenów, którzy
wspólnie z przedstawicielami właścicieli małych firm debatować będą o
podatkach. Na początku przyszłego tygodnia odbędzie się podobne
spotkanie środowisk pracobiorców. Później spotkają się oba i po
konsultacjach z CAS i KoLibrem ogłoszą wspólne stanowisko w zakresie
koniecznych zmian w prawie gospodarczym. Korzystnych nie dla partyjnych
sitw a dla nas -pracobiorców i pracodawców - napisał dziś na Facebooku
Kukiz. - Tym właśnie różni się strategia od programu, czyli największego
kłamstwa wyborczego. Ściemy partyjnej, obiecanki wymyślonej tylko po
to, by kupić głosy - dodał.
Kukiz przed zjazdem w Lubinie zaprezentował nową stronę. Na niej
przedstawił osoby, które tworzą centrum logistyczne ruchu. Szefem
centrum logistycznego został Mateusz Mnich. Janusz Sanocki ma odpowiadać
za pomoc dla powstających komitetów referendalnych, koordynowanie ich
działalności, dostarczanie informacji oraz kontakt ze stowarzyszeniami.
Miłosz Lodowski jest rzecznikiem prasowym.
Kukiz poinformował, że zawarł umowę o współpracy ze stowarzyszeniem
„Solidarności Walcząca” kierowanym przez Kornela Morawieckiego. W ramach
tej umowy Solidarność Walcząca udostępniła ruchowi konto, na które
chętni mogą wpłacać pieniądze na rzecz ruchu.
Gwiazdowski: Jeśli Polacy nie zaczną lepiej zarabiać, to niedługo będzie niezła rozpierdówa
- Paweł Kukiz sugeruje, że chciałby z mojego programu
skorzystać. Ja natomiast uważam, że jest to program dla każdego. Tylko
tego typu działaniami można szukać poprawy sytuacji - mówi Robert
Gwiazdowski.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
115. paweł kukizKukiz nie
paweł kukiz
Kukiz nie kocha już Lubina? Pierwsze spotkanie po wyborach i od razu... konflikt z prezydentem miasta
spotkanie ze zwolennikami w Lubinie Paweł Kukiz rozpoczyna od konfliktu z
prezydentem tego miasta Robertem Raczyńskim. Muzyk nie może ponoć
znieść głosów, że jego obecna popularność jest efektem pracy ludzi
Raczyńskiego.
Ostre słowa Kukiza to reakcja na ostatnią medialną aktywność prezydenta Lubina, który w TVN24
ogłosił m.in., że na sobotnim zjeździe zaprezentowana zostanie nazwa
ruchu, pod którą zwolennicy rozpolitykowanego muzyka pójdą do jesiennych
wyborów parlamentarnych.
Kukiz, jak to ma w zwyczaju, zareagował bardzo emocjonalnie,
atakując na Facebooku swego współpracownika (byłego?). A w czwartek tak o
prezydencie Lubina mówił mojej redakcyjnej koleżance: - Doniesienia,
jakobym chodził na jego smyczy czy był wypromowany przez niego i
środowisko lubińskie, to bzdury.Lubińscy samorządowcy nie chcą oficjalnie komentować słów Pawła Kukiza. Zamiast tego robią dobrą minę do złej gry: że "Paweł już taki jest", że "artystom wybacza się przecież więcej" i że "taki to już jego urok".
W ich wypowiedziach czuć jednak zawód. Bo przecież jest prawdą,
że to głównie dzięki ich namowom wystartował najpierw w wyborach
samorządowych, a później prezydenckich.
Gdy w tych
drugich Kukiz dostał 20 proc. głosów, nie brakowało opinii, że to
samorządowcy traktują popularnego muzyka instrumentalnie i na jego
plecach chcą się po prostu dostać do Sejmu. A hasło JOW rozszyfrowują
nie jako "jednomandatowe okręgi wyborcze", a "je...ać obecną władzę".
Ostatnie sygnały wysyłane przez Kukiza mogą świadczyć, że role
powoli się odwracają. Że dziś to on - niesiony swoją popularnością -
przestaje liczyć się z tymi, którzy pomogli mu rozwinąć polityczne
skrzydła. Że uwierzył w swoją wielkość i snuje dalekosiężne plany ze
sobą jako premierem w roli głównej. A za partnerów bierze sobie kolejne
środowiska. Dziś jest to stowarzyszenie "Solidarność Walcząca". Kto
będzie następny?
Politykuje za darmo, ale koncert kosztuje
Chęć udziału w dzisiejszym kongresie JOW zadeklarowało w
internecie 4,5 tys. osób. To bardzo dużo - więcej niż wyniosła
frekwencja na ostatnich konwencjach PiS
i Platformy. Przy czym na ich imprezy ludzie zwożeni byli autokarami,
za które płaciły partie. Do Lubina zwolennicy Kukiza wybierają się na
własny koszt. Sami, drobnymi datkami, finansują też całą imprezę -
zbiórka na wynajęcie hali i inne koszty zjazdu prowadzona była w
internecie. W ciągu kilkunastu dni wpłacono ponad 52 tys. zł.
nowe Kongres Pawła Kukiza w Lubinie. Promuje ruch JOW
Około tysiąca osób z całej Polski przyjechało na zjazd
ruchu JOW do Lubina. W śród nich są Piotr Guział, burmistrz dzielnicy
Ursynów i Adam Słomka z KPN.
WoJOWnicy w Lubinie. Kukiz: Nie zmienimy ordynacji wyborczej, to nie...
podsumowali kampanię prezydencką. - Witam najwaleczniejszych wojowników.
Jesteście wielcy. Jesteście wspaniali. Jesteśmy razem, tak jak kilka
miesięcy temu i razem wejdziemy za parę miesięcy do parlamentu – tak
Paweł Kukiz przywitał gości w Lubinie. - Priorytetem jest referendum. O
ruchu będziemy rozmawiać wówczas, kiedy będziemy mocno skonsolidowani
wokół referendum i przekroczymy próg referendalny. Wiele osób pyta mnie o
program, a program to największe kłamstwo wyborcze. My będziemy
wskazywać podstawowe problemy i drogi do ich rozwiązania. Podstawowym
problemem jest ustrój. Idziemy do referendum i głosujemy nad zmianą
ordynacji wyborczej. Jeżeli nie zmienimy ordynacji wyborczej to nie
wyzwolimy się od grabieżców, którzy wysysają nasz kapitał – mówił Paweł
Kukiz.
Zjad woJOWników Pawła Kukiza w Lubinie. "Dla nas nie jest ważny program czy nazwa ruchu"
"WoJOWnicy" w Lubinie. Kukiz namawia do udziału w referendum i ocenia: program wyborczy to kłamstwo
Ja obiecywałem, mówiłem, że miesiąc po kampanii spotkamy się tutaj,
by rozmawiać o ruchu, ale dzisiaj rozmawiać o ruchu nie będziemy. Bo
dostaliśmy prezent, niesamowity prezent: referendum - mówił Kukiz.
Zaznaczył,
że nie chce mówić o programie, bo "program wyborczy to kłamstwo". -
Żadna z partii nigdy swego programu nie zrealizowała - ocenił.
Apelował,
by jak najwięcej osób poszło 6 września zagłosować. - Idziemy do
referendum i wybieramy sposób zmiany ordynacji wyborczej - mówił.
Dodał,
że "referendum jest jedyną szansą na uproszczenie drogi do nowej
konstytucji". - Jeśli zmarnujemy szansę, jaką daje nam referendum,
słuszne pretensje będą mogły mieć do nas nasze wnuki - ocenił Kukiz.
Kukiz: zaproszę antysystemowych kandydatów na listy. Korwina, Ogórek, Kowalskiego, Brauna
zobacz więcej »
Braun daje kosza Kukizowi: Nie ma dla mnie miejsca w Twojej drużynie!

Grzegorz Braun, który również został wymieniony przez Kukiza na konferencji szybko przeciął wszelkie spekulacje.
— napisał na Twitterze.
No to ze strony narodowców sprawa jest jasna… A jak odpowie Magda Ogórek?
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
116. Stało się! Roman Giertych
Stało się! Roman Giertych wraca do polityki. "Będę
"Postanowiłem w najbliższych wyborach
startować do Senatu, jako kandydat niezależny" -
powiedział w "Kropce nad i" w TVN24 Roman Giertych. Zastrzegł, że będzie
liczył na poparcie wszystkich ugrupowań, poza Prawem i
Sprawiedliwością.
Były wicepremier i minister edukacji w rządzie PiS zapewniał, że nie chce się wiązać z żadnym ugrupowaniem. - Nie chcę być na listach PO, jednak jako
kandydat niezależny liczyłbym na poparcie czy to Platformy, czy
PSL – powiedział w "Kropce nad i" Roman Giertych.
Giertych: będę kandydował do Senatu
Chcę wystartować do Senatu z okręgu podwarszawskiego jako
kandydat niezależny. Jeśli się dostanę, nie będę pobierał żadnych...
czytaj dalej »
Roman Giertych wraca do polityki. "Nie mogę patrzeć na ten festiwal kłamstw i cynizmu"
Giertych, który swego czasu był liderem Ligi Polskich Rodzin i
wicepremierem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, a obecnie jest adwokatem
często reprezentującym polityków PO, zapowiedział powrót do polityki na
swoim profilu facebookowym.
"Zamierzam ubiegać się o mandat senatorski w okręgu objętym powiatami:
otwockim, piaseczyńskim, grodziskim i pruszkowskim. Chcę być senatorem
niezależnym i niezawodowym. To znaczy, że nie startuję z żadnej partii
politycznej i że nie będę pobierał żadnego uposażenia z Senatu" -
napisał na swoim profilu facebookowym Roman Giertych.
44-letni Giertych,
b. lider Ligi Polskich Rodzin i wicepremier w rządzie Jarosława
Kaczyńskiego, obecnie jest poza polityką, prowadzi kancelarię adwokacką.
Nie stroni jednak od komentowania polityki, należy do najbardziej
stanowczych krytyków PiS.
"Nie mogę patrzeć na festiwal kłamstw"
W facebookowym wpisie tłumaczy, co skłoniło go do decyzji o
starcie. "Nie mogę patrzeć na ten festiwal kłamstw i cynizmu,
szczególnie ze strony PiS, bez chociażby próby przeciwdziałania. Nie
mogę patrzeć na próbę dzielenia Polaków na tych, którzy są zdrajcami,
zamachowcami smoleńskimi etc. i na tych jedynie sprawiedliwych.
Absolutnie nie wierzę, że z kierowania panią Szydło zrezygnował Jarosław
Kaczyński. To przecież oznaczałoby, że Kaczyński zmienił swoją naturę.
Nie wierzę, że nielegalne podsłuchy same się zrobiły. Że niby jakiś
biznesmen, kelnerzy mieliby z nieznanych motywów publikować nagrania
polityków tylko jednej partii. Nie wierzę, że Prokuratura (kierowana
przez bliskiego PiS-owi Andrzeja Seremeta), która w banalnych sprawach
stawia zarzuty grupie przestępczej, nagle sama bez inspiracji z góry
postanowiła potraktować kelnerów zupełnie ulgowo. Dla mnie stara rzymska
zasada is fecit cui prodest (ten zrobił kto zyskał) zawsze pokazuje
najbardziej prawdopodobnego sprawcę. Coraz więcej dowodów wskazuje na
uczestnictwo ludzi z PiS w tym "pełzającym zamachu stanu", jak
powiedział Radek Sikorski. Te zresztą metody pasują jak najbardziej do
PIS. Oni zawsze lubili podsłuchiwać i się tym co podsłuchali ekscytować.
Mając świadomość tego, co stanie się z Polską jak ci ludzie dojdą do
władzy, musiałem coś zrobić. Dlatego postanowiłem wziąć udział w
jesiennych wyborach" - napisał Giertych.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,18297418,Roman_Giertych_wraca_do_polityki__Wystartuje_do_Senatu.html
Giertych straszy PiS-em: „ Ja się naprawdę martwię o Polskę, martwię się tym, co może być po październiku”
Były lider LPR zasugerował, że Prawo i
Sprawiedliwość ma związki z podsłuchującymi kelnerami. "Na tej całej
aferze zyskał tylko i wyłącznie PiS" - powiedział Giertych.
Gościem programu „Dziś wieczorem” był mec. Roman
Giertych. Były lider Ligi Polskich Rodzin,a obecnie postać powszechnie
odbierana jako sympatyk PO. Adwokat mówił o przyczynach swojego powrotu do polityki.
Giertych odniósł się do własnych planów związanych z kandydowaniem do Senatu.
— powiedział Giertych.
Adwokat podkreślił, że z racji skrętu w lewo, jaki dokonała w ostatnim czasie PO, nie pasowałby do tego ugrupowania.
— podkreślił były szef LPR.
Zapytany o to, czy liczy na poparcie narodowców, odpowiedział zdawkowo:
Marcinkiewicz: nie wierzę w słowa Kaczyńskiego, że Szydło zostanie premierem
zobacz więcej »
zobacz więcej »
"Żona mówi do mnie brązowy misiu"
zobacz więcej »
Zapytany o to, czy będzie głosował na Romana Giertycha, który zapowiedział start w wyborach do Senatu, odpowiedział:
Michał Kamiński stwierdził, że Giertych mądrze reprezentuje ludzi o konserwatywnych poglądach, natomiast PiS czyni to – jego zdaniem - głupio.
Minister odniósł się również do postulatu PiS o dopisanie pytań do referendum.
— stwierdził Kamiński.
Marcinkiewicz: Giertych jest niezależny. Zagłosowałbym na niego
Roman Giertych
szykuje się do powrotu do polskiej polityki. Swojego poparcie byłemu
prezesowi Młodzieży Wszechpolskiej i ministrowi edukacji w rządzie PiS
udzielił Kazimierz Marcinkiewicz. - Ja bym zagłosował na taką osobę jak
Giertych, bo jest...
PO poprze Giertycha? "Nie było nam po drodze, ale ludzie mają prawo się zmieniać"
Nie było nam do tej pory po drodze. Ludzie mają
prawo się jednak zmieniać. Każdy ma prawo do zmiany poglądów -
powiedział w...
czytaj dalej »
Stanisław Janecki: Tylko trzej geniusze mogą uratować Polskę: Kamiński Michał, Giertych Roman i Marcinkiewicz Kazimierz
To niebywała strata dla Polski, że tacy
mocarze (bez dopalaczy) jak Kamiński, Giertych i Marcinkiewicz błąkają
się po manowcach i mitycznych stajniach. Im się należy więcej nawet niż
miał Incitatus.
Adamski: Pretorianie Sikorskiego zemszczą się za "zaszczucie
Radka"? Wypowiedzi Giertycha i Kamińskiego potwierdzają arogancję tej
ekipy
Przypominające klimat filmów Barei wyjazdy
plenerowe Ewy Kopacz pokazują, że ta ekipa stara się stworzyć pozory
bycia blisko ludzi. Wypowiedzi Giertycha i Kamińskiego obnażają jednak
prawdziwe oblicze obozu PO.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
117. Kukiz w Kielcach - od UW po SLD
Jest i bohater afery starachowickiej
Uczestnicy drugiego czwartkowego spotkania w Kielcach wybierali kolegium wojewódzkie. - Zgodnie z wytycznymi ze sztabu Pawła Kukiza - zapewniał w ich imieniu Grzegorz Stawiarski. Do kolegium wejdzie po jednym przedstawicielu z powiatu, nie będzie miało szefa. Na razie znaleźli się w nim: Łukasz Szumilas (powiat buski), Robert Kasprzyk (ostrowiecki), Zbigniew Rusak (sandomierski), Ewelina Pałecka (skarżyski), Krystian Sadza (starachowicki) i Andrzej Kruzel (staszowski). Ten ostatni jest najbardziej znany z działalności politycznej, w poprzedniej kadencji był starostą staszowskim, a wcześniej m.in. przewodniczącym Unii Wolności w regionie. Przystąpienie do nowego ruchu uzasadniał "pasją zmieniania rzeczywistości".
W drugim spotkaniu brał udział także były poseł SLD Andrzej Jagiełło, skazany w pierwszej aferze starachowickiej. - Był zaproszony z uwagi na fakt, że zarejestrował komitet referendalny. Każdy ma prawo działać na rzecz JOW-ów, ale członkiem naszego stowarzyszenia nie jest - poinformował Robert Kasprzyk.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,18298601,Nagrania__wyklu...
Ruch Kukiza zaczął z impetem: Burza mózgów w Centrum A. Smitha, zagraniczne media i ambasador Mull
muzyka ze środowiskami, które go otaczają i wspierają. Tematem rozmów
było usprawnienie rodzimej gospodarki: zdiagnozowanie problemów i
opracowanie strategii ich wyeliminowania. Z Kukizem o swoich pomysłach
rozmawiali związkowcy z różnych formacji, eksperci specjalizujący się w
kwestiach podatkowych i ekonomii, którzy pracują nad strategią odnowy
Polski i prominentni przedsiębiorcy.
spotkania dotyczącego problemów gospodarki, trwają też prace nad listami
wyborczymi, na które zaproszenie przyjął już Paweł Tanajno. Niedługo ma
dojść do rozmów z Grzegorzem Braunem i Magdaleną Ogórek. Bardzo
prawdopodobna jest obecność na listach Krzysztofa Bosaka i Roberta
Winnickiego z Ruchu Narodowego.
- Większość nazwisk nie będzie jednak kojarzona ze światem wielkiej
polityki – zapewnił AIP Miłosz Lodowski, który odpowiada za kampanię
wyborczą i kontakt z mediami w ugrupowaniu muzyka.
Guział: Kukiz musi się ogarnąć. Niech moja wypowiedź będzie...
Piotr Guział
zarzucił w radiu TOK FM Pawłowi Kukizowi, że ten odrzucił "pomoc tych,
którzy stworzyli go jako polityka i dzieli Polaków".
Kukiz o Guziale: Obraził się, bo dostał gorsze miejsce na listach
Paweł Kukiz
w rozmowie z Superstacją odniósł się do dzisiejszej wypowiedzi Piotra
Guziała na swój temat. Warszawski samorządowiec zarzucił mu "dzielenie
Polaków". - Jego obrażenie wynika przede wszystkim z tego faktu, że Pan
Guział liczył na...
Bezpartyjni Samorządowcy zaatakowali Kukiza. "Nie opowiemy się po stronie Ruchu Narodowego i KNP"
Bezpartyjni
Samorządowcy z Robertem Raczyńskim i Patrykiem Hałaczkiewiczem na
czele, zaatakowali wybory personalne Pawła Kukiza. - Nie opowiem się po
stronie Ruchu Narodowego i Kongresu Nowej Prawicy - powiedział Agencji
Informacyjnej Polska Press Hałaczkiewicz.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
118. Kuriozalny apel Sikorskiego
Kuriozalny apel Sikorskiego na Twitterze: Uchodźcy polityczni z 4 RP, łączmy się!


http://niezalezna.pl/69764-kuriozalny-apel-sikorskiego-na-twitterze-ucho...
"Uchodźcy polityczni z 4RP, łączmy się!" - takimi słowami
zaapelował Radosław Sikorski do Romana Giertycha i Michała Kamińskiego. Z
tej trójki tylko Michał Kamiński będzie startował do Sejmu z list PO.
Apel Sikorskiego to odpowiedź na wpis Pawła Zalewskiego, byłego
europosła PO, a jeszcze wcześniej polityka PiS. Zalewski napisał na
Twitterze: "Mam nadzieję na wzmocnienie Platformy, ale z panami Kamińskim i Giertychem nie odzyskamy zaufania Polaków".
Przypomnijmy: Michał Kamiński - niegdyś polityk PiS - będzie startował z drugiego miejsca listy PO w okręgu podwarszawskim, natomiast Roman Giertych -
dawny lider LPR, która tworzyła koalicję z PiS - będzie ubiegał się o
fotel senatora (jako kandydat niezależny, ale prawdopodobnie z poparciem
PO). Popieranie tych polityków przez Ewę Kopacz wywołuje wiele
kontrowersji wśród członków Platformy, szczególnie po tym, jak szefowa
PO dokonała rewolucyjnych zmian na listach wyborczych.
Sikorski, bardzo dobry znajomy Kamińskiego i Giertycha, postanowił
więc najwyraźniej bronić kolegów przed Zalewskim i innymi politykami
PO, robiąc z Kamińskiego i Giertycha ofiary "złowrogiego" PiS.
Określenie "uchodźcy polityczni" wydaje się jednak, najdelikatniej
mówiąc, nie na miejscu - zwłaszcza w przypadku osób, które jak Kamiński
noszą zegarek za 37 tys. zł, czy - tak jak Giertych - są wziętymi i
dobrze opłacanymi adwokatami.
Ale Radosław Sikorski - który, póki co, jest raczej uchodźcą politycznym
z Platformy Obywatelskiej - nie po raz pierwszy udowadnia, że daleko mu
do poważnego polityka.
fot. wPolityce.pl/Twitter.com
Bielan: Tusk i Applebaum nastawiają media europejskie przeciwko Dudzie! Zostali złapani za rękę!
"Moja pierwsza teza jest taka, że mamy do czynienia z nieformalnym początkiem kampanii prezydenckiej przed wyborami w roku 2020."
Bielan przypomina w Telewizji Republika, że z bliska obserwował w latach 2005-2007, gdy byłem rzecznikiem PiS, a jednocześnie eurodeputowanym, w jaki sposób politycy Platformy przenosili ataki na prawicowy rząd i śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego na poziom mediów zagranicznych,
To było takie perpetuum mobile. Najpierw podsycano tego rodzaju ataki w prasie zachodniej, a później wykorzystywano to w mediach krajowych
— tłumaczy Bielan.
Jak podkreśla, do podobnych manipulacji dochodzi obecnie, a celem jest nastawienie mediów europejskim przeciwko nowemu prezydentowi RP.
I tutaj ludzie Donalda Tuska zostali złapani za rękę, na gorącym uczynku
— mówi b. europoseł.
Chodzi o fałszywą informację jakoby powodem nie wzięcia udziału przez Tuska w ceremonii zaprzysiężenia Andrzeja Dudy, był brak zaproszenia go przez prezydenta elekta. Portal „Politico” podał ją na podstawie e-maila wysłanego przez zespół prasowy Tuska.
Moja pierwsza teza jest taka, że mamy do czynienia z nieformalnym początkiem kampanii prezydenckiej przed wyborami w roku 2020. Nie jest chyba dla nikogo tajemnicą, że Tusk ma ambicje, żeby po ewentualnym powrocie do Polski wystartować w tych wyborach. Dlatego jego oczywisty konkurent Andrzej Duda stał się obiektem ataków. Myślę że to jest dopiero preludium tego co nas czeka
— przewiduje Bielan.
Zauważa, że „strzelenie przez Tuska eurofocha” nie zostało w Polsce dobrze przyjęte nawet przez media sprzyjające tradycyjnie Platformie. W takim momencie Tusk przeniósł konflikt na poziom mediów europejskich.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
119. Giertych i Kamiński to
Giertych i Kamiński to "nazwiska-symbole, które ciągną Platformę w dół"
Michał Kamiński "robi głupie miny, kiedy pani premier walczy o
Polskę", a Roman Giertych reprezentuje "siebie i swoich...
czytaj dalej »
Odnosząc się już bezpośrednio do kandydatów wystawionych w tym samym
okręgu co Zalewski (który ma 3 miejsce w okręgu podwarszawskim), były
europoseł powiedział, że Michał Kamiński "jest złym spin doktorem",
który „robi głupie miny, kiedy pani premier walczy o Polskę”. - Ze spin
doktorem, który ma zegarek za 37 tys. złotych, nie da się słuchać ludzi -
dodał Zalewski.
Pytany o to, czy krytyczne słowa nie są
wynikiem tego, że Kamiński dostał lepsze miejsce na liście,
odpowiedział, że "to kwestia wtórna" i nie zależy mu na dobrym miejscu,
tylko na dobrych kontaktach z wyborcami.- Powinniśmy mieć własnego kandydata do Senatu (w okręgu podwarszawskim -
przyp. red) - stwierdził Zalewski. - Oddajemy mu (Giertychowi - przyp.
red.) pole w bardzo ważnym okręgu wyborczym - dodał. Jego zdaniem to, że
nie wystawiono kandydata PO na senatora w okręgu podwarszawskim może
przyczynić się do mniejszej frekwencji, a co za tym idzie, do gorszego
wyniku Platformy, ponieważ "wyborcy PO mają bardzo złą opinię o
Giertychu".
Zalewski dodał, że Roman Giertych stał się
"niemianowanym rzecznikiem" PO, który w mediach przedstawia się jako
głos partii Ewy Kopacz, a to bardzo źle wróży Platformie, ponieważ
Giertych reprezentuje tylko "siebie i swoich najbliższych przyjaciół".
Grzegorz Braun nie naruszył miru domowego PKW. Nie zapłaci tysiąca złotych grzywny
Były
kandydat na prezydenta i kontrowersyjny reżyser Grzegorz Braun został
prawomocnie uniewinniony przez warszawski sąd z zarzutu naruszenia
„miru... więcej
Bezpartyjni JOW. Nowa inicjatywa współpracowników Kukiza. "Paweł skręcił w stronę radykałów"
tygodniu, w porozumieniu z Dominikiem Kolorzem, padła propozycja
"powrotu do źródeł" - JOW-ów i bezpartyjności pod sztandarem Kukiza, ale
warunkiem było pozbycie się członków partii politycznych z list
wyborczych. Paweł Kukiz miał jednak ostatecznie odrzucić to ultimatum w
poniedziałek. Stąd decyzja o rejestracji nowego projektu. Bezpartyjnych
JOW, bo tak będzie nazywać się inicjatywa, tworzą wspomniany już Patryk
Hałaczkiewicz, prezydent Lubina Robert Raczyński, warszawski
samorządowiec Piotr Guział i najmłodszy radny wojewódzki w Polsce -
Łukasz Majza.
Wszyscy dotychczas kojarzeni z Pawłem Kukizem. Bezpartyjni JOW chcą na
początek wymóc na Andrzeju Dudzie większe zaangażowanie we wrześniowe
referendum.
- Będzie ono probierzem tego, co dla prezydenta jest priorytetem:

realizowanie interesu partii, z której się wywodzi czy troska o interes
Polaków - wyjaśnia Hałaczkiewicz. Działacze mają również konkretne
stanowisko w sprawie rozszerzenia liczby referendalnych pytań.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
120. Marian Kowalski: Na listach
Marian Kowalski: Na listach ruchu Kukiza są działacze PO, Palikota i lewicy. Nie będę kandydował
sygnały z innych ośrodków. Wielu działaczy konserwatywnych,
wolnościowych czy narodowych, takich eliminacji nie przeszła – mówi w
oświadczeniu Kowalski. - Ci ludzie są usuwani z list, a na ich miejsce
wchodzą działacze partii politycznych. I to partii władzy – dodaje.
Narodowiec przekonuje, że odpadły podczas castingów osoby doświadczone z
wiedzą merytoryczną, a na ich miejsce wchodzą ludzie Platformy
Obywatelskiej, dawnej lewicy, a nawet ruchu Palikota. - Ta sytuacja
zmusiła mnie do podjęcia decyzji. Oświadczam, że nie będę kandydował do
Sejmu z list komitetu pana Pawła Kukiza – mówi wprost Kowalski.
Atakuje też program Kukiza, a konkretnie jego brak. - Projekt
jednomandatowych okręgów wyborczych nie może być jedynym punktem
programu – grzmi działacz Ruchu Narodowego, który twierdzi, że po
referendum 6 września i ten postulat straci na aktualności.
„Nie rozumiem, dlaczego prezydent Duda nie chce się spotkać z rządem. To jest zadziwiająca sytuacja”
–
Prezydent zanim wystąpi z taką inicjatywą powinien uzgodnić kwestie z
ministrem spraw zagranicznych, z premierem – powiedział w „Po
przecinku”... więcej
"Bijemy się o to, aby Jarosław Kaczyński nie miał pełni władzy w Polsce"
zobacz więcej »
Jeżeli PiS wygra
wybory tak, że będzie miało większość bezwzględną, to będzie IV RP.
Jeżeli wygra tak, że będzie miało większość konstytucyjną, to będzie V
RP, z której łatwo nie przejdziemy do normalności - powiedział w
"Faktach po Faktach" mec. Roman Giertych, który chce kandydować na
jesieni do Senatu z okręgu podwarszawskiego.
- W tych wyborach jest kwestia, która
łączy mnie, i Platformę, i PSL. To kwestia tego, czy PiS będzie mieć
większość w wyborach do Sejmu i Senatu czy też nie - powiedział
Giertych.
Paweł Kukiz w "DGP": Kochanie... Jestem ostatnim platformiarzem [ROZMOWA RIGAMONTI]
szkodziło prezydentowi Dudzie wykazać się dobrą wolą i zrobić jedno
referendum 25 października i doprecyzować zarówno pytania dotyczące
JOW-ów, jak i te dotyczące sześciolatków, lasów i finansowaniu partii
politycznych? Ja tego nie rozumiem. Przecież prezydent
powinien dążyć do podwyższania frekwencji, a nie działać na szkodę" -
oburza się Paweł Kukiz w rozmowie z Magdaleną Rigamonti z "Dziennika
Gazety Prawnej".
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
121. No, to ręka noga, chłopcy od Zawiszy i Giertycha ....
Marian Kowalski wyrzucony za krytykę Kukiza. Były kandydat na prezydenta nie jest już wiceprezesem Ruchu Narodowego
"Traktowanie narodowców jak chłopców do
czarnej roboty i trwałość przekonań Kukiza ciągle stawiają całość
projektu pod dużym znakiem zapytania."
Kowalski, który w strukturach Ruchu Narodowego reprezentuje Obóz
Narodowo-Radykalny, jest przeciwnikiem sojuszu narodowców z Pawłem
Kukizem. Na listach komitetu wyborczego muzyka znaleźli się m.in.
Krzysztof Bosak i Robert Winnicki. To właśnie ten drugi podjął decyzję o
zwolnieniu Kowalskiego ze sprawowanej dotychczas funkcji.
O decyzji szefa „RN” Kowalski poinformował na
swoim profilu na Facebooku. W swoim wpisie Kowalski ujawnia jakie były
szczegóły całej operacji i z czego ona wynika.
Na oświadczenie Kowalskiego odpowiedział Robert Winnicki, w rozmowie z portalem Prostozmostu.net.
Zdaniem szefa narodowców działania Kowalskiego uderzały w Ruch Narodowy.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
122. Giertych otrzymał poparcie
Giertych otrzymał poparcie ważnego polityka PO
Kandydat
niezależny na senatora z okręgu podwarszawskiego Roman Giertych
poinformował na Twitterze o tym, że otrzymał poparcie ze strony
marszałka Senatu Bogdana Borusewicza. Bogdan Borusewczi jest marszałkiem Senatu z ramienia Platformy
Obywatelskiej, natomiast Giertych startuje w wyborach do Senatu z okregu
podwarszawskiego bez poparcia żadnej partii, jednak brak kandydata
wystawionego przez partię rządzącą odbierany jest jako nieoficjalne
poparcia jego kandydatury.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
123. Kukiz: Nie będę koalicjantem
Kukiz: Nie będę koalicjantem Kaczyńskiego
że jego formacja nie zostanie koalicjantem Prawa i Sprawiedliwości.
Dodał, że jeśli partia jarosława Kaczyńskiego poparłaby zmianę systemu
władzy w Polsce, otrzymałaby głosy podczas głosowania nad wotum zaufania
dla formowanego przez siebie rządu.
Kukiz zauważył, że przy obecnym kształcie ordynacji wyborczej, żadna
partia nie może rządzić samodzielnie, jeśli nie wejdzie w koalicję
z mniejszą. Muzyk dodał, że "na dzień dzisiejszy" nie ma żadnego
partnera koalicyjnego dla PiS i Kukiz'15 nim nie będzie. Lider Kukiz'15 wyjaśnił, że chce zmienić system władzy w Polsce w taki
sposób, by nie istniał urząd premiera, a pełnię władzy wykonawczej
sprawowałby prezydent. Dodał, że jeśli Prawo i Sprawiedliwość nie poprze
tego pomysłu, to "nie będzie wotum zaufania". Wyjaśnił, że celem
wejścia do parlamentu przedstawicieli jego komitetu wyborczego nie są
urzędy, ale zmiana konstytucji. Co ciekawe, przed kilkoma dniami Paweł
Kukiz deklarował poparcie dla ewentualnego mniejszościowego rządu PiS.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
124. Antypisowska kampania nie
Antypisowska kampania nie sprawdziła się
- PiS będzie musiał zacząć budowę Polski, jaką obiecał, a
jakiej, w zasadzie, nie da się stworzyć - mówi prof. UwB Daniel
Boćkowski.
Przegrani. Ich zabraknie w tym Sejmie [LISTA]
do Sejmu nie wejdzie również Ludwik Dorn. "Trzeci bliźniak", niegdyś
nierozłączny współpracownik braci Kaczyńskich, był dwójką z radomskiej
listy PO. Do 2007 roku był członkiem PiS - w czasie rządów tej partii był
marszałkiem Sejmu, wicepremierem oraz ministrem spraw wewnętrznych i
administracji. Był posłem nieprzerwanie od 1997 roku.
Do
Senatu nie dostał się ani Giertych, ani (nieoficjalnie ) Dorn.
PiS po raz pierwszy wygrało z PO w wyborach do Sejmu w okręgu wrocławskim,
uchodzącym dotychczas za tzw. bastion Platformy Obywatelskiej - wynika z danych po podliczeniu 100 proc. głosów.
Michał Kamiński, który o końcu PiS napisał książkę skończył się
sam. I to jest jedna z wielu dobrych wiadomości, którą przyniosły te
wybory
Pogrom elit PSL. W nowym Sejmie najpewniej nie będzie najważniejszych polityków ludowców
Dorn, Zych, Miller, Palikot, Giertych. Wielcy przegrani w wyborach
Janusz Piechociński, Roman Giertych, Leszek Miller, Janusz
Palikot, Wanda Nowicka, Jerzy Wenderlich... Publikujemy nieoficjalną
jeszcze listę wielkich przegranych niedzielnych...
Stonoga o wyborach: Głupia Polska, głupie Polaczki
„Was do Auschwitz ku..wa zaprowadzić, piecyki włączyć. Szkoda było na was w ogóle cokolwiek”.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
125. Giertych powołuje Fundację
Giertych powołuje Fundację Obrony Demokracji. "Głównym celem jest
wspieranie finansowo osób, które zostaną pokrzywdzone przez obecny rząd"
"Dotyczy to przede wszystkim osób zwalnianych ze spółek Skarbu Państwa w walce przed sądami pracy."
Były wicepremier w rządzie Jarosława Kaczyńskiego chce wspierać finansowo osoby, które uzna za „pokrzywdzone przez obecny rząd”.
— pisze Giertych i dodaje, że powołanie Fundacji, to efekt słów marszałka Karczewskiego.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
126. Nowy przemysł pogardy?
Nowy przemysł pogardy? Giertych bezpardonowo atakuje Jarosława
Kaczyńskiego: „To kieszonkowy dyktatorek, który myśli, że jak dostał 37
proc., to może wszystko”
„Bardzo pana proszę, żeby nie skakał pan
jak stoi na drabince, bo może pan spaść. (...) Nie chcielibyśmy pana
uronić na trotuar warszawski” - szydził były lider LPR.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
127. Romek podskakuje :)
Giertych pisze do konserwatystów: "Dobrze znam autora realizowanego planu", "ma manię bycia Piłsudskim"
Roman Giertych napisał na Facebooku post, który określił jako "list do
konserwatystów". Przestrzega w nim przed władzą Jarosława Kaczyńskiego,
tłumaczy, dlaczego w pewnym momencie zerwał z nim współpracę i apeluje
do Kościoła katolickiego, by przemyślał swoje wsparcie dla PiS.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19396729,giertych-pisze-...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
128. Kazimierz Marcinkiewicz był gościem "Faktów po Faktach"
Ta machina sprawiedliwości stworzona została po to, by polityków, twarze III RP, biznesmenów, a może nawet dziennikarzy wsadzić za zawinione i niezawinione, ale sprokurowane sprawy - powiedział "Faktach po Faktach" Kazimierz Marcinkiewicz, były premier. Jeśli Jarosław Kaczyński chce odwrócić państwo, przejąć je i budować od nowa, to musi zohydzić społeczeństwu III RP. I robi to fragmentami, w tym jest element Wałęsy, PO też jest zohydzane - powiedział Marcinkiewicz. - Bardzo możliwe jest, przewiduję, że tak będzie, że przedstawiciele III RP będą musieli okazać się jeszcze bardziej źli, niż nam się wydaje. Będą musieli iść do więzienia - ocenił. Zdaniem byłego premiera Prawo i Sprawiedliwość dokonało reformy wymiaru sprawiedliwości, by udowodnić przed społeczeństwem, że III RP była złym tworem. - Ta machina sprawiedliwości stworzona została po to, by polityków, twarze III RP, biznesmenów, a może nawet dziennikarzy wsadzić za zawinione i niezawinione, ale sprokurowane sprawy. Nas to czeka. Będą więźniowie polityczni - powiedział były premier. - Jestem na siebie zły, bo wszystko, co mówiłem trzy miesiące temu, kiedy PiS wygrało wybory, teraz się sprawdza. Za miesiąc, dwa, może trzy będziemy mieli do czynienia z tym, co teraz mówię - stwierdził Marcinkiewicz. (http://www.tvn24.pl)
http://www.tvn24.pl/marcinkiewicz-beda-wiezniowie-polityczni,622851,s.html

Jarosław Kaczyński zmienia Polskę na swój sposób. Zmienia wszystkie instytucje i wszystkich ludzi. Robi dokładnie to samo, co robiła PO i PSL, ale dużo szybciej, dużo sprawniej - ocenił w „Kropce nad i” były premier Kazimierz Marcinkiewicz. Według Marcinkiewicza niepublikowanie orzeczenia TK sprawia, że Polska przestaje być państwem demokratycznym. - W Polsce nie ma konstytucji od dwóch czy nawet więcej miesięcy. Nie ma konstytucji wtedy, kiedy nie ma organu, który decyduje, czy coś jest zgodne z konstytucją, czy nie jest. Dziś takiego organu nie ma. Praca Trybunału Konstytucyjnego jest sparaliżowana, a w związku z tym konstytucja nie działa. A jeśli nie działa konstytucja, to trudno mówić, że Polska jest państwem demokratycznym - wyjaśnił. - Jarosław Kaczyński zmienia Polskę na swój sposób. Zmienia wszystkie instytucje i wszystkich ludzi. Kiedy ja byłem premierem, jeszcze nie miał takiego zamysłu. Ja jestem zawiedziony, bo mi się zdawało, że w tym jest jakiś cel, że Kaczyński chce Polskę zmienić. On robi dokładnie to samo, co robiła PO i PSL, ale dużo szybciej, dużo sprawniej. Zawłaszcza państwo w sposób dramatyczny tylko po to, aby mieć władzę - stwierdził Marcinkiewicz.
B. premier przekonywał, że PiS nie przejmie się opinią Komisji Weneckiej na temat sytuacji związanej z TK. - Nareszcie wyszło szydło z worka, na czym polega nazwa partii rządzącej: będzie nasze prawo i nasza sprawiedliwość. To jest filozofia Jarosława Kaczyńskiego na IV RP - podkreślił. - Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zabezpieczył się w związku z orzeczeniem TK, bo napisał oficjalne pismo do Trybunału, aby przenieśli to posiedzenie na później. Zgodził się, że to jest posiedzenie, uznał je, czyli zabezpieczył siebie. Nawet jeśli dziś w telewizji mówi coś innego, to na piśmie zabezpieczył się. Takiego zabezpieczenia nie ma premier Beata Szydło (...). Kaczyński nie musi się przed niczym zabezpieczać, bo jest szefem państwa bez jakiejkolwiek odpowiedzialności. Pełną odpowiedzialność za to, co się dzieje bierze Beata Szydło - ocenił Kazimierz Marcinkiewicz. - Ziobro jest przebiegły - dodał. - Po co napisał list do Trybunału Konstytucyjnego? Wierzył, że oni przełożą termin? On się w ten sposób zabezpieczył przed odpowiedzialnością - powtórzył.
Kiedyś ci wszyscy ludzie staną do odpowiedzialności za to, co dziś robią. Ja jestem tego pewien. Ktoś dożyje do tego, że ci ludzie staną przed Trybunałem Stanu i będą odpowiadać za to, że psują totalnie życie nas wszystkich, naszą demokrację - przekonywał. (http://www.tvn24.pl)
http://www.tvn24.pl/marcinkiewicz-mysle-ze-nie-jestesmy-panstwem-demokra...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
129. PiS nie może sobie pozwolić
PiS nie może sobie pozwolić na kolejne wolne wybory - powiedział w programie "Świat" w TVN24 BiS Roman Giertych. - Będą zmierzali do formalnej autokracji - dodał, komentując konflikt wokół Trybunału Kontytucyjnego. - Beata Szydło nie opublikuje wyroku [TK - red.] i prędzej czy później będzie musiała za to odpowiedzieć karnie. To samo dotyczy prezydenta. Rubikon został przekroczony i PiS już się nie cofnie - dodał Giertych. Mówił też, że Prawo i Sprawiedliwość "zmienia konstytucję, nie mając do tego większości parlamentarnej". "Dewastacja państwa" - Będziemy w sytuacji dualizmu prawnego - oznajmił Giertych, tłumacząc, że jeżeli TK będzie wydawał wyroki np. ws. ustawy inwigilacyjnej czy ws. łączenia prokuratury z resortem sprawiedliwości niezgodne z poglądami PiS-u, PiS nie będzie ich przestrzegał. Giertych dodał, że po wyrokach TK "sądy nie będą stosowały przepisów uznanych za niekonstytucyjne" i liczy na to, że również większość prawników nie zgodzi się na "łamanie prawa". - Nie ma uczciwego prawnika, który miałby na to inny pogląd - powiedział.
Ryszard Kalisz podkreślał z kolei, że "jesteśmy codziennie świadkami dewastacji państwa".On uznał z kolei, że naciski na prokuraturę i inne organy wymiaru sprawiedliwości będą w wydaniu PiS bardzo duże, przejawiając się m.in. w kwestii "blokowania awansów" sędziów. Kalisz nie zgodził się z Romanem Giertychem w kwestii tego, jak będą w sądach podchodzili do zmian w przyszłości proponowanych przez Prawo i Sprawiedliwość. Uznał jednak, że "PiS przejedzie się na prokuratorach, których część już odeszła" i przynajmniej duża część z tych, którzy zostali "nie będzie robiła wszystkiego na polecenie (Zbigniewa) Ziobry".
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/roman-giertych-i-ryszard-kalisz...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
130. Roman Giertych był gościem
Roman Giertych był gościem "Kropki nad i" - Byłem zszokowany. Nie postawą Jarosława Kaczyńskiego, ale wręcz dziecięcą naiwnością ze strony niektórych przedstawicieli opozycji - skomentował w "Kropce nad i" czwartkowe spotkanie liderów partyjnych Roman Giertych. - Apelowałbym, żeby opozycja nie dawała się wrobić - powiedział.
W czwartek w Sejmie odbyło się spotkanie pod hasłem "Dialog i kompromis polityczny w Polsce". Na zaproszenie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego stawili się na nim przedstawiciele PiS, PO, Kukiz'15, Nowoczesnej, PSL oraz ugrupowań pozaparlamentarnych: KORWiN, SLD i Partii Razem.
Rezultaty spotkania komentował w "Kropce nad i" Roman Giertych, były wicepremier i minister edukacji narodowej w rządzie PiS. - Jeśli nastąpiłaby taka zmiana i refleksja, że PiS opublikowałoby wyrok Trybunału Konstytucyjnego, a prezydent zaprzysiągłby trzech wybranych sędziów, to byłaby dobra wiadomość. Zdaje się jednak, że nie mamy takiej dobrej wiadomości - powiedział. - Prezes ogłosił, że chce stworzyć nową ustawę zmieniającą ustawę, która już nie obowiązuje, bo Trybunał ją uchylił - dodał. Jak przyznał, był "zszokowany nie postawą Jarosława Kaczyńskiego, ale wręcz dziecięcą naiwnością ze strony niektórych przedstawicieli opozycji". - Na szczęście Grzegorz Schetyna, stary lis, w to nie wszedł - dodał.
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/roman-giertych-w-kropce-nad-i,6...
247
Dodano: 02.04.2016 [12:30]
„Misiek” zrobił imprezę. Ciekawe nazwiska na liście balujących. Ale jednej osoby zabrakło - niezalezna.pl
foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Warszawska restauracja, balety do późnych godzin, brylowali ważni politycy Platformy Obywatelskiej - Michał Kamiński nazywany "Miśkiem" wyprawił urodzinową imprezę. Nagranie jeszcze się nie pojawiło, ale tabloidy wymieniają nazwiska obecnych. Dawne kierownictwo platformiane, ale bez Grzegorza Schetyny. Nie został zaproszony, czy zlekceważył towarzystwo? Nawet przy takich okazjach widać, że Platforma Obywatelska tonie.
Na urodzinach u „Miśka” balowali m.in. była szefowa PO Ewa Kopacz, były przewodniczący Platformy w województwie dolnośląskim Jacek Protasiewicz, były wiceprzewodniczący PO Cezary Grabarczyk, usunięty niedawno z zarządu partii Radosław Sikorski, a także Stefan Niesiołowski.
Na „Miśkowych” urodzinach w Tłustej Gęsi nie zabrakło również Romana Giertycha oraz Kazimierza Marcinkiewicza.
„Super Express” napisał, że to właśnie o niektórych z wymienionych polityków mówi się Nowa Platforma lub Nowoczesna Platforma. Chodzi o tych, którzy nie akceptują na stanowisku przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny i woleliby na przykład przetransferować się do Nowoczesnej. „SE” przypomniał przy okazji, że Niesiołowski już kilka godzin po urodzinach Kamińskiego w rozmowie z Moniką Olejnik rozważał kwestię wystąpienia z PO. – Zależy, co będzie robił pan Schetyna. Na razie rozwiązuje regiony i przeprowadza czystki różnego rodzaju, mniej lub bardziej sympatyczne, więc sytuacja jest dynamiczna – powiedział
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
131. Głosowanie na "dwie ręce" i
Głosowanie na "dwie ręce" i wielkie zamieszanie. Echa burzliwego głosowania w Sejmie
że do tej pory zawsze wzbraniał się przed narzucaniem swoim posłom, jak
mają głosować, po czwartkowym głosowaniu zwołał w trybie pilnym
posiedzenie klubu.
Lider ruchu Kukiz'15 powiedział, że nie jest do końca prawdą to, że Kornel Morawiecki opuścił czwartkowe głosowanie w sprawie wyboru nowego sędziego TK z powodu pogorszenia stanu zdrowia. To wtedy Małgorzata Zwiercan (kilka godzin później wykluczona z klubu Kukiz'15) zagłosowała w imieniu Morawieckiego. - Doszły do mnie informacje, że (Kornel Morawiecki - red.) wyszedł i spotkał się z synem w kuluarach (wicepremierem Mateuszem Morawieckim - red.). Syn był widziany podczas rozmów z kilkoma z moich posłów, tuż przed głosowaniem - mówił Kukiz. Dodał, że to dla niego żenujące, by wicepremier przychodził do opozycji "żebrać o głosy", które pozwoliłyby na wybranie przez PiS nowego członka Trybunału Konstytucyjnego. - Doszły do mnie również takie pogłoski, że pan premier Morawiecki szykuje jakieś swoje stronnictwo z intencją przejęcia PiS-u w przyszłości. (...) Ja od pewnego czasu mam wrażenie, że Kornel Morawiecki idzie drogą taką, która jest zgodna z interesem syna. Mnie to szczególnie nie dziwi, no ale niestety nie możemy sobie pozwolić na posła, dla którego dobro syna jest ważniejsze od dobra ojczyzny - podkreślił Kukiz. Jednocześnie przeprosił w trakcie programu wyborców za zachowanie - byłej już - posłanki jego klubu. - Pani poseł popełniła przestępstwo. Poszliśmy do wyborów z hasłem transparentności, uczciwości i ja sobie nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, by taką rzecz tolerować - dodał polityk.
http://www.tvn24.pl/pawel-kukiz-w-kropce-nad-i-o-kornelu-i-mateuszu-mora...
„Wyszedł na jaw brudny deal opozycji”, „To nic nadzwyczajnego”
Zdaniem publicystów tygodnika „wSieci” ugrupowanie Kukiz’15 straci wizerunkowo.
Wulgarne spięcie Kukiza z Morawieckim? "Różne rzeczy się mówi"
– To było
zamknięte posiedzenie klubu. Różne rzeczy się mówi w kłótniach
małżeńskich, czy podczas jakiś sytuacji ekstremalnych – tak Paweł Kukiz
skomentował medialne doniesienia, jakoby miał w wulgarnych słowach
zwrócić się do Kornela...
R. Winnicki: Dystansujemy się wobec totalnej opozycji demoliberalnej
Panie Pośle, jakie jest
stanowisko Ruchu Narodowego, którego jest Pan prezesem, wobec tego, co
wydarzyło się na sali sejmowej podczas głosowania ws. wyboru nowego
sędziego Trybunału Konstytucyjnego?
Przyznam szczerze, że gdybym był na sali
sejmowej, to odradzałbym koleżankom i kolegom z klubu podejmowanie tej
inicjatywy wespół z Platformą, Nowoczesną i PSL-em. W moim przekonaniu
to od początku był słaby pomysł. Skończył się on bardzo źle także dla
klubu, co mogliśmy zaobserwować. Rozumiem, że chodziło o wywarcie
jakiejś presji na Prawo i Sprawiedliwość. Nawet, jeśli ten pomysł
politycznie by się powiódł, to wybór sędziego Jędrzejewskiego przełożony
byłby o tydzień, dwa tygodnie. Prawo i Sprawiedliwość tak czy inaczej
zebrałoby kworum. Nie podobał mi się ten pomysł, nie miałem okazji go
ocenić, bo nie było mnie wtedy na sali.
Czyli nie możemy utożsamiać Ruchu Narodowego z zachowaniem większości posłów Ruchu Kukiz’15?
Nie, w czwartek wieczorem wydałem w tej
sprawie oświadczenie. Nie zajmujemy się konszachtami z demoliberalną
opozycją, nie tworzymy rządu, nie jesteśmy w koalicji rządowej. Wiele
posunięć rządu Prawa i Sprawiedliwości również oceniamy krytycznie, ale
oceniamy to z pozycji narodowo-katolickich. Dystansujemy się wobec
totalnej opozycji demoliberalnej, jaką są chociażby Platforma i
Nowoczesna. Moim zdaniem – jako klub Kukiz’15, którego jesteśmy częścią –
powinniśmy trzymać taki równy dystans. Nie powinniśmy wchodzić tutaj w
konszachty i po prostu robić swoje.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
132. Gdzie teraz świecą zgasłe