Lasy Piaśnickie zwane Kaszubską Golgotą - miejsce kaźni wielu tysięcy przedstawicieli polskiej inteligencji
Trwają prace nad ustalaniem listy pomordowanych w Piaśnicy.
Jest szansa, że poznamy kolejne nazwiska ofiar pomordowanych przez hitlerowców w Lasach Piaśnickich (koło Wejherowa) podczas II wojny światowej. Do tej pory w tej - potocznie nazywanej - Kaszubskiej Golgocie zginęło wiele tysięcy przedstawicieli polskiej inteligencji oraz pacjentów polskich i niemieckich szpitali psychiatrycznych.
- Piaśnica jest pierwszym i największym miejscem (około 250 hektarów) bezpośredniej eksterminacji hitlerowskiej w Europie podczas II wojny światowej. Bezpośredniej, czyli mam tutaj na myśli śmierć przez rozstrzelanie - wyjaśnia Regina Osowicka, były członek Komitetu Piaśnickiego, która za upamiętnianie męczeństwa tysięcy pomordowanych Polaków w Piaśnicy została wyróżniona nagrodą Polcul Foundation.

(© T.Smuga)
Do tej pory, dzięki badaniom Elżbiety Grot,
kustosz Państwowego Muzeum Stutthof w Sztutowie, ustalone zostały 852
nazwiska osób z szacowanej na 12 tysięcy liczby ofiar.
I jest szansa na poznanie kolejnych setek nazwisk.
Zidentyfikują kolejne nazwiska zabitych w Lasach Piaśnickich?
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
1 komentarz
1. Przewodnicząca niemieckiego
Przewodnicząca niemieckiego Związku Wypędzonych (BdV), Erika Steinbach
przyjeżdża dzisiaj na Pomorze. W Gdańsku po południu ma spotkać się z
przedstawicielami Związku Mniejszości Niemieckiej.
Według programu, pobytu podanego
przez Biuro Poselskie Eriki Steinbach w Berlinie, w poniedziałek
Steinbach odwiedzi Rumię, gdzie się urodziła w 1943 r., a także Miejsce
Pamięci Narodowej w Piaśnicy.
W minioną niedzielę niemiecki tygodnik "Bild am Sonntag"
poinformował, że Steinbach ma też złożyć kwiaty pod tablicami
upamiętniającymi ofiary zatopienia w 1945 r. niemieckich statków.
Lokalne media podawały również, że przewodnicząca spotka się z
burmistrzem Rumi, ale w oficjalnym programie takich punktów nie ma.
Steinbach ma
się też spotkać z dziennikarzami na półgodzinnej konferencji prasowej.
Po południu w towarzystwie konsula Niemiec ma złożyć wieńce w Miejscu
Pamięci Narodowej w Piaśnicy. Od września 1939 r. do kwietnia 1940 r.
Niemcy wymordowali w lasach piaśnickich od 12 tys. do 14 tys. osób -
przedstawicieli polskiej inteligencji z Pomorza Gdańskiego, jak również
osoby narodowości polskiej, czeskiej i niemieckiej przywiezione z głębi
Rzeszy.
Erika Steinbach chciała spotkać się też z burmistrzem Rumi, Elżbietą
Rogalą-Kończak. Burmistrz zaproponowała wspólną wizytę na miejscowym
cmentarzu, na którym pochowani są polscy żołnierze polegli w czasie
kampanii wrześniowej w 1939 r., m.in. w walce o tzw. Kępę Oksywską.
Steinbach odmówiła wizyty na cmentarzu.
Przewodnicząca Związku Wypędzonych w Niemczech planowała też w czasie
swojej wizyty złożyć kwiaty pod - znajdującą się w Kościele Ludzi Morza
w Gdyni - tablicą upamiętniającą ofiary zatopienia w 1945 r. używanych
przez marynarkę wojenną niemieckich statków pasażerskich "Wilhelm
Gustloff", "Steuben" i "Goya". Redemptoryści, którzy są gospodarzami
kościoła, nie zgodzili się jednak na tę wizytę.
Przeciwko wizycie na Pomorzu przewodniczącej BdV protestuje też Stowarzyszenie Gdynian Wysiedlonych.
W minioną niedzielę niemiecki tygodnik "Bild am Sonntag"
poinformował, że 67-letnia Steinbach udaje się w dwudniową podróż do
Polski nie jako szefowa BdV, ale jako rzeczniczka frakcji chadeckiej ds.
praw człowieka i pomocy humanitarnej.
Erika Steinbach, z domu Hermann, urodziła się 25 lipca 1943 r. w Rumi
(niem. Rahmel) niedaleko Gdyni, jako córka żołnierza niemieckich wojsk
okupacyjnych feldfebla (podoficera) Wilhelma Karla Hermanna z Hanau koło
Frankfurtu nad Menem.
http://gdansk.naszemiasto.pl/artykul/917423,gdansk-protest-przeciwko-wiz...
Pani Steinbach nie przyjechała do nas w stroju kąpielowym, na plażę. To jest oficjalna wizyta,
którą organizował niemiecki konsul - mówił - próbuje nam wmówić, że
jesteśmy winni II Wojny Światowej. Nie możemy w tej sytuacji milczeć.
Pawłowicz stwierdził ponadto, że rząd leży plackiem przed Niemcami i Rosją.
- Jakie jest stanowisko rządu w sprawie wizyty Eryki Steinbach? Żadne - uważa Pawłowicz.
Po kilkunastu minutach uczestnicy pikiety próbowali przekazać
pracownikom konsulatu przygotowane wcześniej oświadczenie. Jednak nikt
nie otwierał drzwi do budynku. Oświadczenie zostało wrzucone do skrzynki
pocztowej. Cała pikieta trwała około pół godziny.
Czytaj także: Steinbach z niemieckiego Związku Wypędzonych z wizytą na Pomorzu
Maryla

Komentarze
Prześlij komentarz