Czarni Gwelfowie i Józef Retinger
Zagadka - co łączy Józefa Retingera z Czarnymi Gwelfami?
Odpowiedź pod tekstami (prosze wybaczyć , ze z wiki), dla tych co nie odgadną. Nie ukrywam, że liczę na rozwinięcie dyskusji, bo temat ciekawy.
Czarni Gwelfowie - umowna nazwa grupy średniowiecznych oligarchów włoskich tożsamych z arystokracją pieniądza tamtych czasów. Stronnictwo swymi wpływami obejmowało całą Italię ze szczególnym uwzględnieniem Toskanii i Lombardii. Czarni Gwelfowie wywodzili się z Wenecji gdzie początkowo (na przełomie XII i XIII wieku) grupy mieszczan i szlachty związały się wspólnym interesem zniszczenia Bizancjum i jej wpływów we wschodnim basenie Morza Śródziemnego. To właśnie ta grupa stoi za zainicjowaniem IV krucjaty która zakończyła się upadkiem Konstantynopola. Powodzenie, jakim zakończyła się dla Wenecjan akcja antybizantyńska, spowodowało rozrost potęgi i znaczenia grupy oraz rozszerzenie jej wpływów geograficznych[1].
Około roku 1250 grupa była już tak bogata, że udzielała pożyczek koronowanym głowom europejskim. W XIV wieku Czarni Gwelfowie byli znaczną siłą, a ich interes ekonomiczny obejmował szerokie obszary Europy[2]. Jednakże wtedy, poczynając od króla Anglii Edwarda III, wielu monarchów europejskich odmówiło spłacania swoich długów[3]. Istnieją głosy, iż grupa zainteresowana osiągnięciem dominującej roli w polityce europejskiej poprzez zdobycie potęgi ekonomicznej, a także, by zrekompensować sobie straty poniesione przez niewypłacalność dłużników, stała za wywołaniem tzw. Czarnej śmierci. Pozbawione znamion moralności i skrupułów zachowanie stowarzyszenia sprawiło, iż przylgnęła do nich nazwa wymyślona przez opinię publiczną ”Wenecka Czarna Szlachta”.
Śmierć dużej liczby mieszczan i szlachty w wyniku zainicjowanej epidemii[4], sprawiła, że duży odsetek majątków, ziemi etc. po zgonach ich poprzednich właścicieli wchodził na rynek wtórny po bardzo niskich cenach[5]. "Gwelfowie" na tym skorzystali, skupując "osierocone" majątki, przejmując ”za grosze” domy bankierskie Florencji i innych miast. Wzmocnili sobie tym samym swą pozycję materialną, a zarazem i polityczną względem opozycji politycznej. Od tamtej pory weszli na drogę prosperity.
Od roku 1505 do lat 20. XVI wieku, możni Weneccy wspierali i utrzymywali eksport ksiąg wolnomyślicielskich do księstwa Saksonii, gdzie w Gocie, Georgenthal, Wittenberdze rozwijał się na bazie filozofii greckiej ruch opozycyjny względem papiestwa. Wspierając ferment umysłowy w północnych Niemczech[6], utwierdzając Lutra w jego tezach[7] wenecka Czarna Szlachta przyczyniła się do podziału chrześcijaństwa na frakcję katolicką i protestancką.
Józef Hieronim Retinger (ur. 17 kwietnia 1888 w Krakowie, zm. 12 czerwca 1960 w Londynie) - polski literaturoznawca, pisarz i polityk, doradca Władysława Sikorskiego; organizator Kongresu Haskiego, sekretarz generalny Ruchu Europejskiego, jeden z twórców Wspólnoty Europejskiej; cichociemny, wolnomularz.
Był synem adwokata, Józefa Stanisława Retingera, pochodzącego z niemieckiej rodziny przybyłej do Polski w XVII lub XVIII w. Po nagłej śmierci ojca chłopcem zaopiekował się Władysław Zamoyski. W 1906 rozpoczął studia na Sorbonie. W 1911 wyjechał do Anglii, gdzie nawiązał kontakt z Józefem Korzeniowskim (Conradem). W 1917 z Hiszpanii udał się do Meksyku, gdzie był doradcą prezydenta oraz założyciela Partii Narodowo-Rewolucyjnej - Plutarco Eliasa Callesa.
W czasach II wojny światowej był doradcą politycznym gen. Sikorskiego. Towarzyszył mu również we wszystkich podróżach, z wyjątkiem lotu w którym Sikorski zginął. Od 14 sierpnia 1941 do 5 września 1941 chargé d'affaires RP przy rządzie ZSRR (pierwszy przedstawiciel dyplomatyczny RP po wznowieniu stosunków dyplomatycznych w konsekwencji układu Sikorski-Majski).
Był najstarszym wiekiem cichociemnym, zrzuconym do kraju nocą z 3 na 4 kwietnia 1944 r. na placówkę Zegar, 26 km na wschód od Warszawy; posługiwał się wówczas nazwiskiem Paisley oraz kryptonimami Salamander i Brzoza. Według Normana Daviesa przyleciał w celu oceny siły armii podziemnej i ugrupowań komunistycznych w wojennej Polsce i przekazania tych informacji bezpośrednio Brytyjczykom, dla których informacje polskiego rządu na emigracji, a także sowietów nie były wystarczająco wiarygodne. Według innych źródeł[1] by, znając ustalenia konferencji teherańskiej w sprawie Polski, podjąć próbę stworzenia w okupowanym kraju podziemnego rządu z silną reprezentacją lewicy, który mógłby zostać uznany przez Stalina - dlatego spotykał się m.in. z przedstawicielami PPR. W trakcie jego pobytu oddział likwidacyjny KG AK pod krytonimem 993/W podejmował kilkakrotne próby pozbawienia go życia. Próba otrucia (z użyciem białego proszku - najprawdopodobniej wąglika płucnego) mogła być przyczyną złego stanu zdrowia, utrzymującego się aż do śmierci[2]. Kulisy operacji "Most III" (powrót z okupowanej Polski do Brindisi) opisał Marek Celt, współtowarzysz Retingera. Retinger dostarczył do okupowanej Polski kilka mln dolarów (jak każdy cichociemny) dla wspomożenia Polskiego Państwa Podziemnego.
Po wojnie był orędownikiem zjednoczenia Europy. Miał wolny wstęp[potrzebne źródło] zarówno na Downing Street 10 jak i do Białego Domu. Był inicjatorem pierwszego spotkania i aż do swej śmierci w 1960 roku sekretarzem Grupy Bilderberg
Odpowiedż- obydwa hasła można osiągnąć rozwijając je ze strony z opisem gruoy Bilderberg.
A teraz pytanie dodatkowe?
Czy sprawa wypadku Geremka kiedykolwiek się wyjaśni?
- barbarawitkowska - blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

42 komentarzy
1. Szkoda ,że nkt
nie pociągnął tego wątku, bo niewykluczone, że Retingerowi zawdzięczamy sporo z naszych powojennych nieszczęść. A i Czarna Śmierć w kontekście teorii spiskowej nie jest tak znowu popularnym tematem.
barwit
2. Rettinger sam w sobie jest bardzo zagadkowym wątkiem,
łączenie z Czarnymi Gwelfami jest bardzo trafnym skojarzeniem, wielką parabolą albo nawet tylko porównaniem.
Czytając twój Tekst, miałem inne skojarzenie. Będąc młodym studentem zostałem przez młodą doktorantkę poddany testowi chińskiego pudełka. Byłem jednym z bardzo wielkiej grupy ludzi włączonych w ten sposób do międzynarodowego programu badań ludzkiej inteligencji. Test nieco przeciągał się, a młoda doktorantka opowiedziała mi tak wiele o wtedy współczesych teoriach życiowej i intelektualnych sprawnościach naszego gatunku. Mam oczywiście na myśli bardzo już rzadki gatunek homo sapiens.
Pani psycholog, relacjonowała wyniki jakiś wielkich amaerykańskich badań nad inteligencją, z których wynikało, że mniej niż 25% ludzkiej populacji rodzi isę z takimi cechami umysłu, które umożliwiają im samodzielne rozwiązywanie problemów Jest to jednak potencjał niebywale rozrzutnie trwoniny. Znakomita większość dobrze urodzonych głowaczy zamienia się w superinteligentnych kretynów, zdolnych jedynie do mielenia jęzorem po próżnicy. Mój znajomy, bardzo znany lekazr medycyny pracy poświęcił sporo czasu, by rozmaitymi badaniami wskazać na mechanizm tego marnotrawstwa
michael
3. Michael
Czytając Twój tekst przypomniałam sobie, że podczas tworzenia notki ( poszłam na skróty za wiki) coś mi się wzrokowo nie zgadzało. Nie chciało mi się sprawdzać co i oto jest odpowiedź.Za jakimś niekoniecznie douczonym usunęłam jedno t z nazwiska Rettingera. I już masz jedną z odpowiedzi na temat powyższego eksperymentu- zwykłe lenistwo.
barwit
4. "Pani psycholog,
"Pani psycholog, relacjonowała wyniki jakiś wielkich amaerykańskich badań nad inteligencją, z których wynikało, że mniej niż 25% ludzkiej populacji rodzi isę z takimi cechami umysłu, które umożliwiają im samodzielne rozwiązywanie problemów."
Na większości różnych ćwiczeń i szkoleń z motywacji, rozwiązywania problemów (czyli tzw. miękkich umiejętności) daje się słuchaczom prostą zagadkę, którą jednak jakieś 80% nie rozwiązuje. Kartka z punktami i trzeba je połączyć w prostokąt bez odrywania pisaka od papieru. Wszyscy oczywiście skupiają się na liczbie punktów, nie zauważając, że w regułach nie zabroniono wyjścia poza punkty- w końcu ostatecznie wyjdzie prostokąt :>
Ludzi uczy się działać w ramach systemu, nie myśleć samodzielnie. Poza nim.I to jest największa porażka.
http://blogmedia24.pl/node/17893?page=8
:::Najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku:::
'ANGELE Dei, qui custos es mei, Me tibi commissum pietate superna'
5. I widzisz Barbaro, nie zauważyłem Twojej pomyłki,
a Rettinger napisałem przez dwa tt. To chyba jednak nie lenistwo.
michael
6. Pani Psycholog...
Pani psycholog relacjonowała wyniki amerykańskich badań nad inteligencją, z których wynikało, że mniej niż 25% ludzkiej populacji rodzi się z takimi cechami umysłu, które umożliwiają im samodzielne rozwiązywanie problemów Jest to jednak potencjał niebywale rozrzutnie trwoniny. Znakomita większość dobrze urodzonych głowaczy zamienia się w superinteligentnych kretynów, zdolnych jedynie do mielenia jęzorem po próżnicy.
Mój znajomy, bardzo znany lekarz medycyny pracy poświęcił sporo czasu, by rozmaitymi badaniami wskazać na mechanizm tego marnotrawstwa. Mówił, że marnowanie potencjalnych talentów bierze się po pierwsze, wprost z osobowości tych ludzi, których lenistwo, nadmierna pewność siebie i wielka podatność na demoralizację wyprowadza ich na manowce. Opowiadał, jak koszmarnym zgromadzeniem nieudaczników, przepełnionych pychą i pogardą do człowieczeństwa jest klub, zwane Mensą.
A po drugie, innym czynnikiem jest planowe wyniszczanie zdolności ludzi utalentowanych, czym z sadystyczną bezwzględnością zajmuje się współczesny system edukacyjny i wychowawczy. Oficjalne procedury wychowania, które pod pozorem obłąkanej równości, walki z dyskryminacją i dawaniem wszystkim równych szans prowadzą do gwałtownego równania w dół i zwalczania wszelkich talentów, eksterminowania ludzi wyróżniających się.
Dlaczego kretyn nie może być profesorem matematyki na Uniwersytecie Warszawskim?
Toż to dyskryminacja!!!
I już mamy nową akcję:
- Kretyni na katedry!
Moja Mama, magister pedagogiki specjalnej, zatrudniona jako nauczycielka i wychowawczyni otrzymywała pod opiekę dzieci zdyskwalifikowane w normalnym systemie szkolnym. Wśród tych rzekomo niedorozwiniętych i sprawiających trudności wychowawczych maluchów moja Mama znajdowało jako poważną większość, dzieci bardzo zdolne albo nawet wybitne. Czy wyobrażasz sobie reprezentację Szkoły Specjalnej odnoszącą sukces na olimpiadzie matematycznej?
W sumie, pan doktor medycyny pracy Piotr K. oszacował, że w Polsce, w konsekwencji tych wszystkich procesów jest co najwyżej 200 osób rzeczywiście sprawnych umysłowo, odpowiednio przygotowanych i dostatecznie rozumiejących rzeczywistość, aby naprawdę mogli samodzielnie rozwiązywać problemy, aby byli zdolni do kreatywnej i produktywnej współpracy z innymi ludźmi.
I kiwał głową ze smutkiem:
- Nawet połowy sejmowej sali nie da się takimi ludźmi zapełnić.
michael
7. Michael
jednak zwykłe lenistwo, bo nie chciało mi się sprawdzić, chociaż podejrzewałam , że coś nie gra.
Ale to rzeczywiście nie jedyna odpowiedź.
Myślisz , że jestem trochę niedouczona? Wal śmiało nie obrażę się, staram się uczyć na błędach.
Pozdrawiam
barwit
8. Nawet połowy sejmowej sali nie da się takimi ludźmi zapełnić.
I ta bardzo mała liczba mnie zdziwiła i zainspirowała. Pierwsze co mi do głowy przyszło, już jako fizykowi, to fakt, że tak niewielka elita nie jest zdolna do przetrwania w żadnej populacji, nie jest nawet zdolna do ujawnienia swojego istnienia. Po wtóre, ten mechanizm negatywnej selekcji niestety jest faktem, faktem jest więc także ponure zjawisko, polegające na tym, że akurat ci ludzie, sprawni umysłowo i na tyle rozumiejący rzeczywistość, aby mogli samodzielnie rozwiązywać problemy, zdolni do kreatywnej wspólpracy z innymi ludźmi nie są nigdzie politycznie reprezentowani.
Tak jest, ponieważ ci ludzie nie są zdolni do ujawnienia swojego istnienia, ale nawet nie chcą się ujawnić. Przecież widzą co się dzieje.
Widzą przecież ogromne platformy totalitarnych głupców, siedzących za sterami rozszalałych walców drogowych, które wyrównują, miażdżąc wszystko co inne, samodzielne, wyróżniające się, gniotąc na wszelki wypadek wszystko, czego przerażony sternik nie rozumie, a w czym widzi zagrożenie.
i jako zainspirowany, łamałem sobie głowę i doszedłem do dwóch wniosków, które teraz mogę sformułować tak:
WNIOSEK PIERWSZY:
Wszelkie elitarne współczesne komitety, Czarni Gwelfowie, Bilderbergi oraz inne kręgi ludzkich piekieł z pewnością nie rekrutują się z szeregów tych ludzi ,których tak mało, to nie żadne elity i wcale nie osoby, które wiedzą i rozumieją więcej i potrafią cokolwiek samodzielnie zrobić. Przeciwnie, są to przepełnieni pychą i pogardą durnie, wypchnięci przez rozgrzany komin negatywnej selekcji, to są chmary małostkowych inadętych sterników rozszalałych maszyn ciężkich, którym wydaje się wiele, ale którzy w rzeczywistości nie mają pojęcia o wyobrażeniu.
michael
9. WNIOSKI DWA i POSŁOWIE
WNIOSEK PIERWSZY:
Wszelkie elitarne współczesne komitety, Czarni Gwelfowie, Bilderbergi oraz inne kręgi piekieł, to z pewnością w XXI wieku są anachronicznym przeżytkiem. Tak jest, ponieważ z pewnością nie rekrutują się z szeregów tych ludzi, których tak mało, to nie są żadne elity ani osoby, które wiedzą i rozumieją więcej i potrafią cokolwiek samodzielnie zrobić. Przeciwnie, są to przepełnieni pychą i pogardą durnie, wypchnięci przez rozgrzany komin negatywnej selekcji, to są chmary małostkowych i nadętych sterników rozszalałych maszyn ciężkich, którym wydaje się wiele, ale którzy w rzeczywistości nie mają pojęcia o wyobrażeniu.
WNIOSEK DRUGI:
Geniusz i ogromne możliwości i talenty człowieka wcale nie zależą od ilorazu inteligencji, są z nim co najwyżej skorelowane. Dotyczy to także geniuszu i talentów w dziedzinach czysto intelektualnych. Talent i wrodzone predyspozycje mają tu istotne znaczenie, ale decyduje wyuczona umiejętność posługiwania się narzędziami pracy umysłowej. W ten sposób, moim zdaniem, praktycznie wszyscy mamy szansę na geniusz. Potrzebna jest odrobina talentu i ogromna praca. Tak mawiał Albert Einstein, który był, zgodnie z kryteriami Katarzyny Hall, kimś miernym i mało zdolnym.
Ktoś, kto nie umie myśleć, niczego nie wymyśli, żeby nie wiem jak się wytężał, niczego nie wyduma, choćby się skichał.
PO SŁOWIE:
W chrześcijańskiej i łacińskiej cywilizacji europejskiej nośnikiem nauki posługiwania się narzędziamu pracy umysłowej było siedem sztuk wyzwolonych, trivium i quadrivium, które zostały w 100% usunięte ze wszystkich współczesnych, poprawnych politycznie szkół Katarzyny Hall. Produktem takiego szkolnictwa może być jedynie chmara, wręcz miliardy małych półtusków.
michael
10. Barbara Witkowska. Sprawa jednego "t"
Proponuję skorzystanie z funkcji EDYTUJ, widocznej w nagłówku wyświetlanego przez Ciebie własnego wpisu. Wtedy będziesz miała możliwość dodania panu Rettingerowi drugiego "t".
Wtedy będzie zgrabniej.
A tego typu literówki zdarzają się nam wszystkim, i po to mamy funkcję "edytuj", abyśmy mogli robić korekty.
michael
11. 7 sztuk wyzwolonych
trivium ( od tego trywialność)- gramatyka, logika , retoryka- a zatem pisanie, myślenie, mówienie,
quadrivium w skrócie nauki o liczbach -czystych (arytmetyka),w przestrzeni (geometria), w czasie (muzyka), w ruchu i przestrzeni(astronomia).
Z mojego podwórka- niestety muzyki dziś nikt już nie traktuje jak nauki o liczbach stąd linearna horyzontalność, która jest końcem tak pojętej muzyki (mowa oczywiście o muzyce tzw poważnej)
PS to nie była literówka, a i nie o program chodzi. Chodzi o to, że jesteśmy z lenistwa niedokładni i stąd konfuzja. Ponieważ nie ma prawdy prawie doskonałej należy pilnować absolutnej precyzji. A mi się zwyczajnie nie chciało.
barwit
12. A potem sie dziwic, ze Polska
G.... dostala po wojnie.
Sorry.
Po prostu sorry.
Pisalem dzis o tym u majkela, ale widac za glupi jestem, zeby cos tam podsumowac, bo lubimy klepac coraz wyzsze poziomy, sztuka, analiza, UMYSL.
Prawda jest taka, ze nawet jak nam sie cos udaje to tylko dlatego, ze nam dali.
To oni nas caly czas rozgrywaja a my jak ci idioci ANALIZUJEMY, wchodzimy na WYZSZE POZIOMY itd itd.
Biernosc kompletna.
Ale coz.
Tak to juz jest.
Od rozgrywania to sa inni.
My jestesmy od roboty.
"Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,
Ze snu się budząc: „W r ó ć m y ż znów do snu.”
C.K.Norwid
--
Znaczy sie narod spiacych krolewien i spiacych krolewiczow.
Od dawna dawna...
13. Spiskowy
bo, nie mieliśmy szczęścia do elit. Może w przyszłości będzie lepiej.
barwit
14. Przy Stalinie
stal caly swita z Beria na czele a takimi cudotworcami jak Kaganowicz.
Przy Pilsudskim stal Anatol Muhlstein
Przy Sikorskim Retinger
A dzis wystarczy sie przyjrzec Michnikom, Niesiolowskim, Walterom, Wejchertom, Solorz Zakom, Szczukom, Bartoszewskim, Mazowieckim, Buzkom itd itd itd.
I kto tu kogo rozgrywa.
KTO TU JEST ELITA?
I gdzie tu jest miejsce na SZCZESCIE - NIESZCZESCIE?
Otoz barbaro, przepraszam, ale "szczescie do elit" nie ma nic wspolnego z naszym polozeniem. To nie kwestia szczescia. To kwestia glupoty, naszej glupoty i pracy, ciezkiej pracy gorali ze wzgorza Golan.
"Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,
Ze snu się budząc: „W r ó ć m y ż znów do snu.”
C.K.Norwid
--
Znaczy sie narod spiacych krolewien i spiacych krolewiczow.
Od dawna dawna...
15. @ spiskowy. Nie wmawiaj SOBIE głupoty, bo w nią uwierzysz,
czyli odwalisz spory kawał roboty za tych górali właśnie.
Cały pomysł wojny informacyjnej, zwany czasem przez tych górali Hasbarą, właśnie na tym polega, by to Oni się nie przemęczali, niepotrzebnie własnej energii nie zużywali. Cała paskudną robotę podrzucają komu innemu, wybierają kasztany z ognia cudzymi rękami. A ty, niestety, drogi kolego, perfekcyjnie robisz to, czego Oni chcą i potrzebują
Piszesz o naszej głupocie.
W tym co napisałem jest wielki skrót myślowy, ale jednak zachowujący istotę rzeczy.
Naszą misją drogi kolego jest zachęta, jest takie działanie, aby Polakom znowu zachciało się chcieć. Nie ruszy tyłka nikt, kto jest przekonany o własnej słabości, nikt, kto nie wierzy we własne siły i na dokładkę nie bardzo wie, co może zrobić.
Niebieski Smurf Maruda nic tylko lata, biega i narzeka.
A to to, a to tamto, jacy my jesteśmy biedni, nieszczęśliwi i zasmarkani i jak bardzo nam się nie uda.
ZAPYTAM:
Dlaczego ostatnio różni posłańcy smętnego czerepu wrzeszczą, aby wywalić Henryka Sienkiewicza ze zbioru polskich lektur obowiązkowych?
ODPOWIEM:
Bo pisał ku pokrzepieniu serc.
Tak to jest, kolego.
michael
16. majkel
I dlatego, ze ty wierzysz w "pokrzepienie serc" smiesz takze twierdzic, ze ja "robie to co oni chca i czego potrzebuja"? A w "badzmy razem" tez wierzyles?
To mi sie podoba.
Majkel.
Moze przyjaraj troche trawy co?
Od razu bedzie fajnie.
Real jest taki smutny i przygnebiajacy...
Tobie sie cos pomylilo michael.
Ja sam smiem twierdzic, ze Polska byla i bedzie WIELKA.
Albo MOZE BEDZIE.
To sie okaze.
Co nie oznacza, ze mam zamykac oczy i uszy na glupote i nawinosc.
I mam wrazenie, ze twoj komentarz ma podloze emocjonalne, pozarozumowe.
"Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,
Ze snu się budząc: „W r ó ć m y ż znów do snu.”
C.K.Norwid
--
Znaczy sie narod spiacych krolewien i spiacych krolewiczow.
Od dawna dawna...
17. Real jest taki smutny i przygnębiający...
Widać, piwka Ci brakuje, porządny kufel by się przydał. Jarania nie radzę, po nim nastrój jeszcze bardziej robi się tragiczny.
A w ogóle, a propos tego, że real jest taki smutny i tragiczny.
Gówno prawda.
michael
18. Faktem jest
że nie rozliczaliśmy swoich przywódców za efekty.
Pozdrawiam.
barwit
19. @ michael
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=ironia&sourceid=Mozilla-search&od=0
"Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,
Ze snu się budząc: „W r ó ć m y ż znów do snu.”
C.K.Norwid
--
Znaczy sie narod spiacych krolewien i spiacych krolewiczow.
Od dawna dawna...
20. Majkel
Kup sobie najlepiej nie obcieta wersje.
"Listy z podrozy do Ameryki", gdzie zobaczysz co Sienkiewicz pisal o goralach.
A to pozytczeny idiota!
Tak pesymistycznie pisal!
Byl narzedziem zydowskim, i robil dokladnie to co ONI (przez wielkie O jak napisales) chcieli.
A mogl przeciez nie pisac tych listow...
"Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,
Ze snu się budząc: „W r ó ć m y ż znów do snu.”
C.K.Norwid
--
Znaczy sie narod spiacych krolewien i spiacych krolewiczow.
Od dawna dawna...
21. Spiskowy. Każdy ma chwile słabości.
A Leszek Długosz mówił w wywiadzie Rafała Kotomskiego z Leszkiem Długoszem dla Gazety Polskiej o prawie artysty do własnych poglądów, a także o ideale polegającym na tym, aby deklaracja polityczna artysty nie wpływała na odbiór jego sztuki.
Dodałbym do tego moje osobiste przekonanie.
Oto Ono:
Zmorą odziedziczoną po półwieczu komunizmu w PRL i następnych dwudziestu latach jego utrwalania w III RP jest degradacja umiejętności myślenia i analizowania rzeczywistości. Jednym z przejawów tej degradacji jest jednowymiarowe widzenie wszystkiego. Ludzie jak koń, wszystko widzą osobno. Komuniści wkręcili w Polskę przekonanie, że świat jest prosty, jak kij do lania, nawet budowa cepa jest już za skomplikowana. POroduktem tego typu myślenia są takie opinie: Łysiak i Długosz to PiS, do wora z nimi. No i masz, cokolwiek warta ich sztuka, nie masz recenzji, nie masz żadnej informacji, nie ma nic. Nie ma tych ludzi, ponieważ jest surowy zapis cenzury.
Myślenie systemowe powoli jest wykorzeniane, wypalane do ostatniego źdźbła. Katarzyna Hall w MEN i cała reżimowa propaganda, aż stęka, aby ludzie ani nie dostrzegali, ani nawet nie próbowali zrozumieć złożoności tego swiata, nie próbowali analizować rzeczywistości taką jaka Ona jest. Wszystko ma być proste i zupełnie czarno-białe.
A tymczasem świat jest naprawdę bardzo skomplikowanym systemem, w którym równocześnie działają różne siły, dzieją się różne procesy, ściera bardzo dużo różnych interesów. Ludzie, nastawieni na prostoduszną ocenę i wydawanie skrajnych opinii na podstawie jednej, nawet potężnej przesłanki "prawie zawsze się mylą", są skazani na niezrozumienie rzeczywistości, są skazani na błądzenie po omacku. Taki jest cel ONYCH, aby Polacy rzeczywiście w swoim jednowymiarowym widzeniu świata wychodzili na głupców, aby faktycznie byli głupcami.
Sztandarowym przykładem takiego, haniebnie jednowymiarowego widzenia świata jest polityka zagraniczna, której jedynym celem są "Dobre stosunki z Rosją."
I to by było na tyle.
michael
22. @ Spiskowy - wobec powyższego - zastanów się
ile można zaproponować różnych sensownych hipotez dotyczących relacji pomiędzy rzeczywistym działaniem Henryka Sienkiewicza ku pokrzepieniu serc, a jego wiedzą o aktywności ONYCH.
A może prawda jest zupełnie inna?
A może on pisał jak zwariowany, odcinek po odcinku, po prostu dla pieniędzy?
A posługiwał się tym pokrzepianiem serc, aby ludzie te odcinki chcieli czytać?
A może On nawet pojęcia nie miał, że to co robi, jest dla pokrzepienia serc?
A może On po prostu robił w tamtych czasach "kino akcji"?
Może jego atrakcyjne fabularnie dzieło było wykorzystywane do pokrzepiania serc przez innych ludzi, przez recenzentów, innych publicystów, przez redaktorów naczelnych zamawiających konkretny charakter drukowanego serialu?
Pomyśl chłopie, ile jest zupełnie prawdopodobnych możliwości?
Ja nie wiem, nie jestem literaturoznawcą, jestem fizykiem.
Widzę rezulatat, który bardzo dobrze przysłużył się Polsce.
I absolutnie nie zastanawiam się nad tym, czy Sienkiewicz był Góralem, czy Czechem, a także pojęcia nie mam o Jego życiu erotycznym. Nie wiem.
Ale doceniam wynik.
Jego praca złożyła się w całość z pracą innych, którzy byli przekonani, że Polsce potrzebna jest praca ku pokrzepieniu serc, a także wielu innych pozytywistów, którzy działali w przekonaniu, że Polsce potrzebna jest praca u podstaw.
Liczy się to złożenie, spotkanie się wysiłku tysięcy Obywateli, dla których Ojczyzna to zbiorowy obowiązek.
michael
23. @ Michael
Wiesz ja sadze, ze ja popelnilem blad w mysleniu, ze ja mowie do tych co wiedza. A nie do tych co potrzebuja "pozytywnego wsparcia". Znaczy bez przesady, nie wszyscy tu potrzebuja "pozytywnego myslenia", tego nie twierdze ale wyraznie widac, ze i tacy sie znajda.
Jak sam zdaje sie przetrenowales, i mi sugerowales, wiec moge ci chyba przypomniec: piwo zalatwia sprawe. Wg mnie nie zalatwia, ale skoro na ciebie dziala... Smacznego.
Rozumiem tez, ze wg ciebie to co ja pisze jest wlasnie "bladzeniem po omacku".
Przyznaj sie szczerze - zwyczajnie EMOCJONALNIE ci nie odpowiada to co ja pisze.
To sa uczucia nieprawdaz? Tym bardziej, ze akurat o ten narod, o te nasza Ojczyzne jestem w stanie walczyc jak lew. Mimo jednak wszystko odrzuca mnie od slepej naiwnosci. Bo przez tzw "uzytecznych idiotow" karmiacych sie pozytywistyczna propaganda caly czas nasz roluja. Roluja jak gowniarzy.
Powtorze jeszcze raz to co gdzies napisalem. To co sie dzis dzieje, to ze narod zaczyna sie budzic nie jest zadna zasluga zadnych tam prawicowcow i narodowosciowych myslicieli. to jest zasluga tylko i wylacznie tych, ktorzy sa po drugiej stronie: Tuskow, Komorowskich, Merkelowych, Putinow i calego tego inwentarza. Dzis za przeproszeniem kazdy idiota zaczyna czuc, ze go "rzna".
I my jako jakas tam prawica robimy jak na razie jedno: jakos sie dostosowujemy. Tylko tyle. Jedni dostosowuja sie "pozytywistycznie" - zreszta wybiorczo, bo akurat Sienkieiwcz pisal o zagrozeniach dla Polski w swoich listach, co polecam. Inni dostosowuja sie realistycznie. Osobiscie, przy calym moim bagazu emocji (kazdy z nas ma jakies nieprawdaz?) ja wole wybrac te druga druzyne. Bez obrazy, ale propagande to ja wole zostawic dla tych co tego potrzebuja. A samemu wole starac sie opisac prawdziwe przyczyny.
Sorry.
Po prostu sorry.
"Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,
Ze snu się budząc: „W r ó ć m y ż znów do snu.”
C.K.Norwid
--
Znaczy sie narod spiacych krolewien i spiacych krolewiczow.
Od dawna dawna...
24. Polsce potrzebna jest
i świadomość wielkości własnej historii i docenienie swojej realnej siły ( bardziej od nas doceniają ją nasi wrogowie) i skrupulatna analiza własnych błędów. Jak każdemu narodowi.
Na dzień dzisiejszy i z jednym i z drugim jest FATALNIE.
barwit
25. @ Michael
Alez ty relatywizujesz, czyli ateizujesz.
To raz.
w ten sposob mozesz KAZDY FAKT podwazyc.
Dwa:
Polsce potrzebna jest praca ku pokrzepieniu serc.
Kto mowi, ze nie?
Ale nie eliotom!
Te przeciez powinny wiedziec jak wyglada swiat a nie sie oszukiwac!
Ja nie rozmawiam z cala Polska, tylko z prawicowymi blogerami, od ktorych wymagam trzezwosci osadu. Bo jak oni nie beda mieli tej trzezwosci to kto ja ma miec? No kto?
Z ludzmi, ktorzy nei maja calej tej wiedzy co ci tutaj na BM24 ja sila rzeczy rozmawiam inaczej. Zaloze sie, ze ty tez.
"Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,
Ze snu się budząc: „W r ó ć m y ż znów do snu.”
C.K.Norwid
--
Znaczy sie narod spiacych krolewien i spiacych krolewiczow.
Od dawna dawna...
26. Spiskowy. Ale nie eliotom.
I. Zgadza się. Elity powinny wiedzieć. Ale te elity, nie są prawdziwymi elitami. To ludzie z łapanki, i to jeszcze po negatywnej selekcji.
A przy okazji, czy to słowo eliota, to wpisałeś niechcący, czy naumyślnie?
Jak patrzę na ten napis, to chce mi się to widzieć jako:
elita + idiota = eliota
II. Nie musisz się zakładać. To oczywiste.Pozdrawiam serdecznie.
michael
27. No i sobie pogadalem
Przypadkiem mi sie wpisalo.
Dobra niewazne.
Ty na dodatek nie czytasz co pisze.
Sugerowalem, ze elity, jakies tam szczatkowe siedza tu na BM24.
o tym pisalem uzywajac slow "eli(o)ty" - niech juz zostanie z tym "o".
A ty mi tlumaczysz, ze lze-elity nie sa elitami.
Masz chyba zbyt WIELOWEKTOROWE myslenie.
"Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,
Ze snu się budząc: „W r ó ć m y ż znów do snu.”
C.K.Norwid
--
Znaczy sie narod spiacych krolewien i spiacych krolewiczow.
Od dawna dawna...
28. @ barbarawitkowska
Co do swiadomosci
Takie dzis cudo mi wpadlo w lapy.
http://zenobiusz.wordpress.com/2011/05/20/agenturaw-sieci-podyskutujmy/
Ciekawe ile w tym prawdy?
Jak czytalem tam przyklad Spirita to w sumie musze powiedziec, ze rozumiem, czemu Aleksander Scios zawitalna BM24. To sie ladnie uklada. Po prostu ladnie pasuje.
"Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,
Ze snu się budząc: „W r ó ć m y ż znów do snu.”
C.K.Norwid
--
Znaczy sie narod spiacych krolewien i spiacych krolewiczow.
Od dawna dawna...
29. Pani Barbara Witkowska,
Szanowna Pani Barbaro
Po epoce Czarnych Gwelfow, nastała epoka Masonerii. Następcami masonerii są Iluminaci. New World Order. Stworzeni na zasadzie żydowkiej kabały.
Twórca Zakonu Iluminatów jest Żyd z Franfurtu, Mayer Amscheld Rothschild.
Ich celem jet zniszczenie wszystkich religii.
Rodziny
Komunizm w oparciu o doktryny Marksa.
Likwidacja rządów narodowych. Dziś już mamy Unie Europejską, która rządzi jakiej długości maja być ogórki.
Dziś czołowymi przedstawicielami Zakonu Iluminatów są:
Dominique Strauss-Kahn
George Soros, właśc. György Schwartz
Christine Lagarde francuska minister finansów.
L. Balcerowicz.
Ukłony
Michał Stanisław de Zieleśkiewicz
30. Spiskowy
to rzeczywiście cudo, dużo zbieżności z moimi obserwacjami na temat schematu manipulacji. Zaczyna się od religii albo Żydów, a na końcu- nie głosujcie na JK i PIS (chociaż PIS nieidealny).
barwit
31. @Basiu
A propos tego, co wyrazil Pan Michal, spojrz na ten obrazek (to widnieje na banknocie 1-dno dolarowym):

Spojrz jaki jest napis: Nuvus Ordo Seclorum - NWO.
T.
"Martwe dźwigi portowe nigdy nie będą Statuą Wolności".J.Ś.
LUBLIN moje miasto.
32. Pani Barbaro
Na Gwelfach sie nie znam, ale jestem za to ekspertem od wypadku Geremka ;)
Otoz bylo to cudowne zejscie z tego swiata najwiekszego polskiego szkodnika w skutek patriotycznych modlow za Ojczyzne na Jasnej Gorze.
Owo katolicko-narodowe modlitewne czuwanie, odbylo sie z incjatywy Radia Maryja w Swieto Maryjne. Naturalnie nikt owej smierci nie wymadlal, lecz warto zwrocic uwage, ze wlasnie wowczas Bog zabral od nas naszego szkodnika.
Wojciech Kozlowski
33. Pan Kozłowski
no, ale ktoś musiał być narzędziem w ręku Pana.
barwit
34. Pani Witkowska
Ale on sam prowadzil.
Odbierzmy to jako znak. Ks. Natanek (akurat slucham - 23 maj) nawet smierc biskupa z Lublina odczytuje za znak.
Zacznijmy je odczytywac.
Pozdrawiam
Wojciech Kozlowski
35. Ukazal sie tam tekst o masonerii
http://gloria.tv/?media=160260 Moze byc ciekawy, poczytam w niedziele.
Wojciech Kozlowski
36. Wojciech Kozłowski
prowadzić mógł sam, ale kółko mógł ktoś podpiłować, albo do kawy czegoś dosypać?
W przedziwny sposób uciszyli sprawę wypłaty odszkodowania dla drugiego uczestnika wypadku bez wyroku sądowego. Nie ma w Polsce takiej procedury, wiem coś o tym.
Faktem jest , ze odszedł w charakterystycznym momencie- przed światową zmianą dekoracji.
barwit
37. Zamach na Geremka?
Pani zartuje. A nie slyszala Pani nic o wyfruwajacym ptaku?
Zlosliwcy odnajdywali przyczyny w temacie pracy doktorskiej.
Wojciech Kozlowski
38. wiele sie mowi
O ornitologii profesora Geremka. I jego zamilowaniu do milosniczek ptakow.
"Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,
Ze snu się budząc: „W r ó ć m y ż znów do snu.”
C.K.Norwid
--
Znaczy sie narod spiacych krolewien i spiacych krolewiczow.
Od dawna dawna...
39. Niestety nie słyszałam
ale mniej więcej rozumiem, znaczy , że miał piękną śmierć. Nie zasłużył.
barwit
40. A cóż byłó tematem
pracy, że zapytam?
barwit
41. @ barbarawitkowska
A tego z ta pieknoscia to nie wiadomo. Bo moze mu ptak odfrunal zanim zmarl? Trudno orzec. Malo w tej sprawie wiadomo. Ludzie gadaja.
"Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,
Ze snu się budząc: „W r ó ć m y ż znów do snu.”
C.K.Norwid
--
Znaczy sie narod spiacych krolewien i spiacych krolewiczow.
Od dawna dawna...
42. W takim razie
wiele bym się nie pomyliła. Zamiast kawy, czy podpiłowanych kółek latający ptak?
barwit