W cyklu pytanie za dychę a niekiedy za milion -
- czas na ukrytego nieco admina i rzecz jasna podporę portalu Blogmedia24.pl - Foxxa. Wszystkie podkreślenia ode mnie:
------
Unicorn:
Wiemy obaj (i nie tylko my), że złogi komunistyczne
nadal zatruwają polskie życie. W jaki sposób wyplenić klany zbudowane
na krzywdach ludzi, doskonale uplasowanych "menedżerów" i innych
"fachowców" z esbeckiego nadania? Do niedawna byłem bardzo sceptyczny
wobec środowisk - nazwijmy je prawniczych, uważałem ich ogół za
karierowiczów, cyników i potomków mentalnych ojców, dziadków, stryjów-
utrwalaczy władzy ludowej. Od pewnego czasu mam możliwość obserwować
pewną, na razie może niezauważalną zmianę, w postawie wielu sędziów.
Otóż podczas sentencji wskazuje się na pewne ideały, wydawało się dawno
zapomniane- honor, godność i...dobro Narodu. Jak sądzisz na ile zmiany
powyższe zaczną sączyć się do innych przedstawicieli siermiężnej
sprawiedliwości? Aby nie było kolorowo-dodam jedynie, że gros
prokuratorów ma żenująco niską wiedzę ogólną i nie kojarzą podstawowych
faktów...
Foxx:
Myślę, że w pytaniu połączyłeś co najmniej dwie
kwestie. Pierwsza sprawa to mechanizm awansu społecznego w czasie tzw.
"transformacji ustrojowej", identycznego jak ten w latach 1945-89.
Został on sugestywnie opisany np. przez Annę Pawełczyńską w "Arcanach"
(nr 77 [5/2007]). Mechanizm ten dotyczy nie tylko wachlarza
społecznych pozycji określanych umownie "inteligencją", ale również
wielu tzw. "ludzi sukcesu", którzy swoje fortuny ufundowali na
"kapitale" z lat 1985-91. To problem strukturalny i o jego ewentualnym
"rozwiązaniu" możemy dyskutować wyłącznie teoretycznie.
Jeżeli zaś chodzi o powoływanie się na wartości
przez sędziów... Cóż, ja raczej postrzegam ich zupełną dezorientację w
zakresie źródeł, na które mają się powoływać. W czasach, gdy jedna z
sędzin powołuje się na... niezgodną z konstytucją RP uchwałę Parlamentu
Europejskiego... W tej kwestii również jestem pesymistą.
Unicorn:
Przechodząc płynnie od socjalizacji wtórnej do
pierwotnej wypada zapytać, czy ciągłe okrawanie programu nauczania
historii w szkołach nie jest zamierzone, pod płaszczykiem
unowocześniania zapyziałej (rzekomo) nauki i dochodzenia do mitycznej
Europy? Człowiek bez przeszłości jest odcięty od wszystkiego, co
niegdyś stanowiło sens życia. Tak działali komuniści wypychając ludzi ze
wsi aby oderwali się od rodziny-> bez oparcia bliskich łatwiej dali
się zmanipulować, niektórych spacyfikowano prostym aczkolwiek
wstrętnym sposobem (wódką).
Kwestia wódczana jest do dzisiaj jednym
z najbardziej palących problemów społecznych w Rosji- taki spadek po
dawnym ustroju. Mówiąc cynicznie alkohol przynosił tak duże zyski, że
opłacało się z nim...walczyć. Czy znowu będą funkcjonować dwie
historie- oficjalna w szkołach i własna, rodzinna?
Foxx:
Wydaje mi się, że mamy do czynienia z co
najmniej dwoma równoległymi procesami. Pierwszym z nich jest zupełna
obojętność wspomnianej wcześniej części tzw. "inteligencji" wobec
wszelkich spraw związanych z Narodem, a więc i historią, czy
suwerennością. Wczoraj w jakiejś zajawce na TVN24 wystąpił D.
Olbrychski, który w sprawie R. Polańskiego powiedział coś takiego "samo
to, że nie mógł wjechać do niektórych państw to bardzo dotkliwa kara,
bo nie może być obywatelem świata". Myślę, że to dobra pointa kwestii
wartości naszych "elit".
Druga sprawa, to bardzo poważne inwestowanie przez wiele państw we
własną "politykę historyczną". W Polsce mogła ona w ogóle zaistnieć
najpierw za warszawskiej kadencji L. Kaczyńskiego, a później po
wyborach 2005. Mimo - a może z powodu - niedowładu instytucji
państwowych (z wyjątkiem IPN), w tym L. Kaczyńskiego jako prezydenta
Polski niestety w tym zakresie, na szczęście obserwujemy coraz więcej
inicjatyw obywatelskich. Inicjatywy w rodzaju popularyzacji
prawdy o ludobójstwie na Wołyniu napawają mnie optymizmem. Za wiele
zostało powiedziane głośno, by groziły nam dwie wersje historii.
Dyskusje o rodzinie A. Michnika, czy karierze L. Wałęsy są dobitnymi
przykładami, że mimo "rzucenia wszystkich rąk na pokład" prawdy nie
można spacyfikować, jak w latach '90. P. Zyzak wprawdzie wylądował
gdzieś tam "na zmywaku", czy w innym supermarkecie, ale najgorętsi
obrońcy "bohaterów", swoje racje prezentują bez specjalnego
przekonania, zatracając się w pasji wyłącznie, gdy wyprowadzają ataki ad
personam.
Natomiast przykład Rosji nie jest najszczęśliwszy. Jest to państwo o
jednej z najbardziej ofensywnych "polityk historycznych" i nawet,
jeżeli w wyniku społecznych patologii, na "końcu dziejów" tego kraju
zostanie jedynie dwoje ludzi - będzie to KGB-ista i bełkocząca w
narodowo-bolszewickiej malignie "córka rewolucji" wychowana na
egzotycznym połączeniu tradycji Piotra 1 i Stalina.
Unicorn:
Kilka wersji historii. Wiele szumu, mnogość
informacji, nuda. Po przeprowadzonej akcji pt. "Przekupmy blogerów",
obecnie obserwujemy zjawisko walki z trollami, czyli psującymi internet
swym pisaniem. Bez papierów i tytułów...Czyżby miała to być eliminacja
zaplutych karłów reakcji w białych rękawiczkach za pomocą wszystkich
możliwych narzędzi- mediów, służb specjalnych i pożytecznych idiotów?
Wg mnie blogosfera stanowi zagrożenie dla praktycznie wszystkich
dziennikarzy, utrzymujących się z pisania mocno przefiltrowanej wersji
obowiązującej "prawdy dla mas", dlatego musi zostać spacyfikowana. Za
wszelką cenę. Jedni zostaną terrorystami, inni trollami a najgorsi-
pedofilami czy piratami. Dramatyzuję?
Foxx:
Odrobinę

.
Zgadzam
się, że blogosfera staje się coraz większą konkurencją dla
"profesjonalnych" mediów, o czym świadczą kolejne antyblogerskie akcje, z
których każda była przeprowadzana w sposób bardziej prymitywny od
poprzedniej. Myślę jednak, że powinniśmy zachować umiar i nie
wrzucać wszystkiego do jednego worka. Obie medialne akcje związane z
"walką z chamstwem w internecie" ewidentnie miały taki charakter, o
jakim piszesz.
Zupełnie inaczej jednak odbieram np. to, co się dzieje na wiodącym jeszcze do niedawna polskim politycznym blogowisku.
Wygląda to raczej na siłowe egzekwowanie
profilu portalu, którego się ma mglisty obraz (być może sugerowany
przez sponsora), ale towarzyszy temu zupełny brak pomysłu jak do niego
doprowadzić. Kolejne porażki powodują frustrację, a ta agresję.
To nie jest problem "konkurencji", tylko braku
zrozumienia dla społecznych aspektów internetu. W końcu nieprzypadkowo
efektem kolejnych działań jest systematyczna dezintegracja czegoś, co w
2007 określilibyśmy jako "społeczność portalu". Dla blogosfery to
bardzo zdrowa sytuacja, bo ludzie patrzący na różne sprawy podobnie,
czy po prostu chcący powymieniać opinie na jakiś temat, połapali już
kontakty - ci, którym się chce pozakładali platformy blogerskie, inne
tam trafiają. Dodatkowo w wyniku Konfederacji BM24, TXT i Niepoprawnych
następuje pewien przepływ czytelników. Z perspektywy BM24 nie do
przecenienia jest wymiana informacji o różnych działaniach w realu.
Wracając do początku pytania - na pewno można stwierdzić, że niepokoją sygnały o zainteresowaniu służb zarówno internetem ogólnie, jak i blogosferą szczególnie.
Unicorn:
Dodam tylko, jako domorosły historyk służb
specjalnych, że nastąpi pewnie podrzucanie tematów blogerom, z uwagi na
ich rosnącą wiarygodność dla szerszego ogółu czytelników. Wrzutki dla
dziennikarzy zmienią się w "dziennikarstwo śledcze" blogerów. Ot,
kolejny pomysł z arsenału hodowli własnej opozycji, żywej cerkwi...
Unicorn:
Kibice to faszyści a faszyści są niebezpieczni dla
towarzyszy, byłych komunistów. Wiadomo- Zenek chciał się sprawdzić w
sporcie. Łeb ma tęgi, znajomi nie od parady więc biznes się kręci.
Niestety pojawiają się hasła wywrotowe, niemiłe dla oka towarzyszy. Jak
wykopać komunę ze stadionów? Wrócę do wcześniejszego wątku- czy
dwadzieścia lat po WW- wielkim wałku możliwe jest sprawiedliwe
rozliczenie głęboko zakorzenionych w naszej rzeczywistości agentów,
oficerów prowadzących, wolnych strzelców i naganiaczy? Autorytety
moralne demaskują się same z regularnością zegara zamkowego; czy ktoś
da radę przyśpieszyć proces odsyfiania z antypolskich elit. Kolejna
rewolucja, V RP?
Foxx:
Najpierw dwa słowa o kibicach, gdyż wiele osób
spoza tematu nie orientuje się w specyfice tych środowisk. W tzw "ruchu
kibicowskim" "od zawsze" występował pełny przekrój społeczny. Są więc i
żule i i goście w dresach mający na tyle odwagi, by zdemolować jakiś
środek komunikacji miejskiej, którzy zwykle w sytuacji realnego
zagrożenia pierwsi pobiją rekord na 100 metrów. Jest jednak i cała
reszta - grupy chuliganów umawiających się na walki w ustronnych
miejscach (zdarza się, że brany jest lekarz jakiejś drużyny rugby,
wszak kontuzje mają podobny charakter) oraz przedstawiciele wszelkich
grup społecznych. W tym tygodniu dziennikarz kieleckiego dodatku "G.W."
zszokowany relacjonował sprawę kibiców Legii, z których przed sądem
stanął doktorant prawa, inżynier zootechnik oraz przedstawiciel firmy
farmaceutycznej

Myślę, że jakimś kluczem do zrozumienia akurat tego zjawiska jest znany film "Fight Club".
Wracając do "towarzyszy". Oni naprawdę uwierzyli w obraz "kiboli", jaki przez lata generowali. Byliśmy więc jedyną zorganizowaną "grupą społeczną", która nie została zinfiltrowana przez razwiedkę i rozbita.
Przez ten czas - po '99 - wyrosło całe nowe pokolenie, uformowane na
"starych" zasadach, chociaż nie ma co ukrywać, że aniołków wśród nich
jest tyle, co w Legii (nomen-omen) Cudzoziemskiej.
Pokolenie to funkcjonowało w enklawie, do której
nie docierała polityczna poprawność i cały pakiet lewych poglądów
forsowany przez przytłaczającą większość zarówno polskich, jak i
"zachodnich" "elit". Przykładowo, wiodąca grupa kibiców Cracovii
(założonej przy udziale Polaków pochodzenia żydowskiego) nazwała się
"Jude Gang".
Kibice Wisły - klubu o endeckich korzeniach -
nazywają tamtych "żydkami", śpiewając umiarkowanie mądre teksty z
wiadomym podtekstem. W realiach kibicowskich to są nawiązujące do
historii docinki. Tymczasem ludzie uformowani przez mainstream serio
widzą w nich nawoływania do eksterminacji mniejszości narodowych, czyli
ludobójstwa. Ktoś w ten sposób nieuformowany reaguje odrzuceniem na
coś zupełnie innego - nagłe działania zmierzające do totalnej kontroli,
włącznie ze sferą retoryki, czy symboli. Osoby wytresowane
przez system przyjmują je beznamiętnie, jak u Orwella. Enklawa zaś się
organizuje do walki z systemem, i... w środowisku rosną wpływy osób,
które w takiej walce mają doświadczenie. Aktualnie sojusz
"partii liberalnej" (która przeprowadziła bardzo zamordystyczną ustawę o
bezpieczeństwie imprez masowych) z oligarchami doprowadził do
sytuacji, w której M. Walter stwierdził niedawno, że kibice są lepiej zorganizowani, niż instytucje państwowe. Na
"towarzyszy" jednak nie ma dobrego sposobu, zarówno "ludzie sukcesu", o
których wspomniałem w odpowiedzi na pierwsze pytanie, jak i "leśne
dziadki" z PZPN są bardzo mocno osadzeni w nieformalnych strukturach -
od lokalnych, przez ogólnopolskie, po międzynarodowe. Jedyne, co można
robić - i co się robi - to próba wygrywania swoich spraw, przy okazji
ich walk o kasę krążącą na obrzeżach piłki nożnej.
Unicorn:
Rozmawiamy o blogach. Czemu blogmedia24.pl a nie np. studia doktorskie i praca w IPNie lub kariera socjologa nauki?
Foxx:
Przypadkowo celne pytanie
/swój pozna swego- Unicorn/. Tak się składa, że przymierzałem się do
doktoratu z psychologii społecznej na UW (skrócony zarys tematu w
wersji napisanej potocznym językiem można przeczytać w mojej notce
"Młodzież konserwatywna vs. Pokolenie "Bravo"" - http://foxx-news.blogspot.com/2007/12/modzie-konserwatywna-vs-pokolenie-bravo.html
). Z powodów finansowych wybrałem jednak prowadzenie własnej firmy
jako freelancer i rzecz "rozeszła się po kościach". Dlaczego zaś
konkretnie BM24? Jak wielokrotnie pisaliśmy zarówno ja, jak i Maryla i
Franek - chcemy coś robić w rzeczywistości realnej, bez ograniczania
się do jej smętnych opisów i wymiany komentarzy pod notkami. A roboty
mnóstwo.
Unicorn:
Wiara a prawicowość. Prawdziwy prawicowiec jest
wierzący i ubiera się na czarno Co zrobić z tymi "gorszymi",
ateistami lub agnostykami? W wersji skrajnej osoby takie traktowane są
jako zło wcielone, pomioty szatana i krety infiltrujące nasze
środowiska. Czy uważasz, że wiara jest nieodłącznym atrybutem "real
conservative" czy jest to stworzony mit zabezpieczający a jednocześnie
odrzucający potencjalnych sojuszników?
Foxx:
W mojej ocenie jest to zupełnie mylnie postawiona
kwestia. W postawie konserwatywnej kluczowe jest przywiązanie do
wspólnoty: rodziny, środowiska, miejsca zamieszkania, Narodu.
Postmodernizm tymczasem serwuje pompowanie ego do granic możliwości,
wszelkie wspólnoty rozbijając. Funkcjonowanie w dwóch typach
zbiorowości - libertyńskim i konserwatywnym - można porównać do różnicy
między przypadkowym seksem a pożyciem z kochaną osobą. W pierwszym
przypadku mamy do czynienia z przedmiotami, a w drugim z podmiotami.
Tak po prostu czuję. Z uśmiechem więc czytam dywagacje zakładające, że
jako agnostyk powinienem żyć w świecie bez wartości, bo z racjonalnej
kalkulacji wynika, że czynienie zła nie grozi mi żadną karą po śmierci,
a w każdym razie, że przyjmuję, że nie grozić może. A już tekst "Czy
ateista może być uczciwy" odebrałem jako parodię żartu dekady

. Uformowała mnie rodzina i otoczenie.
Dla dokonywanych wyborów kluczowe znaczenie ma więc nie to, co deklaruję, lecz to kim jestem. Z
pewnością dotyczy to ludzi różnych wyznań oraz "bezwyznaniowców".
Właśnie o tym chciałem wspomnieć w niedoszłym doktoracie (na
przykładzie młodzieży sprzed kilku lat).
Inna rzecz, że wśród moich przyjaciół zawsze dominowały osoby głęboko
wierzące - włącznie z Żoną. Niedługo na Jasnej Górze odbędzie się II
Ogólnopolska Pielgrzymka Kibiców. Od organizującego ją ks. J. Wąsowicza
(znającego mój światopogląd) dostałem zaproszenie do poprowadzenia
panelu poświęconego wizerunkowi kibiców w mediach. W ostatnich
podrygach zachowania anonimowości z przykrością odmówiłem - każdy
jednak może na własne potrzeby ocenić, co z faktu, że taka możliwość w
ogóle mogła mieć miejsce wynika. Ja nie czuję potrzeby dywagacji na ten
temat
Unicorn:
Prawica to antysemici. Lewica nie lubi Izraela.
Płaczcie lub płaćcie... za nieswoje winy- tak scharakteryzował dziwne
"zbiegi" okoliczności związane z pisaniem historii na nowo mój dobry
znajomy z uczelni. Mamy w Polsce "żydowską gazetę" dla Polaków,
"faktung und goła baba" i różne inne periodyki aspirujące do
intelektualnych wygibasów, jak Polityka czy Przegląd. Tradycyjnie
potępia się w nich....polski punkt widzenia i tak mordercze cechy jak
przywiązanie do tradycji, wiarę i wyciąganie wniosków z przeszłości.
Pomimo wieloletniej tresury medialnej czytamy- głównie na blogach o
stalinowskich sędziach- uciekinierach pochodzenia żydowskiego,
kolaboracji inteligentów z marionetkami Stalina czy o zachowaniu
mniejszości narodowych na Kresach po wkroczeniu tam Sowietów, 17 IX
1939. Na ile działania GW wygenerowały swoisty boom na...patriotyzm?
Komiksy, muzyka, gry karciane- to czasowa moda czy dłuższy trend? Co
jeszcze możemy zrobić?
Foxx:
Nie zgadzam się z powiązaniem oceny polityki
państwa Izrael oraz okoliczności jego powstania z prawicowością i
lewicowością. Swoją opinię o całej sprawie wyraziłem na blogu - np. tu:
http://foxx-news.blogspot.com/search/label/Izrael.
Jest to opinia krytyczna. Podobnie, za błąd uważam wrzucanie do
jednego worka lewicy z nadreprezentacją osób pochodzenia żydowskiego i
"jastrzębi" z Izraela. Łączy ich tyle, ile w czasie wojny Żydów
europejskich i amerykańskich czy działających w Polsce syjonistów i
socjalistów z Bundu - czyli przodkowie, kuzyni i ewentualnie
okazjonalne interesy.
To temat-rzeka, zapraszam więc raczej do lektury bloga, gdzie prezentowane przez siebie opinie opatrzyłem źródłami. Jeżeli
zaś chodzi o to, co się dzieje w Polsce - mam wrażenie, że chyba
jedynym niekwestionowanym zwycięstwem związanym z wyborami
parlamentarnymi 2005 jest wpuszczenie w główny nurt życia publicznego
całego pakietu prawdziwych i przede wszystkim udokumentowanych relacji o
wydarzeniach historycznych - również dotyczących osób wciąż
funkcjonujących właśnie w życiu publicznym. Jestem
przekonany, że ta porażka najbardziej doskwiera tzw. środowiskom
"socjal-demokratycznym". Wielu młodych ludzi poczuło, że mają z kogo być
dumni, warto poznawać wspaniałe historie ludzi, którzy swoim życiem
dali świadectwo, jak fałszywy był serwowany obraz, że trzeba było się
sprzedać, "bo tak robili wszyscy i inaczej się nie dało". Totalitarne
motywy aktualnej władzy tylko wzmacniają to zjawisko. Oczywiście wciąż
jest to wyraźna mniejszość, mam jednak wrażenie, że im nachalniej
będzie się ludziom wciskało motywy w rodzaju objęcia internetu cenzurą
czy - w skali makro - powiększania kompetencji Eurosojuza - zwłaszcza
pomysły np. odejścia od symboli narodowych - tym bardziej "sprężyna się
będzie odginać". Przykład kibiców piłkarskich jest tu znaczący -
sprzężony system postkomunistyczny objawił się w tej sprawie w pełni. Z
nieformalnymi powiązaniami na styku określanym nie tak dawno "szarą
siecią", czy też "układem". Co możemy zrobić, by podsycić "modę na
patriotyzm"? Pomagać oczywiście, popularyzować historie popularyzowania
warte i promować wszelkie oddolne inicjatywy w tym zakresie.
Prawda jest taka - z systemem wygrać nie możemy, antysystemowość
jednak jest społecznie zdrowa i może formować jednostki wartościowe.
"Głodny" jest aktywny, "syty " - pasywny. Ten banał powraca do nas z
uporem wyjątkowo upierdliwego owada
Unicorn:
Odwrócę role. Teraz twoja kolej na zadanie pytania.
Foxx:
Po co prowadzisz bloga?
Unicorn:
Mam trochę belferską manierę i chcę zainteresować
czytelników historią- to poniekąd mój zawód, jak i kilka innych....Wiem z
doświadczenia, że ludzi, szczególnie młodych interesuje historia na
zasadzie ciekawostek lub wizje alternatywne czy spiskowe (w tym
ekstremalnie). Stąd chcę trochę prowokować aby zachęcić innych do
myślenia. Większość moich wpisów dotyczy historii, różnie ujętej- w
każdym razie najnowszej. Prowadzenie bloga daje największą frajdę gdy
czytam komentarze- niezmiernie inspirujące

są komentarze osób mi politycznie obcych. Pozwalają na wejście w ich
psychikę. Mógłbyś rzecz jasna stwierdzić teraz, że nawijam jak socjolog
lub socjotechnik ale wiedza z zakresu zachowań hm... stadnych przydaje
się szczególnie w biznesie. Osobiście patrzę na rozmaite techniki wpływu
pod kątem przeciwdziałania. Opisany trick nie stanowi zagrożenia,
przynajmniej dla kilku osób...
Dziękuję za poświęcony czas i pozdrawiam!"
tags: wywiad,, Foxx,, blogi,, Blogmedia24.pl,, polityka,, historia,
12 komentarzy
1. Prawdziwy prawicowiec jest wierzący i ubiera się na czarno
;)))
świetny wywiad. Gratulacje dla obu - bawi i uczy. Uczy bawiąc.
Dzięki Unicorn za ten cykl wywiadów.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
2. rzecz jasna podporę portalu Blogmedia24.pl- Foxxa
Podpora , to mało powiedziane, to skała, która postawiła na szalę swój autorytet w chwili próby najcięższej, kiedy wszystkie ogary zostały spuszczone ze smyczy.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
3. Liczyłem na fragment o
Liczyłem na fragment o "kibolach" i nie przeliczyłem się :)
"Aktualnie sojusz "partii liberalnej" (która przeprowadziła bardzo zamordystyczną ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych) z oligarchami doprowadził do sytuacji, w której M. Walter stwierdził niedawno, że kibice są lepiej zorganizowani, niż instytucje państwowe."
Wart zapamiętania fragment:
"Jeżeli zaś chodzi o to, co się dzieje w Polsce - mam wrażenie, że chyba jedynym niekwestionowanym zwycięstwem związanym z wyborami parlamentarnymi 2005 jest wpuszczenie w główny nurt życia publicznego całego pakietu prawdziwych i przede wszystkim udokumentowanych relacji o wydarzeniach historycznych - również dotyczących osób wciąż funkcjonujących właśnie w życiu publicznym."
To jeszcze nie koniec cyklu.
:::Najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku:::
'ANGELE Dei, qui custos es mei, Me tibi commissum pietate superna'
4. Ja i tak wiem,
że Foxx kiedyś się nawróci...:)))
jerry
5. Maryla, Uni
Dzięki, szkoda, że nie mam tu ikonki z rumieńcem ;)
Pzdr.
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
nr konta Lukas Bank
19 1940 1076 3065 2949 0000 0000
RCBWPLPW 19 1940 1076 3065 2949 0000 0000
6. Jerry
Słyszę to na okrągło :) (dobrze, że nie od Żony, która rozumie mnie, jak nikt :)
Pzdr.
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
nr konta Lukas Bank
19 1940 1076 3065 2949 0000 0000
RCBWPLPW 19 1940 1076 3065 2949 0000 0000
7. Foxx
"ostatni będą pierwszymi" ;)
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
- konto bankowe
8. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wazni-urzednicy-wsrod-ofiar-zamac...
To link a propos blogów i wolności słowa->
"W ataku zginęli dwaj wysocy rangą urzędnicy państwowi - poinformowała gubernator Petersburga Walentina Matwijenko. Dwaj zabici to szef Agencji Rezerw Federalnych (Rosrezerw), 51-letni Borys Jewstratikow i prezes państwowego koncernu Rossijskije Awtomobilnyje Dorogi (Awtodor), 50-letni Siergiej Tarasow. Ten drugi był do niedawna członkiem Rady Federacji, izby wyższej parlamentu Rosji, a wcześniej - wicegubernatorem Petersburga. "
i
"Odpowiedzialność za zamach terrorystyczny na pociąg wzięła na siebie neonazistowska organizacja Autonomiczna Grupa Bojowa Combat 18. Liczba "18" jest używana przez grupy neonazistowskie jako symbol inicjałów Adolfa Hitlera: A i H to - odpowiednio - pierwsza i ósma litera alfabetu łacińskiego."
Taaa, zaraz się zacznie.
:::Najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku:::
'ANGELE Dei, qui custos es mei, Me tibi commissum pietate superna'
9. Zarza tam
rozumie. Boi się po prostu... A czego? Ano, tego, że ją rogami bodniesz.:)))
Chociaż, Hellboy w końcu był bohaterem pozytywnym.:)))
jerry
10. Prawdziwy prawicowiec jest wierzący i ubiera się na czarno
Bardzo podoba mi sie ten zartobliwy skrót, ale nie wiem czy wiecie wlasnie tak srodowiska prawicowe sa postrzegane.
Mowie o tem bo wiem, bolkuje sie po roznych srodowiskach, dodatkowo praca i tak dalej.
Faktycznie istnieje taki stereotyp. Prawicowiec to ktos tak ulizany - jak nie przymierzajac Zbigniew Ziobro. Garnitur i zapiety ostatni guzik w koszuli. Inna rzecz ze u tych ktorzy postrzegani sa jako lewicowcy, luz jest teatralny.
11. "chcemy coś robić w rzeczywistości realnej"
I robimy :)
Ten cykl wywiadów powinien być zaczątkiem wstępem do .... to już niedługo się okaże do czego.
Foxx jesteś ciekawym "facetem" jeżeli nie masz nic przeciw temu będę Cię nazywał moim przyjacielem. Jednoznacznej oceny ludzi , ich postępowania nie ma. (pisałem o tym wiele razy) Twoja jedno dobre słowo może więcej znaczyć niż moja półgodzinna modlitwa. Ale oba zdarzenia są potrzebne ludziom dla , których to robimy
Pozdrawiam
PS . Unicorn dzięki :)
___________________________
Franciszek Gajek
http://tiny.pl/hmfrl
http://tiny.pl/hmfr4
12. Franku
Oczywiście, że możemy się nazywać przyjaciółmi :)
Pozdrawiam również.
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
nr konta Lukas Bank
19 1940 1076 3065 2949 0000 0000
RCBWPLPW 19 1940 1076 3065 2949 0000 0000