Smoleńska mgła opada, śmierć Chorążego Musia , mit pancernej brzozy obalony.

 

Zaklęty krąg kłamstw smoleńskich dzisiaj pękł. Smierć Chorążego Remigiusza Musia , świadka katastrofy smoleńskiej, kolejne kłamstwa w sprawie kolejnej śmierci "okołosmoleńskiej" uruchomiły mechanizm, który pozwala nam rozproszyć smoleńską mgłę, która miała okryć prawdę o tragicznej śmierci . W tej chwili odbywa się konferencja komisji sejmowej Macierewicza z udziałem Rodzin. Oczekujemy na konferencję Prokuratury Wojskowej.

"Polscy prokuratorzy mieli wątpliwości co do rosyjskiej ekspertyzy pirotechnicznej. Dostarczona przez Rosjan analiza nie spełniała wymogów proceduralnych. Nasi biegli odmówili podpisania ostatecznej opinii o przyczynach zgonu bez dokładnego przebadania wraku. Domagali się ponownego wyjazdu do Smoleńska. Twierdzili, że polscy eksperci, którzy prowadzili wcześniejsze badanie, mieli do dyspozycji zbyt małą liczbę próbek, by wykluczyć obecność materiałów wybuchowych.

Do Smoleńska wraz z prokuratorami pojechali biegli pirotechnicy z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego oraz Centralnego Biura Śledczego, z nowoczesnym sprzętem. Już pierwsze próbki, zarówno z wnętrza samolotu, jak i poszycia skrzydła maszyny, dały wynik pozytywny. Urządzenia wykazały m.in., że aż na 30 fotelach lotniczych znajdują się ślady trotylu oraz nitrogliceryny. Substancje te znaleziono również na śródpłaciu samolotu, w miejscu łączenia kadłuba ze skrzydłem. Było ich tyle, że jedno z urządzeń wyczerpało skalę. Podobne wyniki dało badanie miejsca katastrofy, gdzie odkryto wielkogabarytowe szczątki rozbitego samolotu.

Etykietowanie:

52 komentarzy

avatar użytkownika Maryla

1. Podziękowania dla zespołu Rzeczpospolitej, która odważyła się

opublikować dzisiaj ten materiał.

Wróblewski: Groźniejsze od prawdy są skrywane prawdy

Długa lista smoleńskich wątpliwości

Katastrofa smoleńska: Trotyl na wraku tupolewa

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

2. komisja sejmowa

Zamordowanie 96 osób, w tym prezydenta RP i innych wybitnych
przedstawicieli kraju, to niesłychana zbrodnia i każdy, kto choćby tylko
poprzez matactwo lub poplecznictwo miałby cokolwiek z nią wspólnego,
musi ponieś tego konsekwencje - powiedział na konferencji prasowej
Jarosław Kaczyński. - W tym kierunku będziemy działali - dodał.

Jarosław Kaczyński
powiedział, że śledztwo w końcu zmierza w kierunku, jaki powinno mieć. -
Hipoteza zabójstwa ma bardzo wiele przesłanek. Słyszymy już różnego
rodzaju wyjaśnienia. Że II wojna światowa, ciężkie walki wokół
Smoleńska, że powracający z Afganistanu pozostawili ślady trotylu -
powiedział prezes PiS.

- Dzięki zespołowi
Antoniego Macierewicza mamy badania różnych naukowców, którzy
kwestionują oficjalną wersję. Ostatnio krąg naukowców ogromnie się
rozszerza. Jest wiele konferencji, na których formułowana jest hipoteza
wybuchu - podkreślił Kaczyński.

Lider opozycji przypomniał chronologię wydarzeń. - Najpierw mamy
rozdzielenie wizyt, potem brak inspekcji i BOR-u na lotnisku. Dalej, już
po katastrofie, akcję dezinformacyjną i to w takim tempie, że wskazuje
na to, że była przygotowania. Potem rezygnacja polskiej strony ze
śledztwa - powiedział.

- Każe nam się wierzyć,
że to niebywały zbieg okoliczności, całkowicie absurdalny. Sprawa jest
jasna. Konieczne są decyzje wstępne i tutaj przede wszystkim
nadzwyczajne posiedzenie Sejmu i sprawozdanie prokuratora Seremeta -
podkreślił Kaczyński.

O tym, że na wraku
tupolewa znaleziono ślady trotylu poinformowała we wtorek
"Rzeczpospolita". Według informacji gazety grupa polskich śledczych,
która niedawno przez miesiąc ponownie badała wrak na terytorium Rosji,
znalazła na szczątkach samolotu liczne ślady materiałów wybuchowych.

Jak napisała gazeta, badania przeprowadzone przez prokuratorów we
współpracy z ekspertami z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego
oraz CBŚ wykazały ślady trotylu i nitrogliceryny m.in. na 30 fotelach
samolotu.

http://wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5291677,temat.html

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

3. Nie żyje Remigiusz


Nie żyje Remigiusz Muś,nasłuchiwał korespondencję 10.04.2010, zmarł w tajemniczych okolicznościach w nocy z soboty na niedzielę.

©

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

4. Rosyjska prasa o śmierci

Rosyjska prasa o śmierci technika Jaka-40. "W Polsce zaciśnięto smoleńską pętlę"

Rosyjska prasa o śmierci technika Jaka-40. "W Polsce zaciśnięto smoleńską pętlę"

"Czy komuś może zależeć na 'usunięciu' świadków
katastrofy w Smoleńsku?" - pyta "Moskowskij Komsomolec", komentując...
czytaj dalej »

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

5. Oficjalne ekspertyzy

Oficjalne ekspertyzy wykluczały dotąd możliwość eksplozji podczas lotu

Oficjalne ekspertyzy wykluczały dotąd możliwość eksplozji podczas lotu

Na wraku Tu-154 znaleziono trotyl - napisała wtorkowa
"Rzeczpospolita". Z informacji oficjalnych zawartych w raporcie
komisji...
czytaj dalej »

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

6. Klich: Komisja Millera

Były akredytowany przy
Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym płk Edmund Klich uważa, że polska
komisja badająca katastrofę smoleńską nie dopełniła swoich obowiązków.
Jego zdaniem wraku albo nie zbadano, albo zrobiono to zbyt pobieżnie.

- O ile mi wiadomo, to w ogóle nie badano wraku, a jeżeli badano, to
zbyt pobieżnie, bo nie wykryto żadnych śladów materiałów wybuchowych -
powiedział we wtorek PAP E. Klich. - Komisja Millera, mając pełen dostęp
do wraku, prawdopodobnie nie zbadała go - stąd wychodzą kolejne
sensacje. Uważam, że pod tym względem nie dopełniono obowiązków -
podkreślił.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

8. na Czerskiej popłoch

Smolar: Więcej osób uwierzy w zamach. To osłabi i zdestabilizuje władzę [ROZMOWA]
Wiarygodność teorii o zamachu wzrośnie i będzie traktowana poważnie
przez tych, którzy ją dotychczas lekceważyli - uważa Aleksander Smolar.
To niewątpliwie wzmacnia pozycję tych, którzy prezentowali
apokaliptyczne wizje tego, co się stało. I negatywnie wpłynie na
postrzeganie śledczych i rządu - mówi w rozmowie z tokfm.pl.
Dorota Żuberek: CBOS w czerwcu tego roku
opublikował wyniki sondażu, z którego wynikało, że 25 proc. Polaków
wierzy w teorię o zamachu w Smolńsku. Czy dzisiejsza publikacja
"Rzeczpospolitej" może zmienić te proporcje?


Aleksander Smolar, politolog, prezes zarządu Fundacji Stefana Batorego:
Można przypuszczać, że poszerzy się w znaczący sposób część
społeczeństwa, która gotowa będzie uwierzyć w to, że to był zamach.
Różne niejasności, niepewności, milczenie prokuratury, brak konsekwencji
plus odkrycia takie jak to będą się składały na wzrost nieufności do
tych, którzy przeprowadzali śledztwo i wzrost nieufności w stosunku do
władzy. To jest, niestety, niebezpieczna hipoteza, której wykluczyć nie
można.

Opisane dziś ustalenia to przesłanka do dalszych
badań. Sprawę trzeba analizować na poziomie faktów, a to wymaga ich
weryfikacji. Sprawę można analizować na kilku planach - od najbardziej
apokaliptycznych, potwierdzających spiskową teorię, że to Rosjanie
wysadzili, po hipotezę, że związane jest to z walkami w czasie II wojny
światowej na tamtym terenie i niewybuchami.

Sam pozostaję
sceptyczny wobec hipotezy zamachu, bo podstawowe pytanie: komu by to
służyło, czemu Rosjanie byliby zainteresowani przeprowadzeniem zamachu,
pozostaje bez odpowiedzi.

Wyniosłe milczenie śledczych i
premiera zaszkodziło w sprawie katastrofy? Powinni reagować na
wypowiedzi o zamachu wcześniej? - Jeszcze w czasie prac komisji Millera,
które solidnie były prowadzone, były długie okresy milczenia.
Prokuratura milczała. Główny Prokurator Andrzej Seremet nie zdawał sobie
sprawy, że jedną z ważnych funkcji stanowiska, które piastuje, jest
komunikacja ze społeczeństwem. Powstała pustka, która zwiększyła szanse
tych, którzy mówią. I sam ten fakt zwiększa prawdopodobieństwo
uwierzenia w ich tezy, bo żadna inna nie jest przeciwstawiana.

Nie
mówię, że premier miał się tym zajmować, ale prokurator Seremet
powinien bardzo aktywnie mówić co się dzieje. A nie długimi okresami
ciszy stwarzać szansę na najbardziej fantazyjne hipotezy.


Teoria zamachu przejdzie do mainsteamu i będzie funkcjonowała jako jedna z możliwych przyczyn katastrofy smoleńskiej?


- Wiarygodność tej teorii wzrośnie i będzie traktowana poważnie
przez tych, którzy ją dotychczas lekceważyli. To niewątpliwie wzmacnia
pozycję tych, którzy prezentowali apokaliptyczne wizje tego, co się
stało. Ale wątpliwości nigdy nie zostaną wyjaśnione. Zawsze będą ludzie,
którzy będą wierzyli w hipotezę zamachu. Część społeczeństwa ma
skłonności wiary w spiskowe hipotezy. Stoimy w obliczu możliwości, jeśli
nie prawdopodobieństwa, objęcia znacznie szerszej grupy społeczeństwa,
tego typu przekonaniami. To niebezpieczeństwo - może mieć konsekwencje
dla destabilizacji, osłabienia obrazu władzy, która i tak nie cieszy się
najsilniejszą pozycją.

Za 20-30 lat będziemy rozmawiać o Smoleńsku? Czy to będzie do nas powracać?


- Upływ czasu będzie powodować spadek aury emocjonalnej. Nie
będzie to już problem pokolenia, które przeżywało te wydarzenia. Będzie
wiele innych wydarzeń. Obawiam się, że to pozostanie. Nawet jeśli
racjonalnie fakty zostaną wyjaśnione i hipoteza będzie dla racjonalnego
umysłu satysfakcjonująca. Ale dla części społeczeństwa pozostanie to
tragiczną tajemnicą. Albo jeszcze gorzej - będzie się im wydawało, że
znają odpowiedź i będzie to odpowiedź z gatunków spiskowych.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

9. Biegli nie wiedzą, skąd

Biegli nie wiedzą, skąd pochodzą ślady materiału wybuchowego

Biegli nie wiedzą, skąd pochodzą ślady materiału wybuchowego

Do dziś nie ma ostatecznych ekspertyz wyników prac
pirotechników, którzy w Smoleńsku badali wrak Tu-154M - ustalił
portal...
czytaj dalej »

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

10. Kaczyński: Zamordowanie 96

Kaczyński: Zamordowanie 96 osób, w tym prezydenta RP, to niesłychana zbrodnia

Kaczyński: Zamordowanie 96 osób, w tym prezydenta RP, to niesłychana zbrodnia

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

11. Graś nic nie wie, Seremet nie będzie dzisiaj nic mówił.....

Do
tej pory premier Donald Tusk nie wypowiedział się w sprawie doniesień
"Rzeczpospolitej" o śladach trotylu na wraku tupolewa. Być może zrobi to
po posiedzeniu rządu, które rozpoczęło się przed południem.

Pojawiają się nowe, i to w ustach najwyższych urzędników państwowych,
kłamstwa i informacje, mające zakłócić prawdę - mówił podczas sejmowego
posiedzenia Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego.

Małgorzata
Wasserman, córka Zbigniewa Wassermana, który zginął w katastrofie
smoleńskiej, w rozmowie z TVN24 zaznaczyła, że nie ma sensu, by komisja
Millera wznawiała prace, ponieważ swoje ekspertyzy oparła jedynie na
analizie czarnych skrzynek, a nie dokonała analiz na miejscu zdarzenia.

- Jestem wdzięczna prokuratorom, którzy pojechali teraz do Smoleńska - podkreśliła.


Małgorzata Wassermann nie chce wznowienia prac komisji Millera


Wideo: tvn24
Małgorzata Wassermann nie chce wznowienia prac komisji Millera

Zaznaczyła,
że jest za tym, aby w rozwiązanie tej sprawy zaangażował się arbitraż
międzynarodowy, a stu profesorów, którzy uczestniczyli w
zeszłotygodniowej Konferencji Smoleńskiej, chętnie weźmie w tym udział.

O godz.13.30 konferencja prokuratury wojskowej ws. publikacji "Rzeczpospolitej" o śladach trotylu na wraku Tu-154M.

Zakończyło się posiedzenie parlamentarnego zespołu ds. wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej.

Antoni
Macierewicz zaapelował o zapewnienie porucznikowi Wosztylowi gwarancji
bezpieczeństwa. - Jako zespół parlamentarny występujemy do prokuratora
generalnego oraz ministra spraw wewnętrznych, który decyduje o ochronie
BOR, o objęcie ochroną porucznika Wosztyla - powiedział Macierewicz.

Porucznik Artur Wosztyl, pilot Jaka-40 potwierdził, że słyszał komendę
wieży w Smoleńsku, żeby tupolew schodził na wysokość 50 metrów. -
Wielokrotnie to powtarzałem podczas przesłuchań w prokuraturze, czy gdy
chodziło o pytania strony rosyjskiej przy pomocy prawnej - powiedział
podczas posiedzenia zespołu smoleńskiego.

Podkreślił, że jest w
stanie potwierdzić w przesłuchaniu element wypowiedzi technika
pokładowego Jaka-40 Remigiusza M., który dotyczył stricte tupolewa i
podejścia do lotniska w Smoleńsku do wysokości decyzji. - W tej materii,
to wszystko co zostało powiedziane potwierdzam, (...) nie jestem raczej
człowiekiem, który by pomylił 50 metrów ze 100 metrami - powiedział
Wosztyl.

Jak można tę sprawę ciągle gmatwać, zamiatać pod dywan. To fałsz i
obłuda naszego rządu - powiedział w trakcie posiedzenia zespołu ds.
katastrofy smoleńskiej ojciec porucznika Artura Ziętka, nawigatora
podczas lotu Tu-154M do Smoleńska.

Ewa Kochanowska, wdowa po Januszu Kochanowskim do dziennikarzy, którzy
przybyli na posiedzenie zespołu ds. wyjaśniania przyczyn katastrofy
smoleńskiej: Jestem bardzo wściekła (...). Mieliście przed oczyma ten
samolot, który zleciał z wysokości kilkunastu metrów i ośmielaliście się
nam wmawiać, że to jest normalna katastrofa lotnicza, że to brzoza
złamała skrzydło. To oburzające, to haniebne, powinniście się wstydzić.

Ewa Błasik, wdowa po gen. Andrzeju Błasiku: - Dziękuję polskim
dziennikarzom, że pozwalają nam ujawniać prawdę, narażając często życie
(...). Proszę, abyśmy dochodzi do prawdy, bo być może chodzi tu o
niepodległość Polski.

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kaczynski-zamordowanie-96-osob-...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

12. Głos Rosji odnotował

Na odłamkach samolotu Lecha Kaczyńskiego znaleziono ślady materiałów wybuchowych

http://polish.ruvr.ru/2012_10_30/katastrofa-pod-Smolenskiem-samolot/

Polska gazeta Rzeczpospolita pisze dzisiaj, że na odłamkach samolotu, który rozbił się w 2010 roku pod Smoleńskiem, znaleziono ślady materiałów wybuchowych.

Rzeczpospolita twierdzi, że polscy specjaliści, którzy wrócili z Rosji dwa tygodnie temu, znaleźli na odłamkach samolotu prezydenckiego Tu-154 ślady trotylu i nitrogliceryny. W niektórych miejscach ich stężenie było na tyle silne, że przyrządy wyszły poza skalę.

Zgodnie z jedną z wersji mogły to być ślady niewybuchów z czasów II wojny światowej, jednak nie ma żadnej pewności.

Wcześniej Polacy odmówili podpisania protokołu ekspertyzy pirotechnicznej, którą przeprowadzili rosyjscy specjaliści i zażądali przeprowadzenia własnego badania odłamków. Wyniki ekspertyzy przekazano prokuratorowi generalnemu, który osobiście poinformował o tym Donalda Tuska.

„Od tamtego czasu (w Warszawie) trwają intensywne konsultacje w sprawie, co dalej zrobić z tymi danymi” – pisze Rzeczpospolita. Na razie rząd oficjalnie nie potwierdza doniesień gazety.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

13. strach przed międzynarodową komisją

E. Klich powiedział, że informacje "Rz" całkowicie go zaskoczyły. Zwrócił uwagę, że Rosjanie nie blokowali ekspertom prokuratury dostępu do wraku. "Czy komisja Millera nie mogła zbadać wraku? Myślę, że mogła to zrobić, tak samo jak prokuratorzy" - ocenił.

Były akredytowany przy MAK powoływał się też na swoje notatki ze Smoleńska. Jak mówił, wynika z nich, że wydał polecenie zbadania wraku wojskowemu inżynierowi. Ten - powiedział Klich - odmówił badania. Inżyniera - jak dodał Klich - miał poprzeć szef Inspektoratu MON ds. Bezpieczeństwa Lotów i późniejszy zastępca przewodniczącego komisji płk Mirosław Grochowski; miał powiedzieć, że czeka na wyniki badań wraku przez Rosjan.

Klich podkreślił, że przed zakończeniem badania katastrofy komisja powinna była przeprowadzić solidną ekspertyzę wraku. - Na początku nie sądziłem, że sprawa smoleńska nabierze aż takich rozmiarów politycznych, ale komisja Millera już miała pełną świadomość. Wiedziała, że raport MAK został totalnie skrytykowany. Mogli mieć świadomość, że będą pod takim samym ostrzałem. Powinni dochować takiej precyzji, jak to robi teraz prokuratura - ocenił b. polski akredytowany.

Pytany o możliwość powołania międzynarodowej komisji Klich powiedział, że nie zna takiego przypadku w historii lotnictwa. Poza tym nie wiem, czy ktoś z poważnych ekspertów lotniczych będzie chciał się za to się wziąć - ocenił.

http://wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5291772,temat.html

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

14. Adresy i telefony świadków ws. Smoleńska wyciekły z prokuratury

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Adresy-i-telefony-swiadkow-ws-...
Zamieszczone w sieci fotografie dokumentów zawierają dokładne dane osobowe, w tym adresy i numery telefonów pilotów. Ze składanych przez załogę zeznań wynika, m.in. że kontrolerzy lotów ze Smoleńska, chwilę po katastrofie nie byli w stanie powiedzieć, jakie dane podawali pilotom Tu-154M.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

16. po naradzie z Tuskiem konferencja - "NIE POTWIERDZAM"

PROWADZONE SA BADANIA (już 2,5 roku badają zapis z Jaka)

Śledczy negują obecność trotylu

Naczelna Prokuratura Wojskowa zaprzeczyła doniesieniom „Rzeczpospolitej”
o wykryciu przez polskich biegłych trotylu i nitrogliceryny na wraku
Tu-154M.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

17. nie powiedziałam, że nie było trotylu, powiedziałem

że nie stwierdzono, prowadzone sa badania. - prokurator na konferencji
Dotychczas przeprowadzone dowody nie stwierdziły- NIEMNIEJ NIE MÓWIĄ, ŻE NIE BYŁO.
PŁK. Szeląg

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

18. Eksperci znaleźli ślady

Eksperci znaleźli ślady trotylu na wraku TU-154M

Polscy biegli i prokuratorzy aż na 30 fotelach lotniczych znaleźli ślady trotylu oraz nitrogliceryny


Komu zależy na ukryciu prawdy smoleńskiej?

Zakończyło się posiedzenie parlamentarnego zespołu ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej


 

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

19. Co mógł jeszcze powiedzieć

Co mógł jeszcze powiedzieć Muś?

Prokuratura nie chce ujawnić, czy planowała nowe czynności
procesowe z udziałem Remigiusza Musia, który zmarł w sobotę w
niewyjaśnionych okolicznościach. Chorąży mógł zostać skonfrontowany z
rosyjskimi świadkami odpowiedzialnymi za nawigację Tu-154M.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

20. PILNE

Chciałbym uspokoić opinię publiczną. Powołani biegli pracujący z
prokuraturą pod Smoleńskiem nie stwierdzili na wraku trotylu ani żadnego
innego materiału wybuchowego - powiedział płk Ireneusz Szeląg, który
przedstawia stanowisko ws. dzisiejszych doniesień "Rzeczpospolitej".

Dzisiejsza publikacja
jednej z gazet zawiera szereg nieprawdziwych informacji - stwierdził płk
Szeląg. - Nie jest prawdą, że w wyniku prowadzonych czynności
stwierdzono, że we wraku znajdują się ślady trotylu i nitrogliceryny -
dodał.

Szef WPO poinformował też, że w toku
oględzin wraku wykorzystano specjalistyczne urządzenia, które są
przeznaczone do przesiewowego badania pod kątem związków chemicznych
mogących stanowić materiały wybuchowe. - Podczas prac, biegli nie
stwierdzili żadnych takich materiałów - dodał.

Jak przekonywał, w wyniku przeprowadzonego testu selekcjonuje się
próbki do badań. - Dopiero w wyniku badania laboratoryjnego próbki będą
mogły służyć do stwierdzenia o istnieniu bądź nieistnieniu takich
materiałów
- powiedział.

Dodał też, że wnioski z tego badania, które przedostały się do opinii publicznej, "mógł wyciągnąć tylko laik".

- Tylko osoby nie posiadające odpowiednich kwalifikacji mogą w oparciu o
szczątkowe informacje wysuwać nieprawidłowe wnioski - powiedział. -
Katastrofa nie była wynikiem działania osób trzecich – czytaj zamachu -
zaznaczył płk Szeląg.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

21. nie badali, ale wiedzą

Szeląg na konferencji prasowej powiedział, że zamówiona opinia ekspertów z policji dotyczy jakichkolwiek śladów materiałów wybuchowych na wraku samolotu Tu-154M. Ich całościowa opinia może być gotowa nawet za pół roku.

Szeląg poinformował, że wszystkie szczątki wraku zbadano tzw. spektrometrami ruchliwości jonów pod kątem obecności związków chemicznych mogących stanowić materiały wysokoenergetyczne, w tym wybuchowe. "Biegli nie stwierdzili obecności na badanych elementach jakichkolwiek materiałów wybuchowych" - dodał Szeląg.

Zwrócił uwagę, że czynności biegłych służyły zabezpieczeniu próbek, a nie wyciąganiu wniosków. "Dopiero badania laboratoryjne będą mogły być podstawą do twierdzenia o istnieniu bądź nieistnieniu śladów materiałów wybuchowych" - podkreślił Szeląg. Dodał, że dziś takie wnioski może "wyciągać jedynie laik, osoba niemająca elementarnej wiedzy na temat tego rodzaju badań".

Według Szeląga spektrometry reagują na pestycydy, rozpuszczalniki, związki wchodzące w skład tworzyw sztucznych, kosmetyków, związki organiczne występujące powszechnie w glebie. Dodał, że urządzenia te reagowały np. na namiot wykonany z PCW. Dlatego te urządzenia wykorzystywane są tylko do wstępnych szybkich testów przesiewowych i wskazują, że dany element powinien być zabezpieczony i poddany szczegółowym badaniom laboratoryjnym - wyjaśnił prokurator. Podkreślił, że nie można na podstawie takich sygnałów wnioskować o występowaniu materiałów wybuchowych.

"Urządzenia mogą sygnalizować obecność różnych związków"

Jak powiedział we wtorek, wykorzystywane przez biegłych w Smoleńsku urządzenia wielokrotnie sygnalizowały możliwość wystąpienia związków chemicznych o budowie podobnej do materiałów wysokoenergetycznych.

pap

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika guantanamera

22. Stanowisko "Rzeczpospolitej":

http://www.rp.pl/artykul/9158,947283-Grozniejsze-od-prawdy-sa-skrywane-p... - podane wyżej przez Marylę - jest jasne...
Więc wydaje się, że oni jednak to dokładnie sprawdzili ... Co chce powiedzieć prokuratura? Że nie nadąża za wypadkami?

avatar użytkownika Maryla

23. "Śmierć L. Kaczyńskiego to

"Śmierć L. Kaczyńskiego to robota terrorystów?": Rosyjskie media o wykryciu trotylu we wraku Tu-154M

Najpoważniejsze media w Rosji poinformowały już o wykryciu przez
ekspertów z Polski śladów materiałów wybuchowych we wraku polskiego
Tu-154M, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem.

Wiadomość tę, powołując się na dziennik "Rzeczpospolita",
przekazały m.in. agencja Interfax, stacje radiowe Echo Moskwy, Gołos
Rossii i Swoboda, portale internetowe gazetu.ru i lenta.ru, dziennik
"RBK-daily" i tygodnik "Sobiesiednik".



Echo Moskwy określiło doniesienia z Warszawy jako sensacyjne.
Rozgłośnia podkreśliła, że oficjalnie Moskwa na razie nie komentuje tych
informacji.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

24. Ewa Błasik: Służby specjalne

Ewa
Błasik: Służby specjalne zastraszają mnie, rozłączają moje rozmowy
telefoniczne. To są ich metody zastraszania wdów po poległych pilotach

„Nie wiemy co się ponad nami rozgrywa. Ojczyznę mamy jedną i jako
żona oficera Wojska Polskiego proszę, abyśmy dalej wspólnymi siłami
dochodzili do prawdy. Bo być może tu chodzi o niepodległość Polski.”


Fedorowicz: Mamy sytuację nadzwyczajną


"Obecne władze musiały współuczestniczyć w tym, co stało się w Smoleńsku 10 kwietnia".

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

25. Media rządowe już nadają:

Media rządowe już nadają: przecież wrak dawno zbadano. To nieprawda! Przypominamy fakty

Badano tylko próbki ubrań, banknotów przesłane przez Rosjan do Mińska
Mazowieckiego kilka tygodni po tragedii! Zaledwie 9 próbek, bez
szczątków TU-154M.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika natenczas

26. Pomyliliśmy się pisząc dziś o trotylu i nitroglicerynie.

Pomyliliśmy się pisząc dziś o trotylu i nitroglicerynie. To mogły być te składniki, ale nie musiały. Aby ostatecznie przekonać się, czy to materiały wybuchowe, okazuje się, że potrzeba aż pół roku badań laboratoryjnych
http://www.rp.pl/artykul/459542,947468-A-jednak-nie-mozna-wykluczyc-mate...

Zastanówmy się, dlaczego tyle było Kaczyńskiego i Macierewicza w TVP.

avatar użytkownika Maryla

27. Natenczas

czekamy na relację ze spotkania Kaczyńskiego z Seremetem, który miał potwierdzić Rzepie informacje o trotylu.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

28. Skąd "Rz" miała newsa o trotylu? Rozmawiała z Seremetem

To Prokurator Generalny Andrzej Seremet rozmawiał z "Rzeczpospolitą". W rozmowie z dziennikarzami gazety przyznał, że urządzenia wykryły we wraku Tu-154 pewne substancje, ale za wcześnie na wyciąganie wniosków, jakie to są substancje. Trzeba poczekać do zakończenia badań. Przyznał to w rozmowie z Radiem Zet rzecznik prokuratury generalnej Mateusz Martyniuk.
- Prokurator Generalny w rozmowie z dziennikarzami "Rzeczpospolitej" potwierdził, że w trakcie odczytów detektory wykazały wystąpienie na pokładzie tupolewa cząstek wysokoenergetycznych. Ale jednocześnie prokurator zastrzegł, że źródło występowania tych cząstek może być "różne" - powiedział Martyniuk.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika guantanamera

29. Drodzy Państwo

Należy rozważyć dwie skrajne możliwości. Zawsze należy rozważać skrajne możliwości gdy pojawiają się sprzeczne doniesienia...
Pierwsza - że po dramatycznej śmierci chorążego ś.p. Remigiusza Musia ludzie mający wiedzę wysłuchali naszych wielokrotnie ponawianych apeli i swoją wiedzę w r e s z c i e postanowili ujawniać - oraz zaczęli ją przekazywać innym...

Opcja druga jest taka, że ośrodki władzy postanowiły wykorzystać naszą ludzką skłonność która polega na tym, że jeśli jakaś wersja zdarzeń zostanie wobec nas zaatakowaną i obroniona - to potem bardzo trudno ją podważyć. Więc może wykonano ten manewr wykrzystując "Rzepę" ordynarnie... Jeżeli teraz ten trotyl zostanie skutecznie znaegowany, to potem w inne środki wybuchowe też opinia publiczna nie uwierzy. Tak to działa. Prymitywny trotyl - może być psychologiczną szczepionką przeciw bardziej wyrafinowanym środkom wybuchowym. To też trzeba brać pod uwagę...
Pomiędzy tymi dwiema opcjami rozciąga się szerokie pole zachowań i manewrów. Dlatego nie wolno poddawać się emocjom...

avatar użytkownika Pelargonia

30. Musimy być czujni!

Dzisiaj w końcu została ujawniona informacja o znalezieniu śladów materiałów wybuchowych we wraku prezydenckiego samolotu Tu-154M.

Historia nabrała przyspieszenia.

Wszystko wskazuje na to, że opublikowanie akurat dzisiaj tej informacji jest ściśle związane z planem odsunięcia od władzy Tuska. Wszyscy, którzy analizują sytuację polityczną w Polsce, liczyli się z takim scenariuszem na wiosnę przyszłego roku. Jednak ktoś podjął decyzję o wcześniejszym rozstrzygnięciu problemu jakim stał się obecny rząd z Tuskiem na czele.
( to jest fragment mejla, który dostaliśmy od p. R. Kapuścińskiego. A ja się z tym na 100% zgadzam, bowiem też miałam podobne przypuszczenia, juz przed marszem "Obudź się Polsko".)

Pozdrawiam serdecznie

Pozdrawiam serdecznie

"Ogół nie umie powiedzieć, czego chce, ale wie, czego nie chce" Henryk Sienkiewicz

avatar użytkownika Krzysztofjaw

31. wszyscy

Jedno jest pewne. Ośrodki władzy w Polsce a szczególnie środowisko Komorowskiego, wiedzą co naprawdę stało się pod Smoleńskiem. Ten strach w oczach Tuska jest symptomatyczny i sądzę, że on ma być w końcu "złożony w ofierze" tej przerażającej prawdy o zamordowaniu 96 osób.

Ja się tylko cieszę, że prawda wychodzi na jaw i nie musimy czekać tyle, ile czasu czekaliśmy na prawdę katyńską. Z tym, że zgadzam się z Pelargonią... ktoś podjął tę decyzję o przyspieszeniu...

Pozdrawiam

krzysztofjaw

avatar użytkownika Maryla

33. miał się w niedzielę spotkać z Remigiuszem Musiem,

- Zleciłem badania fragmentu z Tu-154 jednemu z ośrodków naukowych w USA. Badania odczynnikowe wykazały obecność trotylu – mówi nam Stanisław Zagrodzki, bliski Ewy Bąkowskiej, ofiary katastrofy pod Smoleńskiem.

Ustalenia amerykańskich naukowców są niezwykle istotne w związku z badaniem próbek pobranych przez polskich specjalistów w Smoleńsku. Aktualnie są one badane. Wiadomo, że urządzenia, którymi się posługiwali, wykazały na miejscu katastrofy bardzo silne stężenie substancji wschodzących w skład materiałów wybuchowych m.in. trotylu.

Stanisław Zagrodzki miał się w niedzielę spotkać z Remigiuszem Musiem, członkiem załogi Jaka 40, który 10 kwietnia 2010 r. wylądował w Smoleńsku przed Tu-154. Do spotkania nie doszło – Remigiusz Muś zmarł tragicznie kilka godzin wcześniej. To on, podobnie jak dwaj pozostali członkowie załogi, słyszeli, jak Tu-154 M dodaje gazu, chcąc odlecieć ze smoleńskiego lotniska; następnie słychać było dwa wybuchy, po czym silniki zamilkły.
http://niezalezna.pl/34347-jednak-byl-trotyl

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

34. echa dnia




Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

35. Gmyz: podtrzymuję to, co napisałem!

Fakty opisane przeze mnie potwierdziły cztery niezależne źródła. Publikację tekstu poprzedziło spotkanie redaktora naczelnego mojej gazety z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem. Po rozmowie ze mną redakcja „Rzeczpospolitej” usunęła ze swego oświadczenia słowa „pomyliliśmy się” i uważam to za satysfakcjonujące. Myślę, że zebrany przez mnie materiał pokazuje, że wysoce prawdopodobne jest, iż wykryte substancje to trotyl i nitrogliceryna. Wbrew temu, co twierdzi prokuratura, użyte przez nią urządzenie nie służy bowiem do wykrywania pestycydów czy kosmetyków, lecz materiałów wybuchowych - mówi nam Cezary Gmyz.

https://twitter.com/macdac/status/263324334247010304/photo/1/large

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

36. Wróblewski: nie można

avatar użytkownika Maryla

37. Zespół Smoleński o Trotylu we Wraku TU-154M i Śmierci Chorążego

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

38. (Brak tytułu)

Jak piskorz...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

39. Komorowski bez słowa odjechał limuzyną BOR-u.

Bronisław Komorowski wziął udział w przekazaniu bandery żaglowcowi STS Generał Zaruski w Gdańsku. Po uroczystości nie chciał rozmawiać z dziennikarzami, wsiadł do limuzyny i odjechał.

http://www.tvn24.pl/pomorze,42/komorowski-nie-komentuje-informacji-o-tro...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Figa

40. Zachodnie mendia

podjeły temat, wcześniej milczały jak zaklęte, nawet nie odnotowały konferencji smoleńskiej , teraz owszem nawet korspondencje z Warszawy maja miejsce ciekawe dni nas czekaja
ps . Maryla - zaczęło się !

Figa

avatar użytkownika Maryla

41. Figa

dobrze, że piszą, ale... nie liczmy na nic. Pisza, bo jest gorączka wyborcza i wojna ruszyła zimna wojna między USA i Rosją O WPŁYWY. AGENTURA SZALEJE...
A do tego 'zdemokratyzowany" Bliski Wschód znów w ogniu.

Ale to dobrze, że piszą, bardzo dobrze.

Pozdrawiam :)

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

42. Postępuje wasalizacja Polski

Postępuje wasalizacja Polski względem Rosji

Rosjanie, wycofując się wojskowo z Polski, pozostawili tutaj swoją agenturę

Z prof. dr hab. Tadeuszem Marczakiem, kierownikiem Zakładu
Studiów nad Geopolityką Uniwersytetu Wrocławskiego, rozmawia Izabela
Kozłowska

Obserwując ostatnie wydarzenia związane przede wszystkim z
ujawnianiem kolejnych informacji dotyczących katastrofy smoleńskiej,
można pokusić się o stwierdzenie, że mamy do czynienia z próbą
„sterowania” informacjami. Jaki wpływ może to mieć na sytuację
polityczną w Polsce, jak i w naszym regionie…

- Bez wątpienia mamy do czynienia ze zmianą, która
rozpoczęła się już od objęcia władzy przez Platformę Obywatelską. W
kręgach geopolityków rosyjskich skomentowano to następująco: pierwszy
wyłom w tzw. sanitarnym kordonie. Jest to określenie pasu niezależnych
państw, które oddzielać miały, w myśl geopolityki klasycznej,
anglosaskiej, Niemcy od Rosji, czyli Starą Europę od Rosji. Stara Europa
- duet niemiecko-francuski. Te skłonności do współpracy datują się od
dziesięcioleci i przybierały różną formę. Przed II wojną światową znana
była głośna sprawa bloku kontynentalnego. Jeśli popatrzymy na naszą
część Europy, to charakterystyczna jest zmiana polityki zagranicznej w
wypadku Polski, w wypadku Ukrainy, no i należy się spodziewać, że także w
wypadku Gruzji. A to są państwa kluczowe dla tego obszaru między
Niemcami a Rosją.(...)

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

43. Zbieramy to, co premier

Zbieramy to, co premier posiał dwa lata temu

Maciejewski: Państwo nie funkcjonuje, a rząd unika kłopotliwych sytuacji


Z Andrzejem Maciejewskim, ekspertem Instytutu Sobieskiego w obszarze stosunków międzynarodowych, rozmawia Jacek Dytkowski

Najpierw Rosjanie wypuścili do internetu zdjęcia ofiar
katastrofy smoleńskiej, a teraz media podają, że polscy biegli wykryli
we wraku materiały wybuchowe. Czy rząd Donalda Tuska jeszcze panuje nad
śledztwem smoleńskim?  

- To, co się dzieje, jest pokłosiem tego, co zostało
posiane przez ostanie dwa lata przez rząd i obecnego – z wielkim bólem
muszę powiedzieć - polskiego premiera. Ale w tym całym dramacie stawiam
bardzo konkretne pytanie: Gdzie są polskie służby specjalne? Ponieważ
wszystko, ostatnie dwa lata i cała ta katastrofa z 10 kwietnia 2010 r.
pokazują, że w naszym kraju nie działa nic takiego jak zabezpieczenie
kontrwywiadowcze. Nie istniało ono w czasie katastrofy smoleńskiej,
przed nią i po niej.

Co konkretnie ma Pan na myśli?

- Sytuację, gdy rządowy samolot remontowany jest Rosji w zakładach
lotniczych w Samarze i nie jest zabezpieczony kontrwywiadowczo. Powinny
tam być polskie służby pilnujące dzień i noc maszynę, bo na tym to
polega. Jeżeli działania polskich służb są bezradne w kwestii, co się
dzieje z polskim prezydentem Lechem Kaczyńskim, jak wygląda jego
bezpieczeństwo, to znaczy, że mamy tu ogromny dramat.

 

O czym to świadczy?

- O tym, że polskie służby wymagają nie tyle już odpolitycznienia,
ile odpartyjnienia. Ponieważ dzisiaj mamy taką sytuację, że nie działają
one w interesie państwa polskiego, które jest bezradne. Chociażby
ostatnia sytuacja z upadłością Amber Gold, w wyniku której ucierpiało
finansowo wielu ludzi, pokazała, że ono nie funkcjonuje. Nie ma
przeciwdziałania i zabezpieczenia. Toczy się tylko gra na zasadzie: co
na to premier Donald Tusk, prezydent Bronisław Komorowski, czy i w kogo
dana sprawa uderzy.

 

Premier Donald Tusk nie próbuje opanować sytuacji…

- Zwróćmy uwagę, że przez ostatni tydzień szef rządu „bryluje”,
pojawia się notorycznie codziennie w telewizji i przecina wstęgę lub
robi konferencję prasową. Natomiast kiedy pojawia się autentyczny
problem, znika na dwa dni razem z rzecznikiem Pawłem Grasiem. Tak było w
czasie katastrofy smoleńskiej. Czas powiedzieć szefowi rządu, że nie
nadaje się do pełnienia swojej funkcji i reagowania w sytuacjach
kryzysowych i problemowych. Przez ostatnie 5 lat polski rząd zrobił
wszystko, żeby ukręcić głowę Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Idąc
dalej tropem służb specjalnych, należy stwierdzić, iż ta patologia, jaką
jest teraz korupcja, rozwinęła się do karkołomnych gabarytów. Nie
wiadomo, czy ktoś nad tym panuje. Korupcja pojawia się na każdym
szczeblu, od gminnego po wojewódzki i centralny. Pokazuje to, że państwo
polskie jest w bardzo złym stanie. Mówienie o tym, że odnosimy jakieś
sukcesy i zdaliśmy egzamin, jest niestety porażką.

 

Premier zarzekał się, że wybór konwencji chicagowskiej jako
podstawy prawnej dla śledztwa smoleńskiego był optymalnym rozwiązaniem.
Teraz polscy prokuratorzy muszą weryfikować ustalenia rosyjskie. Nie
wiadomo, w których grobach spoczywają szczątki ofiar...

- To są wszystko konsekwencje tego całego bałaganu i bezwładu państwa
polskiego. Mogę zrozumieć, że w Rosji jest bałagan – bo taka jest
specyfika tego państwa, co sobie może niezupełnie uświadamiamy.
Natomiast obecna sytuacja ze śledztwem smoleńskim potwierdza, że niczym
się nie różnimy od Rosjan. Państwo, które ma aspirację być liderem w
Europie w sensie gospodarczym, politycznym, militarnym, okazuje się
wydmuszką.

 

Dziękuję za rozmowę.

Jacek Dytkowski

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

44. Co mógł jeszcze powiedzieć

Co mógł jeszcze powiedzieć Muś?
Prokuratura nie chce ujawnić, czy planowała nowe czynności procesowe z udziałem Remigiusza Musia, który zmarł w sobotę w niewyjaśnionych okolicznościach. Chorąży mógł zostać skonfrontowany z rosyjskimi świadkami odpowiedzialnymi za nawigację Tu-154M

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

45. Seryjny samobójca w

Seryjny samobójca w akcji

Piotr Falkowski
http://www.naszdziennik.pl/wp/13721,seryjny-samobojca-w-akcji.html

Ponurego żartu o "seryjnym samobójcy" nie da się już zbyć rozsądnymi argumentami przeciwko oszołomstwu, teoriom spiskowym i politycznemu wykorzystywaniu narodowej tragedii. Śmierć chor. Remigiusza Musia wprowadza element przejścia ilości w jakość. Temat smoleński został mianowicie na nowo wprowadzony do debaty publicznej, i to w zupełnie inny sposób. Nieuchronnie zaciera się w zbiorowej świadomości narracja komisji Millera, Ewy Kopacz, Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego. Chyba nawet najbardziej impregnowani na samodzielne myślenie czytelnicy "Gazety Wyborczej" i widzowie TVN nie wierzą w żadne samobójstwo, tak jak zapewne wierzyli jeszcze w samobójstwo gen. Sławomira Petelickiego.

Po serii zamian ciał ofiar, po doniesieniach o tym, jak prowadzono w Moskwie sekcje zwłok Polaków i jak traktowano ich ciała, po ogłoszeniu wyników badań poważnych naukowców na konferencji smoleńskiej zaledwie przed tygodniem przychodzi informacja o samobójstwie świadka, który wiedział bardzo dużo i chciał się tą wiedzą dzielić, a przy tym nie miał żadnych osobistych motywów do targnięcia się na swoje życie.

Przypomnijmy, że w gronie "samobójców" znajduje się dyrektor z kancelarii premiera Grzegorz Michniewicz i ekspert lotniczy Dariusz Szpineta. Zginął także archeolog, który miał wkrótce wyjechać do Smoleńska, by prowadzić badania na miejscu katastrofy, i operator kamery Krzysztof Knyż - jeden z pierwszych jej świadków. Tego ostatniego śmierć spotkała w Moskwie, zachorował na sepsę. Tak, na sepsę, chorobę, która niedawno o mało co nie zabiła dr. Kazimierza Nowaczyka z Baltimore, współpracownika Antoniego Macierewicza, zajmującego się badaniem trajektorii lotu Tu-154M. Takie badania mógłby też prowadzić ekspert od komputerowych systemów sterowania i nawigacji satelitarnej Eugeniusz Wróbel, były wiceminister infrastruktury. Ale spotkała go rodzinna tragedia - podobno niepoczytalny syn miał go poćwiartować piłą we własnym domu. Tak umiejętnie, że nie zostały żadne ślady.

Dlaczego ci ludzie nie żyją, a inni spokojnie chodzą po ziemi? Tego jeszcze nie wiemy. Jestem optymistą. Wierzę w wyjaśnienie tej sprawy i innych zagadek 10 kwietnia. Prokuratorzy mogą wprawdzie ulec pokusie prześliźnięcia się nad ważnymi wątkami poprzez idiotyczne uniki formalne (jak np. uznanie ingerencji w telefon polskiego prezydenta za kradzież impulsów), ale nie muszą. Mogą zacząć być, jak to prokuratorzy, nieufni, podejrzliwi i bardzo skrupulatni. Tak samo politycy: mogą ulec pokusie pochwalenia się polsko-rosyjskim pojednaniem i "resetem" dwustronnych stosunków, ale mogą też zacząć domagać się wyjaśnień.

Zachętą do tego optymizmu jest dla mnie paradoksalnie reakcja mediów rosyjskich. Relacje są dość obszerne i eksponowane. W tytułach biją w oczy sformułowania o "tajemnicy", "zagadce", "ważnym świadku". "Przybywa wątpliwości" - pisze portal, który nigdy żadnych wątpliwości nie miał. O samobójstwie nawet ITAR-TASS pisze tak jak ongi o zabójstwie Anny Politkowskiej: niby oficjalnie organy coś tam stwierdziły, ale przecież ofiara była... zajmowała się... itd. Tym razem dokładnie przytaczane są zeznania chor. Musia o zejściu do 50 metrów, a jako komentator pojawia się Antoni Macierewicz, którego nikt nie wyśmiewa, tylko zupełnie poważnie jest cytowana rzeczowa uwaga o konieczności objęcia ochroną także pozostałych członków załogi jaka. Co za zmiana tonu.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Figa

46. śp. chor Muś

jako jedyny z załogi przesłuchal taśmy na spokojne , nie wiemy co jeszcze usłyszał tasmy spoczywaja podobno w Kakowie w Instytucie Sehna mam nadzieję ,ze się nie zawieruszą. nasłuchiwał tez przypuszczanm do końca Tupolewa , jeżeli tak to też nie wiemy co usłyszał, wdodatku por. Wosztyl potwierdził wszystkie zeznania , suma sumarum agentura poszla z "Samobójstwm" chor. Musia o "jeden most za daleko" ale jak pisze Maryla agentura szaleje , jesteśmy w ogniu rozgrywek agenturalnych .

Figa

avatar użytkownika Maryla

47. Próbki wraku zbadają polscy

Próbki wraku zbadają polscy eksperci

Próbki pobrane przez polskich biegłych w Smoleńsku będą
badać tylko polscy eksperci – poinformował rzecznik Prokuratury
Generalnej Mateusz Martyniuk.

Podkreślił też, że obecnie znajdują się one w Rosji. Wcześniej
pojawiły się doniesienia, że próbki pobrane z wraku TU154 M będą badali
rosyjscy eksperci.

- Aktualnie te próbki są zabezpieczone w Rosji. Opieczętowane
oplombowane i trafią do naszego kraju w ramach realizacji wniosku o
pomoc prawną. Tak to się odbywa jeżeli chodzi o współpracę, które
ratyfikowały konwencję Strasburską. I tak wygląda współpraca Polski z
Rosją czy Polski z innymi krajami europejskimi. Jest to polski dowód z
polskim postępowaniem. Dostęp do tego materiału dowodowego będą mieli
tylko i wyłącznie polscy prokuratorzy i polscy biegli –
powiedział Mateusz Martyniuk.                               

Przypomnijmy, że wczoraj „Rzeczpospolita” doniosła o tym, że polscy
biegli, którzy ostatnio przebywali w Smoleńsku znaleźli ślady trotylu na
wraku TU154 M.

Szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej Płk Ireneusz Szeląg odnosząc się
do tych informacji zaprzeczył, by stwierdzono ślady materiałów
wybuchowych wewnątrz samolotu i na poszyciu skrzydła. Jednocześnie
dodał, że  dopiero badania laboratoryjne wyjaśnią sprawę. Po tym gazeta
wycofała się ze swoich informacji.

Są jednak inne ekspertyzy, które potwierdzają, że na poszyciu
samolotu mogły występować materiały wybuchowe wskazywał mec. Piotr
Pszczółkowski, pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego.

- Niezależnie od tych informacji, które potwierdziła Wojskowa
Prokuratura Okręgowa, mianowicie informacji dotyczących tego, że podczas
oględzin miejsca zdarzenia w Smoleńsku prokuratorzy przy pierwszych
podstawowych badaniach byli w stanie zarejestrować szereg pozytywnych
sygnałów urządzeń pomiarowych, wskazujących na możliwość występowania
materiałów wybuchowych – są inne niezależne ekspertyzy  przeprowadzone
przez niezależnych biegłych, które tego rodzaju fakty potwierdzają –
powiedział mec. Piotr Pszczółkowski.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Figa

48. heh

jeśli teraz sa w Rosji , to jaką mamy gwarancję że przed dostarczeniem ich do Polski nie zostana podmoienione na czyste?

Figa

avatar użytkownika Maryla

49. Figa

żadnej.
Pytanie do prokuratury - DLACZEGO ZOSTAWIŁĄ PRÓBKI KREMLOWI?

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

50. blog foros

Na dzisiejszej konferencji prasowej prokurator Szeląg zdecydowanie i kilkakrotnie stwierdził, że badania z roku 2012 to pierwsze badania pirotechniczne wraku jakich dokonała polska prokuratura.Badania te, przypomnijmy, po ponad 2 latach po zdarzeniu, byly możliwe, wg słów Szeląga, dzieki zaistnieniu przesłanki.

Jaka to była przesłanka? Tego pan prokurator nie powiedział, jednak kilka godzin wcześniej w Radiu Wnet kulisy smoleńskich badań tak opisywał red. Cezary Gmyz:

Otóż po ekshumacji ciał J. Kurtyki i P. Gosiewskiego wśród biegłych pojawiły się kontrowersje odnośnie przyczyny ich zgonu. Zażądano ekspertyz pirotechnicznych wraku. Prokuratura przedstawiła dostępne jej ekspertyzy rosyjskie, okazało się, że nie spełniają one standardów. Stąd konieczność zbadania wraku przez polskich techników.

O ile słowa Gmyza są prawdą, a w podobny sposób o wartości rosyjskiej dokumentacji wypowiadała się Małgorzata Wasserman, to rodzi się podstawowe pytanie:

Skoro śledztwo polskiej prokuratury bazuje przede wszystkim na dokumentacji przekazywanej przez Rosję i sporzadzanej przez Rosjan, wg standardów rosyjskich, to ile z tych kluczowych dokumentów nie spełnia standardów polskich, podobnie jak rosyjskie badania pirotechniczne czy też przynajmniej część rosyjskich badań sekcyjnych (ojciec p. Ziętka mówił, że do dziś nie otrzymał wyników sekcji syna).

W takim przypadku rozpoczęcie śledztwa od początku jest jak najbardziej zasadnym postulatem. Trudno bowiem zakładać że rodziny smoleńskie w każdym z potrzebnych przypadków znajdą tyle siły i determinacji by stworzyć prokuraturze przesłankę na tyle mocną by działała.

http://www.tokfm.pl/blogi/foros/2012/10/jak_zaistniala_przeslanka_by_pro...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

51. Chorąży Muś osierocił dwie córeczki.

Barbara Fedyszak-Radziejowska dla Fronda.pl: Są w Polsce ludzie, którzy chcą byśmy poznali prawdę

-
Prokuratura nie zdementowała w pełni informacji „Rzeczpospolitej” bo
zapewne są wśród prokuratorów osoby, które nie podpiszą się pod
kłamstwem, pod ... czytaj »

Nic nie wskazywało na samobójstwo

http://www.fronda.pl/a/nic-nie-wskazywalo-na-samobojstwo,23227.html

Z byłym żołnierzem 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa
Transportowego, kolegą zmarłego w dziwnych okolicznościach chorążego
Remigiusza Musia, świadka katastrofy smoleńskiej rozmawia Robert Wit
Wyrostkiewicz.

Ma Pan na sobie mundur. Rozmawia Pan bardzo otwarcie. Na pewno nie zdecyduje się Pan na ujawnienie swoich personaliów?

Byłem żołnierzem rozformowanego po katastrofie smoleńskiej 36
Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Wielu z nas, jak śp.
Remigiusz Muś, było atakowanych i szykanowanych. Wielu odeszło na
emeryturę. Ja jestem dalej w służbie czynnej. Wywiad z podaniem imienia,
nazwiska, stopnia wymagałby zgody dowództwa, a nie wiem czy dowództwo
chciałoby, aby na ten temat rozmawiać z prasą... Jeśli Pan potrzebuje
oficjalnej informacji, proszę pytać rzecznika prasowego MON.

Wolę rozmawiać z Panem anonimowo...

Proszę pytać.

Znał Pan śp. Remigiusza Musia?

Chorążego
Musia znałem z pracy w 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego.
Nie była to jakaś bliska znajomość, ale spotykaliśmy się niemalże
codziennie na płycie lotniska rządowego przy pracy, czyli obsłudze Jaków
40 i przy wylotach. To były kontakty czysto zawodowe, ale życzliwe, jak
to pomiędzy kolegami z pułku, którzy pracują razem na płycie.

Jak przyjął Pan wieść o samobójczej śmierci kolegi?

Nie wiem czy była to samobójcza śmierć. Remigiusz Muś był jednym z
głównych świadków w śledztwie dotyczącym przyczyn katastrofy
smoleńskiej. Jego zeznania burzyły ustalenia MAK i Komisji Jerzego
Millera. To co mówił o zejściu do 50 metrów wskazywało na sfałszowanie
zapisów z czarnych skrzynek. Muś mówił też o wybuchach w Tu-154. Ale czy
to było powodem jego śmierci? Skąd mam wiedzieć? To wszystko jest
jednak bardzo dziwne i to nie tylko moje zdanie, ale także kolegów z
byłego specpułku.

Zapytam więc o coś innego. Czy w zachowaniu śp. chorążego
Remigiusza Musia dało zaobserwować się coś niepokojącego? Coś co mogłoby
w dniu dzisiejszym pasować Panu do depresji, załamania, jakiegoś
"przybicia", smutku?


Pamiętam dobrze chorążego. Zresztą,
po wiadomości o jego śmierci cały dzień w pracy upłynał nam z kolegami
na wspominaniu i zastanawianiu się nad przyczyną śmierci naszego kolegi.
Wielu z żołnierzy znało go dużo lepiej niż ja. Wszyscy zapamiętaliśmy
go jako wesołego i niemalże zawsze uśmiechniętego człowieka. Nigdy nie
okazywał jakiś słabości, zniechęcenia czy cech człowieka ze słabą
psychiką. Chcę to bardzo wyraźnie podkreślić. Cały dzień o tym
rozmawialiśmy i wszyscy Remka tak właśnie zapamiętali. Taki po prostu
był. Nic nie wskazywało na samobójstwo.

Nic nie przyszło Wam do głowy, że może problemy rodzinne, towarzyskie, finansowe? Znaliście go.

Remek
miał wszystko. Niedawno kupił nowe mieszkanie. Miał dwie śliczne
córeczki. Posiadał też coś co uskrzydla ludzi - miał mnóstwo pasji.
Fascynował się przede wszystkim lotnictwem. Pamiętam jak Remigiusz
kiedyś stwierdził: "nieważne ile zarabiam jako żołnierz, bo kasę to ja
mam, po prostu kocham samoloty". Miał też bzika na punkcie nowinek
technicznych, internetu i komputerów. Jeśli miałeś problem z komputerem
lub komórką, on to zawsze naprawił lub znalazł rozwiązanie problemu.
Słyszałem, że po odejściu na emeryturę zainteresował się żeglarstwem.
Stąd podobno ta lina na której się powiesił czy też go powieszono.

Powiesił się czy go powieszono?

- Panie
Redaktorze, skąd ja mogę to wiedzieć? Nie utrzymywałem z nim kontaktów
po jego odejściu na emeryturę. Mogę jedynie powiedzieć, że zapamiętałem
go jako świetnego i pogodnego faceta. Moi koledzy, którzy znali go
lepiej i utrzymywali kontakty później, również nie widzieli w nim w
żadnym przypadku potencjalnego samobójcy. Ale tylko tyle mogę
powiedzieć. Pewnie, że jak weźmie się pod uwagę ilość tych niby
samobójstw; to że wciąż w dziwnych okolicznościach giną ludzie mający
wiedzę o katastrofie smoleńskiej; że po dwóch latach i pół roku robi się
dopiero testy na obecność materiałów wybuchowych w tupolewie... to
można się zastanawiać czy to wszystko nie składa się w jedną całość.
Żołnierze na pewno takie pytania sobie stawiają. O tym mogę Pana
zapewnić. Zwłaszcza żołnierze z upokorzonego 36 Specjalnego Pułku
Lotnictwa Transportowego, bo to na nas próbowano zwalić winę za
katastrofę. Oby to była ostatnia śmierć...

Dziękuję za rozmowę.

----------------

Remigiusz
Muś był jednym z najważniejszych świadków w śledztwie ws. katastrofy
smoleńskiej. Słyszał komendy wydawane z wieży w Smoleńsku, podczas
przesłuchania mówił też o eksplozjach, które nastąpiły przed zgaśnięciem
silników Tu-154M. Muś zeznawał, że kontroler z wieży na smoleńskim
lotnisku, wydał im komendę o zejściu na wysokość 50 metrów, czyli
poniżej przepisowej wysokości 100 metrów, na której podejmuje się
decyzję o lądowaniu.  - Komenda ta dla nas, iła i tupolewa brzmiała:
„Odejście na drugi krąg z wysokości nie mniejszej niż 50 m (po rosyjsku:
»uchod na wtaroj krug nie mienie piatdiesiat mietrow«) - mówił Muś. Z
opublikowanego stenogramu wynika, że kontroler miał zezwolić na zejście
do 100 metrów. Zeznania Musia mogły świadczyć o fałszerstwie rosyjskich
stenogramów, a może nawet zapisów czarnej skrzynki z TU-154M.


W
niedzielę Remigiusza Musia odnaleziono powieszonego. Członek załogi
Jaka-40, który kwestionował wyniki polskich i rosyjskich badań tragedii z
10 kwietnia, zginął w swoim domu w Piasecznie. Ciało odnalazła jego
żona. Mężczyzna nie zostawił listu pożegnalnego. Osierocił dwie
córeczki. Prokuratorzy błyskawicznie po zgonie Musia uznali, że nic nie
wskazuje na udział osób trzecich. Dowodów na zabójstwo nie stwierdzono
także po przeprowadzeniu sekcji zwłok. Kolejna tajemnicza śmierć
"samobójcza"...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

avatar użytkownika Maryla

52. Zybertowicz dla Fronda.pl:

  • Zybertowicz dla Fronda.pl: Ktoś chyba uległ naciskom

    -
    Są osoby w prokuraturze albo wśród biegłych, mające świadomość, że w
    czasie wyjaśniania przyczyn katastrofy nie tylko popełniano poważne
    błędy i zaniechania, ale także manipulowano kłamliwymi informacjami

    mówi portalowi Fronda.pl prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog UMK. czytaj »

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

- konto bankowe

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cenckiewicz ujawnia prawdę o przeszłości Tuska! Skąd jego postawa wobec Rosji i Niemiec?

Kongres PiS w Przysusze.

Karol Nawrocki przed Zgromadzeniem Narodowym: Prezydent RP musi być tylko i aż głosem obywateli i obywatelek RP, nikim więcej