Donacje dla Ukrainy od Polski w latach 2022-2026.
Ministerstwo Obrony Narodowej w popłochu odpowiedziało na aferę wokół przekazania Ukrainie supernowoczesnych pocisków PAC-3 MSE, „odtajniając” donacje w latach 2022-2026. Miało być pięknie, a wyszło jak zwykle. „Niestety wczorajsza konferencja i ‘ujawnienie’ listy sprzętu podarowanego Ukrainie można ocenić wprost jako wizerunkową katastrofę” - ocenił analityk wojskowy Jarosław Wolski, krytykując sposób prezentacji danych przez resort, ale dodając przy tym, ze „podane dane są niepełne i znów nie uwzględniają tego co policzyli ludzie z OSW lub kiedyś kancelaria Prezydenta”. Dodajmy przy okazji, że w informacji MON są również i wspomniane pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot.
Wizerunkowa katastrofa
Wszystko pięknie? Nie do końca. Konferencję szefa MON skrytykował dość dobitnie Jarosław Wolski, czyli youtuber i analityk wojskowy kojarzony jako sympatyzujący z obecną władzą, który to już w połowie czerwca publicznie pisał za pierwszymi ukraińskimi informacjami o przekazaniu rakiet pocisków PAC-3 MSE.
Czytaj także
Niestety wczorajsza konferencja i „ujawnienie” listy sprzętu podarowanego Ukrainie można ocenić wprost jako wizerunkową katastrofę która przy okazji pokazuje kilka rzeczy
— stwierdził w serwisie X Wolski, punktując fatalnie wykonanie techniczne prezentacji, jak również brak wskazania, „ILE było sprzętu”.
W miliardach PLN i Euro pomoc wygląda po prostu na małą ponieważ rynkowo wszystkie oddane T-72M1R i Leopardy 2A4 są odpowiednikiem jednej baterii IRIST-SLM od Niemców. Należało po prostu podać ILE podarowano sprzętu tam gdzie można było to zrobić. A podarowaliśmy grubo ponad 1000 sztuk „techniki” (czołgi, BWP, armatohaubice, wyrzutnie rakietowe, pojazdy opancerzone itp). Z tego sprzętu Ukraińcy wyekwipowali szacunkowo 8 brygad. Kompletnie zabrakło pokazania ILE było sprzętu ponieważ sama jego wartość rynkowa powoduje że przegrywa to w zestawieniu z dowolnymi darowanymi nowoczesnymi zestawami OPL. A darowane OPL nie uzbroiło szacunkowo 8 brygad SZU po stratach z 2022
— czytamy.
Co więcej, jak ocenił analityk, „podane dane są niepełne i znów nie uwzględniają tego co policzyli ludzie z OSW lub kiedyś kancelaria Prezydenta. Albo internauci jak @sjanus_pl”.
Ponownie prowadzi to do zaniżania skali pomocy. Brak wspomnienia o pomocy w zabezpieczenie materiałów pędnych i smarów dla Ukrainy uważam też za błąd. Ponad 3/4 paliwa dla SZU dostarcza polski Orlen
— dodał. Dlatego - jego zdaniem - „niestety ale teraz dostarczono dodatkowe paliwo do rzucana kwotami w mld Euro które dla polskiej pomocy wyglądają po prostu źle”. Nie byłoby tego gdyby operować ilością podarowanego sprzętu i od razu podano ile brygad SZU dzięki temu miało czym walczyć w 2023 roku.
Bardzo źle to rozegrano medialnie, fatalnie przygotowano szefa MON do wystąpienia , wybrano najgorszy dla nas możliwy sposób prezentacji danych (kwotowy). I nawet jak będzie to na dniach prostowane to nikt już na to nie zwróci uwagi za to polska pomoc będzie już stale kontestowana
— spuentował Wolski.Lista donacji
MON odtajniło informacje nt. wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026. Była to próba gaszenia pożar, po tym jak w przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia, że Polska miała w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. Oddanie ich w tajemnicy Ukrainie ostatecznie potwierdził wczoraj sam premier Donald Tusk.
Co przekazaliśmy Ukraińcom?
Szef MON poinformował m.in., że łączny koszt zrealizowanych donacji Polski dla Ukrainy wynosi około 16,45 mld zł, z czego 14,9 mld zł przypadło na lata 2022-2023. Wartość donacji w latach 2024-2026 wyniosła ok. 1,55 mld zł i stanowiła 9,4 proc. wszystkich donacji.
Mówiąc o przekazanym Ukrainie w latach 2022-2023 sprzęcie, szef MON wymienił czołgi T72, PT-91 i Leopard 2A4; transportery opancerzone i bojowe wozy piechoty Rosomak, BRDM i BWP-1; sprzęt artyleryjski: AHS KRAB, 2S1 Goździk, BM21, moździerze 120mm i 60mm; bezzałogowe statki powietrzne Warmate i FlyEye.
Wśród przekazanego wówczas sprzętu znalazły się też samoloty MiG-29; śmigłowce Mi-24; przeciwlotniczy zestaw rakietowy WEGA S-200; wyrzutnie NEWA S-125SC; zestawy przeciwlotnicze ZSU-23-4 (Szyłka) i ZSU-23-2; zestawy OSA wraz z rakietami.
Ukrainie w latach 2022-2023 przekazano również rakiety do zestawów KUB; amunicję czołgową; amunicję artyleryjską; amunicję moździerzową; karabinki GROT, PKM, AKMS i SWD oraz wyposażenie osobiste żołnierzy. Łączna wartość przekazanego sprzętu w latach 2022-2023 to 14,9 mld zł.
Koszt donacji dla Ukrainy od 2024 roku do obecnego momentu wyniósł z kolei 1,55 mld zł, co stanowi około 9,4 proc. udziału wszystkich donacji na rzecz Ukrainy.
Wśród przekazanych Ukrainie od 2024 roku środków znalazły się: pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot, bezpilotowy system „Scan Eagle”, pociski rakietowe, bomby lotnicze, przeciwpancerne pociski kierowane, pociski od granatników, aparaturę, osprzęt i części zamienne do techniki lotniczej i pancernej oraz systemów przeciwlotniczych „NEWA”, a także: amunicję czołgową, artyleryjską i moździerzową oraz wyposażenie indywidualne żołnierza.
Szef MON zapewniał, że decyzje o przekazaniu wyposażenia Ukrainie poprzedzane są analizą Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i nigdy nie zapadają bez wiedzy żołnierzy.
Żadna z donacji nie odbywa się bez rozmowy z wojskowymi. Tak naprawdę to od żołnierzy Wojska Polskiego zależy to, co możemy przekazać
— powiedział. https://wpolityce.pl/polityka/764383-mon-i-odtajnione-donacje-dla-ukrainy-wizerunkowa-katastrofa
Komentarze
Prześlij komentarz